Ważne
Wiko VIEW

Niewiarygodne? A jednak – teraz nawet zwykły Kowalski może stworzyć złośliwą aplikację

Do tej pory stworzyć złośliwą aplikację, której instalacja skończy się dla ofiary – delikatnie rzecz ujmując – niekorzystnie, mógł jedynie obeznany w temacie haker. Jednak od teraz może to zrobić dosłownie każdy i to bez większego wysiłku.

Niewiarygodne? Niestety, to prawda. W sieci pojawiła się bowiem aplikacja, która umożliwia zamówienie złośliwego programu. Oczywiście nie jest ona dostępna w Sklepie Play czy AppStorze – ponieważ cały proceder jest niezgodny z prawem – jednak co bardziej dociekliwi na pewno ją znajdą na forach, skupiających hakerów.

Jej interfejs nie jest szczególnie skomplikowany. Osoba, która chce stworzyć złośliwą aplikację, musi wypełnić kilka pól, a do tego wybrać jej ikonkę i animacje (coby wszystko na początku wyglądało dla ofiary legitnie) oraz zdecydować czy ma ona wyświetlać jakiś tekst na ekranie po zainfekowaniu urządzenia, a także oczywiście wymyślić kod odblokowujący. Tyle.

Następnie użytkownik proszony jest o zapisanie się na subskrypcję oraz dokonanie płatności za stworzenie złośliwej aplikacji na rzecz hakera, który się tym zajmie. Napisany przez tego ostatniego program przechowywany jest w chmurze i gotowy do pobrania w każdej chwili. Później wystarczy go ściągnąć i rozpowszechnić. Banalnie proste.

Szczerze mówiąc, przeraża mnie to, o czym właśnie Wam napisałem. W banalny sposób każdy bowiem będzie mógł rozpowszechnić złośliwą aplikację. Nie zostało podane, czy można żądać pieniędzy za odblokowanie, ale nawet, jeśli nie, to i tak jest to iście diabelski pomysł. Ludzie są bowiem tylko ludźmi i nawet ktoś po złości może komuś zablokować smartfon czy tablet. Bo tak, bo go na przykład zdenerwował lub się pokłócił.

Jak widać wszystko się może zmienić. Nawet sposób na zemstę.

Źródło: Symantec

Komentarze

  • Mateusz Fąferko

    Dzięki za ostrzeżenie

  • Damn, trzeba serio rozsądnie używać dzisiejszy sprzęt.

  • Anonim

    Takie generatory od dawna istnieją na Windows. Pojawienie się ich dla Androida to była tylko kwestia czasu. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że dość późno się pojawiły.
    Pytanie, czy takie lewe aplikacje będą wykrywane w Google Play i blokowane z automatu (wirus powinien mieć rozpoznawalny kod)?
    Szczęście w nieszczęściu, że może w końcu zwykły użytkownik zapozna się z terminem “suma kontrolna” i będzie sprawdzał aplikację, którą pobrał z nieoficjalnego źródła.

    • maxprzemo

      Przecież takiej aplikacji nie umieścisz w sklepie Play bo zostanie natychmiast wykryta.
      I co ma suma kontrolna do bezpieczeństwa pliku .apk ?

  • Rincewind

    Napisanie złośliwego oprogramowania jest dziecinnie proste nawet dla laika:

    10 PRINT “Jesteś gruba!”
    20 GOTO 10

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona