Dwie wersje próbne na PlayStation 5 (źródło: Push Square)

Próbne wersje gier na PlayStation 5! Gracze przetestują ciekawe tytuły za darmo

Sony dwoi się i troi, aby zachęcić konsumentów do kupowania ich najgorętszych gier. Ich najnowszym pomysłem są próbne wersje produkcji z nałożonym licznikiem czasu. Jest to całkiem sprytny plan, lecz już na starcie zawiera kilka wad. Przede wszystkim – wersje te nie są na chwilę obecną dostępne w Polsce.

Reklama

Brytyjczycy z pierwszeństwem

Najnowsza funkcja sklepu PlayStation Store jest obecnie testowana w Wielkiej Brytanii. W teorii nic nie stoi na przeszkodzie, aby polski gracz założył konto brytyjskie na swoim PlayStation 5, celem pobrania bezpłatnych wersji próbnych. Na chwilę obecną dostępne są dwie produkcje – Death Stranding: Director’s Cut oraz Sackboy: Wielka Przygoda. Wersje próbne obejmują 5 godzin od momentu kliknięcia przycisku pobierz na konsoli.

To oczywiście rodzi garść problemów dla osób, które mają słabsze łącze internetowe. Nie każdy jest w stanie pobrać 30 GB danych w pół godziny, dlatego w ekstremalnych przypadkach może się okazać, że po ściągnięciu produkcji zostanie nam godzinka na zabawę. Jest to o tyle irytujące, że na PlayStation 5 działa już przecież EA Play, które fantastycznie radzi sobie z wersjami próbnymi, które zaczynają liczyć czas od momentu ich pierwszego uruchomienia.

Reklama
Pobranie wersji próbnej z poziomu sklepu na PlayStation 5 nie powinno stanowić dla nikogo wyzwania (źródło: VGC)
Pobranie wersji próbnej z poziomu sklepu na PlayStation 5 nie powinno stanowić dla nikogo wyzwania (źródło: VGC)

Testy usługi na PlayStation 5

Jak donosi portal Push Square, pierwszy rzut próbnych wersji gier na PlayStation 5 będzie dostępny dla Brytyjczyków do 28 października. Nie ma na chwilę obecną informacji o tym, czy podobne rozwiązanie ma zostać wprowadzone w innych krajach. Sam nieśmiało zaznaczę, iż nie jest to całkowicie nowy pomysł, ponieważ wersje trial gier pojawiały się już na PlayStation 3. Te nie dotyczyły zazwyczaj wielkich produkcji Sony, ale jednak były.

Mam tylko nadzieję, że ekipa Jima Ryana pójdzie po rozum do głowy i tak, jak w przypadku usługi EA Play, pozwoli na odmierzanie czasu od momentu pierwszego uruchomienia produkcji. Wielu ludzi ma jeszcze problem z uzyskaniem stałego łącza światłowodowego, więc nie zawsze da się pobrać dziesiątki gigabajtów danych w mniej niż godzinę. A, jak wiemy, czas już ucieka!