Biegnę z Wiko

“Śmieciowe smartfony” z Androidem wkrótce znikną z rynku. My już wiemy, jaki Google ma na to sposób

Dzięki systemowi certyfikacji, Google zmieni oblicze rynku smartfonów raz na zawsze

Rynek smartfonów dojrzewa, sukcesywnie ewoluuje; zmienia się też podział sił pomiędzy poszczególnymi firmami. Do głosu coraz częściej dochodzą pomniejsze marki, o których istnieniu jeszcze kilka miesięcy temu nie mieliśmy bladego pojęcia. Ale wkrótce się to zmieni. Dotarliśmy do informacji, które raz na zawsze zmienią oblicze rynku smartfonów z Androidem. I to nie są żarty. Choć nie ukrywam, że sama, jak pierwszy raz usłyszałam to, o czym zaraz przeczytacie, stwierdziłam, że to absurd. Ale nie, to „najprawdziwsza prawda”. Okazuje się bowiem, że Google zrobi wszystko, by na rynku zostały jedynie te firmy, które grają z Google do jednej bramki. Przyszłość pozostałych… cóż, stoi pod znakiem zapytania. Wszystkiemu winna jest certyfikacja i GMS – zmora producentów smartfonów z Androidem.

Przychodzi prezes pomniejszego przedsiębiorstwa do Google. Zaczyna nieśmiało od drzwi: „Dostałem takie wezwanie i…”. „A, tak – proszę siadać” – odpowiada niezwłocznie mężczyzna siedzący za biurkiem. Nie czekając, aż prezes zajmie miejsce, człowiek w krawacie urzędniczym tonem oznajmia: „Mam dla Pana, panie prezesie, złe wieści. Wasze smartfony nie przeszły procesu certyfikacji. Oznacza to, że nie będziecie mogli instalować na swoich urządzeniach naszych aplikacji. Może to ostatecznie doprowadzić do upadku Pańskiej firmy za jakieś 10…” – głos mężczyzny na chwilę milknie. Prezes przerywa ciszę: „Ale 10 czego? Lat, miesięcy?”. Postać za biurkiem kontynuuje: „9… 8… 7… 6…”.

Normalne dla nas wydaje się, że kupując smartfon z Androidem, jedną z pierwszych czynności jest podpięcie do niego konta Google i zainstalowanie ze sklepu Google Play kilku najbardziej przydatnych aplikacji i narzędzi. A co jeśli nie byłoby to możliwe? Smartfon straciłby najważniejsze źródło pozyskiwania nowych programów, przez co dostęp do wielu usług mielibyśmy tylko i wyłącznie przez przeglądarkę internetową. Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, jak niewygodne bywa to rozwiązanie – zwykle korzystamy z niego w ostateczności.

Jednak taki scenariusz jest całkiem prawdopodobny, ponieważ Google wprowadza na całym świecie – w tym w naszym kraju – proces certyfikacji smartfonów. Co to takiego? Jak odbije się na producentach sprzętu i przede wszystkim na nas – konsumentach?

Na specjalnej stronie Google możemy dowiedzieć się nieco na temat certyfikacji urządzeń, prowadzonej przez tę firmę. Zostaje ona wprowadzona po to, by każde urządzenie z tym atestem, trafiające na rynek, miało gwarancję, że jest w stanie bezproblemowo „pociągnąć” sklep Google, podstawowe aplikacje oraz samego Androida.

Chodzi nie tylko o to, by zapewnić właścicielom smartfonów odpowiedni komfort i stabilność działania ich smartfonów. Google w ten sposób chce walczyć ze swojego rodzaju „szarą strefą”, która utworzyła się, odkąd prawie każdy może zlecić w Chinach wykonanie kilku tysięcy sztuk urządzeń wątpliwej jakości, zainstalować na nich Androida i sprzedawać jako sprzęt „wysokiego ryzyka”. Tak można określić urządzenie, które ma dostęp do sklepu Google, ale jego podzespoły i dodatkowe, śmieciowe oprogramowanie skutecznie przeszkadza czy nawet uniemożliwia normalne korzystanie z systemu i usług giganta z Mountain View.

Dlaczego to takie ważne dla producenta, żeby otrzymać certyfikat od Google?

Właściwie, dla niektórych pomniejszych producentów, będzie to kwestia typu: „być albo nie być”. Google oczywiście nie może żadnej firmie zabronić wypuszczania na rynek kiepskich urządzeń i instalowania na nich systemu Android, ponieważ jest to wolne oprogramowanie. Jednak kiedy firma produkująca smartfony nie nawiąże współpracy z Google i nie postara się o certyfikat, jej urządzenia stracą dostęp do sklepu Google.

Nie będzie możliwe też podpięcie do smartfonu swojego konta Google, więc korzystanie z jakichkolwiek usług internetowych będzie dla użytkownika urządzenia utrapieniem, a dostęp do niektórych z nich, świadczonych tylko przez aplikacje – stanie się niemożliwy. Być może w takim wypadku nawet instalacja aplikacji ze źródeł zewnętrznych (przez pliki .apk) też na niewiele się zda. Sporo z nich bazuje przecież na usługach Google’a.

W niektórych krajach (ale nie w Polsce) na smartfonie będzie się nawet pojawiać informacja, że urządzenie nie ma certyfikatu, z prośbą o skontaktowanie się z producentem, a nawet dyspozycją zwrócenia sprzętu do sklepu. Ma ona przybrać formę wyskakującego co jakiś czas na ekran monitu typu pop-up, co może skutecznie uprzykrzyć życie.

Jeśli tylko klienci zorientują się, że na smartfonach firmy „A” lub „B” nie będzie dało się korzystać ze sklepu Google Play, rynek szybko zweryfikuje obecność na nim b-brandów. Wobec fatalnej opinii, która rozejdzie się wśród internautów lotem błyskawicy, sprzedaż takich urządzeń spadnie do poziomu, który nie pozwoli tym przedsiębiorstwom czerpać realnych zysków. Rzecz jasna, producenci mniej popularnych smartfonów mają w swoim portfolio również szereg innych sprzętów, zatem niekoniecznie będzie to oznaczać rychły upadek ich firm, jednak na rynku smartfonów będą już one spisane na straty.

Na jakiej podstawie Google decyduje czy jakiemuś urządzeniu przyznać certyfikat, czy też nie?

Mówiąc wprost – testuje je. Zanim smartfon zostanie wprowadzony do sprzedaży, producent będący partnerem Google, wysyła do firmy pięć sztuk danego modelu. Są one gruntownie sprawdzane przez Google, w celu określenia, jak podzespoły współpracują z oprogramowaniem – czy Android jest dobrze zoptymalizowany i czy hardware nie sprawia problemów z poprawnym użytkowaniem aplikacji. Jeśli pojawiają się jakieś wątpliwości, egzemplarze są zwracane producentowi, a ten ma szansę wnieść poprawki. Następnie proces się powtarza, aż do momentu, w którym Google uzna działanie urządzenia za zadowalające. Proces ten jest żmudny i… kosztowny. Tak, za każdy element tego procesu firma musi zapłacić. I to całkiem spore pieniądze.

Wygląda to na straszną biurokrację, jednak Google chce być pewne, że smartfony, które będą miały wpływ na opinię o usługach firmy, są w stanie zapewnić ich użytkownikom optymalną płynność działania. Podobnie oddaje to też komentarz, który otrzymaliśmy prosto z Google Polska:

Naszym celem jest zapewnienie użytkownikom jak najbardziej stabilnego i przewidywalnego zachowania ich telefonów z Androidem wykorzystujących aplikacje Google. Użytkownicy mają teraz możliwość sprawdzenia statusu certyfikacji urządzenia w ustawieniach Google Play i dowiedzenia się, czy ich telefon ma odpowiednią licencję od firmy Google. Więcej informacji można znaleźć w tym artykule pomocy.

Jak mogę sprawdzić czy moje urządzenie ma certyfikat Google?

To akurat proste: otwieramy aplikację Sklepu Google w telefonie i z bocznej belki wybieramy „Ustawienia”. Tam na samym końcu listy, pod sekcją „Informacje”, znajdują się interesujące nas dane.

Które polskie firmy zadbały o certyfikację?

Z informacji, które do nas dotarły, możemy powiedzieć, że o certyfikat Google zadbały tylko trzy polskie firmy: Kiano (razem z własną submarką Cavion), MyPhone oraz Kruger&Matz. Żadni inni polscy producenci smartfonów nie mają certyfikatu i to już się nie zmieni.

Sporo osób jest jednak w posiadaniu urządzeń innych pomniejszych firm z Polski i Chin. Mam tu na myśli na przykład Goclever, Manta, Modecom, a z chińskich przede wszystkim: Ulefone, Bluboo, Umi czy Elephone. Na ich urządzeniach w ustawieniach Google Play pojawi się informacja, że certyfikatu brak.

Aktualizacja: Goclever zapewnia, że ich urządzenia nie stracą dostępu do usług Google. Od firmy otrzymaliśmy następujący komentarz: “firma Goclever pracuje w innym modelu biznesowym z Google – w ich imieniu certyfikuje dostawca urządzeń – czyli fabryka, w której kupują telefony. Firma zapewnia, że żadne z ich urządzeń nie straci możliwości z korzystania usług Google”.

Mam certyfikowane urządzenie – co mi to daje?

Dla niektórych to, czy Google sprawdziło wcześniej, że urządzenie jest kompatybilne z Androidem i umożliwia zadowalające działanie systemu, może nie mieć specjalnego znaczenia. Jednak niesie ze sobą wymierne korzyści.

Konsument zyskuje pewność, że jego sprzęt jest bezpieczny i będzie sprawny. Użytkownik nie zobaczy, jak aplikacje Google wysypują się do pulpitu, a sam system zalicza serie tragicznych zawieszek podczas wykonywania podstawowych czynności. Testy Google mają takie anomalie wychwycić. Jeśli producent zdecyduje się na wypuszczenie na rynek niecertyfikowanego urządzenia, zadziała na własną niekorzyść.

Co ważniejsze: certyfikacja umożliwia otrzymywanie aktualizacji do wyższych wersji systemu oraz poprawek bezpieczeństwa. Oczywiście to, czy jakiś smartfon dostanie kolejną edycję Androida, będzie nadal zależeć od producenta, jednak w przypadku braku certyfikatu, nie będzie to możliwe w ogóle. Zatem kupując niecertyfikowane urządzenie, skażemy się na brak jakichkolwiek aktualizacji systemu – chyba, że dokonamy ich manualnie, instalując sobie nowszego Androida „na piechotę”.

Ktoś mógłby powiedzieć: „Ale to już od początku jest jasne, że jeśli ktoś kupuje jakiegoś chińskiego no-nejma, to nie może liczyć na aktualizacje systemu”. Prawda. Tylko, że dotąd niemal każdy taki sprzęt miał dostęp do aplikacji przez sklep Google Play. Po wprowadzeniu obostrzeń dla niecertyfikowanych urządzeń, smartfony zostaną na zawsze odcięte od konta Google. Wtedy smartfon przestanie być już taki „smart”.

Zresztą, już teraz na stronie Google możemy przeczytać:

Jeśli urządzenie jest niecertyfikowane, oznacza to, że Google nie ma wyników testów zgodności tego urządzenia z Androidem.

Pamiętaj, że:

  • urządzenia niecertyfikowane mogą nie być bezpieczne,

  • urządzenia niecertyfikowane mogą nie pobierać aktualizacji systemu Android ani aktualizacji aplikacji,

  • aplikacje Google na urządzeniach niecertyfikowanych nie są licencjonowane i mogą nie być prawdziwymi aplikacjami Google,

  • aplikacje i funkcje na urządzeniach niecertyfikowanych mogą nie działać poprawnie,

  • urządzenia niecertyfikowane mogą nie tworzyć kopii zapasowych danych w bezpieczny sposób.

Kiedy spodziewać się zmian?

Na pewno uzyskamy jeszcze na ten temat dokładniejsze informacje, jednak już teraz wiemy, że począwszy od drugiego kwartału bieżącego roku na niecertyfikowanych urządzeniach pojawi się stosowna informacja, a smartfony stracą możliwość korzystania z aplikacji Google wraz z trzecim kwartałem.

Widać więc, że firma nie próżnuje i efekty podjętych działań będą widoczne już wkrótce.

Jak to wpłynie na rynek smartfonów w Polsce?

Na pewno nie wywróci go do góry nogami. Smartfony Samsunga, LG, Huawei, Xiaomi i innych popularnych w naszym kraju producentów naturalnie stosowny certyfikat mają i tu nic nie podlega dyskusji. Większość ich użytkowników może nawet nie będzie świadomych istnienia czegoś takiego jak certyfikacja Google.

Jednak działania te mogą spowodować całkowite wycofanie z rodzimego rynku smartfonów i tabletów z Androidem takich firm jak Goclever czy Manta. Po głowie dostaną też dystrybutorzy Umi czy Ulefone. Klienci stracą możliwość kupowania ich smartfonów lub będą to robić z pełną świadomością, że funkcjonalność tych telefonów zostanie silnie ograniczona.

Dla nas – konsumentów, to dobre wieści. Niedługo decydując się na zakup tańszego urządzenia, którego producent nie każe płacić sobie tak dużo za swoje logo na obudowie, nie będziemy raz po raz zastanawiać się czy Gmail będzie na nim płynnie działał. Certyfikacja rozwieje wątpliwości – przynajmniej te dotyczące oprogramowania.

Nasze polskie firmy, takie jak Kiano, Kruger&Matz czy MyPhone, też powinny być zadowolone. Dzięki partnerstwu z Google nie tylko będą lepiej wyglądać w branżowej prasie, ale też zyskają nieco miejsca w robiącym się ostatnio coraz bardziej ciasnym, krajowym segmencie b-brandów. Jeśli brak certyfikatów przyznawanych niektórym producentom przyczyni się do zmniejszenia konkurencji na polu tańszych smartfonów, to wspomniane firmy tylko na tym zyskają.

Podsumowując (TL;DR),

  • od 1 lutego w Google Play każdy może sprawdzić czy jego urządzenie jest certyfikowane przez Google (Google Play -> Ustawienia -> Certyfikacja),
  • z polskich firm certyfikację mają wyłącznie te firmy: Kiano (+ Cavion), Kruger&Matz oraz myPhone,
  • począwszy od Q3 2017 wszystkie świeżo aktywowane, a niecertyfikowane smartfony, stracą dostęp do Google Play oraz usług Google,
  • listę wszystkich firm mających certyfikację GMS można znaleźć na stronie Google,
  • działania, o których mowa w niniejszym artykule, mają na celu wyeliminowanie z rynku urządzeń niecertyfikowanych, których Google nie jest pewne, a także tych, które „obchodzą” proces certyfikacji. Ma to również na celu stawianie na pierwszym planie firm, które od obowiązku certyfikacji się nie uchylają oraz blisko współpracują z Google.

Czy wasze smartfony mają certyfikat Google?

_
Wielkie podziękowania dla moich informatorów, bez których nie powstałby ten tekst, jak również dla Karola, który ów tekst przygotował na podstawie uzyskanych przeze mnie informacji.

English version below

The smartphone market matures, gradually evolving; the division of power between the individual companies also changes, as well as the presence of smaller brand, the existence of which we had no clue a few months ago. But soon this will change. We got the information that forever change the smartphone market with Android. And this is no joke. Although I admit that the first time I heard it, I thought that it’s an absurd. But no, it’s “the truest truth”. It turns out that Google will do everything to keep on the market only those companies which are aiming to the same goal. The future of the other … well, is questionable. Everything is about the certification and GMS.

The president of minor enterprise comes to Google. He begins shyly from the door: “I got a call and …”. “Ah, yes – please sit down” – responds immediately the man sitting behind the desk. But he don’t wait until the president takes the place, the man in the tie declares: “I have for you, Mr. president, the bad news. Your smartphone does not have passed the certification process. This means that you will not be able to install our applications on your devices. This may eventually lead to the collapse of your company in about 10 … “- man’s voice falls silent for a moment. President breaks the silence: “But 10 what? Years, months? “. The figure behind the desk continues: “9 … 8 … 7 … 6 …”.

It seems normal for us after buying Android smartphone, that the first step is logging in into our Google account and installing some of the most useful applications and tools from the Google Play store. What if it would not be possible? Smartphone lose the most important source for new programs, making access to many services only via a web browser. I do not think I need to explain to anyone how uncomfortable that is.

However, such a scenario is quite likely, since Google introduced around the world – including in our country – the certification process smartphones. What is that? How will affect manufacturers of equipment and all of us – consumers?

On a special page in Google’s servers, we can learn a little about the device certification, conducted by this company. It is conducted to be sure that each device with this certificate, coming onto the market, would guarantee that it is able to seamlessly “pull” store Google, basic applications and the Android.

But providing „enough” level of stability of smartphones isn’t only purpose. Google also wants to fight with a kind of “gray zone” that formed since almost anyone can outsource the execution of several thousand pieces of equipment of questionable quality in China, install Android on it and sell it as the “high risk equipment.” Yes, you can name that way a device that has access to the Google Play store, but its components and additional junk software effectively hinders or even prevents the normal use of the system and services.

Why is it important for the manufacturer to receive certification from Google?

Actually, for some smaller manufacturers, it will be a question of type: “to be or not to be.” Google obviously can not prohibit any company release to the market of bad devices and install them on Android, because it is free software. But when a company manufacturing smartphones fails to engage with Google and didn’t manage to get the  certification, the device will lose access to the Google Play store .

There will also be impossible to equip your smartphone with your Google account , so using any Internet service will be for the user nuisance, and access to some of them, provided only by the applications – will become impossible. Perhaps, in this case, even installing applications from external sources (via the .apk files) won’t bring the expected effect, because a lot of them is based on Google’s services.

In some countries (but not in Poland) on the smartphone will even appear an pop up information that the device is not certified, with a request to contact the manufacturer, or even the disposition to return the equipment to the store.

When customers realize that smartphones from the company “A” or “B” will not be allowed to use the Google Play store, the market quickly verify the presence of that b-brands. After terrible reviews, which will spread like wildfire among Internet users, sales of these devices will fall to a level that does not allow the companies to reap real benefits. Of course, manufacturers of less popular smartphones have in their portfolio a range of other equipment, therefore, it will not necessarily mean the imminent collapse of their companies, but on the smartphone market they won’t play more.

How Google will decide which device will get the certificate, or not?

Three words – by testing them. Before the smartphone launch, manufacturer should send five units of new model to Google. Devices will be tested by Google to determine how the components interact with software – whether Android is well optimized and if the hardware does not cause problems with the proper use of the application. If there are any doubts, devices are returned to the manufacturer, and he will get a chance to make corrections. The process will repeat  until the Google will be fully satisfied. But this process is tedious and expensive …. So, for every element of this process, the company must pay. And it’s quite a lot of money.

It looks like a terrible bureaucracy, but Google wants to be sure that smartphones, which will have an impact on the opinion about the company’s services, are able to provide their users an optimum smoothness of operation. Likewise, it also reflects the comments that we received directly from Google Poland:

Our goal is to provide users with the most stable and predictable behavior of their phones with Android using Google applications. Users can check the certification status of devices in the Google Play settings and find out if their phone has the appropriate license from Google. More information can be found in this help article .

How can I check if my device is certified Google?

It’s just simple: open the Google Play Store app  and from the hamburger menu choose “Settings”. There, at the very end of the list, under the section “Information”, are interesting data.

Polish company that took care of certification?

From the information that reached us, we can say that only three Polish companies took care of Google’s certficiation: Kiano (together with its own sub-brand Cavion), MyPhone and Kruger & Matz . No other Polish manufacturers do not have a certificate and it has not changed.

Many people, however, is in possession of devices from other smaller Polish and Chinese companies. I mean, for example, Goclever, Manta, Modecom, and China in particular: Meizu, Ulefone, Bluboo, Umi and Elephone. In devices from those manufacturers in Google Play store information we will see that they don’t have the certificat.

I have a certified device – what does it mean for me?

For some users it won’t be meaningfull if their device has the certificat or not. However, for everyone it brings tangible benefits.

The consumer is assured that the equipment is safe and will be fully functional. You do not see Google applications „shedding” to the desktop, and the system have a series of tragic hooks while performing basic operations. Google’s tests will catch that kind of things.

Certification also allows you to receive upgrade to higher versions and security patches. Of course, whether a smartphone will receive the next edition of Android, will still depends on the manufacturer, but in the absence of a certificate, it will not be possible at all. So buying uncertified device, we condemned for the lack of any system upgrade – unless we make them manually installing a newer Android “on foot”.

Someone might say: “But from the beginning it is clear that if someone buys a smartphone from a small Chinese firm, it won’t get system updates.” Truth.  But till today almost all the equipment had access to applications through the Google Play store. After the introduction of restrictions for non-certified devices, smartphones will be forever cut off from your Google account. So smartphone no longer will be “smart”.

Anyway, now at Google’s website, we read:

If the device is a non-certified, this means that Google does not have the results of compatibility tests of Android devices.

Remember that:

  • non-certified devices may not be safe,

  • non-certified devices can not download updates Android or application update

  • Google applications on uncertified devices are not licensed and may not be true Google’s applications,

  • applications and features on uncertified devices may not work correctly,

  • non-certified devices can not back up data in a secure manner.

When we expect changes?

Certainly we will get more accurate information, in the nearest, but now we know that from the second quarter of this year, on non-certified devices will be displayed relevant information, and smartphones will lose the ability to use Google’s applications along with the third quarter.

So you can see that the company is not idle, and the effects of the taken actions will be visible soon.

How this will affect the smartphone market in Poland?

Smartphones from Samsung, LG, Huawei, Xiaomi and other popular manufacturers in our country naturally have an appropriate certificate. Most of their users may not even be aware of the existence of something like „Google certification”.

However, these actions can result in the complete withdrawal from the domestic market of smartphones and Android tablets from companies such as Goclever or Manta. It also affect Umi or Ulefone distributors. Customers will lose the opportunity to buy their smartphones or will do so with full knowledge that the functionality of these phones will be severely limited.

For us – the consumers, it is good news. Soon if someone will decide to purchase less expensive equipment, he or she won’t wonder whether i.e. Gmail will work smoothly on it. Certification will dispel any doubts – at least in terms of software.

Our Polish companies such as Kiano, Kruger & Matz or MyPhone, they should be happy. By partnering with Google will not only look better in the trade press, but also gain some space in the domestic b-brands segment. Which is really tight in Poland. If the lack of granted certificates will contribute to the reduction of competition in the field of cheaper smartphones, that companies only will gain.

In summary (TL; DR):

  • from 1 February in Google Play anyone can check if the device is certified by Google (Google Play -> Settings -> Certification)
  • only those polish companies have appropriate certification: Kiano (+ Cavion), Kruger & Matz and myPhone.
  • from Q3 2017 all newly-activated and non-certified smart phones, will lose access to Google Play and Google services
  • a list of all companies having the certification of GMS can be found on Google’s website ,
  • actions referred in this article is intended to eliminate uncertified devices from the market, which Google is not sure, as well as those who “get around” the certification process. This is also aimed at putting in the foreground companies that have the certificats and work closely with Google.

Komentarze

  • gucio

    Akurat na swoim Xiaomi Redmi Note 3 sprawdziłem i certyfikacji brak…

    • Zalgowski

      Xiaomi z Chin czy z polskiej dystrybucji?

      • pantadeus

        U mnie na Redmi 3S z x-kom certyfikat jest.

    • Paweł Zęgota

      Zależy jaki masz rom, na moim RN3PRO na Globalu jest certyfikacja.

      • Direct

        Ja mam Redmi Note 3 ze Snapdragonem, kupiony na Allegro, ale wgrałem MIUI Polska, certyfikatu brak.

        • Zalgowski

          MIUI Polska bazuje na chińskim systemie, dlatego nie ma certyfikatu.

  • monroe

    Meizu nie ma, szok i niedowierzanie

  • Zalgowski

    “Mam tu na myśli na przykład Goclever, Manta, Modecom, a z chińskich przede wszystkim: Ulefone, Bluboo, Umi czy Elephone.”
    Bardzo dobrze, może się ogarną i zaczną tworzyć swój soft zamiast brać ten syf z aplikacjami rodem z androida 2.3 od Mediateka.

    • Amras91

      O ile Manty i inne takie faktycznie nie są za dobre, tak nie zgodzę się co do telefonów “chińskich” – UMI ma coraz lepsze recenzje i dodatkowo aktualizuje swoje urządzenia (co najmniej 3 urządzenia mają już zapewnionego Androida 7.0).

      • Zalgowski

        Odnoszę inne wrażenie. Zero optymalizacji, syfne aplikacje i słabe aparaty.

        • Direct

          Aparat to aparat, ale tzw. syfne apki niejednokrotnie wgrywa nie producent, tylko chiński sprzedawca.

          • Zalgowski

            Mówiąc syfne apki mam na myśli aplikacje aparatu, muzyki itp. które pamiętają androida 2.3. One są domyślnie wgrane w systemie który wynalazki typu Umi biorą od Mediateka. Sprzedawcy nic do nich nie wgrywają.

          • Direct

            W takim razie apki są brzydkie, a nie syfne. Niektórzy sprzedawcy z Ali wygrywają syfny system na telefony Xiaomi to czemu na UMI mieliby nie wgrywać?

          • Zalgowski

            Wgrywają swój system w którym dodają sklep Play, UMI ma go od początku.

          • Direct

            A razem ze sklepem niektórzy sprzedawcy wygrywają niespodzianki.

        • Arthur

          To porównaj z z LG czy smasungiem w tej cenie…

      • Patryk

        Mam Umi London i naprawdę chwale sobie. Jedyne co mnie w nim denerwuje to czasem słaba responsywność dotyku, reszta jak najbardziej na plus. Jeśli za 6 miechów telefonowi zablokują google play albo zaczną się jakieś popupy to trochę słabo by było :/

        • Michał Kubiak

          Nie działa wstecz, masz telefon, jesteś bezpieczny, zasada dotyczy tylko nowych telefonów rejestrowanych po 3 kwartale 2017 roku.

          • Patryk

            Oki, dzięki!

  • Przemysław Suski

    Moja Moto G3 jest bez Certyfikacji a tablet Lenovo jest certefikowany

    • Paweł K

      Moja moto g1 jest certyfikowana.

  • zull

    A co jeśli korzystam z tego na wirtualnej maszynie? Jak tam załatwić certyfikat?

  • littleBREAD

    Zastanawia mnie co w takim przypadku z fanowskimi ROM-ami. Czy jeżeli ktoś wgra inny kernel i oprogramowanie, to straci certyfikację urządzenia?

  • pantadeus

    No i bardzo dobrze. Smartfon, poza tym, że służy do surfowanie w internetach itd. jest też skarbnicą danych o użytkowniku i jako taki powinien być w jakiś sposób kontrolowany przez dostawcę systemu. Przy okazji wykosi się Januszy Biznesu :)

  • I†achi

    1. Podoba mi się layout strony. I ten myk z przewijającym się zdjęciem. Przynajmniej na Macu fajnie to wygląda.

    2. Mam Xiaomi Mi5… I nie mam certyfikatu xDDDDDDDDD
    Oczywiście, zapewne sam telefon go ma, bo Xiaomi współpracuje blisko z Google + na tym sprzęcie Andek działa lepiej niż na jakimkolwiek MyPhone który kiedykolwiek dostanie ten certyfikat xD Wniosek może jest taki, że na Miui Polska jego nie ma… bo nieoficjalny soft… Zresztą, nie szkodzi. Po to go wgrywamy by działał lepiej niż Global.

    3. Znikną śmieciowe? Czyli co… teraz telefony będą od tysiaka w górę? :P

    • Krzysztofsf

      Xiaomi Mi 5s Plus ROM Global – mam certyfikat :)

      • Kuba

        Ano bo global, na custom romie pewnie już nie ma certyfikatu. xD

        • Krzysztofsf

          Sam wgrywalem globala na smieciowy Rom z jakim sprzedano.

      • Łukasz

        Mam mi3w i nie mam certyfikatu ale miui polska mam a miui polska zapewne nie dokońca dotyczy bo jest na china dev która na pewno ma certyfikat

        • cukru

          Czemu China Dev miałoby mieć certyfikat skoro nie ma na nim usług Google?

          • Łukasz

            Wpadka sry

    • Piotr Skonieczny

      NIe.. no właśnie te znikną ;) będą tylko te od 2000 zł w górę ;)

      • LukDub

        Huawei Mate 8 oryginalny soft bez roota -> bez certyfikatu. Cena ponad 2000 zł… :(

    • Paweł

      Nie każdy telefon powyżej tysiaka nie muli – np. w Media Expert jest Galaxy S4 po 1099 a on z płynnej pracy nie zasłynął ;)
      Da się zrobić dobry i tani telefon z certyfikacją – np. Redmi 4A za 599, Galaxy J5 2016 za około 800.

      • Maciej Jakiel

        Czekaj czekaj dobrze przeczytałem galaxy S4? :O i to za 1099 w tych czasach? Jak to jest możliwe to jakaś very special edition ? i skąd jeszcze mają nówke ? XD S4 dobrze tylko działał na customie :D

    • Dawid Nowicki

      Spkojnie. Na Windowskie też mamy takie rarytasty.

    • Robert Kunysz

      Masz certyfikat jak i inne wszystkie telefony i tablety Xiaomi

    • Moto E za 400zl ma cert :)

  • Wazy

    Ok teraz sie zdziwilem bo mam Samsunga S7 Edge i komunikat Brak certyfikacji… czy to moze oznaczac ze mam podróbkę? Telefon mam brandowany w Plus GSM, kupiony jako używany…

    • I†achi

      xDDDDDDD masz oryginał na 99%

    • Paweł

      A mój jest certyfikowany :)

  • misiekkkks

    meziu note 3 z x-koma , nic innego nie wygrywałem , czyli co na śmietnik :) ?

    • Amras91

      “począwszy od Q3 2017 wszystkie świeżo aktywowane, a niecertyfikowane smartfony, stracą dostęp do Google Play oraz usług Google” – na szczęście z tego fragmentu rozumiem, że tylko świeżo aktywowane (czyli pewnie pierwszy raz uruchamiane) będą miały ograniczenia ;)

      • Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie. Niemniej, warto wiedzieć czy urządzenie ma certyfikat czy nie.

        Meizu na liście partnerów Google (GMS) brak.

        • Amras91

          I właśnie to mnie najbardziej dziwi… Niemniej jednak mam nadzieję, że może coś się tutaj zmieni (podobnie u innych chińskich producentów z oficjalną dystrybucją w Polsce). Szkoda byłoby, aby zniknęły z rynku, bo stanowią niezłą konkurencję.

          P.S. Dobrze, że Xiaomi jest przynajmniej xD

        • anemusek

          To może być impuls na ekspansję dla meizu – ich główny udziałowiec Alibaba może chcieć wejść do Europy z swoim ekosystemem i yunos jak zaczną się cyrki z całkowitym banem na usługi Google w UE.

  • Toldo

    Oneplus 3 (stockowy rom) – brak certyfikatu, a niby na stronie jest na liście współpracujących.

    • Aleksandra

      Mam to samo.

      • FireFrost

        A macie już aktualizacje do Nougata wgraną?

        • Aleksandra

          Tak. :P

          • FireFrost

            A telefon zamawiany bezpośrednio u OnePlusa, czy jakoś inaczej?

          • Aleksandra

            Nie, nie mam podróbki, mam oryginalny telefon OnePlus 3 jeżeli do tego dążysz.

          • FireFrost

            Może być oryginalny ale przeznaczony na rynek chiński, a takie telefony certyfikacji raczej nie dostaną

          • Aleksandra

            A3003 :)

          • Aleksandra

            Nie da się chyba edytować tu komentarzy, ale zamówiony ze strony OnePlus. Bo to, że napisałam część nazwy kodowej może czasem niewiele mówić. :P

    • Amras91

      Może jeszcze nie zdążyli i Google każe wprowadzać poprawki :P

    • bartolinio

      u mnie również nie ma certyfikacji, ale w sumie to… co za różnica :)

    • Lukasz

      Na moim OnePlus 3T certyfikat jest.

    • FireFrost

      Na moim OnePlus 3 certyfikat jest, więc i na Twoim musi być

  • GieKa

    Jak Googlowi zacznie spadać liczba pobrań aplikacji to raz dwa uprości certyfikację i wszystko będzie po staremu. Indie ruszają do masowych zakupów smartfonów. W większości będą kupować najtańsze. W Chinach sprzedaje się rocznie z 400 mln. smartfonów z Androidem. W Indiach będzie podobnie. Google nie może sobie pozwolić na olanie takiego rynku.

    • Zalgowski

      “W Chinach sprzedaje się rocznie z 400 mln. smartfonów z Androidem”
      Te smartfony nie mają nic wspólnego z Googlem, nie mają ich usług, więc nic się tam nie zmieni.

      • anemusek

        Tak ale pomysł co zrobi Google jak teraz lokalne chinskie ekosystemy zainteresują się ekspansja. Umocniony lokalnym potężnym rynkiem i wsparte banem na google na innych potężnych rynkach oraz mające przychylność wkurzonych na google klientów… To byłby koniec google jako firmy globalnej i koniec ich gigantycznych zysków.

        • chrabąszcz2

          ale przeciez Google w ogole nie ma tam zysków… to jak może być koniec gigantycznych zysków jak Google wogole tam nie ma? Chiński firewall nie przepuszcza ruchu Google.

    • W Indiach jest program Android One. Telefony bardzo tanie i certyfikowane.

  • Amras91

    Z jednej strony jak najbardziej rozumiem takie postępowanie Google, w końcu to jemu najbardziej zależy aby wyplenić z rynku “smartfony”, które są nieużywalne i tylko psują wizerunek całej platformy. Z drugiej strony – co z klientami? Załóżmy, że ktoś kupił sobie telefon firmy X i wyskakuje mu takie powiadomienie, co teraz? Już widzę te batalie ze sprzedawcą o zwrot pieniędzy za “niezgodność towaru z opisem”, a przy okazji mnóstwo naciągaczy, którzy w opisach nic nie wspomną o braku certyfikacji i dostępu do usług Googla…

    • Paweł

      Mam inne doświadczenia – 8911 działa u mnie bardzo przyzwoicie a kosztowała 500 złotych więc zero powodów do narzekań :)

  • Doritos

    Mój Xiaomi Redmi Note 3 nie ma certyfikatu. Jest na ROMie MIUI Polska.

    • Paweł

      Jak już napisali inni – dlatego że MIUI Polska bazuje na ROMie Chińskim, a Xiaomi nie poddaje go certyfikacji ponieważ w Chinach z usług Google skorzystać się nie da.

  • Paweł Serej

    “począwszy od Q3 2017 wszystkie świeżo aktywowane, a niecertyfikowane smartfony, stracą dostęp do Google Play oraz usług Google” czyli jak nie mam certyfikatu ale aktywowalem telefon i wcześniej to będę mógł nadal korzystać z usług Google?

    • Szymon Sobczyński

      Tak.

  • Krzysztofsf

    Czy to oznacza, ze np. Kruger&Matz majacy certyfikacje i sprzedajacy powiedzmy taki MOVE 6+ z 1GB Ram i 8 GB Rom, dzieki certyfikacji sprawia, ze temn model bedzie chodzil plynnie i satysfakcjonowal posiadacza?

    • Amras91

      W teorii tak, ale jak widać może już go nie będą sprzedawać, bo raczej taka specyfikacja na “komfortową” pracę nie pozwala xD

    • Arrczi

      Dokładnie, ja również proszę o odpowiedź bo mój UMI Plus E z 6GB ramu nie ma certyfikatu, a śmiga jak szalony :(

      • Amras91

        Ale już masz aktywowany dawno, problem się zacznie gdy będziesz chciał sobie wymienić na nowszy model, a okaże się że UMI nie dostaje certyfikatów od Google…

        • Arrczi

          Ale sprawdziłem i brak certyfikatu. Nie uśmiecha mi się oglądać co tydzień, albo dwa razy w tygodniu info, że brak certyfikatu i Sklep Play nie działa.

          • Amras91

            Inaczej, bo się chyba nie rozumiemy xD faktycznie możesz nie mieć, ale zgodnie z treścią artykułu, Ciebie problem nie dotknie, gdyż już używasz tego smartfona, prawda? Te ograniczenia będą obowiązywały jedynie dla “świeżo aktywowanych” urządzeń.

            @disqus_LkaSgLf0wq:disqus – ale po przywróceniu do ustawień fabrycznych większość urządzeń i tak powraca do nowszej wersji. Nie zdarzyło mi się by po aktualizacji np. z 4.4 do 5.0 i fabrycznym restarcie, smartfon wrócił do 4.4… Chociaż może miałem szczęście xD

          • Krzysztofsf

            Zastanawialem sie nad tym, ze Google taki smartfon po fabrycznym restarcie moze potraktowac jak nowe urzadzenie i odmowic mu rejestracji w uslugach.

          • anemusek

            Wg artykułu po jakiejs tam dacie nie będzie się dało zalogować do konta Google z fona bez certyfikatu, a w tych już aktywowanych będą upierdliwe popupy. Inaczej popisy nie miały by sensu bo skoro telefon już aktywowany bo inaczej gms wyswietlajacego popupy się nie uruchomiony to skąd wyskakujaca informacja?

          • Amras91

            To powinno wyjaśnić sytuację:

            “W niektórych krajach (ale nie w Polsce) na smartfonie będzie się nawet pojawiać informacja, że urządzenie nie ma certyfikatu, z prośbą o skontaktowanie się z producentem, a nawet dyspozycją zwrócenia sprzętu do sklepu. Ma ona przybrać formę wyskakującego co jakiś czas na ekran monitu typu pop-up”

            Czyli u nas tego nie będzie, przez co można domniemywać że sprawa będzie dotyczyć tylko nowo zakupionych egzemplarzy ? chyba, że telefon jest sprowadzany bezpośrednio z Chin, bo raczej wydaje mi się że dystrybutorzy (oficjalni) jakoś znajdą na to sposób.

          • maxiges

            To robisz roota i nagle twój umi staje się dla googla Samsungiem s7

          • Arrczi

            O nie w życiu Szajsunga :)
            Wolę iPhone 7

          • Joorre

            Zmień system na Windows /Ubuntu

          • Arrczi

            WM miałem, iOS mam może kiedyś Ubuntu. Na dzień dzisiejszy testuję Andka dopóki Google mnie nie zbanuje za certyfikat :)

        • Krzysztofsf

          Problem moze byc nawet przy aktualizacji po przywroceniu ustawien fabrycznych.

          • Direct

            Tego Google by nie zrobiło, bo to byłoby samobójstwo, także nie ma co na razie siać paniki.
            W ostateczności usługi Google nie są na smartfonie niezbędne :).

          • Kuba Sojka

            Usługi Google Play są 100% potrzebne beznich niedziała sklep Google play i wszystkiego aplikacje na smartfonie każdego producenta, Google proszę bardzo zablokuj wszystki sprzętom co niesa certyfikowane Oki.

      • Arkadiusz Rutkowski

        Wlasnie. Ja mam Umi Plus z 4gb ramu,model nizszy od kolegi wyzej. Andrpod 7.0 zainstalowany. To ja sie pytam ktore firmy nie dbaja o klienta?

        • Arrczi

          Dokładnie, niektórzy tego nie kumają i piszą co im ślina na język przyniesie. Tzn. bagatelizują problem :( Taki UMI stara się zadbać o Europejskiego, a nawet światowego klienta, posiada markowe komponenty w swoich smartfonach, wsparcie oraz certyfukaty, a nawet pożądane ostatnio przez Polaków LTE 800, a Google ma to wszystko gdzieś! I tak nie pozbędą się fragmentacji Androida.
          Ps. jak wgrałeś 7.0 ze stronki umidigi, czy OTA dostałeś?

          • Arkadiusz Rutkowski

            OTA. Ale powiem ci szczerze ze chcialbym by na Umi Plus byl Cyanogenmod z pelnym rootem. Telefon zajefajny a jeszcze Cjanogen. No bylaby bajka

    • Robert Kunysz

      Sądzę że oznacza to że zapłacili i mają certyfikat tak jak Samsung, LG, Huawei, czy inne populistyczne firmy chcące sprzedawać niewiele warte telefony w wysokiej cenie niewiele oferując w zamian pomijając oczywiście modele z wyższej półki gdyż te są dobrze uposażenie a i tak prócz bebechów wpływ na płynność ma jeszcze nakładka na androida a tu jest nie wesoło u większości.

    • आंध्र प्रदेश[

      Na pewno będzie satysfakcjonował księgowych google. Od każdej sztuki mają działkę.

  • Krzysztof Jabłoński

    Bardziej mnie martwi co innego. Mianowicie custom romy. Posiadam certyfikowane urządzenie, ale nadejdzie ten dzień, że producent zakończy dla mniego wsparcie, a ja głodny aktualizacji zainstaluje sobie na przykład Lineage OS i co? Kaplica?
    Albo na przykład korzystam z laptopa, który dzielą pospołu Windows 10 i dystrybucja androda 6.0 pod nazwą Remix OS, którego zainstalowałem sobie sam. Tam także stracę dostęp do usług Google?

    • Michał Kubiak

      Myślę, że to problemem nie będzie, go Gapps nie zniknie bo to open source a nawet gdyby Google ograniczyło w jakiś sposób dostęp do sklepu do jakiejś listy według nazwy modelu, to w build.prop można ustawić cokolwiek się chce. W końcu jak masz custom roma to masz też root. Jestem pewien że w takiej sytuacji producenci urządzeń klasy “B” będą dawali opcję “ręcznego” instalowania Playstore, takiego półoficjalnego, tak jak zresztą zdarza się teraz, kiedy sprzęty skierowane na rynki wschodnie do Polski trafiają z nieoficjalnie zainstalowanymi apkami Google.

      • Gapps nie zniknie, ale co Ci to da, skoro nie będziesz mógł się zalogować na konto google? :)

        • Michał Kubiak

          Na telefonie na którym zainstalujesz Gapps możesz też wyedytować build.prop – problemu nie będzie.

    • stark2991

      Z tekstu wynika że certyfikowane będą tylko te systemy, które przetestuje Google, więc wszelkie Customy pewnie są na czarnej liście. Kto wie, może właśnie o to chodzi (oprócz napychania portfela oczywiście)? Mam nadzieję że xda sobie i z tym poradzi ;)

      • dragon3711

        Mam dwa całkowicie różne smarfony, oba działają na customach. Sklep pokazuje brak certyfikacji :D

      • Maks Cavallera

        Z tekstu wynika, że CERTYFIKOWANE JEST URZĄDZENIE – NIE ROM.

    • P

      A mnie się wydaje, że chodzi tylko o markę, nie o model czy zainstalowany system. Telefon marki np. HTC dalej pozostaje marki HTC po zainstalowaniu customa, natomiast jak to będzie z remix os to już trudno powiedzieć.

      • Krzysztof Jabłoński

        No właśnie nie do końca. Posiadaze telefonów Xiaomi z romem MIUI Polska mają w sklepie play stosowną informację że ich telefon nie jest certyfikowany (a na romie “global” już tak)

        • Direct

          Ciekawe, czy od wczoraj ktoś z romem xiaomi eu, czyli bez certyfikatu próbował wrzucić Global i czy certyfikat mu się pojawił.

          • Grzegorz93

            Chciałem tak zrobić ale nie wierzę w cudowną blokadę telefonów bez certyfikatu a w piątek aktualizacja. W każdym razie, pożyjemy zobaczymy. Zawsze ludzie z xda coś mogą zdziałać. :-)

          • Direct

            Jeśli wierzyć, że to całe zamieszanie dotknie tylko nowych urządzeń, to nie ma się co martwić. No nic, czekamy na piątek. Ciekawe, czy ekipa xiaomieu po chińskim nowym roku zmajstrowała jakieś zauważalne zmiany :).

        • Kai Sier
      • Artur Kelkeszoz

        Nie, mam HTC m7 z custom ROMem (RR) i jestem “niecertyfikowany”…

    • Maks Cavallera

      Ja rozumiem ten tekst inaczej. Google certyfikuje URZĄDZENIA, a nie system. ID urządzenia jest zaszyte w sprzęcie, więc powinno działać. Jak będzie w rzeczywistości, okaże się za jakiś czas.

      Dla Twojej informacji – Moto G 2013 (falcon) od wczoraj hula na Lineage OS (Android 7.1.1) i sklep pokazuje mi, że urządzenie jest certyfikowane.

  • Subiektywnie-obiektywny

    Nie kupować firm krzaków i po problemie. Google dobrze robi, nie może być tak, że jakaś “firma” produkuje coś w garażu, nawali nie wiadomo jakiego syfu ze swojej strony i ludzie to kupują.

    • anemusek

      Bo co? Lepiej jak przepłacą za dużo gorszy szrot renomowanych firm?
      Śmieszy mnie jak ludzie postrzegają marki przez prywatne flagowców, a nigdy nie używali szrotu do tysiaca albo nie mają porównania co oferuje konkurencja w tych widelkach. Potem utyskiwania, że A5 lepszy od średnia UMI. Tak ale A5 ma cenę większa od flagowców UMI…

      • chrabąszcz2

        Certyfikacja nie ma polegać na usuwaniu za słabych urządzeń tylko urządzeń które mają wbudowany soft 3rd party, którego nie da się usunąc i działa bez wiedzy usera – bloatware, malware itd… stąd np Meizu, który mial kupe afer o szpiegowanie użytkownikow prawdopodbnie nie dostanie certyfikatu na zaden smartfon

        • Piotr Marchewka

          Czy mógłbyś wskazać jakieś żródło informacji o szpiegowaniu użytkowników przez Meizu? chętnie poczytam

  • regoat

    No to dobrze. Kupując telefon będzie pewność że będzie działał płynne. Ale szkoda że wprowadzają to dopiero teraz. Teraz większość telefonów już działa poprawiłem. Kiedyś to był dramat. Prawie każdy telefon się ciął mniej lub więcej

    • Esemes

      Przypomniał mi się mój Galaxy Ace 2 na stockowym 4.1.2. To był dramat. :D Po tygodniu musiałem odwiedzić XDA.

  • Krzysztofsf

    Sadze, ze skonczy sie to zmniejszeniem rynku do najwiekszych producentow oraz ich partnerow.. Chyba, ze certyfikacja bedzie tylko haraczem dla Google i bedzie ja dostawal kazdy kto zaplaci za certyfikacje.

  • margr

    W moim Alcatel Idol 3 w ogóle nie ma informacji dot. certyfikacji urządzenia

    • Paweł

      Masz aktualną wersję sklepu Play?

  • yy

    Posiadam najpotężniejszy smartfon z androidem według antutu i co? Certyfikacji brak. Zdecydowanie nie chodzi o wydajność, tylko o pieniądze. Ps. Wyłączając OnePlusa, u którego wykryto oszustwa.

    • Zalgowski

      Jaki masz telefon?

      • yy

        LeEco Le Pro 3. Jak nie będzie certyfikacji to po prostu przeinstaluję sobie system i będę bazował na .apk , które nie wymagają usług Google.

        • Zalgowski

          Masz telefon przeznaczony na rynek chiński i dziwisz się że nie ma certyfikacji Google?

          • yy

            Sugerujesz, że Chiny zostaną odcięte od Googla? Tym bardziej, że są również wersje tego telefonu przeznaczone na rynek amerykański…

          • Zalgowski

            Przecież usługi Googla są zablokowane w Chinach

          • yy

            Nadal pozostaje pytanie, jak to zostanie rozwiązane w przypadku wersji amerykańskiej…

          • Zalgowski

            Pewnie będzie tak jak z Xiaomi, gdzie wersje chińskie nie mają certyfikacji, a międzynarodowa już tak.

    • FireFrost

      Nie wykryto żadnego oszustwa, tryb wysoko wydajny normalnie włączał się (z automatu) w grach, równej dobrze można by mieć pretensje di telefonu ze Snapdragonem 652, że w wieku sytuacjach wyłącza mocniejsze rdzenie i leci na energooszczędnych. No tak to już działa.

  • Patryk

    Aha, czyli mój tablet Cavion ma certyfikat tak?

    • Paweł

      Mam propozycję: Wejdź w Google Play > Ustawienia > Informacje i sam nam powiedz. Uwierz mi że nie każdy go ma żeby sprawdzić, a Ty a i owszem.

  • FireFrost

    Na OnePlus 3 mam ceetyfikowanie, ale jak sobie wgram pewnego dnia customROM, to co wtedy???

  • anita

    mam htc desire 620 i nie mam certifikatu, i co teraz?

  • Arthur

    Dla nas oznacza to tylko jedno – wyższe ceny. Dla Google oznacza to tylko tyle, że w dłuższej perspektywie pożegna się z dostępem do 80% rynków na świecie i być może ogólnie z rynkiem mobilnych os, a i z dominacja na innych rynkach również. To danie np KE pretekstu by dowalila Google, a już i tak jest ono na cenzurowanym. W Chinach nie istnieją oficjalnie albo jest marginalizowane i zlikwidowali możliwość legalnego zaistnienia. Taki ruch przekreśla ich obecność w Indiach i paru innych dużych krajach Azji…
    Daje to szanse klonom jak yunos i innym ekosystemom.
    Google po prostu zażyło śmiertelną truciznę i na razie myśli, że to była Piguła dająca super moce xD

    • Paweł

      Ale karę za co? Nie ma mowy o monopolu, tylko certyfikacji która NIE JEST obowiązkowa, podobnie jak usługi Google w telefonie z każdym systemem.

      • Arthur

        Nic nie pisałem o karach chodź i te się pewnie pojawia. Rynek Indyjski jest specyficzny i tamtejsze władze są bardzo cięte na jakiekolwiek ingerencję w niego firm zewnętrznych, a w Unii już prowadzone są dochodzenia przeciwko google za bardziej blache sprawy. Monopol? A nie jak obejmują 80-90% rynku? Jakiekolwiek regulacje utrudniające dostęp do niego są w takiej sytuacji traktowane jako niedozwolone. Nawet certyfikacja jeśli wiąże się z ograniczenie w dostępie do przedmiotu monopolu (np sklepu), a tu tak jest.

        • Krzysztofsf

          Jakos nikt ich nie oskarżał. jak odcieli dostep do sklepu przestarzalym wersjom androida.

          • Arthur

            Ale przepisy antymonopolowe regulują dostęp do rynku nowych produktów, a nie determinują okres wsparcia dla starych. Komisja przyczepia się za takie blacharki jak wymóg instalowania aplikacji Google przez partnerów np.

  • Denis

    Halo halo ja czegoś nie rozumiem Xperia Z1 rom 5.1.1 w wersji .236 i w sklepie Play Brak certyfikacji? Ahaa xD fajna nowość flagowiec z przed 4 lat bez certyfikatu a mam go od nowości :D

    • Tomek

      Ja na T3 mam brak certyfikacji, z tym że jest ona zrootowana. Natomiast Z3 certyfikację ma (bez roota).

  • Hubert Ostrowski

    Mnie martwi to co mają zrobić osoby z telefonami na umowę ?
    Mnie na szczęście nie zaboli ten problem, gdyż LG zadbało o swoje produkty.

    • Paweł

      Prawie wszystkie telefony w umowach na telefon spełniają certyfikację więc nie powinno być problemów.

  • anemusek

    Oj nie siejcie paniki bo jak Google wyłączy Play niecertyfikowanym telefonom to zniknie z UE i nikt nie użyje w Europie żadnych usług Google albo ta firma zapłaci karę o jakiej nikt jeszcze nie śnił, a i tak będzie musiala się z tego wycofać.

    • Paweł

      O Matko i córko. Android sam w sobie będzie działał ale bez usług Google. Za co mają zapłacić karę? Za monopol? Nie. Można przecież sprzedawać telefony bez certyfikatu. A czy Microsoft zapłacił karę za postawienie wymagań podzespołów pod Windowsa bądź Office’a?
      Zresztą jaka kampania przeciw produktom z Chin? Artykuł to tylko przedstawienie zmian które wejdą wkrótce w życie a nie od Tabletowo zależy kto się im podporządkuje tylko od samych firm. A nawet najtańszy telefon może przejść certyfikację, a najdroższy nie.
      Zgadzamy się tylko co do jednego: Żenujące, tylko że ja odnoszę to do Twojego komentarza.

      • anemusek

        Tak za monopol. Prawo UE jest jednoznaczne i takie zagrania traktuje jako praktyki niedozwolone. Microsoft zapłacił za preinstalowanie przeglądarki w Windows, a google i tak już ma problemy ze zmuszanie partnerów GMS do preinstalowamia swoich apek i usług i już za to KE chce dowalila im kary, a teraz pomyśl co zrobią jak dostaną do ręki taki dynamit xD
        Żenująca jest twoja niewiedza.

        • Michał Kubiak

          Nieuczciwa konkurencja to byłby zakaz instalowania na Androidzie innych sklepów z aplikacjami. To byłoby działanie monopolistyczne, gdyby aplikacje na telefonie można było instalować tylko w sklepie Play i tylko tam płacić. Może masz duże doświadczenie i dużo pozytywów ale w tym wypadku racji nie masz. Ograniczenie dostępu do usługi dla niekompatybilnego sprzętu nie jest nieuczciwą konkurencją, to trochę tak jakbyś do samochodu wlewał złą benzynę i narzekał że źle działa, Google broni się przed narzekaniem na działanie sklepu Play na słabiutkich telefonach.
          Microsoft wydaje certyfikaty zgodności z Windows dla firm, można je znaleźć na większości laptopów (nie, te nalepki nie oznaczają że na tym sprzęcie taki system jest zainstalowany tylko że z takim systemem jest zgodny). Fakt że Microsoft nie może ci nic zrobić jak sobie Windows na niekompatybilnym sprzęcie zainstalujesz to inna sprawa, choć ostatnio widać i tego jaskółki – procki Intela zgodne tylko z Windows 10 oficjalnie… jak zainstalujesz na takim Windows 7 to nie masz wsparcia technicznego.

          • anemusek

            Ale to nie jest mój wymysł. Sklep play jest usługa o charakterze monopolu i google może być w tej sytuacji pociągnięte do odpowiedzialności za działania monopolistyczne. Może wydawać certyfikaty ale blokowanie dostępu może zostać uznane za działanie niezgodnen z prawem bo to do producenta należy zagwarantowane odpowiedniego działania całości, a nie do Google.
            Zresztą równie dobrze mógłbyś napisać, że Microsoft może sobie instalować dowolne składniki systemu, a jednak został ukarany za preinstalowanie ie bo stanowiło to nieuczciwą konkurencje chociaż można było odinstalować inną przeglądarkę.

          • Michał Kubiak

            Nie jest, bo możesz mieć inny dowolny sklep z aplikacjami (jak w Chinach), co więcej możesz zainstalować aplikacje bez sklepu. Zresztą odpowiedź na takie pytanie pewnie wyda jakiś sąd bo pewne jest że jakaś firma wzburzona koniecznością certyfikacji poda Google do sądu. Podchodzisz do tego tak jakby dostęp do sklepu był prawem konsumenta, tylko że nie jest bo równie dobrze mógłbyś się upierać że twój telewizor powinien mieć dostęp. Sklep Play i wszystkie prawie aplikacje Google które spotyka się w telefonach nie są częścią Androida i choćby dlatego nie podejdą pod oskarżenie o monopol.

          • anemusek

            Widzę, że nie rozumiesz Idei przepisów antymonopolowych. Tu nie chodzi o to, że możesz sobie zainstalować inny sklep ale o to, że sklep play ma dominującą pozycję nanrynku i jego dostawca może to wykorzystywać do ograniczenia konkurencji. Tu tak jest bez wątpienia bo daje uprzywilejowana pozycję partnerom. Zdecydowanie może też ograniczyć szanse na zaistnienia innych sklepów bo oczywiście partnerzy Google będą preferować sklep Google.
            Zresztą jeśli sprawy mają się tak jak w tym chisterycznym wpisie tabletowo to pewnie już niedlugo sie przekonamy kto narrację. ;)

          • Michał Kubiak

            Konkurencji wobec czego? Sklepu Play? Ah, rozumiem, na rozkaz dużych producentów telefonów Google ma ograniczyć słabeuszom dostęp do sklepu (bo chyba nie chodzi o zwiększenie sprzedaży telefonów Google kosztem klasy “B” bo takich Google nie sprzedaje). Słabe to tłumaczenie.
            Absolutnie nie ograniczy szans na zaistnienie konkurencyjnych sklepów, wręcz przeciwnie, bo ci którzy apek z Playstore nie ściągną to skorzystają z konkurencji – takie rozdrobnienie jest przeciwne interesom Google i praktycznie każdy sąd im to przyzna bo im więcej telefonów wyposażonych jest w Playstore tym większe mają zyski. Partnerzy Google mają dostęp do sklepu więc jak jeszcze bardziej mają go preferować?

  • ГАСООП

    I macie, dopieliscie swego. Wszystko dlatego że ludzie to debile i nie rozumieją co kupują ba, nawet nie poświęcają 5 minut na zapoznanie się z tematem rzeczy która nabywają. I tak się kończy pełna otwartość androida, rzecz z której się wywodzi.

    • Dawid Nowicki

      Czemu nas oskarżasz jakobyśmy nie wiedzieli co kupowali i jednocześnie kupowali chiński syf?

      • ГАСООП

        a kto jak nie ciemni konsumenci jest temu winien?

        • Dawid Nowicki

          Ciemny konsument. Zgodzę się. Ale masz taką pewność ,że to ja (i inni) jesteśmy nimi ,jak Tusk ,że zostanie ponownie Przewodniczącym Rady Europejskiej.

          • ГАСООП

            a dlaczego w ogóle przyjmujesz że mówię do ciebie? zwracam się do ogółu konsumentów, raczej w formie wiadomej, nie mówię do nikogo per persona

          • Dawid Nowicki

            ”I macie, dopieliscie swego.” Do nas. Czyli do mnie i do innych :) Mój kom miał zwrócić uwagę żebyś rozważniej dobierał słowa.

  • Adrian Matyasik
  • as

    ktoś zrobi crack i będzie certyfikowany – wystarczy że będzie się przedstawiał do googla jaka np S7 i z głowy – dziś robi się roota jutro będzie robiło się certyfikat – nie ma powodu do paniki

    • GieKa

      Z 4-5 lat temu bawiono się w zmiany w build.prop. Żeby móc pobierać więcej gier i aplikacji z, wtedy jeszcze, Android Market, “przerabiano” telefony na Samsungi. Nie pamiętam czy wtedy problemem był SoC, pierwsze Mediateki czy Rockchipy, czy niższa wersja Androida.

    • gumis

      To rzeczywiście nie będzie wielkim problemem.
      Natomiast ograniczy sie dostepnośc tanich (a co za tym idzie zamulonych do granic możliwości) telefonów z marketów. Nikt rozsądny nie kupi telefonu za 150 zł zeby z nim za chwile iść do jakiegos serwisu. Zakładam, że nie każdy ma podstawową wiedze, zeby zrobić roota na przykład :P

  • Paweł K

    Przy okazji dla ułatwienia aktualizacji systemu google powinno zakazać stosowania nakładek systemowych na androida. Każdy telefon powinien być sprzedawany z czystym systemem. Nakładki powinny być dostępne w sklepie play jako opcja do pobrania dla chętnych, jako launchery.

    • Zalgowski

      Nakładki a launchery to dwie różne rzeczy. Nakładki znacznie bardziej ingerują w system, dodają mnóstwo funkcji których w czystym androidzie nie ma. Przykładowo nakładka MIUI a czysty android to praktycznie różne systemy.

    • Dawid Nowicki

      Śmieszne. To teraz nie będzie znaczenia czy kupię Xiaomi czy LG czy K&M ,bo to będzie to samo tylko z innym środkiem. Nakładka to cecha wyróżniająca firmy. Usunięcie ich spowodowałoby wiele ,wiele problemów i lamenty ludzi.

      Jako lauchery bardzo ,bardzo by ograniczały funkcjonalność i smaczki dodawane przez producenta (np. LG). Taka Nova czy Action to ci bardzo dużo nie zmieni w systemie. ”Tylko pulpity”.
      Tak samo jakbym miał telefon LG to pobrałbym nakładke od Samsunga? To żałosne.

      Lub zdenerwowałoby to użytkowników jak ja – którzy lubią ogrom opcji i smaczków. Na czystym Androidzie czegoś takiego nei zaznamy ;P

      Konkludując pomysł wzięty na szybko ,bez pomyślenia. :)

      Pozdrawiam

    • stark2991

      Nielogiczne, bezsensowne, niewykonalne. Albo są nakładki albo ich nie ma. Jak sobie wyobrażasz aktualizacje? Że będziesz siedział przez 3 miesiące na czystym Andku a potem hop! na TouchWizza? I tak w kółko? Już mi się nawet nie chce tłumaczyć jak głęboko ingerują nakładki – czasami (a w zasadzie często) zmiany sięgają kernela, bootloadera, sterowników. Ciekaw jestem jak chcesz to zainstalować przez sklep

  • Dawid Nowicki

    W takim razie mogę cokolwiek zrobić gdzie tablet młodej siostry to jakiś Ferguson i strasznie wolno chodz (choć siostrze to wystarcza) więc nie otrzyma certyfikatu? Wątpie że producent porachuje się o cokolwiek ,bo ulepszyć tableta się już nie da. :P

    Ale Kasiu gratulacje za wspaniały artykuł ,szeroko informujący każdego :) Wszytko ładnie ,wyczerpująco opisane. Brawo! :))

  • teges

    LG G2 cyanogenmod 13 i nie mam certyfikatu :(

    • Michał Kubiak

      Żaden CM oraz Lineage nie ma i nie będzie miał certyfikatu, ale to nie problem bo jeśli wprowadzi się do build.prop dane oryginalnego telefonu na którym jest zainstalowany system to certyfikacja się magicznie pojawi. Certyfikat to nie jest w tym wypadku żaden plik instalowany na telefonie, tylko informacja od Google że ten model telefonu jest zatwierdzony do korzystania ze sklepu Play więc jeśli ustawi się poprawny model telefonu to magicznie pojawi się certyfikat.

      • stark2991

        A co trzeba zmienić w tym pliku? Bo przecież każdy custom chyba ma wpisany poprawny model telefonu, może różnić się wersja systemu ale nie musi – więc od czego to zależy?

      • teges

        Jak zaczną mi życie uprzykrzać to sobie zmienię. Dzięki.

      • Bartosz Rodziewicz

        Dziwne ze moj CM (i to customizowany) na Oneplus One ma certyfikat :)
        Certyfikat jest przyznawany do modelu telefonu, nie systemu, wiec custom ROM na nic nie wplywa.
        To ze teraz informacje sa wyswietlane nieprawidlowo jest spowodowane tym, ze to dopeiro poczatek

  • Mateusz

    Witam, posiadam lg g flex 2 z niemiec, sprawdziłem czy posiada owy certyfikat i nie posiada, co zrobić?

    • Nic nie musisz robić. Brak certyfikatu odbije się na użytkownikach świeżo aktywowanych smartfonów, aktywne to – z mojej wiedzy wynika – ominie.

      • Raul

        Po full wipe bedzie miał telefon aktywowany na nowo.

  • stark2991

    HTC One M8 na customie – brak certyfikacji.
    Nexus 5X na oficjalnym Nougacie – BRAK certyfikacji
    Także chyba nie ma co siać paniki ludzie, skoro dużo nowych urządzeń nie ma jeszcze info

  • radrakan82

    uuu mój Mi Mac ni mo certyfikatu….no tragedia….strasznie się przejąłem tym faktem.

    • Michał Kubiak

      Chlip, chlip, my też :)

  • QWERTY

    i tak gówno to da , zwłaszcza że taki MyPhone czy Xiaomi na pewno będą miały ten certyfikat a i tak nie spełnią wymagań

  • Andrzej Johnson

    htc one M9, nougat, bez certyfikatu. (?)

  • adq

    a ja jestem ciekaw sytuacji, gdzie mam dość starą wersje sklepu play na jednym z telefonów z bardzo prostego powodu – każda nowsza wersja (czyli jakieś 30s po instalacji gappsów i restarcie) powodowała natychmiast zamknięcie czyli niemożliwość korzystania. No więc jedynym sposobem było zablokowanie aktualizacji (w skrócie: poprzez założenie w lokalizacji pobierania folderu o nazwie identycznej nazwie pakietu sklepu play). Czy w takim razie taki tel też za dwa kwartały straci dostęp do apek itp itd? I co z całą resztą usług google? np. możliwość/niemożliwość korzystania z map itp?
    —–
    BTW. jestem zdania, że Gógiel nie strzeli sobie tak łatwo w stopę pozbawiając się sporej ilości wyświetleń reklam jednocześnie wypychając nabywców B-brandów w ręce alternatywnych sklepów i lucky patchera

  • Borys Baczewski

    Mam telefon meizu mx 4 pro. Może nie jest to najnowszy model “najlepszego” producenta, ale jest świetnym telefonem za bardzo niską cene. To co się stanie całkowicje mi zruinuje prace na telefonie. Ponieważ nie posiada certyfikatu.

    • Nic się z Twoim telefonem nie powinno stać – tylko urządzenia aktywowane po Q2/Q3 będą lub nie będą ponosić konsekwencji tego czy mają certyfikat czy nie.

      • anemusek

        Meizu ma czeste aktualizację, ktore do poprawnego dzialania potrzebuja full wipe.

      • Borys Baczewski

        Z tego ci zrozumiałem z artykułu wszystkie nie certyfikatowane urządzenia zostaną odcięte od googla.

        • Nowe – na pewno. Aktualnie używane – nie powinno to na nie wpłynąć (ale głowy uciąć nie dam, bo na ten temat nie mam informacji).

          • Borys Baczewski

            Ok dzięki. ?

      • as007

        Co to znaczy aktywowane? Przecież to nie jest Apple, smartphony z Androidem się nie aktywuje. Czy jeśli po Q3 wykonam factory reset na telefonie bez certyfikacji bądź na telefonie z custom romem to już się nie zaloguje do konta google? Przecież to jakaś paranoja… Strzał w kolano przez Google.

        • Aktywowany = wprowadzony na rynek = pierwszy raz uruchomiony.

          Nie jestem w stanie odpowiedzieć na Twoje pytanie. Wydaje mi się, że factory reset nie będzie wpływał na działanie telefonu. Logiczne by było, gdyby zachowywał swoje właściwości sprzed resetu.

          • Michał Kubiak

            Logika podpowiada, że chodzi o wprowadzenie modelu telefonu do sprzedaży a nie o konkretny egzemplarz. Certyfikat jaki by nie był musiałby być dostarczany z oprogramowaniem telefonu – na przykład w przypadku Xiaomi, taki certyfikat jest dołączany do oprogramowania w wersji Global (międzynarodowe) podczas gdy nie ma go wersja na rynek chiński która jej nie potrzebuje. Polskie romy oparte są na wersji chińskiej i dlatego nie mają certyfikatów.

          • as007

            Ale wprowadzony na rynek nie jest równoważne z pierwszym uruchomieniem. Coś mi się wydaje, że Google za bardzo chce namieszać. I to bez sensu.Zabraliby się lepiej za wsparcie swoich starszych urządzeń.

    • anemusek

      Nie bój się meizu zkrakuje. Juz teraz w ichniejszym sklepie/hotapps jest przerobiony instalator gms.

      • Borys Baczewski

        No tak, ale bez gmaila nie będę miał ani YouTuba, ani poczty gmail, ani gier przez google play i wielu innych aplikacji.

        • Obserwator_911

          Co? YT działa bez konta. A w przeglądarce nadal działa z kontem i bez. Poczta z gmail działa w każdym kliencie pocztowym. A aplikacje można pobierać z wielu innych źródeł – nawet od znajomych.

    • Milo Milo

      Jeżeli Meizu poważnie planuje ekspansję w Europie to ten certyfikat nie będzie dla nich problemem. Ogólnie zdobycie tego certyfikatu to kwestia $$$, a nie spełniania jakichś standardów czy norm.

  • Metek

    Ja mam Xiaomi Mi5, bez certyfkacji…

  • Robert Kunysz

    To jest chore bo nie oszukujmy się tak naprawdę żaden telefon nie mający min. 3 GB pamięci RAM niepowinien dostać takiej certyfikacji. Dajmy na ten przykład jakiś Samsung lub LG wersja budżetowa mające 1,5 lub 2 GB pamięci RAM i to jeszcze w DDR3 niezadowolą większości zwłaszcza młodszych i bardziej wymagających użytkowników. Więc takiemu szajsungowi czy LG się śmignie i będą dalej wciskać syf a o Huawei można powiedzieć to samo tyle że ci wciskają jeszcze procesory mediateka. Niema co tu pisać ?

    • Obserwator_911

      Troll warning.

      • Robert Kunysz

        Troll to ciebie robił i to tępym dłutem. Jeśli nie widziałeś trolla to spójrz w lustro.

        • Obserwator_911

          Odpowiedź na poziomie. Twoja wiarygodność rośnie w oczach.

          • Robert Kunysz

            Sam się prosiłeś. Więc czego oczekiwałeś? Ja nikogo pierwszy nie obraziłem i niepozwolę by ktoś obrażał mnie. Więc jeśli kogoś następnym razem obrazisz zastanów się siedmiokrotnie.

          • Obserwator_911

            Przepraszam, ale wyszedłem z założenia, że żadna osoba siedząc w temacie nie jest w stanie celowo napisać takich głupot:
            “To jest chore bo nie oszukujmy się tak naprawdę żaden telefon nie mający min. 3 GB pamięci RAM niepowinien dostać takiej certyfikacji.”
            oraz takich:
            “Więc takiemu szajsungowi czy LG się śmignie i będą dalej wciskać syf a o Huawei można powiedzieć to samo tyle że ci wciskają jeszcze procesory mediateka. ”

            Odpalanie najnowszych gier i wysokie wyniki w benchmarkach to nie jest główne zadanie telefonu. Telefony z 1GB RAM zadowolą ludzi starszych, osoby młodsze i osoby z mniej zasobnym portfelem.
            Natomiast Mediatek produkuje wiele procesorów i wyrabianie opinii o nim na podstawie tego jak działają budżetowe telefony zapchane syfem od producenta jest mało poważne.

            Po tonie wypowiedzi zgaduję, że trafiłem tutaj na posiadacza jedynego słusznego Xiaomi Le Eco OnePlus któremu wydaje się, że trzyma Pana Boga za nogi, bo ma tanio sprzęt “z mocnymi bebechami” i ten sprzęt jest z tego powodu lepszy niż jakiś średniak LG czy Samsunga.

          • Robert Kunysz

            Przyjmuję przeprosiny i przepraszam za swoje słowa. Co do tematu miałem samsungi LG i to modele wysokie jak na swoje czasy no. Samsung Wave S 8500 , bądź LG 4X HD, moja żona posiadała i Samsunga ten sam model co ja choć trochę później kupiony i LG G2 o ile Samsung miał inny system autorski BADA to LG okazały się totalnymi porażkami ale mam też wielu znajomych którzy posiadają różnej klasy samsungi LG czy też Huawei i wielu z nich nie jest zadowolonych z produktów za które zapłacili ciężko zarobione pieniądze. Co do Xiaomi tak zgadleś jestem posiadaczem takowego ale moja ocena niema tu nic do tematu. Bo wiadomo że MIUI jest co tydzień aktualizowane a różnie bywa po aktualizacji owszem możesz wogóle nie aktualizować robić to raz na miesiąc lub raz w tygodniu masz wybór . Chodzi o to że o ile ja sam podejmuje decyzję bo mam jako takie pojęcie, i wiem czego chcę ale chodzi o ludzi którzy są nabijanie w kabze jak kiedyś było u operatorów którzy wciskali pierwsze smartfony bez pakietów internetowych i ludzie je kupowali poczym następowało zdziwienie kiedy przychodził rachunek . Wiesz co mam na myśli, i niezależnie od tego jaki będę miał telefon uważam że osoby które mają choćby trochę pojęcia powinny uprzedzić o tak nieuczciwych zagraniach producentów.

  • Milo Milo

    Czysta praktyka monopolistyczna, mająca przynieść pieniądze i dane na temat jakich modeli używają użytkownicy. Nie za bardzo rusza mnie ten argument o stabilności i kompatybilności Androida….

    • Metek

      chińczycy odpalą (tudzież spopularyzują) swój sklep i Google się będzie mogło wypchać xD

      • Milo Milo

        Jestem tego samego zdania… Jak dla mnie to tylko sprowokują powstanie alternatywnej wersji.

        • Joorre

          Może Windows dzięki temu zyska :D

          • krzjna

            Zombie nie istnieją. Windows leży głęboko pod ziemią i wącha kwiatki od spodu.

          • Joorre

            Jakieś dane potwierdzające Twoje tezy?

          • krzjna

            3 Lumie w rodzinie. Także wszystkie znaki na niebie oraz statystyki. Kwestionujesz rzezcz oczywistą?

          • Joorre

            Tak, bo u mnie nie wystąpiły a też ich trochę było

          • krzjna

            Nie rozumiem…

    • Michał Kubiak

      Tak jakby tych danych nie mieli, skoro za każdym razem jak łączysz się ze sklepem wysyłasz dane dotyczące modelu telefonu bo według nich ustalana jest kompatybilność, dostępność aplikacji a nawet ceny aplikacji.

    • Nawet nie wyobrazasz sobie jakim problemem sa gownofony dla developerow. Np taki Wiko Barry. Shit, ile h spedzonych nad naprafa rzeczy ktore skopali. Zmienili nawet zachowanie funkcji systemu przez co apka potrafila sie sypac.

      • Milo Milo

        Ale tutaj nie chodzi o to, czy jest problemem, czy nie…Ten certyfikat nic nie zmieni poza ewentualnym stanem konta bankowego Googl’a, bo każdy vendor może aplikować o GMS , liczy się tylko jak dużo sztuk sprzedaje i od tego liczony jest koszt nabycia certyfikatu. By the way, Wiko posiada certyfikat GMS. Radziłbym nie polegać na tym artykule i nie sugerować się niesprawdzonymi informacjami. Jest to fajna ciekawa plotka, a sam temat był poruszany wiele razy podczas targów MWC w Barcelonie w latach poprzednich. Oficjele Google jasno powiedzieli, że myślą o tym, ale w związku z intensywną informatyzacją krajów rozwijających się nie będą chcieli tracić potencjalnych klientów z tych rynków i szansy zarobienia na dystrybucji płatnych aplikacji. Generalnie rzecz biorąc, ten artykuł nie powinien mieć prawa bytu. Napisany został na podstawie wiedzy “informatorów”, przygotowany przez Karola, a wydany przez p. Kasię. Chyba nikt inny nie chciał wziąć odpowiedzialności za publikację tej tajnej wiedzy…

  • Igła

    Ja mam jedno pytanie: Skąd Autorka ma informacje, że w trzecim kwartale niecertyfikowane urzadzenia stracą dostep do konta Google? Na zapytanie do Google Play-Pomoc dostałam odpowiedź, że to nieprawdziwa informacja, a certyfikat ma znaczenie wyłacznie informacyjne i przy dostępie do usług typu Android Pay.

    • Ma to zastosowanie do urządzeń, które nie są jeszcze aktywowane – czyli o swojego smartfona nie musisz się martwić.

      A skąd mam informacje – zdradzić nie mogę. Google Polska, ani centrum pomocy Google, nie będzie potwierdzać powyższych informacji oficjalnie – czego zresztą idealnym potwierdzeniem jest komentarz Google Polska, który otrzymaliśmy – jest w tekście.

      • Igła

        A nie odnosi Pani wrażenia, że w tej plotce jest coś nie tak? Tyle sprzecznych informacji w przekazie i ta tajemniczość w sytuacji gdy raczej klientów powinno sie starać informowac o utrudnieniach.
        Mój Meizu Pro 5 nie jest certyfikowany i obawiam sie czy po aktualizacji oprogramowania systemowego nie bedzie problemów.

        • Google poinformuje o szczegółach w swoim czasie – kto wie czy nie na Googe I/O 2017. Na razie nie potwierdzi, bo im to nie na rękę. Ale widziałam oficjalne mejle w tej sprawie – to nie są informacje wyssane z palca.

          • Krzysiek S

            Gdyby to był fake,to po co komu menu o certyfikacie w GP? Druga sprawa to ta, że w artykule jest mowa o wyeliminowaniu słabych telefonów, a potem o tym,że np.takie firmy jak Samsung mają certyfikat. Mają dla wszystkich swoich urządzeń? Zapewne najsłabszy z obecnie oferowanych samsungów ,by poległ przy włączonej wymagającej grze. Certyfikat dostaje firma czy telefon?

          • Chodzi o działanie aplikacji i usług Google na konkretnym smartfonie, nie wszystkich aplikacji i gier z Google Play – to duża różnica. I to pierwsze sprawdza i testuje Google, nie drugie ;)

            Certyfikowany jest każdy telefon z osobna.

          • Krzysiek S

            Więc usługi googla będą działać na 99,9% urządzeń, bo jakie to wymagania ma Gmail?

      • Milo Milo

        Cos jest na rzeczy z tym artykulem… Wyglada na artykul sponsorowany. Niby potwierdzen nie ma, nikt nic nie wie, kazdy slyszal cos i powiela dalej, a w tytule jest juz pewnosc ,ze smieciowe znikna (wkrotce). Rykoszetem dostal Goclever, ktory chyba nie zalapal sie do stworzenia tego news’a, wiec musial prostowac. Poza tym sam tytul artykulu nietrafny…Smieciowe smartfony nie znika… Dokona sie podzial na smieciowe z certyfikatem i na te smieciowe bez.

        • Michał Kubiak

          Certyfikaty będą podrobione :) Albo wpisy w build.prop będą od certyfikowanych telefonów bo w końcu Playstore nie ma jak zweryfikować danych dotyczących producenta telefonu i bazuje wyłącznie na tych wpisach.

        • Taką samą ja mam pewność, że nie pracujesz dla Goclevera.

          Bez jaj. To jest MEGA news, a Ty mi zarzucasz, że to tekst sponsorowany (pomijając fakt, że jeśli by tak było, to by został odpowiednio oznaczony)? Napisaliśmy o tym pierwsi na świecie. Tak, na świecie.

          A listę oficjalnych partnerów Google możesz znaleźć tutaj: https://www.android.com/gms/partners/. Goclevera (skoro już przy nim jesteśmy) na niej nie ma. Zaproponowałam firmie, żeby na przykładzie jej współpracy z Google opisać jak odbywa się taki biznes, ale na razie nie widzę zainteresowania z jej strony. A skorzystałby i Goclever, i potencjalni klienci, dla których by to było ciekawe info.

          • Michał Kubiak

            No właśnie, a MyPhone na liście jest.
            Kto miałby niby sponsorować taki artykuł? Wielkie marki? Małe marki? Apple?
            Idź się wyluzuj Milo, kwiatki powąchaj.

          • Milo Milo

            To chyba nietrudne do dedukcji.

          • Milo Milo

            Niczego nie zarzucam, ale do momentu ewentualnego potwierdzenia przez Google nalezy chyba traktowac ten tekst jako zwykla plotke. Nie chcialem w zaden sposob urazic, ale na slowo nie uwierze :)

          • Dużo słyszałam, widziałam też oficjalne mejle w tej sprawie – początkowo sama nie mogłam uwierzyć. Ale dzieje się. Cierpliwości – jeszcze trochę, być może kilka miesiący, a będzie się o tym mówiło oficjalnie.

      • pantadeus

        Pani Kasiu, w tym temacie pojawiło się coś, co mnie zdumiało. Kiedy rozmawialiśmy tu o certyfikatach pół roku temu sprawdziłem i Redmi 3s, który posiadam, miał certyfikat. Teraz go nie ma, nie wiem dlaczego tak się stało. Czy wie Pani coś na temat zmian w certyfikowanych urządzeniach?

  • Generau

    Kiedy sprawdziłem i okazało się że mam certyfikowanego smartfona, to takie ciepło rozlało mi się po organizmie.

    • Michał Kubiak

      Nie pij więcej :)

  • Nokia Superflagowiec 6.2 cala

    Mój Samsung z LineageOS nie ma certyfikatu, moje życie nie ma sensu. xD

    • Michał Kubiak

      Łączę się w buuuuulu :) Mój Mi Max z LineageOS też nie ma certyfikatu.

      • Nokia Superflagowiec 6.2 cala

        Na XDA będzie z pewnością sposób na obejście tego “problemu”.

        • Michał Kubiak

          Pewnie tak, na razie podmianka danych w build.prop nie jest wystarczająca, zobaczymy co będzie dalej :)
          Miałem nadzieję że wystarczy jak sklep będzie widział telefon jako inny, ale chyba aż tak głupi nie są :)

          • Nokia Superflagowiec 6.2 cala

            Chińczycy wypuścili dużo lipnego sprzętu i tak się dzieje, że Google coś kombinuje.

          • Raul

            Wrzuć starszą wersję sklepu play.

  • Artur

    A ja uwazam ze google dogadalo sie z producentami i w ten sposob chce wykosic customy z rynku – dla wielu osob customy to sposob na przedluzenie zywotnosci sprzetu. Powiedzmy szczerze – Android bez uslug google nie ma sensu.

    Sa uzywam Note 4 z softem od Note 5 – brak certfikacji, dziala lepiej niz org soft z note 4. Jak zainstaluje inny custom w q3 to bedzie oznaczalo brak uslug google…

    • Obserwator_911

      Oczywiście że Android bez usług Google ma sens. Dobrze zrobione aplikacje nie potrzebują do niczego usług Google.

      • Artur

        Znajdz mi odpowiednik Google Maps rownie funkcjonalny i darmowy.

        • Obserwator_911

          Tak gdzie sprawdza się Google Maps, sprawdzi się praktycznie każda nawigacja.
          Z nawigacji mogę polecić Automapę.
          A jak chcesz darmowe, to Sygic albo Be-On-Road.
          W Yanosiku jest podobno nawigacja, ale nie wiem na czym działa.

          • Artur

            Nie wiesz o czy mowisz. Google maps to nie tylko nawigacja ale mnostwo aktualnych POI z numerami telefonu, godzinami otwarcia etc. Juz nie mowiac o informacjach o aktualnym ruchu samochodowym…

          • Obserwator_911

            Wiem o czym mówię – o nawigacji. Godziny otwarcia i numery telefonów można sprawdzić z poziomu dowolnej przeglądarki (nawet na Symbianie czy WM). Natomiast nie plątam się zbyt często po nieznanych mi terenach by informacje o ruchu mogły mi w czymś pomóc.

          • Artur

            To ze ty nie korzystasz to nie znaczy ze inni nie korzystaja – trasa jest inna w zaleznosci od ruchu. Godziny otwarcia owszem sprawdze z przegladarki ale jest mi duzo wygodniej z poziomu map.

          • Obserwator_911

            Parafrazując: to że Ty korzystasz nie oznacza że wszyscy korzystają. Chciałeś alternatyw to podałem. Nigdzie nie napisałem, że ich funkcjonalność pokrywa się w 100% z GM i jest to 100% zamiennik.
            Jednak kilka osób może przenieść się na te aplikacje chociażby z niechęci do Google.

          • Artur

            No wlasnie – czyli zamiennika maps nie ma. Chcesz – korzystaj, ja chce korzystac z tego co chce a certyfikacja mi to zablokuje.

          • Obserwator_911

            W takim razie zostaje Ci utknąć na systemie który oficjalnie wydał Samsung albo udać się do sklepu po kolejnego nowego Samsunga. :)
            Jak by nie patrzeć to tak źle i tak niedobrze.
            Natomiast jedna aplikacja (będąca autorstwem Google) nijak nie przeczy mojej wypowiedzi.

          • Michał Kubiak

            Oczywiście że przeczyta, tylko od innej strony, a potem twoją tożsamość skoreluje i dokładnie cię namierzy. Fajni są tacy ludzi którym się wydaje że są anonimowi.

          • Obserwator_911

            Kto i co przeczyta? W jaki sposób?

          • Michał Kubiak

            Nie podałeś alternatyw funkcjonalności, bo nie istnieją, tylko inne programy dające mocno ograniczone możliwości.

          • Obserwator_911

            Za to istnieją pary aplikacji, które je zastępują. Nie samym GM Android stoi.

          • Krzysiek S

            Tak, ale mapy googla są połączone z innymi aplikacjami i jeśli chcesz np. obejrzeć street view, bo Cię skierowało z innej aplikacji czy też prosto z przeglądarki to niestety, ale na AM czy Sygic nie da rady.

          • Michał Kubiak

            Here jest dużo lepsza w polskich warunkach.

          • Obserwator_911

            Od czego i gdzie? W większych miastach pewnie będzie lepsza od Sygic czy BeOnRoad.

          • Czy sygic ma synchronizacje z moim web, ulubionymi miejscami, recenzje miejsc itp itd? ;)

          • Obserwator_911

            Sygic to nawigacja, a nie centrum informacyjne. Przynajmniej nie prowadzi przez polne drogi jak GM i nie każe zjeżdżać z głównej drogi chwilę, by za chwilę na nie wrócić.

          • No właśnie, więc nie zastąpi map Google ;) Jeszcze nie zdażyło mi się aby mnie źle poprowadziło. Droga może wyglądać “nietypowo” ale zwykle jest szybciej. Możliwe, że na jakichś dziwnych trasach wyprowadzi “w pole”

    • Amras91

      Teoretycznie nie ma sensu, lecz praktycznie jest już kilka przykładów, że można stworzyć taki telefon. Na przykład Nokia X czy Fire Phone (w obu przypadkach oparte na Androidzie, ale bez usług Google i z własnymi sklepami z aplikacjami). Dodatkowo jeżeli Google na prawdę planuje bardzo restrykcyjne podejście do certyfikacji, wtedy nadarzy się okazja dla konkurencji by rozpropagować inne systemy, np. Tinzen. Ale znając życie chęć zysku jednak przeważy, więc prędzej czy później i tak złagodzą swoją politykę ;)

  • Moris299

    po najnowszej aktualizjacji ResurrectionRemix przestały mi działać Gappsy. Po zalogowaniu do konta google, wyrzuca mnie i znowu prosi o zalogowanie. Czy ma to coś wspólnego ze wprowadzonymi zmianami i brakiem jakiegoś certyfikatu? Czy custom rom nie może już uzyskać certyfikacji?

    • Michał Kubiak

      Wyczyść dane apki sklepu play. Jak nie pomoże, ściągnij najnowsze gappsy i w recovery skasuj cache.

      • Moris299

        Nie pomogło. Musiałem zrobić wipe wszystkiego i od nowa system i gappsy ;)

  • lg v10 mam nadzieje ma :O

  • Raul

    Prędzej zdecyduje o isunieciu Gapsów niż Google będzie decydowało jaki mam kupić telefon.

    • Krzysiek S

      I zapłaczesz jak będziesz chciał np. sprawdzić kurs tramwaju na jakdojade, które korzysta z map googla.

      • Raul

        To sprawdze sobie przez przeglądarkę. Problem dotyczy tylko aplikacji, nie wykorzystania API.

        • Twardy Pończo

          +10 do Twojego sprytu.

  • Andrzej Matczak

    Teoretycznie mam Xiaomi – powinien być certyfikowany. Ale nie jest. F**k Logic!

    • Zalgowski

      Jeśli masz model przeznaczony na chiński rynek to nie będzie certyfikowany, wersje międzynarodowe są.

    • Direct

      Bo pewnie nie masz oficjalnego romu, czyli Globala.

  • Rob

    News faktycznie wygląda na taki, gdzie coś się słyszało że dzwonią, ale nie wiemy gdzie i w jakim celu.
    Osobiście nie jestem uzależniony od sklepu googla, ba powiem więcej bardzo mnie irytują te automatyczne aktualizacje sklepu i reszty ich śmieciowych usług po każdym hard resecie, ale wydałem tam na kilka aplikacji kasę/mam kilkadziesiąt złotych na pepayd-owym koncie i jak chcą robić ludziom problemy, to niech się mocno zastanowią nad systemem zwrotu kasy.

    A tak z innej beczki, to już chyba mam wyjaśnienie mojej teorii spiskowej z tym, że w pewnym momencie starszy tablet na andku 4.4.2 nagle jest nie do użytku po zalogowaniu do googla i automatycznej aktualizacji sklepu, a do tego momentu zawsze działa bez problemu.
    Bardzo nie ładne praktyki zaczyna uskuteczniać google i ktoś im powinien się w końcu dobrać do tyłka.

    • Michał Kubiak

      No to jesteś od Google uzależniony, kupowałeś tam apki i narzekasz, to syndrom uzależnienia :)
      Raczej nieładne praktyki odstawia producent tabletu nie aktualizując wersji Androida, nigdzie nie jest napisane że Google musi w nieskończoność supportować stare wersje systemu.

      • Rob

        W jednym masz absolutną rację, że pomimo mojej niechęci do dystrybucji cyfrowej niepotrzebnie się złamałem ;) i zrezygnowałem z wersji “kioskowych” apek, przez co teraz mam z tym tylko problemy, a z pirackimi wersjami nie było by żadnego problemu.
        Widząc co się dzieje na rynku PC w dystrybucji cyfrowej, nie wiem skąd przyszło mi do głowy, że tutaj będzie lepiej i warto wydać kasę. :)

  • Jankes91

    Ja mam AndroidTV Amlogic H96 Pro+ To ma 3GB ram, 32GB ROM, super procesor itp że GTA San Andreas na tym mi śmiga pięknie a certyfikatu brak. Paranoja.

    • Zalgowski

      Masz jakiś chiński wynalazek i dziwisz się że nie ma certyfikatu…

  • Zalgowski

    Widzę po komentarzach że wielu nakupowało telefonów przeznaczonych wyłącznie na chiński rynek a teraz wielce zdziwieni że nie wszystko w nich działa.

    • Michał Kubiak

      Kto tu o działaniu pisze? Wszystko działa i działać będzie, może za pół roku jakieś nowe telefony będą miały problemy, nasze już kupione na pewno nie.

    • Rob

      A co niby w nich nie działa?
      Jeśli nie będzie działać w przyszłości, (o czym mówi ten news) tylko z takiej przyczyny, że jest to sprzęt z Chin,a nie dlatego że jest po prostu za słaby (a takich raczej nikt z chin nie kupuje), to mamy jasność o co chodzi w całej tej śmierdzącej akcji.
      Co innego, gdyby od początku przyznawali takie certyfikaty i fony bez certyfikatów nie miały by dostępu do ich sklepu. Sprawa była by jasna i klarowna. Chińczyk nie zakupił certyfikat- Chińczyk nie ma dostępu do google play.
      Teraz kto uwierzy w to sianie propagandy, że chodzi o kompatybilność za słabych sprzętów? Do tej pory im nie przeszkadzały fony ze sklepem bez certyfikatu, a jak zdobyli większość na rynku, to nagle się ocknęli z takim “dbaniem o dobro klienta”? I mam w to niby uwierzyć?

      • Michał Kubiak

        Jakoś chyba nie kumasz o co chodzi. Nawet jeśli certyfikatu nie masz to cię nie odłączą bo model twojego fona jest sprzed wejścia w życie nowej zasady. Od tego momentu wszyscy się o certyfikat mogą starać, chińczycy też.
        Całe te domysły są bez sensu, bo Google chce zwiększać udział w rynku światowym a nie budować sztuczne bariery, na co im robienie problemów z certyfikatami które będzie zniechęcało do instalowania ich sklepu i płacenia im hajsu za wszystko?

        • Rob

          Z mojej praktyki ze starszym tabletem, już dziś nie do końca jest tak różowo jak piszesz.
          Do tego stopnia coś za przeproszeniem popieprzyli, że jestem zmuszony używać tabletu bez logowania do konta google, czyli bez legalnie zakupionych apek.

          Na starszych sprzętach można było po prostu dać komunikat o braku dalszych aktualizacji sklepu, programy zakupione do tej pory powinny działać tak jak działały (nawet nie wymagam ich dalszych aktualizacji) i tak to powinno wyglądać. I dla mnie była by to nawet zaleta, że nie najnowszy tablet nie będzie zamulany przez coraz bardziej wymagające usługi googla.

          Pewnie się dziwią dlaczego już nic nie kupuję w tym ich sklepie, ale jak po zakupie apki w pewnym momencie okazuje się że apka nie ruszy bez najnowszych wersji usług googla, a po ich aktualizacjach zaczynają się problemy ze stabilnością starszego tabletu, to czym oni mnie chcą zachęcić do wydawania pieniędzy? Pewnie wydaje im się też, że tak samo jak do aktualizacji mogą zmusić ludzi do cyklicznych zmian sprzętu, ale nie ze mną te numery. ;)

          Nadal pozostaje pytanie, gdzie byli do tej pory, że nie wymagali opłat certyfikacyjnych do korzystania ze sklepu, a przypomnieli sobie o tym teraz?

  • as007

    Nexus 4 oficjalny ostatni soft – brak certyfikatu. Ciekawe, czy Pixele dostały certyfikację :D

    • Juz mialem u siebie sprawdzac ale wgralem 7.1.1 :P Calkiem niezle dziala. Chociaz to i tak backup bo N5X w naprawie

  • metonator

    rozumiem ze instalacja opengapps nie wchodzi w gre, tak?

    • Michał Kubiak

      Na obecną chwilę nic się nie zmienia a co będzie w przyszłości? W najgorszym przypadku będą obejścia problemu :)
      Opengapps tylko dodaje aplikacje google do systemu, ale Google zawsze może odmówić aplikacji prawa do połączenia się z serwerami. Pożyjemy, zobaczymy.

  • Arek P

    Jak mi odetną od sklepu redmi note 3 pro to sobie kupięfajfona i po problemie ;)

  • liko2k

    Przypominam, że play to nie jedyne miejsce z apsami. Są też i inne “sklepy” repozytoria.

    • Obserwator_911

      Jest Fdroid, Amazon, Samsung i kilka innych. Jest jeszcze serwis APK Mirror oraz APK Downloader itd.
      Jestem za tym by Google blokowało ludziom dostęp do sklepu Play – wtedy łatwiej się uwolnią od niego.

  • Jarek Siedlak

    Z tego co pytałem po znajomych pracujących dla Google to kaczka dziennikarska. Taki wyssany z palca generator klików.

    • Znajomi, mający podpisane NDA na wielkie kwoty, z całą pewnością nic Ci nie powiedzą na ten temat :)

  • Bartosz Rodziewicz

    Nie wiem kto stwierdzil ze custom ROM ma jakikolwiek zwiazek z certyfikacja urzadzenia. Certyfikat jest przyznawany na model urzadzenia a nei na jego system. Mam Oneplus One z calkowiecie zmodyfikowanym systemem (zmodyfikowana przez Sultana wersja stabilnego cyanogenMod 13) i mam certyfikacje (mam tez roota, ale PokemonGo i Android Pay dzialaja, bo to Magisk).

    Ludzie majacy custom ROM nei maja co sie obawiac, jak ich urzadzenie certyfikacje ma.

    • Artur

      No to moj Note 4 z custom romem certyfikatu nie ma…

    • Obserwator_911

      Opcje są 3:
      – albo sprawdzane jest to po nazwie softu, a nie nazwie modelu
      – albo niektóre softy zmieniają oznaczenie modelu
      – albo sprawdzana jest para: model + wersja softu
      Tak czy inaczej nic, czego nie da się naprawić edycją jednego pliku.

  • Krzysztof Hanzel (Hanza)

    Póki na liście certyfikowanych urządzeń są takie brandy ja na przykład Yupiteru, to o ulefony xiaomi i elephone się nie martwię. Co więcej to tylko Linux. Nie powiecie mi, że certyfikatu nie będzie się dało przenieść…

  • TheRadziu

    LG G4 – brak certyfikatu :F

  • Linchpin

    Nazywanie “śmieciowymi” produktów mniej znanych producentów, jakie by one faktycznie nie były uważam za mało profesjonalne. I wcale nie pomaga tu cudzysłów. Tytuł jak z Onetu. Nieładnie.

  • आंध्र प्रदेश[

    „Śmieciowe smartfony” z Androidem wkrótce znikną z rynku”
    Od zawsze mówię, że androidowe smartfony to śmieci, no i proszę. Samo google to przyznało i wycofuje ten syf z rynku.

  • Failing Sam

    Jezu! Jak ja się cieszę że OP3T jest certyfikowany!!

  • slvk0

    Od “zawsze” korzystam z produktów Apple. Obecnie posiadam iPhone 6s Plus –

    – Czy mój sprzęt posiada niezbędny certyfikat i jest kompatybilny z oprogramowaniemusługami Google?

    – Czy zmiana na certyfikowany Matz&Kruger-a pozwoli mi na bezpieczne i beztroskie korzystanie z produktów firmy Google?

    Proszę o szybkà odpowiedź – jestem bardzo zaniepokojony i zdenerwowany zaistniałà sytuacjà, nie mogę zasnàć.

    Proszę o pomoc !!!

    • Artur Kelkeszoz

      Musisz koniecznie i jak najszybciej pozbyć się iPhone – brak certyfikacji to poważne zagrożenie dla Twoich danych osobistych etc. Prześlij go do mnie a ja, za niewielką opłatą (499 zł – jeśli zaś posiadałeś wcześniej jakiś model iPhone’a, dostępna jest promocja – 299 zł), zutylizuję go wybawiając Cię od tragicznych następstw braku certyfikatu.
      I, tak – jak najbardziej polecam produkty renomowanej i wiodącej firmy Matz&Kruger – kupując je zapomnisz raz na zawsze o problemach związanych z korzystaniem z niecertyfikowanych urządzeń.

  • Piotr Kaczmarek

    Mi Max ma certyfikat… Brawo Xiaomi ;)

  • P

    Co to znaczy “począwszy od Q3 2017” w podsumowaniu?

    • Lilim

      Począwszy od trzeciego kwartału 2017.

  • wyrek

    Mam mi5s plus oraz brak certyfikacji.. a wersja MIUI global..

  • Krzysztof Jagiełło

    Dziwi mnie, że wśród firm, które nie mają certyfikatu są wymienione przez redaktora Ulefone, Bluboo, Umi czy Elephone, bo oferują naprawdę porządne parametry za dość niewielką kwotę. Na liście widzę kompletnie mi nieznane marki. Pewnie jeszcze się to zmieni i te firmy dostaną certyfikaty.

    • Za certyfikaty trzeba regularnie płacić. Tu może być pies pogrzebany.

      Ale być może w ich przypadku będzie tak samo, jak u Goclver – choć nie do końca wiem jak to działa.

  • Jumperone

    Gdyby zrobili to kilka lat wstecz większość samsungów nie przeszłaby tego procesu :D np. core, trend, young itd.

    • Tu nie chodzi o działanie telefonu, a działanie aplikacji Google.

      • Obserwator_911

        Czyli o kasę dla Google, bo aplikacje Google działają praktycznie na wszystkim co jest w stanie uciągnąć Androida.
        Niech mi nikt nie wciska kitu, że Sklep, Muzyka czy nawet Mapy mają jakieś kosmiczne wymagania.
        Problem sprawiają aplikacje takie jak FB, Snap itp źle napisane wynalazki.

      • Jumperone

        no tak ale skoro telefon działa poniżej poziomu krytyki to te aplikacje tez nie działają idealnie

  • Raul

    Pani Kasia pieje z zachwytu. Gdyby tak w internecie certyfikować strony za milion zł, gdzie byłoby tabletowo?
    Certyfikowane telefony nie sa latami aktualizowane albo maja jeden cały update przez całe swoje życie. Za to xda ratuje wiele sprzetów przed wymuszonym postarzaniem. Za mało mamy śmieci?

    PS. Proszę zmienić ten tytuł. Niektórzy nie potrzebują certyfikacji (kasy dla google) żeby używać telefonu jak chcą

    • VMortens

      Kuźwa, ale gdzie konkretnie widzisz ten zachwyt? Wyrażaj opinię, ale nie przekręcaj treści artykułu.

  • Adam

    boze jakie brednie w tym “artykule”

    • Podaj jakieś argumenty to pogadamy.

      • Alex_Widal

        Przecież takie działania sprawiły by Google olbrzymie problemy techniczne i prawne. Każdy customrom, to ich najmniejszy problem ale już każde przywracanie ustawień fabrycznych praktycznie odcinało by użytkowników starszych sprzętów. Google nie dość, ze musiało by się liczyć z poważnymi problemami prawnymi i wizerunkowymi to jeszcze miało by sporą szansę na całkowitą utratę kontroli nad platformą i praktycznego monopolu w dziedzinie usług takich jak sklep, mail czy wyszukiwanie na rynkach innych niż Chiński gdzie praktycznie nie istnieje. Pomijam fakt, że nie są w stanie certyfikować takiej ilości sprzętu i oprogramowania sięgając nawet dwa lata wstecz.
        To by była dla nich katastrofa. Proszę poważnie zastanowić się nad tym co Pani napisała i na jakiej podstawie (zakładam, ze na podstawie jednego maila, który znaczył całkowicie co innego i jego omówienia w sposób wyrwany z kontekstu z osobami z google).
        Mniemam, ze nadinterpretowała Pani fakt, że google włączyło konieczność certyfikacji do programu partnerskiego ale to dotyczy faktu, że po prostu google nie będzie wydawać zgód na preinstalowanie swoich aplikacji na sprzęcie partnerów, który nie przeszedł certyfikacji.

  • PiotrekM

    Tytuł artykułu TENDENCYJNY. Dlaczego nazywacie mojego Samsunga S5 – mimo że zrootowanego – szajsem? Zrótować musiałem, bo chciałem móc wyłączać ekran nie “Zabijając” aplikacji typu tvn player itd. To dla mnie jakaś masakra, że taki TuneIN potrafi działać przy wyłączonym ekranie, a tam gdzie odtwarzane są filmiki, już nie.

    • Wskaż mi palcem, proszę, gdzie coś takiego napisałam.

  • licencja

    Jedynym B Brandem który robi GMS googla od ponad 1,5 roku jest Allview :D

  • Roman

    Boże kochany, pranie mózgów w wykonaniu google. Ludzie, czy zastanawiacie się, co ta firma z nami robi? Pomyślcie, zanim będzie za późno. Mam nadzieję, że powstanie nowy system dla smartfonów, który wykosi tę wredną , wścibską i nachalną firmę.

  • majkeljot

    Nie wiem jaką to współpracę z Google ma MyPhone, ale mój Infinity II certyfikatu nie ma.

  • Mateusz

    Posiadam Huawei p9 i ostatnio zaktualizowałem android do wersji 7 emui 5 i z ciekawości sprawdziłem po przeczytaniu tego artykułu czy posiada certyfikat Google i wielkie zaskoczenie ale jest BEZ CERTYFIKATU a podobno Huawei taki certyfikat posiada.

  • Zdegustowany

    Bzdury na resorach wyssane z dużego palca lewej nogi ale chwyciło jak lądowanie ufoludków w Klewkach czy romans Kaczyńskiego i Ziobry (to nawet bardziej prawdopodobne niż rewelacje tabletowo). Kliki są, interakcje są, kaska płynie.

  • GieKa
    • A artykuł napisany przez… mojego byłego ;)

      (taka ciekawostka)

      • Obserwator_911

        Jakże nieistotna a nawet wstydliwa ciekawostka. Lepiej skasować ten komentarz – nie jesteś blogerką modową by spowiadać się czytelnikom z prywatnych spraw.

  • Wojtek JJ

    Ciekawe, mojego asusa nie ma, a certyfikat ma, mam 2 takie same tablety lenovo, są na ww liście, a jeden ma certyfikat a drugi nie ma.

  • Lista jest niestety mocno nieaktualna…

  • Preza

    Ta Xiaomi mają :) Mój Mi5S Plus jest niekompatybilny z androidem, poza tym może nie być bezpieczny i może się zepsuć w przyszłości. Tako rzecze sklep gugla.

  • Bucy-V

    Czy Necus 5X posiada stosowny certyfikat, bo śmiem wątpić. Urządzenie często (zazwyczaj w nocy) notuje samoczynny reset systemu. Bzdurą do kwadratu jest to, że aby zalogować się do sieci operatora użytkownik przed finalnym uruchomieniem musi odblokować urządzenie (np pinem telefonu). PIN u operatora zdjąłem, pinu w Nexusie jednak nie mogę ściągnąć, bo bez zabezpieczenia telefonu nie działa niezbędny dla mnie IBM Verse. Nexus 5X z Andkiem 7.1.1 to pierwszy smartfon, który wymaga autoryzacji przed załadowaniem systemu. I wszystko byłoby fajnie gdyby Nexusy z najnowszym Androidem nie miałyby problemów z samoczynnymi restartami (jest o tym trochę na forach).

  • Tfj

    Mam Xiaomi Mi5 ze stabilnym globalem i certyfikacji brak. MIUIpolska też go nie posiada.

  • Sony

    Proponuję by Google – wypier…. JAVĘ :) :) – po jej wywaleniu Android będzie działał jak złoto. Jako osoba programująca trochę w asemblerze i Clarionie – wiem coś o generowaniu dobrego kodu. Nawet bazodanowy Clarion generuje szybszy i mniejszy kod niż Java – nawet jak napiszemy program zwykły a nie nie bazodanowy :) :) :)
    Moi znajomi, którzy pisząc w Javie zarabiają na życie – sami przyznają, że Java jest wybitne wujowa jeśli chodzi o optymalizację. :)
    Do póki w Androidzie będzie Java – to będzie działał jak działa – obecnie mamy większą moc obliczeniową i więcej RAM’u – nie dawno zainstalowałem najnowszego Androida na starszym telefonie – flagowcu dodam – PORAŻKA. Bez 2 – 4 GB RAM i mocnego proca nie podchodź. Na 2 GB RAM było nieźle, ale zacinki się zdażały dość często. Nawet na Atomie Bay Trail i 2 GB RAM Android działa GORZEJ niż Windows, ZWYKŁY pecetowy Windows. Noż qurw…
    Nic dziwnego, że najnowsze telefony mają mieć 6 i 8 GB RAM i jeszcze mocniejsze proce – 6 GB RAM w Telefonie ? Ludzie Windows 7 czy 10 – na Pececie przy 4 GB RAM działa bardzo dobrze – a Android musi mieć 8 GB aby płynnie działać ? WTF ??

    Widać, że skończył się wyścig na Mega piksele w aparatach a zaczyna się nowy na Giga Bajty RAM :)

    • iwrit

      OK, ale jaka jest alternatywa dla Javy pod Androidem? Tak, aby piszący apki nie musieli robić biliona wersji dla różnych urządzeń? Chyba nawet teraz [nie wiem tego, ale chętnie się dowiem] piszący muszą brać pod uwagę różne ekrany, różne inne komponenty.

      Z drugiej strony… pecety też mają rózne ekrany, różne procki, różne części, a jednak wychodzą programy napisane w językach niższego poziomu, które jakoś działają na praktycznie każdym sprzęcie.

      Czemu w telefonach się tak nie da?

  • pytajacyuzytkownik

    Piszecie, że Kiano ma, a nie występuje na podanej przez Was stronie. To wkońcu ma czy nie ma? I czy ta certyfikacja dotyczy wszystkich urządzeń, czy tylko niektórych od danego producenta? Interesowałem się smartfonem Kiano, no ale nie chce się zawieść, jak straci dostęp do GPlay.

    • iwrit

      Daj spokój, nikt nie straci dostępu do GPlay. To jest sztucznie wywołany szum, nie dajcie się ogłupić.

      • pytajacyuzytkownik

        Dobra, doczytałem, że nie dotyczy to urządzeń aktywowanych przed Q3 2017. Mogę spokojnie kupować. Dzięki za odpowiedź.

        Też podejrzewam, że ta certyfikacja to pic na wodę. Pewnie w najlepszym wypadku po wejściu do sklepu wyskoczy jakiś komunikat w stylu: “Masz niecertyfikowane urządzenie” i tyle będzie z certyfikacji. Nie wierzę, że Google odłączy się od budżetówek, na których Android zdobył sporo popularności.

  • mustquit

    Mam Xiaomi Mi5 i brak certyfikatu :(

  • Krystian Szopa

    A czy Niemieckie firmy takie jak np. Medion Lifetab wykupione przez lenovo będą miały certyfikat?

  • Kuba Sojka

    Ja jak kupuje,to patrzę czy smartfony ma wszystkie usługi Google Play i beztego smartfony na zło, ja potrzebuje wszystkie aplikacje Google i Sony na smartfonie.

  • Kuba Sojka

    Usługi Google Play są 100% potrzebne beznich niedziała sklep Google play i wszystkiego aplikacje na smartfonie każdego producenta, Google proszę bardzo zablokuj wszystki sprzętom co niesa certyfikowane Oki.

  • Krzysztof Chudzik

    Najlepsze jest to że nie ma tej liście choćby MEIZU… Unia powinna się wkurzyć jak kiedyś na Microsoft i po takim fakcie jakim by się stał GMS od Q3, zakazać sprzedaży smartfonów z Androidem w Europie… zaraz by się wszystko odkręciło. Dlaczego? A choćby tak dla zasady… aby nauczyć giganta że takich praktyk wymyślonych nie powinno się stosować, z lobbingiem Wielkich graczy w tle :-)

  • Kasia M

    ja mam samsunga i jest certyfikowany wiec co to za info ze tylko my phone kryger i matz zadbal o to??? nie rozumiem

    • Zachajew321

      Czytaj z zrozumieniem. Chodziło o polskich producentów.

  • Zachajew321

    Mam Samsunga S3 Neo+ i wątpię by Samsung go certyfikował. Jestem na nie, bo teraz smartfony będą droższe, a starsze smartfony staną się bezużyteczne. Samsung wydał aktualizacje ale tylko bezpieczeństwa w czerwcu tamtego roku do mojego modelu i to nadal KitKat 4.4.2 a nie 4.4.4. Tylko niektóre kraje dostały 4.4.4

  • Adam K

    Niestety myPhone Luna ktury mam utracił certyfikat. A wcześniej bez problemu aktualizował sobie aplikacje. Czyli macie błąd w opisie, a na stronie googla widnieje myPhone (PH) filipiny

  • tony ilkowski

    Android to syf

Komputronik Dell Gaming
Elastyczny Hosting dostarcza dhosting.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona