Ważne

Co musiałby mieć tablet, żeby wyróżnić się na tle konkurencji? Wymienną baterię, jak Samsung Galaxy Tab Active 2?

Tablety z Androidem nie są już gorącym tematem dyskusji – już od dawna ludzie wolą rozmawiać o smartfonach. Może dlatego, że ich producenci nawet nie starają się być innowacyjni, a większość nowości trafia właśnie do telefonów. Na takim tle można się dość łatwo wyróżnić, i właśnie to zamierza zrobić Samsung Galaxy Tab Active 2.

Wytrzymały tablet Samsunga, przynajmniej bazując na przeciekach, wydaje się być dość ciekawym urządzeniem. Z procesorem Exynos 7870, 3 GB RAM i (zaledwie) 16 GB pamięci wewnętrznej prezentuje się przeciętnie. Do tego zaoferuje 8-calowy ekran pracujący w rozdzielczości 1280 x 800 pikseli. Niby nic szczególnego, jednak największe różnice względem konkurencji będą tkwić w obudowie.

W jej górnej części znajduje się miejsce na piórko S Pen, co jest rzadkością nawet dla tabletów Samsunga. Oprócz tego na urządzeniu ma być zainstalowany Bixby. Nie wiadomo, czy jego funkcjonalność będzie pełna, tak jak we flagowych smartfonach Koreańczyków, ale zawsze to jakiś feature.

Przeglądając instrukcję użytkownika, która w postaci PDF-a przedostała się do sieci, można zauważyć jeszcze jedną, wartościową funkcję: wymienną baterię. Tablety od zawsze miały akumulatory większe niż telefony, więc czas pracy na nich nie był zwykle jakimś problemem. Ale mając do dyspozycji dwie baterie i tablet, w którym da się ją wymienić, można bez strachu korzystać z urządzenia z dala od gniazdek elektrycznych – a najwyraźniej do ludzi pracujących w takich warunkach chce trafić Samsung z tym modelem.

Innymi przydatnymi rzeczami są GPS i NFC. Miejsce na modem 4G LTE też się znajdzie.

Pozostaje tylko czekać, aż Samsung ogłosi premierę Galaxy Tab Active 2. Skoro mamy o nim tak dużo informacji, powinno to się wydarzyć w ciągu kolejnego miesiąca.

źródło: Androidu przez Slashgear

Komentarze

  • Andrzej

    Czy one czasami nie są tylko dla USA?

  • Linkyop

    Chwila, to on ma mieć S Pen?

  • łobuz

    Żeby się wyróżnić, musi mieć stricte tabletowy, funkcjonalny system. Coś na wzór komputerowego Chrome OS czy “chałupniczego” Remix’a. Tablet dla mnie, to 10 cali. Ósemce zbyt blisko do coraz większych smartfonów. Owe 10 cali, to rozmiar dawnego netbooka.

    • Grzegorz

      I tak i nie, mam 8,4 Tab S i szczerze, ten rozmiar jest perfekcyjny do tego żeby korzystać z tabletu ale nie zasłaniać sobie nim świata. Gdyby smartwatche miały wbudowane karty SIM i WiFiDirect, z chęcią porzuciłbym telefon własnie na rzecz tabletu, aby oddzielić połączenia głosowe i obsługę głosową od tego, do czego jest mi potrzebny ekran. piszę o WiFiDirect ze względu na same koszty. Ja nadal korzystam z tabletu i służy on w domu za domowy komputer. Jest do niego klawiatura Bluetooth (logitech) którą można sparować z 3 urządzeniami, dlatego działa też z telewizorem. A więc laptopy zostały wyeliminowane, zdjęcia zapisują się w chmurze więc nie mamy powodu rezygnować ze sprzętu przenośnego który do tego jeździ z nami i odwiedza kibel. Fakt, że duże ekrany telefonów sprawiają że mamy wszystko w kieszeni, ale szczerze, ja osobiście z przeglądarki nie korzystam w telefonie właśnie z powodu rozmiaru. Tylko aplikacje. Żona z kolei traktuje telefon jak komputer i wszystko na nim robi, równie dobrze mogła by go zadokować w klawiaturze logitecha i patrzyć na niego jak w komputer :) 10 cali i więcej przestaje być podręczne, ale nadal użyteczne. Z początku gdy używałem Yoga3 bardzo mi się podobał pomysł laptopa z tabletem, ale docelowo wcale funkcja tabletu nie jara mnie w tym sprzęcie. Wręcz przeciwnie, rozmiary i wszystko powodują że wolę po prostu go postawić czy położyć na kolanach i nadal korzystać ze sprzętu jak z laptopa.

  • Jumperone

    samsung od nowa odkrywa wymienne baterie, łał..

  • GieKa

    Na mój gust od wymiennej baterii poręczniejszy jest jakikolwiek power bank. Nie dość że można naładować wszystko co ma USB to jeszcze pojemność większa przy prawie identycznych wymiarach.

    • Kamienna Gęba

      I strata 30-40% przy ładowaniu, że o wiszeniu na kablu nie wspomnę.

      • Skąd takie przekonanie? Z tego co wiem wydajność takiego przelewania energii z baterii do baterii wynosi prawie 100%. Sprawdzałem to kiedyś w różnych źródłach, bo byłem zdziwiony jak działają urządzenia z podwójnymi bateriami.

        • Kamienna Gęba

          To musiały być bardzo marne źródła. Zacznijmy od tego, że straty są zawsze, termodynamiki nie oszukasz. Jedynym elementem, który dobija do prawie setki jest chyba tylko grzałka, bo akurat jej celem jest właśnie zamiana energii elektrycznej na ciepło, ale to nadal nie jest 100% bo i tu są niewielkie straty energii, np na widmo światła widzialnego. No i silniki elektryczne dużej mocy mają nawet do 98%,ale w ich przypadku nawet te 2% to całkiem spore ilości ciepła, na tyle spore, że trzeba je chłodzić przynajmniej powietrzem. Wracając do powerbanków to taki o sprawności 80% jest jak los na loterii.

  • Kamienna Gęba

    Miałem kiedyś tablet z wymienną baterią. Świetna sprawa tylko ładowanie bez specjalnej stacji jest upierdliwe.

  • troche się spóźnili, producenci chyba zauważyli że przez ich nic nie robienie w segmencie tabletów stały się one martwe, no bo ile można czekać by głupi tablet za 3000zł miał w standardzie głośniki stereo, baterie 8000mah+, soft dopracowany z myślą o pracy na dużym ekranie na wielu aplikacjach no i właśnie same aplikacje i soft google też pozostaje nie bez winy.

    • Google swoich własnych aplikacji nie potrafił dostosować do tabletów.

  • Maciej Szymczak

    Fajna opcja jeżeli miałby coś na sadzie hot swapa, czyli wbudowaną niewielką baterię do podtrzymywania pracy urządzenia przy wymianie baterii głównej. Wymiana baterii bez konieczności wyłączania urządzenia to świetna sprawa tylko pytanie czy będzie im się chciało coś takiego zaimplementować.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona