Ważne

HTC Vive – moje wrażenia po wieczorze w wirtualnej rzeczywistości

Ostatnio HTC przeprowadziło szereg kameralnych spotkań, podczas których można było potestować okulary VR stworzone przez Tajwańczyków. Byłem bardzo ciekawy, czego można spodziewać się po zestawie z 80 sensorami śledzącymi ruch. I muszę przyznać jedno – nie zawiodłem się.

Gdy wszedłem do pokoju z Vive, moją uwagę przykuły dwie stacje bazowe, odpowiadające za śledzenie ruchów użytkownika. Gdyby nie były przymocowane do czerwonych pałąków, to prawdopodobnie bym ich nie zauważył, zwłaszcza, że synchronizują się z komputerem bezprzewodowo.

Vive base station

Gogle są tak wygodne i tak łatwe w dopasowaniu, że po ich założeniu na głowę zanurzamy się w wirtualnym świecie i zupełnie zapominamy o otaczającej nas rzeczywistości. Efekt ten jest potęgowany przez pole widzenia sięgające 110°. To, co może przeszkadzać, to brak regulacji ostrości, jednak jeśli mamy wadę wzroku, to okulary spokojnie mieszczą się pod goglami. Za obraz odpowiadają wyświetlacze o łącznej rozdzielczości 2160 x 1200 pikseli, co sprawia, że aby zobaczyć pojedyncze piksele trzeba się naprawdę uważnie przyjrzeć. Ich częstotliwość odświeżania wynosi 90 Hz, co zapewnia bardzo płynną i komfortową rozgrywkę. Nie ma najmniejszych opóźnień przy poruszaniu czy to głową, czy całym ciałem. Nie doświadczymy żadnego buforowania, gdy nagle stwierdzimy, że chcemy obejrzeć się za siebie, co przydaje się zwłaszcza, gdy musimy szybko zareagować na sytuację w grze. W takim wypadku należy pamiętać o dołączonych do gogli kablach, które potrafią przeszkodzić przy dynamicznej rozgrywce. Warto zauważyć, że nie ma możliwości wpadnięcia na ścianę, ponieważ gdy zbliżymy się do takowej pojawi nam się siatka bezpieczeństwa pokazująca jej pozycję.htc-vive-1

Poza poruszaniem się, z systemem wchodzimy w interakcję poprzez dwa kontrolery, które w zależności od gry zamieniają się w tarczę, pistolet, latarkę itp. Ich używanie jest bardzo intuicyjne. Zazwyczaj korzystamy z triggera pod palcem wskazującym, touchpada z wyraźnym skokiem pod kciukiem oraz dużego przycisku na rączce, który klikamy po prostu ją ściskając. Zaskakujące jest idealne odwzorowanie ruchów kontrolerów w wirtualnym świecie. Sprawniejsi są w stanie żonglować nimi w goglach, co mówi samo przez siebie.vive controller

Repertuar gier dostępnych na HTC Vive już jest bardzo szeroki. Osobiście miałem okazję przetestować jedynie ułamek z tego, co jest dostępne. Swoją przygodę zacząłem od mało dynamicznej produkcji, jaką jest Tilt Brush, gdzie możemy malować w trójwymiarze. Myślę, że jest to pozycja szczególnie interesująca dla osób z ogromną wyobraźnią. Następnie przeniosłem się w otchłanie kosmosu, gdzie musiałem bronić się przed kolejnymi falami dronów w grze Space Pirate Trainer VR. Kolejna gra powinna spodobać się melomanom, gdyż jest ona przełożeniem Guitar Hero w świat wirtualnej rzeczywistości. Nazywa się Audioshield i, jak nazwa wskazuje, musimy odpowiednią tarczą uderzać w nadlatujące bąbelki. Grą, która mi się najbardziej spodobała i sprawiła, że moje serce zabiło szybciej, a poziom adrenaliny przez długi czas po zakończeniu rozgrywki utrzymywał się na wysokim poziomie, jest The Brookhaven Experiment. Jest to bardzo klimatyczna pozycja, w której musimy się bronić przed falami zombie. Motyw dość znany, ale odwzorowanie szczegółów w tej grze sprawiło, że jej realizm znacznie przekroczył moje oczekiwania. Wydaję mi się, że jest to jedyna z wyżej wymienionych pozycji, która się nie znudzi nawet po wielu tygodniach grania. Jak widać biblioteka gier jest bardzo rozbudowana i każdy znajdzie coś dla siebie.

brookhaven

Podsumowując, moim zdaniem są to najlepsze okulary wirtualnej rzeczywistości na rynku. Rozgrywka w nich jest znacznie bardziej komfortowa niż w Oculusach, zwłaszcza przy dłuższym korzystaniu. Ścisła współpraca z Valve daje spore nadzieje na rozbudowaną bibliotekę pełnych wersji gier. Wróżę wspaniałą przyszłość technologii VR i myślę, że jeśli cena będzie bardziej przystępna, to wirtualna rzeczywistość zagości w wielu domach.

Dajcie znać, co myślicie o najnowszych goglach HTC i przyszłości rozrywki w innym świecie. Może sami mieliście już okazję testować Vive?

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • DzakSparou

    Wszystko świetnie, tylko niestety Vive do pełni działania wymaga zbyt dużo miejsca jak dla mnie. Nie mam osobnego pokoju, żeby zorganizować sobie „pokój VR”. A i tak musiałbym tam przenosić komputer za każdym razem…

    Oczywiście Vive może działać „na siedząco”, jak Oculus. Ale jeżeli mam z tego korzystać jak z Oculusa, to wolę kupić taniej Oculusa :P No i to tak za rok co najmniej, jak już wyjdzie dużo gier, a nie tylko technologiczne demka głównie.

    Samo Vive wydaje się dobre dla jakichś lokali z grami, gdzie właściciel mógłby naprawdę zapewnić przestrzeń do gier, które jej wymagają.

  • marioS

    Właśnie obejrzałem te zombi na youtube i to głupie jakieś – stoi się tylko w miejscu i strzela… Dopóki jakieś gry jak Battlefield, call of duty czy Left 4 Dead nie będą tego obsługiwać to szkoda kasy na drogie gadżety tylko do prostych gierek rodem z Google Play

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona