Ważne

Zmiany w Cyanogen Inc. – czas przyznać się do porażki

Minęły prawie trzy lata, odkąd twórcy CyanogenMod ogłosili, że otwierają własną firmę. Miała ona zgromadzić całą wiedzę, którą zdobyli podczas tworzenia modyfikacji ROMów na Androida. Miała umożliwić stworzenie komercyjnego, konkurencyjnego systemu operacyjnego. Miała być „pociskiem, który przestrzeli łeb Google”. Cóż, coś poszło nie tak.

Firma zaczęła zwalniać pracowników. Około 20 procent zatrudnionych w Cyanogen Inc. musi pożegnać się z posadami. Oznacza to wycieczkę na przymusowe bezrobocie dla około 30 osób (firma zatrudniała dotąd 136 pracowników).

Skąd takie decyzje? Coraz mniej producentów widzi swoje urządzenia z preinstalowanym systemem Cyanogen OS. Do tej pory współpraca obejmowała takie firmy takie jak Alcatel, WileyFox, Micromax i Qualcomm. Najbardziej związany z tym systemem był OnePlus, który instalował Cyanogen OS na swoim modelu One. Jednak później, w wyniku pewnych konfliktów pomiędzy OnePlus a Cyanogen Inc., zatrudnił własnych deweloperów do pracy nad autorskim systemem Oxygen OS, który zagościł na modelach OnePlus 2, OnePlusX i OnePlus 3.

Wygląda na to, że śmiałe marzenie firmy, dotyczące detronizacji Google jako androidowego monopolisty mobilnych systemów operacyjnych, już się nie ziści. Według źródeł, Cyanogen Inc. nie dość, że zwalnia 1/5 pracowników, to przekierowuje więcej sił na tworzenie aplikacji. Trochę szkoda, gdyż pomysł był całkiem śmiały, a tak – firma może skończyć jako producent kolejnej nakładki systemowej na Androida.

Cyanogen Inc. jak na razie nie wystosowało żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie.

bullet
Aktualizacja

  • Prezes Cyanogen Inc. zaprzecza plotkom, jakoby firma miała zająć się teraz aplikacjami

Prezes Cyanogen Inc. Kirt McMaster, postanowił zająć stanowisko w sprawie pojawiających się plotek o rzekomej zmianie priorytetów firmy. „Tworzymy systemy operacyjne, nie aplikacje. Nasza misja stworzenia pełnoprawnego, niezależnego Androida nadal jest aktualna. Zwolnienia były jednak konieczne. Niestety, rynek startupów jest brutalny.”

 

źródło: androidpolice.com

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Robert Hubert Ampulski

    Miała być pociskiem, który przestrzeli łeb Google. Cóż, coś poszło nie tak……….Z całym szacunkiem ale można było to jakoś cywilizowanie mniej drastycznie sformułować .. wiem że jest moda na kryminał masakry zamachy itp w sieci ale tu …..ludzie ogarnijcie się.

    • To właściwie cytat, rzeczywiście powinienem to wrzucić w cudzysłów.
      CEO Cyanogen Inc., Kirt McMaster, wypowiedział te słowa w wywiadzie dla Forbes’a, udzielonym w zeszłym roku.

      • Artur Węgliński

        Pocisk poszedł ale okazał się ślepakiem :)

        • marioS

          Ślepe naboje przecież nie mają pocisków :-D

  • Konrad Uroda-Darłak

    Trochę śmiesznie się czyta o tym, że jedna firma chce zastąpić Androida „innym” Androidem :s

  • FireFrost

    Olali OnePlusa zrywając kontrakt w bardzo kiepskim stylu i to był ich największy błąd. Mieli kontrakt ze wschodzącą firmą, która szybko budowała sieć międzynarodowej dystrybucji swoich telefonów. Kretyni zrezygnowali z tego, żeby stać się zabawką w rękach większych podmiotów. OnePlus sobie poradził, pajace z cyanogena nie.

    • Kajo

      Nie olali tylko dokonali wyboru, że chcą współpracować z większymi podmiotami i jak widać kiepsko to wychodzi. Prz całej sympatii do OP jest to nadal firma, której rozpoznawalność jest mniejsza od wiodących marek i tak zostanie, bo samo OP nie jest nastawione na budowanie sieci dystrybucji.

      • FireFrost

        Porzucili ich dla Micromaxa, który nie ma międzynarodowego zasięgu i ma własną nakładkę. Wybrali większą kasę teraz i papierowe partnerstwo, gdy tymczasem OnePlus jest firmą perspektywiczną i jednak o międzynarodowym zasięgu, nawet jeśli to tylko sprzedaż internetowa. Mieli podpisane umowy z OnePlusem, wypięcie się na swojego partnera i zrywanie umowy w trakcie jej trwania to jednak coś innego niż „dokonanie wyboru”. Pokazali się jako niesolidny partner, z taką wpadką wizerunkową ciężko prowadzić bizbes w sytuacji gdy jest się do facto w 100% zależnym od zewnętrznych podmiotów.

        Sodówka im odbiła, bo nawet MS im w pewnym momencoe rzucił trochę kasy na rozwój, po czym stwierdzili, że mają to gdzieś, bo wolą dogadać się z samsungiem, żeby ich oprogramowanie instalował. Ci na fali chwilowego zainteresowania poczuli się ważni, ale tak naprawdę to w chwili obecnej brak im solidnego partnera, który traktowałby ich poważnie. Brakuje im właśnie OnePlusa.

        • Gość

          Śmiałbym się jesli za jakiś czas, gdy bedą na skali bankructwa, to Micromax ich kupi:-)

          • FireFrost

            Pytanie czy w ogóle ktokolwiwk ich kupi. Micromax chciał mieć cyanogena na jednej z serii swoich telefonów, nawet nie wiem czy jest ona jeszcze kontynuowana. Tak, to mają własną nakładkę. Lenovo w modeku ZUK1 też postanowiło dać Cyanogena. Mamy wielkiego producenta, ale znowu to jeden „eksperymentalny” smartfon, a Lenovo ma i własną nakładkę i ppd szyldem Moto wypuszcza prawie czystego androida. W korpo ktoś stwierdził od niechcenia „a jednak nam to niepotrzebne”, bo przecież mają własne zespoły programistów. Na moje skończy się tak, że CyanogenOS przestanie istnieć, a Cyanogen inc. zamieni się w dewelopera trzaskającego jakieś śmieszne apki. Oczywiście sam niekomercyjny CyanogenMod będzie funkcjonował po staremu.

  • Daniel

    Cyanongen jest opcją dla bardziej zaawansowanych użytkowników Androida. Tak było kiedyś. A teraz chciał stać się lepszym sukcesem niż Android? Sorry ale tak mała firma stara się o kontrakty u każdego potencjalnego klienta a nie olewa ludzi. Jak tak postępują to może niech pójdą do Google i na kolanach poproszą o przyjęcie ich / przejęcie ich.

  • Kajo

    Komercyjnie widać, że nie idzie, ale sam ROM jest bardzo popularny wśród moderów i lubujących się w dobrych ROM-ach. Ciekawy jestem, czy społeczność zdoła uciągnąć projekt, gdy się załamie komercyjna odnoga.

  • filut123

    Mam nadzieję że dalej będą działać, bo to właśnie dzięki nim moja Moto G2, zaczęła działać jak normalny telefon. A byłem już bardzo blisko kupna nowego telefonu, chociaż czy dużym producentom nie o to właśnie chodzi?

  • leofa

    „Autorski system Oxygen OS”.
    Rany. 97% kodu to twórczość Googla i firm zaangażowanych w rozwój AOSP, góra 3% to ich własny wkład. Niech się pochwalą ilu dokonali zmian w AOSP. Co od nich tam trafiło i zostało zaakceptowane. Całe nic.

    To była by twórcza praca. W drobnych modyfikacjach wizualnych i usprawnieniach nie ma nic, a nic wyjątkowego. Podobnież w dodawaniu crapu i bloatwaru made by Microsoft. W tym równie dobrze może ich zastąpić Samsung, Xaiomi czy inny podmiot na którego MS ma „opatentowanego” bata.

    Ile załatanych błędów w kodzie Androida to ich dorobek? Jak często dostarczają poprawki bezpieczeństwa do OnePlus?

  • Ittaj

    Zabiło ich to samo, co niegdyś Rare, a potem Sakaguchiego (twórcę serii Final Fantasy) – wykupił ich Microsoft… ci potrafią popsuć nawet geniusza;)

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona