Jedna aplikacja sprawiła, że nieświadomie wszedłem w cały ekosystem

Czyli jak dałem się oczarować jednemu producentowi

Do niedawna nie mogłem odnaleźć swojego miejsca w świecie. Wiecie, tym technologicznym. Wszystko przez prosty fakt — jeszcze niedawno cała moja rodzina, w tym ja, aktywnie korzystaliśmy z nieodżałowanego Windows Phone. W ostatnim czasie jednak wiele się zmieniło.

Korzystając z Windows Phone zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy niszą, ale system był intuicyjny, oferował pokoje rodzinne, świetną integrację z plikami OneDrive, cudowną nawigację samochodową i do tego działał naprawdę płynnie w każdej kategorii sprzętowej. I żyło nam się dobrze, każdy był szczęśliwy do dnia, w którym pojawił się Windows 10 Mobile.

Pamiętam słowa Stephena Elopa o płonącej platformie

Wypowiedział je, gdy Nokia wchodziła w mobilne okienka. Drugi raz były tak bardzo aktualne właśnie przy premierze Windows 10 Mobile. Ucieczka od platformy w rodzinie nastąpiła praktycznie natychmiastowo i trochę chaotycznie. Większość (w stosunku 12:1) przesiadła się na Androida, wybierając bardziej lub mniej udane modele. Żona i ja opieraliśmy się dość długo przed zmianą, dryfując wśród telefonów po drugim lub czasem nawet trzecim użytkowniku. Świadomie, bowiem chcieliśmy rozeznać się w sytuacji i kupić coś, z czego będziemy zadowoleni. W międzyczasie uznaliśmy (w sensie, żona uznała), że zbliża się okres grzewczy i czas odpowietrzyć bojler. Tłumacząc — mam schudnąć.

I tak oto na moim telefonie wylądowała znana wam zapewne doskonale aplikacja Samsung S Health.

Biegaj ze mną. I jeszcze ty i ty a najlepiej i ty

I tak zacząłem z nią biegać i spacerować. Na początku szło ciężko, aż nie wiedząc kiedy — samymi tylko spacerami robiłem po 100 km w tydzień. Potem po 25 km… jednego dnia. Wakacje słoneczne, więc pozytywnie nastrajały do sportu.

Momentalnie wciągnąłem w zabawę małżonkę, a potem jeszcze dwójkę naszych znajomych. Dzięki temu miesięczne wyzwania, obserwowanie się wspólnie na mapie, stały się prawie turniejem między nami.

Tyle, że o ile ja brałem telefon wszędzie, gdzie się dało, by tylko trochę podkręcić wynik, tak moja małżonka nie lubi go nosić ze sobą. Stąd mimo podobnej liczby kroków, w rankingach zaczęła znacząco spadać względem reszty.

Smartwatche? Nie dziękuję

To w sumie nie są problemy pierwszego świata, ale doskonale to obrazuje prosty mechanizm — przynęta rzucona, zaczęło nas wciągać. Jestem przeciwnikiem wszelkiej maści smartwatchy. Słaba bateria i w sumie niewiele wnoszą do codziennego życia. Jakby tak obiektywnie spojrzeć, to nawet nie rozwiązują żadnego problemu, tylko wręcz dokładają kilka nowych.

Mimo to pierwszy zakup właśnie trafił do żony. Zdecydowała się na Samsunga Gear Fit. Jak uznała, jest całkiem kobiecy, nie udaje zegarka (przykro mi, ale żaden obecny smartwatch nie może udawać prawdziwego zegarka), do tego ma wszystko to, czego potrzebujemy. Pokazuje godzinę, powiadomienia, można z nim ćwiczyć i słuchać muzyki. Żyć, nie umierać.

Gdy zatem przyszla w końcu pora na zakup telefonu – naturalnym wyborem stał się Samsung.

W końcu nic lepiej nie działa z S Health niż jego macierzysta platforma. Do tego design Samsunga Galaxy S8 był w dniu premiery zwyczajnie kosmiczny. Niewielkie ramki, stosunkowo cienki, bardzo wydajny, z pięknym ekranem i jeszcze lepszym aparatem.

Od tamtego dnia minęło blisko pół roku i nadeszła pora na zaopatrzenie w sprzęt mnie. Teoretycznie gama urządzeń jest naprawdę szeroka i nie miałbym żadnego problemu ze znalezieniem analogicznego urządzenia. Jednak rozglądając się po mieszkaniu dostrzegam, że przez jedną, prostą aplikację, w zasadzie siedzimy w całym samsungowym ekosystemie. Na ścianie wisi telewizor Samsunga ze Smart TV, małżonka już od jakiegoś czasu na sprzęcie od Koreańczyków. I pewnie miałbym wątpliwości czy to naprawdę rozsądny ruch, gdyby nie jedno wydarzenie z wakacji.

Rozbić telefon w 15 dni po zakupie? Zdarza się

Zaraz po zakupie wspomnianego telefonu, moja druga połówka ruszyła z nim do Chorwacji. I tam, pierwszego dnia trochę przez nieuwagę, trochę przez przypadek, wylądował on na skalistym wybrzeżu.

Jak się domyślacie — widok nie był zbyt zachęcający, a i rozpacz była duża. Tym większa, że nie załapaliśmy się na promocję Guard S8+, która obejmowała darmową wymianę wyświetlacza.
Dlatego tym większy mam szacunek do firmy, że zechciała podjąć się naprawy urządzenia. Wymieniono nam wyświetlacz, boczną ramkę oraz klawisze funkcyjne tak, by zachować wodoodporność urządzenia, jak w dniu zakupu.

Firma z sercem przyciąga klientów

W momencie, gdy zanosiłem telefon do serwisu, mocno rozważałem zakup dla siebie LG G6. Jednak właśnie fakt, że już częściowo jestem w ekosystemie Samsunga, do tego widząc jakość i normalne, ludzkie podejście firmy do użytkownika, a także regularne aktualizacje zarówno opaski, jak i telefonu, na dziś nie mam złudzeń.

Lada dzień Kasia opublikuję recenzję Gear Fit 2 Pro. Idąc analogiczną ścieżką — to będzie mój pierwszy zakup. Z telefonem poczekam do premiery Galaxy S9, bo czasu do jego prezentacji niewiele zostało, a jednak wsparcie będzie ciut dłuższe.

I sypie głowę popiołem. Wcześniej zwyczajnie nie rozumiałem, jak ludzie nie chcą wyjść z ekosystemu jabłkowego sadu. Dziś, nawet nie wiedząc, kiedy i jak to się stało, jestem częścią innego i ani widzi mi się go opuszczać.

Dobrze mi tutaj.

Komentarze

  • Ris

    Fascynująca historia. Ktoś przez lata chwalił system, który nie ma aplikacji. Nagle zainstalował aplikację na innym i zrozumiał w jajkim absurdzie żył ;-)
    Sprzedam Ci tipa życia. Nie instaluj żadnej aplikacji na Android. System będzie stabilniejszy od każdego innego. Zrozumiesz dlaczego Windows Phone nie był czymś wyjątkowym.

    • Taka prawda

      Ale przecież Android nie ma problemu zw stabilnością od… ja wiem… Przynajmniej randka 5.0 ostatni raz gdy mi wywaliło jakas apke w stylu “przestała działać” to chyba było na być one m7, jakieś 4 lata temu…

    • koobii

      Rekt

  • spi

    A dlaczego autor nie rozważył uniwersum sadowników? Z całym szacunkiem Samsung to marka a ekosystem to Android co najwyżej.

    • Outside the wall

      To jednak różne uniwersa:) Samsung jest bardziej dla tych co lubią gadzety, lubią sporo sprzętu
      Apple to tylko tel+watch+tablet+komp. Fakt – świetnie to działa, żona bardzo zadowolona, ale ja czułbym sie ogranicozny:P

    • Gitkol

      Samsung to taki ersatz jApka jak się chce ale mamony brak

      • Preza

        z tym brakiem mamony troche przesadziłęs patrząc na cene note 8 :)

      • Robert M

        Brak mamony? Samsung goni Japko z cenami :/

  • Tomasz Stefański

    Fajna reklama samsunga. Tylko, ze teraz wielu uzytkownikow z uszkodzonym telefonem bedzie szturmowalo serwisy Samsunga. Chyba,ze naprawa nie byla free (tego niestety w tym wpisie nie zauwazylem)…

    • sirrah777

      Wymiana wyświetlacza w S8 to minimum 1200 pln. Lepiej nie tłuc bez ubezpieczenia ;)

    • marc

      No ale to przeciez oczywiste, ze Samsung polowe kwoty z kazdego smartfonu [zawyzona w diably, bo telefon za cztery kolka to po prostu strzal w pysk, bezczelnie, w bialy dzien, na ulicy] przeznacza na chamskie reklamy. Gdzie popadnie, ja sie da, w kazdej formie. Wczoraj z lodowki wyskoczyl mi Szajsung.

      • Szymon Zet

        Telefon… Nie, nie jest to już “tylko telefon, to komputer, niezmiernie wydajny, wielce zminiaturyzowany, z dodatkowymi fonkcjonalnosciami jak nawigacja czy aparat… Urządzenie działające wybitnie długo na baterii jak na ciągłość i intensywność jego użytkowania. 4 tys, fakt, że dużo, zwłaszcza na warunki w naszym kraju, jednak: a. mocno zawyżyłeś kwotę, b. przeliczając funkcjonalność i intensywność użytkowania na czas łączny jego życia w naszych rękach nie uważam żeby cena była nieusprawiedliwiona. Ps. Moja kalkulacja (mój zakup) 2400zł na zagranicznym portalu (za nowy S8+ dual sim, taki potrzebowałem) kupiony na około 16 miesięcy czyli około 470 dni to koszt dzienny około 5zł… Nie czy to dużo…? Jedno piwo, wino cola, że kawa na mieście, hot dog na stacji… Co kto lubi… Dodam, że zawodowo używam tego “telefonu” około 5-6godzin SoT dziennie, oszczędza mi dużo czasu, ułatwia życie i zarabianie a i prywatnie: muzyka, filmy aktywności… Byłem miły ale na koniec… Weź NIEOIER…OL 😉

        • edi

          Ale gdzie On pier..li? Widząc ten ich skomasowany marketing medialny + szemrany w sieci), trzeba być naprawdę ślepym i kompletnie nie świadomym, aby nie zdawać sobie sprawy z tego, jak ogromna część ceny końcowej ich sprzętu, to opłata za tą wszechobecną zmasowaną propagandę.
          Nie mówię, że inni ich nie naśladują i nie próbują dokładnie tego samego.
          Co do tego, czy smartfon za 3-4kpln, to niesamowity komputer służący do pracy też dzisiaj się nie zgodzę.
          Można tak sobie wmawiać, że na tańszym sprzęcie nie zrobimy dokładnie tego samego co większość robi na smartfonie w praktycznie takim samym czasie. Przecież nikt nie renderuje grafiki na telefonach, a szkoda, bo wtedy mógłbyś się przekonać jak „szybkie” są w poważnej pracy te procki i na ile wystarcza wtedy bateria. ;)
          Jedyna praca jaką można na tym moim zdaniem od biedy robić na smartfonach, to poczta, office, notatki, prezentacja, a tutaj nie ma problemów i jedynie rysik może być wyróżnikiem dla potrzebujących tej funkcji.
          Dla mnie osobiście te dzisiejsze kosmiczne ceny za taki sprzęt mogły by mieć rację bytu, ale wtedy gdyby pojawił się on kilka lat temu, wśród ówczesnych nie zawsze do końca sprawnie działających smartfonach. Wtedy faktycznie mógłby zrobić na mnie wrażenie i powiedział bym, że dla nie znoszących kompromisów, te 3-4kpln, to dobre ceny.
          Nikomu nie zabraniam wydawać swojej kasy na to, co tam sobie chce, ale jeśli samsung nam nie płaci, to nie próbujmy zaprzeczać oczywistym faktom.

          • Szymon Zet

            Pier… li bo pisze o 4 tys a to nie prawda, że to 1 a 2. Praca to kontakt, szybka informacje, możliwość szybkiego kontaktu. To w moim przypadku. A z innej, że również logicznej strony… Dlaczego wszyscy nie jeżdżą autami marki X za 50 tys tyko marki V… coś tam za 100? ;) dlaczego ktokolwiek kupuje nowe w salonie skoro można mieć 15%tańsze demo np.? Zgoda w 100%,że can to i marketing, i podatek od nowości itd itp ale biadolenie, że coś jest “drogie” chyba nie ma sensu, bo są i tańsze substytuty i I co najważniejsze, uwaga, wszystko jest warte tyle ile ktoś decyduje się zapłacić. Amen

          • edi

            Po czasie takie kosmiczne ceny muszą zjechać, a im bardziej przeceniony towar, tym szybciej ceny lecą (idealny przykład zapatrzone w „S” LG z ich G6) .
            Premierowe ceny s8/s8+ , to 3500 do właśnie 4000. Note 8 grubo ponad 4k.
            Wiec, jeśli chodzi o cenę, to dla mnie nie ma tutaj żadnego pie..lenia.
            Kto bardziej zorientowany (tak jak Ty) w temacie, ten spokojnie może chwilę poczekać i dzięki temu wydać 1/3 (albo nawet i połowę) mniej.
            Im mniej napaleńców podatnych na propagandę, tym szybciej ceny lecą.
            Chociaż nie wiem jak by samsung czarował i ile kasy nie wydał na reklamy, to moim zdaniem nigdy nie nie stworzy swojej religii ;) na podobieństwo tej japkowej, aby trzymać długo te niedorzeczne ceny.
            Oni to dopiero jadą z cenami, ale przynajmniej faktycznie tworzą spójny ekosystem i jak kogoś to jeszcze „jara”, to rozumiem.
            Mnie na szczęście gadżeciarstwo już przeszło ;) i nie dostrzegam żadnych uzasadnień wywalania kasy.
            Pewnie jak mój obecny smart padnie, to wybiorę coś właśnie od hejtowanego przez klakierów samsunga xiaomi, bo miałem do czynienia, wiem że w 100% spełni moje oczekiwania, a przy tym wiem, że tam nie zapłacę połowy ceny za propagandę.

            Do samochodów tych kawałków krzemu z plastikiem nie porównujmy, bo dla mnie nie jest dobry przykład. Jak ktoś bogaty i lubi się z tym obnosić, to sobie kupi smarta z platynową obudową wysadzaną diamentami. ;) Na dwa lata szpanu może wystarczy. ;)

  • john22

    Historia piękna, tylko jednego brakuje na końcu. Albo oślepłem, ale nie widzę nigdzie obowiązkowej wzmianki „artykuł sponsorowany”.

    No i skoro mamimy potencjalnych nabywców historiami naprawy gwarancyjnej uszkodzonego przez użytkownika drogiego ekranu/obudowy, to może warto to dopisać do warunków gwarancji, bo jeszcze ktoś naiwny uwierzy w słowo pisane dziś w sieci i dzięki temu zakupi sprzęt samsunga, a potem się mocno zdziwi.
    Coś chyba sprzedaż nie idzie jednak tak dobrze, skoro już stosują takie praktyki reklamy w niby felietonach. No ale to marketing samsunga, więc specjalnie takie traktowanie potencjalnych klientów mnie nie dziwi.

    • Łukasz

      Odniosłem takie samo wrażenie i też od razu spojrzałem na dół i górę felietonu, czy nie ma nigdzie wzmianki o artykule partnerskim.
      Fakt, iż serwis podjął się naprawy o niczym jeszcze nie świadczy. Pytanie ile wzięli za naprawę . Obstawiam , że >2 tys.
      A dobrodziejstwo serwisu bardziej polegało na zarobieniu pieniędzy na tego typu osobach, którym przez przypadek uszkodzi się ekran.

  • gumis

    Wzruszyła mnie Twoja historia…

  • Outside the Wall

    Mam podobnie. To tez nie z “winy” Samsunga, ale dlatego, ze lubię mieć dużo sprzętu, bo korzystam.
    Na codzień: Note 8 + ładowarka indukcyjna + gear s3 frontier + level u pro + gear 360 + gear vr + w przyszłości moze jeszcze ten s3 z klawiaturą.
    Kto inny zaoferuje mi taka Game produktów świetnie współpracujących ze sobą? No nikt…
    Pomijając fakt, że do Note 8 start mają jedynie v30 i mate 10 pro, to żaden nie ma dobrze wyglądającego smartwatch, nie ma ma gogliz jeden nie ma kamerki 360 (ktora u huawei wyglada jak lipa) drugi nie ma intuicyjnego ladowana i tak to chodzi.
    Jak ktoś ma sam telefon to wiele znajdzie dobrych, ale im więcej ciekawych sprzętów nas interesuje, tym wybór mniejszy az w koncu zostaje… jedyny:)
    Ja jestem bardzo zadowolony, Pozdrawiam!

    • exciterDM

      No tu masz rację Samsung oferuję najwięcej z wszystkich firm a note 8 to bym powiedział że to nie smartfon a dzieło sztuki i nie jestem fanboyem Samsunga a raczej lubie oneplusy ,jednak obiektywnie patrząc to do Samsunga nikt nie ma startu,a już nie ograniczone iPhony które są lata świetlne za konkurencją.

    • FireFrost

      V30 i Mate 10… Ani LG ani Huawei nie kalibruje swoich ekranów, dla mnie są istotne naturalne kolory. Taką kalibrację (lub możliwość przełączenia na taką w ustawieniach wyświetlacza) oferuje Motorola, Apple, Samsung, OnePlus, więc sorry ale V30 i mate 10 to zwykły szajs jest

      • Outside the wall

        Nie widziałem ekranie mate 10 czy v30, ale pisze o nich bo to jedyny telefony ktore maja jakikolwiek start do Note 8, reszta to już niższa liga.
        Ekranu i tak bym nie porównuj, bo wiadomo, ze z Samsungiem nikt tu nie może się równać.

  • marc

    No super, pieknie. Placisz za telefon ponad “cztery kola”, to chyba naturalne, ze firma NAPRAWIA smartfona? [nie mowiac juz o wymianie, ktora bylaby bardziej sensowna w tej sytuacji]. W czterech literach sie ludziom poprzewracalo. Placa za sprzet krocie i jeszcze masturbuja sie nad podstawami, jakie dana firma powinna oferowac. Wow. Witamy w przyszlosci.

    • Assses Besses

      Jakie 4 koła za S8?

      • AdiLovePhones

        Co nie zmienia faktu że coś nie chalo gdy zachwalamy coś co powinno być normą.

  • Nocna zmaza

    Dobrze mi tutaj.
    I wtedy obudziłem się w mokrym łóżeczku…

  • loki

    A mnie drażni to, że producenci ograniczają funkcjonalność do obsługi tylko swojego lub “wybranego” sprzętu. Taki s health wyleciał umnie z telefonu za brak obsługi opasek konkurencji. A takie wchodzenie w ekosystem uważam za wadę a nie zaletę…

    • Preza

      Dokładnie. Żaden produkt nie moze mnie wiazać tylko z jedną firmą. Byli tacy co próbowali i do końca im nie wyszło. Nazywali sie PZPR czy jakos tak :)

  • Sebastian

    Słodzenie Samsungowi to najgorsza rzecz jaką mogliście zrobić, też kiedyś byłemu za Samsungiem ale się na tym przejechałem najgorsza firma produkująca smartfony.
    Pozdrawiam.

    • Jan Kwiatkowski

      Co za głęboka i mądra wypowiedź… A PiS jest super bo prezes jest mądry… buahahaha.

      • galakty

        Na pewno głębsza od Twojej.

  • Sebastian

    Przeszedłem z Samsunga S8 na lgg6 najlepszy wybór w moim życiu naprawdę polecam LG.

    • Jan Kwiatkowski

      To jesteś wyjątkowy. Nie dość, że zmieniłeś telefon na dużo gorszy to jeszcze się cieszysz

      • Łukasz

        Miałem G6, teraz mam S8+. Nie powiedziałbym, że G6 jest gorsze niż S8. Mają inne zalety i wady, ale w zasadzie ciężko mi powiedzieć którego bym wybrał cofajac się w czasie do momentu zakupu.

  • rrr

    Jakiś czas temu byłem zwolennikiem marki LG. Z powodu braku ciekawych telefonów w ich ofercie zdecydowałem się na S7 edge. Od tego czasu nie wyobrażam sobie zakupu innego telefonu niż od Samsunga. Fakt, Samsung każe sobie sporo płacić za swoje najnowsze zabawki ale są one warte swojej ceny w przeciwieństwie do smartfonów LG. Jeśli ktoś chce kupić coś słabszego od A5 2017 to faktycznie nie ma co stawiać na Samsunga. Ale cóż, wy i tak kupicie swoje chińskie Xiaomi:)

    • Preza

      A co masz do xiaomi? Jakis synonim porażki czy co? Od czasu jak sprzedałem s6E (z poł roku po premeierze) używam xiaomi i jakoś z tym zyję. Nie mam parcia na super hiper mega aparat fotograficzny, a reszta nie odstaje w niczym. Co prawda lekko sie zawiodłem, że mix2 nie ma amoleda, ale ma swietnego ipsa. Jeden lubi brunetki, a drugi blondynki po prostu. mix2 vs s8 – wrażenia organoleptyczne – s8 jak plastik, a mix 2 kawał porzadnego sprzetu. Bateria – mix2 trzyma lepiej (nie wspominając o mix1 któremu żaden note nawet nie podskoczył), ekran – uwielbiam amoledy także tutaj samsung zdecydowanie, aparat samsung. A te wszystkie ekosystemy sa zrobione właśnie po to by uwiązać człowieka. Każda firma chce wyłącznie zarobić na tobie, a na mnie te korporacyjne wkrety nie działaja (zawsze stanowiłem propblem dla wszystkich psychologów co robili tzw “treningi” w firmach – psułem im całą robotę i masakrowałemn mit zakochania w takiej czy innej firmie).
      Każdy produkt ma wady, także kto jest bez winy niech pierwszy rzuci samsungiem :)

      • rrr

        Gdybyś był w branży i wiedział jak jest skonfigurowany android i oprogramowanie, szczególnie w początkowych wersjach to byś wiedział dlaczego nie kupię. Ale każdy kupuje co mu się podoba:)

        • Preza

          No dobra. Nie wiem nic :) Jestem jak pieczarka czyli zyje w ciemnościach i karmia mnie gó..em. Tak. Telefony z Chin sprowadzaja sobie głownie amatorzy i nic nie wiedzacy fani taniości :)
          Samsungi przerobiłem od s1 do s6e i wszystkie były swietne, ale dopiero jak pogrzebało sie w tym taczwizie i usunęło pełno niepotrzebnego smiecia.
          Mój pracownik do dzisiaj ma po mnie s6e, ale na modowanym systemie i sobie chwali.

          • rrr

            Jakbyś wydał kilka apek na androida to byś się nie mądrzył. Widzę, że nie mamy o czym rozmawiać. Pozdrawiam:)

          • Preza

            Nooo prawdziwy fachowiec się trafił. Ale może bys uwydatnił swoje zastrzeżenia co do przeróznych telefonów to będę wiedział co kupować. Jak juz pisałem wczesniej jestem jak pieczarka.
            A ty developerze od 7 boleści co ponoć kilka apek wydał masz racje. Nie mamy o czym rozmawiać skoro osądzasz mnie tak autorytatywnie :)

          • T

            Super znafco :). Powiedz mi dlaczego u coderów googla xiaomi cieszą się wzięciem?.

  • Akaj

    Samsugi są do dupy laguja i trzeba płacić korcie lg jest tani i dobry

    • Preza

      A smoki tez widziałeś?

      • Krzysztof K

        Witam. Sprzedajesz ten Mi Mix czy zrezygnowałeś?

        • Preza

          Aaa. Wysłałem tobie juz wtedy fotki. Juz sie sprzedał do gościa z forum android.com.pl

    • Jan Kwiatkowski

      A ty chyba nie wziąłeś dzisiaj tabletki?? No szybciutko!

  • Leszek Borucki

    Bardzo fajnie kolejna reklama Samsunga!Może zechciał by Pan spróbować czegoś z jabłkiem?Różnica jest wielka!

  • Mariusz

    Dzień dobry. Na wstępie chciał bym zaznaczyć że jestem zadowolony z posiadanego telefonu jakim jest Samsung Galaxy J7 16. Jednak około trzech tygodni temu wystąpił problem z aparatem fotograficznym we wspomnianym telefonie. Oczywiście telefon trafił do sklepu (Neonet) w którym został zakupiony, sklep przyjął urządzenie, spisano protokół przyjęcia (zaznaczono w nim iż telefon nie posiada rys, zadrapań ani nie jest w żaden sposób zniszczony mechanicznie) co było zgodne ze stanem faktycznym, urządzenie było zadbane czyste i noszone w ochronnym etui.
    Serwis #CCS aparat wymienił, a telefon porysował. Zarysowano panel przedni, plecki i pojawił się odprysk przy gniazdku słuchawkowym.
    Sklep generalnie się od tego odcina i nie poczuwa do jakiejkolwiek formy odpowiedzialności, serwis CCS na dzień dzisiejszy poprosił o zdjęcia telefonu i powstałych uszkodzeń.
    Jednak już po poruszeniu tematu w sieciach społecznościowych okazało się iż to nie jest pierwsza tego typu sytuacja w tym serwisie a walka o wyegzekwowanie przyznania się kogokolwiek do błędu jest nie łatwa i najprawdopodobniej będzie wymagała zaangażowanie w sprawę rzecznika praw konsumenta.
    Pozdrawiam.

  • Daniel Kurkowski

    Osobiście zbyt wiele nie mogę się udzielać w kwestii świadomego wyboru firmy, bo tak przypadkiem padło na Samsunga dwa razy. Z tym, że teraz wiem już że z nim zostanę. Jak zadzwoniłem do serwisu w sprawie baterii, to powiedzieli mi że zapraszają do siebie na testy – bo chciałem wymieniać baterię – aby upewnić się czy aby na pewno jest do wymiany. Dopiero jak nabiorą pewności, to wymienia, całą procedurę wykonają za darmo – sprawdzenie, bo za bat musiał bym zapłacić 130zł. Gwarancji już nie mam bo nabiłem knoxa , o czym ich uprzedziłem. Dla mnie bardzo fajne podejście. I co ważne, cała akcja miała potrwać do 2 godzin. Czy inne serwisy też potrafią tak podchodzić do klienta, to nie wiem i, wcale sprawdzać tego nie chcę ☺️

    • bob

      Usługa w pełni odpłatna, więc nie widzę w tej sytuacji nic nadzwyczajnego . Dla wyszkolonego serwisu z odpowiednimi narzędziami wymiana baterii, to kwestia kilku/nastu minut.
      130 to chyba normalna serwisowa cena za baterię wraz z jej wymianą.
      Nie ma co chwalić normalności. Bardziej należy ganić i napiętnować nieudolne serwisy.

      • Daniel Kurkowski

        Zgadza się kolego. Jest jedno ale. Gwarancja oryginalności produktu. I żadne dyrdymaly podważające ten aspekt, nie przekonaja mnie, że zwykły serwis jest bardziej godny zaufania, aniżeli producenta.

        • bob

          Co znaczy “zwykły serwis”? Jeśli masz na myśli serwisiki u prywaciarzy/komisy, to mam dokładnie takie samo zdanie.
          Jeśli “zwykłe serwisy”, to wszystkie poza samsungowym, to się nie zgadzamy. ;)
          Aczkolwiek bywają lepsze i gorsze autoryzowane serwisy, nawet dużych i znanych marek.

  • Kondziu

    S Heath wymiata. Schudłem 16 kg na samych spacerach z tą aplikacją :) w rok bez zadnych dodatkowych ćwiczeń. Ekosystemem Samsunga naprawdę jest dobry i bezkonkurencyjny.

  • Sebastian Brochocki
  • Samsung i regularne aktualizacje? Ludzkie podejście do klienta? Ciekawe.

    • VMortens

      No. Nawet Tabletowo publikowało jakiś czas temu ranking, z którego dokładnie to samo wynikało – Samsung podaje je najbardziej regularnie.

      Chyba, że mówisz o upgrade’ach systemu, ale takie rzeczy trzeba umieć rozróżnić. To pierwsze jest o wiele ważniejsze.

  • Deszczyk Robert

    Zacząłem czytać sam, po chwili dołączyła do mnie cała rodzina, żona, dziecko, kot… i łzy kapały nam wielkie, ślizgając się po gęsiej skórze oraz niedogolonym owłosieniu. Pasjonujący felieton o niczym…. studium przypadku… wciągająco-żenująca beletrystyka opowiadająca historię aplikacji, która zmieniła życie bohatera.
    WTF, drogi portali TABLETOWO naprawdę płacicie za coś takiego pieniądze ?
    Jeśli tak to polecam sam siebie :). Napiszę Wam takie pasjonujące dramaty, intrygujące epopeje czy co tam sobie życzycie np o aplikacji messanger, że klękajcie narody.

  • Robert M

    Ech, a śmialiście się z “windows zmienił mi tapetę, kupuję maca”, a tutaj taka akcja partnerska :D Chociaż zżera mnie zawiść, córka rozbiła niechcący wyświetlacz, kilka godzin po zakupie. gwarancja tego nie obejmowała. Tak, że ten :/

  • Edmund K

    Widać że autor to stary pracownik samsunga. Ciągnie wilka do lasu, co nie Filipku? ;)

    • Filip pracował też w LG. I co z tego? ;)

      • MoDo

        Nie jest obiektywny(?) ;))

  • eryk

    żenujące, nigdy tej firmy telefonu, w s6 koledze wyświetlacz pękł ponieważ jakiś element mu spuchł w telefonie i napierał na ekran – nie bateria – i odmówili mu naprawy gwarancyjnej, to jest FIRMA , mająca gdzieś ludzi i telefony wówczas za 3kpln

    • edi

      Mnie od tej marki od lat odpycha nie sama jakość produktów, a właśnie podobne akcje propagandowe (i to jeszcze na portalach gdzie ludzie mają jakieś pojęcie w temacie) pokazujące dokładnie jak ta firma podchodzi do klientów, oraz j/w sama świadomość ile trzeba, o ironio jeszcze potem samemu zapłacić za to skomasowane lasowanie mózgów.
      U mnie lata temu kilkoma akcjami szybko wypracowali sobie opinię “unikaj z daleka” (jeszcze nie było mowy o smartfonach) i jak widzę nic, a nic się w tym temacie od lat nie zmienia. Widać na większość to ciągle działa i się sprawdza, więc nic się nie zmieni, ale mi to nadal ;) rybka.
      Z serwisem z oczywistych względów ;) nie miałem do czynienia i miał nie będę, więc się nie wypowiadam.

    • Arrczi

      Koledze we flagowym Sony ekran pękł sam z siebie i też nie wymienili za free.

  • Kondziu

    Każdy jest inny i żyje w innych środowiskach. Fajnie ,że opisałeś jak to jest u ciebie ale u mnie jest jak napisałem. U kogoś innego też coś innego się sprawdzi.

ASUS ZENFONE 3
Komputronik Dell Gaming
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona