Ważne

Lava Iris Fuel F2 to budżetowiec o idealnym stosunku ceny do jakości

Klienci nigdy wcześniej nie byli tak wymagający, jak dzisiaj. Wszystkiemu „winni” są chińscy producenci, którzy wielokrotnie udowadniali, że da się znacząco obniżyć cenę urządzenia, wciąż oferując doskonałe parametry i jakość. Tym samym nawet najmniej zamożni użytkownicy oczekują jak najwięcej za jak najmniej. Ciekawą propozycją dla nich jest Lava Iris Fuel F2.

Smartfon trafił właśnie na rynek indyjski. Kosztuje tam 4444 rupii indyjskich, co w przeliczeniu daje równowartość około 260 złotych. To bardzo mało i jak można się domyślić, specyfikacja techniczna jest adekwatna do ww. ceny. Jednak – co zasługuje na zauważenie – patrząc na sam wygląd Lava Iris Fuel F2, można się pomylić, że należy on do nieco wyższej półki niż w rzeczywistości.

Choć smartfon nie należy do najchudszych (10,5 mm), to inne aspekty zdecydowanie mogą przykuć wzrok. Przede wszystkim ramki wokół wyświetlacza są bardzo cienkie, co raczej się nie zdarza w tanich pozycjach. Do tego Lava Iris Fuel F2 okala wyglądająca na aluminiową ramka, zaś klapka baterii ma ciekawą teksturę. Oczywiście istnieje szansa, że w rzeczywistości urządzenie prezentuje się nieco inaczej, ale jeśli tak nie jest, to można powiedzieć, że jest to jeden z najładniejszych budżetowców na rynku.

Pod względem specyfikacji technicznej nie ma niespodzianek. Lista parametrów prezentuje się następująco:

  • 5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 480×854 (ppi = 196),
  • czterordzeniowy procesor o częstotliwości taktowania 1,3 GHz,
  • 512 MB RAM,
  • 8 GB pamięci wewnętrznej z możliwością rozszerzenia przy pomocy karty microSD o maksymalnej pojemności 32 GB,
  • aparat główny 5 Mpix z pojedynczą diodą doświetlającą LED,
  • kamerka VGA na przodzie,
  • Dual SIM,
  • (wymienny) akumulator o pojemności 3000 mAh,
  • system operacyjny Android 5.1 Lollipop,
  • wymiary: 142,5×72,5×10,5 mm.

Źródło: ebay przez GSMArena

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • mulzdna

    260 zł za taki syf ? 480×854 i 512 MB ram to jakiś żart ? „BUDŻETOWIEC O IDEALNYM STOSUNKU CENY DO JAKOŚCI” ? Po co w ogóle pisać o czymś takim ?

    • ZbiRadość

      masz rację, co tutaj robi 512MB RAM’u?!

      • GieKa

        No właśnie, tylko 512 MB pamięci. Nie można montować filmów 4K czy rysować skomplikowanych projektów w Auto CAD-zie. :)

        Mam nadzieję że zdajecie sobie sprawę na jaki rynek jest przeznaczony ten telefon? Rok temu w Indiach tylko 30% sprzedawanych telefonów były to smartfony. Reszta to zwykłe telefony 2G. Jak ktoś się przysiądzie ze zwykłego telefonu na takie coś to będzie zachwycony. Dopiero po zapoznaniu się z Androidem będzie chciał coś lepszego.

        • Maciej Szkudlarek

          Będzie zachwycony, na pewno jak zobaczy lagi

          • GieKa

            Ile pamięci miał Twój pierwszy smartfon? Jaki system? Byłeś nim zawiedziony? To jest właśnie taki pierwszy smartfon dla setek milionów mieszkańców Indii. I bije on na głowę pierwszy smartfon dla Polaka.

          • Maciej Szkudlarek

            512mb ram, 4.1.2, byłem nim totalnie zawiedziony. Tylko że to było 3 lata temu

          • mulzdna

            Pierwszy smartfon dla „Polaka” to miałem w 2010 roku, Samsung Galaxy Spica I5700 z 256 MB RAM z androidem 1.5, jak na tamte czasy to było coś nowego, ciekawego i świeżego alei tak sprzedałem po kilku miesiącach. Największy przeskok jeżeli chodzi o jakość korzystania z telefonu był jak przesiadłem się z SGS + (i9001, 512 MB RAM) na Xiaomi Redmi 1 – wtedy powiedziałem: WOW, teraz to da się korzystać ;) A ogólnie mam gdzieś co teraz sprzedają w indyjskich Biedronkach więc po co pisać o tym artykuł ?

          • MixhaL

            A ja miałem w 2004r. Sony P900, tylko 32MB RAM ale miałem w nim zainstalowane łącznie z systemowymi 215 aplikacji i gier i byłem nim zachwycony, chodził super płynnie nawet z taką ilością aplikacji, nie było lagów czy opóźnień, raz na 2 tygodnie się tylko zawieszał i potrzebne było wyjęcie baterii. Parametry to nie wszystko ale gimbaza nie znajut.

          • mulzdna

            „Parametry to nie wszystko ale gimbaza nie znajut.” – kocham ten argument, chociaż widzę, że czytania ze zrozumieniem nie uczyli w tych latach, widocznie to dopiero od gimbazy było ?

  • hatece

    Faktycznie idealnie

  • Wojciech Rogowski

    Muszę przyznać, że telefonu z takimi podzespołami to za 260 zl bym nie kupił. Bardzo słaba rozdzielczość i okropnie mało ramu co będzie skutkowało fatalnym komfortem użytkowania.

  • kriswolf

    To co może się podobać to jedynie wygląd, w rzeczywistości jednak na pewno nie będzie takich cienkich ramek. Np huawei p8lite też na zapowiedziach miał cieniutkie ramki, a jak wyszło każdy widzi.

  • Generau

    Niestety , tym razem się nie popisaliście . Wspominać o takim szicie w 2016 roku ? Daję słowo honoru ,wolałbym wybejać te pieniądze w gnój niż wydać na taki szajs . Zresztą , piszecie dla Polaków nie dla Hindusów , więc darujcie sobie nowinki przeznaczone na tamtejszy rynek.

  • Maciej Szkudlarek

    Za tyle można kupić chociażby używanego s2 albo i s3

  • sebachuck15

    Jedyny plus za taka kase to 8GB pamieci i duza bateria a tak to szajs

  • Raul

    260 z vat? Naprawde nie macie o czym pisac?

  • Robert

    W tej cenie lepiej kupić coś z WP.

  • heniek

    Ładny. I to by było na tyle…

  • paveusky

    Wg mnie na chwilę obecną z idealnym stosunkiem jakość/cena w segmencie budżetowców, najlepiej wypada Cubot S Note – 5,5″ HD, 16GB ROM, 2 Gb RAM, Andek 5.1 i to w cenie 79$ :) – do płynnego działania wystarcza w zupełności.

Przeczytaj następny wpis

LG Zero trafił do nas na testy

Znakomicie wykonany "średniak" wśród smartfonów do 1000 złotych

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona