Wciąż w świadomości klientów smartfony Apple mają liczne ograniczenia, których nie ma w świecie Androida, mimo że w rzeczywistości – przez nowo wprowadzane przepisy w Unii Europejskiej – dziś iPhone’y dają dużo większą swobodę. W tym aspekcie nawet większą niż konkurencja z Androidem.
Posiadacze iPhone’ów mają w tym aspekcie większą swobodę niż użytkownicy smartfonów z Androidem
Pod koniec 2025 roku zmieniłem smartfon z Androidem na iPhone’a 17 i pokazałem, że dziś iOS jest bardzo podobny pod względem funkcjonalności do swojego największego konkurenta. Jak wynika z najnowszego badania, przeprowadzonego przez Surfshark, we wziętym na warsztat aspekcie Apple daje – co może niektórych zaskoczyć – nawet większą swobodę niż konkurencja.
Okazuje się bowiem, że właściciele iPhone’ów mogą usunąć aż 98% fabrycznie zainstalowanych aplikacji – 48 z 50 (tymi dwoma są Telefon i Ustawienia). Co jednak istotne, mowa tu o użytkownikach w Unii Europejskiej, ponieważ ci w pozostałych krajach mają możliwość odinstalować „tylko” 44 aplikacje (88%).
Mimo wszystko to wciąż znacznie więcej niż w przypadku smartfonów z Androidem. Najmniejszą swobodę pod tym względem daje bezpośredni konkurent – Google (którego Pixele nazywane są „iPhone’ami z Androidem”), ponieważ firma z Mountain View umożliwia usunięcie tylko 27 z (aż) 71 fabrycznie zainstalowanych aplikacji, czyli zaledwie 38%.
Ex aeuquo są natomiast Samsung i Xiaomi, gdyż jeden i drugi producent pozwala bezpiecznie odinstalować 57% aplikacji. Ich liczba jednak znacząco się różni. Koreańczycy dostarczają bowiem klientom smartfony z aż 88 fabrycznie wgranymi programami, a Chińczycy z 61. Liczbowo można odinstalować odpowiednio 50 i 35.

Apple bardziej szanuje też prywatność swoich klientów
Z przywoływanego badania wynika również, że instalowane przez Amerykanów aplikacje zbierają średnio „tylko” 8 rodzajów danych. To znacznie mniej niż u konkurencji z Androidem, ponieważ w przypadku smartfonów Google i Samsunga jest to średnio 13 rodzajów danych, a Xiaomi aż 16 rodzajów.




