Słuchawki do spania? Brzmi trochę dziwnie, ale Hama postanowiła udowodnić, że komfort nocnego odsłuchu to nie musi być mrzonka. Tak właśnie powstał model Spirit Calm, który nie tylko nie zrujnuje Twojej kieszeni, ale też zadba o komfort Twoich uszu, jeśli jesteś jedną z tych osób, które do zaśnięcia potrzebują ulubionej muzyki czy podcastów.
Słuchawki projektowane z myślą o poduszce
Zanim inżynierowie niemieckiej marki Hama wzięli się za opracowywanie Spirit Calm, musieli rozwiązać jeden zasadniczy problem, a mianowicie jak sprawić, żeby słuchawki douszne nie uciskały ucha podczas leżenia na boku.
Odpowiedź okazała się prosta i taka, jak możecie się spodziewać. Wystarczyło zredukować ich rozmiar do absolutnego minimum. W efekcie, średnica słuchawki wynosi zaledwie 6 mm, przez co mogą niemal dosłownie „schować się” w uchu, a waga jednej słuchawki to ok. 3 g (kompletu wraz z etui – ok. 40 g). Nie dość zatem, że nie uciskają, to jeszcze nie ciążą w uszach.
Do zestawu dołączono silikonowe nakładki na uszy w trzech rozmiarach. Dobór odpowiedniego rozmiaru pozwala na idealne dopasowanie do małżowiny usznej, co eliminuje uczucie ucisku nawet podczas wielogodzinnego użytkowania. Słuchawki i etui utrzymano w jasnej, kremowej kolorystyce, jakby stworzonej właśnie po to, żeby towarzyszyć zasypianiu.


Chociaż nie jest to żadna nowość, warto zaznaczyć, że sterowanie słuchawkami odbywa się bez konieczności sięgania po smartfon. Za obsługę funkcji odtwarzania, pauzowania oraz przewijania ścieżek do przodu i do tyłu odpowiada przycisk Touch-Control, umieszczony bezpośrednio na słuchawce. To szczegół, który nabiera znaczenia w nocy, gdy ostatnią rzeczą, na którą masz ochotę, jest szukanie smartfona po omacku.
Połączenie z telefonem, tabletem czy laptopem realizuje moduł Bluetooth 5.3, zapewniający stabilną łączność w promieniu 10 metrów. Hama Spirit Calm obsługuje przy tym zarówno asystenta głosowego Siri, jak i Google.


Bateria, która nie zaśnie przed Tobą
Cztery godziny ciągłego odsłuchu na jednym ładowaniu w pełni wystarczają, bo tyle też mniej więcej trwa zdrowy sen głęboki. Dołączone etui ładujące potrafi jednak uzupełnić energię słuchawek jeszcze 2,5-krotnie, co łącznie daje 14 godzin grania. Do tego producent zapewnia, że czas ładowania poprzez złącze USB-C zarówno słuchawek, jak i etui, nie przekracza dwóch godzin.
Marka Hama zadbała też o automatyczne zarządzanie energią. Jeśli po wyjęciu słuchawek z etui przez pięć minut nie nawiążą połączenia z żadnym urządzeniem, same się wyłączają. To drobiazg, ale taki, który potrafi uchronić przed sytuacją, gdy rano okazuje się, że słuchawki przez całą noc grały dla pustego pokoju.
Dodajmy w tym miejscu, że wbudowane mikrofony umożliwiają łatwe przełączanie między odtwarzaniem muzyki i odbieraniem połączeń telefonicznych. Dzięki obsłudze asystentów językowych Siri i Google możemy sterować funkcjami słuchawek za pomocą komend głosowych.


Warto na koniec na moment przyjrzeć się danym. Impedancja słuchawek wynosi 16 Ω, mikrofonu 400 Ω, czułość mikrofonu to -38 dB ±3 dB, dynamika sięga 115 dB ±3 dB, a zakres częstotliwości odtwarzania mieści się między 20 Hz a 20 kHz.
Słuchawki Hama Spirit Calm to propozycja dla tych, którzy zasypiają przy podcastach, audiobookach albo dźwiękach natury, a dotychczas budzili się z bólem ucha od twardej obudowy słuchawki wciśniętej między głowę a poduszkę. Hama rozwiązała ten problem bez kompromisów w kwestii wygody.
Wybór tych słuchawek nie zrujnuje Twojej kieszeni, bo są dostępne w przystępnej cenie wynoszącej 149,90 złotych.
Materiał powstał na zlecenie Hama

