Choć czytanie książek nie jest (i nie powinno) być obowiązkiem każdego, wiele osób z chęcią wróciłoby do nawyku sięgania po słowo pisane – nie mają jednak pomysłu od czego zacząć. Możliwe, że rozwiązaniem jest jeden z nowych czytników Boox.
Specyfikacja Boox Palma 3
Cechą, na którą warto zwrócić uwagę w przypadku premiery czytnikowych trojaczków, jest fakt rozmiar – pod tym względem każdy powinien znaleźć coś dla siebie.
Zaczynając od najbardziej kompaktowego modelu Boox Palma 3, mamy do czynienia z następcą konstrukcji zyskującej na popularności – zamiast klasycznych, bardziej kwadratowych proporcji, Palma wyróżnia się smuklejszą, praktycznie smartfonową sylwetką. Producent postanowił nie kombinować z rozmiarami i zastosował, podobnie jak w modelach poprzedniej generacji, ekran E Ink o przekątnej 6,13 cala.

Wewnątrz nowego czytnika Boox mamy również do czynienia z podobną specyfikacją. Ośmiordzeniowy procesor Qualcomm został zatem sparowany z 6 GB RAM i pamięcią wewnętrzną o pojemności 128 GB. Dodatkowo z tyłu znalazło się miejsce na aparat wraz z diodą LED ułatwiającą skanowanie dokumentów. Ponadto zestaw dwóch mikrofonów pozwala na tworzenie notatek głosowych lub wykorzystanie technologii speech-to-text. Całość pracuje pod kontrolą systemu Android.
Gdzie należy szukać zmian względem Palma 2? W jakości wykończenia. Plastikowa ramka została zastąpiona aluminiową, a plecki urządzenia wykończono włóknem szklanym, przypominającym w dotyku papier. Boox Palma 3 powinien wkrótce pojawić się na rynku w cenie wynoszącej 339,99 dolarów (~1270 złotych).
Dla fanów większych czytników – Boox Note Mini C i Note Air 6 C
Jeżeli ktoś jest przekonany, że najlepiej czyta się na ekranie wielkości małego tabletu, Boox Note Mini C powinien być modelem w sam raz. Monochromatyczny ekran Kaleido 3 E Ink mierzy 8,52 cala i oferuje rozdzielczość odpowiadającą gęstości 300 ppi. Całość jest chroniona szkłem.
Podobnie jak Palma 3, producent wybrał na system Android, a co za tym idzie, czytnik oferuje dostęp do sklepu Google Play. W ten sposób Note Mini C staje się małym, chroniącym wzrok tabletem, na którym bez problemu można uruchomić Microsoft Teams czy ulubiony edytor tekstu. Grubość urządzenia wynosi 6 mm i waży ono 300 g, więc powinno dać się go obsłużyć jedną ręką.
W zestawie znajduje się również magnetyczny, aktywny rysik oraz pomarańczowe etui ochronne. Całość została wyceniona na 579,99 dolarów (~2180 złotych).

Stawkę zamyka model Note Air 6 C, w którym pojawiło się nieco więcej nowości. W porównaniu do modelu Note Air 5 C producent deklaruje o 40% szybszą pracę z dużymi dokumentami w kwestii otwierania i przewijania stron. Nowy tryb Smooth Mode, powiązany z technologią odświeżania Boox Super Refresh, pomaga zredukować wizualne opóźnienia obrazu i smużenie przy przewijaniu treści zarówno w autorskich aplikacjach, jak i programach zewnętrznych firm.
Oprócz tego Boox wspomina o pojawieniu się modułu Bluetooth w standardzie 6.0, zabezpieczeniu w postaci czytnika linii papilarnych, współpracy z rysikiem The Pen 3 czy etui połączonym z klawiaturą podkręcającym jeszcze bardziej użyteczność i produktywność w przypadku Note Air 6 C.
Formalnością jest w tym przypadku wspomnieć, że całość pracuje na Androidzie 16, a zastosowany ekran to E Ink Kaleido 3, wyświetlający zarówno skalę szarości (rozdzielczość 2480 x 1860 pikseli), jak i kolory (4096 kolorów, 1240 x 930 pikseli).
W porównaniu do mniejszych modeli, Note Air 6 C jest już dostępny w sprzedaży. Obecnie można go kupić m.in. na Amazonie w cenie wynoszącej 2449 złotych. Dla osób opłacających subskrypcję Amazon Prime, wysyłka do Polski jest realizowana za darmo.




