Ważne

Apple wymyśliło coś, czego konkurencji z Androidem nie uda się skopiować przez prawie trzy lata

Chyba ostatnią innowacją, którą Apple zachwyciło branżę, było 3D Touch, czyli technologia, rozpoznająca siłę nacisku palca użytkownika. Od tamtej pory producent niczym już specjalnym nie zaskakiwał, przez co zbierał od użytkowników i dziennikarzy niemałe baty. Inżynierowie z Cupertino ponownie jednak wytężyli swoje umysły i wymyślili coś, czego konkurencja z Androidem nie będzie w stanie skopiować przez prawie trzy lata.

Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy to Apple wyznaczało nowe trendy? Na pewno. Ostatnio jednak dało się zauważyć, że to urządzenia z Androidem na pokładzie zaczęły być o wiele bardziej innowacyjne, a nie powtarzalne do bólu jak iPhone’y. Niektórzy z tego powodu postawili już krzyżyk na koncernie z Cupertino i jeszcze rzewniej zaczęli płakać za wizjonerem, jakim był bez wątpienia Steve Jobs.

Tymczasem okazuje się, że symboliczna śmierć Apple jako tego, który wyznacza trendy została ogłoszona przedwcześnie, ponieważ pracujący dla niego inżynierowie wymyślili prawdziwy killer feature, jakiego konkurencja z Androidem nie będzie w stanie skopiować przez co najmniej dwa i pół roku. A 30 miesięcy to w świecie smartfonów wieczność, co działa oczywiście na korzyść koncernu z Cupertino.

OK, ale zapewne zastanawiacie się, o czym mowa. Niektórzy na pewno się domyślili i potwierdzę, że chodzi o aparat TrueDepth. Jest to bowiem bardzo zaawansowany moduł, który odpowiada nie tylko za obsługę Face ID, ale również – na przykład – analizę ruchów twarzy, niezbędną do stworzenia Animoji. Zdaniem naczelnego analityka Apple, Ming-Chi Kuo z KGI Securities, choćby konkurencja nie wiadomo, jak się starała, to skopiowanie tego rozwiązania zajmie jej co najmniej dwa i pół roku.

Co ciekawe, pierwotnie badacz szacował, że będzie to od roku do maksymalnie dwóch lat, ale kiedy zobaczył oficjalną, pełną technicznych szczegółów prezentację na temat aparatu TrueDepth, zmienił zdanie i wydłużył czas, potrzebny – jego zdaniem – do skopiowania tego rozwiązania przez konkurencję z Androidem, do dwóch i pół roku.

Oczywiście są to tylko szacunki, ale trzeba pamiętać, że Ming-Chi Kuo z KGI Securities nie jest pierwszym lepszym analitykiem, tylko świetnym znawcą Apple, który wielokrotnie dostarczył nam również sprawdzonych informacji na temat nadchodzących nowości tej marki. Naturalnie nie można też wykluczyć możliwości, że konkurencja z Androidem w ogóle nie ma zamiaru kopiować aparatu TrueDepth, jednak tego już nie wiemy.

Mimo wszystko jestem ciekawy, jak Apple uda się wykorzystać tę ogromną przewagę i jakie funkcje zostaną jeszcze dodane do aparatu TrueDepth. Bo nie wierzę, że to, co już nam zaprezentowano, było szczytem możliwości tego rozwiązania. Tak mówię głównie o naśladującej mimikę twarzy użytkownika kupie ;)

Źródło: MacRumors

Komentarze

  • No szkoda tylko ze aparaty widzące głębię były oferowane 3 lata temu producentom tabletów a potem ich mniejszą wersje oferowano dla smartfonów i nic z tego nie wyszło bo żaden producent tego nie kupił, nawet realsense Intela nikt nie chciał. A skoro apple jest już takie zaawansowane jeśli chodzi o aparat to czemu dalej w stockowej aplikacji nie ma zdjęć 16:9?

    A co jest takiego w 3d touch wspaniałego? Sukces 3d touch opiera się na wsparciu developerów którzy to wykorzystywali w wielu popularnych aplikacjach bo im się to opłacało a tak np. W samsungach było air view z którego nikt nie chciał korzystać, jestem pewien że jakby sytuacja była odwrotna to mówiono by że air view u appla jest super a 3d touch w androidzie to badziewie bo nic z niego nie korzysta.
    Ale żeby nie było, nie mówię że apple jest tylko winne bo weźmy np. Skaner odcisków palca – samsung planował jego dodanie już w Note2 ale oczywiście zlewał prośby użytkowników i pod koniec produkcji go nie montował dopiero gdy apple go zamontowało to biedny samsung został nagle zmuszony by to robić.

    • Łukasz Tkacz

      W przypadku tego, że coś wrzuci Apple a coś wrzuci Samsung jest pewna różnica.

      Deweloper appki na iOS wdroży i ma.. i miliony ludzi mają.

      Deweloper appki na Androida zobaczy, że to tylko dla Samsunga i… oleje.

      Zobaczmy jak było z czytnikami linii papilarnych przed Androidem 6.0 (w którym oficjalne API globalnie od tego się pojawiło). Owszem, były, ale “przyspawane” do nakładek i bez wykorzystania przez firmy trzecie. Nawet jeśli jakaś firma wpadnie na super bajerancki pomysł to będzie to tylko pierdoła, dopóki nie trafi to do repo i bazowego Androida.

      • Dokładnie

      • anonim

        Globalnie iOS ma około 20% udziału, sam Samsung szacowany jest na około 30%. Weź korepetycje z matematyki :)

        • Łukasz Tkacz

          Tylko co to zmienia, że ma 30% rynku? Nie samsung dyktuje warunki, nie on wprowadza API, które mają znaczenie dla tegoż rynku. Mają swoje funkcje w swojej nakładce i tyle. Jedyne co odbiło się nieco szerzej to Samsung Browser – bo tutaj devowie poszli za ciosem i stworzyli np. blokery reklam.

          To jednak coś zupełnie innego niż API które można wykorzystać globalnie. Dajmy na to, że Samsung w nowym modelu pokazuje swoją, świetną kamerkę która służy do biometrycznego rozpoznawania usera. Myślisz, że np. aplikacje bankowe to wdrożą? Nie, bo to będzie tylko w Samsungu. To się może stać dopiero jak Google wrzuci to do AOSP (jak z czytnikami). Przy apple wszędzie jest ten sam ekosystem, a np. 3D Touch to opcja – appka może zadeklarować że to ma i na zgodnych sprzetach będzie, a na innych nie będzie (podobnie będzie pewnie w Face ID). W świecie Androida nie widać developerów którzy by tak robili, bo to po prostu zbyt kosztowna i czasochłonna zabawa.

          • Obsługa rysików od Samsunga jest dość powszechna w aplikacjach rysujących i do notatek na Androida, mimo że praktycznie tylko Samsung ma porządny stylus z reakcją na siłę nacisku. (I miały tą obsługę zanim weszła na stałe do Androida.)

  • afterburner

    Co za bzdury że Apple wyznaczało trendy. No chyba że trendem było jak odpowiednio trzymać telefon, ewentualnie kamerka do wideo rozmów tak zachwalana przez Jobsa, wtedy gdy już wszyscy to mieli. A może trendem jest brak wyjścia jack.

    • takemehome

      trendem był duży ekran pojemnościowy, trendem był force touch, trendem był ipod. Kilka innych przykładów by się pewnie znalazło jeszcze.

    • gumis

      A po co komu wyjscie jack?
      Ja od trzech lat nie używałem i przez kolejne trzydzieści raczej nie użyję :)

      • VaXoS

        to może 1% ludzi nie uzywało przez 3 lata Jacka 3.5 mm ja używam cały czas i jeżeli już tyle czasu jack jest na rynku to chyba nie musze mowic ze daje swietna jakosc dzwieku a napewno lepsza niz bluetooth dla mnie nie porozumienie i tak wiekszosc na iphonie 7 uzywa tej przejsciowki -.-

        • gumis

          Gramofony też kiedyś były super. I może z 1 procent ludzi używalo płyt CD. Ale było I się skończyło. Tak samo skończy wyjście jack.

          • Misio

            Ach, jaki ty modny i zajebisty jesteś. Mogę cię dotknąć? Przejściówka do słuchawek to takie futurystyczne rozwiązanie, że aż się posikałem ze szczęścia.

          • Jarek Siedlak

            Winyl wraca bo oferuje jakość, a płyty CD wymierają. Z analogowym wyjściem dźwięku jest to samo jak zastosujesz dobre podzespoły. W bezprzewodowych słuchawkach się tego nie da dobrze zastąpić bo fizyka na to nie pozwala albo trzeba by poświęcić komfort co uwidoczniło by bezsens rozwiązania.

          • Winyl wraca nie dlatego że oferuje lepszą jakość (nie oferuje, wprowadza za to sporo zakłóceń), ale dlatego że ludzie szukają czegoś do szpanowania, kolekcjonowania oraz dla uniknięcia loudness war (polecam o tym poczytać). Winyle zazwyczaj, ale nie zawsze, nagrane są z lepszą dynamiką niż płyty CD, dlatego że są kierowane do audiofilów, a nie zwykłych “słuchaczy”.

            CD nikt nie kupuje, bo po co, skoro jest Spotify i inne źródła w niemal bezstratnej jakości.

          • bamarga

            Tyle że to “wspaniałe” wejście nie oferuje niczego lepszego niż Jack 3.5. Jest wręcz gorsze niż to co w średnim ip6. Czyli uważasz że mamy się uwsteczniać bo tak twierdzi jakaś korporacja która tworzy coś starego w ładniejszej otoczce? Może cały świat powinien się przeniesc z 3.5 na to coś bo Apple uważa że to jest “fajniejsze”?

          • gumis

            Czyli mam do końca życia po kilkanaście razy dziennie wpinać i wypinać telefon do auta, bo Ty chcesz zostać w średniowieczu?
            Potrzebujesz wyjścia to kupujesz telefon który takie posiada. Ale nie zmusza mnie do płacenia za cis czego nie potrzebujesz.

          • bamarga

            To daj znać jak w bezprzewodowy sposób będę mógł odsłuchać utwór w takiej samej lub lepszej jakości niż obecnie na Jacku + dobre źródło. Np na słuchawkach studyjnych…. Narazie zaczekam w średniowieczu z moim złączem Jack. Może poprawie sobie kondycję wpinając ją do źródła bo to iście męczące.

          • gumis

            Nie męczące tylko wnerwiające. Wsiada do auta – wpinasz, wysiadasz – wypinasz. I tak w kółko dwadzieścia razy dziennie. Nie mam czasu na takie zabawy i ochoty na plątaninę kabli w aucie. Kup sobie porządne auto o porządny telefon, to zrozumiesz.

          • Nikt Ci nie każe korzystać ze złącza Jack. Chcesz to korzystaj, a nie chcesz to nie korzystaj i używaj bezprzewodowo. Takie to trudne? Zrozum, że mogli połączyć i złącze Jack, i bezprzewodowość, ale wybrali drogę pozbyciu się wielu klientów.

          • gumis

            Tak samo jak Tobie nikt nie każe nie korzystać. Ja chcę mieć telefon bez niego. Za to bardziej smukły na przykład. Zabronisz mi? A argument, że tracą klientów jest słaby. Bo zyskują nowych. Zresztą ja mogę wymyślić kilka podobnych. Na przykład taki: po co robić telefony 4,5 cała, skoro większość kupuje 5 cali. Przecież tracą klientów! Więc Ty wybierasz z Jackiem a ja bez niego. Gdzie więc widzisz problem?

          • Owszem, nikt mi nie każe nie korzystać, ale jakbym chciał skorzystać to co? To nie mogę, bo nie mam jak. Telefon wcale nie będzie cieńszy. Już udowodnili, nawet na YT, że złącze Jack można spokojnie wstawić i działa. Miejsce gdzie był wcześniej Jack to pusta szczelina, nic tam nie ma. I polecam poczytać opinie co sądzą osoby po usunięciu złącza i że teraz mają cięższy wybór, bo używają złącza Jack. Do większego ekranu można się zawsze przyzwyczaić, bo ta funkcjonalność tak naprawdę jest lekko ulepszona, a złącze Jack jest kompletnie wykastrowane. Nawet jakby komuś nie pasował duży ekran to są modele z mniejszym. Standard Jack tak szybko się nie zmieni, a na pewno nie wszyscy z niego skorzystają, bo w przesyłaniu Bluetooth nie ma kroku w przód w kwestii jakości, a w tył.

          • anemusek

            Raczej tak skończy bt bo się do niczego nie nadaje (na pewno nie do przesyłu dzwieku) że względu na podatność na zaklucenia, szczególnie w wersji energooszczędnej. Zresztą jak ktoś wspomniał to płyty CD odchodzą w niepamięć, a analogowe winylowe mają się świetnie.

          • Owszem, tylko zauważ, że to był ogromny postęp. W dobrą stronę. Jakość piosenki z gramofonu była o wiele gorsza niż mp3 lub Audio CD. Musiałeś też zmieniać płyty winylowe w celu otworzenia kolejnej piosenki, a w mp3 wystarczy stuknięcie i leci kolejna muza. Usunięcie Jacka to jak zabranie komuś gramofonu lub płyt winylowych.

        • Michał P

          ostatnio podłączałem słuchawki do telefonu gdzieś w roku 2012 :)
          ale moja córka w zasadzie nieustannie.

        • cruel

          Czemu uważasz,że większość użytkowników iphona używa tej przejściówki?

          Ja zauważyłem raczej, że korzystają ze słuchawek bt. Sam robię tak samo.

      • Jarek Siedlak

        Nie wszyscy są głusi.

        • Michał P

          Może ” nie wszyscy chcą być głusi”?

          • Jarek Siedlak

            To będą. Ruch uliczny to >90db, a głośna muzyka w słuchawkach wokółusznych 77-80db. Redukcja szumów daje ciśnienie akustyczne o bardzo niskiej częstotliwości odpowiadające 110db więc killer future bezprzewodowych czy brak słuchawek w ogóle = głuchota.

          • Dd

            Chlopie co ty piszesz? Ruch uliczny 90db?.skad ty takie dane bierzesz. Halas w sluchawkach zalezy od poziomu głośności. Moze być 60 a moze byc 115db.

          • Zainstaluj sobie aplikację do mierzenia głośności z mikrofonu telefonu, są zaskakująco dokładne. Źródło 90db naprawdę ciężko znaleźć, chyba na jakimś głośniejszym koncercie albo zaraz obok młotów pneumatycznych. Co do reszty, to niestety istnieje taki problem, ale odpowiednia regulacja głośności pozwoli słuch wystarczająco ochronić. No i 70db to już bardzo głośna muzyka!

      • A no takie że standard jack który jest z nami od bardzo dawna, nawet jeszcze przed epoką komputerów a mimo to nic mu nie brakuje, dobry analog to nie jest zły analog.
        Pozatym zaczyna się od jacka a skończy się gorszych rzeczach – brak złącz, będzie tylko indukcja i synchronizacja po wifi/wifi direct/WiGig 60GHz/BT

      • anemusek

        Och, producent wyciął parę układów i kazał ci sobie je dokupić osobno (czy to w słuchawkach bt, czy jako przejściówka)) jeszcze zwiększając cenę, a ty jeszcze piejesz z zachwytu.
        Aby ci uzmysłowić ile na tobie oszczędzili to nadmienię, że znośny dac z wzmacniaczem kosztuje min 180 zł, a taki w miarę porządny 400 zl., a dołączają przejściówkę za 50zł…

      • Jack Gral

        A co z jakością dźwięku?? Jest taka sama jak na przewodowych słuchawkach?? Jeśli tak to napisz “jakich słuchawek używasz”??

        • gumis

          Gdzie napisałem, że używam słuchawek? Telefon łączy się z zestawem audio w aucie. Nie wyobrażam sobie łączenia tego kablem po kilka czy kilkanaście razy dziennie. Jak masz dobry sprzęt, to i jakość jest bardzo dobra.

    • Moim zdaniem nawet jak coś wyznaczyli to wcale nie spowodowali tego powstania, pierwszy przykład dotykowy ekran pokrywający cały przód telefonu zamiast klawiatury fizycznej – jak dla mnie oni tylko przyśpieszyli ten trend a nie go wynaleźli to samo z micro czy nano sim – oni tylko przyśpieszyli jego masowe wykorzystywanie

      • łukasz Jedryszczyk

        Ale jak byś zobaczył historie Apple to właśnie tak robią od samego początku kupują gotowy produkt ulepszają i sprzedają z efektem wow 😀

  • W temacie

    3 lata czekać na animowana kupe orwz face id, ktore istnieje tylko dlatego, ze nie udało im sie z czytnikiem w ekranie? Hmn… oby “skopiowali” to za 10 lat:)

    • Rafal Warachewicz

      Amen… Jakoś wogole mnie ta informacja nie rusza.
      Człowiek nie zawsze podnosi telefon by coś sprawdzić a z faceID musisz właśnie to zrobić bo inaczej telefon się nie odblokuje.
      A po fiasku na targach jak chcieli sie tym pochwalic i pieknie zamulalo tym bardziej widzę że to kolejny badziew a nie killer feature.

  • takemehome

    Jaki związek ma opinia analityka który może i czasem słusznie potrafi z pewną dozą pewności przewidzieć ruchy korporacji do możliwości skopiowania funkcji z punktu widzenia stricte informatycznego?
    No i nie widzę powodu dla którego konkurencja miałaby to kopiować. To taki drugi snapchat ani to inteligentne ani potrzebne ;)

    Małą dygresja: jakiś czas temu na fb zapisałem się do grupy w stylu szukam chłopaka / dziewczyny (od tak z ciekawości by zobaczyć co tam ludzie piszą, jestem w szczęśliwym związku). Ku mojemu zdziwieniu okazało się że grupę prowadzą typowe gimbusy (wiek uczestników między 10 a 15 lat).
    I to co oni tam pisali i w jaki sposób idealnie pokrywa się z tym co myślę o pierdołach typu kupa z mimiką twarzy czy snapchaty – całkowite zidiocenie, zapatrzenie w siebie, w swoje second life w sieci, całkowite zatracenie poprawnej polszczyzny i jakikolwiek sens poza generowaniem kilobajtów niepotrzebnych danych w internecie.

    • To idealnie obrazuje do czego są te przełomowe chipy wykorzystywane – do uśmiechającej się kupy i innych emotikonów a co by zrobiono z takim chipem w latach 70? 80? wykorzystano by go np. do łazików czy sond na marsa/tytana a teraz widać głupota rządzi.

    • Filodendron

      od tak z ciekawości

      Pisze się „ot tak”.

    • Kamienna Gęba

      Ludzie coraz bardziej przypominają króliki Ubisoftu.

    • antyPOPiSuar

      Jeśli spojrzeć na elementy smartfonów o faktycznej użyteczności życiowej to ostatnią użyteczną “innowacją” było NFC. Wszystko inne to pierdoły i gadżety. Tylko, że ten rynek tym gadżeciarstwem żyje, a producenci ścigają się na to, który pierwszy wciśnie nam, że jakaś fanaberia jest niezbędna do życia.

      Nie mam więc wątpliwości, że jeśli któryś z producentów wprowadzi coś, co ma jakikolwiek potencjał to wszyscy inni staną na głowie by to wprowadzić. Z lepszym lub gorszym skutkiem, ale choćby po to by nie było, że on ma, a my nie. Czy kogoś takie coś przekona do zakupu tego, a nie innego telefonu? Z 1 strony pewnie nie, z drugiej strony czym się te smartfony od siebie różnią w tym samym segmencie cenowym? Poza applem, który nie ma odbierającego wszelką przyjemność z użytkowania telefonu androida to cała reszta…niczym. Wszelkie różnice to nieistotne pierdoły, design i to wszystko.

  • Zdzisław Dyrman

    3D Touch sie nie przyjął, konkurencja go nie podchwyciła jakoś masowo bo widzi, że nawet sami użytkownicy iPhonów rzadko kozystaja z tego rozwiązania i nie jest to jakaś funkcja ktorej ludzie by masowo porządali. Ostatnią dobrą rzeczą jaką udało się Apple spopularyzować to czytnik linii papilarnych.

    • Łukasz Tkacz

      Sam z tego korzystam bardzo rzadko, ale wiele, wiele appek ma obsługę 3D Touch.

    • kaliente

      Tak? To w jaki sposób działa przycisk ekranowy w S8? To jest właśnie force touch.
      Opinia, że “się nie przyjęło” przez pryzmat tego, że Android tego nie ma w tak rozbudowanej formie co Apple, to najlepszy dowód na to że Apple miało racje. Android przez fragmentację nie jest w stanie tego zaimplementować u siebie. To daje Apple przewagę, mają po swojej stronie ficzer którego nikt inny nie ma, a to na pewno nie jest Androidowi na rękę.

    • Szczerze mówiąc to widzę jedno zastosowanie – i domyślam się, że tam się przyjęło – wszelkiego rodzaju aplikacje muzyczne, wirtualne perkusje i klawiatury, appki dla DJów. Idealna funkcja do czegoś takiego, a na iOS jest spory wybór tego typu aplikacji.

  • sirrah777

    Od kiedy 3d Touch był czymś innowacyjnym?

  • Pietrov

    Muszę, bo takiego błędu to aż nie wypada popełniać. Czy ktoś zna mimikę inną niż twarzy?

    • maniek122112

      Mój kumpel kiedyś twierdził, że potrafi wyrazić każde uczucie za pomocą ruchów pośladków – niestety był zbyt pijany aby ściągnąć spodnie i nam to zademonstrować.

      • kaliente

        Niestety?
        Okej.

        • maniek122112

          Tylko mi nie mów, że nigdy nie miałeś potrzeby zobaczenia soczystego uśmiechu na męskich, owłosionych pośladkach ;)

          • Maniek, Ty ciekawe zabawy masz xDDD

  • wax

    niesamowite ? normalnie jestem w szoku

  • Inżynierowie z Cupertino nic nie stworzyli. Kupili firmę, która stworzyła kinecta dla xboxa i wdrożyli ich rozwiązania.

  • Jan

    „Naczelny analityk Apple” z KGI Securities… dajcie spokój. Brzmi jak tekst 12-to latka przepisywany z translator bez żadnego zrozumienia używanych słów.

  • tyle

    Mało znany analityk z jakieś tam firmy wywołał dyskusję na temat czegoś tam. Składam wyrazy uznania i szacunku dla marketingowców Apple.

    • stark2991

      Nie, facet jest właśnie znany, głównie z tego, że sprawdza się to, co mówi.

  • Daniel Poweska

    Aparat wykrywający głębię nie do skopiowania? I tak nikt tego nie chce xd, a nawet jeśli, to prawdziwe firmy technologiczne typu Samsung czy Intel, zrobią takie coś z palcem w… :)

    • kaliente

      Taaa, tak jak zrobili 3D Touch z palcem w d… ;)
      A no tak, zapomniałem, to jest tylko bezużyteczny bajer, bo telefony z Androidem tego nie mają.

      • Grzegorz Kosowski

        A po jakiego grzyba komuś 3D Touch. To jest potrzebne tylko w iphone. W androidzie masz różnego rodzaju obcje dostępne w inny sposób. Wystarczy przytrzymać dłużej ikonę aplikacji. Przytrzmujesz skrut na pasku powiadomień i wchodzisz w ustawienia tejże. https://uploads.disquscdn.com/images/7eec3d6194c0e970abc5cfcff44a35d0eee94ac73c5daa45f75ce72a7c82aeb5.png

        • kaliente

          No jeśli dla Ciebie long press i 3D Touch jest tym samym, to raczej nie mamy o czym gadac ;)
          Omijaj tylko iPhona, bo jak się do 3D Touch przyzwyczaisz to możesz mieć potem problem na Androidzie.

          • Grzegorz Kosowski

            Nie sądzę. Wytłumacz mi po co mi to jest potrzebne. Ja na androidzie mam wszystko pod ręką. Nic nie muszę szukać. Tak sobie mogę pulpit ustawić że jeden max dwa kliknięcia i mam dostęp do wszystkiego. To ios pod tym względem kuleje i do np. ustawień poszczególnych aplikacji trzeba się sporo na szukać. Nie ma takiej obcji co by nie mogło być w androidzie a jest na ios. Nie ma wogule o czym dyskutować. Nie przekonasz mnie że białe jest czarne. Tylko posiadacz iphone będzie wszystkim wmawiał że jego jest na wierzchu. Apple robi dobre oprogramowania ale reszta. Choć z ios 11 to się akurat nie podpisali. I wielu posiadacz starszych modeli nażekają.

  • Jacek Malec

    I od teraz każdy posiadacz ifona może mieć mordę małpy z wiernym oddaniem jej mimiki .Fjuczer jak się patrzy , tylko ciekawe po co mieliby to kopiować w andku ? Cenią sobie chyba wyżej swoich klientów i nie mają ich za dzidzie bezmózgie bawiące się lalkami .

  • Leszek MOLENDYS

    Microsoft takie innowacyjne rozwiązanie zastosował 2 lata temu przez kamere Intel RealSense 3D w Lumia 950/950XL w Hello. Powiedziałbym że Apple jest 2,5 roku za konkurencją a nie przed.

    • Jerzy Michalczyk

      Intel po kupieniu firmy Movidius jest teraz 300 tys. animowanych kup przed Applem. Sieć neuronowa wbudowana w chipa kamery, dająca mu sztuczną inteligencję, a w tym rozpoznawanie twarzy, ruchomych obiektów i masę innych rzeczy. Niedługo to pewnie zobaczymy w Androidach.

  • Jacek Malec

    Ceny ifona osiągnęły granice absurdu i żeby były tańsze chociaż o 100 dolarów usunęli mini jack . Nie wiem po co ta oszczędność nawet nie 1 dolara .skoro i tak zdrożał , a jabco może zarobić na kolejnych dedykowanych przejściówkach , które potrzebuje 99% posiadaczy , a jak piszą na zagranicznych forach potrafią się zgubić .

    • Leszek MOLENDYS

      Apple od zawsze było marką snobistyczną. Najwyraźniej ludziom się podoba jak Apple ich dyma na każdym kroku.

      • cruel

        Dyma to ludzi Samsung. Ceny w czasie premiery na poziomie Apple. Po krótkim czasie zeszli mega z ceny. Aktualnie S8plus tańszy od zwykłej S8. To jest dopiero dymanie.

        Apple chociaż jak wypuści telefon to od momentu premiery w zasadzie do momentu wypuszczenia nowego modelu jest w tej samej cenie.

        • Grzegorz Kosowski

          To Apple dyma swoich klientów. Każda normalna firma z czasem obniża ceny swoich produktów ale nie Apple. Oni inaczej do tego podchodzą. Wolą tu coś zabrać tam dołożyć puźniej znowu zabrać i kasa się kręci. Zabierają mini Jack więc musisz kupić przejściówkę. Dają szybkie ładowaniem ale musisz dokupić ładowarkę. Jakoś inne firmy mogą dać je w zestawie w Apple nie musisz sam dokupić. I kto tu kogo kroi.

          • cruel

            Więc nikt nie jest lepszy czy gorszy kupując produkt Apple, bo czy kupiłeś podczas premiery czy 6msc później płacisz tyle samo. Mnie to odpowiada.

            Nie musisz kupować przejściówki bo jest w zestawie. Bezprzewodowe ładowanie obsługuje dowolną ładowarkę.

            Samsung bezprzewodową dawał jedynie w przedsprzedaży. Później musiałeś dokupić sam.

            W Iphonie nie rozumiem potrzeby szybkiego ładowania bo i tak ładuje mi się tak samo szybko jak S7edge na szybkim ładowaniu, bo bateria jest mniejsza.

          • Grzegorz Kosowski

            Wiem że przejściówka jest w zestawie. Ale mi chodziło o ładowarkę do szybkiego ładowania. I nie mów mi że na zwykłej ładowarce naładujesz iphone od 0 do 100% w mniej niż 2godziny. A bezprzewodowe ładowanie wprowadzili w IP8 a w reszcie nie masz. A co do ceny. Dlaczego miałbym płacić tyle samo za tel. Z koro jest już nowszy. Przecież to jakaś bzdura. To fani Apple tak windują ceny a potem się dziwią że drogo.

          • cruel

            Mając 15% baterii po 2 godzinach ładowania mam 100%. Wystarczający czas.

            Przecież jak była 7 cały czas w tej samej cenie to nie wychodził żaden nowy model. Dopiero jak nowy model wyszedł to ceny zostały obniżone. A nie, że ciągle jest w tej samej cenie a nowy w jeszcze wyższej. Takie rzeczy to akurat u konkurencji.
            Drogo? Nie. Tyle samo a nawet mniej niż za nowości Samsunga. Z tym, że w przypadku Samsunga cena spadnie po miesiącu, u Apple nie.

            Wszystko ma swoje plusy i minusy.

            Apple przede wszystkim wydaje aktualizacje na bieżąco. Jak coś skopie to zaraz poprawka. W przypadku Samsunga można o tym zapomnieć.

          • Grzegorz Kosowski

            To właśnie Samsung jak coś skopie to poprawia a o Note 7 już zapomniałeś. Ciekawe czy Apple by się na taki krok zdecydowało. Co do ilości Smartphones to Apple zaczyna to samo robić co konkuręcja i już w tym roku zaprezentowała conajmniej 3 modele. Także ceny też szybciej zaczyną spadać. I jeszcze jedno nikt nikomu nie każe odrazu kupować. Można poczekać. Ja za swój przepłaciłem ale umowa mi się kończyła.

          • cruel

            Co poprawiło w Note 7? To, że całkowicie wycofali ze sprzedaży? Wow.
            Apple jak jest wada produkcyjna wymienia telefon na fabrycznie nowy. Z tym, że nie odbywa się to w naszym cudownym kraju, gdzie ispot czy cortland mają wyższe ceny niż w sklepie online Apple.
            Skoro inne marki mają w swojej ofercie więcej modeli to normalne, że muszą ceny zmieniać na bieżąco. Natomiast coraz słabsze modele oferuje w wyższej cenie, w przypadku Samsunga.

          • Grzegorz Kosowski

            Ja wiem że nota nie poprawiali tylko wycofali i właśnie o to mi chodziło. Że gdy okazało się że jest wada to nie czekali aż reszta spłonie. Zaczęli je testować i w ostateczności przyznali się do tego że wina jest po ich stronie. Z iphone również to bywało i rozszczelniały się baterie pchły. Na wielu forach się ludzie wypowiadali jak ich traktowano i wmawiano niewłaściwe użytkowanie. Nawet w Samsungu wadliwe różowe ekrany wymieniali. Fakt po trudach ale jednak. Więc nie ma co porównywać. Jak chcesz mieć iphone to musisz dodatkowo ubezpieczenie dokupić wyrazie w.

  • Janusz Popo

    Po co konkurencja miałaby kopiować tak bezużyteczną rzecz? To jest “killer feature” chyba tylko dla dzieci z gimnazjum i to tych o niższym poziomie intelektualnym. Jeżeli autor się tym podnieca to zaiste musi być idiotą.

  • Pekka Pajkonen

    Ja prdle, chyba się potnę tępą brzytwą, z powodu, że mój smartfon nie może zrobić animowanej kupy…

  • Tomasz Gapiński

    W laptopie mam to od roku, nazywa sie Intel Real Sense i potrafi to samo. Wiec zadna to innowacja

  • slawomir slyk

    A już myślałem, że wymyślili coś użytecznego.

  • Sebek

    Trochę z głupia, i po co mi to w smartfonie, po to by dzieci mogły wysyłać do siebie gadające kupy? Serio? To wolę już czytnik lini papilarnych.

  • kaliente

    Jeśli ktoś ukończył gimnazjum i potrafi myśleć, to sam dojdzie do podobnych wniosków. Wystarczy zagłębić się w to jak działa FaceID i wyciągnąć wnioski z przeszłości. Daleko nie trzeba szukać, wystarczy wrócić sobie do premiery iPhona 5S z TouchID i poczytać komentarze, które są w zasadzie identyczne jak obecne o FaceID.

    • W temacie

      To jest zupełnie inna kwestia. Czytnik linii papilarnych już był (w huawei bodajże) i był w planach reszty marek (Przeciez telefobu nie projektuje sie miesiac, czy 2) i wtedy było to coś nowego.
      Face id jest substytutem czytnika. To, że jest nagadane, ze bezpieczne itd (skaner teczowki i czytnik linii papilarnych są tak samo bezpieczne i nikt jeśli nie nie w grupie wybitnych hakerow, czy ma dostęp do służb tego nie złamie),to jedno, ale że zrobili toz bo nie potrafili zrobi czytnika w ekranie – to inna rzecz, a nad tym wielu pracuje. Synaptics (czy jakoś tak) dał du*y i bie tegocw Samsungu, a Apple widocznie tez wiedzialo, że nie dadzą rady, wiec zrobili face id. W koncu oni nie kogki dać czytnika ba tył, bo by ich zjedli;)
      Problem jest w tym, że inni dają ludziom wybór jak chcą odblokować, czy chcą… sluchac muzyki przez 3.5 jacka (usuniecie tego z ip7 to totalna bzdura, która nic pozytywnego nie dała), a apple na siłę mówi ci, co (według nich) jest lepsze.

      • kaliente

        Pojemnościowy w Huawei? Pierwszym tego typu był właśnie TouchID, a wcześniejsze to wymagały przesuwania palcem po czytniku jak w laptopach.
        FaceID nie jest substytutem, bo to zupełnie inne rozwiązanie i działa w inny sposób. Skaner tęczówki i czytnik linii papilarnych pewnie nie są tak samo bezpieczne, to też nie ma znaczenia w tej rozmowie. FaceID to nie jest skaner tęczówki.
        Gdyby Apple nie mówiło co jest lepsze, to najprawdopodobniej używałbyś teraz dyskietek. Kto ma mówić, jak nie Apple? Użytkownicy w 95% nie są świadomi tego, co jest lepsze.

        • W temacie

          Ale tu nadalnie rozumiesz tego, ze face id nie powstał dlategoz by zwiększyć bezpieczeństwo, lecz dlatego, że jie udało im sie zrobić czytnika w ekranie – google it!
          Nigdzie nie napisalem, ze skaner teczowki = face it, co i tak nie ma znaczenia, bi żadnego ani ty, ani nikt kogo znasz nie złamie, jesli dam ci mój telefon.
          Ja wolę mieć wybór, ale to wynika z tego, że mam rozum, a nie jabłoń.
          Jakie jest uzasadnie usunięcia gniazda sluchawkowego? Większej baterii jakoś nie dali:)

          • kaliente

            Jeśli masz rozum, to obejrzyj sobie WWDC z prezentacji iPhona 7 albo po prostu poczytaj. Jak widać moja łabłoń w glowie umie przynajmniej uzyć Google.

          • W temacie

            Jako rycerz-sadownik powinienes bronic swojego, a nie udowadniać mi, ze mam rację.
            Co dalo usuniecie zlacza? Wieksza bateria? Nie… lepsza wodoodporność? Nie… lepsze audio? Nie…
            Wincyj przejsciofkuf? Taaaak – tyle dalo:)
            Najlepsza jest ta nowa 2in1 czyli 3.5 jack i lightning:D większej bzdury nie widziałem, ale ty na pewno uznasz, ze to sie przyda:)

        • Grzegorz Kosowski

          Po pierwsze ti

          • kaliente

            Nie było problemu z działaniem FaceID na konferencji, bo to nie rozpoznawanie twarzy zawiodło. Jak przytaczasz jakiś argument to niech on będzie chociaż rzetelny.
            Obejrzyj sobie też konferencje, bo tam jest bezpośrednie porównanie bezpieczeństwa TouchID z FaceID. Jest też o tym jak ewoluuje twarz i co wtedy FaceID robi.
            To samo co Ty piszesz było pisane przy okazji TouchID kilka lat temu. Wszyscy bali się, że niewygodne, nie będzie działać, dane idą do rządu etc. Dziś każdy z jęzorem na brodzie używa. Historia zatacza koło.

          • Grzegorz Kosowski

            Właśnie że był a ty poprostu jesteś ślepy. A konferęcję oglodałem wiele razy. Najbardziej podobała mi się gadającą kupa normalni amazing. Tak się śmiałem że aż mnie w boku zakłuło. Pokazali odgrzewane kotlety s8, i bubla x. A prawie 15min zajęło im zabawa z jakimiś śmiesznymi emojkami. Teraz to wszyscy posiadacze ip 8 i x będą sobie gadające kurczaki wysyłali i kupy. Chłopaki co tą transmisję prowadzili normalnie zaniemówili. To był szok.

          • kaliente

            Aha
            #nikogo

          • Grzegorz Kosowski

            Nie żebym źle coś mówił na temat nowych iphone ale ta konferencja im się trochę nie udała. A co do x-a to do czasu jak go będzie można kupić (może w lutym) to napewno go dopracują. Szczerze mówiąc to osobiście wybrałbym ip X. Zwykłe 8ki są nudne i za bardzo przypominają ip7. A po za tym lepiej poszpanować takim ip X za 1000 $. Nieprawdaż.

  • Mong

    Zaskoczeniem jest także …”wbudowana artystyczna inteligencja”… . ;)

  • Szymon Frys

    jeżeli mielibyście pisać artykuły o rzeczach które wymyśliła konkurencja a nie ma apple to byłoby spooooooro więcej do pisania ;)

    • Andrzej

      ale gdy mowa o applu to kliki leca…

  • leon zawodowiec

    A komu to potrzebne

  • Space Potato

    Tyle ze to nie jest potrzebne ani przydatne, ot ciekawostka.

  • Samuraj

    Koleś szacował, że to będzie 1-2 maks.
    Ale zobaczył prezentację i do jakich celów zostaje ona (technologia) wykorzystana i zweryfikował swoje przemyślenia no bo kto będzie gonił za gadającym gunwem ?

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona