Od korzystania z komórki nie dostanie się raka mózgu – tak mówią najnowsze badania

Wpływ telefonów komórkowych na ludzki mózg badany jest od bardzo dawna. Co jakiś czas temat jednak wraca i ludzie po raz enty zastanawiają się, czy korzystanie z komórek aby na pewno jest bezpieczne. Kolejne doświadczenia pokazują, że jest i nie ma się o co nadmiernie martwić.

Amerykański rząd zlecił i opłacił dwa badania (kwota, jaką pochłonęły, wyniosła 25 milionów dolarów amerykańskich), które miały sprawdzić, czy promieniowanie telefoniczne ma jakikolwiek wpływ na mózg. Oczywiście nie sprawdzano tego na ludziach, tylko na zwierzętach, konkretniej na szczurach i myszach. Co ciekawe, jedynie u samców szczurów zaobserwowano niewielki wzrost pojawiania się nietypowego guza serca – u samic szczurów i u myszy (zarówno samców, jak i samic tego gatunku) już nie. Jeżeli zaś chodzi o sam mózg, to nie zauważono nigdzie niczego niepokojącego.

Ze względu na swoją naturę, badań nie przeprowadzano w taki sposób, w jaki mogłoby się wydawać. Badacze bombardowali gryzonie promieniowaniem telefonicznym przez dziewięć godzin, dzień w dzień, przez dwa lata. Tak wysoki poziom promieniowania w codziennym życiu można doświadczyć tylko w określonych warunkach, na przykład kiedy telefon ma słaby sygnał i zużywa sporo energii w poszukiwaniu silniejszego. Wszyscy jednak wiedzą, że – jeśli już – dzieje się to sporadycznie i człowiek nie jest w stanie wystawić się na taką dawkę przez ww. okres.

Co ciekawe, szczury, które brały udział w testach, żyły dłużej niż szczury, służące jako grupa kontrolna. Badacze jednak nie wiedzą, czy był to przypadek, czy promieniowanie telefoniczne może mieć nawet dobry wpływ na organizm, na przykład dzięki zmniejszeniu stanów zapalnych. Z całą stanowczością stwierdzono jednak, że w najlepszym razie może to być słaby czynnik rakotwórczy, jeśli w rzeczywistości w ogóle nim jest.

Mimo takich wyników, środowisko badaczy nie mówi jednym głosem w temacie wpływu promieniowania telefonicznego na organizm. Niektórzy zarzucają, że badania powinny być przeprowadzane na większą skalę, inni z kolei twierdzą, że cały czas nieznane są skutki nadmiernej ekspozycji na ten czynnik.

Według większości badań przeciętny użytkownik nie ma się jednak o co martwić. Jak wspomniałem, przeróżne badania przeprowadzane są od wielu, wielu lat i do tej pory nikomu nie udało się jednoznacznie udowodnić, że od telefonu komórkowego można dostać raka mózgu. To znaczy pojawiały się takie wnioski, lecz kolejne doświadczenia ich nie potwierdzały. Z wynikami kolejnego zapoznacie się w >tym artykule<.

Źródło: Yahoo! dzięki Phone Arena

Komentarze

  • Jarek Siedlak

    To są fale o długości od ok 10-40 cm więc badanie ich na szczurach nie ma sensu. By uzyskać całkowitą depozycie energii podobną jak w organach ludzkich trzeba by znacznie zwiększyć czas ekspozycji i moc promieniowania (znacznie ponad to co zrobiono). Że wpływu na poziomie komórkowym czy dna nie ma zbyt dużego wiadomo od dawna bo to zwykła fizyka.

    • Szymi

      O kurcze kolego…temat konkretnie rozwinales. pozdrawim.

  • Edward Piotrowski

    Ma wpływ .Zobaczymy to w przyszłości 🤔

    • Jacek

      nie zobaczymy, bo nie ma grupy kontrolnej.

  • Chciałbym w to wierzyć, że nie ma wpływu na raka mózgu, ale niestety nie mogę się zgodzić.
    Poruszałem ten temat z doktorem medycyny i niestety dowody są na to, że telefony komórkowe wpływają na zmiany w mózgu. Powodują zmiany, a jeszcze gorzej mają osoby młode, gdyż ich mózg się rozwija, a co za tym idzie – absorbują 2 razy więcej promieniowania niż osoba dorosła. Nie bez powodu mówi się, żeby nie trzymać telefonu blisko ucha, żeby nie rozmawiać za dużo, żeby nie trzymać telefonu przy uchu podczas łączenia z rozmówcą, że lepiej rozmawiać przez słuchawki Bluetooth, żeby nie rozmawiać podczas przemieszczania się (przełączanie się sieci, wyszukiwanie, słaby sygnał – silniejsze promieniowanie) i inne takie. Niestety :/
    https://news.money.pl/artykul/who;telefony;komorkowe;sa;rakotworcze,124,0,842364.html
    https://www.gsmmaniak.pl/46258/who-telefony-moga-powodowac-raka-mozgu/
    http://www.waveshield.pl/?page_id=4

    • stereo0

      a jaki wpływ na mózg czy na inne organy mają fale bluetooth czy wifi? Jaki wpływ mają fale radiowe, telewizyjne i wszystkie inne jakie nas otaczają? Fajnie by było gdzieś taki artykuł poczytać

      • W jakimś stopniu też promieniują, ale nie są tak szkodliwe jak anteny w telefonach. Zobacz na jaką odległość antena w telefonie musi nadawać, aby połączyć się ze stacją bazową – to są “grube” kilometry. WiFi podobnie, ale to promieniowanie jest niewielkie, nie aż tak szkodliwe, a BT to promieniowanie ~1/100 to co WiFi, więc można uznać, że promieniowanie jest tak niewielkie, że nie ma wpływu :)
        http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul_mobilny.php?numer_wydania=3768&art=1

        Konkretnego artykułu nie znalazłem o tych wszystkich promieniowaniach, ale można poczytać o promoeniowaniu PEM, jaki ma wpływ, od czego zależy. Największy wpływ takiego promieniowania jest na mózg, ale i wiele badań potwierdza również negatywny wpływ tego promieniowania na męską płodność. Temat ciekawy ze względu, że zdrowie to nie zabawka, warto się zainteresować.

      • Absolutnie żadne.

    • kuczmil

      Niestety, ale bzdura. Żadne ciało nie absorbuje fal radiowych, bo te niosą tylko energię, więc nie ma zupełnej różnicy, czy mózg jest noworodka, czy emeryta.

      • “We współczesnym świecie powinny nas natomiast zainteresować dwa typy sztucznych pól elektromagnetycznych, z którymi stykamy się znacznie częściej, a czasem nawet… nie rozstajemy się z ich źródłem:
        • pola elektryczne i magnetyczne o niskiej częstotliwości (do 30 kHz) – ich głównym źródłem są linie wysokiego napięcia, urządzenia elektryczne i elektroniczne;
        • pola o częstotliwości wysokiej lub radiowej (powyżej 30 kHz), w tym fale radiowe (długość fali wynosi 1-3000 m, a częstotliwość 0,1-300 MHz) i mikrofale (długość fali wynosi 1-1000 mm, a częstotliwość 0,3 – 300 GHz) – pochodzą one z urządzeń radarowych, radionawigacyjnych, urządzeń indukcyjnych silnoprądowych, nadawczych stacji radiowych i telewizyjnych, masztów antenowych, telefonicznych stacji bazowych, telefonów komórkowych, telefonów bezprzewodowych w standardzie DETC (osobno słuchawka i stacja bazowa), urządzeń medycznych oraz gospodarstwa domowego i użytku osobistego: RTV, AGD, komputery, monitory, routery Wi-Fi, urządzenia z technologią Bluetooth, WLAN, WiMax i inne, w tym również elektroniczne nianie i inne babyphone’y.

        Z powyższych dwóch powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na źródła promieniowania wysokiej częstotliwości. Wynika to z prostej przyczyny: szkodliwość promieniowania jest tym wyższa, im wyższa jest jego częstotliwość. Energia fal o niskiej częstotliwości, przechodząc przez ciało, praktycznie nie jest przez nie pochłaniana, ale już mikrofale, należące do zakresu częstotliwości wysokich, wytracają większość swojej energii na tkankach powierzchniowych. Szczególnie niekorzystne zjawisko powstaje, gdy rozmiary obiektu są porównywalne z długością padającej fali. Fale elektromagnetyczne łatwiej wnikają wówczas do tkanek organizmu. Zjawisko takie jest związane z tzw. rezonansowym pochłanianiem energii. Częstotliwość rezonansowa głowy dorosłego człowieka wynosi ok. 400 MHz, a głowa dziecka rezonuje przy ok. 700 MHz. Gdy atakuje fala o takich parametrach, wartość pochłanianej energii zwiększa się kilkukrotnie.”
        Poczytaj czym są fale PEM i jaki mają wpływ.
        http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul_mobilny.php?numer_wydania=3768&art=1

        • VAC

          Ja nie potrzebuję żadnych badań, i tak zazwyczaj krojonych pod tezę o zerowej bądź minimalnej szkodliwości promieniowania mikrofalowego, aby autopsyjnie stwierdzić, że w warszawskim mieszkaniu – kilka nadajników GSM w polu widzenia, ok. 20 wykrytych sieci WiFi – sypiam fatalnie oraz jestem ciągle zmęczony i zdekoncentrowany, podczas gdy 15 km. dalej, w mojej podmiejskiej ruderze, wszystkie ww. patologie szybko ustępują. Tyle że tam do najbliższego BTS-a mam 1 km., do tego tłumiony lasem, i zwykle ani jednej sieci bezprzewodowej w zasięgu.

          • Dokładnie, ja współczuję takim osobom właśnie. Wiele słyszę jak to jest. Zdenerwowanie, senność, brak koncentracji, bóle głowy, zaburzenia pamięci, zawroty głowy. To nie są rzeczy do lekcewarzenia, ale takie życie.

          • Lepiej wiesz od wszystkich naukowców. Super. Zmierz sobie jednak dwie rzeczy: zanieczyszczenie światłem w twoim Warszawskim mieszkaniu i natężenie dźwięku nocą. Bardziej prawdopodobne że źle śpisz z powodu hałasu lub migających diód.

          • Od jakich naukowców na przykład?

        • kuczmil

          Niestety, ale ten artykuł jest mało merytoryczny. Zdradza go już pierwszy akapit – wszystkie wymienione przez autora fale to fale elektromagnetyczne. Nie jest też prawdą, że szkodliwość promieniowania elektromagentycznego jest tym wyższa, im wyższa jest jego częstotliwość. Nie ma fizycznego sensu w wyznaczaniu częstotliwości rezonansowej głowy człowieka, to jakiś absurd. Ludzka głowa jest zbyt nieforemna, żeby coś takiego mogło się fizycznie zadziać. Gdyby rzeczywiście wymienione częstotliwości były rezonansowe dla głowy (przy odrzuceniu pozostałych przeszkód biologiczno-fizycznych), mielibyśmy do czynienia z przypadkami nagłej śmierci z przegania mózgu – a takich się nie odnotowuje.

          Czy fale elektromagnetyczne nie mają żadnego wpływu na ludzi? Nie. Ale są jak promienie słoneczne – ogólnie dobre i potrzebne ludziom do zdrowego rozwoju i funkcjonowania. Jednak jeśli ktoś przesadzi z opalaniem, to grozi mu rak skóry. Tak samo jest telefonami, TV, internetem, satelitami – gdyby nie było norm, wtedy rzeczywiście mógłbyś mieć jakieś zastrzeżenia. Normy są jednak wyśrubowane, ich przestrzeganie pilnowane, więc zdrowiu nic nie zagraża. Pierwszą oznaką, że coś jest nie tak, powinien być u mężczyzn ból jąder.

          Jako ciekawostkę mogę przytoczyć anegdotkę jednego z profesorów Politechniki Warszawskiej, który kiedyś badał promieniowanie telefonów komórkowych. Z badań wyszło, że człowiek z sam siebie bardziej promieniuje niż trzymany w ręku telefon (linie pola były ledwo zauważalne).

          • Zawsze możesz poczytać też i inne artykuły. Promieniowanie sztuczne, stworzone przez człowieka jest o wiele bardziej niezdrowe niż naturalne.
            http://www.who.int/mediacentre/factsheets/fs193/en/
            The electromagnetic fields produced by mobile phones are classified by the International Agency for Research on Cancer as possibly carcinogenic to humans.

          • kuczmil

            WHO do kancerogennych czynników zalicza w zasadzie wszystko, co wykazuje niezerową korelację. Czy w kałuży możesz się utopić? Tak. Więc jeśli WHO zajmowałoby się kałużami, to też byłyby oznaczone jako potencjalnie śmiertelne niebezpieczeństwo.

            Nie chcę lecieć korwinizmami, rozumiem zaniepokojenie ludzi rzeczami, których nie rozumieją. Niemniej jednak, jako inżynier telekomunikacji, nie mogę zgodzić się z artykułami medycznymi, które są jawnie nieprawdziwe.

          • Jak już wyżej napisałem, zdrowie to nie zabawka. I nie mogę sobie pozwolić na to, że wg Ciebie (bo jesteś inżynierem telekomunikacji) wszystko jest ok. Chcę konkretnych badań, dowodów na to, że nie jest szkodliwe. Jest wiele żywych dowodów na to, że takie promieniowanie wpływa na zdrowie człowieka, jego samopoczucie, energię do życia, itd. I powyżej się wypowiedział jeden przykład takiej osoby.

          • kuczmil

            Przecież właśnie taki artykuł komentujesz.

            Natomiast przykład tej osoby nie jest dobry, bo równie dobrze może się stresować w Warszawie, natomiast poza miastem się relaksuje – i stąd różnice w komforcie snu. Ja mam odwrotnie, wolę spać u siebie w mieście, a na wsi jest mi źle. Nie wiąże jednak tego z dobroczynnym działaniem działaniem fal EM.

          • Tak, komentuję, bo się z nim nie zgadzam i uważam, że promieniowanie jest szkodliwe. A na dowód podałem przykładowe badanie z 2007 roku w Szwecji Milda. A Twoje dowody na to, że nie jest szkodliwe to gdzie są? Poproszę rzetelne artykuły, badania, które o tym mówią. I nie mówię tylko o tej jednej osobie. Były też testy i wykazały, że ludzie w miejscach z nadajnikami czują się gorzej, a jakość ich życia się obniżyła, nie mają samopoczucia, są rozdrażnieni, zdenerwowani, ciężej im się skoncentrować.

    • smartmaniak

      Ja się w temat tak nie zgłebiałem ale dla mnie wystarczą dowody w postaci bólów głowy przy dłuższych rozmowach których na ogół nie miewam.

  • ech

    Nauczycie się wreszcie NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK RAK MÓZGU! Rąk jest nowotworem pochodzącym z tkanki nablonkowej. Rak jest jednym z nowotworów a nie synonimem wszystkich. Oczywiście inne nowotwory mózgu występują, ale nie rak.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona