Huawei Pura 90s Pro Max

Szukasz świetnego smartfona do zdjęć? Sprawdzam, co potrafi Huawei Pura 90s Pro Max

Artykuł sponsorowany

To już kolejny rok, w którym Huawei pokazuje, że fotografia to jego konik i stanowi ona kluczowy aspekt kolejnych flagowych smartfonów marki. Nowy Huawei Pura 90s Pro Max jest tym najlepszym z najlepszych i nie boi się żadnych fotograficznych wyzwań. Chodźcie, pokażę Wam, jak świetne robi zdjęcia.

Wszechstronny zestaw aparatów to klucz do sukcesu

Dziennikarstwo technologiczne to mój zawód już od niemal czterech lat i w zasadzie od początku zajmuję się przede wszystkim recenzjami sprzętu, przez co przez moje ręce – siłą rzeczy – przechodzi bardzo duża liczba smartfonów. Zdążyłem już przywyknąć do częstych pytań o to, jaki telefon ma najlepszą baterię albo robi najlepsze zdjęcia, ale równie często pada też pytanie o to, czym się kierować wybierając smartfon do fotografii.

Od dłuższego czasu powtarzam, że kluczowym aspektem w tym zakresie jest wszechstronność zestawu aparatów znajdującego się w danym smartfonie. Ma on być więc na tyle mocny, by każdym z obiektywów dało się zrobić bardzo dobre zdjęcie.

Rozłóżmy zatem tę tezę na czynniki pierwsze na przykładzie wspomnianego na wstępie, najnowszego Huawei Pura 90s Pro Max. Zdecydowanie stanowi on bowiem doskonały przykład smartfona o szerokich możliwościach fotograficznych, niebojącego się żadnych wyzwań podczas robienia zdjęć.

Choć ja osobiście pstrykając fotki najczęściej korzystam z teleobiektywu, tak nie da się ukryć, że to aparat główny jest tym grającym dla większości użytkowników pierwsze skrzypce. Istotne jest więc, by oferował maksymalnie wysoką jakość w każdych warunkach, bo przecież zdjęcia smartfonem robimy w różnych sytuacjach i niezależnie od tego chcemy, by zawsze wyglądały one dobrze.

Huawei Pura 90s Pro Max oferuje główny aparat z bardzo dużą i bardzo jasną matrycą o rozdzielczości 50 Mpix. Benefitem tego jest nie tylko duża liczba detali na fotkach, ale także możliwość uchwycenia wszystkiego na obrazku tak, jakbyśmy tego chcieli w dzień i w nocy. Dodatkowo, zaimplementowano tu ulepszony HDR, przez co świetnie wyciąga szczegóły zarówno z bardzo jasnych, jak i ciemnych miejsc w kadrze. To szczególnie przydatne, gdy robimy zdjęcia – na przykład – pod słońce, bo dzięki temu nie są one przepalone.

Huawei Pura 90s Pro Max

Ultraszeroki kąt jest często traktowany przez producentów trochę po macoszemu, ale wcale nie w przypadku Huawei Pura 90s Pro Max. Wciąż ma on bardzo wysoką rozdzielczość wynoszącą 40 Mpix, zatem ilość szczegółów zapisywanych na zdjęciach nim zrobionych pozostaje bardzo duża. Ponadto, dzięki relatywnie jasnemu obiektywowi dobrze radzi sobie w różnych, także trudniejszych warunkach oświetleniowych, jak chociażby w nocy.

I, wreszcie po trzecie – teleobiektyw. To on pozwala nam wykonywać zbliżenia do pewnej odległości bez strat na jakości. No i właśnie, uważam, że kluczowe w tym aspekcie jest to, jakie zbliżenie optyczne oferuje dany smartfon. Jeśli jest ono zbyt duże, wówczas cały zakres tych pośrednich przybliżeń między aparatem głównym i teleobiektywem wykonywany jest jako wycinek (czyli zoom cyfrowy) z głównego oczka, a przez to, ich jakość może być czasami po prostu gorsza. Po drugie, teleobiektyw ze zbyt dużym zoomem trudniej wykorzystać do zdjęć portretowych, bowiem sprawia on wówczas, że musimy odejść na dużą odległość od fotografowanej osoby.

Huawei Pura 90s Pro Max został wyposażony w teleobiektyw z bardzo dużą matrycą o rozdzielczości 200 Mpix z 4-krotnym zbliżeniem optycznym. Zatem nie dość, że mamy tu optymalną wartość samego zoomu, która daje swobodę użycia zarówno w uwiecznianiu krajobrazów, obiektów, portretów, jak i fotek makro, to jeszcze za sprawą dużej rozdzielczości zachowuje dużo detali i nie boi się wykonywania większych przybliżeń.

Jest tutaj jednak jeszcze czwarte oczko, którym może i zdjęcia nie zrobimy, ale odgrywa ono bardzo znaczącą rolę. Mianowicie, na pokładzie Huawei Pura 90s Pro Max znalazł się sensor True To Colour 2.0, którego zadaniem jest rejestrowanie kolorów w kadrze podczas robienia zdjęć. Dzięki temu, kolorystyka na fotkach wykonanych każdym z trzech obiektywów wygląda dokładnie tak samo. A to coś, o co często niełatwo w innych smartfonach.

Huawei Pura 90s Pro Max

No dobra, dosyć gadania, czas na konkrety, bo w końcu przyszliście tu przede wszystkim po to, by zobaczyć fotki, zatem…

Huawei Pura 90s Pro Max w boju, czyli idziemy robić zdjęcia!

Po czym poznać, że danym smartfonem dobrze robi mi się zdjęcia? Ano po liczbie zdjęć w galerii. Huawei Pura 90s Pro Max jest towarzyszem mojej codzienności dopiero od tygodnia, a na liczniku mam już ponad trzysta ustrzelonych nim zdjęć i wciąż dochodzą nowe. Jako że korzystam z niego jak z prywatnego, towarzyszy mi przy każdym wyjściu z domu, robię zdjęcia każdego jakkolwiek ładnie wyglądającego miejsca, przedmiotu i roślinki.

Podoba mi się tutaj chyba dosłownie wszystko. Główny aparat rejestruje dużo szczegółów, a przy tym nie ma problemów z ostrością i tworzy pięknie wyglądający efekt bokeh, czyli rozmycie tła. Ultraszeroki kąt pozwala pokazać więcej kadru bez widocznych na pierwszy rzut oka kompromisów względem reszty aparatów, a teleobiektyw sprawdza się nie tylko w zdjęciach z 4-krotnym zbliżeniem, bo i jeszcze 10-krotne wygląda co najmniej bardzo dobrze.

Pamiętacie, jak przed chwilą wspominałem o dodatkowym czujniku True to Colour 2.0? No to zwróćcie uwagę na tę spójność kolorystyczną między zdjęciami ze wszystkich trzech oczek. Wyglądają one pod tym względem – dosłownie – identycznie. Zresztą, poza samą zbieżnością, kolory na fotkach są po prostu przyjemne dla oka, a przy tym wciąż bardzo wierne naturalnym.

Zdecydowanie najbardziej rozpływam się natomiast nad samym teleobiektywem. To, że ładnie uchwyca krajobrazy czy budynki – to jedno. Osobiście zostałem jednak fanem zdjęć obiektowych robionych właśnie przy jego użyciu. Wszelkie kwiatki, liście czy inne mniejsze rzeczy ustrzelone przy jego pomocy wyglądają wręcz magicznie – są ostre w punkt, widać na nich małe detale, a rozmycie tła za nimi jest wprost niepodrabialne. Podoba mi się również, że Huawei Pura 90s Pro Max potrafi robić zdjęcia makro z teleobiektywu, bo nie ma problemów z łapaniem ostrości także z małej odległości.

Oczywiście nie mógłbym Was zostawić bez przykładów zdjęć nocnych ustrzelonych z użyciem Huawei Pura 90s Pro Max, bo i one wyglądają naprawdę świetnie. Doceniam przede wszystkim sporą naturalność, bowiem nie mam tutaj poczucia sztucznego prześwietlenia – wyglądają w zasadzie tak, jak to co w danym momencie widziałem na własne oczy.

Atrakcyjna promocja premierowa

To dobry moment, żeby przypomnieć, że Huawei Pura 90s Pro Max jest już dostępny w sprzedaży i warto rozważyć jego zakup szczególnie teraz, a to z racji specjalnej premierowej oferty.

Regularna cena Huawei Pura 90s Pro Max wynosi 6999 złotych, natomiast do 15 listopada można go kupić aż o 1500 złotych taniej, czyli za 5499 złotych. Poza tym, decydując się na skorzystanie z programu odkupu starego smartfona, zyskamy 600 złotych bonusu do jego wyceny.

W prezencie otrzymujemy też roczne rozszerzone ubezpieczenie Huawei Care+, w ramach którego przysługuje nam jedna, całkowicie bezpłatna wymiana ekranu w razie przypadkowego stłuczenia (czego oczywiście Wam nie życzę) oraz wymiana baterii, jeśli jej kondycja spadnie poniżej 85% w ciągu roku użytkowania.

Poza absolutnie przepięknym pomarańczowo-niebieskim wariantem kolorystycznym, który widzicie tu na zdjęciach, Huawei Pura 90s Pro Max kupicie też w bardziej klasycznej perłowej bieli oraz czerni. Dla każdego coś miłego.

Huawei Pura 90s Pro Max kupisz na huawei.pl

–

Materiał powstał na zlecenie Huawei CBG Polska