Na rynku nie brakuje rozwiązań, które chcą się wyróżnić na tle rywali. Jedni podążają za specyfikacją, inni za unikalnym designem. Wystarczy rzut oka na te słuchawki bezprzewodowe i wiadomo, co tutaj było priorytetem.
Słuchawki, które imponują światłem
Tym, co wyróżnia Nubia LiveClip 2 na tle innych rozwiązań, są dwa elementy. Pierwszy z nich to otwarta konstrukcja w kształcie litery „C”. Choć popularność urządzeń z tej kategorii rośnie lawinowo, to wciąż nie jest to dominująca kategoria w słuchawkowym świecie.
Drugi element to etui ładujące. O ile przezroczyste wieczko nie jest w branży niczym nowym, o tyle rzadko zdarza się, aby producent montował nie tyle diodę informującą o statusie ładowania, co cały pierścień LED. Taśmę zamontowano na zewnątrz punktów do dokowania słuchawek, a producent przygotował trzy różne efekty RGB, między którymi można się przełączać.
Czy wielokolorowe podświetlenie etui jest czymś, czego potrzebowały słuchawki o otwartej konstrukcji? Niekoniecznie. Jeżeli jednak ktoś nie może oprzeć się pokusie posiadania na biurku i w kieszeni jak najwięcej urządzeń generujących światło w rytmie RGB, to nie widzę powodu, żeby nie miał się zainteresować Nubia LiveClip 2.

Specyfikacja słuchawek Nubia Live Clip 2
Bo na szczęście to nie tak, że firma poświęciła uwagę wyłącznie kwestiom urody. Wewnątrz Nubia Live Clip 2 pracują 11-milimetrowe przetworniki z tytanu, mające zapewnić solidną jakość dźwięku w atrakcyjnej cenie. Oprócz tego producent zdecydował się na zastosowanie Bluetooth 6.0, a akumulatory o pojemności 35 mAh, po jednym na słuchawkę, powinny zapewnić około 6,5 godzin odsłuchu. Wraz z etui, dysponującym ogniwem 300 mAh, zestaw jest w stanei grać z dala od ładowarki przez 30 godzin.
Nubia wspomina również o możliwościach współpracy z AI. Wystarczy, że użytkownik naciśnie i przytrzyma w odpowiednim miejscu jedną ze słuchawek przez dwie sekundy, a asystent AI zostanie wywołany. Każda z pchełek waży 5 gramów i jest wodoodporna.

Słuchawki zadebiutowały póki co w Chinach w cenie 289 juanów (~163 złotych). W Polsce dostępna jest poprzednia generacja LiveClip, więc nie można wykluczyć premiery następcy w niedalekiej przyszłości.




