Tinder aplikacja
źródło: Tinder

Randki w cztery oczy są już niemodne. Tinder planuje coś nowego

Kiedyś single częściej polegali na usługach swatek czy korzystali z sekcji ogłoszeń matrymonialnych. Trudno jednak oczekiwać, że te same metody będą aktualne w 2026 roku. Tinder nie chce przegapić swojej szansy i ma propozycję na wyjątkowy sposób randkowania.

Tinder zmienia sposób, w jak randkujemy

Jakieś dwie dekady temu randkowanie różniło się diametralnie od tego, co mamy dziś. Choć internet mógł być w tym pomocny i z pewnością trafiały się bliskie relacje powstałe na forach czy za pomocą wymieniania się z nieznajomymi e-mailami, drugiej połówki szukało się raczej na domówkach, dyskotekach czy tematycznych wydarzeniach.

Z czasem do głosu zaczęły dochodzić portale randkowe, a w erze smartfonów – dedykowane aplikacje. Z pewnością przez lata zmienili się nie tylko „pośrednicy”, ale też metody randkowania.

Od randek w cztery oczy po grupowe spotkania

W 2025 roku Tinder wprowadził dość nietypową funkcję. Osoby, które nie lubią być w centrum uwagi, mogły zdecydować się na organizację podwójnych randek. Do dziś platforma zebrała ciekawe informacje na ten temat, m.in. fakt, że z 90% użytkowników funkcji to osoby poniżej 30. roku życia czy to, że osoby sparowane w ten sposób wymieniły 35% więcej wiadomości (co – biorąc pod uwagę większą liczbę uczestników konwersacji – nie powinno być zaskoczeniem).

grupowe spotkania nowa funkcja tinder
fot. Tinder

Aby jeszcze bardziej zmniejszyć stres związany z poszukiwaniami partnera, Tinder postanowił dodać nową opcję – umawianie się na grupowe wyjścia. Zasada działania wygląda następująco:

  • osoba chętna na wieloosobowe spotkanie zakłada grupę, wybiera aktywność i zaprasza dwóch znajomych do dołączenia,
  • po założeniu grupy, jej profil pojawia się na głównej stronie aplikacji, gdzie może zostać odkryta przez inne grupy,
  • w trakcie przeglądania użytkownik może polubić interesującego grupy i związane z nimi aktywności. Jeżeli dojdzie do sparowania, powstaje wspólny czat grupowy,
  • teraz reszta zależy od użytkowników – od przełamania lodów, po rozpoczęcie planów i wreszcie, do wyjścia w prawdziwym życiu.

Póki co funkcja jest w fazie testów w Stanach Zjednoczonych i wybranych rynkach. Z czasem powinna trafić do kolejnych krajów. Czekam z niecierpliwością na debiut w Polsce i pierwszą grupę, która pochwali się zrobieniem czegoś ultrapolskiego i np. umówi się na wspólne grzybobranie.