Smartfon zbyt słaby na aktualizację? To tylko kiepska wymówka

Android to system, który mocno zrewolucjonizował podejście do urządzeń mobilnych. Być może nie miał on aż takiego wpływu na ukształtowanie obecnego charakteru smarturządzeń, jak iPhone wraz z iOS, jednak trudno powiedzieć, że jego wejście na rynek nie zmieniło niczego. Przez swoją otwartość bardzo szybko się rozprzestrzenił, przez co dzisiaj wchodzimy z nim w interakcję na przeróżnych urządzeniach. Końcem października minie 8 lat od daty jego premiery — od tamtego czasu zmienił się on bardzo mocno, pozytywnie zaskakując swoich użytkowników nowymi funkcjami i usprawnieniami wraz z kolejnymi aktualizacjami. Rosnąca popularność systemu firmy z Mountain View spowodowała, że zainteresowała się nim coraz to większa liczba producentów smartfonów, a także w późniejszym czasie tabletów, co wbrew pozorom nie miało wyłącznie pozytywnych skutków. Ci więksi, przynajmniej na starcie, starali się dbać o użytkownika, zapewniając mu support oraz naprawdę długi czas aktualizacji oprogramowania, po to, by mógł on być zadowolony od początku do końca z wydanych, ciężko zarobionych pieniędzy. Wraz z upływem czasu trend ten zaczął zanikać, przez co okres owego wsparcia znacznie się skrócił, niejednokrotnie nie wypełniając nawet limitu 18 miesięcy, który jest narzucany przez samo Google. Dzisiaj o tym przepisie już nikt nie pamięta, a jedynym gwarantem uzyskiwania aktualizacji jest kupno flagowca bądź smartfona marki Nexus.

Najczęstszą wymówką producentów odnośnie braku planowanej aktualizacji, jest to, iż dane urządzenie ma zbyt słabe parametry, aby móc poradzić sobie ze sprawnym działaniem na nowym systemie. Owszem, czasami zdarza się tak, że smartfon, tudzież tablet nie może otrzymać aktualizacji ze względu na hardware — są to jednak rzadkie przypadki, występujące głównie w sytuacji, kiedy nadchodząca aktualizacja zmienia naprawdę wiele — a takich ostatnio jest jak na lekarstwo, bowiem o ile dawniej Android z każdą kolejną wersją był rewolucyjny, tak obecnie w mojej opinii tylko ewoluuje.

Bez aktualizacji da się żyć?

Jasne, że się da — to nie jest koniec świata. Jednak wydając pieniądze na nowe urządzenie, większość z nas ma nadzieję, że będzie ono wspierane, przynajmniej do wypuszczenia prawowitego następcy danego modelu. Nie ma w tym nic dziwnego, klient, który płaci, ma prawo wymagać, tym bardziej że nie każdy może pozwolić sobie na zmianę urządzenia raz na pół roku, w zależności od kaprysu producenta. Żyjemy w czasach, w których bezpieczeństwo danych, bezpieczeństwo w sieci jest bardzo ważne — starsze wersje oprogramowania często narażają nas na przykre konsekwencje, których lepiej byłoby uniknąć, takie jak kradzież poufnych danych czy też haseł i loginów do usług, z których korzystamy. Stąd też tak istotna jest kwestia szeroko pojętych uaktualnień — szczególnie dla tych bardziej świadomych użytkowników, którzy wiedzą, jak niebezpiecznym jest dzisiaj korzystanie z przestarzałych wersji oprogramowania.

HTC ma spory problem

Tajwański producent to idealny przykład tego, jak w kilkanaście miesięcy zamienić firmę utożsamianą z sukcesem, w firmę, która z dnia na dzień zmierza do rychłego upadku. Wszystko za sprawą kiepskich działań marketingowych, a także urządzeń, które nie wywierają już na potencjalnym konsumencie większego wrażenia, często będąc kopią smartfonów innych producentów — kiedyś HTC miało styl, swój własny charakter, który gdzieś zanikł i pomimo usilnych starań do dzisiaj nie udało się go odnaleźć. Czarę goryczy dopełnia fakt dosyć luźnego podejścia do aktualizacji swoich produktów, pomimo licznych obietnic.

Tak, HTC One A9 wciąż nie otrzymał aktualizacji do Androida 7.0 Nougat, który został oficjalnie zaprezentowany 22 sierpnia bieżącego roku. Zegar tyka, sekundy mijają, a użytkownicy z każdym kolejnym ruchem wskazówki zegara są coraz bardziej rozwścieczeni. Do tego stopnia, że na Reddicie słychać głosy, jakoby część z nich chciała oddać sprawę do sądu. Można się z tego śmiać, lecz USA to kraj, w którym można stać się bogatszym o kilka milionów dolarów, ponieważ kawa w McDonalds była zbyt gorąca — kto wie, może i HTC dzięki tej metodzie się czegoś nauczy i przestanie rzucać słowa na wiatr? Na razie ostudźmy jednak zapędy i emocje — HTC może nas przecież jeszcze pozytywnie zaskoczyć.

Xiaomi robi to dobrze

Już niemal rok użytkuję smartfony tejże chińskiej firmy, którą można kochać albo nienawidzić. Niewątpliwie można zarzucić jej sporo, lecz ja jako użytkownik nie czuję się zawiedziony wyborem w żadnym aspekcie, a w szczególności co do polityki aktualizacji oraz uaktualnień firmy Xiaomi, która wedle informacji krążących w sieci już od jakiegoś czasu, będzie mieć swojego oficjalnego dystrybutora w Polsce.

gsmarena_002

Przed napisaniem tego wpisu, przeanalizowałem sytuację modeli smartfonów Xiaomi. Okazało się, że tak jak myślałem — jeśli naprawdę się czegoś chce, to można to zrealizować bez zbędnych wymówek. Dla przykładu Xiaomi Mi2, który na rynek wkroczył w 2012 roku, działa na najnowszej wersji systemu MIUI8. Jak to możliwe, że smartfon ze Snapdragonem S4 Pro i Adreno 320 jest wciąż wspierany? To proste, lecz najpierw należy zapoznać się z filozofią MIUI. To ona unifikuje smartfony firmy Xiaomi w jedną całość — przechodząc ze starszego modelu na nowszy, ciężko czuć się zagubionym. Wszystko dlatego, że większość funkcji oprogramowania, którymi charakteryzuje się firma Xiaomi, jest zawarta w nakładce, a nie zakopana głęboko w systemie. Tak więc Xiaomi aktualizując starsze smartfony, które to inni producenci już dawno spisaliby na straty, aktualizuje niemal wyłącznie nakładkę do nowszej wersji, pozostawiając samo jądro systemu bez większych zmian. W ten sposób zarówno Mi2, jak i Mi5 działają na najnowszej wersji systemu Xiaomi, mają tę samą funkcjonalność, lecz działają na dwóch innych jądrach — to w Mi2 oparte jest na jądrze KitKata, to w Mi5 jest zbudowane w oparciu o jądro systemu Android 6.0.1 Marshmallow. Na tym własnie polega fenomen Xiaomi — pokonywanie problemów poprzez własną kreatywność w działaniu.

To odpowiedni wybór

Czyż to właśnie nie tą samą drogą powinni pójść inni producenci? Rozumiem, że łatwiej zaprzestać jakichkolwiek starań mając już pieniądze w kieszeni, lecz takie decyzje w żaden sposób nie budują zaufania do marki, a tylko rozwścieczają użytkownika, który po raz kolejny nie sięgnie już po produkt firmy, z polityki której nie jest zadowolony. Producenci powinni sobie uświadomić, że tworzenie aktualizacji to nie tylko przykry obowiązek, którego należy unikać, ale również możliwość stworzenia sobie odpowiedniej renomy, która będzie najlepszą reklamą dla tworzonych urządzeń. Czas skończyć z tanimi wymówkami i wziąć się do pracy, bowiem na przykładzie Xiaomi widać, że to procentuje — nie bez przyczyny bowiem firma ciągle rozszerza swoje horyzonty, jednocześnie bijąc przy tym swoje własne rekordy sprzedaży z każdą kolejną premierą nowego smartfona.

Źródła ilustracji:

  1. Obrazek ilustracyjny: engadget.com

Komentarze

  • Ryszard

    Wspaniały artykuł !!! Nawet jeśli zawiera w swojej treści reklamę to uczciwie podsumowuje innych producentów.👍👍👍

    • Gdyby zawierał reklamę, to by został odpowiednio oznaczony.

      • Dede

        Proponuję oznaczyć

        • Zapłać, to pogadamy.

        • Preza

          Ale po co kolego. Artykuł to czysta prawda. A, że tylko Xiaomi ma takie podejście to chwała im i kopniak dla innych, a nie od razu oskarżanie kogoś o ukryta reklamę. Ja swój telefon aktualizuję co tydzień, żony i syna tak raz w miesiącu, bo uwierz lub nie, ale nie widzę takiej potrzeby. Powiem więcej. To pierwszy telefon, gdzie nie odczuwam potrzeby rootowania. I uczepianie się na siłę, że nie ma LTE800 to idiotyzm. Ktoś, kto kupuje Xiaomi robi to z pełna świadomością. Zresztą w moim przypadku to marzę raczej o więcej niż jednej kresce 3G. LTE to tylko widzę na papierowej mapie operatorów.

          • Amras91

            Całkowicie się z Tobą zgadzam. Ja też od 2 miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem telefonu Xioami (Redmi Note 2). Już MIUI 7 był dla mnie super, ale 8 wnosi kilka fajnych nowości. Co z tego, że mam Androida 5.0, jeżeli w tym przypadku to tylko numer. Jeżeli na poziomie „nakładki” potrafią zoptymalizować zarządzanie energią to dla mnie jest to wystarczające ;) A dodatkowo dzięki wersji dev otrzymuję tygodniowe aktualizacje, dzięki czemu wszystkie błędy mam na bieżąco naprawiane. I nie potrzeba żadnego rotowania, grzebania i innych technologicznych cudów.

    • 2451

      Bardziej sympatię niż reklamę.

    • Dede

      Ja odnoszę wrażenie, że felieton był pisany na zamówienie Xiaomi i generalnie cały temat sprowadza się do przedstawienia firmy i jej produktów. Można to nazywać sympatią, ale dla mnie to wspieranie wizerunku i brandów, czyli marketing. Inaczej mówiąc REKLAMA, choć w białych rękawiczkach.

  • wda

    Mi2 ma androida 5.0 ….

  • ehhhh

    „Żyjemy w czasach, w których bezpieczeństwo danych, bezpieczeństwo w sieci jest bardzo ważne — starsze wersje oprogramowania często narażają nas na przykre konsekwencje, których lepiej byłoby uniknąć, takie jak kradzież poufnych danych czy też haseł i loginów do usług, z których korzystamy. Stąd też tak istotna jest kwestia szeroko pojętych uaktualnień — szczególnie dla tych bardziej świadomych użytkowników, którzy wiedzą, jak niebezpiecznym jest dzisiaj korzystanie z przestarzałych wersji oprogramowania.”

    „W ten sposób zarówno Mi2, jak i Mi5 działają na najnowszej wersji systemu Xiaomi, mają tę samą funkcjonalność, lecz działają na dwóch innych jądrach — to w Mi2 oparte jest na jądrze KitKata, to w Mi5 jest zbudowane w oparciu o jądro systemu Android 6.0.1 Marshmallow. Na tym własnie polega fenomen Xiaomi — pokonywanie problemów poprzez własną kreatywność w działaniu.”

    Do Autora – zdecydowanie brak konsekwencji. Jezeli jadro nie jest w nowej wersji to jaka jest gwarancja ze oprogramowanie ma wszystkie potrzebne latki? Idac ta droga – przeciez wiekszosc producentow aktualizuje swoje appki przez sklep. Ja nie widze postepu u Xiaomi

    • Kamil

      Oczywiście, nie mamy 100% gwarancji – bo fakt faktem, jądro również może być dziurawe przyjmując najczarniejszy scenariusz. Jednak aktualizacje MIUI8 często wnoszą poprawki dotyczące bezpieczeństwa, co widzę po changelogach – nie wiem w jaki sposób jest to zrealizowane od strony technicznej, ale pomimo pozostania na tym samym jądrze, coś się zmienia wg. Xiaomi na lepsze w kwestii bezpieczeństwa :) Swoją drogą to nie jest tak, że kupując Xiaomi przykładowo z MIUI opartym na 4.4.2 zostajesz z nim na wieki. Przychodzi czas kiedy telefon jest już wiekowy, wtedy zamiast pozostawienia użytkowników na pastwę losu, update są nadal lecz w takiej formie jak opisałem w artykule. Co do aktualizacji aplikacji masz rację, ale to jednak nie o to chodzi – porównajmy takiego Samsunga Galaxy J z S6 – niby Samsung, niby TouchWiz ale oba diametralnie się różnią – w przypadku Xiaomi – MIUI to MIUI – czy wezmę w dłoń Redmi 3 czy Mi5 nie różni się ono niemal niczym w przeciwieństwie do wspomnianego TouchWiza.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Tyle, że łatki bezpieczeństwa dla systemu są cały czas dostarczane, a tego Samsung nie zrobi poprzez aktualizację jakiejś tam aplikacji ze sklepu.

  • GSoil

    Mogę potwierdzić, że aktualnie chyba prawie żaden smartfon sprzedawany w sklepie nie jest za słaby na aktualizację. Ja kiedyś wgrałem na Sony Ericsson Xperia Arc S Androida 6.0 i działał nawet przyzwoicie.

    • LinekPark

      Pełnego?

      • GSoil

        Tak późno odpowiadam, ale raczej pełnego. Był CM na xda.

  • FireFrost

    A teraz jeszcze opisz stabilność i szybkość działania MIUI. Bo z jednym i drugim wcale nie jest tak różowo, co trochę podważa słuszność zachwytów nad Xiaomi

    • LinekPark

      A to, że łatwo się łamią mówi, że na ich konstrukcji, jak i na łączności również zaoszczędzono. Mi5 łamie się wraz z baterią, bo to plecki i ekran połączone ramką i bebechy… 0 wzmocnień.

      • Foorio

        Pokaz mi kogos kto zlamal Mi5 poza tym idiotycznym testem kolego.

        • LinekPark

          A idiotyczny, bo wykazuje wady fanboyu z bólem 4 liter? Nie giń za telefon, to średnio opłacalne.

          • marcus1212

            Wad można szukać na siłę ;) jak w tym przypadku… ale jak ktoś siada na smartfonie albo wbija gwoździe, to ok jest to wada.

          • LinekPark

            Fon potrafi wyginać się w kieszeni. Ten jest na to narażony. Kumplowi Xperia M4A się w przedniej kieszeni złamała. Ten by mu uszczerbek na zdrowie zrobił, bo bateria by też ebła.

          • LinekPark

            Samsung, Apple i inne Sony to byłaby wada, ale to chiński cud, więc nie ma wad. Zdążyłem się przyzwyczaić.

        • FireFrost

          Sory, ale słaba jakość wykonania we flagowym telefonie to coś, co nie powinno mieć miejsca. I zajeżdża Samsungiem (pozdrawiam fanów N7)

          • Preza

            Pewnie inne telefony są idealne wg Ciebie, ale cóż przyzwyczaiłem się do mego biedafona MI5…

          • FireFrost

            Nie ma sprzętu idealnego, mój OnePlus 3 – chociaż mi osobiście bardzo pasuje – koło ideału nawet nie stał. Pojedyncza dioda doświetlająca i samotny głośnik, który dość łatwo zasłonić ręką, soft któremu przydałoby się kilka dodatkowych bajerów – jest do czego się przyczepić w OnePlus 3, ale mimo wszystko to są wady drobnego kalibru.

            Grunt, żeby spojrzeć obiektywnie na sprzęt. A patrząc obiektywnie to wydawanie powyżej 1000 zł na cokolwiek bez LTE 800 to dziwna decyzja, MIUI nie jest wzorem wydajności (wiesz, fanbojom Samsunga też LagWiz nie laguje), a wykonanie telefonów Xiaomi i jakość zdjęć w tańszych modelach nie jest idealna.

          • Preza

            Nie wiem. Nie znam sie. Nie norientuję się. Zarobiony jestem. :) A tak powaznieS3 mi nie lagował, LG G2 mi nie lagowało, to samo nFlex i Flex 2, s6 edge tez nie chcial mi za cholerę lagować, chociaż z każdym dniem z nadzieją spoglądałem na ekran by je dojżeć. Mam pecha. A fajfon i fajfes też mi nie lagowały. Czuję poważny brak w moim życiu… Jak mjuż gdzieś pisałem co mi po LTE 800 skoro u mnie ledwo jedna sieć ma zasięg 1 kreskę HSPA. Xiaomi kupują świadomi pewnych braków ludzie. Właśnie próbowałem zlagować mojego MI5 i znów mi sie nie udało…

    • matt

      Mogę opisać krótko MIUI – najlepsza nakładka z jaką miałem od czynienia.

      • Krzysztofsf

        A ja zmienilem na Nova bo Miui obcinala widget pogody oraz dawala tylko 4 ikony w rzedzie. No i brak szuflady.

        • marcus1212

          wystarczy root+xposed z xMIUI i nakładkę możesz modyfikować w tym liczbę rzędów ikon i cała masa innych bajerów ;)

          • Krzysztofsf

            Nie grzebie w systemie. Wystraczylo mi 2 lata z Linuxem i zwiazane z tym poszukiwania rozwiazan najprostszych problemow. Teraz jestem userem – kupuje sprzet i ma dzialac.

      • VMortens

        Spróbuj jeszcze Flyme od Meizu, to możesz jednak zmienić zdanie ;)

        • Konrad Uroda-Darłak

          Bez szału – jest z deka przekombinowana.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Ale po co opisywać – kup takowe urządzenie i oceń sam. Ja tam nie narzekam.

      • FireFrost

        Nie, dziękuję, wolę coś przeznaczonego na europejski rynek, co ma LTE 800 i zostało przebadane pod kontem wydzielanego promieniowania, ale może to tylko moje fanaberie…. Kupiłem OnePlus 3, ile bym zaoszczędził kupując mi 5 w wersji z 64gb? Jakieś grosze, a straciłbym dash charge, LTE 800 i ekran AMOLED.

        • Konrad Uroda-Darłak

          Mi5 akurat ma szybkie ładowanie, ekran AMOLED To kwestia gustu, a LTE 800 – cóż, chyba jedyna zaleta, a i tak dyskusyjna.

          Pierwszej części chyba nie będę komentować, bo nie ma po co – zależy w co i komu wierzysz.

    • Mi 3

      Nic lepszego na andku jak Miui mnie nie spotkało.

    • Bartosz

      Niestety nie mam Xiaomi mi 1 albo 2 żeby to sprawdzić ale na mi 4 śmiga wszystko wyśmienicie, nawet jeśli nowe MIUI jest w formie bety.

    • Preza

      Również nie mam problemu z Miui na moim Mi5 podobnie jak syn na RN2 czy żona na Redmi 3. A Miui to najlepsza nakładka androida. Funkcje, które tu sa od dawna google wprowadza od niedawna (np odbieranie uprawnień aplikacjom, czy zaawansowane oszczędzanie bakterii).

      • Konrad Uroda-Darłak

        Panie, „zaawansowane oszczędzanie bakterii” – przyznaje, że śmiechłem :P

    • Hahacz

      Potwierdzam problemy ze stabilnością, choć nienatarczywe na mi4 (pierwszej wersji, na snap801). Ponadto aktualizacja nakładki, drogą ewolucji, nie usprawiedliwia opieszałości aktualizacji androida. Dodam także możliwy problem z downgrade nawet topowych smartfonów xiaomi. U mnie telefon w pewnej aktualizacji stracił zaawansowane ustawienia dźwięku audio, podobnego do słynnego modu viper4android. Ucierpiała jakość dźwięku na wyjściu słuchawkowym.

      • LinekPark

        Xiaomi i wady? Toć to ideał, jak Samsungi i Apple… Znaczy się(już serio pisząc) armia wyznawców nie przyzna żadnej wady…

        • cukru

          Ciekawa sprawa, bo ostatnio widzę więcej komentarzy takich jak Twoje niż komentarzy „armii wyznawców”. A obie grupy atakują z identyczną zajadłością i obie nie dają sobie nic wytłumaczyć.

          • LinekPark

            Czekam na argumenty tych, co bronią Xiaomi, bo pisanie głupi test tym nie jest.

          • cukru

            Argumentów jest mnóstwo za i przeciw, wystarczy samemu poznać zdanie obu stron i samemu wyciągnąć wnioski. Bycie ograniczonym do jednego punktu widzenia nigdy nie jest dobre.

  • zdzich

    Zaktualizowalem swoją motorolkę e2 do marshmallow, ale po co, zabijcie mnie, nie wiem. Na lollipopie działała rownie dobrze, a może nawet lepiej. Zaktualizowałem galaxy s4 siostry do lollipopa i działa gorzej, wolniej i krócej, a menadżer zadań stał się w ogóle bezużyteczny. Zaktualizowałem kiedyś mój poprzedni telefon, lg l90 i stracił płynność, i około 30% na baterii.
    Do dupy z takimi aktualizacjami.

  • Jeszcze nie stworzono niczego w 100 procentach idealnego. Ale każdy z producentów może się mniej lub bardziej postarać oo jakość, to oczywiste. Ludzie rzadko tworzą dla tworzenia, są ukierunkowani na zarobek. No i zależy też od inwestycji w zespół specjalistów, bo to przecież ich innowacyjne pomysły mają odzwierciedlenie w projektach. Postęp to ciężka i bolesna droga, chociaż widzimy coś innego.

    • Amras91

      Oczywiście i o tym właśnie mowa w artykule. Ja bym tylko jeszcze dodał, że większość użytkowników po prostu nie orientuje się w całym „technologiczno-androidowym” świecie. Dla nich największe zmiany to zmiany wizualne, płynność działania, itd. I Xiaomi to rozumie – nowy MIUI, nowy wygląda, aktualizacja aplikacji systemowych i oczywiście masa innych poprawek. Czy inni producenci też nie mogli by tak zrobić? Mnie to osobiście strasznie irytuje, bo mój drugi telefon (służbowy, Sony) działa na Androidzie 4.4 i po prostu aplikacje systemowe oraz nakładka wyglądają okropnie „staro”. Od razu odpowiadając na komentarze – launcher zmieniłem, ekran blokady również, ale to nie rozwiązuje wszystkich problemów. Jaki byłby problem wydać aktualizację nakładki systemowej, aplikacji wiadomości, telefonu, kontaktów, itd. – przecież nowe modele mają wszystko zgodne z material design, a na pewno taka zmiana nie zamuliłaby telefonu…

  • Daniel

    Za słabe na aktualizacje? Ktoś wpadł na pomysł by nie dawać aktualizacji telefonu a wydać nowy telefon z nowszym Androidem. Ostatnio coś się stało, że Google zaczął tworzyć listę najbardziej opornych firm (telefonów) z aktualizacjami.

  • Krzysztofsf

    Ale jak na Xiaomi dam inna nakladke, to mam juz telefon z wersja androida z dnia zakupu sprzetu bez funkcjonalnosco nowego Miui?

    • Preza

      Zmienić możesz co najwyżej launcher. Miui siedzio głęboko w systemie, także będziesz miał tę samą funkcjonalność.

      • Krzysztofsf

        Dzieki. Chociaz jak na Xiaomi mi Max dalalem nakladke Nova, to prawie przestalo dzialac (dziala raz na kilkadziesiat prob) rozpoznawanie plci i wieku w przednim aparacie.

  • Preza

    Nie ma w naszym kraju oficjalnego dystrybutora Xiaomi

  • gray

    Nie wiem dlaczego autor pisze o Androidzie 5,6 itp. jako jądro.
    Przez jądro rozumie się sam Kernel Linuxowy a tu możemy mieć cokolwiek od seri 3 po najnowsze 4.W zależności co tam sobie producent zbudował .
    Reszta u góry to biblioteki,interface, aplikacje google więc nie można pisać tutaj o jądrze.
    I nie wszystkie zmiany da się zaimplementować w nakładce Xiomi.Zresztą ich implementowanie na tak wysokim pzoiomie nie jest zbyt wydajne.MIIUI 8 dla mnie jest zbyt cięźkie ja zostałem przy 7.
    Co do aktualizacji poprostu w cenie każdego urządzenia jest zawarta kasa na wsparcie.Jak prowadzisz agresywną politykę cenową to trudno znaleźć kasę na kolejne dalsze aktulaizacje. Aktulizacje to nie tylko czas spędzony przez programistów ale i też testerów. To też potrzeba zapewnienia sobie wsparcie od strony producentów hardwaru którzy także muszą aktualizować drivery. To jest ciągły przepływ gotówki.
    A Xiomi tak naprawdę aktualizuje tylko nakładkę. Android jest ten sam jak w czasie premiery plus co najwyżej fixy i aktualizacje zabezpieczeń.

  • Marek

    Czy aktualizacja UI rozwiązuje wszystkie problemy bezpiecześtwa starego Androida?

  • VMortens

    Chciałbym dodać, że jest jednak tak, jak piszesz w części „możliwe, że”. Nie ‚oficjalny dystrybutor’, a ‚nieoficjalny sprzedawca’, lub też re-seller. Chyba nie wyobrazasz sobie, że posiadasz na tego fona ważną gwarancję Xiaomi?

    • Crampinio

      Sklep Technos z Poznania teź prowadzi sprzedaż xiaomi udzielając przy tym wlasnej rocznej gwarancji realizowanej w Poznaniu. Jest to partner MIUI POLSKA.

  • łukasz Jedryszczyk

    Tu nie chodzi o to że się nie da tylko o pieniądze chciał byś wspierać urządzenie przez 4 lata i wszystkie pieniądze jakie zrobiłeś na nim pakować w programistów i testerow raczej nie

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona