Obalamy mity, czyli dlaczego smartfon z Chin nie musi być złym wyborem

W dzisiejszych czasach, kiedy szeroko pojęta technika zagościła w naszych domach już na dobre, ludzie przyzwyczaili się do wygód z nią związanych. Bardzo trudno wyobrazić sobie życie bez tak oczywistych rzeczy, jak mikrofala, telewizor czy smartfon. To ostatnie urządzenie z roku na rok bardzo ewoluuje, co powoduje, że nie można zanadto przyzwyczajać się do swojego obecnego smartfona z prostego powodu — lada moment pokochamy inny, którego będziemy chcieli zakupić i ugościć w kieszeni ulubionych niebieskich jeansów.

Nie ma jednak róży bez kolców, bowiem jak wiadomo, miłość czasem potrafi zaboleć. Uściślając, w tym kontekście mam na myśli cenę nowych urządzeń, która dla kieszeni przeciętnego Kowalskiego jest zabójcza i nie do przeskoczenia. Nie od dzisiaj jednak wiadomo, że Polacy są zaradni, potrafią szybko znaleźć alternatywę, ponieważ nie ma rzeczy niezastąpionych. Dlatego też, w dłoniach Polek i Polaków coraz częściej widać egzotyczne marki smartfonów, które są atrakcyjne cenowo, oferując przy tym naprawdę spore możliwości. Nie można się temu dziwić — atrakcyjny stosunek ceny do jakości, dobra specyfikacja, a przede wszystkim świetna cena przyciąga. Sam skusiłem się na telefon chińskiej marki Xiaomi między innymi właśnie z wyżej wymienionych powodów. Jestem w stanie więc jasno powiedzieć, że nie żałuję i zostanę przy moim wyborze na dłużej. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta — mój strach przerodził się w zaufanie.

Moje zainteresowanie smartfonami wprost z Azji zrodziło się około 10 miesięcy temu. Mając wtedy HTC One M8, zacząłem zastanawiać się nad jego zmianą — ogólnie rzecz biorąc, byłem z niego zadowolony, lecz mój egzemplarz nie był pozbawiony wad. Przeszukiwałem Allegro i trudno było znaleźć mi dla niego godnego zastępcę. W pewnym momencie na jednym z zagranicznych serwisów natrafiłem na zapowiedź Xiaomi Redmi Note 3 – wtedy już wiedziałem, że to będzie mój następny zakup. Sporych rozmiarów ekran, duża pojemność baterii — wszystko zapowiadało się dobrze, lecz jednak z tyłu głowy cały czas krążyły myśli, które w pewien sposób zniechęcały mnie do zakupu. Najzwyczajniej w świecie bałem się zrobić krok w nieznane, cały czas myśląc o tym, czy aby nie będę żałować. Teraz, kiedy już użytkuję mój drugi smartfon firmy Xiaomi, mogę odpowiednio zaargumentować mój wybór i obalić kilka mitów na temat zakupu chińskiego smartfona, a także jego użytkowania.

MIT NR. 1

„Te telefony nie mają polskiego języka”

Jest to argument, który już nie ma racji bytu – z kilku powodów. Po pierwsze, samo Xiaomi zaczęło otwierać się na użytkowników wprost z Europy. Dla większości swoich urządzeń firma ta wydała oprogramowanie potocznie nazywane „Global”, które już po samej swojej nazwie pokazuje, że telefony te mają ambicję, by poprowadzić ekspansję na zachód. W skrócie jest to ROM, który zawiera w sobie wiele europejskich języków, w tym, od niedawna, język polski. Dodatkowo, mają one od razu zaimplementowane Usługi Google, które w Chinach są zakazane. Dzięki temu pobieranie aplikacji z Google Play czy synchronizacja kontaktów jest w pełni bezproblemowa. Ktoś może zapytać o sytuację, w której mamy zainstalowany standardowy chiński ROM — żaden problem, w każdej chwili możemy wgrać manualnie global ROM, pozbywając się przy tym zbędnych chińskich aplikacji, będących z mojej perspektywy wyłącznie bezużytecznym bloatwarem, przynajmniej na terenie Europy. Drugą opcją jest instalacja ROM-u xiaomi.eu, przygotowanego przez społeczność MIUI w przypadku telefonów firmy Xiaomi. Sam preferuję właśnie tą opcję, głównie z uwagi na cykliczne aktualizacje oprogramowania, które wnoszą usprawnienia, a zarazem eliminują napotkane błędy.

MIT NR. 2

„Jak Ty go niby naprawisz?”

Częste pytanie, które pada w moją stronę, dotyczy spraw związanych z gwarancją. Oficjalnie bowiem, jak wiadomo, Xiaomi nie dystrybuuje swoich urządzeń na nasz europejski rynek, z wyłączeniem bliźniaczej marki xiaoyi, produkującej kamerki Yi Action, Yi Home czy Dash Cam (ta ostatnia przeznaczona do samochodu). Użytkownicy z Europy, którzy chcą zakupić swoje urządzenie od Xiaomi, są skazani na pośredników — mamy tutaj do wyboru dwie grupy. Pierwsza z nich to pośrednicy na naszym polskim rynku, którzy kupują u pośredników w Chinach, druga to kupno bezpośrednio w chińskim sklepie z elektroniką, czyli z pominięciem polskiego „rekina biznesu”, co nieco pozwoli nam zaoszczędzić, lecz nie o tym mowa. W każdym razie są sklepy w Chinach, które oferują gwarancję na terenie Polski — idealnym przykładem jest tutaj sklep IbuyGou. Sam z takiej gwarancji korzystałem w przypadku Xiaomi Redmi Note 3 i naprawa była kwestią czterech dni. Jeśli jednak nie mamy opcji skorzystania z gwarancji na miejscu, można odesłać telefon do Chin bądź wybrać dowolny polski serwis — wbrew pozorom części zamiennych w sieci jest sporo, choćby na popularnym Allegro. Dlatego też, w sytuacji zadania mi powyższego pytania, z uśmiechem na ustach dziękuję za troskę ;).

MIT NR. 3

„Chiński telefon? Po co Ci podróbka?”

W głowach Polaków istnieje kilka dziwnych stereotypów. Jednym z nich jest myślenie, że Azjaci to ludzie lubujący się w podrabianiu wszystkiego, co popadnie, niemający żadnych lokalnych, własnych firm, stanowiących o sile swojej gospodarki. Wcale tak nie jest — Chiny to potęga gospodarcza, która nie opiera się wyłącznie na klonowaniu wszystkiego, co zachodnie. Huawei, Xiaomi, Oppo, Meizu, Leeco (dawniej LeTV) to tylko przykładowe rodzime marki z Państwa Środka na rynku różnego rodzaju smarturządzeń. Tak naprawdę tylko nazwy firm brzmią nieco obco i nieswojo — wewnątrz to telefon jak każdy inny. Znajdziemy tam układy Snapdragona, MediaTeka, soczewki Sony. Kupujemy więc niemal to samo, lecz za inną cenę, w nieco innym zewnętrznym opakowaniu.

MIT NR. 4

„Twoje dane są już wykradzione!”

Do kwestii bezpieczeństwa w sieci można podchodzić różnie. Są osoby, które dbają o nie bardziej, są też takie, dla których jest to sprawa mniejszej wagi. Faktem jest, że chińscy pośrednicy często wgrywają swoje „autorskie” oprogramowanie, w którym tak naprawdę nie mamy pewności, co się znajduje. Dlatego ja dla własnej wygody zawsze na starcie, w przypadku Xiaomi, wgrywam ROM przygotowany przez europejskich entuzjastów tejże chińskiej firmy. Wymaga to nieco zachodu, lecz jest to najlepszy sposób na osiągnięcie satysfakcji z działania smartfona. Dobrym rozwiązaniem dla nieco większych leniuchów niż ja jest wgranie wyżej wymienionego global ROM-u, który również powinien pozbawić nas wszelkich złudzeń odnośnie kwestii bezpieczeństwa naszych danych.

MIT NR. 5

„Jak Ty to później sprzedasz?”

Ta kwestia, wbrew pozorom, nie jest żadnym problemem. Telefony Xiaomi czy Meizu w ostatnich latach stały się tak popularne, że ich sprzedaż nie jest niczym nadzwyczajnym. W polskiej sieci można znaleźć aukcje, w których jest po ~100 ofert kupna, więc wyraźnie widać, że jest na nie popyt. Poza tym, w Polsce istnieje wiele firm specjalizujących się w sprzedaży takich właśnie sprowadzonych telefonów — gdyby interes nie był opłacalny, ich liczba nie rosłaby jak grzyby po deszczu. Sam ze sprzedażą Redmi Note 3 uporałem się w trzy dni, osiągając przy tym naprawdę zadowalającą mnie kwotę, która pozwoliła po części sfinansować mój obecny zakup, jakim jest Xiaomi Mi5, z którego jestem więcej niż zadowolony.

Migrują nawet najwięksi

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, nie tylko zwykli szarzy użytkownicy budżetowych smartfonów obierają kierunek na Azję. To samo tyczy się osób odpowiedzialnych w pewien sposób za kreowanie sprzętu, jak i samego wizerunku marki. Idealnym przykładem jest tutaj Hugo Barra, który przez kilka lat był jednym z czołowych pracowników Google, a konkretnie zespołu zajmującego się systemem Android. W 2013 roku postanowił jednak spróbować czegoś nowego, przeszedł do firmy Xiaomi, zaskakując przy tym pół technologicznego światka. Patrząc na to, jak w ciągu ostatnich trzech lat firma ta zaistniała w świadomości potencjalnego konsumenta, z pewnością nie żałuje on swojego wyboru.

Chiny to nie tylko Xiaomi

Swoje doświadczenia opieram głównie na użytkowanym przeze mnie Redmi Note 3 oraz obecnym Mi5, jednak przez moje dłonie przewinęły się na krócej również inne marki, takie jak Ulefone, Meizu czy LeTV. Wszystkie te urządzenia łączyła jedna rzecz, a mianowicie spore wzbudzanie emocji, swego rodzaju kontrowersyjność. Kilka razy spotykałem się z zarzutami, że te firmy to tylko kalka z zachodnich marek z brakiem pomysłu na autorski produkt. Zdecydowanie częściej miałem okazję jednak słyszeć pozytywne zaskoczenie po chwili obcowania z obcym dotychczas dla odbiorcy sprzętem, co poskutkowało kupnem takowego urządzenia. W moim kręgu znajomych naprawdę sporo jest osób, które bały się zaryzykować, a jednak się zadecydowały – mimo wahań. W tych smartfonach jest coś, co trudno jednoznacznie określić — mając telefon w dłoni czuć tę ambicję, chęć przyciągnięcia wzroku, uwagi — widać, że nie jest to wyłącznie produkt do portfolio producenta, a próba zawładnięcia sercem potencjalnego konsumenta i przyciągnięcie go do siebie na zawsze. Ja już zostałem uwikłany w sidła Xiaomi, a Ty?

Komentarze

  • Johny Bravo

    mitem jest za można by coś dobrego zdobyć po taniości taniej – stara prawda tanie mięso psy żrą… chińczyki są i będę złomem, są to polepione z przypadkowych komponentów urządzenia bez ładu i składu, czasem trafisz na dobra sztukę ale to loteria, a potem albo działa wifi albo dział BT, albo masz 3G albo masz LTE albo system się wykrzaczy albo nie.. o jakieś chińskie krzaczki wyskoczyły ola boga co ja pocznę

    • Marek Grys

      Jakies doswiadczenia własne czy tak sobie paplesz…? W firmie parę osób ma Xiaomi i nie narzeka. Znajdz sobie ile kosztują cześci i złożenie telefonu markowego vs cena końcowa i marketing…W przypadku xiaomi problemem jest LTE800 ponieważ nie mają licencji na tą częstotliwość

      • Johny Bravo

        tak własnie sraomi i to top ich topów – czyli syf kila i mogiła – żonglerka romami – raz działa wifi to BT nie działa jak działa BT to wifi pada oh wait może ten kolejny będzie lepszy aaa nie tu nie ma LTE do tego migoczący ekran przy min podświetleniu no tak jest gwarancja gdzieś tam w chinach, no i cala masa innych małych chińskich bubli jak apki z kzakami, echhh nexus 5x robi robotę jak trzeba

        • Maras

          A tej bajce był smok?

          • Johny Bravo

            a ile teraz ryżojad daje za wpisy pochlebne MARAS ? 60 fenigów czy może pkt na GB ??

          • maras

            Czasami jak ktoś coś kupi i mu się podoba to tak napisze, mógłbym napisać co kto tobie daje za niepochlebne ale bym na to nie wpadł. Masz swoja teorię to twoja sprawa, ja jestem zadowolony a telefonów miałem wiele i to wszystko w temacie. Nie odpisuj dyskusja bez sensu.

          • Johny Bravo

            @maras a teraz już spokojnie oddychaj smok już poleciła i po polsku poprosimy…

          • FireFrost

            Żal ci dupsko ściska, że ktoś na telefon wydał mniej, a ma nie gorszy?

            Co chwila wybuchają afery z „renomowanymi producentami w tle”. A to N7 można porysować podmuchem wiatru, a to Sony w telefonie za grubą kapustę nie potrafi zapewnić softem możliwości nagrywania filmów w 4k, a to użytkownicy G5 meldują, że mają w swoim flagowcu dziwne szpary i moduły im nie działają, a to nagle okazuje się, że flagowiec HTC ma przestarzała i wolną pamięć wewnętrzna… Gdzie jest ta jakość drogich telefonów ja się pytam? Która to marka jest taka godna zaufania?

            Ja np. ufam OnePlusowi. I jest to zaufanie po kilkunastu miesiącach użytkowania OnePlus One, jedynemu poza HTC One M7 telefonowi, którego używałem dłuższy czas, a który nie pozostawił po sobie niesmaku.

          • Johny Bravo

            jedziemy stereotypami – widać cie nie stać biedaku ze musisz kupować chińszczyznę żeby się dowartościować… rekompensujesz sobie pewne braki czy masz kompleksy…

          • Jo

            Misiu kolorowy mam Mi 3 od marca 2014 , telefon z 2013 roku gra i buczy jak ta lala , aktualizacja do 6.0 od stycznia tego roku, coś jeszcze ?

          • xav

            Matołku ludzie użytkują Xiaomi niejednokrotnie kilka razy dłużej niż markowy sprzęt, prawda jest taka, że to wszystko wyjeżdża z jednej fabryki.

          • LinekPark

            YouTube . com/watch?v=d2jav7UdQte
            Ta (byle)jakość mnie powala, ale tak, te wybuchające po raz kolejny Xiaomi to wyjątki potwierdzające regułę wszechzayebiaszczości ów firmy.
            PS
            Wiem, że Polak nie przyzna, iż popełnił błąd, lecz to tylko tel i nie trzeba za niego umierać.

          • Maciej Szkudlarek

            Po polsku to naucz się pisać.

        • zalgowski

          Nie ma żadnej żonglerki romami. Instalujesz wersję stabilną i wszystko działa.

          • LinekPark

            I andek jest stary…
            Ojć! Zue suofo na Xiaomi żem powiedział…. chowam się, bo zaraz kamienie polecą…

          • Maciej Szkudlarek

            A w domu wszyscy zdrowi?

          • LinekPark

            Tak, a u Ciebie?

          • kozdromen

            No to niestety prawda. P9 lite ma andka 6.0 i to jest atut.

        • Maciej Szkudlarek

          XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

          • LinekPark

            A te, co wybuchały? Wszystkie firmy mogą mieć takie wpadki, ale Xiaomi trzeba usprawiedliwić?
            Samsung, Apple i Xiaomi… Co łączy te firmy? Ich miłoscnicy i fani nie dopuszczą nic innego niż bezwzględne uwielbienie tej firmy. Fanboystwo tej firmy ostro się szerzy w wielu miejscach w necie.

          • Maciej Szkudlarek

            ZAWSZE gdy telefon wybuchał powodem była nieoryginalna bateria lub ładowarka, bez znaczenia czy to Samsung, Apple czy Xiaomi

        • Bartosz Wiśniewski

          Niewiem jak to jest z xiaomi bo w sumie nigdy nie mialem ale ostatnio zdecydowalem sie na chinczyka dokladnie na meizu m3note i u mnie wszystko smiga.A wiesz z jakiego telefonu sie przesiadlem?z samsunga a5(2016)i przyznam szczerze ze juz raczej nie kupie samsunga wg mnie Meizu o wiele lepszy niz samsung no moze jedynie na plus aparat dla samsunga a reszta to note miazdy tego a5

          • LinekPark

            A5(6) jest źle bardzo wyceniony, bo za brak wodoodporności i plastik jest szkło na obudowie i nie ma
            diody i irdy, tak to tańszy o kilka stówek S5 Neo.

          • Bartosz Wiśniewski

            No to samsung narzuca taka cene i to wg mnie jest chore ze w sklepie kosztuje teraz 1400zl zdecydowanie nie wart tej ceny jest ten tel.Ja tez troche sie obawialem przed zakupem chinczyka bo mozna tez duzo negatywnych opini przeczytac no ale nie zaluje za 800zl mam dobrego sredniaka w gry nie gram takze jakie cyferki beda w antutu to mnie nie obchodzi :)

          • LinekPark

            Z Meizu jest ten +, że nie ma stada wyznawców, jak Samsung, Apple, Xiaomi, czy dawniej WindowsPhony.

          • Bartosz Wiśniewski

            No dokladnie :)fajnie tez ze mozna kupic Meizu u nas w pl i ze nie ma problemu wrazie co z gwarancja.Fajnie jak bedzie dostepny meizu 6 moze wtedy za jakis czas sie na niego skusze

          • Unsubscrible

            W dniu 2016-08-23 16:40, Disqus napisał(a):

          • XYZ

            To ten z X-Kom? Jeżeli tak, to jaki soft w nim siedzi? Mam tutaj na myśli czy jest już zainstalowany Sklep Play.

          • Bartosz Wiśniewski

            Tak z x-kom.Jest sklep play jezyk pl rowniez jest :)

          • XYZ

            O, to super. Dzięki za info. :)

          • LinekPark

            Meizu nie Xiaomi. Nie trzeba być geekiem, czy mieć go w rodzinie i lub znalomych, by się nim cieszyć.

          • XYZ

            Mimo wszystko ten Meizu jest na chwilę obecną najciekawszym telefonem do 1000 zł w naszych sklepach. Xperia E5 , LG z serią K i Samsung z J 2016 nie mają szans z tym Meizu. Później zostaje Moto G3 gen 2GB/16GB i P8 Lite, ale co kto woli. :P

          • kozdromen

            To prawda choć idealny jen Meizu nie jest.

          • kozdromen

            Wszystko jest jak trzeba. Zona kupiła go właśnie w x kom. Telefon fajny choć przycisk home jest odrobine krzywo osadzone. Jedna strona jest niżej. Z takich minusów na teraz to slaby głośnik mono, słabe kolory wyświetlacza (p9 lite ma lepsze, głośnik też) no i android 5.1

          • kozdromen

            Żona ma w tym Meizu odrobinę krzywy przycisk Home? Zdziwiło mnie to. Masz to samo u siebie?

          • Bartosz Wiśniewski

            jak dokladnie spojrze to rzeczywiscie delikatnie jest ale przyznam szczerze ze trzeba dokladnie sie przyjrzec zeby to zauwazyc.

          • kozdromen

            Fest. Chińskie skośne oczy jednak zawodzą..

    • Anton

      …albo po jakimś czasie klawisze zaczynają latać, albo po roku użytkowania bateria zaczyna bardzo szybko tracić pojemność itd. Wszystkie podzespoły wyglądają super w papierowych specyfikacjach, tylko z ich jakością bywa bardzo różnie.

      • kozdromen

        To samo można powiedzieć o innych producentach elektrośmieci..

    • FireFrost

      To samo mogę powiedzieć o Sony i Samsungu

      • LinekPark

        Bo to obecnie to samo. Sammiego ludzie nagle polubili przez marketing, ale jakość mimo zmiany materiałów nadal jest poniżej krytyki, Sony ostro idzie w dół od Z2ki, a Xiaomi masz opisane wyżej.

  • DanSlenders

    Wpis bardzo dobry, z argumentami można się zgodzić.
    Ale uważam, że mity w drugą stronę też należy obalać, a przede wszystkim jeden, zdecydowanie najważniejszy. Niska cena nie bierze się znikąd i nie wynika to z braku nakładów na nikomu niepotrzebny marketing. W chińskich telefonach o specyfikacji flagowca i średniopółkowej cenie oszczędności widać często na pierwszy rzut oka. Niestety, większość fanów takiego Xiaomi zaraz zje człowieka po takim tekście, bo przecież mam ,,Snapdragona 820, więc mój sprzęt jest taki sam jak x”, a x to Samsung, Sony, HTC czy LG.
    Nie, nie jest taki sam, a niższa cena bierze się z różnego rodzaju oszczędności, nie tylko w sprzęcie, ale w dystrybucji, patentach, podatkach i innych podobnych rzeczach.

    • Paweł

      Użytkownik cieszy się ze nie płaci podatku i patentów. Dla wielu to niższa cena jest przekonująca, i myślę że jakby Xiaomi miało aparat jak najlepsze telefony i wyświetlacz jak S7 to jeszcze więcej ludzi by je kupiło. Obecnie jest dużo słabsze pod każdym względem poza wydajnością i to hamuje firmę bo kupują je ludzie nie bogaci tylko średnio bogaci – nie rzuca wyzwania prawdziwym flagowym.

      • Anton

        Sam sobie odpowiedziałeś, skąd taniość chińczyków. Taki sobie wyświetlacz + takie sobie foto. Jak, jak, jak…
        Jak chinole zaczną robić wszystko „naj”, to się okaże, że trzeba wybulić prawie tyle samo, co za flagowca Samsunga. Huawei najlepszym przykładem. Już teraz są drodzy, mimo że Kiriny mogą konkurować z Snapdragonami czy Exynosami jedynie na papierze, a ich IPSy nie mają startu do najnowszych(jasnych) Samsungowych AMOLEDów.

        • LinekPark

          Porównując P9 do X Style, to wg mnie ekran w X Style tańszej o te pół tysia jest minimalnie lepszy i to nie biorąc pod uwagę, że ma wyższą rozdzielczość, co bardziej jeszcze przechyla szalę zwycięstwa na korzyść Moto.

        • Maciej Szkudlarek

          Huawei nie ma nic „naj” a po prostu obrośli w piórka, najwięcej z ich sprzedaży w Polsce to zetafony w abonamencie

        • toko

          No tak, ale mowa o flagowcach. Ilu ludzi w takim kraju jak Polska kupuje co roku najnowszy i najdroższy model telefonu? Jeśli kogoś stać, to pewnie nie będzie kombinował z nieoficjalnym importem, ale mówmy o większości społeczeństwa.

          A w świecie telefonów do 400, 600, czy 1000 złotych takie Xiaomi, nawet jeśliby dodać VAT (co do mitycznych nieopłaconych patentów, to ktoś mógłby podać wiarygodny link objaśniający, o jakie i czyje patenty KONKRETNIE chodzi? Bo na razie to taka urban legend trochę) bije na głowę swoje oficjalne (też swoją drogą azjatyckie, bo europejskich komórek już praktycznie nie ma) odpowiedniki.
          Redmi 3, z którym mam osobiste doświadczenia, akurat jeśli chodzi o ekran, robi naprawdę dobre wrażenie i trudno się do niego w jakikolwiek sposób przyczepić (kąty, kolory, jasność wszystko jak najbardziej w proządku), zwłaszcza wziąwszy pod uwagę kategorię cenową. Jeśli idzie o procesor, to oczywiście w momencie premiery dawno poza swoją kategorię cenową wykraczał i był to jak najbardziej markowy Snapdragon. Baterią 4000 mAh też miażdżył konkurencję i tutaj nawet nie wyłączając flagowców. Jeśli w jakimś aspekcie jest przeciętny, jak np. aparat, to i tak nie odstaje od markowych konkurentów w swojej kategorii.

        • krzjna

          Obczaj se ZUK Z2 Pro. Flaki lepsze niż w S6, a cena mniejsza.

    • FireFrost

      Miałem OnePlus One, którego mogłem bezpośrednio porównać do LG G3 i Samsunga S5. W porównaniu do Samsunga miał swoje plusy i minusy, ale w żadnym wypadku nie powiedziałbym, że jest gorszy. W porównaniu do G3 to telefon LG wypadał blado.

      Teraz mam OnePlus 3 i mam jego bezpośrednie porównanie do Samsunga S6 i HTC 10 (wersja „normalna”) i nie widzę, żeby produkty Samsunga czy HTC były w ogólnym rozrachunku lepsze.

    • Kamil

      Bardzo dziękuję za pochwałę – co do reszty, proszę się nie bać, to mój pierwszy wpis, nie ostatni.
      Chińszczyznę biorę jako swoją specjalizację ;)

      • LinekPark

        Opisz po kolei w serii + i – firm z chin. Przyjmijmy, że ‚Siaomi’ masz już za sobą.
        Mnie ten art. i tak tylko utwierdził, że to dla grzebaczy jest i out of box jest syfem jak syfa nie ma(oprogramowanie chińskich dystrybutorów). Dużo bardziej podoba mi Moto należące dziś do Lenovo.
        PS
        Art. jest dobry i nie ma się do czego przyczepić, ale do mnie te argumenty nie trafiły.

        • Kamil

          Masz trochę racji, lecz do końca syfem bym tego nie nazwał, bo Xiaomi jednak ukierunkowane jest głównie na rynek chiński ( dopiero od niedawna widać, że firma ta dostrzega zainteresowanie również innych regionów świata ). Dlatego też użytkownik sprowadzający taki telefon musi być świadom konsekwencji swojego wyboru.

          • LinekPark

            Dokładnie tak jest i dlatego też mam Moto X Style. :)
            Dla mnie takie kwiatki to syf i już, ale ja to ja i kto inny uznać może to nawet za zaletę.

          • do szczęśliwego posiadacza

            Myślę, że cały internet już wie, że masz Moto X, że jesteś mega zadowolony i nikomu nie sprzedasz. Gratulacje.

    • Masz rację, niska cena nie bierze się znikąd, ale do twoich argumentów dołącza też kilka kontr.

      Brak oficjalnej sprzedaży na niektórych rynkach przekłada się na spore oszczędności związane z dystrybucją i marketingiem, nie mówmy że tak nie jest. Dodam, że nie w głowie mi teraz dystrybucja sieciowa. Mowa tu o sklepie z blachy i betonu, do którego można pójść i móc dotknąć. Xiaomi, nie sprzedając np. w Polsce, ale dopuszczając wysyłkę przez pośrednie kanały jak iBuyGou oszczędza i to sporo. Nie od dziś wiadomo, że aby pomacać towar w sklepie, producent też musi sięgnąć do kieszeni, a to nie tylko tylko sprawa podatkowa.

      Do tego można dopisać też kwestie związane (i to chyba główny powód) z marką. Xiaomi, Meizu czy LeEco są, mniej rozpoznawalne niż Samsung, LG, Sony, czy Apple. Kwestia płacenia za logo jest dobrze widoczna np. na Huaweiu. Przypomnijmy sobie początki tej firmy na naszym rynku. Nie było jakoś super, ale za to tanio. Wraz ze wzrostem popularności cena rosła, a dziś P9 kosztuje 2200 zł. Ciągle nie jest to poziom wielu konkurentów, ale, kurde…
      Pomijając aktualną tendencję wzrostu cen, warto zwrócić uwagę, że np. taki Samsung (który uznawany jest poniekąd za markę premium) również zaczął się cenić w ostatnich latach. Fakt, zastosowanie lepszych materiałów od czasu S6 i Note 5 ma jakieś uzasadnienie, ale (pół żartem, pół serio) wcześniej oferowali nam plastikową skórę i mulącą nakładkę w cenie 2500-3000 zł.

      I parę innych „pierdół”. Dlatego nie zgodzę się, co do ostatniego – w wielu przypadkach, chińskie alternatywy są pełnoprawnym zastępstwem dla tego, co znane i lubiane.

      • LinekPark

        Ja np. mam Moto X Style, a mogłem LG G4. Chińczyk ma lepsze oprogramowanie(nie lubię nakładek), a jakość obudowy też jest wyższa. Przy tej samej baterii i wielu parametrach chinol trzyma lepiej.

  • Paweł

    Sprzęt z Chin jest świetny dla użytkowników średniej i niskiej półki ponieważ jego producenci muszą ze sobą ostro rywalizować. I dlatego nie mogą go tak dobrze dopracować jak firmy czołowe. Oczywiście do sprzętu z Chin nie zaliczam Huawei, Xiaomi czy Meizu – to są firmy o jakiejś już renomie i znane. One już mają wyższe marże i mogą je inwestować w rozwój produktów, ale firma X nie jest w stanie do smartfona dać dobrego aparatu bo jego opracowanie kosztuje. Choć będzie miał on minimum 16 Mpix. Nie będzie sprzętu optymalizować bo taniej jest jej wcisnąć 4 GB RAM a telefon będzie działał jakby miał 2. Da wyświetlacz słaby ale o dużej rozdzielczości żeby dobrze wyglądał w specyfikacji. Da procesor 8 rdzeniowy Mediateka bo ma dużo rdzeni a i tak jest tańszy niż wydajniejszy 4 rdzeniowy Snapdragon. Da aluminiową obudowę – ale bez szkła hartowanego z przodu itd. Dlatego to jest dobry sprzęt jeśli niewiele się wymaga. Zaznaczam że pisząc o tym mam na myśli firmy bardzo chińskie, choć takie myślenie jak wiemy zdarza się też ich gigantom.

    • LinekPark

      A Moto? To obecnie też „żółtek”…

    • Paweł T

      Pudło. 4 rdzenie ma sd410, a 8rdzeniowy mtk6753 jest dużo bardziej wydajny. Chyba że Ci chodzi o SD820, ale przypomnę tylko że SD810 też był 8 rdzeniowy

      • Paweł

        Troszkę przekoloryzowałem, przyznaję. Ale 6-rdzeniowce Qualcomma ą niezłe i mają mniej rdzeni niż Mediateki. A 410 pokonuje 6735.

        • Paweł T

          Sd410 daje radę tylko mtk6735p,czyli zubożonej wersji.Zwyklej wersji 6735 nie daje rady. A oba mają 4 rdzenie

  • XYZ

    Bardzo dobry wpis. Mit nr 4 można łatwo obalić – wystarczy spojrzeć jakie uprawnienia ma wiele aplikacji ze sklepu – mają uprawnienia do tego, co im nie jest potrzebne do poprawnego działania. Moim zdaniem takie coś można spokojnie podciągnąć do wykradania danych o użytkowniku aplikacji. Xiaomi ma fajne „zabawki”, mógłbym przygarnąć Redmi Note 3 Pro 3GB/32GB, Pistony Dual Driver, głośnik BT Audio Pocket i powerbank 20000mAh. :)

    Ostatnio na DW spotkałem się z opinią, że Xiaomi to „tani chiński szajs” – napisał to właściciel Asusa Zenfone 2, który jest tak samo chiński co Xiaomi, cóż… oficjalna dystrybucja potrafi działać cuda.

    • DanSlenders

      Asus jest akurat z Tajwanu :P

      • XYZ

        Prawie to samo. :D Napisałem mu żeby zdjął pokrywę baterii i podziwiał napis Made in China – nic już nie odpisał w temacie, heh. :P

        • Paweł

          HTC tez traktujesz jak chińczyka z niskiej półki?

          • XYZ

            Tutaj chodzi o hipokryzję tego, co napisał tego posta. Jak można nazwać Xioami tanim chińczykiem, skoro jego Asus jest także made in China? Nie rozumiem tego. Dla mnie HTC to zwykłe telefony i nie wrzucam ich do jednego worka z resztą chińczyków.

          • Paweł

            Piję to „tosamości” Chin i Tajwanu. Wszystko jest made in China a nikt go nie nazywa chińczykiem podobnie jak innych firm.

          • XYZ

            Aaa, ok, o to chodzi. Może faktycznie trochę popłynąłem z tym stwierdzeniem i niepotrzebnie złączyłem Chiny i Tajwan w jedno. :) Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę, że wszystko jest produkowane w Chinach.

          • Paweł

            W sumie zarówno Chiny jak i Tajwan nazywają się republikami Chin ;)

          • Pawel

            Tajwan to zbuntowana prowincja w Chinach, a że jest wyspą to ma większą niezależność..

          • Paweł

            Albo na odwrót… Tajwan to ostatnia niezdobyta część Chin przez komunistów.

          • LinekPark

            BB do niedawna jeszcze mogło być z Meksyku. Co z tego, skoro Chińczycy składają lepiej?
            Ja miałem Z10 STL100-2(Mex) jeszcze z czasów, gdy było to wyrównane, jak miałem Classica SQC100-1(China) to już Chińczyki lepiej składali.

          • XYZ

            O widzisz. Przykładowo mam też dwie gitary elektryczne wyprodukowane w Chinach i wcale nie są takie złe jak to ludziom się wydaje. Wiem, że gitary używane ze starych lat były produkowane w innych, lepszych fabrykach, ale nie ma co popadać w takie skrajności. :D Takie różnice wynikające z miejsca produkcji pewnie będą zauważone przez profesjonalnego grajka, lecz nie przez zwykłą osóbkę. Sam bym nie był w stanie odróżnić czy taki Epiphone Les Paul został wyprodukowany w Chinach czy Czechach – dopiero sprawdzenie po numerze seryjnym by pomogło.

          • LinekPark

            Dodam, że BB już porzuciło Tequilarzy.

          • XYZ

            Tequilarzy, tzn? Niestety w tematyce BB jestem zielony, nigdy nie interesowałem się nimi. :D

          • LinekPark

            Meksykańców. :)

          • XYZ

            o.O faktycznie. :D Z początku wziąłem to za jakąś fabrykę… :D Dzięki.

          • LinekPark

            HTC do One X nie, potem już nie były tak dobre i konkurencyjne. Słuchawki i kabel USB mi się przez rok z WP8S by HTC rozwaliły… Ale do niskiej półki nadal bym ich nie dał, dla mnie to drogie średniaki.

          • Paweł

            HTC to jednak marka o jakiejś tam renomie i próbująca na tym zarobić. Więc cenią się wysoko, nikt nie kupuje i zaraz, na własne życzenie splajtują.

          • LinekPark

            Ale oni się lepiej wyceniali. W sredniej półce ich ceny poszły w górę, jakość pozostała ta sama, a podzespoły wręcz się pogorszyły. One S był dużo bardziej konkurencyjny od każdego tegorocznego HTC.

          • Paweł

            Nie ma nawet za bardzo co kupić. Poza Polską jeszcze coś by się znalazło, u Nas to nawet 10 nie da się dostać. 10 Lifestyle jest OK, ale za 2000-2200 a nie 2999.

          • LinekPark

            O tym cały czas piszę. Cenią się tak lekko mierząc o połowę za wysoko… :/ Inaczej teraz pewnie miałbym M9, a nie X Style, ale był za drogi.

          • Paweł

            Widziałeś kiedyś człowieka z M9? Bo ja nie. A ceny w sklepach dalej wysokie. Zastanawiam się co oni robią. Jest One S9 czyli M9 z Mediatekiem ileśtam. Dodali by czytnik linii papilarnych, nie ma gorącego procesora czyli największej wady M9, wycenili na 399 € i to by poszło. A oni zażyczyli sobie 499 € i czytnika nie dali. Mógł być dobry konkurent dla A5 16 i innych wyższych średniaków to dali telefon w cenie flagowca który z flagowca ma obudowę. A5 też a kosztuje normalnie. I tak każdy model :'(

          • DanSlenders

            Ja widziałem i to kobitkę z M9 ;)

          • XYZ

            Mnie tylko ciekawi na ile wycenią nowego Desire 10 Lifestyle, jeżeli powtórzy się sytuacja z Desire 825, to trochę słabo. Samo Lifestyle źle wróży.

          • LinekPark

            D10L będzie już za 1499, a zwykły za 1999. Jak D830 do nas trafi, to za 2399, co z tego, że każdy nie HTC i nie Sonyza 1299 je pobije? To HTC, a oni ostatnio fatalnie cenią swe fony. A9 to najlepszy przykład, bo nawet 1300 dzisiejsze to stówkę, dwie za dużo za niego, a ceny początkowej lepiej dla spokoju nerwów nie przypominać.

          • XYZ

            Ło, tyle za średniaka, masakra. Niech jeszcze ponownie wrzucą SD400 i będzie po prostu pięknie. Widzę muszę bardziej zainteresować się plotkami o HTC, te nigdy nie przypadły mi do gustu mimo głośników stereo na froncie – Alcatel zrobił to lepiej.

          • LinekPark

            To moje wymysły, ale znając ich to zapewne podałem niższe od tych, jakie dadzą.

          • LinekPark

            PS
            Snap 400?! Mietek! Nie mamy gdzies jeszcze S4 2x1GHz z One S?
            ;

          • XYZ

            Może zalega… :D

          • XYZ

            Wg przecieków HTC Desire 10 Lifestyle ma mieć Snapdragona 400. :DDDD Wykrakałem.

          • LinekPark

            Całe HTC… wyebać się do grobu z piruetem chcą!

          • XYZ

            Ma mieć też 2GB ram i 32GB pamięci wbudowanej. To aż się prosi o lepszą jednostkę. Nie chcę kopać HTC, ale 2-letni Galaxy Ace 4 LTE miał SD410. :P

          • LinekPark

            Spokojnie wycenią go powyżej 1000zł i będzie się działo. Myslę, że do grudnia już 3 ludzi go kupi.

          • XYZ

            Pewnie tak będzie.

          • Paweł

            Mnie też kusi :) Uczciwa była by cena trochę niższa niż J7, 1199 było by OK. Pewnie będzie 1699 :D

          • XYZ

            Ten J7 2016 nie jest aż tak głupią opcją. Gdyby tylko był 300-400 zł tańszy, to byłby to niezły telefon dla osoby wymagającej dłuższej pracy na baterii (i to wymiennej). 6-8.5h SoT to niezły wynik. Szkoda, że to najniższa seria dostępna u nas i ma braki w czujnikach/brak podświetlanych przycisków, ale mógłbym na to przymknąć oko – czas pracy ważniejszy. :D

          • LinekPark

            Dlatego nadal X Play lepsza. =D

          • Bartosz Wiśniewski

            m3note wyciaga do 9h SoT oczywiscie zalezy co na telefonie robimy no ale te 9h udalo mi sie wycisnac :)

          • XYZ

            9h to sporo, nie spodziewałem się takiego czasu pracy na MediaTeku. Pozytywne zaskoczenie. :)

          • FireFrost

            Ja z kolei w te 9h kompletnie nie wierzę

          • TomekZ

            ja też nie, Z5 wyciąga 5h w tym 2 dni na baterii i to maximum.

          • kozdromen

            To uwierz..

          • Paweł

            Właściwie to podświetlenie przycisków – jak się ma to się o nim wie, jak się nie ma to zapomina. To nie problem większy. Właściwie to jakbym miał kupić coś koło tysiąca to bym wziął. Ma w wszystko co konieczne a konkurencja nie daje więcej. Honor 5X? Desire 825? Jest Huawei GX8 ale jednak 200 złotych droższy. J7 to zakup z rozsądku a jak trafi się u operatora i P9 Lite za mały to świetny wybór. A SoT to klasa sama w sobie.
            Przypomniałem sobie że wchodzi zaraz następca Honora 4X różniący się tylko rym że ma 16GB wewnętrznej. I ten model, o ile dorówna SoT 4X i będzie kosztować mniej niż tysiąc będzie świetnym wyborem :)

          • XYZ

            Desire 825 to klapa, wrzucili do niego starego Snapdragona 400 – halo HTC, mamy 2016 rok… Honor 5X też taki sobie, polscy recenzenci narzekali na lagi w interfejsie. P9 Lite faktycznie fajny telefonik. :) Co do następcy Honor 4x, to następcą jest obecny 5x. :D Jedyny nowy honor jakiego kojarzę to Honor 8. Chyba, że miałeś na myśli Nexusa 5X. :P

          • Paweł

            Chodziło mi o Huawei Y6 II. Identyczny jak 4X tylko ma więcej pamięci. Bardzo, bardzo fajny telefonik może być jak komuś zależy na baterii. Snapa 400 mam w Lumii i wiem ze to nie jest najwyższa półka…. Szkoda że do Nas nie dotarł 5X 3/32 on na pewno nie laguje :( P9 Lite jest bardzo OK :) Gdyby nie rozmiar to bym kupił :)

          • XYZ

            Też jest Y6 Pro z 4000mAh. Kosztuje 749 zł. :D Ten Y6 II może być fajny.

          • Paweł

            Jeśli nie zepsują ceny to będzie OK. Jest jeszcze Meizu M3 Note za 799, całkiem ciekawa propozycja. Dostępny oczywiście W SKLEPACH a nie pokątnie z Chin.

          • XYZ

            A no. :) Pomijam tutaj fakt, że w Chinach za 799 zł miałbym M3 Note 3GB/32GB, ale i tak jest nieźle i z chęcią pobawiłbym się tym telefonem. :D Akurat w X-KOM jest akcja z 30-dniowym zwrotem, także… może się skuszę.

          • Paweł

            Będzie dużo recenzji na portalach ;) Ceny w Polsce rzeczywiście do najniższych nie należą ale tu zgadzam się z artykułem (swoją drogą świetny) – dystrybucja u Nas i podatki kosztują. I na przykładzie M3 Note widzimy ile kosztowało by u Nas Xiaomi gdyby firma weszła na cały gwizdek.

          • XYZ

            Też mnie ciekawi ile taki Redmi Note 3 Pro 3GB/32GB by kosztował. Nawet gdyby był za 1499 zł (może trochę poleciałem, ale nie wiadomo :P), to wydaje mi się, że byłby kozacką opcją. W przypadku kupowania na Aliexpress najlepiej podlegać pod WER Warszawa – mała szansa na VAT. Jak ja bym zamawiał jakiegoś Xioami, to muszę doliczyć VAT – niestety na Śląsku jest bardzo wysoka szansa na VAT.

          • Paweł

            Jak najbardziej. Snapdragon 650 wiesz ile kosztuje… 2599 w Sony i 2999 w HTC (wiem, 652 ale różnica wydajności jest niewielka). Wszystkie Xiaomi są kozackie w swojej cenie, nawet z VATem. Redmi Pro mi się podoba :) Szczęście że Polska północna, tu szansa mniejsza, nigdy nie musiałem płacić :) Nie najlepsze ibuygou? Nawet dla pewniejszej gwarancji?

          • XYZ

            Słyszałem coś o tej stronie, jak dobrze pamiętam dodatkowy rok gwarancji jest za 5$, więc to grosze. Hmm, za takiego RN3 Pro 3GB/32GB na tej stronie wyszłoby niecałe 730 zł, nie tak źle. Tylko zastanawia mnie czy VAT byłby naliczony, bo przy modelu z 3GB ram nie ma wyboru opcji skąd paczka ma lecieć – przy modelu 2GB ram jest wybór między China wearehouse a EU warehuse. Z vatem czy nie, telefon i tak przedni i mógłby zastąpić S6. Jedynie aparat byłby gorszy, ale i tak planuję zakup lustrzanki w przyszłości, więc spoko. ;)

          • Paweł

            W cenie jest gwarancja na rok, drugi kosztuje 5 dolarów. Wysyłka jest z Chin lub, jeśli jest „EU DIRECT” z Hiszpanii, gdzie naliczony jest 21% VAT. Serwis jest we Wrocławiu, prowadzi go Acid – największy Xiaomiarz w Polsce. Jeśli wysyłka jest z Chin musisz możesz wziąć za 5% wartości ubezpieczenie od podatku,jeśli zostanie naliczony, zwracają go. Na Śląsku warto ;) I dolicz 17$ za przesyłkę DHLem. Opinie mają dobre, na pewno lepsze niż niektórzy polscy sprzedawcy. To tyle co wiem :)

          • Vaciak

            Niestety to prawda, ostatnio mi dowalili 250 vatu no i trzeba było spełnić obywatelski obowiązek ;p

          • cyc997

            Raczej jak chińczyka z drogiej półki – jeden flagowiec wiosny nie czyni, reszta portfolio wypada blado przy innych chińczykach. Zresztą htc to firma która robiła brandy dla sieci komórkowych, a później jak Google zamówiło G1/dream to obrośli w piórka. Skoro są tacy dobrzy to dlaczego są na granicy bankructwa?

      • marcus1212

        zerknij w google maps ;) Tajwan to chińską wyspa.

        • Rozpętasz tym gównoburzę :’D

      • LinekPark

        Jeden pies! ;

      • Preza

        A Tajwan to niby co to jest? Chinczycy co dostali łomot od Mao i tam właśnie uciekli :)

        • Paweł

          Na Tajwanie mieszkają Chińczycy ale do Chin nie należy. Kieruję to też do @marcus1212:disqus

    • Kamil

      Dzięki! ;)

  • Konrad Uroda-Darłak

    „Jak Ty to później sprzedasz?” To akurat nie jest żaden problem. Baa, nawet uszkodzone urządzenie dość szybko można sprzedać na części i nie ma z tym żadnego problemu.

    • Maciej Szkudlarek

      Szczególnie jeśli chodzi o Xiaomi bo mamy miuipolska, inne chyba na telchina też łatwo idą

      • LinekPark

        A inne są sprawne out of box i nic z kombinowania roomami nie potrzebują, a i lte w pełni działa i nie ma stada wielce obrońców przy gadce o jakiejkolwiek wadzie, co dzieje się i tu przy Xiaomi.

        • Maciej Szkudlarek

          Ale… Ja mówiłem o ewentualnej sprzedaży Xiaomi ;)

          • LinekPark

            No a ja piszę o wadach, przez które bym nie kupił. :)

          • Maciej Szkudlarek

            Co do LTE jestem w virgin i nie boli mnie brak pasma 800, a sama x style bardzo mi się podoba i te nowe moto z wyglądają przy niej conajmniej śmiesznie

          • LinekPark

            G4 jeszcze ok, ale Zki… Gdyby zachowali stereo, to może ten czytnik bym przebolał. Tył Samsungowy, czyli aparat pół metra nad wszystkim = wg mnie gorzej się nie da.

          • XYZ

            Mi też nie podoba się design nowych Moto. Gdybym był właścicielem X Play to nie widziałbym sensu przesiadki. :P

          • LinekPark

            Ja mając X Style nie widzę nowszego od niej fona wartego przesiadki. ;)

          • XYZ

            X Style fajna, fajna. Jaki masz SoT w tym telefonie? Tak z ciekawości pytam. :)

          • LinekPark

            Jak włączę mocną grę to 3.5h, zwykle od 3h 40min do 4,5h się waha.

          • XYZ

            Czyli czas pracy jak w mojej S6. :D

          • LinekPark

            Nie masz IP##, a i także MicroSD, więc wg mnie jest gorzej u Ciebie. :)

          • XYZ

            E tam, mam ten telefon od 10 miesięcy i ani razu nie zapełniłem pamięci powyżej 80%. :D W te IP to ja średnio wierzę czytając opinie o Xperiach. Może nie powinienem oceniać innych telefonów z IPxx, ale trudno. :D

          • LinekPark

            MicroSD to 5 sekund i wszystkie multimedia na nowym fonie bez neta, apk i się logowania. Takiej wygody nie porzucę tak długo, jak tylko będzie można.

          • Maciej Szkudlarek

            Trzeba być dziwnym żeby komuś się podobały. Uważałem g5 za brzydkiego ale jak zobaczyłem moto z to zmieniłem zdanie

          • XYZ

            Haha, no tak, z dwojga złego lepiej wybrać G5. :D

    • Paweł T

      Akurat z Chinolami jest fajnie bo po używasz pół roku i potem sprzedajesz na Allegro nic nie tracąc. Warunek-trzeba kupić samemu w Chinach

      • Konrad Uroda-Darłak

        Ano, to fakt – trzeba przyznać :P Takie tam januszostwo biznesu :D

        • kozdromen

          Spokój Januski..Nie chwalić się swoją strategią biznesową.

          • Konrad Uroda-Darłak

            Ja tak akurat nie robię – nie mam serca i czasu na takie zabawy :P

          • kozdromen

            No no.. Każdy Janusek skrywa swe tajemnice..

          • Konrad Uroda-Darłak

            Jestem całkowicie czysty :s

  • maras

    Od tygodnia posiadam Redmi Note 3 snapdragon. Telefony użytkuje od 13 lat. Miałem ich wiele i z ciekawszych zapamiętałem nokie 95, jakiś sagem, samsung omnia, samsung wave, iphone 4, lumia 920 itp. Poprzednio honor 4x po nim 5x.

    Naprawdę jestem zaskoczony jakością i działaniem tego xiaomi za 800pln. A pisanie że chińskie sprzęty to złom jest trochę niepoważne w kraju który pod względem produkcji telefonów nie istnieje.

    A czy można taniej zrobić coś dobrego?
    Można tak samo jak części zamienne do aut danej marki robi jedna firma i nakleja logo producenta auta cena części 500 zł w ASO
    a jak naklei swoje logo cena części 300 zł w sklepie z częściami.

    Oczywiście że ten telefon to nie galxy note 7 za 3700pln, ale za 800 zł służy mi dobrze a za 4 miesiące znów zmienię na inny.

    • kozdromen

      Możesz wymienić jego plusy i minusy? Jak działają moduły, sam system? Czy coś nie domaga.

  • Natalia Pierzchała

    Zmieniam telefony co dwa, trzy miesiące, zazwyczaj posiadam dwa naraz – jeden flagowiec uznanej marki, drugi chiński (też topowy).
    W większości przypadków dużo częściej i chętniej używam chinczyka (mają super implementowane gesty na wygaszonym ekranie, skróty i dużo „ficzerow”, które ułatwiają korzystanie z telefonu. Dodatkowo zazwyczaj mają super audio, z dedykowanym dac i ampem. Jakość wykonania topowa :)

    • LinekPark

      W Moto genialne jest Moto Display i ponoć jest apka(czekam na link od @OWC na bbnews), co pozwala mieć gesty jak w BB10. A przecież nadal jest gest aparatu i latarki. „Markowe” LG mi tego by nie dało w G4, a z bajerów tylko multiwindow, co i tak z 7ką będę mieć, bym wykorzystywał.

  • Barilla

    Ja się niestety na chinolu zawiodłem. Konkretnie na Huawei P9. Fajnie wykonany, dobry aparat, dobry czytnik linii papilarnych (choć w tragicznym miejscu) i to w zasadzie było by na tyle jak chodzi o zalety. A to nie telefon za 800zł tylko nieco więcej… Gdyby nie to że zdążył mi już spaść i obudowa jest mocno podrapana co znacznie obniża cenę to prawdopodobnie bym sprzedał i wrócił do Sony lub HTC.

  • Maciej Szkudlarek

    Jeśli chodzi o części to warto wspomnieć o dragon-tt, Acid właśnie tam kupuje

  • Andrzej Baluch

    Czy wszystkie chińczyki mają wyświetlacze z papieru jak mój OnePlus One? Po pół roku użytkowania zaliczył dwa upadki i… dwie wymiany wyświetlacza. Mój poprzedni telefon – Note2 od Samsunga, lądował wielokrotnie częsciej i prócz zadrapań nic się mu nie działo. Niby żadna tragedia, wyświetlacze do OPO kosztują w Chinach 80zł ale pająk po byle upadku nieco denerwuje.

    • LinekPark

      (O_o)/
      Mam X Style i nic się nie dzieje.

    • FireFrost

      Wszystko zależy od szczęścia. Moja szybka poszła za 11nastym razem, ale telefon w końcu poleciał z wysokości ponad półtora metra na chodnik… więc byłoby dziwne, gdyby to przeżył

    • kozdromen

      Masz sitko zamiast dłoni?

  • Foorio

    Krotko i na temat. Mialem kilka Samsungow, nie zaluje. Glownie dlatego ze mozna bylo wgrac CM:). Mam Xiaomi Mi5 Pro, zona Redmi 2, oboje mamy MiBandy kolejno 1S i 2. Kupilem kamerke YI2 i chce kupic drona Mi. Dlaczego? Bo to swiatowej klasy sprzet o swiatowej jakosci, szerokiej gamie produktow (czytaj inteligentne rozwiazania w kazdej dziedzinie) i… chinskiej cenie. W smartfonach jest genialne MIUI, szczegolnie w wydaniu MiuiPolska. Do tego mam gwarancje. Dziekuje.

    • kozdromen

      Skąd masz tą niby gwarancję?

      • Ze sklepu

        • kozdromen

          Odpowiedź godna absolwenta szkoły podstawowej.. To nie jest takie proste w przypadku chińczyków.

          • Ibuygou?

          • Nezumi

            Jest proste. IBG, Technos, MiSpot i kilku innych :P

          • kozdromen

            Zaglądam na stronę technos, a tam redmi note 3 pro za około 1000.. Cena mocno atrakcyjna..

  • Dante

    Bardzo dobry wpis. Moim sercem po przygodach z Sony, Samsungiem, HTC czy też Nokia i LG, moim sercem zawładnął Xiaomi.

  • Michał

    Posiadam Huawei Honor 7 i jestem zadowolony :) za podobną wydajność musiałbym dać o 400zł więcej kupując coś europejskiego, markowego. Samsung A5 2016 o 120zł droższe a słabiej trzyma na baterii ma gorszy aparat i jest cały że szkła więc bardziej narażony na uszczerbek. Więc Chinol spisuje się ale zobaczymy co za dwa lata będzie.

  • Aviczi

    Tekst mnie nie przekonał. Jak cis jest tanie to do d… tani chleb nie smakuje jak drogi

  • Tomasz G.

    Bezpieczeństwo = zaufanie! Podajemy na tacy takim firmom jak Samsung, LG, Apple nasze dane bo mamy do nich zaufanie. Rom global niczego nie zmienia bo przecież ich twórca jest ta sama firma, grupa osób którzy i tak czy chcesz czy nie uzyskują twoje dane i nie wiadomo co z nimi robią. Dalej, nigdy nie wiesz czy ten twój smartfon nie będzie brał udziału w jakimś włamaniu, jakimś łamaniu haseł czy kodów, a może będzie działał jako proxy?!?

  • o3anddev

    Na cenę przekłada się: dziurawe oprogramowanie, słaby wyświetlacz, słaby aparat, średnia jakość wykonania, brak/słabe wspracie…
    Faktem jest, że do 1000zł nie znajdziemy nic ciekawszego. Ludzie kupują takiego Redmi Note 3 i myślą, że mają sprzęt porównywalny z Galaxy Note 3, a tak nie jest. Jeśli kogoś nie stać na flagowca, niech kupuje chińczyka.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona