AirPods najlepiej sprzedającymi się słuchawkami Bluetooth

Na temat AirPods powstało wiele prześmiewczych materiałów. Jednak, jak to mówią, ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Tym ostatnim jest Apple, ponieważ, jak pokazują najnowsze statystyki, AirPods są w ostatnim czasie najchętniej wybieranymi przez klientów słuchawkami Bluetooth.

W grudniu 2016 roku spośród wszystkich, zakupionych przez internet słuchawek, aż 75% było bezprzewodowych. Co więcej, 13 grudnia, kiedy AirPods trafiły do sprzedaży, wydatki na to akcesorium były dziesięć razy większe niż wynosi średnia w okresie przedświątecznym i jednocześnie najwyższe, jakie odnotowano przez cały rok.

Przez kilka ostatnich lat na rynku bezprzewodowych słuchawek “rządziły” Beats (też należące do Apple). Aż do rozpoczęcia sprzedaży AirPods wygenerowały blisko jedną czwartą całej sprzedaży słuchawek bezprzewodowych, licząc od stycznia 2015 roku.

Beatsy sprzedawały się również świetnie na początku grudnia 2016 roku. Jednak od premiery sprzedażowej AirPods, to właśnie na te słuchawki najwięcej pieniędzy wydają klienci. 85% z nich to mężczyźni (jedna trzecia to tzw. millenialsi). Wśród kobiet przeważają natomiast te, urodzone w okresie tzw. baby boomu (38%).

W badaniu wzięto pod uwagę wybór 4,4 miliona osób, dokonujących zakupów on-line, na różnych urządzeniach.

Źródło: Slice Intelligence przez cnet

Komentarze

  • Just a guy :)

    Pozwolę sobie zacytować sobie sam siebie z innego bloga: “Nikogo to nie dziwi – dlaczego? Bo są od apple… Iconx od Samsunga są takie same, tyle że mają mniejszą baterię, ale też nie wyglądają jak wystająca z ucha szczoteczka do zębów.
    Oczywiście niektórzy dalej będą wmawiać, że to super sprzęt i nie ma nic wspólnego z byciem, ślepym wyznawcą cydrowego bożka:)
    Marketing, marketing, i jeszcze raz marketing. Prostu lud kupi wszystko:)”

    :)

    • skynet1234

      Zgadzam się. Ludzie łykają jak pelikany marketingowy shit… Za rok wydadzą nowe słuchawki, które… będą miały czarny kolor i będą kosztowały 999 zł. ;-)

    • VMortens

      To nie jest tylko marketing. To jest cała misternie zaplanowana strategia biznesowa. Od decyzji o porzuceniu wtyku, przez kupno Beats, po sprzedaż słuchawek pod własnym logo, z odpowiednią (jak zawsze!) oprawą marketingową. Jak się ma do dyspozycji rzeszę tak ślepo zapatrzonych owiec, to grzech nie strzyc! Nice.
      Kolega @rafalo86 dobrze to podsumował w 3-ech słowach.

  • Bolo

    Ktos sie kiedys bardzo przejmowal cena ze Samsung jest drozszy a jego wykalaczki sa tansze :)

    Na dzien dzisiejszy :
    Gear Icon X – 699PLN w cyfrowe pl wysylka 24h
    AirPods – 799PLN w Apple wysylka podobno w 6 tygodni

    Pozdrowienia dla lykajacych kit koropracji amerykanskiej.

    • skynet1234

      800 stów za słuchawki, których produkcja kosztuje ułamek tej kwoty?!?! Masakra, kto się na to nabiera?

      • rafalo86

        “Wyznawcy cydrowego bożka”

      • MixhaL

        barany…

      • marcus1212

        Ajtam zawistne z Was cebulaki, tak się robi hajs na świecie, a nie chodząc grzecznie codziennie do pracy ;)
        Nie sztuka się narobić i zarobić, ale nienarobić a zarobić.

        • VMortens

          Dokładnie! Patrzcie jak to ładnie zaplanowane i konsekwentnie wdrażane, przy udziale odpowiednich działań marketingowych. Plany rezygnacji z jacka, wykupienie producenta szpanerskich i drogich słuchawek, odpowiednie zagospodarowanie tego, marketing i wdrożenie. Owieczki zachwycone!
          Szczery podziw dla firmy, ale owcom, to nadziwić się nie mogę.

  • Damian R

    Gdyby Apple sprzedawało młotki, byłyby to zarazem najdroższe i najczęściej kupowane narzędzia na świecie. Przecież te słuchawki to porażka – dźwięk, bateria, jakość wykonania, komfort – to wszystko jest na żenująco niskim poziomie.

    • Just a guy :)

      Nie znasz się, mają W1 i dzięki temu są niezastąpione, a kto sądzi inaczej ten debil i innowierca:)

      • Damian R

        Tak, tak wiem to ten genialny czip co pozwala się przełączać pomiędzy urządzeniami. Zdecydowana większość słuchawek może być sparowana z 2 urządzeniami co nie stanowi jak dla mnie żadnego cudownego wynalazku, parowanie z urządzeniem przez nfc (wykonujemy tylko raz za pomocą zetknięcia ze sobą 2 urządzeń co chyba nie stanowi problemu dla nikogo). Zyskujemy jednak znacząco na czasie pracy na baterii oraz to co w słuchawkach najważniejsze, a mianowicie jakości dźwięku. Po co mi super bajery itd. skoro te słuchawki po prostu grają słabo?

        • Just a guy :)

          Ale mi tego, nie mów, ja to doskonale wiem, sam łącze słuchawki z 2 urządzeniami, mają baterię na 10 godzin, są wygodne i lepiej graja, cena 300 zł :)

    • VMortens

      Dokładnie tak jest! Klienci Apple, to jednak zupełnie inny gatunek klienta jest. Szczerze
      podziwiam tą firmę za to, że była w stanie wyhodować sobie tak wielkie
      stado lemmingów podążających za nią, co by się nie działo.

  • Michał Kubiak

    Jak myślicie, czemu Apple zrezygnował z minijacka w telefonach? Tylko po to żeby wejść na następny rynek, bo wyznawcy jabłuszka i tak kupią to co firma produkuje. Do tej pory kupowali tylko ci co chcieli mieć słuchawki bezprzewodowe i zostawiali pieniądze u firm trzecich, teraz wszyscy kupić muszą i do tego pieniądze zostawią u Apple. To samo z ładowarkami jest, Apple ma własny protokół komunikacji z ładowarką żeby szybko baterię ładować, UE zmusiła wszystkich do standaryzacji złącza ale nie jest w stanie zmusić do użycia standardowego protokołu, więc żeby szybko ładować telefon trzeba mieć specjalną ładowarkę, najlepiej kupioną od Apple :)
    Zobaczycie za jakiś czas wyjdą wersje telefonów, które będą w stanie łączyć się ze specjalnymi routerami WiFi produkcji wyłącznie Apple na przykład 2 razy szybciej :) – i nagle wzrośnie sprzedaż routerów Apple (mimo że obecna prędkość działania WiFi i tak jest kilka czy kilkanaście razy większa niż typowych łączy internetowych). Apple naprawdę nie przejmuje się kompatybilnością ze standardami bo ma swoją grupę wiernych klientów i jeśli skasuje ich tylko 30 czy 50% drożej niż inni producenci to i tak łykną od Apple jeśli jest jakakolwiek zaleta produktu.

    • VMortens

      No shiiit, Sherlock. A fakt, że wcześniej Beatsa wykupili też ci umknął?
      Kolumb, odkrywanie Ameryki …

      Przy okazji, producenci innych procków niż Apple, takich jak MTK, i Qualcomm też mają swoje własne patenty szybkiego ładowania, które nie są zgodne z innymi, więc nie wypisuj takich pierdół, proszę.

      • Michał Kubiak

        Daruj sobie Watson :)
        Nie będę wymieniał wszystkich zagrywek Apple bo by mi się limit znaków skończył (jeśli taki istnieje) :) O co tobie chodzi, w jednym zdaniu narzekasz na Apple a w następnym ich “bronisz”? Że inni producenci robią to samo, dotknęło cię jakieś zdziwienie?
        Skoro podziwiasz Apple to kupuj ich produkty, nie bądź gołosłowny, jeśli dla ludzi wart jest podziwu kunszt w naciąganiu klientów to nie ma co się dziwić że nasze społeczeństwo idzie w ślady amerykanów. To jak podziwianie złodzieja.

        • VMortens

          Gdzie ja ich bronię? Ja się tylko dziwię tobie, że odkryłeś nagle coś, o czym tu się pisze odkąd wiadomo, że Apple rezygnuje z jacka 3.5mm i tak się tym zachłysnąłeś.
          Nic nowego. Wcześniej wykupili producenta szpanerskich słuchawek, które bardzo pasują do ich wizerunku (drogie, bo drogie), więc mieli pomysł na ich zagospodarowanie i wiedzieli, że to zadziała, co ten artykuł udowadnia. To wszystko były elementy wcześniej opracowanej i sukcesywnie wdrażanej strategii, która działa tak długo, jak owce dają się strzyc bez szemrania.

          Natomiast co do tego “protokołu”, to zwykłą bzdurę napisałeś, co ci tylko wytknąłem. Każdy producent SoC używa innej technologii szybkiego ładowania, a nie tylko Apple. Fony z ich technologią, też nie naładują się szybko ładowarką od Apple. Kumasz czaczę?

          • Michał Kubiak

            Prawda że mają, po to żeby więcej kasy wyciągać, to jest według ciebie dobre? Że znowu musisz mieć ileś tam ładowarek bo są niekompatybilne ze sobą albo musisz kupić specjalną która jest kompatybilna z większością standardów – nie mógłby istnieć jeden standard? A tak znowu klient musi więcej płacić.
            Producenci SOC oferują swoją własną technologię szybkiego ładowania ale wcale nie muszą, robią to z chciwości, bo chcieliby żeby każdy ich technologii używał i płacił za licencję, SoC jest kompletnie oderwany od układu ładowania baterii, to fizycznie oddzielne części i nie ma powodu żeby nie zgodzić się na wspólny standard. Apple nie był pionierem szybkiego ładowania ale tak jak inni stworzył własny standard i trzyma się go twardo.
            Przecież obaj obszczekujemy to samo drzewo – chciwe Apple, a ja niczego nie odkryłem tylko ponarzekałem sobie na znane przykłady i możliwe następne w przyszłości :)
            Mimo wszystko nie mogę się zdobyć na podziw dla, w ostateczności, oszustów którzy strzyżą owieczki, dla mnie to na granicy moralnego dołka i nawet gdybym umiał tak się zachowywać to nie robiłbym tego bo mnie to brzydzi.

  • Kewin Karlos

    Z “zegarkiem” było podobnie.

  • Majkel

    A jaka jest alternatywa dla bezprzewodowych, dousznych, ale NIE dokanałowych? Pomijajac szybkie parowanie :)

  • derpr

    Gratuluję autorowi artykułu wyciągnięcia z wykresu danych, które nie są na nim przedstawione. Wykres przedstawia PRZYCHÓD a nie SPRZEDAŻ. Przy apple’owskich marżach porównywanie przychodu z konkurencją i wyciąganie na tej podstawie wniosków o udziale w rynku to wróżenie z fusów. Jeśli sprzedam 100 samochodów po milion zł i 1000 samochodów po 10 000zł to udział w rynku będę miał 1:10 a przychód 10:1.

  • Marek Grys

    chinczycy zrobili idealną podróbkę tych słuchawek pod nazwą DACOM GF7 TWS

  • Rob

    Mnie osobiście ciekawi ilu z tych tak chętnie kupujących takie słuchawki z nie wymiennym akumulatorem zdaje sobie sprawę, że akumulatory maja swoją żywotność, która skraca się z każdym ładowaniem.
    Z ciekawości jaką apple daje gwarancję na te mikro-akumulatory? Znając ich zachłanność to pewnie żadną >konkretną<.
    W ten sposób kiedyś produkowało się jednorazowe gadżety reklamowe rozdawane za darmo, a dziś to super strategia na wieczne zarabianie grubego szmalu ta tym samym towarze.

    Na 100% nie dało się zrobić w tej cenie wymiennych akumulatorów, bo przecież ucierpiał by „dizajn”, zresztą tak samo wygląd psuło złącze jack w smartfonie. No i baterię w telefonie też przecież trzeba było z tego powodu zabudować. ;) :)

  • Kuba

    Nie rozumiem skąd tyle negatywnych komentarzy. Czy ktoś z Was kupił te słuchawki? Jeśli tak, to spoko, dzielcie się swoimi doświadczeniami, jeśli nie to zajmijcie się czymś bardziej pożytecznym i mądrzejszym jako dorośli ludzie. Nie posiadam tych słuchawek. Jak komuś się podobają te słuchawki, to jego sprawa, jego pieniądze. Jeśli jest zadowolony, to super.

  • Adolf

    Biorąc pod uwagę to że apple nie ma użytkowników tylko wyznawców taki wynik nie dziwi.

  • st.str. Łukasz

    W innym artykuł tutaj piszę jakie to szajs i bez możliwości naprawy dlatego sprzedają się najlepiej psują się nowe

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona