Ważne

Pokemon Go – fenomen, obok którego trudno przejść obojętnie

Pokémon Go najpopularniejszą grą mobilną w Stanach

Wyszłam wczoraj na miasto. Specjalnie poszłam piechotą, bo po całym dniu niepogody nagle wyszło słońce i aż zapraszało do spędzenia większej ilości czasu na świeżym powietrzu. W ciągu pół godziny minęłam co najmniej kilkanaście osób grających w Pokemon Go. A to wszystko w Kielcach. Nie chcę myśleć, jak sytuacja wygląda w Warszawie czy… Nowym Jorku.

Choć nie, nawet nie muszę sobie tego wyobrażać, bo Casey Neistat nagrał o tym materiał, do którego na początek odsyłam:

Obejrzany?

To teraz już doskonale wiecie, o czym mówię. Osób grających w Pokemon Go jest cała masa. Po czym je poznać? Po tym, że trzymają telefon w ręku, najczęściej zwisa im kabel, którym ów sprzęt podłączony jest do powerbanka, a do tego często przemieszczają się grupami. Można ich spotkać dosłownie wszędzie. A przecież wciąż nie było oficjalnej, polskiej premiery gry Pokemon Go! Tym większy jest to dla mnie fenomen.

Tymczasem okazuje się, że Pokemon Go – już oficjalnie – została najpopularniejszą grą mobilną w Stanach Zjednoczonych. Premiera gry miała miejsce zaledwie tydzień temu, ale nie przeszkodziło jej to w osiągnięciu historycznego zainteresowania. W ciągu dnia Pokemon Go notuje 21 milionów aktywnych graczy!

Tym samym tytuł przeskoczył Candy Crush Saga z 2013 roku, kiedy to dziennie aktywnych było 20 milionów użytkowników.

Gracie w Pokemon Go?

źródło: androidauthority, surveymonkey

Polecamy również

Recenzja Pokemon Go

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • CezaR

    Napisz jeszcze w jakim wieku były te osoby gimbaza i niżej? Raczej dorośli ludzie (pow 20) nie bedą sie chyba w to coś zagłębiać… ot kolejna appka dla młodzieży

    • plebann

      I tutaj błąd, bo ludzie ~30, którzy w dzieciństwie spróbowali pokemonów też mają do nich duży sentyment. To nie tylko dzieciaki…

      • CezaR

        aha, mnie to na szczęście ominęło w latach 90 :) może dlatego ze nie miałem Nintendo :P a grałem u kolegów np w Braci Mario :)

      • owczy pęd

        Przecież tu nie chodzi o żaden sentyment tylko tzw owczy pęd. Podobnie z hurtowym wklejaniem zdjęć na Fejsbusia i informowaniu na osi czasu o każdym życiowym pierdnięciu. Przykłady owczego pędu można mnożyć, bo w dzisiejszych czasach, nazywa się to „byciem na czasie(trendy)”. Kto nie jest trendy, kto nie „płynie z prądem”, ten odmieniec, dziwak itp. Zatem coraz więcej udaje, pozuje, że dany temat ich interesuje, by nie być wykluczonym z towarzystwa. Teraz na czasie są Pokemony, za chwilę coś innego.

        • Ufff, jak dobrze, że mnie Pokemony nie obchodzą :)

          • niconozomu

            Przyznaj się Kasiu który masz już poziom :P

          • Nie gram. Nigdy nie lubiłam Pokemonów.

          • maxiges

            Pograsz trochę to zobaczysz że wciąga może nie fakt tego że są to pokemony ale tego jak ciekawe miejsca można odkryć podczas grania ( ja osobiście też nie gram w pokemon go ale jak mam okazję być w nowym miejscu to fajnie się zagłębić co ciekawego jest w okolicy a przy okazji spotkać pikatchu :)

          • GiveMeABreak

            Jak miło Kasiu, jesteś chyba pierwsza konkretną osobą z bandy technologicznych blogów typu sw czy aw, która to nie biega jak posrana za ekrowymi stworkami. Respekt, bo tyle ile czytam newsów to u wiekszości każdy tam biega jak dziecko po osiedlu ze smartfonem i łapie wyskakujące na ekranie srokemony.przecież to czysty kabaret, jaja jak berty. Rozumiem anime czy mange, czytać czy oglądać w domu dla relaksu, tyle jeszcze jestem w stanie pojąć. Ale biegać między blokami i jarać się stworkami na ekranie, to jest zupełnie inny rodzaj odjazdu- moim zdaniem troche takie upośledzenie. Jak dobrze że wyłamujesz się z tego schematu. Pozdrawiam

        • CezaR

          Dlatego ja jestem wyznawcą tego zdania:

          Płyń zawsze pod prąd, z prądem płyną tylko śmieci….
          :D

        • gość

          he he he
          Ostatnio czytałem wywiad z studentami, dorabiającymi podczas wakacji jako kelnerzy w nadmorskich miejscowościach. Prawie wszyscy stwierdzili, że teraz jedzenie schodzi na dalszy plan, bo najważniejsza jest fotka. Ja i ryba na moim talerzu, ja i mój deser, ja i mój drink czy piwo. Kabaret.

          • owczy pęd

            Coraz więcej „fotografów”, coraz więcej zdjęć, coraz mniej chcących je oglądać :))

    • Barilla

      Nie spotkałem jeszcze żadnego dzieciaka z tą grą, najmłodsze osoby wyglądały mi na oko na 17-18 lat. Większość moich znajomych którzy grają ma po 24-30 lat. „Poważni” dorośli ludzie, programiści, księgowi itp.
      I wbrew temu co ktoś poniżej pisze o owczym pędzie to nikt się nie chwali tym na fejsie, nie stara się być cool czy coś.
      P.S. – jak ktoś wie gdzie w Krakowie można znaleźć Scythera to się chwalić :P

      • CezaR

        Hmm i co chodzą po godzinach po mieście szukając pokemonów??? :D
        Gratuluję priorytetów życiowych i dużego wolnego czasu tylko dla siebie…. ja w ich wieku (chociaz nie mam duzo wiecej) po pracy wolałem inaczej spędzać czas, bynajmniej nie samotnie z komórką i wirtualnymi „Kieszonkowymi potworami” :P
        No ale… wolny kraj póki co……..

      • Anton

        W internecie można wszystko napisać aby uwiarygodnić wypisywane bzdury. Uwiarygodnić posiłkując się utartym sloganem: „wszyscy moi znajomi”. Oczywiście z zaznaczeniem, że znajomi na poziomie. Wszyscy moi; *od lekarzy po architektów i prawników, a skończywszy na sekciarskich guru, nie uczestniczy w tym dziecinnym cyrku. Wybierają łażenie po ściankach, basen, rajdy rowerowy, siłownię, szeroko pojęty fitness inną aktywną rozrywkę. Nie używają idiotycznych argumentów, że owa dziecinada pomaga im wyjść z domu. Zwyczajnie, nie potrzebują takiej pomocy, a przede wszystkim nie muszą się lansować w ten sposób.

        *rzekomi

        • Barilla

          W dupie mam czy mi wierzysz czy nie. Jak ktoś lubi łazić po ściankach to niech łazi po ściankach. Jak ktoś lubi chodzić na siłownię, to niech chodzi na siłownię. A jak ktoś lubi łapać pokemony, to łapie pokemony. I nie ma żadnego problemu żeby połączyć kilka z tych czynności. Nie użyłem też nigdzie argumentu że pomaga im to wyjść z domu, więc nie wiem skąd ten atak. Podkreśliłem też, że przynajmniej wśród moich znajomych nikt się tym nie lansuje. To że masa dorosłych ludzi gra w tą grę to jest fakt i można się o tym przekonać czy to oglądając reportaże jak ten załączony w artykule, czy po prostu wychodząc na ulicę i patrząc kto łazi w kółko zagapiony w ekran smartfona. No ale w internecie można wszystko napisać aby uwiarygodnić wypisywane bzdury. Uwiarygodnić posiłkując się utartym sloganem „W internecie można wszystko napisać”…

  • Jakub

    Do września/października pewnie skończy się ten hype na pokemony.

    • Możliwe, ale TPC zapewne przyszykuje coś na tę chwilę, by jednocześnie spopularyzować granie w gry Pokemon np. coś w stylu „zbierz te stworki i odbierz darmową wersję Sun&Moon”, które wyjdą w podobnym czasie, co zakładany upadek mobilnego „Go”.

      Kasa musi się zgadzać D:

      • Illutorium

        Ale legendy zawsze zostają. I to jest najważniejsze.

    • Illutorium

      Może nie aż tak ale emocje i tak mogą zostać bo to przecież „rozrywkowy e-sport”… Więc po co mieliby nie wychodzić z domu i przemyśleć że „Nie jest na żywo” [Prawdziwa Nawigacja bez doróbek fejkowych znanych z oszustw? Spoko,Prawdziwy e-Sport. Żyroskop na przeznaczone miejsce? To już coś.] – Przecież stwórca pokemonów to stanowczo „Sawant”. I to nie bez powodu stworzył Pokemony które symbolizują Lata 90′ (w Polsce: Milenialsi|2000).

      Z resztą bez „Żyroskopu” też da się skorzystać. – Z resztą nawet po Trend’zie plus’ie przy Lollipop’ie (S7580|5.1.1|Linux 3.4.67) daje się łapać spokojnie dotykając palcami,szkoda tylko że sprzętowo nie posiada żyroskopu ale tak to chodzi w porządku…

  • Mika

    Wczoraj zakończyła się taka zabawa mandatem do paniusi, bo zamiast patrzeć na ulicę wolała na telefon.

  • 12345

    Skond pobrać bezpieczną wersję Pokemon Go ?

    • apkmirror

      • 12345

        Działa też na Androida?

        • w jakim sensie?

          • 12345

            Bo coś słyszałem że jest wersja na Iphona i Androida

          • Jest, ale na iPhona nie da się instalować aplikacji z zewnętrznych żródeł, dlatego na apkmirror lub dobreprogramy jest tylko wersja na android

          • Artur Węgliński

            W iphonah w appstore trzeba zakładać konto na kraj w którym srokemony są dostępne :)

          • wim

  • Krzysztofsf

    To dopiero poczatek. Sadze, ze gry łączące real z rzeczywistością wirtualną będą się mnożyć. Zwłaszcza, jak ktoś opracuje metodę pokazywania elementów wirtualnych gry jako dodatkową warstwę na okularach typu okularów google, zgrabnie łącząc obrazy.

    • Artur Węgliński

      Nie typu okularów google tylko tego nad czym pracuje Microsoft :)

  • daromar

    Może krótkie testy jak długo działają na baterii telefony z pokemon go :)
    Twórcą Pokemon go jest Niantic, czyli twórca Ingressa. Chyba pierwsza masowa gra działająca na tej zasadzie. Bo pomijając szczegóły te dwie gry są dość podobne.

    • Bartoosh21

      Są podobno identyczne ale marka robi swoje.. każdy dzieciak chciał łapać pokemony i nimi grać.. jako dziecko miałem masę plastikowych stworów i pokebale. . Tak.. miałem dzieciństwo bez kompa :D

    • Z mojej strony test był w podlinkowanej recenzji ;-) Dla S7 Edge schodzi 1% na 2.5 minuty, natomiast przy dwuletnim LG G3 leci o wiele szybciej, bo około 1.5 minuty :-/

      • Illutorium

        To już przy dłuższym graniu zostają tylko Asus ZenFone Max [5000mAh] oraz Outkiel K10000 [10000mAh]. Obydwa nie zejdą do -1% w przeciągu minuty przy GPS oraz EDGE (Plus wsród wsi)/HSDPA+ (T-Mobile wsród większośći wsi) lub LTE (Miasto)
        Jeśli komuś nie interesują Ultra HD i inne cuda. Spokojnie da się polecić takie telefony.

  • Paweł Makowski

    Ciekawe czy nie bedzie bana za takie granie przed oficjalna premiera?

    • cyc997

      Nie będzie, będą za to bany za oszukiwanie np fake gps

  • maddog

    W moich czasach Pokemony to był symbol obciachu.

    • Soyokaze

      Zgadzam się choć zbierałem i oglądałem ale to dlatego, że mój kumpel to oglądał i jego rodzeństwo :P Choć sam fakt zbierania żetonów był i tak lepszy ;) Chodzi o sam fakt zbierania czegokolwiek ;)
      Ale przyznaj rację, że to wymusza do wyboru telefonu xD Szukania dobrego i taniego ;)

  • Bartoosh21

    Największy fenomen to to że jest to wczesna beta.. wersja 0.2 coś tam. Gra jeszcze nie oferuje wielu rzeczy (np wymiany, gry że znajomymi itp.) ale kurcze coś w niej jest. Zainstalowałem żeby się przekonać jak to wygląda.i i kurcze zszokowalo mnie to że gra widzi wszystkie ulice w takich Ząbkach pod Warszawą i sama oznaczała sobie różne miejsca jako jakieś punkty w grze.. i tak jednym z miejsc gdzie można sobie podejść i wylosować trochę item ów są plastikowe lody przed jedna z restauracji.. w grze jest zdjęcie tego miejsca i podpis „lody” takie głupie ale szokuje co ta gra potrafi.. takich przykładów jest masa (np. jakaś sciana z malunkiem Kubusia Puchatka) a gra nie jest jeszcze teoretycznie dostępna w Polsce

    • cukru

      Chyba opiera się na Google Maps, dlatego ma tak dobre pokrycie.

      • Barilla

        mapa to Google Maps a charakterystyczne punkty są wzięte z Ingressa czyli niemal identycznej gry która powstawała już kilka lat temu. Tylko nie było w niej pokemonów więc nie była zbyt popularna :D

        • Bartoosh21

          Faktycznie. Dzięki za wyjaśnienie :)

    • kamilek2424

      Punkty te powstały na podstawie portali z gry Ingress (poprzednia gra od Niantic), tam użytkownicy robili zdjęcia przeróżnymi obiektom i wysyłali te zdjęcia do Niantic jako propozycje portali.

  • Pablo Ka

    No i po co im te pokemony?

  • powell

    Czy jakiś dobry człowiek może mi wyjaśnić, skąd się biorą Pokemony na świecie? :D
    To znaczy, technicznie, kto je ustawia, gracze, producent gry, jakiś algorytm (jak działa?). Było sporo przypadków wystąpienia stworków w miejscach typu muzeum Holokaustu, zastanawiam się, skąd się tam wzięły.

    • Wszystko opiera się na specjalnym algorytmie, więc nikt świadomie nie dodaje ich w muzeum Holokaustu czy w Auschwitz, bo i tam się znalazł takowy.

      Na szczęście można zgłaszać nieodpowiednie miejsca, co jest weryfikowane i później usuwane.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona