Konkurs: Biegnę z Wiko

AirPods po ponad 2 miesiącach używania

AirPods. Bezprzewodowe, błyskawiczne, bajeczne. Biała magia. Gotowe do działania z każdym urządzeniem. Wkładasz do uszu i łączą się ze źródłem dźwięku. Zaraz zaraz… Jeśli już, to z ostatnim źródłem dźwięku. Bajeczne? Błyskawiczne? Magiczne? Naprawdę? Jakie rzeczywiście są najnowsze słuchawki zaprezentowane przez Apple?

Kupiłem je 17 marca z polskiej dystrybucji. Tak, jestem z nich zadowolony. Ale po kolei…

Airpodsy dostarczane są w niewielkim kartonowym białym opakowaniu. Po otwarciu wyjmujemy papierki, przewód do ładowania lightning i białe pudełeczko, pełniące funkcję pokrowca i powerbanku jednocześnie. Prezentują się bardzo ładnie, po włożeniu do uszu nieco dziwnie. Ewidentnie rzuca się w oczy brak białego kabelka.

Łączenie

Aby połączyć je z telefonem, należy otworzyć białe pudełeczko, słuchawki zostaną wykryte, a po zatwierdzeniu sparowane z iPhonem. To wszystko, urządzenie jest gotowe do pracy. W przypadku innych słuchawek musielibyśmy wejść do ustawień Bluetooth i tam dokonywać konfiguracji. Proces ten został więc bardzo uproszczony. Otwierasz, zatwierdzasz, działa. W parowaniu najciekawsze jest jednak co innego. Coś, czego nie widzimy na pierwszy rzut oka. Otóż po połączeniu słuchawek z iPhonem, poinformowane o tym zostaną wszystkie inne urządzenia podpięte do iCloud i nie będzie potrzeby parowania ich np. z iPadem. Trochę magii więc jednak tu jest. Sądzę, że to główna zaleta tego urządzenia. Łatwe przepinanie, w zależności od tego, jakiego urządzenia w danym momencie używamy.

Zasięg

Słuchawki poprawnie działają do kilkunastu metrów od podłączonego urządzenia. W domu nie rozłączyły mi się ani razu. Uznaję to za standard, gdyż inne słuchawki też dobrze sobie z tym radziły. W czasie używania w ogródku, w związku z brakiem ścian i przeszkód, zasięg wynosi nawet kilkadziesiąt metrów.

Zastosowanie

Airpodsy świetnie sprawdzają się do odsłuchu radia, podcastów, muzyki podczas wykonywania codziennych czynności. Dobrze odnajdą się w roli sprzętu głośnomówiącego, bowiem każda ze słuchawek ma wbudowany mikrofon. Sama jakość rozmów telefonicznych jest wysoka.

Słuchawki brzmią dobrze, ale nie rewelacyjnie, musimy jednak pamiętać, że nie są to urządzenia studyjne. Wiele modeli gra lepiej, czyściej, wiele z niech ma aktywne wyciszanie otoczenia. AirPodsy w zasadzie będą służyć w czasie dojeżdżania do pracy, w autobusie, pociągu, na rowerze. Nie mają ANC, więc słyszalne będą dźwięki otoczenia. Są też wygodne dla ucha. Czasami łapałem się na tym, że po spauzowaniu muzyki, pół godziny później odnajdywałem je w uszach. Nie przeszkadzają i nie męczą uszu. Po wyciągnięciu z ucha jednej słuchawki muzyka jest pauzowana. Po włożeniu muzyka zaczyna grać automatycznie, bez żadnej reakcji użytkownika. Działa to zarówno z aplikacjami muzycznymi, jak i np. Spotify czy YouTube. Świetny sposób na zatrzymywanie muzyki.

Co ciekawe, możliwe jest też wykorzystywanie tylko jednej słuchawki, gdy np. ktoś zgubi drugą ;) lub gdy jedna jest w ładowarce.

Wypadają?

Zapewne ktoś zada pytanie, czy wypadają z uszu, bo model kabelkowy (EarPods) z tego niemalże słynął. Nie wypadają. Nie wiem gdzie tu jest ukryta tajemnica, może w nieobecnym kabelku, który obciążał poprzedni model, ale te nie wypadają.

AirPods + iPad + Apple Watch

Zostawmy telefon, przejdźmy do iPada. Po otwarciu YouTube, muzyka zaczyna grać na wbudowanym głośniku. No fakt, słuchawki są nadal podłączone z telefonem. Musimy wykonać gest od dolnej krawędzi ku środkowi iPada i wybrać nasze AirPodsy. Na urządzeniu będą wykryte po kilku sekundach, a jak wspomniano wyżej, parować nie trzeba. Generalnie w 99% przypadków tablet prawidłowo połączy się ze słuchawkami, raczej nie ma tu problemu. Podobnie będzie z połączeniem z zegarkiem Apple Watch. Słuchawki łączą się błyskawicznie, nawet szybciej niż z iPadem. Możliwe zatem jest wyjście z domu tylko ze słuchawkami i zegarkiem, i odsłuchiwanie zgranej muzyki bezpośrednio z niego. Dla miłośników biegania to bardzo dobra wiadomość, gdyż iPhone może pozostać w domu. Co do odsłuchu podcastów, teoretycznie jest to możliwe, jednak proces przerzucania godzinnej audycji na Apple Watch trwa niemiłosiernie długo. Raczej nazwałbym to możliwością dla wytrwałych albo demonstratorem możliwości. Wymaga to znacznej poprawy.

Łyżka dziegciu

Połączenie z komputerem wygląda niestety inaczej. Mój Macbook 12’’ nie znajduje słuchawek automatycznie. Niestety, by je sparować, muszę wylogować komputer lub go zrestartować. Mimo, że czas uruchamiania systemu nie jest długi, to nigdy tego nie robię. Restartuję raz na 3-4 miesiące, z reguły po instalacji poprawek. Więc wylogowanie. Po przelogowaniu, komputer wykonuje czary i po mniej więcej minucie-dwóch mogę słuchać dźwięku przez AirPods. Jeśli komuś ta minuta nie przeszkadza, to słuchaweczki spełnią swą rolę.

Zwracam uwagę, że na żadnym urządzeniu nie odłączałem słuchawek w preferencjach, by mogły się połączyć z innym. Podsumowując, przełączanie między urządzeniami działa dość sprawnie w iOS, jeśli podłączamy do komputera Mac, w połowie przypadków potrzebne jest przelogowanie. Niestety.

Czas

… działania to deklarowane 5 godzin. Jeśli chcemy go wydłużyć, należy umieścić je w białym pudełeczku – powerbanku. Po 15 minutach ładowania będą działać przez kolejne 2,5-3 godziny. Naładowanie do 100% to około godzina. Powerbank zapewni możliwość doładowania ich do pełna czterokrotnie. Dzięki temu praktycznie cały dzień możemy z nich korzystać będąc z dala od prądu. Ładowarkę zaś podłączam do prądu raz-dwa razy w tygodniu i mi to wystarcza.

AirPodsy nie mają regulacji głośności. Musi się ona odbywać na źródle dźwięku (iPhone/iPad/Mac) lub na zegarku Apple Watch. W notkach marketingowych znajdziemy możliwość sterowania poziomem głośności poprzez Siri, ale wiecie… rozmawiać ze słuchawkami na przystanku lub w pracy…

AirPods + Android + Windows

Co z użytkownikami Androida lub/i Windowsa? Słuchawki te działają bez problemu z w.w. oprogramowaniem. AirPodsy bez problemu połączą się dzięki Bluetooth. Oczywiście nie bardzo widzę sens tego typu rozwiązania, gdyż słuchawki tracą swoją najważniejszą zaletę, podłączania do wszystkiego, co się da (o ile pochodzi od Apple). Przy próbie przełączenia ich z telefonu na komputer, musimy w opcjach konfiguracyjnych Bluetooth najpierw je odpiąć, później spiąć z komputerem (lub innym urządzeniem). Nie jest to specjalnie szybkie i wygodne, działa jak z każdymi innymi słuchawkami, nawet tymi za 50-100 złotych z marketu. Sens jest wtedy, gdy ktoś słuchawek używa długo, może naprzemiennie w roli systemu głośnomówiącego. Ze względu na dołączony do nich powerbank może mieć to jakiś sens. Jeżeli tego nie robicie, to znajdziecie tańsze i pewnie z lepszą jakością dźwięku.

Krótkie podsumowanie

Moim zdaniem, słuchawki AirPods sprawdzą się jedynie w ekosystemie Apple, i tylko do tego warto je kupić. Pozostali mogą odpuścić.

Cena Apple AirPods wynosi 799 złotych.

Komentarze

  • LuckyOne

    Na rowerze nie słuchamy muzyki, chyba że w środku lasu!

    • anemusek

      Rowerzystów poza paroma wyjątkami nie wolno jeździć po chodniku i po drodze prąd poza kontrapasami itd. itp. a to robią i jeszcze obrażeni wściekłe dzwonią jak uniemożliwiasz im dokonywanie wykroczenia drogowego.

      • Poza tym to rowerzystom nie wolno jeździć… w ogóle :)

      • LuckyOne

        No nie ogólniajmy. Ja jeżdżę po ulicy jak nie na DDRa.

      • notonlypierogi

        Ale z drugiej strony jeśli piesi wychodzą na ścieżki rowerowe to rowerzyści są ch..mi, bo śmią w ogóle zwrócić uwagę. Jeżdżę na rowerze w słuchawkach i nigdy ani ja ani żaden pieszy nie miał przez to problemu. Za to mój ojciec jechał w słuchawkach i jakiś babsztyl trzepnął go dmuchanym materacem będąc na ścieżce rowerowej.

        • Rob

          Jak ktoś ma zły dzień to mu po prostu wszystko przeszkadza i ma pretensje o byle co, do wszystkiego wokół. Bo przecież jest przepis i koniec dyskusji.
          Nigdy nie miałem pretensji do pieszych nie uważnie idących ścieżką rowerową, jak mnie nie widzą to dryndnę z daleka dzwonkiem i nikt nie ma o to pretensji, bo i o co.
          Na chodniku, to już nie ma mowy o dzwonku, ale bez problemu działa zwykłe przepraszam i też żadnych wojen z tego powodu nie miałem.

          • notonlypierogi

            U mnie w mieście piesi na ścieżce mają wielki problem. Na chodniku nigdy nie dzwonię ani nic no bo nie mam prawa nawet właściwie jechać. Zazwyczaj sami schodzą i to jest w porządku :)

          • Tomasz G.

            masz prawo jak najbardziej, ale w okreslonych okolicznościach!

          • notonlypierogi

            Wiem. Wiem, w jakich przypadkach, jednak zawsze jeżdżę po chodniku. Ani policja ani przechodnie nie mają z tego powodu problemu :)

      • W wielu miejscach jazda po chodniku to jedyna szansa by przejechać gdzieś na rowerze i przeżyć. Ilość śmiertelnych wypadków z rowerami na ulicach jest w Polsce dość niespotykana.

        • Gargulec

          No cóż, skoro wśród użytkowników jednośladów i większości pieszych panuje przekonanie, że pierwszeństwo daje im nieśmiertelność, to trudno się dziwić. Kierowcy mają swoje za uszami, ale te dwie pozostałe grupy bywają dużo gorsze, a ich znajomość przepisów drogowych w wiekszości przypadków jest na zerowym poziomie.

      • Rob

        No tak wszystkiemu jak zwykle winni cykliści, no i motocykliści. ;) :)
        Polecam samemu spróbować jazdy rowerem i szybko się przekonamy, że choć ścieżki rowerowe się rozbudowują, to nadal nie ma mowy o płynnym i ciągłym poruszaniu się tylko ścieżkami rowerowymi.
        Który rowerzysta nie chciał by się bezpiecznie poruszać tylko po dedykowanych ścieżkach rowerowych?
        Dlatego czasem dla własnego bezpieczeństwa i dla upłynnienia ruchu samochodowego (też byś klął w samochodzie ciągnąc się za rowerzystą) lepiej wjechać z uwagą i bez szaleństw na nie zatłoczony chodnik. Jeszcze się nie spotkałem, aby jakis pieszy miał do mnie problem z tego powodu.
        Jestem pieszym, rowerzystą, motocyklistą i kierowcą zarazem i choć czasem trafi się ktoś kompletnie bez wyobraźni, to nie irytuje mnie to, że ktoś przebije się rowerem przez chodnik, że motocyklista nikomu nie wadząc przeciśnie się przez korek. Generalnie polecem więcej spokoju i dystansu w ruchu drogowym.
        W słuchawkach nie potrafił bym jeździć w ruchu drogowym, a w lesie parku to ja wolę posłuchac śpiewu ptaków. ;)
        To tyle jeśli chodzi o te słuchawki. ;)

    • marcus1212

      dlaczego nie? Jak ktoś ma zapędy samobójcze to niech słucha, tylko szkoda tego co nieumyślnie wyświadczy takiemu przysługę… sprowadzając go pod bramę Św Piotra.

      • Jan Kowalski

        Ale co to za różnica czy słucha czy nie słucha? W mieście i tak nie wolno używać klaksonu a samochody jadą na okrętę, z każdej strony i wszyscy i tak muszą omijać rowerzystę, który jedyne co może zrobić to trzymać się swojego pasa ruchu. Rozumiem, że wsiadając na rower posługujesz się echolokacją i zasłonięcie uszu sprawia, że “ślepniesz” ale większość ludzi jednak używa głównie wzroku by się odnaleźć w przestrzeni. I mam nadzieję, że nadal będą to robić, bo jeśli zaczną wykonywać manewry “na słuch” to liczba ofiar może się drastycznie zwiększyć.

        • marcus1212

          życzę Ci szerokości na rowerze! Obyś zawsze miał szczęście! I to bez echolokacji…

        • Rob

          Tak dokładnie ktoś tak to wymyślił ;) , że słuch również służy do orientacji 3D w terenie, zwłaszcza że dziś prawie nikt nie montuje już lusterek w rowerach.
          Ja czuję się w mieście lekko “ślepy” jadąc z słuchawkami na uszach.

          • Jan Kowalski

            Wolę to niż żeby nie jeździli z telefonem w łapie, albo przytkniętym ramieniem do ucha. Jestem za słuchawkami.

    • noname

      podaj przepis zakazujacy

      • LuckyOne

        Paragraf pierwszy zdrowego rozsądku.

      • Rob

        A czy jest przepis zabraniający jazdy z zamkniętymi oczami?

    • Tomasz G.

      w AirPods spokojnie mogą – słychać przecież otoczenie tak jak w earpods

      • LuckyOne

        Co nie zmienia faktu, że w znaczny sposób izoluje od otoczenia, w stosunku do gołych uszu, kiedy gra muzyka.

        • Tomasz G.

          właśnie prawie nie izoluje – używałeś kiedyś earpods, chyba nie? siedzę w biurze słuchając muzyki i słyszę każde słowo wypowiadane przez pracowników, dlatego to nie są dobre słuchawki do np. autobusu

          • LuckyOne

            Mam tak samo w zwykłych słuchawkach. Izolatorem jest tu muzyka, ograniczająca percepcję.
            Czy ty naprawdę nie widzisz różnicy między siedzeniem w biurze na tyłku, a jazdą z prędkością ~20-30 km/h w ruchu ulicznym?

          • Tomasz G.

            Chyba nie ma sensu z tobą dyskutować bo nie odróżniasz dousznych słuchawek od dokanałowych.

          • LuckyOne

            Chyba masz rację, że ta dyskusja nie ma sensu, skoro nie potrafisz czytać. Gdzie ja coś napisałem o dokanałowych?

          • Tomasz G.

            Nie wiem czy jest sens tłumaczyć różnicę – najlepiej załóż wsiądź na rower i zdaj relacje.

          • LuckyOne

            Kiedyś byłem młody i głupi i jeździłem słuchając muzyki. Teraz jeżdżę tak żeby wiedzieć co się wokół mnie dzieje i widzę różnicę. Chyba trzeba być głuchym, żeby uważać, iż muzyka grana do twoich małżowin nie robi różnicy, wtedy to można nawet w pełnych słuchawkach popierdylać.

          • Tomasz G.

            To na cholerę się udzielasz w temacie słychawek jak nie wisz o czym piszesz? Przejdź do tematu patefonów a jeśli nie chcesz słuchać osób które testowały różne słuchawki to wogóle nie zabieraj czasu na dyskusje.

          • LuckyOne

            Rzeczywiście kończymy tą dyskusję, bo z koniem nie zamierzam się kopać.
            Jak się pokiereszujesz, bo nie usłyszysz, mimo że “w moich Airpodsach wszystko słychać”, to może zmądrzejesz po szkodzie.
            I chciałbym zauważyć, że udzielasz się pod komentarzem nt. bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a nie słuchawek.

  • Raul

    Ktos rozebrał te “słuchawki”. Sa całe poklejona, nie nadają się do naprawy. Za 800 zł to mam słuchawki obok których to g… nawet nie leżało.

    • martinek19951

      Apple rozwiązało usługi gwarancyjne w trochę inny sposób niż naprawa, z miejsca wymieniają na nowe :) W razie zgubienia jednej z nich zawsze pozostaje możliwość zakupu osobno jednej słuchawki – za odpowiednią cenę, wiadomo. A co po gwarancji? No cóż, wychodzę z założenia, że jeśli stać kogoś na AirPods’y czy też najnowszego iPhone’a to kupi je ponownie bo czym jest 800 zł w porównaniu do np. MBP za 10k ;) Oczywiście jest to tylko moja opinia, nie uważam jej za jedyną słuszną i nie każdy musi się ze mną zgadzać. Pozdrawiam

    • Wodnik Szuwarek

      Tak się akurat składa, że większość słuchawek jest nienaprawialna. Info od gościa z autoryzowanego salonu Denon.

      • Raul

        Denon to nie jedyna firma która produkuje słuchawki. Takie Grado naprawi Ci słuchawki zawsze, za w miarę rozsądną cenę (praktycznie oszt części).

        • Wodnik Szuwarek

          Wolę jednak Denona i Apple. Na zasadach rękojmi dają nówkę sztukę, a nie jakiś naprawiany bubel.

          • Hahacz

            Denona oraz Apple w świecie muzyki? To tak jak ja wolę Porsche oraz Poloneza w świecie motoryzacji.
            Ponadto już bez żartów, ale sprzęt z lepszej półki zawsze jest rozbieralny. Ponieważ większość nie ma o tym zielonego pojęcia, kupuje raczej sprzęt wedle kryterium mody, to efekt jest taki, jak wspominał gość z salonu.

  • yy

    Jakość dźwięku i wygoda to dwa najważniejsze czynniki. Artykuł skupił się na… Możliwości podłączenia i zasięgu. Za taką cenę powinny grać jak marzenie. Brakuje mi porównania ze zwykłymi Apple’owskimi słuchawkami. Pewnie jak każdy inny sprzęt Apple, baaaaardzo dużo się płaci za wygodę.

    • To są douszne pchełki do autobusu. Na pewno znajdziemy jakieś lepsze słuchawki tego typu (pewnie nawet z ANC), ale żadne nie będą się tak fajnie “podpinać” pod sprzęt. Skupiłem się na tym, bo tu jest prawdziwa zmiana. Nie w jakości dźwięku.

      • anemusek

        O ile komus na latwosci podłączania, a nie jakości dzwieku zależy. Ale chyba sednem istnienia słuchawek jest dźwięk, a nie drugorzędne pierdoły.
        .

        • Do tego wybiera się nauszne :-) z wyciszaniem dźwięku otoczenia najlepiej.

      • michcio

        Douszne pchełki za osiem stów bo super łatwo je sparować? Przecież paruje się tylko raz na początku więc jaki to problem? Gdzie tu jakaś “magia”? Marketing Appla ma widać swoją wielką siłę

        • Problem taki, że gdy chcesz połączyć z innym sprzętem musisz znów sparować a gdy chcesz wrócić na sprzęt nr 1 to trzeba odłączyć i znów parować.

          • Raul

            Nie to co podpiąć pod Macbooka i musieć się przelogować, to zajmuje mniej czasu niż parowanie … Dobre.

          • MNiej :-) pozatym po ostatniej aktualizacji softu słuchawek problem znacznie został ograniczony.

          • (3)

            to jest jakiś błąd, który nie występuje np. u mnie.
            natomiast na sprzęcie innych firm jest to stała mordęga.

          • michcio

            Nie trzeba parować jeszcze raz. Paruje się tylko raz na początku. Potem tylko wybierasz na liście sparowanych wcześniej urządzeń którego w danej chwili chcesz użyć. Przynajmniej tak jest w Androidzie. W Applu za każdym razem trzeba parować??

          • Zwykłe słuchawki podpinają się do ostatnio używanego tabletu/telefonu/komputera. Więc żeby je podpiąć do czego innego, najpierw trzeba je rozłączyć (nie rozparować). Sprawdziłem też na swoich dwóch Androidkach w domu (MotoM i LG L65) i wygląda to identycznie.

          • (3)

            oni tego nie rozumieją/

          • Dariusz Sterczewski

            Nie za bardzo rozumiem co masz na myśli, używam 2 słuchawek , Zorro wireless i airpods , mało tego używam ich z Motorolą Moto Z , Oneplus One ,Samsungiem Note 4 oraz Lenovo ThinkPad X1, nigdy nie miałem jakiegoś problemu z łączeniem z tymi urządzeniami. Tak na marginesie na Androidzie bezproblemowo obsługują komendy głosowe PO POLSKU .

        • (3)

          owszem, kiedy używasz tylko jednego sparowanego urzadzenia, to tak jest, ale jeżeli przełaczasz się na różne żródla, to tylko apple daje radę.

      • Tomasz G.

        Do autobusu nię nie nadają – tam tylko dokanałowe

  • martinek19951

    Kupiłem dla siebie i żony. Korzystaliśmy z EarPods’ów i nie jesteśmy audiofilami więc jesteśmy jak najbardziej zadowoleni. Co do przełączania… ip7/watch2/rMBP13 (sierra) działa bez problemu. Może taki mankament występuje tylko na nowym MB albo wina leży po stronie autora tekstu – tylko gdybam więc bez urazy. Pod ATV4 jeszcze nie próbowałem ale do niego słuchawek i tak nie używam. Faktem jest, że zalety AirPods’ów dostrzeżemy tak naprawdę w ekosystemie Apple’a. W przypadku dwóch par miałem lekkie obawy co do tego aby urządzenia się nie mieszały ale po pierwszym sparowaniu z moim ip7 i drugiej pary do żony ip7+ wszystkie sprzęty widzą tylko “swoje” słuchawki, więc przypisanie do iCloud działa wzorowo i zapobiega podłączeniu do nie swojego sprzętu. Pozdrawiam

    • martinek19951

      Zapomniałem dodać, że dla osób które cenią sobie wygodę bardziej niż jakość dźwięku i w zupełności wystarczały im EarPods’y to mogą brać w ciemno jeśli nie szkoda im ośmiu zielonych banknotów. Słuchawki grają głośniej i delikatniej płycej niż przewodowe. Wiem jedno – nie zamienię ich na jakiekolwiek inne słuchawki ze względu na wygodę.

      • Dla mnie też wygoda to podstawa, a gdy zależy mi na jakości to zakładam nauszne z ANC Beats Studio. Niestety z kabelkiem.

        • anemusek

          Ale te sluchawki nie powalają jakością dzwieku. Nawet redukcją szumów nie powalają… W tej klasie cenowej mocno odstają nawet od przewartosciowanej markowej konkurencji.

          • Chodzi o Beats Studio?

          • Barilla

            Bez urazy, ale jeżeli uwarzasz że Beats Studio zapewniają wysoką jakość dźwięku, to nie powinieneś brać się za pisanie artykułów o słuchawkach.

          • A gdzie tak napisałem? Zawsze trzeba pamiętać o punkcie odniesienia, w porównaniu do AirPods grają zdecydowanie lepiej.

      • Raul

        Trzeba miec coś z głową, żeby za 800 zł kupować pchełki o jakości dzwięku słuchawek za 100zł.

        • martinek19951

          Mi akurat Drogi Panie nie przeszkadza zakup za 800 zł “pchełek”, które mi osobiście bardzo odpowiadają. Analogiczna sytuacja co do ip za 5k czy nowego MBP za 10k – ktoś powie, że trzeba mieć coś z głową, ja je lubię i używanie jabłuszek sprawia mi przyjemność, ile ludzi tyle opinii, nikomu nie narzucam swoich poglądów a tym bardziej nie sugeruje umysłowej choroby gdy myśli odmiennie niż ja – wyrosłem z tego, już dawno i tyle. Pozdrawiam

    • Po ostatniej aktualizacji słuchawek, MacBook jakby lepiej je wyszukuje. Dziś np. dwukrotnie nie miałem z nimi żadnego problemu :-) Widać, pracują nad tym.

  • noname

    nie mają startu do tych dolaczanych do samsunga s8

    • A one nie mają przypadkiem kabelka? Na poważnie pytam.

    • martinek19951

      Proszę dać słuchawką Samsunga równe szanse. Proszę obciąć kabelki przy samych słuchawkach, następnie podłączyć je do telefonu i włączyć jakikolwiek utwór. Proszę mieć na względzie, że jest to ironia. Nie możemy porównywać dwóch diametralnie różnych typów słuchawek. Przewodowe oraz bezprzewodowe nie znajdują się w tej samej kategorii. Pozdrawiam

  • Jan Kowalski

    To może ja, tak bez słodkiego pierdzenia a również jako użytkownik. Inne słuchawki bezprzewodowe również wystarczy włączyć by zostały wykryte przez dowolne urządzenie z iOS pod warunkiem, że ma akurat aktywny bluetooth (który musi mieć aktywny również by wykryło AirPods). Żadna to magia i nowość. Jeśli akurat jest aktywne tylko jedno to nawet zacznie odtwarzać od razu ostatni kawałek. Jeśli mamy kilka aktywnych to, na którym urządzeniu mają “grać”, wybieramy sami dzięki powiadomieniu na ekranie – AirPods też nie zgadują skąd chcemy zacząć odtwarzać, trzeba wybrać. Czyli różnic brak. Nadal zero magii. Rozmowy telefoniczne? Jest. Powrót do odtwarzania po rozłączeniu? Jest. Ciągle to samo, nihil novi. Ale niestety są inne, niedostępne w japku ficzery, które zapewniają inni producenci, np.: możliwość zmiany głośności bez wydobywania telefonu, możliwość zmiany utworu bez wydobywania telefonu, możliwość użycia Siri bez wydobywania telefonu (też bez sensu ale też można), przy zakupie przyzwoitych słuchawek zdecydowanie lepsze brzmienie, możliwość intensywnych ćwiczeń bez obaw (nie wszyscy mają jednakowe małżowiny i nie u każdego airpods się tak trzymają), analogicznie mniejsze szanse zniszczenia (pac, chrup, ojapier..), niższa cena za lepszą jakość, dłuższe działanie na baterii za mniejsze pieniądze, mniejszy żal gdy się zepsują czy zgubią, mniejsza szansa na zgubienie (pałąk robi swoje). Przy odpowiednim sprzęcie dostaniemy też aktywne wyciszanie otoczenia, gwarancję na dwa lata i możliwość użycia dowolnego kabla minijack gdyby aku bezpowrotnie padło.
    Wniosek: To co autor tak opiewa sprowadza się zatem do jednej, jedynej zalety – uproszczenia pierwszego sparowania. Poza tym wszystko masz gorsze i drożej. Po dokonaniu porównania moje stare słuchawki wygrały pod każdym względem. Oprócz parowania. Tu przejebały z kretesem bo kiedyś musiałem wejść w ustawienia i dotknąć ekranu dwa razy, do tej pory zrywam się nocami. A teraz przez was nie mogę jeść odkąd dotarło do mnie, że jeśli zmienię słuchawki to będę musiał to zrobić ponownie. Damn. ;(

    • krzjna

      Tak z czystej ciekawości, zero złośliwości. Rzucić jakimś modelem wartym kupienia posiadającym ww. funkcje i kosztującym mniej od AirPods-ów.

      Sam czegoś ciekawego szukam, ale wybór jest ogromny.

      • Jan Kowalski

        Ja osobiście używam modelu od Creative, a chwaliłem sobie również JBL czy Sony bo preferuję modele nauszne. Aktualnie za jakieś trzy stówki można też dostać Panasonic NFC i już w ogóle nic nie trzeba konfigurować (Apple nie do końca NFC ogarnia więc nie wiem na ile by to współpracowało). Jest tego pełno na rynku, do wyboru do koloru i za 8 stów to masz już takie granie, że żadne pierdziawki Apple nie mają się z czym pokazać. Łącznie z Harman Kardonami aczkolwiek te niekoniecznie mają sens dla osób aktywnych. Do biegania najlepsze będą JBL albo Creative. Podobno bardzo fajnie grają Samsungowe Level One. Ogólnie szukaj “słuchawki bluetooth ANC” i będziesz mieć jakieś rozeznanie co można dostać za takie pieniądze. ;0

    • (3)

      “Poza tym wszystko masz gorsze i drożej.” – nie, nie ma.

      “Tu przejebały z kretesem bo kiedyś musiałem wejść w ustawienia i dotknąć ekranu dwa razy, do tej pory zrywam się nocami. ”
      mam słuchawki BT innej firmy i za każdym razem, kiedy pomyśle o przełączeniu ich na inne źródło sygnału, robi mi sie niedobrze. może nie zrywam sie nocami, ale kocham Apple za maksymalne uproszczenie tej czynności.

      generalnie mam wrażenie, że nie masz wcale tych słuchakwe, bo piszesz BREDNIE.

  • Damian Tomczak

    Posiadam te słuchawki od ponad dwóch lub trzech miesięcy. Nie wyobrażam sobie ich nie posiadać – gdyby się uszkodziły albo bym zgubił zamawiam odrazu drugą parę. Przeidealne na siłownie, do biura, jako zestaw słuchawkowy w aucie, do oglądania YouTube w domu itp. Na siłowni podciągam się na drążku, wyciskam na sztandze, robię przysiady i siedzą jak zamurowane w uchu, w biurze idealnie nadają się do callów na skype, słuchania muzyki na spotify itp. w aucie wyciągam jedną słuchawkę i wreszcie mogę sobie normalnie jechać i rozmawiać słysząc przy tym otoczenie, w domu wyciągam z “etui”, wkładam w uszy i oglądam YT. Nigdy wcześniej nie wykorzystywałem aż tak słuchawek – teraz poprostu nie wyobrażam sobie ich nie mieć ze względu na wygodę użytkowania. Co do jakości to audiofilem nie jestem, dla mnie jakość jest bardzo zadawalająca ;)

  • Hahacz

    “Czasami łapałem się na tym, że po spauzowaniu muzyki, pół godziny później odnajdywałem je w uszach”
    No to domyślam się, że mają po prostu rewelacyjne tłumienie… Nie wierzę, w aż tak słabą konstrukcję.
    Nie pisze o aktywnej redukcji hałasu, tylko o zwykłych właściwościach izolacyjnych, co jest szczególnie istotne przy słuchawkach na co dzień, na rower, na ulicy, na spacerze, itd, czyli właśnie takich!

  • Tomasz G.

    Autorze zdjęcia – można było trochę wyczyścić słuchawki zamiast pokazywać nam swój “miodek” z ucha! Weź poprawkę że nie wszyscy używają ekranów ze słabą rozdzielczością, niektórzy mają 5K!

  • Tomasz G.
  • Hazelnut98

    Ja posiadam słuchawki Sony mdr zx220bt, jest to tani model (jak na bluetooth) bo kupiłem za 220 złotych i szczerze polecam. Grają deklarowane na pudełku 8 godzin a czasami i więcej. Ładują się od 0 do pełna w około 2,5 godziny przez usb, i około 1 godzinę na ładowarce.Posiadają wbudowane nfc, a ich zasięg to około 15 – 20 metrów bez przeszkód, jedna ściana to dla nich jeszcze nie problem. Łączą się z wszystkim (laptop, tablet, telefon). Ich zaletą też jest możliwość podpięcia do nich jakiegokolwiek powerbanka, jak w wypadku wielu innych bezprzewodówek. Teraz trochę wad: Jakość dźwięku jest dobra i nic poza tym, nie mają złącza mini jack (tylko bezprzewodowy interfejs), jakość wbudowanego mikrofonu jest poniżej przeciętnej, słuchawki nie działają podczas ładowania, łatwa do zarysowana obudowa. Taka mała recenzja gdyby ktoś zastanawiał się nad tym modelem ;P

Komputronik Dell Gaming
Elastyczny Hosting dostarcza dhosting.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona