Karta graficzna? Jest. Procesor? Jest. Myszka, monitor, klawiatura? Są. Czy to oznacza, że nasze stanowisko gamingowe jest już gotowe? Bynajmniej, bo przecież znaczenie mają nie tylko parametry naszego zestawu. Nie mniej istotne jest też to, na czym i przy czym siedzimy, korzystając z tego komputera. Tymczasem nierzadko jest to kwestia, którą traktujemy najbardziej po macoszemu. A to błąd!
W poszukiwaniu komfortu
Dobrze dobrane biurko czy fotel również mają ogromne znaczenie. Może nie poprawią naszego performance’u tak jak sprawna myszka czy ekran z wysokim odświeżaniem, ale zrobią coś innego. Pozwolą nam spersonalizować stanowisko, dzięki czemu wszystko możemy ustawić zgodnie z własnymi potrzebami. Różnimy się przecież wzrostem, budową ciała i potrzebami. Tymczasem długotrwałe siedzenie w niewygodnej pozycji nie tylko obniża komfort, ale może też powodować dolegliwości.
Nie ma jednak czegoś takiego jak uniwersalne stanowisko dla każdego. Nie bez powodu w dzisiejszych czasach stawia się na regulację niemal każdego elementu. Od wysokości biurka, poprzez ułożenie podłokietników, aż po stopień pochylenia oparcia. To, co dla jednego będzie ułożeniem wręcz idealnym, u innego szybko może wywołać ból z powodu utrzymania ciała w niewłaściwej pozycji. Dla jednego biurko będzie za wysokie, a dla drugiego za niskie, po czym przyjdzie trzeci i uzna, że jak to, przecież jest w sam raz.
To wszystko może wydawać się oczywiste, ale nadal wiele osób przy zakupie mebli do swojego stanowiska skupia się przede wszystkim na wyglądzie. Rynek pełen jest atrakcyjnych wizualnie biurek i foteli, dlatego tak ważne jest, by przed podjęciem decyzji zakupowej dobrze zorientować się, co w ogóle kupujemy. Jeżeli bowiem zbytnio zawierzymy naszym oczom, pomijając wszystko inne, może się okazać, że skończymy może i z ładnym meblem, który jednak kompletnie do nas nie pasuje i nie ma nic wspólnego z komfortem.
Stylowo i wygodnie
Oczywiście nie oznacza to konieczności całkowitej rezygnacji z poszukiwań naszego wymarzonego designu. Można na przykład postawić na fotel gamingowy Diablo X-One 2.0 lub Diablo X-Player 2.0. Oba te modele występują w wariantach Normal i King, co daje jeszcze większe możliwości zakupu akurat takiego mebla, który będzie odpowiedni do naszych warunków fizycznych.
I tak, Normal przypadnie do gustu osobom mierzącym 150-180 cm, podczas gdy King będzie odpowiedni dla osób o wzroście 175-205 cm. W efekcie, jeżeli akurat ten model przypadnie nam do gustu, nie musimy dopasowywać siebie do fotela – możemy dopasować fotel do siebie.
No i wygląd, pomimo wszystko, się liczy. Czasy topornych, szaroburych foteli minęły już dawno temu, a dziś mebel musi również dobrze wyglądać, cieszyć wzrok i pasować do reszty. Jak zostało wcześniej wspomniane, nie należy stawiać tego wyżej od dopasowania, ale nie oznacza to też, że musimy ten aspekt pomijać całkowicie. Skoro nasze komputery czy peryferia posiadają wymyślne wzory czy podświetlenia LED, to nie ma absolutnie żadnego powodu, by fotele gamingowe miały im ustępować. Jednocześnie nie oznacza to, że sam fotel musi świecić się niczym wyposażony w LED-y.
Najlepszym przykładem jest tutaj wspomniane już Diablo X-One 2.0. Propozycja ta idzie w bardziej stonowany design, stawiając na klasyczne połączenie czerni i bieli. Jednocześnie fotel nie odżegnuje się od swojego gamingowego pochodzenia, dzięki czemu wygląda stylowo i nie sposób pomylić go ze zwykłym biurowym fotelem.
Inaczej sprawa ma się z X-Player 2.0, gdzie postawiono już na jednolitą czerń. Czarny mebel z jednej strony nie uderza krzykliwie po oczach, dzięki czemu dopasuje się do spokojniejszych przestrzeni, ale z drugiej zachowuje drapieżny wygląd. W obu wypadkach mowa o propozycji dla tych, którzy chcą połączyć gamingową stylistykę z możliwością dopasowania fotela do swoich potrzeb.
Nasze własne stanowisko tylko dla nas
Ale poza rozmiarem oraz wyglądem fotel powinien posiadać jeszcze jeden istotny aspekt. Mianowicie, powinna istnieć możliwość personalizacji. Rzadko kiedy “jeden mecz” faktycznie kończy się na jednym meczu. Najczęściej oznacza to dłuższą posiadówkę, przy której szczególnie istotne jest, czy wszystkie elementy, które zapewniają podparcie naszemu ciału, są odpowiednio do niego ustawione. Gdy faktycznie usiądziemy tylko na moment, możemy ich nawet nie zauważyć albo wręcz mogą nas irytować, ale doceniamy je podczas dłuższych sesji.
W takim X-One 2.0 znajdziemy chociażby regulację wysokości, podłokietniki z regulacją góra-dół, poduszkę lędźwiową, zagłówek i odchylane oparcie. Natomiast X-Player 2.0 rozwija ten pomysł m.in. o podłokietniki regulowane w trzech kierunkach oraz poduszkę lędźwiową i zagłówek wykorzystujące piankę Memory. W obu przypadkach dostępna jest również funkcja bujania.
Wybór mamy jednak nie tylko w zakresie ustawienia fotela, ale nawet materiału, z którego został on wykonany. Swoistym standardem w tym segmencie jest ekoskóra, która nadaje całości sportowego sznytu. Z kolei osoby spędzające przed komputerem wiele godzin mogą bardziej docenić właściwości materiału. A który materiał jest najlepszy? Co oczywiste, nie ma tutaj jednej właściwej odpowiedzi. Jak ze wszystkim – każdy powinien dopasować ten aspekt do swoich potrzeb i oczekiwań. Słowo “dopasowanie” to klucz do wygodnego stanowiska gamingowego.
Bo warto pamiętać, że setup budujemy przede wszystkim dla nas samych. Wszelkiego rodzaju rankingi i zestawienia bywają przydatne i mogą pomóc przy podejmowaniu niektórych decyzji zakupowych, niemniej ostatecznie powinniśmy przede wszystkim słuchać własnego ciała. Brać pod uwagę rozmiar, dostępne funkcje i udogodnienia, a także inne parametry, dzięki którym czas spędzony na relaksie przed komputerem naprawdę nas zrelaksuje. Bo o relaks może być trudno, jeżeli będą nas boleć plecy albo ręce. Nie oglądajmy się na media społecznościowe czy ulubionych streamerów i myślmy przede wszystkim o własnej wygodzie.
_
Artykuł sponsorowany podesłany przez partnera – Diablo Chairs

