Po ośmiu godzinach pracy odkładasz komputer i jedyne, o czym marzysz, to przestać myśleć o robocie? Każdy ma na to swój sposób. Jedni zaczynają gotować, inni idą na siłownię, a gros osób sięga po książkę czy… odmóżdżający serial. I nie próbujcie mi wmówić, że tak nie jest.
W odmóżdżaniu nie ma nic złego
Nikt się oczywiście nie przyznaje do tego procederu, ale gdy przychodzi do posiadówki w gronie znajomych, okazuje się, że wszyscy wiedzą, co tam u Kardashianek słychać lub jakie były ostatnie złote myśli Roksany z najnowszego sezonu Hotelu Paradise. A zatem przestańmy udawać, że nikt tych treści nie ogląda, bo wszyscy wiemy, jak jest.
To tego rodzaju prosta rozrywka, która nie musi nas w żaden sposób angażować. Odpalamy odcinek, często robiąc inne rzeczy (sprzątając, przeglądając treści w mediach społecznościowych, etc.). Nie zagłębiamy się w nią, oglądając powierzchownie często tylko po to, by coś leciało w tle.
Ostatecznie nie zawsze potrzebujemy wymagającego dokumentu czy dobrego seansu oscarowego filmu. I nie ma w tym nic złego, że siadamy przed telewizorem po prostu się odmóżdżyć.
No dobra, to co oglądamy?
Zacznijmy od oferty Polsat Box Go, gdzie czeka na nas absolutny król polskiego guilty pleasure, czyli Chłopaki do wzięcia. Kto szuka odpowiednika The Kardashians na rodzimym podwórku, ten powinien spojrzeć w stronę Żon Warszawy i ich dram na luksusowych jachtach. Love Island to miłosny klasyk sam w sobie, a ciekawą alternatywą dla niego jest Farma, gdzie uczestnicy stają przed wyzwaniami typowymi dla wsi.
Zdecydowanie najwięcej czasu spędzam przeklikując ofertę HBO Max. Przy czym tu najczęściej zatrzymuję się przy typowych reality-show, takich jak: The Traitors: Zdrajcy, Azja Express, Kuchenne Rewolucje, The Floor czy Top Model. Kątem oka zerkam jednak czasem na te mniej angażujące produkcje, jak Hotel Paradise czy ostatnio Skok na głęboką wodę. Z zagranicznych klasyk nad klasykami to Plotkara (Gossip Girl).
Na Disney+ spojrzałabym w stronę Gotowe na wszystko (Desperate Housewives) o życiu gospodyń domowych na przedmieściach z ogromem humoru i wciągających intryg. Na Apple TV+ wyłączyć myślenie pozwoli Kasa (Loot), na SkyShowtime – Pod pokładem (Below Deck) a na Amazon Prime Video – np. Tego lata stałam się piękna (The Summer I Turned Pretty).
Promocje na pakiety streamingowe
Pomóc w tym odmóżdżeniu może nam oferta Plus i Polsat Box, która daje możliwość dokupienia zestawu streamingów. Za 40 złotych można mieć:
- gotowy pakiet, na który składa się Amazon Prime, Apple TV i SkyShowtime
- lub pakiet stworzony z dwóch wybranych usług: Apple TV, Disney+, HBO Max lub SkyShowtime.

I to jest właśnie w tym wszystkim najważniejsze – nie musimy skakać po subskrypcjach. Mając wykupiony jeden z tych zestawów, wszystkie te guilty pleasures – od dramatów Kardashianek na Disney+, przez intrygi w nowojorskim wydaniu na HBO Max, aż po polskie perypetie na Love Island – możemy mieć zebrane pod jednym dachem.
Czas na Was. Co uważacie, że każdy ogląda, ale się do tego nie przyznaje? ;) Albo jakie jest Wasze serialowe guilty pleasure?
Materiał powstał na zlecenie Polkomtel

