Ważne

Mniejszy, wodoodporny wariant LG V20 trafi do Europy? Byłoby miło

LG V20, solidny smartfon z ekranem 5.7 cala, dodatkowym wyświetlaczem i rozbudowanymi funkcjami wideo oficjalnie nie trafił do Polski, i nic nie wskazuje na to, że miałoby się to zmienić. Całkiem prawdopodobne jednak, że zamiast tego, Europa dostanie LG V20 S.

Czym ma być V20 S? Smartfon ma przenieść kilka kluczowych funkcji z LG V20 na mniejszy ekran. W zamiarze nie ma to być jednak flagowiec o tych samych parametrach, różniący się tylko przekątną wyświetlacza – po prostu ma mocno nawiązywać do starszego brata, ale nie być jego pomniejszoną wersją. I dodawać kilka nowych rzeczy.

Kluczem do zrozumienia tego, czego oczekiwać po V20 S jest urządzenie, które już zadebiutowało w Japonii: LG Isai Beat (V34). Chociaż ze swoim ekranem o przekątnej 5.2 cala wygląda jak zeskalowany w dół LG V20, to pojawiają się pewne różnice, jak choćby w ilości pamięci wewnętrznej (32 GB zamiast 64 GB). Za to procesor pozostaje taki sam. Poniżej specyfikacja LG Isai Beat.

  • Oprogramowanie: Android 7. Nougat z nakładką LG
  • Wymiary: 72 mm x 149 mm x 8.0 mm
  • Waga: 146 g
  • Ekran: 5.2- calowy Quad HD, mały wyświetlacz pomocniczy
  • Procesor: Snapdragon 820 (2.2 GHz)
  • Pamięć RAM: 4 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 32 GB, rozszerzalna przy pomocy kart microSD
  • Aparat: 16 Mpix, obiektyw szerokokątny
  • Bateria: 3000mAh
  • Dodatkowo: wodoszczelność (norma IP67), czytnik linii papilarnych, rozbudowane funkcje audio

Może się okazać, że LG V20 będzie miał identyczną, lub niemal identyczną specyfikację. I nie byłoby to jakimś specjalnym zaskoczeniem: LG już nieraz wypuszczało na różne rynki te same, lub nieznacznie zmienione smartfony, tyle, że pod innymi nazwami.

Szkoda, że firma nie zdecydowała się na sprzedaż V20 w Europie, bo to kawał porządnego sprzętu. Tłumaczono to rzekomym mniejszym popytem na duże smartfony na Starym Kontynencie. Podobno Europejczycy wolą mniejsze urządzenia, a Azjatom wielkie ekrany bardzo odpowiadają.

Premiera V20 S w Europie stoi pod znakiem zapytania – na razie są to jedynie przypuszczenia. Choć redakcja, która wpadła na plany LG ufa swoim źródłom, sporo może się jeszcze zmienić. Fani marki są jednak pełni nadziei. Zeuropeizowany, wodoodporny LG Isai Beat, mógłby być naprawdę ciekawą propozycją, jeśli LG nie wyskoczyłoby z jakąś kosmiczną ceną.

 

zdjęcie wyróżniające: LG Isai Beat (V34)

źródło: PhoneArena

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • iperyt

    Znając życie , jak trafi do Polski , cena za ten ochłap będzie pod 3000 zł.Z pewnością zanim trafi , to już mocno się jego specyfikacja zestarzeje , bo już najnowsza nie jest.Myślę że przebojem nie będzie.

  • Taka prawda

    Przeciez wiadomo ze to sie nie sprzeda…
    Wystarczy spojrzec na „sukces” g5…

    • Preza

      Taki po prostu od poczatku powinien być G5 i sprzedał by się lepiej.

  • anemusek

    Zamiast zapychac wszystkie nisze to robią łaskę? Potem nie dziwne, że nikt nie kupuje ich fonów. Bardziej niż dopasowywanie oferty i niechęć do dużych smartfonów podejrzewam chęć upchania kiepsko sprzedających się g5 i niebrobienie mu konkurencji. W Europie u dystrybutorów podobno zalega ich wyjątkowo dużo.
    Szczerze to kupiłbym v20 że względu na dźwięk i wymienna baterie bez kastrowania i wydawania fona w kawałkach.

  • VMortens

    Trochę to przekorne pisać, że „… mógłby …jeśli LG nie wyskoczyłoby z jakąś kosmiczną ceną. …” kiedy wszyscy wiedzą, że wyskoczy.

  • webcamboy

    Przez niechęć klientów i ich traktowanie psują sobie sami markę LG ostatnio teraz na topie są Stany i Indie nie Europa widać to po nowościach.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona