Ważne

Google wcale nie przesadziło z ceną Pixela. Nexusy też bywały tak drogie

Gdy Google podało oficjalne ceny Pixel i Pixel XL, posypała się lawina komentarzy, że Amerykanie „przesadzili”. Warto jednak sięgnąć pamięcią kilka lat wstecz. Wtedy okaże się, że niektóre Nexusy były równie drogie.

Do Nexusów przylgnęła w pewnym momencie łatka tanich smartfonów z czystym Androidem i pewnym wsparciem. Jak wynika z poniższego zestawienia, stało się to za sprawą Nexusa 4 i Nexusa 5 (w obu przypadkach ich autorem było LG), których ceny spadły do niespotykanego ani wcześniej, ani później poziomu 349 dolarów.

Łatka, o której mówię powyżej, tak zakorzeniła się w świadomości użytkowników, że słowo Nexus stało się dla naprawdę sporej części z nich synonimem wyrażenia tani smartfon. Zapewne właśnie z tego powodu na Google spadł taki lincz, gdy ogłoszono, że Pixel będzie kosztował 649 dolarów.

Gdy jednak spojrzymy na poniższe zestawienie okaże się, że niektóre Nexusy były równie drogie. Mowa tu o Galaxy Nexus od Samsunga i Nexusie 6 autorstwa Motoroli. Zakup obu smartfonów wiązał się z wyciągnięciem z portfela 649 dolarów. A więc zarzut, że Pixel jest przesadnie drogi – przynajmniej w mojej opinii – nie jest do końca zasadny.

google-pixel-nexusy-ceny-price

A skoro jesteśmy już w temacie Pixeli i Nexusów, to jeden z użytkowników serwisu Reddit, TyGamer125, pokusił się o zestawienie i porównanie Pixela z Nexusem 5X oraz Pixela XL z Nexusem 6P. Pod uwagę wziął pojemności akumulatorów w poszczególnych modelach i ich osiągi w różnych scenariuszach. Wyniki testów możecie zobaczyć w poniższej tabeli.

Należy jednak pamiętać, że TyGamer125 nie przeprowadził ich w warunkach labolatoryjnych, więc w rzeczywistości może być nieco inaczej.

Pixel vs Nexus 5X i Pixel XL vs Nexus 6s

Pixel vs Nexus 5X i Pixel XL vs Nexus 6s

Na koniec warto też dodać, że analitycy przewidują, że do końca 2016 roku Google dostarczy do rąk klientów od 3 do 4 milionów Pixeli. Jeśli tak się stanie, to HTC oszaleje z radości – przy takim scenariuszu będzie to bowiem stanowić od 40% do nawet 50% całej sprzedaży tej firmy w drugiej połowie 2016 roku. Tajwańczycy dostaną więc ogromny zastrzyk gotówki i może to na dobre postawi ich na nogi.

Źródło: Business Insider, Reddit przez Android Headlines, DigiTimes

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona