Ważne

Xiaomi Redmi 5 i 5 Plus będzie można kupić w Europie w połowie lutego. Z Waszym “ukochanym” LTE B20

Dla niektórych to ważne: żeby mieć telefon, który koniecznie będzie wspierał pasmo LTE B20. Ze smartfonami Xiaomi było dotąd z tym różnie – trzeba było być uważnym zwłaszcza, gdy zamawialiśmy sprzęt w zagranicznych sklepach z elektroniką. Redmi 5 będzie więc bezpiecznym wyborem.

Xiaomi Redmi 5 to interesująca propozycja dla tych, którym podoba się Redmi Note 4, ale chcieliby zainwestować w nieco nowszą konstrukcję. Przy zachowaniu podobnych gabarytów i niemal identycznych podzespołów, można cieszyć się z jednej, istotnej zmiany względem RN4 – dużym ekranem z zaokrąglonymi ramkami i przednim panelem pozbawionym przycisków pod wyświetlaczem.

Xiaomi Redmi 5 i 5 Plus

Nowe Redmi pojawiły się 7 grudnia, a kilka dni później rozpoczęła się ich sprzedaż w Chinach. Minęło trochę czasu, zanim otrzymaliśmy jakieś informacje o ich dystrybucji w Europie.

To dobre wieści i dla nas. Redmi 5 wydaje się całkiem ciekawym kawałkiem szkła i metalu. Chyba największym zarzutem wobec urządzenia jest brak NFC, co boli tym dotkliwiej, im bardziej jesteśmy przyzwyczajeni do płatności Google Pay. Jeśli jednak smartfon zostanie wyceniony rozsądnie, to również w naszym kraju ma szanse stać się hitem.

źródło: Roland Quandt

Komentarze

  • baraddur

    Chyba wY jesteście przyzwyczajeni do płatności GP

  • pepe444

    Pasmo B20 nie jest “nasze ukochane”, tylko to jest cecha telefonu, dzięki której w Polsce działa lepiej. Dla redakcji tego bloga to nieistotne, istotne jest tylko “wypełnienie treścią” tej strony (najlepiej “plotkami i przeciekami”).

    • Meleager

      Też uważam, że “naśmiewanie” si w B20 to nadużycie , mamy w kraju takie pasmo i podstawą jest aby producent się dostosował bez “namawiania”.

  • tom

    Dobra wiadomość, oby tylko B20 zaczęło trafiać powszechnie do innych modeli Xiaomi.

  • Edmund

    “można cieszyć się … panelem pozbawionym przycisków pod wyświetlaczem” – ja akurat staram się unikać telefonów które nie mają przycisków pod ekranem. W stosunku do Redmi Note 4 nie zyskujemy nic. Cała ta rewolucja 18:9 to jest jedna wielka pomyłka. Być może i stanie się standardem ale to uszczęśliwianie ludzi na siłę. Nikt tego nie potrzebował, nikt o tym nie pisał zanim się pojawiło “och jak ja bym chciał 18:9 ale nikt takich ekranów nie robi” aż nagle producenci zaczynają je nam wciskać na siłę. Jak już wszyscy będą mieć 18:9 to jakiś producent wynajdzie koło na nowo i powie nam, że my potrzebujemy 21:9 w telefonach. Za kolejnych kilka lat może ktoś stwierdzi, że jednak 16:9 było najlepsze albo 4:3 i wszystko wróci do normy?

    • pepe444

      Tak działa ten biznes, do usr**ej śmierci będą nam sprzedawać to samo, tylko trochę inaczej zapakowane, z ekranem węższym albo szerszym, z gniazdkiem słuchawkowym albo bez, z jedną albo z dwoma kamerkami, ze skanerem palca na spodzie albo na górze, można tym żonglować w nieskończoność, a w środku ciągle to samo i praktycznie zero postępu, technologia sprzed wielu, wielu lat. Chyba w żadnej branży technologicznej nie ma takiego sztucznego “zamrożenia”, jak w tym telefonicznym dziadostwie.

      • Tomek Jędras

        Dlatego są różne rozwiązania u różnych producentów, wolny wybór. Wolałbyś żeby wszyscy umieszczali czytnik na plecach, dawali ekran 18:9 i przyciski pod ekranem??

        • Edmund

          Niestety ale trend jest taki, że producenci zaczynają nas pewnych rzeczy pozbawiać i nie dają nam wyboru. Mój ideał telefonu: obudowa z tworzywa sztucznego, wymienna, zachodząca na boki telefonu i wystająca około 1mm ponad krawędź ekranu. Dodatkowe 1-3mm grubości które pozwolą schować kamerę w obręb obudowy (nawet 1mm zagłębić – ideał) i umożliwiające włożenie dużo większej baterii oraz zachowanie gniazda słuchawkowego. Ponadto procesor 10-14nm powiedzmy SD625 albo nowszy (mniej ciepła, dłuższe trzymanie baterii). Wielkość ekranu – tu się waham bo z jednej strony taki iPhone SE jest maga wygodny do jednej ręki, z drugiej ekran 5,5” w Redmi Note 4 pozwala całkiem komfortowo przeglądać sieć. Pewnie celowałbym w jakieś 4,7 – 5’2” z wąskimi (ale bez przesady, powiedzmy jak w lg g2) ramkami. Tymczasem producenci dają mi wybór – mogę wybrać dowolną z tych cech albo np 2 lub 3 ale nie wszystkie na raz, zwłaszcza we flagowcach. Dzisiaj ideałem flagowca wg producentów jest chyba taki telefon: 18:9, ramki tak wąskie, że ciężko coś wcisnąć na środku ekranu, żeby nie musnąć krawędzi bokiem dłoni, szkło 2,5D lub zakrzywione krawędzie żebym miał problem z naklejeniem folii i łatwiej zbił ekran, brak gniazda słuchawkowego żebym nie mógł używać moich ulubionych słuchawek i musiał kupić nowe bezprzewodowe, cienka obudowa z równie cienką baterią dzięki czemu mogę drapać wystającym aparatem o powierzchnię biurka itd. Taki mam wybór. Jeszcze gratis dorzucą szklane plecy żebym miał dwa razy więcej szkła do rozbicia gdyby mi telefon wypadł (jeszcze się nie zdarzyło na szczęście od 2001 roku).

    • pogromca mitów

      Otóż to. Znam mnóstwo osób, które wraz z coraz większymi wyświetlaczami smartfonów, zaczęły ustawiać przeglądarki internetowe na “komputer”. Tekst w wielu kolumnach, co w przypadku wąskiego badziewia 18:9 staje się mordęgą.

      • Joanna Podgorska

        Ja należę do tych osób, które nie używają mobilnych wersji stron ale najczęściej pełne. Do przeglądania internetu używam telefonu w orientacji poziomej i dla mnie akurat jamniki to żaden zysk a wręcz strata.

        • anemusek

          Taaaa, czytanie tekstu w wąskiej szczelinie, szczególnie przy wysuniętej klawiaturze, lub jak ci się reklama wtranżoli…
          Większość ludzi używa telefonu w pionie bo tak wygodniej, a do tego jamnikowate proporcje są niewygodne w każdym wariancie.

    • xaliemorph

      “można cieszyć się … panelem pozbawionym przycisków pod wyświetlaczem”

      Też mnie to zawsze zastanawia. Jaki plus z usuwania dedykowanych przycisków pod ekranem na rzecz wyświetlanych na ekranie głównym? Bo ja widzę tylko dodatkowo zajęte miejsce i sztuczne zmniejszenie przestrzeni roboczej poprzez emulowane (wyświetlane) przyciski główne na ekranie roboczym. Np. niby jest ekran FHD a jednak wcale nie bo te kilka procent powierzchni zajmują … PRZYCISKI. A ludzie dali sobie wmówić ze to postęp. WTF?

      • pepe444

        Dzięki temu pod ekranem jest więcej miejsca na logo producenta.

      • Konrad Uroda-Darłak

        Co kto lubi – ja siedząc na modyfikacjach Androida (Redmi Note 4x) i tak włączałem te ekranowe, bo po prostu są dla mnie wygodniejsze :) Dowolność konfiguracji jest jednak sporą zaletą.

      • Dariusz

        Też zawsze unikałem telefonów bez przycisków, ale w przypadku ekranów 18:9 nie warto ich wbudowywać. Sądząc po grafikach przyciski na ekranie Redmi 5 są na tyle wąskie, że i tak nie wystawałyby wyżej niż przyciski w moim RN3, a dodatkowo daje to takie możliwości jak zmiana położenia przycisków, dodawanie innych, znikają kiedy są niepotrzebne itd.

    • as

      Przecież tu wyłącznie chodzi o koszta przy produkcji, po prostu prościej włożyć większy ekran niż dotykowe przyciski pod ekranem i do tego podświetlane bo to już w ogóle ‘luksus’, a pospólstwu wciskają że “taaakie trendy” a wielu tę papkę marketingową łyka i biznes się kręci. Producenci obecnie kombinują jak mogą by obcinać koszta produkcji.

    • Bartosz G.

      Ja dzieki temu ze nie mam fizycznych przyciskow pod ekranem mam wiekszy ekran. W miejscu twoich fizycznych przyciskow ja mam ekranowe. Jak ogladam film na telefonie albo gram to te przyski znikaja a ja mam dodatkowa przestrzen ekranu. Dziwie sie jak mozna tego nie rozumiec. Gdyby moj telefon mial taki sam ekran jak obecnie plus jeszcze przyciski fizyczne to by byl kobyla nie do ogarniecia

      • Edmund

        Tu nie chodzi o rozumienie bo ja rozumiem co się zyskuje, ale ważniejsze jest dla mnie co się traci. Wolę np móc za każdym razem wcisnąć przycisk od razu (mając go na wierzchu) niż musieć go najpierw wysuwać (np podczas oglądania filmu). Po drugie – jeśli telefon ma miejsce pod ekranem to wolę mieć przyciski tam, a jeśli nie ma miejsca pod ekranem to ja nie chcę tego telefonu bo mi się niewygodnie korzysta (przypadkowe dotknięcia) i dodatkowo ekran jest bardziej podatny na uszkodzenia podczas upadku (zaznaczam, że mi jeszcze żaden telefon nie upadł). Koszmarem dla mnie jest np ekran w S7 Edge, nigdy nie kupię takiego telefonu. Jeśli ktoś woli mieć przyciski na ekranie lub/i nie mieć ramek dookoła ekranu to ja mu nie zabraniam i rozumiem, że ktoś może tak woleć. Chciałbym jednak, żeby inni rozumieli, że ktoś może woleć inaczej i żeby był jakiś wybór.

  • gumis

    Nie każdy potrzebuje NFC…

    • Łukasz

      Dokładnie, to tylko i wyłącznie wygoda bez której można się obyć, większość pracujących ludzi mających swoje biznesy, prace itp nosi przy sobie dokumenty, dowód osobisty, prawko, karty kredytowe i debetowe, którymi można płacić zbliżeniowo, więc po co mi do tego telefon.

      • Artick

        Tak tylko zaraz te prawko, dowód itd będzie można mieć w formie elektronicznej w smartfonie i ja z chęcią zrezygnuje z noszenia portfela.

        • anemusek

          Chyba, że ci się telefon rozładuje lub upadnie (plastikom się nic nie stanie w przeciwieństwie do fona). Takie bajery są bardziej użyteczne dla młodzieży, która nie weszła na dobre w życie. Dla innych to bajer.
          Sam czasem używam NFC ale tak naprawdę jest mi zbędne – jeśli mam wybierać co mam nosić to wybieram pewność i niezawodność plastiku.
          Jeśli mam już w ręku telefon to go używam bo nie chce mi się sięgać do kieszeni. Nie mam to sięgam po kartę.

          • Meleager

            Kiedyś bajerem był aparat cyfrowy – konserwatyści zapierali się że tylko analog. Nie wiem gdzie są Ci konserwatyści dzisiaj.

          • anemusek

            Problem z tym, że to nie ma nic wspólnego z konserwatyzmem tylko z pragmatyzmem, a to on przesadził o sukcesie aparatów cyfrowych. W wypadku dokumentów czy płatności przemawia on jednak na korzyść plastiku, a nie telefonu więc trochę chybione porównanie. Zmiana dla samej zmiany nie jest postępem. Postęp to zmiana wnosząca coś sensownego w życie.

          • SpaceRobot 0815

            Zgadzam się z tym ale widzisz… Płacenie telefonem wygląda bardziej nowocześnie i nawet, jeśli pod niektórymi względami jest gorsze od płacenia kartą to i tak będzie się rozpowszechniać, aż w końcu w ogóle nie będzie kart. Więcej nowych wynalazków, to zwykle nie tylko postęp ale także regres. Gdyby nie powstał samochód na ulicach ginęłoby mniej ludzi, a gdyby komputer nie był powszechnie dostępny uniknęlibyśmy wirusów komputerowych i ataków hakerów.

          • Piotr Łojek

            Wychodzę rano z psem, bez portfela, przypominam sobie, że czegoś mi brakuje ze spożywczego i przy kasie stwierdzam, że nie mam NFC w telefonie. I klops. Albo wieczorne wyjście na miasto. W telefonie mam bilety ZTM, MyTaxi, mObywatela, to i chciałbym płacić telefonem i w ogóle nie zabierać portfela, dla wygody i bezpieczeństwa. Po to jest właśnie NFC. A to co piszę, to realne sytuacje z życia. Dlatego brakuje mi NFC w Redmi 3S.

    • anemusek

      Zgadza się ale mieć, a nie mieć możliwości użycia to jednak trzeba wkalkulować w opłacalność zakupu. To nie tylko płatności ale i parowanie lepszych bezprzewodowych słuchawek.

      • gumis

        Dlatego jest wybór. Co z tego, że mam w telefonach gniazdo jack czy drugi slot na kartę sim, skoro nie były używane od kilkunastu lat. Na te dwie rzeczy oraz na NFC nie zwracam nawet uwagi przy zakupie.

  • Patryk

    Nie wiem jak u innych operatorów ale w Cyfrowym Polsacie / Plusie pasmo B20 jest w wielu miejscach tak zapchane, że strony ledwo się ładują.

    • Matys

      W Plusie, to jest chyba prawie wszystko zapchane. Wystarczy wejść na fora operatora i poczytać. Jeszcze gorzej niż w Play.

      • Patryk

        LTE w Plusie jednak działa lepiej w paśmie 1800 MHz niż na 800 MHz.

        • xaliemorph

          Ale B20 LTE 800MHz nie jest po to by konkurować z pasmem 1800MHz, tylko by zapewnić obsługę na mniej zaludnionych terenach. I jak u nas to nie zrobi aż tak olbrzymiej różnicy bo zawsze jest jeszcze 3G (więc użytkując telefon tylko w PL w zasadzie nie zauważymy różnicy czy telefon ma pasmo LTE B20, czy też nie) tak w niektórych krajach albo się załapiemy na LTE albo nam zredukuje transfer do poziomu EDGE GSM bez stanów pośrednich. Wtedy brak obsługiwanego pasma w telefonie może zaboleć.

          • anemusek

            Plus jest specyficzny i raczej kiepskim wyborem. Pasmo B20 jest uzupełnieniem ale nie tylko w mniej zaludnionych obszarach – jeśli by tak było to po co by np w centrach miasta stawiali tyle stacji w tym standardzie?

      • Bartosz

        Chyba muszę to potwierdzieć. Przeszedłem z Play na Plus i w sumie jest tak samo. Czyli wolno. Z drugiej strony no limit z 10gb/miech wyszło mnie 130zł/rok więc nie ma co narzekać.

  • Anon

    Niby wszystko fajnie, ale drugi raz xiaomi bym nie kupił. Jednak nie jestem masochistą, by korzystać z miui. Nie ma to jak czysty, prosty android, w którym po prostu wszystko działa bez kombinacji i nerwów.
    Jeszcze ten rozłączający się bluetooth, to chyba choroba na która cierpi każdy model Xiaomi…
    Jeśli ktoś szuka niezawodnego sprzętu, to xiaomi stanowczo odradzam, szkoda nerwów.

    • WUC

      Dziwne. Mi tam bluetooth nie rozłącza. Redmi note 4

      • Anon

        Tak wiem, jak zwykle u mnie działa…

        • Achi

          Tak wiem, jak zwykle u innych nie działa….

    • Sharky

      W czym są nerwy i kombinacje? Używam Xiaomi Mi6 i nic złego się nie dzieje. Bluetooth się nie rozłącza.

      • Anon

        Kombinacje w sofcie, który jest nieintuicyjny i ma problemy z zarządzaniem ramem i powiadomieniami.
        Nerwy bo to co opisałem wyżej + nie mogłem zadzwonić na 112. Wg telefonu taki numer nie istnieje, na szczęście sytuacja nie była patowa. Okazało się, że gdzieś głęboko w ustawieniach tej wspaniałej nakładki była zaznaczona opcja, by do każdego połączenia wychodzącego dodawało automatycznie prefiks +48 czy coś w tym stylu. Takim to sposobem dzwoniłem na +48112… Super nakładka, jeśli nawet nie mogę się dodzwonić na numer alarmowy bez zmieniania czegoś w ustawieniach…

        • SpaceRobot 0815

          Pierwsze słyszę. Mam Redmi Note 4 od pół roku i wszystko działa w nim jak należy. Interfejs MIUI jest intuicyjny, pod warunkiem, że się do niego przyzwyczaisz, bo wiadomo, że jak wcześniej używałeś innej nakładki lub czystego Androida to będziesz na początku miał trudności. Co do zarządzania RAMem i powiadomieniami: wszystko można skorygować w ustawieniach, a jeśli tobie to przeszkadza to już nic ci nie pomoże. Ja nie mam żadnych związanych z tym oporów, wystarczy poświęcić na ustawienia kilka minut i będzie ci wszystko działać jak marzenie. Poza tym MIUI jest świetnie zoptymalizowanym oprogramowaniem, dzięki czemu responsywność jest niemalże na poziomie niezmodyfikowanego Andka.

          • Anon

            To intuicyjny czy do nauczenia się?
            To powiedz mi jak odpisać na smsa z belki powiadomień?
            Co z tego, że zmienię tysiąc funkcji jak i tak po pewnym czasie telefon zacznie żyć własnym życiem…
            Działać jak marzenie i miui xDDD przez 8 miesięcy nie doświadczyłem tego uczucia.
            Miui laguje, a multitasking nie istnieje

    • gumis

      Pierwsze słyszę, że bt się rozłącza. A używam z zestawem słuchawkowy w samochodzie i interfejsem obd

      • Anon

        rn3p i mi6 przynajmniej raz na tydzień się restartuje, a i w jakiejś zagranicznej recenzji czytałem o tym samym. O rozłączaniu z smart zegarkami też coś słyszałem, ale jak zwykle u mnie działa

    • anemusek

      Nie lubię Miui ale dla mnie masochizmem jest korzystanie z ubogiego czystego androida. Jak jednak masz ochotę to jest A1

      • Anon

        Nic mi nie brakuje w czystym androidzie, nie potrzebuje wodotrysków. Może nie jestem świadom, że czegoś potrzebuje. Podaj jakieś wspaniałe opcje, funkcje dzięki którym zmienię zdanie.

        A1 ma wysoki współczynnik SAR i nie ma NFC, więc podziękuję. Już wolałbym jakąś motorolę mogo g5(s) plus w tej cenie, bo oferuje więcej.

        • Karls

          Chociażby kulawy system uprawnień, po prostu brakuje możliwości odmówienia części opcji. Na MIUI to masz. Tak samo blokowanie wybranym aplikacją dostępu do internetu, żeby np. oszczędzić pakiet . Do niedawna nawet Split Screena nie było, w androidzie 7.0 czy tam 7.1 jako nowość się pojawiło. A taki Samsung miał to od lat. Nie zrozum mnie źle, czysty android jest spoko, sam sporo na nim siedziałem. Ale dopiero teraz zaczyna doganiać nakładki niektórych producentów, pod względem pewnych funkcji.

          • Anon

            O jakie uprawnienia i w jakiej konkretnie aplikacji chodzi? Chętnie sprawdzę, bo jak dotychczas nie widzę w tej kwestii żadnych problemów.
            Przynajmniej nie muszę ręcznie dodawać aplikacji do autostartu jak miało to miejsce w miui by dostawać powiadomienia…
            Nie rozumiem za bardzo tego argumentu, bo w stockowym androidzie to po prostu działa automatycznie, bez ingerencji użytkownika. Apka pyta przy pierwszym uruchomieniu o uprawnienia i tyle. Można je bez problemu też zdjąć.

            Co do oszczędzania mobilnego internetu to faktycznie chyba nie ma takiej funkcji, ale można ustawić limit i jest zakładka “Oszczędzanie danych” co ogranicza synchronizację aplikacji w tle przez lte. W sumie to nie wiem jak to działa, po prostu nie korzystam. Internet tani jak barszcz, więc się nie ograniczam.
            Z pewnością znajdzie się jakaś aplikacja w sklepie Play, która to ogarnie. Chyba nawet Google wydało ostatnio do tego apkę.

            Tak, samsung miał dzielenie ekranu od dość dawna, ale to jedyny producent, który to oferował(?). Takie miui dostało to dopiero prawie rok po premierze androida 7 więc…

            I to tyle wspaniałych funkcji, które miały zmienić moje życie?
            Jedynie OxygenOS wprowadza parę smaczków, które mogły by mnie zainteresować

          • Karls

            Jeśli chodzi i split screen to chyba lg też coś miał, ale mogę się mylić. W kwestii uprawnień – tak część z nich da się kontrolować, problem w tym, że nie wszystkie. Np. Spróbuj odmówić dostępu do nfc… No właśnie, zwyczajnie brakuje takiego przełącznika. Tak samo jeśli dbasz o bezpieczeństwo i chcesz zablokować możliwość zmiany podstawowych ustawień systemu (np. włączanie/włączanie wi-fi) – na czystym Androidzie niestety brak tej opcji. A możliwość blokowania autostartu to dla mnie zaleta – jakaś aplikacja piłuje baterię? No to ma bana na samodzielne uruchamianie i pracę w tle i po kłopocie.

          • Anon

            Nie mam NFC to nie sprawdzę, coś jeszcze?
            O co chodzi ci z tym wifi? Nie rozumiem, piszesz za bardzo ogólnikowo.
            W czystym androidzie też może wyłączyć apki z autostartu, więc…

            Od kiedy pożegnałem się z miui nie mam problemów z wakelockami, czy czymś podobnym.

  • Karls

    Co do pasma B20 to narosło wokół niego wiele mitów, w dużej mierze tworzonych przez ludzi, którzy nigdy nie używali telefonu bez tej częstotliwości. Po pierwsze nie wszyscy polscy operatorzy dysponują tą częstotliwością. Jeśli operator jej nie używa to z przyczyn oczywistych nie zauważysz różnicy czy telefon je wspiera czy nie. Po drugie nawet jeśli operator używa tych częstotliwości to często pełnią funkcję pomocniczą i są dublowane innymi pasmami (800mhz ma niską przepustowość więc często działa w duecie z 2600mhz) więc ogólny wpływ tego pasma na zasięg będzie w praktyce na poziomie kilku-kilkunastu procent, na co dzień nie zauważalny. Jedynie Orange dosyć mocno inwestuje w b20, szczególnie poza miastami więc tylko jeśli jesteście u tego operatora, lub jego spółek córek, to warto zwrócić czy telefon je wspiera. Sam przesiadłem się z telefonu z b20 na taki bez, więc wiem co mówię :).

    • anemusek

      Nie tylko Orange. Część bts działa z T-Mobile, a część pasm należy do hurtowników, z których korzystają wszystkie sieci. Kolega też mówił tak jak ty dopóki bezpośrednio nie porównaliśmy osiągów Mi6 vs S8+ w centrum miasta…
      Właśnie wiele mitów stworzyli ludzie patrzący wyłącznie z perspektywy fonów bez tego pasma. Niestety całkowicie nieprawdziwych.
      Oczywiście 5-10MHz nie ma takiej pojemności jak 10-30MHz w innych pasma h ale jest świetnym uzupełnieniem.

      • Karls

        Nie napisałem, że tylko Orange tego używa a jedynie, że tylko tam ma to duże znaczenie. W pozostałych sieciach wpływ jest od umiarkowanego po marginalny. Najlepszym dowodem jest chyba to, że musieliście bezpośrednio porównywać osiągi by w ogóle coś zauważyć :). Dużo większym problem jest tak na prawdę brak NFC niż b20 a tego nie naprawili za co należy się Xiaomi duży minus.

  • ikado

    Już jadą na tym co było.

  • imbus

    Jeszcze do wczoraj przymierzałem się do kupna Redmi 5 Plus, jednak tak sobie pomyślałem czy nie lepiej kupić Note 4 z uwagi na tańszy zakup a możliwości podobne.

  • anemusek

    B20 jest ważne dla wszystkich ale nie wszyscy są tego świadomi. Potem narzekania na operatora bo na Mi6 nie ma zasięgu w biurowcu, transfer niestabilny, czy prędkości odstają od oczekiwań…
    B20 w miastach jest wykorzystywany jako łącznik między wyspami B7, jako uzupełnienie pojemności wiecznie przeciążonej sieci i do agregacji pasm. U mnie w centrum miasta jest masa BTS z B20. Niewiele mniej niż B7, więcej niż B1 i tylko B3 znacznie więcej. Te dostępne dla klientów orange oczywiście.

  • dodo

    Honor 8 dostał poprawki bezpieczeństwa i małą niespodziankę :) Oby nie jedyną. https://uploads.disquscdn.com/images/2292721aa3bf271a3c1c5d568c7e653b491f7f5dcd0483fcebb498b5f445ec76.png

  • Karls

    No właśnie, to jedna z tych rzeczy, których nie wiesz, że Ci brakowało dopóki nie zaczniesz używać. Dlatego jak brać Xiaomi to tylko flagowce, bo tam dają NFC.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona