Ważne

Już w przyszłym roku dowód osobisty i wszystkie inne dokumenty będziemy nosić w… smartfonie

Każdy z nas ma ten sam problem: nosimy niezliczoną ilość plastikowych kart w portfelu, a gdy potrzebujemy w danym momencie tej jednej, konkretnej, to nigdy nie możemy jej znaleźć. Już w przyszłym roku ten problem może nas nie dotyczyć – wszystko ma być zapisane w pamięci naszego smartfona.

Telefon to jedna z najbardziej osobistych rzeczy, jakie posiadamy. Większość osób nie rusza się bez niego nawet do łazienki, nie mówiąc już o sytuacji, gdy wychodzimy z domu (choćby na chwilę, na przykład do pobliskiego sklepu). Dlatego było tylko kwestią czasu, aż ktoś wpadnie na pomysł, żeby w pamięci smartfona zapisać wszystko, co nosimy w portfelu.

Idea sama w sobie nie jest nowa, ponieważ już teraz możemy pobrać wiele aplikacji, które niwelują konieczność posiadania w formie fizycznej plastikowych kart, na przykład lojalnościowych do różnych sklepów. Klienci mogą też już płacić telefonem. Do tej pory jednak każdy musi nosić przy sobie dokumenty, żeby w razie potrzeby móc się wylegitymować przed urzędnikiem państwowym czy panią w sklepie. Ale również to ma się zmienić. I to już w przyszłym roku.

Anna Streżyńska, Minister Cyfryzacji, w rozmowie z Money.pl zapowiedziała wprowadzenie mID, czyli usługi, pozwalającej zapisać w smartfonie wiele różnych dokumentów, m.in. dowodu osobistego, karty bibliotecznej czy karty miejskiej. Docelowo ma ona umożliwiać również załatwianie różnych spraw urzędowych.

mID

Jak mówi Streżyńska:

Telefon stanie się naszą jedyną, zawsze dostępną przy sobie platformą do całego świata usług, zarówno komercyjnych, jak i usług e-administracji. Platformą ściśle spersonalizowaną, bo na niej mieści się nasza elektroniczna, mobilna tożsamość i możliwość poświadczania bezpiecznym podpisem naszego oświadczenia woli w rozmaitych transakcjach komercyjnych i administracyjnych.

To wszystko ma być dostępne już w 2017 roku. Nieco wcześniej, bo w czwartym kwartale 2016 roku, ma natomiast zostać uruchomiony portal obywatel.gov.pl na urządzenia mobilne, umożliwiający (docelowo) załatwianie wszelkich spraw urzędowych z jego poziomu.

Źródło: Money.pl, ‏@mc_gov_pl

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • aaa

    Będzie eldorado dla łobuzów. Jakoś nie wyobrażam sobie bezpiecznego rozwiązania bez wsparcia w samym sprzęcie (bezpieczna enklawa jak w iphone do pinu itd), a na to nie ma co liczyć.

  • Snowman Frost

    Pomysł całkowitego zastąpienia wymienionych dokumentów odpowiednio przysposobionym smartfonem jest jednym z najgłupszych, jakie zdarzyło mi się usłyszeć. Niby-reklamowy slogan „Wszystkie dokumenty i karty w jednym urządzeniu” jest natomiast doskonałą antyreklamą całej tej kuriozalnej idei.

    • slipdog

      wróc z kimś dorosłym zeby ci objasnił co tam jest napisane bo żal czytać te wypociny

      • aga

        Ty ile masz lat że się tak zachowujesz? , a może dopiero zaliczyłeś egzaminy gimnazjalne?

        • slipdog

          spokojnie mozesz razem z kolegą wyzej udac sie na lekcje czytania ze zrozumieniem, jesli podstaw nie ogarniacie :D

          • Snowman Frost

            Formalnie rzecz biorąc, kolegą wyżej jesteś Ty sam;P Tak właśnie czytasz ze zrozumieniem:) Przepraszam za tę drobną złośliwość. Czasem nie potrafię się powstrzymać. Odnoszę przy tym wrażenie, że za chwilę zabraknie ci ułamków do określania pojemności mojego mózgu:)

          • slipdog

            jesli lubisz wychodzic na kretyna to twoja sprawa :D od nastepnego roku koniec z dowodami tylko komorki, kto nie bedzie miałzostanie zastrzelony na miejscu :D to znaczy taka wersja obowiazuje dla głabów, powodzenia :D

          • Snowman Frost

            Ach, nie bądź Pan kapuściany;) Powiadają, że RGB(0, 255, 0) nie boli, lecz czy mają rację?;P A co na to badania? Z pewnością znasz jakieś:) I miej w pamięci, że z zielenią nie jest do twarzy:) Wszak wie o tym każdy, zwykły RGB(175, 175,175). Pan – Mistrz Intelektu, Władca Ciętej Riposty i Gubernator Kapuścianej Farmy – również powinien:) Po raz kolejny przepraszam. Czasem jednak należy uczynić wyjątek:)

          • slipdog

            nie zadreczaj nas swoimi historiami, to się powinno leczyć a nie się tym chwalić :D Spoko rozumiem cie – znów wyszedłeś na głupka to przynajmniej sam przed soba musisz udawać żę jednak coś tam miedzy oczami sie kołącze :D moze pobiegnij do ONZ i NATO i naskarż że cie inwigiluja :D alez bedzie skandal światowy, moze nawet ze Snowdenem ze wzgledu nan ick razem w Rosji wyladujesz :D

          • Snowman Frost

            Kiedy nie mogę;P Strasznie ostatnio nagrzeszyłem i ksiądz mi ciężką pokutę zadał. Miałem zaczekać na cudowne objawienie się odpowiedniego kandydata, by poprowadzić z nim surrealistyczny dialog. No to prowadzę…;P Muszę jednak przyznać, że ta kara coraz bardziej nagrodą mi się zdaje:D

          • slipdog

            7 zdań i kolejne 7 zdań wypocin i zero argumentów :D widocznie to lubisz, ale gimbuski juz tak mają jak widać :D

          • Snowman Frost

            Ach, po raz kolejny powrócił mój wierny Sancho Pansa, niezłomny piewca zdrowego rozsądku oraz niewyczerpalna krynica ludowej mądrości. Siedem zdań mój dobry Sancho?:) Liczysz z tym samym, głębokim zrozumieniem z jakim czytasz:) Liczby zaś racjonalnych argumentów, którymi szermujesz na lewo i prawo nie sposób objąć rozumem:)

            Do następnego razu mój Sancho. Popędzimy wspólnie ku kolejnym wiatrakom:)

          • slipdog

            sługusie do nóg, dobrze ze warujesz na kazde moje skinienie :D Znó swoje wypociny seplenisz? no tak czego innego mozna sie spodziewac po gimbusku :D

          • Snowman Frost

            Po raz kolejny atakujesz biednych gimnazjalistów:) Nie potrafię pojąć powodów, dla których tak bardzo ich postponujesz. Stres edukacyjny sam w sobie bywa uciążliwy a takie komentarze z pewnością sytuacji nie poprawiają;) Znam osobiście kilku gimnazjalistów i będę ich bronił. To bardzo mądrzy, spokojni i przyjaźni ludzie. Nawiasem mówiąc wiele bym dał, aby znów mieć tyle lat co oni:) Często posługujesz się takimi okropnymi stereotypami?

          • slipdog

            czyli jak widac z wiekiem sie tylko bardziej kretynieje :D no ale popluj sobie zza monitora popluj. Podobno jutro jak nie bedziesz miałdowodu w smartfonie to cie na gułag wyślą :D

          • Snowman Frost

            Powiadają, że w każdym człowieku można odnaleźć coś pozytywnego. Błagam, pomóż mi obronić tę tezę:)

          • PANOWIE! Do jasnej …, zaraz Was zacznę banować, słowo daję :)

          • Snowman Frost

            Na władzę nie poradzę:) Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba:)

          • slipdog

            jak tak ślicznie prosisz :) to mów co wiesz i moze coś takiego u ciebie znajde, ale od razu zastrzegam ze bedzie u takiego kretyna jak ty ciezko cokolwiek znaleźć :D
            ps – powiedział gość który utrzymuje ze od nastepnego roku kazdy bedzie musiał miec dowód w smartfonie a po zrobieniu z niego kretyna zmienia temat :D – dobre haha :D

          • Snowman Frost

            Waćpan machasz piórem jak cepem. Lekkości w nim tyle co w uczciwym bigosie:-)

          • slipdog

            pomachaj sobie kikutem, podobno ci odstrzelą reszte jak nie bedziesz miał dowodu w telefonie :D tak podobno mówili, tak słyszałes i ogladałes i ….i….szybko zmień temat :D

          • Snowman Frost

            Mój kikut dłuższym się zdaje od Twego rogu cudacznie baraniego:-) Z dumą zatem i niekłamaną radością będę nim machał ku uciesze Twojej i swojej:) Wezmę go na swą tarczę i uczynię zeń oręż, i używać go będę z honorem a nigdy przeciw niemu. Takoż ślubuję wszem i wobec:)

            Czytywałeś, mój dobry Sancho, poematy sławiące przygody Tytusa, Romka i Atomka? W jednym z nich pada fantastyczny tekst „…bo w Tytusie taka dusza, choć go męczą to się rusza…”. Kocham ten cytat bezkrytycznie;P Męcz mnie zatem, mój poczciwy Sancho, swym giętkim językiem, smagaj biczem intelektu i bezlitośnie torturuj talentem krasomówczym…:)

            Uff, teraz już z czystym sumieniem mogę „zmienić” temat. Wskaż mi zatem moje słowa, których nie zrozumiałeś a z przyjemnością zaspokoję Twoją ciekawość.:-)

          • slipdog

            spoko, nawet tych wypocin od kretyna nie zmaierzam czytac :D ale skoro masz tak żałosne zycie ze sie musisz tylk ow necie produkowac to twoja sprawa :D ja bym sie tym nie chwalił ale skoro ty lubisz robic z siebie pajaca :D

          • Snowman Frost

            Może dlatego, że zwyczajnie nie masz się czym pochwalić? Zastanawiałeś się nad tym? Skąd w Tobie tyle żółci, mój wierny Sancho?:)

            Z uporem godnym lepszej sprawy ponawiam również swą prośbę. Wskaż te z moich słów, których znaczenia nie pojąłeś a chętnie Ci je objaśnię. Wystarczy jedynie poprosić:)

          • slipdog

            co tam bezrobotny chłoptasiu znowu plujesz? :D nie wiem co piszesz bo wypocin nie czytam :D

          • Snowman Frost

            Całkiem dobrze, dziękuję za pamięć. Troszkę gorąco, ale daję radę:) A w ramach podziękowań podzielę się z Tobą krótką przypowieścią:

            „Ujrzeli dwaj starcy Zuzannę w kąpieli…
            Chcieli postraszyć, ale czym – nie mieli.”

          • slipdog

            całkiem dobrze ci jak na bezrobotnego gimbusa? :D no ja domyslam sie, cały dzien u mamusi, ona płąci rachunki wiec czemu by ci miało byc zle :D moze przez brak mózgu, ale dla ciebie to zaden problem :D

          • Snowman Frost

            Bezrobotny gimbus? To właściwie oksymoron;-P Brawo, rozwijasz się literacko mój złotousty Sancho. Uważaj, bo zacznę być z Ciebie dumny:-)

          • slipdog

            dobrze ze jak wierna suka jestes na kazde moje ksinienie :D teraz licze do 5 i juz masz byc z odpowiedzia przy nodze jak wierny kundel szmatławcu :D

          • Snowman Frost

            Potrafisz liczyć do pięciu??? Doprawdy szczerze gratuluję i jednocześnie bardzo serdecznie Cię przepraszam. W jednym z poprzednich komentarzy cholernie niesprawiedliwie Cię osądziłem:) Masz się jednak czym pochwalić;P Niestety nad umiejętnościami językowymi wciąż musisz pracować. Próbując mi dopiec obraziłeś już gimnazjalistów i bezrobotnych a teraz, nie wiedzieć czemu, zabrałeś się za dziennikarzy… Jeszcze chwila a zaczniesz obrażać sam siebie… ups, za późno;P Błagam, zanim wciśniesz ENTER zajrzyj do słownika, a nade wszystko przeczytaj coś napisał.:)

            Na dziś zaś proponuję byś w ramach samodoskonalenia zastanowił się nad znaczeniem aforyzmu: „Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma…”:)

          • slipdog

            nie wiem co sapiesz znów kretynie swoimi monologami :D to że jesteś tępakiem który nie ma pojecia o pracy słuzb to juz miernoto wiemy :D To że jesteś bezrobotnym gimbusem na utrzymaniu matki to wiemy. Dalej nie czytam bo jak mówia ;; od idiotów trzymaj sie z daleka, bo sie jeszcze zarazisz” :D Jakby ktos dorosły usłyszał twoje wypociny to byś skończył na wybiegu w cyrku, jako klaun :D

          • Snowman Frost

            Od zawsze lubiłem oglądać cyrkowe występy, a w szczególności popisy klaunów. Właśnie dlatego wciąż z Tobą monologuję;P

          • slipdog

            mój wierny pies zawsze czeka na kazde skinienie swego pana :D no brawo, jeszcze troche a ci kundelku kupie obroze jak sie bedziesz ładnie starał :D a teraz zabaw mnie zabaw :D

          • Snowman Frost

            Najpierw gimnazjaliści, potem bezrobotni i dziennikarze, a teraz psy. Masz Ty chłopie rozrzut:-) Niczym ruska katiusza:-) Swoją drogą… przypominasz mi Scooby Doo. Strasznie dużo warczysz, lecz zawsze na kredyt:-)

            Powiadasz, że interesują Cie tematy kynologiczne? Proponuję zatem byś dzisiaj skupił potęgę swego intelektu na fraszce zatytułowanej „Przestroga dla pyskaczy”. Jest odrobinę wulgarna i nadto być może bezpośrednia, ale z pewnością a propos:-) Poza tym zbrodnią byłoby cenzurować mistrza. Oto jej treść:

            Nim język puścisz w taniec,
            Załóż na mordę. . . kaganiec.

          • slipdog

            mój wierny pies , zawsze na kazdy mój rozkar czeka no pieknie ;D jeszcze pare sztuczek i ci bude nawet postawie. Poki co stój w gównie gdzie twoje miejsce, ale zabawiaj mnie dalej :D aport pimpek, aport i do nogi :D

          • Snowman Frost

            Twa literacka dusza zachwyca mnie coraz bardziej i bardziej miły Sancho. Mój głęboki niepokój budzi za to Twoja chorobliwa skłonność do posługiwania się przesadnie naturalistycznymi opisami. Ciskasz fekaliami na lewo i prawo efektywniej niż niejeden rozrzutnik gnoju (rodzaj maszyny rolniczej). Naprawdę chcesz się dobrowolnie ograniczać wyłącznie do prostackiego naturalizmu? W literaturze znajdziesz całą masę nie mniej intrygujących nurtów i prądów… Chyba nie warto tak uparcie naśladować much, gdy wokoło roje motylków:-)

            W nagrodę zaś za Twe mozolne wysiłki mam dla Ciebie nagrodę – fraszkę Andrzeja Sztandora zatytułowaną „A, fe”. Oto jej treść:

            Znam chatkę wśród dalii,
            nad brzegiem ruczaju
            – ciurkiem z niej fekalia
            do rzeczki spływają…

          • slipdog

            mówiłem ci kretynie ze nie czytam twoich wypocin :D skoro jestes bezrobotnym gimbusem to pisz pisz :D Idź z kims dorosłym porozmawiac na powazne tematy to sie zastanowi matka, ile śniegu musiała zjeść żeby takiego bałwana urodzić :D wiecej psów i nie bedzie zamachów, zamachowcy sie ogłaszaja na fejsie i pytaja kto weznie udziałw wydarzeniu :D przy porodzie sie owinałes w pepowine i dlatego jestes uposledozny? :D

          • Snowman Frost

            A ten znowu o zamachach:-) Korespondentem frontowym chcesz zostać czy jak?:-) Mając takie aspiracje powinieneś jednak wiedzieć, że piszemy „weźmie” a nie „weźnie” mój Ty mały literacie…

            Moja matka to Królowa Śniegu, istotka z natury pozbawiona skrupułów. Na Twoim miejscu nie zadzierałbym z nią;P Prosiła bym w jej imieniu przekazał Ci treść pewnego aforyzmu:

            Najgłośniej­sze hur­ra w orła nie zmieni knura…

          • slipdog

            nie czytam twoich wypocin juz ci mówiłem gimnazjalisto :) udaj sie do przedszkola to moze dzieci z checia posłuchaja twoich bajek :D Ale skoro mam darmowego klauna na kazde moje skinienie to czem uz tego nie skorzystac :D wiesz czemu? bo moge :D pstryk i zjawia sie mój upośledzony zabawiaka haha

          • Snowman Frost

            Już nie gimbus tylko gimnazjalista? No, no… dostrzegam postęp. Oby trwały. Tak trzymaj a nagroda Cię nie minie:-) Powinieneś jednak pamiętać, że gimnazja niedługo zostaną zlikwidowane. Tym samym zniknie również podstawa do posługiwania się Twoim ulubionym stereotypem. Drżę zatem z niecierpliwości jaką łatkę wówczas zechcesz mi przypiąć:-)

            Uwielbiam czytać i z największą przyjemnością poczytałbym bajki także przedszkolakom, np. taką:

            Pstryk, Julian Tuwim

            Sterczy w ścianie taki pstryczek,
            Mały pstryczek-elektryczek,
            Jak tym pstryczkiem zrobić pstryk,
            To się widno robi w mig.

            Bardzo łatwo:
            Pstryk – i światło!
            Pstryknąć potem jeszcze raz,
            Zaraz mrok otoczy nas.
            A jak pstryknąć trzeci raz-
            Znowu dawny świeci blask.

            Taką siłę ma tajemną
            Ten ukryty w ścianie smyk!
            Ciemno – widno –
            Widno – ciemno.

            Któż to jest ten mały pstryk?
            Może świetlik? Może ognik?
            Jak tam dostał się i skąd?

            To nie ognik. To przewodnik.
            Taki drut, a w drucie prąd.
            Robisz pstryk i włączasz prąd!
            Elektryczny bystry prąd!
            I skąd światło?
            Właśnie stąd!

            Za każdym razem, gdy pstrykasz zjawiam się ja – mały Pstryczek Elektryczek – i staram się rozświetlić Twoją mroczną egzystencję. Choć w ten sposób mogę Ci pomóc:-)

          • slipdog

            to miło że moja wierna suka jest na kazde skinienie :d musisz miec strasznie duzo wolnego czasu że te swoje wypociny na 50 stron wypisujesz :D spoko jak nawet na to nie patrze, ale miło wiedziec ze na kazde skinienie przybiegniesz do moej nogi :D jeszcze pare sztuczek cie naucze i moze ci obroże kupie ,, mój kundelek” :D Jak mówił klasyk
            ,,Próżnoś repliki się spodziewał
            Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
            Nie powiem nawet „Pies cię jebał”,
            bo to mezalians byłby dla psa.” :D
            Czekam 5 minut kundelku na odpowiedź, chodź do pana, chodź do pana, aport :D

          • Snowman Frost

            Tym razem zacznę od własnej twórczości:

            „Ja na replikę nadzieję zaś miałem,
            Bo lubię wierzyć, że w każdym z nas,
            Choćby w prostaczku zadufanem,
            tli się wątłego rozumu blask.”

            Brawo, brawo, brawo:-) Nareszcie jakiś powiew świeżości, jakiś ślad inteligencji. Traciłem już nadzieję, że moje wysiłki idą na marne. Przywracasz mi wiarę w człowieka, mój dobry Sancho. Tak bardzo jestem Ci wdzięczny:-) Pozwolisz zatem, że za zasługę poczytywał będę sobie ostatni przebłysk Twojego rozumu.

            Teraz zaś z niecierpliwością czekam na ambitne przykłady Twej własnej twórczości. Masz ochotę na kolejną część naszej wyprawy do krainy słownych rozkoszy?:-)

          • slipdog

            dobry kundel :D teraz ci daje 3 minuty zebys przybiegł na rozkaz swojego pana :D no do nogi burek do nogi :D

          • Snowman Frost

            To chyba także autorstwa Sztaudyngera:

            „Jeśli kłujesz, to rób jak róża,
            Co równocześnie zapachem odurza.”

            Ambitne Sancho, ambitne… Kiń ten rynsztok w cholerę i podaj mi dłoń mój wierny druhu. Pójdziemy razem tam gdzie świeci jasne słonko i pachną wonne kwiatki:-) Zobaczysz, będzie Ci tam dobrze:-)

          • slipdog

            no kundlu troche sie spózniłes ! teraz w ramach rekompensaty musisz mnie zabawić jakąs nowa sztuczka ! tylko sobie nie liz po jajach jak zwykle bo znowu cała noc na łancuchu spedzisz. No do dzieła kundelku raz dwa :D

          • Snowman Frost

            Wolisz kija od marchewki? Wedle życzenia, mój zacny Sancho:-) Oto kij:

            „Naj­bar­dziej zaw­sze nadęci, kas­tra­ci i impotenci.”

            I błaaaaaaaaaagam, nie traktuj tego aforyzmu dosłownie. Wciąż mam prawdziwie szczerą nadzieję, że nie wymagam od Ciebie zbyt wiele…

          • slipdog

            żadnej nowej sztuczki kundlu sie nie nauczyłes? to po co przychodzisz z machasz ogonem o jedzenie? wyskub sobie robala z siersci i juz masz obiad :D nie bedzie zadnej plastikowej kosci dla ciebie kudlu. Musisz ładnie poprosic jak do tej pory swojego pana :D no waruj do nogi waruj

          • Snowman Frost

            Nie kijem go to pałką:-) Tym razem proponuję coś made by myself:

            „Sięgając po pióro, czyń to z kulturą.”

          • slipdog

            znowu żadnej sztuczki nowej kundlu sie nie nauczyłeś? coraz mniej zabawny się robisz. Ale i tak sie bede z ciebie nabijał :D wiesz czemu kundlu? bo mogę :D

          • Snowman Frost

            No proszę… zatem czytasz moje teksty:-) Nie obawiaj się jednak. Nikomu nie zdradzę Twej tajemnicy:)

            Czyżby któryś z administratorów forum próbował kneblować Twoje oratorskie zapędy? Będę najpierwszym Twym obrońcą, mój pokrzywdzony losem Sancho.

            Mam też dla Ciebie nowy podarek. Po raz kolejny pozwolę sobie zaprezentować własną twórczość. Może tym razem dasz się przekonać?

            „Nie folguj ustom, gdy w głowie pusto.”

          • slipdog

            co tam kundlu znów szczekasz? ciagle jedno i to samo, miałes wymyslic dla swojego pana nową sztuczke a sie ciagle powtarzasz :D nie czytam twoich wypocin bo mama mówiła ze od pchlarzy trzeba trzymac sie z daleka bo sie mozna zarazic :D przynajmniej przynieś patyk jakżes kundel jednosztuczkowy :D

          • Snowman Frost

            Napisałem specjalnie dla Ciebie: „Braknie ładu i składu, gdy zbyt wiele jadu.”

          • slipdog

            oj mój kundel przyszedłz klapnietym uchem? ojeeeej? tak sie przejałes ze zadnej nowej sztuczki sie nie nauczyłes? zawodzisz mnie kundelku. Postaraj się bardziej :D

          • Snowman Frost

            Jesteś nieustającą inspiracją mój dobroduszny Sancho. Oto kolejna próbka mej twórczości:

            „Gdy rozum śnięty, język klapnięty…”

            Niechaj dobrze Ci służy:-)

          • slipdog

            wierna suko, zawsze jesteś do mojej dyspozycji :) a teraz na moje skinienie do nogi i waruj na kazdy mój rozkaz :D

  • Idea słuszna. Zresztą nie uciekniemy od tego. Powinna natomiast być czwarta opcja w ankiecie p.t. „2017 rok = nierealne”.

  • Konrad Uroda-Darłak

    Chętnie bym się pozbył tego kawałka plastiku, lecz nie tędy droga moim zdaniem :P Wystarczy, że rozładuje nam się smartphone lub ulegnie on zniszczeniu i mandaty zaczną napływać strumieniami :P

    • Snowman Frost

      To jeszcze nic. „Zabawnie” będzie dopiero wtedy, gdy producent smartfona udostępni aktualizację oprogramowania, która przypadkowo doprowadzi do nieodwracalnego uszkodzenia urządzenia. Właściwie byłby to wyjątkowo „wdzięczny” sposób prowadzenia paraliżujących ataków elektronicznych;P

      • Konrad Uroda-Darłak

        Cóż – w sumie nie ma co dramatyzować na zapas. Pożyjemy, zobaczymy.

        • Snowman Frost

          Ja tam wyznaję odmienną filozofię:) Lepiej być mądrym przed szkodą aniżeli po niej:) Hasła „Pożyjemy, zobaczymy…” lub „Jakoś to będzie…” zupełnie mnie nie przekonują:)

          • Konrad Uroda-Darłak

            Kiedy można to można, ale co mogę zrobić teraz? Pikietę urządzić pod domem prezydenta?:P

          • Snowman Frost

            A może Prezesa?;-)

          • Konrad Uroda-Darłak

            Skutek i tak ten sam będzie :P

    • slipdog

      ale umiesz czytać ze zrozumieniem że to bedzie jedna z opcji czy niekoniecznie?

      • blablablablaniewazneitakdisqus

        Nieważne, zaczyna się od „jednej z opcji”, a potem wejdzie prawo, które nakazuje pilnowania stanu baterii, na ulicach będziesz miał spoty z energią i masz ładować i koniec, bo jak nie, to kara.

        • slipdog

          tak tak oczywiscie, i od jutra 80 letnie babcie będą chodziły ze smartfonami a nie dowodami…ja p… :D

          • blablablablaniewazneitakdisqus

            Z tym też sobie poradzą. Poza tym mówię o „jutrze” na zasadzie za 20-30 lat. Dalsze postępujące pozbawianie nas wolności. Wiem, że hipsterka i gimbaza ma to w dupie, ale niektórzy faktycznie używają mózgów i nie mają w dupie swojej prywatności.

          • slipdog

            no tak tak, beda strzelac w głowe tym co nie zechca :D Aha ty nie masz gdzies swoje prywatnosci aha aha…i na kazdej stronie klikasz cookies które rejestruja gdzie po co i ile czasu siedzisz? korzystasz z windowsa który przystapił jako pierwszy do systemu podsłuchowego PRISM? uzywasz androida z system podsłuchujacym czy iphona ze sowim własnym? dokonujesz zakupów kartą? jestes anonimowy jak cholera :D

          • blablablablaniewazneitakdisqus

            Ale rozumiesz, że jest różnica między siedzeniem w środku lasu, a totalną kontrolą? tutaj chociaż jako tako to kontroluję, świadomie się na to decyduję, a ty serwujesz głodne kawałki, kacapoły często spotykane, jakieś głupie wytykanie niby – to bzdury są. Wiadomo, że nie da się nawet w połowie być prywatnym, jak by się chciało, ale BEZ PRZESADY, bez przechodzenia w totalne ekstrema, że zaraz czipy będą wszywać. Nie myl pojęć, nie przeinaczaj tego, co piszę.

          • slipdog

            masz racje, chłoptas który chodzi do gimbazy nie zrozumie :D kazdy twój mail kazde odwiedzenie strony rozmowa telefoniczna jest od około 20 lat słuchana a ten sie obudził jak ksiezniczka i skacze bo on nie chce inwigilacji :D o 20 lat się chłopcze spóźniłeś :D

          • blablablablaniewazneitakdisqus

            OK, to połóżmy się i czekajmy na śmierć. Tłumaczę jak debilowi: jest coś pomiędzy. Możesz po prostu używać mózgu i nie akceptować pewnych rzeczy (np. żeby smartfon za dużo nie robił), możesz nie skorzystać z „darmowej” aktualizacji do Win10. Możesz dać się trochę szpiegować, ale nie totalnie. Świadomość też dużo daje. Ale powtarzam: gimbaza tego nie kuma.

          • slipdog

            Możesz w ogole wyjsc z neta co za problem :D skoro to mozesz zrobic to po co sapiesz? :D sam sobie tylko grabisz. Tłumacze jak kretynowi ze cos przeciw czemu teraz sapiesz istnieje wszedzie pewnie juz od 20 lat a tu sie gimbus obudziłz zimowego snu i udaje pajaca :D

      • Snowman Frost

        A czy Ty sam potrafisz czytać ze zrozumieniem? Pani Streżyńska łaskawa była powiedzieć, że „Telefon stanie się naszą JEDYNĄ, ZAWSZE DOSTĘPNĄ przy sobie platformą…”. Jedyną… Znaczenie użytego przez nią przymiotnika jest chyba krystalicznie przejrzyste;P Oczywiście nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek rząd na świecie (nawet fiński;P) w przewidywalnej przyszłości wymuszał na swych obywatelach stosowanie tego rodzaju wątpliwych „wynalazków”. Byłoby to skrajnie nieodpowiedzialne a tym samym po prostu głupie. Skoro zatem obok siebie miałyby funkcjonować dwa systemy dostępu do usług (dotychczasowy – oparty na odrębnych dokumentach papierowych/plastikowych oraz ten totalny/smartfonowy) to cały ten pomysł traci sens, gdyż oprócz smartfona, tak na wszelki wypadek, musiałbyś nosić ze sobą plastikowy dowód:) Po cóż więc całe to zamieszanie?:) A na koniec i tak okaże się, że łatwiej/szybciej będzie wyciągnąć plastikowy dowód niż mordować się z kapryśną technologią. Tak wygląda współczesna rzeczywistość i jeszcze bardzo długo będzie tak wyglądać.

        • slipdog

          Gdybys miałtroche mózgu albo chociaz przeczytał gdzie indziej to bys wiedział ze ona sama mówiłą ze nigdy jej sie nie chce nosic dowodu i chce by w telefonie mozna byłoby miec wszystko a nie k… ze tylk oto bedzie :D tak , od jutra babcie 80 letnie beda nosiły smartfony :D nie moja wina ze nawet najprostszych rzeczy nie jestes w stanie ogarnac.

      • Konrad Uroda-Darłak

        Koledzy niżej już wytłumaczyli do czego się odnosiłem.

        • slipdog

          i gdybys chciał gdziekolwiek wiecej zobaczyc to moze bys wiedział skoro z pomyslunkiem taki trud, ze chodzi o jedna z mozliwosci

  • aga

    Co z tymi którzy nie mają telefoników? może rząd będzie dystrybutorem urządzeń?

    • Jeśli nie mają telefoników, to sobie będą radzić po staremu, proste ;D

      Uważam, że to bardzo dobry pomysł. Nie od dziś, noszę zapisane w pamięci telefonu zdjęcia prawa jazdy i dowodu osobistego, na wszelki wypadek i jeszcze nie usłyszałem, że to niezgodne z prawem.
      Niemniej jednak, potrzeba tu niezwykle solidnej aplikacji zabezpieczającej dane osobiste, która nie będzie chroniona wyłącznie hasłem nadanym przez użytkownika i, jakkolwiek irracjonalnie to brzmi – bo mowa o ściąganiu i śledzeniu informacji na nasz temat – będzie przesyłała na bieżąco informacje odpowiednim organom. Moim zdaniem, zdecydowanie usprawniłoby to proces uwierzytelniania zapisanych nań informacji.

      • Snowman Frost

        Wedle Pani Streżyńskiej „Telefon stanie się naszą JEDYNĄ, ZAWSZE DOSTĘPNĄ przy sobie platformą do całego świata usług, zarówno komercyjnych, jak i usług e-administracji.”. To zwykły bełkot i brednie. Nie stanie się… i to jeszcze przez wiele, wiele, wiele lat. Tak samo jak żaden smartfon czy tablet nie zastąpi porządnego peceta. Takie wizje zawsze szczerze mnie bawią:)

        • slipdog

          mnie też bawią takie wypociny, bo wg badan osób do 30-35 lat to ludzie nawet śpia z telefonem jest ich budzikiem, jedynym zrodlem informacji itp itd ocenia sie ze w ciagu 20 lat 65 % bedzie sie spotykac tylko online, ale dalej wierz w swoje brednie

          • Snowman Frost

            A badania sprzed kilkudziesięciu lat mówiły, że będziemy dziś jeździć samochodami napędzanymi energia atomową.;P Dla ścisłości, popieram rozwój technologii. Niechby i 100% społeczeństwa korzystało z jej dobroci od zaraz a nie dopiero za 20 lat. Prawda jest jednak taka, że współczesna implementacja smartfona jest skrajnie niedoskonała a tym samym nie nadaje się do realizacji takich szeroko zakrojonych projektów. Natomiast chodzenie z telefonem do łóżka czy łazienki to już przypadek kliniczny, którego komentować nie należy. Należy za to w takiej sytuacji dzwonić pod numer 112:)

          • slipdog

            a bomby i zamachy to masoński wymysł loży która chce opanować świat :D A Korea nei istnieje bo nigdy tam nie byłeś :D

          • Snowman Frost

            A co ma piernik do wiatraka?:) Piłeś? Nie jedź! Wierzysz w bajki? Nie zakładaj gogli VR! Słyszałeś o bzdurnych badaniach? Nie ufaj im:) As simple as that:)

            A skoro już tak lubisz „badania”, to przyjrzyj się wynikom ankiety. Blisko połowa jej uczestników wyraża wątpliwości dotyczące „pomysłu” smartfonowych dokumentów a niemal trzecia ich część dostrzega całą masę związanych z tą ideą poważnych zagrożeń. Dodaj do tego fakt, że wspomniana ankieta została przeprowadzona na portalu zachwalającym zalety smartfonów (nie czynię z tego zarzutu), a tym samym gromadzącym przede wszystkim ich wiernych, a czasem nawet bezkrytycznych użytkowników (z góry przepraszam tych, którzy poczuli się urażeni) i otrzymasz przykład „wiarygodnych badań”.

            A gdyby tak przeprowadzić tę ankietę na prawdziwie/statystycznie wiarygodnej grupie społecznej? A gdyby tak poprzedzić ją informacjami o zagrożeniach wynikających z ewentualnego wprowadzenia tego pomysłu? A gdyby jeszcze dorzucić informację o kosztach stworzenia i utrzymywania dodatkowego systemu elektronicznego, z którego prawdopodobnie przez bardzo długi czas korzystałby niewielki odsetek społeczeństwa? Utrzymywanie dwóch równoległych platform autoryzacji nie ma sensu, choćby z ekonomicznego punktu widzenia. Nadmiar biurokracji zawsze źle się kończy. Jestem absolutnie pewien, że po jakimś czasie (szybciej niż później) znalazłaby się instytucje żądające podwójnej autoryzacji, tak dla pewności, dla Twojego bezpieczeństwa. „Chcesz przejść odprawę na lotnisku? Pokazuj smartfona. Masz? Wspaniale. Nawet potwierdza, że Ty to Ty. Jednak my tutaj jesteśmy ostrożni i odpowiedzialni, dla Twojego własnego dobra. Wyskakuj zatem chłopie z plastikowego dowodu albo nici z wakacji;P”

            Pomysł smartfonowych dokumentów miałby sens tylko wtedy, gdyby potrafił:
            1. zapewnić poziom bezpieczeństwa wyższy od tego, który zapewniają dotychczasowe/plastikowe dokumenty,
            2. całkowicie zastąpić dotychczasowe/”plastikowe” systemy autoryzacji.

            Amen:)

          • slipdog

            sorry nie mam tyle czasu na czytanie tych wypocin, ale masz racje w jednym. Jak piłeś i jesteś głupi to nie pisz – bo znó wyjdziesz na głupka :D tak, od jutra kazdy kto nie bedzie miał smartfona zostanie zabity podczas egzekucji w centrum miasta strzałem w głowe. A zamachy poza USA i Francja sie nie licza, to tylko masonski spisek haha :D

          • Snowman Frost

            To ile czasu według Ciebie poświęcić trzeba na przeczytanie czterech, krótkich akapitów tekstu? I dlaczego wciąż piszesz o egzekucjach i zamachach? To jakiś Twój fetysz czy może rodzaj autosugestii?:) Czasem jednak warto wystawić nos poza ekran własnego smartfona. W przeciwnym razie może się okazać, że Twój telefon jest bardziej smart od swojego właściciela:) Uroczy jesteś i tajemniczy niczym jajko-niespodzianka. Jeszcze chwila a poproszę o Twój autograf, w kamieniu:) Wszak taki wyjątkowy erudyta zasługuje, by zostać upamiętnionym na wieki.

          • slipdog

            moze i 4 akapity ale na takie wypociny lepiej nie tracić czasu :D Znów kolejne 20 zdań o twoich omamach i bredniach typu bla bla bla? :D no niesamowite :D 20 zdań i ani jednego który by cokolwiek wnosił

          • Snowman Frost

            Witaj raz jeszcze niestrudzony „badaczu” przyszłości, mój wierny czytelniku:) Rozmowa z Tobą jest niczym dziewicza wyprawa do Wesołego Miasteczka. Karuzela Intelektu, Diabelski Młyn Słownych Rozkoszy czy przesławny Gabinet Krzywych Metafor to ledwie kilka z proponowanych przez Ciebie atrakcji a już czuję się oszołomiony nadmiarem emocji. Drżę zatem z niecierpliwości w oczekiwaniu na pozostałe:)

          • slipdog

            uważaj bo podobno głupich inwigiliuja…takze jestes pierwszy na liscie :D nawet nie czytam tych omamów bo sie jeszcze od kretyna mozna zarazic :D

          • Snowman Frost

            Ach, tym razem mnie zawiodłeś. Cóż… c’est la vie:)

            Zacznę jednak od dygresji językowej. Istnieje zasadnicza różnica między „tak, że” a „także”. Zgadnij której wersji powinieneś był użyć:) Nie lepiej było posłużyć się słowem „zatem”?:) Zbyt wiele wymagam?:)

            A teraz do rzeczy. Język polski pełen jest barwnych epitetów pozwalających określić ludzi komentujących teksty, których nie przeczytali. Z pewnością znajdziesz taki, który w pełni dogodzi Twojemu „uzasadnionemu” poczuciu wyższości i mile połechce przerośnięte ego.

            Na zakończenie polecam zaś cytat z Pierwszego Listu do Koryntian.

            „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
            a miłości bym nie miał,
            stałbym się jak miedź brzęcząca
            albo cymbał brzmiący.”

            Prawda, że uroczy?:) I chyba a propos? Jak sądzisz?

          • slipdog

            ,,@AnnaStrezynska w @tvp_info: nie będziemy nikogo zmuszać, ani nakłaniać do tych najbardziej nowoczesnych rozwiązań” i może na tym poprzestanmy :D na twoich omamach urojeniach i wypocinach :D gimbuski nadal niech uwazaja ze to JEDYNA opcja a reszta uzywa mózgu i tylko sie smieje z kretynów :D

          • Snowman Frost

            Na początek pozwolę sobie zacytować własne słowa:

            „Oczywiście nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek rząd na świecie (nawet fiński;P) w przewidywalnej przyszłości WYMUSZAŁ na swych obywatelach stosowanie tego rodzaju wątpliwych „wynalazków”.”

            Oglądałem znaczną część tego wywiadu:) Pani Streżyńska nie powiedziała nic konkretnego. Wygłosiła jedynie całe mnóstwo zapewnień… A na koniec dodała, że mID oferować będzie ten sam poziom bezpieczeństwa co dowód tradycyjny. Nie lepszy, lecz ten sam. Może będzie, a może nie będzie:) Załóżmy na moment, że to prawda. Po cóż zatem dublować dotychczasowy system autoryzacji? Przecież w ten sposób za cenę iluzorycznej wygody zwiększy się ryzyko kradzieży danych osobowych i popełniania przestępstw z wykorzystaniem tak pozyskanych informacji. Większa liczba punktów potencjalnego dostępu do newralgicznych danych = większe ryzyko ich kradzieży. Szkoda, że dziennikarz prowadzący rozmowę nie zadał Pani Streżyńskiej pytania o ewentualną możliwość rezygnacji z tradycyjnego dowodu osobistego (no chyba, że uczynił to w części, której nie oglądałem)…

            Na zakończenie zaś polecam Ci pewną fraszkę Sztaudyngera:

            Jest w każdej rzeczy jakieś skryte „ale”,
            Ja go nie szukam, wszystko w czambuł chwałę.

          • slipdog

            tak? i w którym momencie było ze to bedzie JEDYNA opcja a kto sie temu nie podda zostanie zastrzelony? :D nigdzie? ojeeeej i upadły twoje ywpociny i co teraz bedzie :D szybka zmiana tematu na inny bo wyszedłes na głaba? :D

          • Snowman Frost

            Oto raz jeszcze powrócił nasz Lew Północy… „mądry w radzie, dzielny w boju, dusza wojny, wróg pokoju…”;)

            Od początku starasz się przypisać mi słowa, których nie wypowiedziałem. Coś tam przeczytałeś, lecz na chybcika i co trzeci wyraz. Na tej podstawie zrodził się w Twej głowie jakiś koślawy obraz „rzeczywistości”. Podniecony tą wizją, a przy tym z wulgarną „pieśnią” na ustach oraz klapkami na oczach wyruszyłeś na dziwaczną krucjatę. Nie obawiaj się. Nikt tu nie nastaje ani na Twoją wiarę, ani tym bardziej cnotę;) Z przyjemnością wyjaśnię Ci znaczenie każdego z moich słów. Wystarczy poprosić…

            I skąd ten surrealistyczny, uparcie powracający motyw rozstrzeliwanych obywateli?:) Nikt prócz Ciebie nawet się na ten temat nie zająknął. Często ulegasz takim destrukcyjnym autosugestiom? To nadzwyczaj niepokojące. Powinieneś na siebie uważać, serio:)

          • slipdog

            strasznie żałosne życie musisz mieć, skoro swoimi wypocinami musisz sobie rekompensować braki :D na szczescie nikt tych bredni nie czyta. Ale rozumiem cie rozumiem – skoro wyszedłes na kretyna pieprzac ze od nowego roku bedzie TYLKO dowód w telefonie – to teraz musisz zamazac jakos ten swój kretynizm :D podpowiem ci – nie da sie – ta głupote masz w sobie :D

          • Snowman Frost

            Pewien mądry człowiek oznajmił kiedyś światu „cogito ergo sum”. A dodać należy, iż bez watpienia mądrzejszy był od nas dwóch:-) Nazywał się Rene Descartes. Staram się jak mogę podążać wytyczoną przez niego ścieżką. Ty natomiast zdajesz się być zagorzałym wyznawcą odmiennej i tylko na pierwszy rzut oka podobnej zasady, którą można by streścić słowami „dico ergo sum”. Jak myślisz? Którą z tych maksym prawdziwie warto uczynić swym życiowym motto?

            Naturalnie świadom jestem, że z Twojego punktu widzenia mówię w próżnię:) Świadczą o tym liczne cytaty: „sorry nie mam tyle czasu na czytanie tych wypocin”, „nawet nie czytam tych omamów”, „na szczescie nikt tych bredni nie czyta” i tak dalej, i tym podobnie. Nie dziwi mnie zatem, że moja ostatnia prośba pozostała bez odpowiedzi:) Mimo wszystko spróbuję raz jeszcze. A nuż się opamiętasz?:) Której z moich wypowiedzi nie zrozumiałeś? Z radością i nadzieją wyjaśnię Ci znaczenie każdego z moich słów. Wystarczy poprosić…

          • slipdog

            znów chłopaczku elaborat? nie dziwie ci sie – tak juz jest na bezrobociu ze kretynizmy do łba pustakó przychodza :D nastepnym razem wsadz je do garnka :D

          • Snowman Frost

            Dwa, krótkie akapity tekstu nazywasz elaboratem?:) Mój naiwny Sancho… Ich napisanie zajęło mi niewielki fragment krótkiej przerwy między obowiązkami zawodowymi, ledwie kilka minut. Mierzysz ludzi swoją miarą, a przecież oczywistą jest rzeczą, że nie wszyscy są Tobie podobni:) Jak myślisz Sancho? Dobrze to czy źle?

            Może tym razem mi się uda… Której z mych wypowiedzi nie zrozumiałeś? Z radością i nadzieją wyjaśnię Ci znaczenie każdego jej fragmentu. Wystarczy poprosić…

          • slipdog

            jak na bezrobotnego siedzacego u mamusi masz strasznie duzo czasu :D i jeszcze neta głupiemu bachorowi nie odcieła? :D

          • Snowman Frost

            Mój Ty mały psychologu…;-) Nawiasem mówiąc dziwaczne to Twoje pierwsze „zdanie”. Przecież bezrobotny z definicji ma mnóstwo wolnego czasu. Chciałeś chyba napisać „Jak na pracującego masz strasznie dużo czasu.” ewentualnie „Jako bezrobotny masz strasznie dużo czasu.”. Widać nie czytasz nawet tego co sam spłodzisz. Uroczy jesteś doprawdy i wygadany niczym przewodniczący KC.:-)

            Podobno przedkładasz krótkie formy nad elaboraty. Proponuję zatem pewien cytat ze Sztaudyngera, który pasuje do Ciebie jak ulał – „Ludzie ma­li nie cier­pią swo­jej skali.”

          • slipdog

            nie wiem co tam gimbusie napisałeś bo po co tracić cza na głaba, który zrobiłz siebie kretyna, a teraz jedynie zmiana tematu jest w stanie coś napocić :D

          • Snowman Frost

            Coś dla Ciebie:
            „Dzięki sza­tańskiej pysze jed­nych nie słucham, dru­gich nie słyszę.”

            Nietzsche powiedział kiedyś: „Co nas nie zabije, to nas wzmocni”. Zapytam zatem raz jeszcze:) Której z moich wypowiedzi nie pojąłeś? Poproś a objaśnię Ci jej treść…

          • slipdog

            i co? juz cie słuzby namierzaja? czy ci neta odcieli i z komórki od matki piszesz? :D podobno od jutra maja rostrzeliwac głabów…takze juz sie z rana wierna suko ubierz bo jestes pierwszy w kolejce :D

          • @slipdog i Snowman Frost, sorry, ale Wasze komentarze lądują w koszu. Wiecie dlaczego.

        • aga

          Masz 100% racji , a ci którzy zarzucają że brednie piszesz to zapewne są z tej ślepo wierzących co ich wyrocznia powie.

        • Moje poparcie dla „mobilnych dokumentów”, nie jest jednoznaczne z zapewnieniami p. Streżyńskiej. Byłoby miło, nie powiem, gdyby choć początkowy plan zaczął być wdrażany wtenczas, jak np. oddanie do użytku odpowiedniej aplikacji lub planu jej ogólnego działania, by przynajmniej część użytkowników mogła się z nią zapoznać.

          Jeśli chodzi o PC, nie korzystam już od wielu lat (dokładniej – od siedmiu), bo porządny laptop, iście potrafił zastąpić porządnego peceta, przynajmniej u mnie w domu ;)

          • Snowman Frost

            Laptop czy notebook to jednak inna para kaloszy. Owszem, takie urządzenie może w obecnych czasach całkiem nieźle zbliżyć się oferowaną funkcjonalnością do komfortu użytkowania peceta. Zauważ jednak, że sam wspomniałeś o zastosowaniach domowych:) Domyślam się zatem, że Twój laptop często jest „uwiązany” do gniazdka elektrycznego. Wybacz, lecz w takiej sytuacji wciąż wolę komputer stacjonarny. Po cóż się ograniczać?:) W domu? W biurze? Na szczęście natura oszczędziła mi skłonności masochistycznych;P Organicznie nie znoszę urządzeń przenośnych, które przenośnymi są jedynie z nazwy (patrz np. „efektywność” akumulatora). W Wiśle wiele jeszcze wody upłynie zanim smartfon stanie się prawdziwie mobilnym urządzeniem, które w pełni i do tego bezpiecznie pozwoli korzystać ze swego niewątpliwie ogromnego potencjału. Nawiasem mówiąc, ciekaw jestem jaki jest rozmiar ekranu Twojego laptopa;)

          • Tu cię nie zaskoczę, bo rzeczywiście, jestem uwiązany do gniazdka, ale jakby nie patrzeć, mój laptop działa nieprzerwanie od zakupu, a to jest już prawie osiem lat :D
            O byciu przenośnym, też wolę zapomnieć, bo ten sprzęt swoje waży – 2,63 kg.
            Matryca ma 15,4 cala, więc źle nie jest i jak na moje potrzeby, akurat ;)

            Dzięki temu właśnie, przekonałem się, że dobry laptop, jest w pełni zdolnym do tego, by zastąpić komputer stacjonarny, we wszystkim. Graczem nie jestem, także tu nie mam żadnego porównania, ale od gier jest konsola :D

          • Snowman Frost

            Kurczę, liczyłem przynajmniej na 17 cali;P No trudno:)

            Pecet czy też jakikolwiek jego następca zawsze będzie funkcjonalniejszy oraz wygodniejszy w użytkowaniu od każdego współczesnego mu smartfona/tableta, gdyż:
            1. przy założeniu rozsądnego ppi większa powierzchnia ekranu jest obiektywnie lepsza od mniejszej,
            2. realna, pełnowymiarowa klawiatura jest obiektywnie lepsza od tej laptopowej, że o wirtualnej nie wspomnę,
            3. bez względu na stopień miniaturyzacji elektroniki w większej objętości zawsze będzie można upakować obiektywnie większą moc obliczeniową.

            Smartfony zaś staną się prawdziwie godne swojej nazwy dopiero wtedy, gdy:
            1. zostaną wyposażone w sztuczną inteligencję z prawdziwego zdarzenia a nie jej mdłą imitację,
            2. pozwalać będą na wprowadzanie wszelkich informacji w postaci naturalnej dla człowieka (np. za pomocą głosu),
            3. oferować będą przynajmniej kilka dni a nie kilka godzin intensywnej pracy na jednym ładowaniu a przy tym ich waga i rozmiary pozostaną na obecnym poziomie.

            Kiedyś, w bardzo odległej przyszłości ten moment nastąpi. Do tego czasu urządzenia te stanowić będą jedynie mniej lub bardziej nieudany eksperyment technologiczny;P

            Mówisz, że konsole lepiej aniżeli komputery stacjonarne sprawdzają się w przypadku gier… Może tak, a może nie… Ja to akurat widzę odwrotnie:) O ile się nie mylę, to naturalny czas życia konsoli ulega właśnie na naszych oczach istotnemu skróceniu. Coś tam ostatnio przebąkiwano także o tym, że urządzenia nowej generacji mają być modularne… jak pecety?;P No i jeszcze ten nieszczęsny abonament na rozgrywki sieciowe… Krótko mówiąc, smartfony, tablety i konsole w ich obecnej postaci to według mnie trzy najbardziej zbędne gadżety elektroniczne w historii ludzkości. Long Live the PC:-)

          • Ile głów, tyle opinii. Preferujesz pecety, trzym się tego ;)

          • Snowman Frost

            Till the bitter end or a sweet one?:P

  • TS

    Ja chce dowód rejestracyjny taki. Z kartami sobie radzę ale dowód zawsze mam w portfelu lekko zagięty

  • MixhaL

    Beznadziejny pomysł, lepiej wszczepiany czip z danymi obywatela, bezpieczniej i pewniej.

  • kamil

    może być to bardzo niebezpieczne. Kilka dokumentów w jednym miejscu do których nietrudno się dostać. Biorąc pod uwagę możliwość założenia rachunku w banku online to resztę pozostawiam tylko waszej wyobraźni.

  • blablablablaniewazneitakdisqus

    Tendencyjna ankieta. To jest stanowcze „nie” nie tylko dlatego, że to może nie być zbyt bezpieczne! Tu chodzi w głównej mierze o pozbawienie nas wolności! O totalną kontrolę! Chrzanić „bezpieczeństwo”! Liczy się wolność!

  • Krzysiek

    Rozumiem że będzie to aplikacja rządowa.Tylko ciekawe do jakich danych z telefonu będzie miała dostęp ? Z resztą po co teraz wprowadzać obowiązkowa rejestrację prepaidów przecież taki dowód osobisty od razu będzie powiązany z telefonem i numerem użytkownika.

  • AS

    Jedyna zawsze dostępna platforma nie oznacza jeszcze, że tradycyjne dokumenty stracą rację bytu. Pani Streżyńska miała raczej na myśli to, że skoro większość ludzi posiada telefom, to będzie on najbardziej dostępnym środkiem autoryzacji.
    Rzecz jednak w tym, że telefon jest urządzeniem szczególnie pożądanym przez złodziei i dlatego obawiam się, iż przechowywanie na nim wszystkich informacji może być bardzo rozykowne. Oczywiście potrfel też jest pożądany przez złodziei, jednak on nie łączy się z internetem.
    Z tego powodu z bankowości elektronicznej i innych form autoryzacji korzystam jednak bezpośrednio z komputera. On nie jest oczywiście w pełni bezpieczny, jednak mam jakąś możliwość sprawdzenia jego zachowania pod wględem bezpieczeństwa i zainstalowanych aplikacji. Systemy mobilne są na tyle hermetyczne, że diagnostyka czegoś takiego jest, delikatnie mówiąc, utrudniona.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona