Aplikacja mBanku wzbogaciła się o rewolucyjną nowość, która ma utrudnić nieuprawnionym osobom dostęp do pieniędzy klientów. Niektórzy mogą jednak uznać ją za „uciążliwą”, dlatego bank nie zmusza do korzystania z niej.
Aplikacja mBanku może utrudnić osobom postronnym zapamiętanie kodu PIN
Podstawową metodą autoryzacji dostępu do aplikacji mBanku jest kod PIN. Klienci mogą jednak też włączyć weryfikację biometryczną – za pomocą czytnika linii papilarnych bądź funkcji rozpoznawania twarzy. Jest ona zdecydowanie wygodniejsza, choć nie niezawodna. Ponadto nie wszyscy decydują się z niej korzystać.
Aplikacja mBanku wzbogaciła się o nową funkcję, która sprawia, że na ekranie logowania nie wyświetli się klasyczna klawiatura ze znanym układem cyfr – po jej włączeniu za każdym razem cyfry będą znajdowały się na losowych pozycjach.
Według banku może ona szczególnie przydać się w miejscach publicznych, ponieważ wówczas osobom postronnym trudniej będzie zapamiętać kod PIN. Często bowiem zdarza się, że nie zapamiętują one konkretnych cyfr, tylko kolejne pozycje palca, aby później przejąć smartfon i wykorzystać zapamiętany PIN do kradzieży pieniędzy z konta.
Patrząc z tej perspektywy, tym bardziej warto korzystać zatem z weryfikacji biometrycznej. mBank informuje, że funkcja włączenia losowej klawiatury do wpisywania kodu PIN jest udostępniania stopniowo i w najbliższych dniach będzie dostępna dla wszystkich klientów.
Funkcję tę będzie można włączyć i wyłączyć w ustawieniach, w sekcji logowanie i autoryzacja. Zapewne wiele osób nie zdecyduje się z niej korzystać, z czystej wygody (bowiem wówczas logowanie może trwać dłużej), lecz zdecydowanie warto wiedzieć o jej dostępności, gdyż niewykluczone, że jednak się przyda.
Warto również wiedzieć, że można ukryć stan konta i informacje na temat kwot transakcji w aplikacji mobilnej – w tym celu należy wybrać ikonę oka na pulpicie. To także może przydać się w miejscach publicznych, ponieważ wtedy kwoty staną się niewidoczne i nikt postronny nie dowie się, ile środków ma na swoim koncie i ile wydaje klient mBanku (podobną opcję udostępniają też inne banki).
mBank udostępnił również płatności powtarzalne Blik
Klienci mBanku zyskali też możliwość korzystania z płatności powtarzalnych Blik, za pomocą których można opłacić rachunki oraz subskrypcje.
Aby włączyć regulowanie cyklicznych płatności za pomocą Blika, należy wybrać taką opcję podczas zakupu i potwierdzić w aplikacji mobilnej mBanku. Później każda kolejna płatność dokona się automatycznie bez konieczności każdorazowego potwierdzania. W każdym momencie można ją też wyłączyć.
To kolejne udogodnienie dla klientów, ponieważ aplikacja mBanku gromadzi informacje na temat aktywnych subskrypcji, dzięki czemu klienci mają podgląd na to, za co, ile i kiedy płacą. Mogą również odwołać zgodę na dalsze pobieranie pieniędzy z konta za dostęp do serwisu.
Bank jednak zastrzega, że nie oznacza to automatycznie rezygnacji z subskrypcji, choć w wielu przypadkach, jeśli dany serwis nie zdoła pobrać opłaty za kolejny miesiąc, zawiesi dostęp z uwagi na brak płatności. Mimo to zawsze warto zarządzać swoją subskrypcją bezpośrednio na koncie na danej platformie.





