Po co tworzyć awatara samemu, skoro może to zrobić Facebook na podstawie naszego zdjęcia?
Mediaexpert - Note 9!

Po co tworzyć awatara samemu, skoro może to zrobić Facebook na podstawie naszego zdjęcia?

Tworzenie awatarów. Kto w ogóle ma na to czas? Komputery – oto, kto. Jeśli Facebook rozwinie swoją eksperymentalną technologię, to już wkrótce nie będziemy musieli się siłować z internetowymi kreatorami awatarów, a zawierzymy uczeniu maszynowemu. Jak wyglądają efekty pracy facebookowych algorytmów?

Nie jest to pierwsza tego typu inicjatywa, bo Google prezentowało efekty podobnych badań w maju tego roku. Kreskówkowe twarze były jednak tylko pewnym wyobrażeniem, łączącym cechy charakterystyczne danej osoby, takie jak rude, kręcone włosy, okulary, piegi czy duży nos. Następnie algorytmy Google przeszukiwały sieć w poszukiwaniu wizualizacji tych cech i łączyły je w zabawną buźkę.

Tabletowo.pl Po co tworzyć awatara samemu, skoro może to zrobić Facebook na podstawie naszego zdjęcia? Facebook Technologie

Tak to robiło Google

Podejście Facebooka jest inne – tu chodzi o jak najlepszą reprodukcję czyjejś twarzy, w różnej wersji. Algorytmy starają się ukazać oblicze użytkownika wiernie, bez względu na narzędzie, w jakim chcielibyśmy je stworzyć. Mogą zatem zaprezentować naszą twarz jako Bitmoji, ale równie dobrze stworzyć naszą podobiznę dla aplikacji wirtualnej rzeczywistości.

Tabletowo.pl Po co tworzyć awatara samemu, skoro może to zrobić Facebook na podstawie naszego zdjęcia? Facebook Technologie

Gdy Facebook bierze się za Bitmoji

System osiąga to, porównując zdjęcie twarzy z jej wyobrażeniem i traktuje zarówno jedno, jak i drugie tak samo. Podchodzi do nich równoważnie, tak jakby awatar był drugim zdjęciem tej samej osoby. Dokonując drobnych modyfikacji grafiki, dochodzi do poziomu w którym algorytm zbliża się do wzoru na tyle, że uznaje awatara za inną wersję tej samej twarzy.

Tabletowo.pl Po co tworzyć awatara samemu, skoro może to zrobić Facebook na podstawie naszego zdjęcia? Facebook Technologie

Pierwsza kolumna od lewej to zdjęcia źródłowe, druga to ręcznie zrobione emoji, a reszta to próby algorytmów

Możliwości takiego narzędzia są naprawdę spore. Rejestrując się na przykład w dowolnej grze VR moglibyśmy nadać postaci naszą twarz, dzięki czemu nasze wirtualne „ja” zyskałoby znajome oblicze, a my zaliczylibyśmy kolejny poziom immersji w grę.

Na międzynarodowej konferencji Computer Vision omówiono to narzędzie dokładniej. Gdybyśmy chcieli wgryźć się w detale, można zapoznać się z dokumentem PDF, w którym szczegółowo opisano, na czym polega działanie algorytmów Facebooka.

źródło: Techcrunch (1), (2) i (3)

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona