Samsung Galaxy Z Flip 3 "Catrina Calavera" (fot. Slashgear)

Krzyże, płonące czaszki i czerwone róże. O Samsungu Galaxy Z Flip 3 wiadomo już wszystko

Do sieci przedostała się pełna specyfikacja nowego składanego smartfona Samsunga. Poza tym możemy zobaczyć, jak Galaxy Z Flip 3 będzie prezentował się w bogatej, meksykańskiej wersji od firmy Caviar.

Specyfikacja Galaxy Z Flip 3

Mimo że do prezentacji składanych smartfonów Samsunga mamy jeszcze kilka dni, to już teraz znamy pełną specyfikację Galaxy Z Fold 3. Dziś do tych informacji możemy doliczyć teraz pełną listę podzespołów użytych w modelu Galaxy Z Flip 3, którego najważniejszą cechą jest zdecydowanie większa kompaktowość niż w wypadku drugiej składanej konstrukcji.

Reklama
Galaxy Z Fold 3 oraz Galaxy Z Flip 3 (fot. evleaks)

Chyba najważniejsze jest to, że Galaxy Z Flip 3 będzie dysponował dwoma wyświetlaczami. Główny, elastyczny ekran wewnętrzny ma zyskać przekątną 6,67 cala i dysponować technologią Dynamic AMOLED 2x, z rozdzielczością 2640 x 1080 pikseli, i częstotliwością odświeżania obrazu w 120 Hz. Smartfon będzie też miał zewnętrzny ekran, przydatny do pokazywania powiadomień, o przekątnej 1,9 cala i rozdzielczości 512 x 260 pikseli. Zastosowanym elementem wzmacniającym będzie szkło Gorilla Glass Victus – jeszcze lepsze niż Gorilla Glass 6.

Obudowa małego składańca Samsunga będzie chroniona przez kurzem i wodą, zgodnie ze standardem IPX8. Producent zapewnił też, że opracowano wytrzymalszy mechanizm otwierania i zamykania klapki smartfona, który zapewni bezproblemowe działanie nawet przy 100 cykli otwarcia/zamknięcia dziennie, co ma się przełożyć nawet na pięcioletnią żywotność konstrukcji. Spodziewana cena urządzenia to 1099 euro. Poniżej pełna specyfikacja, którą opublikowało niemieckie WinFuture.de:

Wyświetlacz6,7 cala, 2640 x 1080 pikseli, 425 ppi, Corning Gorilla Glass Victus, Dynamic AMOLED 2x, 120 Hz // zewnętrzny wyświetlacz: 1,9 cala, 260 x 512 pikseli
ProcesorQualcomm Snapdragon 888, Kryo 680, 5 nm, 64-Bit (1x 2,84 GHz + 3x 2,42 GHz + 4x 1,80 GHz)
Pamięć RAM8 GB LPDDR5
Pamięć wewnętrzna128/256 GB UFS 3.1
Aparat głównypodwójny, 12 MPix (szerokokątny, f/1.8, 78°, 1.4 µm, OIS, 2PD) + 12 MPix (ultraszerokokątny, f/2.2, 123°, 1.12 µm, FF)
Aparat przedni10 MPix (f/2.4, 1.22 µm, 80°)
Nagrywanie wideo7680 x 4320 (8K UHD), 3840 x 2160 (4K UHD), 1920 x 1080 (Full-HD), 1280 x 720 (HD)
Biometriaboczny czytnik linii papilarnych, rozpoznawanie twarzy
Łączność i moduły4G (LTE), 5G, (nano SIM + eSIM), Bluetooth 5.0, WLAN AC, NFC, USB Typ C, GPS
SensoryAkcelerometr, żyroskop, kompas, czujnik Halla, czujnik światła, czujnik zbliżeniowy
Multimediagłośniki stereo
Bateria3300 mAh, szybkie ładowanie, ładowanie bezprzewodowe
Rozmiary166 x 72,2 x 6,9 mm
Waga183 g
SystemAndroid 11 z OneUI 3.1
Standard odporności obudowyIPX8
Wersje obudowyPhantom Black, Cream, Lavender

Specjalne wersje składanych Galaxy – z czaszkami

Firma Caviar znana jest z tego, że dostosowuje wygląd nowych smartfonów do gustów obrzydliwie bogatych ludzi. W ten sposób w sieci pojawiły się grafiki prezentujące Galaxy Z Fold 3 i Galaxy Z Flip 3 w edycji „Skull Collection”.

Samsung Galaxy Z Fold 3 „Ragnarok” (fot. Slashgear)

Większy ze smartfonów występuje w opcji z obudową z „czarnego tytanu” i czarnych materiałów kompozytowych. Na pleckach urządzenia widnieje czaszka wykonana z polerowanego tytanu, z rubinowymi oczami oraz zdobieniami w formie płomienia ze szkarłatnej emalii jubilerskiej. Podstawowa opcja będzie kosztować prawie 11 tysięcy dolarów.

Samsung Galaxy Z Flip 3 „Catrina Calavera”

Wcale nie gorzej będzie wyglądał zdobiony Galaxy Z Flip 3. Smartfon ten zyska opcję „Catrina Calavera”, której liczba sztuk zostanie ograniczona do 20, co wraz z rzadkimi materiałami na obudowie, wywinduje cenę smartfona do ponad 46 tysięcy dolarów za egzemplarz. Zamawiający będzie mógł zdecydować, czy obudowa z hartowanego tytanu i inkrustowana złotem ma mieć wtopione weń szafiry, rubiny, szmaragdy czy diamenty.

Całość prezentuje się niezwykle bogato, a dzikie wzory przyciągają wzrok. Na tego typu fanaberie będą mogli sobie pozwolić nieliczni, ale cóż – żyjemy w czasach, w których nawet czacha z rubinami w oczodołach na obudowie smartfona za dziesiątki tysięcy dolców nie robi żadnego wrażenia. A może robi?