Wiko VIEW

Niemal co dziesiąty smartfon w Polsce to Xiaomi

Czy to komuś odpowiada czy nie, Xiaomi na dobre zadomowiło się na polskim rynku smartfonów i radzi sobie na nim całkiem nieźle. Według danych dostarczonych przez ABC Data, niemal co dziesiąty smartfon z wolnej sprzedaży kupiony w tym roku w Polsce ma logo chińskiego producenta na obudowie. A to jeszcze nie koniec europejskiej ekspansji Xiaomi.

Telefony Xiaomi odniosły sukces głównie dlatego, że trafiły do dystrybucji operatorskiej. Nietrudno wybrać z oferty telefonii komórkowych smartfon, który byłby dobry – trudniej o taki, który spełniałby swoje zadania i jednocześnie był tani na starcie i dostępny w niewysokich abonamentach. A tak jest z Xiaomi, stąd popularność modeli tego producenta.

Dotyczy to smartfonów sprzedanych w tym roku, i to tylko na wolnym rynku. Trzeba zatem wziąć pod uwagę to, że nie chodzi o całościowo pojęty rynek smartfonów w Polsce, a tylko o tę część, którą stanowią telefony kupione w sklepach (czyli w gruncie rzeczy jakieś 40% wszystkich sprzedanych w tym roku urządzeń).

A nawet wolny rynek smartfonów dzieli się na dwa segmenty:

  • segment sklepów wyspecjalizowanych w sprzedaży elektroniki – i tu jest to “8-10 procent”.
  • segment sklepów wielkopowierzchniowych – tutaj udział jest mniejszy. Są wyjątki, np. w RTV Euro AGD wskaźnik wynosi kilkanaście procent.

Jakkolwiek, są to dobre wieści zwłaszcza dla tych, którzy liczyli na taki obrót wydarzeń. Wszak jeszcze niedawno w ABC Data stawiano sobie właśnie taki cel.

Nawet te 8% w skali całego kraju, i to zaledwie w 9 miesięcy po uruchomieniu oficjalnej dystrybucji w Polsce to świetna statystyka. Przewiduje się podobne, a nawet lepsze wyniki na Litwie. Xiaomi właśnie wprowadza tam swoje pierwsze smartfony. Ich dystrybucją zajmie się Telia – przez której ręce przechodzi 40% smartfonów sprzedawanych w tym kraju. Wobec tego można się spodziewać, że Xiaomi Litwę po prostu podbije. Firma zamierza wejść również na rynek w Estonii i Łotwie. Na razie nie ma dokładnej daty rozpoczęcia tam sprzedaży.

W sumie nie dziwię się, że Xiaomi się tak ładnie u nas rozgościło. Dobre podzespoły, niezłe wykonanie i cena, która jest po prostu OK, zwłaszcza w porównaniu z konkurencją. Przecież to takie proste ;)

źródło: GSMonline

Komentarze

  • GieKa

    W Q1 2017 sprzedano w Polsce 2 mln. smartfonów. 89% z nich to smartfony z Androidem. Dlaczego ABC Data nie napisze wprost że w Q1 sprzedała ponad 150 tys. telefonów Xiaomi (to jest tak ok. 8-10%) tylko operuje jakimiś procentami? Pewnie gdyby zsumować te % którymi chwalą się dystrybutorzy i producenci smartfonów w Polsce to wyszłoby ponad 100%. :)

  • Finrod

    Jeżeli Xiaomi w tak krótkim czasie udało się faktycznie zrobić około 10% udziałów na naszym rynku to wow. Chyba nawet Huawei z Lewandowskim tak szybko “z buta” nie weszli na nasz rynek. ;)

    • nat

      Gimbaza, która opanowała internet, robi im darmową reklamę w sieci. Ludzie kupili i wyrobili sobie zdanie. Zobaczymy za jakiś czas, czy będą wracać do marki.

      • Finrod

        Ja te osoby bardziej traktuję jako antyreklama. Zresztą mem “Xiaomi lepsze” wziął się nie bez powodu. ;)

        Xiaomi w tej niskiej i średniej półce cenowej ma naprawdę bardzo dobre smartfony, ale na siłę wciskanie ich wszystkim jak leci przez fanatyków już takie dobre nie jest.

        • blackfish

          Mi bojówkarze Xiaomi przypominają bojówkarzy Windows Phona/Mobile sprzed lat.

          • Preza

            Mam 4 sztukę w rodzinie tez pare, ale nie czuje sie bojówkarzem.
            Najaktywniejsze bojówki ma ejpl i smasung. Az wióry lecą przy starcciach fanatyków. By się mogli do ligi kibiców zapisać. :)

          • Finrod

            Miałem smartfony z Windows Phone’a oraz Mobile, teraz Xiaomi – czuję się jakbym podwójnie wygrał! ;-)

        • xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

          Polecam trollować fanatyków, a szczególnie tych od Xiaomi. Napisz coś złego o Xiaomi to zaraz zleci się stado “zjebów” i zaczynają swój atak. Od razu biorą cię za największego wroga czyli użytkownika Apple lub Samsunga xD hurdurdur zamknięty system, amoled się wypala…
          Tak tylko przypomnę, że Xiaomi jest dla biedaków w Polski i Indii xD

          • Finrod

            Daj mi już spokój z trollowaniem fanatyków. :D
            W komentarzach na różnych stronach już ludzie po mnie jeździli, że jestem fanbojem iOSa, później że WP, teraz (podobno?) jestem fanatykiem Androida oraz jednocześnie hejterem Samsunga. Trudno już się w tym połapać. :v

          • Michał Kubiak

            Bo jak się chamstwo widzi to trzeba to chamstwo opisać. Jak dno społeczne zaczyna wojenki to pod most pilnować żeby woda płynęła a nie na poważnym portalu się wypowiadać. Potem łazi taka gimbaza i próbuje szpanować Samsungiem albo ajfonem i wydaje im się że są na szczycie świata bo kupili używkę w komisie….
            Psy szczekają, karawana jedzie dalej.

          • Antoni Kosiba

            Dno społeczne? Ja pie*dole, niedługo będziecie nazywać zdrajcami ojczyzny każdego kto śmie nie używać chińskich wynalazków.

      • Michał Kubiak

        Gimbaza to szpanuje Samsungami i ajfonami, ci co mają nieco rozumu pod pokrywką kupują Oneplusy, Huawei-e i Xiaomi a potem siedzą cicho i używają fonów zamiast świecić nimi przed wszystkimi.

        • Antoni Kosiba

          Czyli jeśli ktoś kupuje Samsungi i ajfony to jest głupszy, gorszy?

          Ehh fanatycy chińczyków…

  • nat

    Ostatnie zdanie chyba nie dotyczy cen z oficjalnej polskiej dystrybucji.

  • Matjus Zicz

    Hm, to ciekawe, ja nie znam nikogo kto by miał xiaomi ale to może przypadek

  • Gość

    ILE JEST Tzw Ryszardów Pierwszych Bogobojnych a ile Samsungów.Odpowiedzie

  • Adi

    Sam mam już drugi telefon Xiaomi i BARDZO sobie chwalę ale coś mi się nie chce wierzyć w te 10%. Na ulicach widzi się raczej Hujaweje, Szajsungi i Sony, Lg i Iphony. Xiaomi CZASEM się zobaczy, chociaż faktycznie coraz częściej.

  • miumiu

    Ja co chwile, słyszę Xiaomowe dźwięki smsa i dzwonka, w tramwaju, w sklepach :p więc coś musi być na rzeczy.

    • www

      Nie zdziw się czasem kiedy usłyszysz dzwonek z IPhona a gość wyjmie Xiaomi. Wot eto tiechnika.

      • Juliusz Wołoszyński

        Ale raczej nikt po dźwięku z Xiaomi nie wyjmie iPhone’a ;)

        • thecoolkid ?

          Bo tam nie da się nawet zmienić dźwięków ?

          • Paweł.O.

            Technologicznie skansen taki, ale marketing godny podziwu.

  • waski

    Szczerze t- to wątpie, dużo osob płaci smartfonami, a xiaomi nie ma NFC

    • Andrzej Bernaciak

      Ma

    • Mi3

      Czyżby ?

    • waski

      Moze i seria MI ma, ale to chyba wyższa półka, a większość osób raczej posiada sredniaki, mniejszosc budzetowce i flagowce.
      Moim zdaniem to wielka szkoda tego modułu, bo kupiłbym 4X z NFC, moja żona ma budzetowa xperia e5, kupiła nowa za 350 zł i płaci sobie telefonem przez NFC, a ja mam kupic 4x za 2 razy tyle ktory jest 2x szybszy, lepiej wykonany, ma cyztnik, ale jednak aparat nie jest raczej duzo lepszy tylko porownywalny i brakuje mu NFC, to dziekuje, ale NIE, moim zdaniem nie warto!!!

    • xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      A myślisz, że gimbusy dla których Xiaomi jest szczytem możliwości finansowych mają środki by płacić przez NFC? Bo ja szczerze wątpię.

  • Pimposzek

    Ludzie, to błąd! Ta statystyka dotyczy TYLKO telefonów sprzedanych przez ABC Data, a nie całkowitej sprzedaży w PL.

    • Pimposzek ma rację, to wewnętrzne dane ABC Data, więc 100% nie równa się całemu rynkowi smartfonów w Polsce, a tegorocznemu rynkowi smartfonów z wolnego rynku. A te 8-10% to udział w wolnym rynku Xiaomi sprzedanych przez ABC Data.

      • GieKa

        To należy poprawić artykuł. Tam jest wyraźnie napisane “w Polsce” a nie “w sprzedaży ABC Data”

      • anemusek

        Raczej bym powiedzial, ze to udział Xiaomi w sprzedaży poprzez ABC data. Nie sądzę by duzi gracze i ich partnerzy dzielili się z konkurencja wynikami sprzedaży, a wszyscywieksi maja wlasne spółki dystrybucyjne, a nie umowy z abc data

      • stark2991

        To zmień jeszcze tytuł bo jest lekko mówiąc mylący :)

  • Dawid

    Nieźle. Znam co najmniej 5 osób z Xiaomi, sam mam już drugi model.

    • Paweł.O.

      W moim otoczeniu więcej ;) Telefony są wyjątkowo dobre jak na ich cenę, a naprawialność wyśmienita – wyświetlacz wymieniłem samodzielnie w 10 minut, nie wspominając o cenie – niecałe 60zł. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego w klejonych Samsungach – jednorazówki, a tłuką się na potęgę :D

  • wojciech wojtkowski

    nie 8% wszystkich smartfonów w Polsce, tylko 8% sprzedanych w tym roku. To spora różnica

    • prawda, poprawion :)

    • GieKa

      Czyli jakieś 300 tys. No, gdybym był szefem ABC Data to raczej pochwaliłbym się że sprzedałem tyle smartfonów zaledwie po kilku miesiącach obecności w Polsce zupełnie nieznanej szerszym kręgom chińskiej marki. Tym bardziej jeśli przyjąć że na jednym smartfonie średnio zarabiają 200 zł to wychodzi jakieś 60 mln. PLN. Ja to bym się tym chwalił a nie jakimiś %. :)

      • Kajo

        Cło, wsparcie, serwis, mały marketing, jak zarabiają 10% wartości na sztuce to już godne podziwu, bo wątpliwe, żeby Xiaomi dawało jakieś super kosmiczne ceny hurtowe… bo oni też grają na zasadzie tanio, ale dużo sprzedać.

        • GieKa

          10%? KM Live 3 w dniu premiery kosztował 999 zł. Później cena spadła do 899 zł i stała na tym poziomie dosyć długo. Teraz ten telefon kosztuje w okolicach 600 zł. Jeśli mieli 10% zysku to znaczy że teraz dokładają do sprzedaży tego modelu100-200 zł :)

          • Kajo

            Złe porównanie, bo jest co najmniej jeden pośrednik mniej w przypadku tego Krugera. Cena premiery to podatek od nowości, więc ja bym się ja nie sugerował, bo te 600 zł to może być ta cena, na której założona jest ta marża, którą chce uzyskać producent.

            Takie realia w masowej elektronice, pracowałem w sklepie i widziałem, laptopy do 1500 zł to była marża rzędu 5-10% (po odliczeniu kosztów), dopiero te z wyższej półki miały lepszą opłacalność. W sprzęcie z “niższych” półek idzie się na ilość, bo w naszych warunkach zarobkowych inaczej nie można.

          • GieKa

            Jak mniej? Chińska fabryka-KM-sklep vs. Xiaomi-ABC Data-sklep. Na dodatek KM musi wypromować dany model a takie Xiaomi wypuści na weibo kawałek plecków nowego modelu i blogerzy i poważne portale w całym internecie już się jarają. Wrzucą kilka screenów MIUI 9 i już ekscytacja. I wszystko za friko. :) ABC Data jeszcze nie wprowadzi danego modelu na polski rynek a ktoś już wystawia recenzję bo za własną kasę kupił smartfona z Chin i robi mu promocję. Pod tym względem śmiało można powiedzieć że są drugim Apple. :) Mają swoich wyznawców. :)

            Te 5-10% marży to czyje? Sieci, sklepu, menedżera, pracownika, dystrybutora czy producenta? Gdzieś, kiedyś czytałem że taka Biedronka czy jakiś inny market za umieszczenie towaru w ofercie życzy sobie połowę ceny za jaką zostanie on sprzedany. Pewnie nie jest to do końca prawda ale tak z 1/3 to przytuli. Producentowi/dystrybutorowi to się opłaca bo pewnie w kilka dni opchnie całą partię towaru.
            To jeśli KM Live 3 był złym przykładem to mam inny telefon który obserwowałem. Alcatel Ido 4. Regularna cena 1199 i więcej. Gdzieś pojawił się za 999 a nawet w jakiejś promocji na kilka dni za 899 zł. Ile na nim zarabia dystrybutor? 10%? Od jakiej kwoty? Inny przykład Lenovo Moto G4. Kiedyś ceny zaczynały się powyżej 1000 zł. Teraz można ją dostać za 700 zł. To kiedyś zarabiali na niej 10% a teraz dokładają czy kiedyś zarabiali na nie krocie a teraz tylko troszku? :)

          • Kajo

            KM zamawia u producenta, który robi dużo telefonów i branduje je na zamówienie. Xiaomi dotychczas działało w modelu zamówienia u swoich wielu podwykonawców (niektórzy z nich też byli tylko pośrednikiem). Nie miało swoich fabryk, poza tym porównywać nie ma co, bo jednak Xiaomi projektuje swoje telefony od podstaw i to zupełnie inna skala. Oni po 4 latach mieli taki wolumen sprzedaży, o jakim KM może sobie pomarzyć.

            Przeceniasz trochę te Xiaomi, internet internetami, ale to jeszcze nie jest droga to mas, że bloger w nieskładnym tekście zrecenzuje 10 podobnych telefonów, to nie znaczy, że Xiaomi masowo jest sprzedawany i znany.

            Biedronka inna branża, inny wolumen, największy detalista – przestrzelasz z tymi porównaniami.

            Z marżą jest proste, z początku sprzedajesz z wyższą marżą 20-30%, by pod sam koniec sprzedawać np. z 5% (sumarycznie uśredniając wyjdzie ci te 5-10% od ceny zysku), poza tym pamiętaj, że to nie jest tak, że taki np. Samsung sprzeda wszystko, co naprodukuje. Między innymi Oneplus się tak zabezpiecza, produkując nieco poniżej popytu. I też trzeba pamiętać, że Samsungi, Ejple czy Lg mają duże działy RD a to pochłania mnóstwo budżetu.

    • Anonim

      Przez ABC Data.

  • Jumperone

    ta a co druga osoba ma samsunga przy tym..
    Osobiście mam równo jednego znajomego który ma xiaomi a i na mieście ich specjalnie nie widać u innych.

  • www

    Czyli co 10% użytkowników nie zapłaci poprzez NFC i ma kolorowe plamy zamiast fotek. Mają natomiast “topowe proce” i “mega” baterie okraszone, w zdecydowanej większości – brakiem gwarancji.

    • Piko5552

      Ale bzdury pleciesz z tymi bateriami i aparatem xD Natomiast przez NFC nie zapłaci nie 10%, ale myślę że ok. 80%, bo większość użytkowników uważa to za zbędny bajer i woli płacić kartą.

      • www

        hehehehe pamiętam jak wchodziła możliwość zapłaty kartami w sklepach… “Zatwardziali chłopcy z osiedla” wyżalali się na forach, że faceci płacą tylko gotówką a nie jakimiś kartami :)
        Widzę, że teraz tak samo się żalą, tyle, że karta została zastąpiona przez NFC. hahahahahahaha

        • Piko5552

          Czemu miałaby zostać zastąpiona? Płacenie kartą, zwłaszcza zbliżeniowe, jest wygodniejsze niż gotówka. Czy płacenie telefonem jest wygodniejsze niż kartą?
          Na to mogę odpowiedzieć jedynie:
          hahahahahahaha

          • www

            oczywiście, że jest hahahahaha :)

          • Kajo

            Będzie, kiedy wszystkie dokumenty zdigitalizują i będzie można płacić telefonem w trybie offline. Na razie karty rządzą a telefony używane są przez entuzjastów i to się przez następne 10 lat nie zmieni. To są też kwestie proceduralne (ubezpieczenia karty, chargebacki itp.).

          • tom

            dziwne ja wolę płacić gotówką, dla niektórych to raczej kwestia przyzwyczajenia, zresztą niektórzy zarabiają dostając pieniądze do ręki a nie na konto np. w usługach

          • thecoolkid ?

            Tak samo wygodne, a bezpieczniejsze

        • Preza

          Karta kartą, a płacenie telefonem z androidem czi innym ajoesem jest albo głupota, albo szczytem odwagi.

          • Patryk

            jakim szczytem odwagi – to bezpieczniejsze od karty normalnej, a głupotą może być kupienie myszki za 500zł, co dla kogoś jest kosmosem, ale nie wygoda płacenia. Już nawet można zegarkiem płacić.

          • Daniel Poweska

            Płacenie telefonem jest o wiele wygodniejsze od karty. Przekonałem się o tym, kiedy telefon miałem zepsuty, a zastępczy był starym telefonem bez nfc. Oczywiście, telefon ledwie dam radę, a portfel został w domu. Zachciało mi się pić, a resztę historii pewnie się domyślacie.

            Założę się, że zbędny bajer uważają to Applowcy, ci tacy bardziej zżyci z marką, którzy według jej ideologi, nie nazywają zamkniętości nfc wadą, tylko cechą :)

  • Michał Chrobot

    Hej Karol, znając z autopsji temat rynku dystrybucyjnego i wypowiedzi dystrybutorów – ABC Data raczej ma na myśli swoje własne dane sprzedażowe. Raczej nie robili badania szacunkowego. Warto więc sprawdzić, czy nie chodzi przypadkiem o sprzedaż z Q1+Q2/2017 lub od momentu, kiedy są dystrybutorem. Masz wtedy lekki zgrzyt, bo inne kanały są wycięte – w tym zakupy w Chinach + dystrybucja z drugiego rzutu (np. CK Mediator). Co do popularności, nie ma się bardzo czemu dziwić. Gościom udało się zrobić solidną nakładkę na Androida, sprzęt jest OK i ceny też.

    • Taak, właśnie aktualizuję, bo sam się dziwiłem pisząc. Nie dopatrzyłem kilku detali, które jednak kompletnie zmieniają wydźwięk statystyk :) Dzięki za sygnał :)

  • FireFrost

    Podają 10%, ale nie podają 10% czego (sprzedaży jakim kanałem). A realne wartości to pewnie poniżej 2% rynku.

  • anemusek

    A skąd ABC datama dane konkurencji?
    To 10% oferty ABC Data. Ile procent fonów jest dystrybuowanych przez ABC Data? Nikly bo duzi sami sie tyn zajmują (Samsung, Huawei, LG czy Sony).
    Czyli ten news to marketingowe bzdury – znaczy ABC Data przeszacowała popyt i chyta się każdej metody promocji.

  • BadLittleGirl

    Jakoś tego nie widać.

  • Spili

    I ABC nie ma w ofercie flagowca Mi 6. Ma wprowadzić w Q3 jak już xaiomi będzie 7-ke zapowiadał. Super dystrybutor…

    • pawellabedz

      Życie co nie ?

      • Spili

        Wyobrażasz sobie Samsunga, że podejmuje decyzje o NIEWPROWADZANIU do Polski S8? :) Tylko dopiero po pół roku od premiery? :) Albo HTC czy LG? :)

        • Daniel Poweska

          Wyobrażasz sobie samsunga, który podejmuje decyzję o NIEWPROWADZENIU NIGDY do EUROPY note 5? Ja nie, bo nie muszę ;)

  • h4l0o10

    Rzeczywistość oczywiście nie wygląda tak różowo jak w komunikatach spółek giełdowych jaką jest ABC DATA.
    Według danych GfK-a – to w rynku SIM free (czyli urządzeń kupowanych z półki sklepowej przez przeciętnego Polaka) – Xiaomi ma za okres styczeń-maj 2017 3.2% udziału w rynku a w przypadku samego maja 2017 jest to 4,1%. Tak więc sformułowania w stylu “niemal co dziesiąty smartfon” jest co najmniej sporym nadużyciem semantycznym ze strony ABC Data…. https://uploads.disquscdn.com/images/c5676e6ecec94537224e4b6abf44085a131b869ff1021d7aa945fcc21b88560d.png

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona