relaks chillout
fot. Zak Mogel/Pexels

Od okien przez podłogi po trawnik. Roboty pracują, Ty odpoczywasz

Artykuł sponsorowany

W niezwykłych czasach przyszło nam żyć. W pewnym sensie ziściła się wizja sprzed dekad, według której człowiek miał móc skupiać się na przyjemnościach, bo obowiązki wykonywały za niego roboty. Dzisiaj faktycznie tak jest – to urządzenia, działając zupełnie samodzielnie, mogą utrzymywać czystość w naszych domach, a nawet dbać o ogródek. Firma Ecovacs daje nam gotowe rozwiązania, zaspokajające tego typu potrzeby.

DEEBOT zadba o podłogi…

Podstawowym elementem zautomatyzowanej służby domowej jest robot sprzątający. Nowoczesne urządzenia tego typu są w stanie sprawnie poruszać się po całym mieszkaniu, pokonując progi i omijając przeszkody, wykorzystując w tym celu strukturalne światło i sztuczną inteligencję (robot potrafi nawet zidentyfikować to, co stoi mu na drodze, i wysłać stosowną informację użytkownikowi). Podczas jazdy skutecznie zbiera cały nagromadzony kurz i inne zabrudzenia, takie jak okruchy, a do tego jeszcze myje podłogi na mokro.

Dzięki technologii automatycznego podnoszenia mopa, zastosowanej między innymi w modelu ECOVACS DEEBOT T90 Pro Omni, nie trzeba się też obawiać o to, że dywan zostanie przypadkowo zamoczony – robot sam wykrywa miękkie podłoże i unosi wałek nim dojdzie do nieszczęścia. Właśnie: wałek, a nie obrotowe czy wibrujące nasadki – to rozwiązanie, które faktycznie jest w stanie umyć, a nie tylko odświeżyć podłogę. Szybkie obroty, duży nacisk i stały dopływ wody to elementy, które sprawiają, że szorowanie jest skuteczne i efektywne.

Ecovacs DEEBOT T90 Pro Omni
Ecovacs DEEBOT T90 Pro Omni (fot. Ecovacs)
Ecovacs DEEBOT T90 Pro Omni
Ecovacs DEEBOT T90 Pro Omni (fot. Ecovacs)

Jeśli wystarczy Ci odświeżanie podłóg, możesz wybrać bardziej ekonomiczną opcję, taką jak ECOVACS DEEBOT T50 Omni Gen 3 – wyposażoną w dwa obrotowe pady mopujące. One również są stale nawilżane.

Jeszcze do niedawna skutecznymi pogromcami robotów sprzątających były włosy, ale one również nie stanowią już kłopotu. Z pomocą przychodzi bowiem technologia ZeroTangle – działa to tak, że konstrukcja nachylona pod kątem 45 stopni unosi włosy, spiralna szczotka przenosi je do środka, a grzebień rozczesuje je, zapobiegając plątaniu. To kolejny z elementów – po automatycznym planowaniu trasy i omijaniu przeszkód – dzięki którym robot pozostaje praktycznie bezobsługowy.

>>> Sprawdź ECOVACS DEEBOT T50 Omni Gen 3

Na tym jednak wcale nie koniec, bo prawdziwa magia dzieje się w stacji dokującej. Nie służy ona tylko do ładowania akumulatora – jak miało to miejsce wcześniej – lecz także do automatycznego odsysania zebranego kurzu, co nie tylko odciąża Cię od kolejnego obowiązku, ale też pozwala zadbać o wysoki poziom higieny. Zresztą, zupełnie tak samo jak funkcja mycia mopów w gorącej wodzie i suszenia ich gorącym powietrzem. Wszystko to odbywa się szybko i sprawnie, eliminując ryzyko występowania nieprzyjemnych zapachów i namnażania się bakterii.

Ecovacs DEEBOT T50 Omni Gen 3
Ecovacs DEEBOT T50 Omni Gen 3 (fot. Ecovacs)
Ecovacs DEEBOT T50 Omni Gen 3
Ecovacs DEEBOT T50 Omni Gen 3 (fot. Ecovacs)

DEEBOT T90 Pro Omni ma 9,5 cm wysokości, a DEEBOT T50 Omni Gen 3 – zaledwie 8,1 cm. Dzięki temu jeden i drugi potrafi bez problemu wjechać pod większość mebli w naszych mieszkaniach. Z kolei wysuwana szczotka boczna dociera do narożników i krawędzi, w tym na przykład do listew przypodłogowych. Efekt jest taki, że cała podłoga jest czysta i nie musisz chodzić za robotem i po nim poprawiać, jak miało to miejsce jeszcze kilka lat temu.

>>> Sprawdź ECOVACS DEEBOT T90 Pro Omni

WINBOT umyje okna…

Możliwości robotów wcale nie ograniczają się jednak do odkurzania i mopowania podłóg. Mogą Cię uwolnić także od innego niezbyt lubianego obowiązku, jakim jest mycie okien. Tego typu urządzenia wystarczy zamontować na szybie, po czym same zajmują się ich czyszczeniem. Zupełnie nie dziwi mnie fakt, że cieszą się coraz większą popularnością.

Weźmy na przykład taki ECOVACS WINBOT W3 Omni. Kwadratowy kształt sprawia, że dociera do narożników, a wysoka moc ssania i system trzech dyszy zwilżających szybę zapewnia skuteczne czyszczenie i brak smug. W zależności od tego, jakie są Twoje potrzeby, może pracować ze stałym zasilaniem albo też bezprzewodowo, wykorzystując wbudowany akumulator (w którym energii wystarcza na 110 minut).

Ecovacs WINBOT W3 Omni
Ecovacs WINBOT W3 Omni (fot. Ecovacs)
Ecovacs WINBOT W3 Omni
Ecovacs WINBOT W3 Omni (fot. Ecovacs)

Chociaż podstawowym zastosowaniem dla tego typu robota jest mycie okien, nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić z niego użytek także na innych powierzchniach szklanych. Lustra, balustrady czy kabiny prysznicowe to niektóre z przykładów. Jeśli więc męczy Cię szorowanie tego typu elementów, to niechże zajmie się tym robot.

A teraz najlepsze – WINBOT W3 Omni to jedyny na rynku robot myjący okna, mający w zestawie również wielofunkcyjną stację Vortex Wash, która szybko i higienicznie myje pady czyszczące. Nie musisz mieć kontaktu z brudem ani męczyć się podczas prania ręcznego – stacja sama zajmie się tym, by robot był gotowy do działania, gdy nadejdzie odpowiednia pora. Tym bardziej, że odświeżenie nakładki zajmuje mu zaledwie minutkę.

>>> Sprawdź ECOVACS WINBOT W3 Omni

…a GOAT zrobi porządek w ogrodzie

Świetnym uzupełnieniem dla wyżej opisanej dwójki może być robot koszący, dzięki któremu uwolnisz się nie tylko od domowych, ale i przydomowych obowiązków. To bardzo dobra opcja dla kogoś, kto lubi mieć zawsze równiuteńko przystrzyżoną trawę w ogródku, ale samej czynności nie znosi. Szczególnie gdy promienie słońca jasno kierują w stronę leżaczka.

Na polskim rynku automatyczne kosiarki dopiero zaczynają zyskiwać uwagę, chociaż nie brakuje producentów, którzy rozwijają ten sektor już od kilku lat. Należy do nich firma ECOVACS, której seria GOAT cieszy się uznaniem wśród użytkowników, między innymi za sprawą – wyróżniającego je na tle konkurencji – trymera TruEdge.

Ecovacs GOAT A3000 LiDAR PRO
Ecovacs GOAT A3000 LiDAR PRO (fot. Ecovacs)
Ecovacs GOAT A3000 LiDAR PRO
Ecovacs GOAT A3000 LiDAR PRO (fot. Ecovacs)

TruEdge umożliwia strzyżenie trawy od krawędzi do krawędzi – bez pozostawiania niechcianych źdźbeł przy chodniku czy granicy działki. W efektywnej realizacji tego zadania pomagają mu czujniki 3D-ToF i kamery AI. Te ostatnie umożliwiają również planowanie tras i unikanie przeszkód.

W przypadku średnich i dużych ogrodów wyśmienicie może sprawdzić się robot taki jak ECOVACS GOAT A3000 LiDAR Pro. Wyróżniają go podwójne tarcze o bardzo wysokiej mocy i pierwszorzędnej szybkości – dzięki temu urządzenie jest w stanie skosić nawet 400 metrów kwadratowych w godzinę. W zależności od preferencji cięcie może odbywać się na wysokości z zakresu od 3 do 9 cm, a pełną kontrolę nad tym masz z poziomu aplikacji na telefon.

>>> Sprawdź ECOVACS GOAT A3000 LiDAR Pro

Tańszą alternatywą dla serii A może być ECOVACS GOAT O1200 LiDAR Pro – tym bardziej, że zachowuje niemal pełnię funkcjonalności, tyle tylko że jest przystosowany do trawników o mniejszej powierzchni. W przypadku tego robota możesz liczyć na ten sam trymer TruEdge, równie zaawansowaną automatyzację, wygodną obsługę i wysoką wydajność.

Ecovacs GOAT O1200 LiDAR PRO
Ecovacs GOAT O1200 LiDAR PRO (fot. Ecovacs)
Ecovacs GOAT O1200 LiDAR PRO
Ecovacs GOAT O1200 LiDAR PRO (fot. Ecovacs)

>>> Sprawdź ECOVACS GOAT O1200 LiDAR Pro

Każdy z opisanych wyżej robotów w pojedynkę może odciążyć Cię od wielu codziennych obowiązków. Kiedy jednak DEEBOT, WINBOT i GOAT działają wespół, Ty zyskujesz mnóstwo czasu wolnego i masz zapas energii, dzięki któremu istnieje duża szansa, że tego czasu nie zmarnotrawisz. I pamiętaj – zaplanowany odpoczynek nie jest marnowaniem czasu. Wręcz przeciwnie!

Materiał powstał na zlecenie ECOVACS