Ważne
Konkurs: Biegnę z Wiko

Człowiek wciąż lepiej radzi sobie na drodze niż autonomiczny samochód

Miniony tydzień obfitował w różne ciekawostki dotyczące rynku autonomicznych samochodów. Najpierw naukowcy z Uniwersytetu w Waszyngtonie udowodnili, że znajdujące się w nich systemy wariują, jeżeli mają do czynienia z umiejętnie oklejonymi znakami drogowymi. Później pojawiła się informacja, że do testów takich pojazdów przymierza się Jaworzno. A zamykamy go kolejnymi badaniami, które pokazują, że człowiek wciąż ma przewagę nad komputerem.

Jest za nie odpowiedzialny Brandon Schoettle, pracownik Instytutu Badań nad Transportem Uniwersytetu Michigan. Według niego, generalnie sterowane przez system komputerowy samochody, są już dość dobrze przygotowane do jazdy po drogach publicznych. Dzięki masie wbudowanych czujników mogą pochwalić się bardzo dobrym czasem reakcji na wydarzenia na drodze. Jednostki dobrze radzą sobie również z przetwarzaniem wielokanałowych informacji. Jak jednak zaznacza Schoettle, człowiek wciąż ma nad nimi przewagę.

Gdzie? Ludzie lepiej odnajdują się w tym, co w danym momencie dzieje się na drodze. Mniej więcej rok temu, Tesla Model S, mając przed sobą ciągniętą przez inny samochód przyczepę przyspieszyła, czego skutkiem był wypadek, w którym śmierć poniósł podróżujący pojazdem mężczyzna. Prawdopodobnie było to wynikiem braku rozpoznania przez autopilota jasnej naczepy na tle nieba.

Jeżeli z kolei poruszacie się po drogach, zapewne zauważyliście, że namalowane na nich pasy nie zawsze są tak samo widoczne. Jak widać nie tylko w naszym kraju, ponieważ na ten sam problem zwrócono uwagę w badaniach. Dla ludzkiego oka nie jest to wyzwanie, ale systemy komputerowe już tak dobrze sobie nie radzą.

Rzecz jasna oprócz niedociągnięć trzeba oddać również przewagę, jaką mają autonomiczne pojazdy. A objawia się ona chociażby podczas jazdy nocą. Ludzkie oko jest bowiem w stanie dojrzeć coś na odległość około 75 m. Reflektor samochodu maksymalnie oświetli z kolei przestrzeń na około 105 m. A znajdujące się w tego typu pojazdach czujniki przeszkodę mogą wykryć z odległości prawie 250 m.

Człowiek nie zawsze również jest w stanie na bieżąco ocenić to, co dzieje się wokół całego samochodu. W przeciwieństwie do naszpikowanych czujnikami samodzielnych pojazdów. Te są w stanie wykrywać przedmioty znajdujące się z każdej ich strony.

Wniosek wciąż jest więc taki sam. Autonomiczne pojazdy są niezwykle zaawansowane technologicznie. Póki co jednak w niektórych aspektach nie są w stanie dorównać ludziom. Różnica jest jednak taka, że systemy wciąż się rozwijają. Człowiek niekoniecznie.

Źródło: PC Mag

Komentarze

  • Mark

    Czlowiek jest programowany przez kilkanascie lat zanim pozwolimy mu sie samodzielnie poruszac po drogach publicznych.
    Dobrze zeby AI zaczelo od roweru.

    • anemusek

      Nie do końca. Pewne uklady neuronowe kształtowały się miliony lat….

  • Ziemniaczek

    “Różnica jest jednak taka, że systemy wciąż się rozwijają. Człowiek niekoniecznie.” człowiek się nie rozwija, a to dobre jest xDDDDD

  • Arthur

    “Ludzkie oko jest bowiem w stanie dojrzeć coś na odległość około 75 m. Reflektor samochodu maksymalnie oświetli z kolei przestrzeń na około 105 m. A znajdujące się w tego typu pojazdach czujniki przeszkodę mogą wykryć z odległości prawie 250 m.”
    Problem w tym, że człowiek potrafi się dostosować do swoich ograniczeń, a komputer nie.Co więcej komputer nie potrafi nawet zdiagnozować swoich stałych ograniczeń, o tych doraźnych pojawiających się losowo nie wspominając. Tak, samochód autonomiczny ma olbrzymią przewagę w ilości czujników i ich sprawności detekcyjnej ale nie umieją mimo to poradzić sobie równie dobrze jak ldzie mający znacznie mniej informacji o sytuacji na drodze. To świadczy najdobitniej jak daleko jeszcze jesteśmy choćby od bezpiecznej autonomii poziomu 4. Ludzie ze Stanforda byli szczerzy – nie przewidują by główne problemy zostały rozwiązany w ciągu następnej dekady. Marketing jednak swoje co kończy się tak jak w Norwegii gdzie w ubiegłym roku liczba ofiar śmiertelnych zwiększyła się o blisko 1/5 z czego do zdecydowanej większości przyczyniły się źle funkcjonujące wspomagacze jazdy i zbytnie zaufanie kierowców w ich możliwości.

  • ali

    wsadźmy autopilota do bolidu F1, albo lepiej do samochodu rajdowego a okaże się że te systemy są bezurzyteczne mimo tryliona czujników na sekundę!

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona