Asus Zenfone 4
Ważne

Idź w poniedziałek do Biedronki i sprawdź, czy nie chcesz kupić nowego laptopa za 600 złotych

Chociaż do Biedronki chodzimy najczęściej po spożywkę i chemię, to w ofercie tej sieci marketów znaleźć można również m.in. elektronikę (ja osobiście zawsze oglądam gablotkę z nią, kiedy stoję w kolejce do kasy). Od najbliższego poniedziałku, 24 lipca, będziecie mieli okazję kupić tam także nowego laptopa za dokładnie 599,90 złotych.

Chodzi konkretniej o Kiano SlimNote 14.2. Jego standardowa cena to 779-849 złotych (w zależności od sklepu), ale producent postanowił zorganizować specjalną promocję i sprzedawać go w Biedronkach za zaledwie 599,90 złotych. Jak na laptopa, to naprawdę śmiesznie niska cena i jednocześnie świetna okazja.

Oczywiście należy się liczyć z tym, że urządzenie tego typu i w takiej cenie nie zaoferuje nie-wiadomo-jak-bajeranckiej specyfikacji, ale herezją byłoby od niego jej oczekiwać. Kiano SlimNote 14.2 to laptop do podstawowych zadań i dla osób, które nie są typem hard userów. I choć ma swoje wady, to za te pieniądze oferuje i tak wyjątkowo dużo.

Kiano SlimNote 14.2 wyposażono w 14,1-calowy, błyszczący wyświetlacz o rozdzielczości 1366×768 pikseli (111 ppi), czterordzeniowy, czterowątkowy procesor (2 MB Cache; 14 nm) Intel Atom x5-Z8350 1,44 GHz (lub do 1,92 GHz w trybie zwiększonej mocy), 2 GB RAM 1600 MHz i 32 GB pamięci wewnętrznej z możliwością rozszerzenia przy pomocy karty microSD o kolejne 32 GB. Jest też kamerka VGA do wideorozmów.

Łączność w Kiano SlimNote 14.2 zapewniają moduły: Bluetooth 4.0 i Wi-Fi 802.11 b/g/n oraz złącza: USB 2.0, USB 3.0, mini HDMI i słuchawkowe 3,5 mm. Laptop działa pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 10 i zasilany jest energią z akumulatora o pojemności 10000 mAh. Całość ma wymiary 327x216x20 mm i waży 1,39 kg.

Sprzęt objęty jest oczywiście 24-miesięczną gwarancją producenta.

Zainteresowanych Kiano SlimNote 14.2 odsyłam do >recenzji<, którą miał okazję zrobić nasz Kolega po fachu, Paweł Warzecha z kanału Mobzilla.

Źródło: informacja prasowa, KIANO

Komentarze

  • Polaczek

    +2 GB RAM i dysk SSD co najmniej 128 GB i coś by z tego było.

    • VMortens

      Zdaje się, że użycie Atoma ogranicza tu pamięć.
      Dziecku do YT może i to wystarczy, ale nawet przeglądanie neta nie będzie tu zbyt komfortowe.

      • Maciej Szkudlarek

        Niby jak ogranicza skoro ten atom bez ogarnia 4gb?

    • Bartek

      No, zanim się będziesz wypowiadał tonem specjalisty, to dobrze sprawdź jakiego typu storage masz w tym Kiano.

      • Polaczek

        Wiem jaki ma, napisałem jaki powinien mieć.

        • Bartek

          W takim razie nie wiesz jaki ma.

          • Polaczek

            Ty za to wiesz fszystko ?

          • Bartek

            Wszystko nie. Wiem, że pieprzysz głupoty autorytarnym tonem.

          • Polaczek

            Ale niby jakie? Że wolał bym 128 GB SSD bo 32 GB eMMC to dla mnie za mało?

          • Luc84

            Atom między innymi tym się różni od Celerona i Pentiuma serii N że właśnie nie posiada wbudowanego kontrolera SATA więc podłączenie SSD się komplikuje, a nie po to daje się taniego Atoma żeby kombinować z dodatkowymi kontrolerami.

          • Polaczek

            Czyli to bardziej, jak ktoś tu już napisał, tablet z klawiaturą i bez ekranu dotykowego niż pełnoprawny laptop.

          • Luc84

            Tak, podzespoły są w 100% tabletowe zamknięte w formie laptopa bez możliwości rozbudowy (poza USB i microSD), gdyż wszystko jest przylutowane na stałe do niewielkiej płyty głównej. Ma to natomiast ten plus że w połączeniu z dużą baterią sprzęt działa bardzo długo na jednym ładowaniu, no i jest całkowicie bezgłośny (poza delikatnym brzęczeniem podświetlenia matrycy).

  • tyle

    Rozkładany tablet, a nie laptop.

  • Atom, dziękuję, postoję.

    • Marcin Pawlak

      Ponieważ? Używałeś kiedykolwiek czy tylko koledzy mówili że się nie nadaje do “kanterstrajka i gietea pięć”?

      • Tak się składa kolego że używałem. Do tego to nie jest system na taką konfigurację. W każdym razie próbuj, angry birds powinno jakoś chodzić.

  • Rincewind

    To już lepiej Chromebooka za te pieniądze kupić. Możliwości te same – na Chromebooku nie ma aplikacji a na tym czymś one nie ruszą, a przynajmniej Chromebooki są szybkie, przyjazne w obsłudze i długo działają na baterii, natomiast to Kiano będzie tak działało, że świętego doprowadzi do pasji.

    • Artur Gusiński

      Podaj przykład nowego chrombooka za 600… ok, nawet za 700 zł ?

      • Rincewind

        Poin2 Chromebook 11 na Amazonie jest za 159USD co przy dzisiejszym kursie daje niecałe 600zł.

        • RinseRepeat

          I wysyłka do Polski za 140 zł w najlepszym razie, co daje 720 zł za nówkę 4GB. Problem w tym, że mimo teoretycznie lepszej wydajności od tego tutaj to ma procesor ARM a nie x86.

          • Rincewind

            Czyli lepsze coś, co ledwo działa niż coś co działa bardzo dobrze bo ma nie taki procesor? A co to za różnica niby?

  • Radosław Gębaczka

    Atom już nie wspierany dalszymi aktualizacjami takimi jak creator updated
    przez microsoft

    • Luc84

      nie ten Atom tylko dużo starsze z serii Clover Trail

  • Luc84

    Mam ten laptop i jak za tą cenę jest w porządku jeśli chodzi o parametry, natomiast jak będzie z awaryjnością czas pokaże, ale używam go sporadycznie, bardziej kupiłem z ciekawości jak była promocja w Auchan, bo zawsze korzystałem tylko z desktopa i tabletów, więc chciałem uzupełnić doświadczenia o laptopa ;)

    Procesor w sumie bardziej tabletowy, ale Intel porzucił obecnie rozwój linii procesorów Atom dla tabletów, więc jeśli po zaprzestaniu produkcji/wyprzedaży Atoma Z8300/8350 nie wypuszczą jednak czegoś nowego, to wtedy o tak tanich nowych laptopach będzie można zapomnieć, więc mimo wszystko te Atomy mają pewne plusy. Jest jeszcze linia N Celerenów i Pentiumów, która żyje dalej i opiera się też na Atomach, ale są to już zauważalnie droższe układy.

    Ale co do samego laptopa to z dotychczasowych spostrzeżeń to tak:

    Plusy
    + długi czas pracy na baterii
    + w miarę szybka pamięć eMMC
    + port USB 3.0/3.1 – przydatne dla zewnętrznego HDD czy szybkiego pendrive’a
    + sprawdza się w zastosowaniu jako komputer do bardzo podstawowych zastosowań

    Minusy
    – czytnik kart pamięci USB 2.0 – maksymalny transfer 20MB/s, więc rozbudowana w ten sposób pamięć dyskowa będzie dosyć wolna
    – karta sieciowa na magistrali SDIO działa nieco wolniej niż karta zewnętrzna podłączona przez USB
    – tylko 32GB pamięci dyskowej – od biedy starcza, ale użytkownik o mniejszej świadomości informatycznej może szybko zapchać tak mały dysk
    – ekran to matryca TN o słabych kontach widzenia, ale to standard w nieco tańszych laptopach

    Neutralne:
    – 2GB RAMu to ciut mało, ale do prostych rzeczy wydaje się akceptowalne
    – po plastikowej obudowie widać jej plastikowość wyraźnie, ale nic się nie rozpada

  • Madrala

    2GB ramu? A system weźmie 1,2GB antywirus 0,4GB, przeglądarka z pustą kartą 0,5GB. No i brak pamięci roboczej dla użytkownika. Pozostaje mulący swap.

    • Polaczek

      To ktoś jeszcze używa antywira?

      • Madrala

        No tak, użytkownicy Windows 10 nawet nie wiedzą, że mają zintegrowanego antywira, którego ciężko wyłączyć, a po aktualizacji systemu znowu się włączy.

        • Polaczek

          No właśnie ten zintegrowany w zupełności wystarcza, po co używać zewnętrznego?

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona