Ważne

Shenzhen i Hong Kong w obiektywie Lenovo Moto X Style

Z Chin zostały mi tylko wspomnienia. I kilkaset zdjęć zrobionych w ciągu zaledwie kilku intensywnych dni spędzonych tam na miejscu. Odkąd wróciłam zdążyłam już się otrząsnąć z tego, że faktycznie byłam w Azji, a idealnie pomogły w tym święta i przerwa świąteczna oraz przywitanie nowego roku. W Shenzhen i Hong Kongu miałam ze sobą Lenovo Moto X Style, która służyła mi za aparat. Zanim jednak przejdę do tego, jak smartfon ten sprawdził się w roli aparatu, zacznę od teorii, której przywołanie będzie tu niezbędne.

Lenovo Moto X Style został okrzyknięty mianem jednego z lepszych smartfonów do fotografowania – czy tak jest, możecie ocenić sami oglądając załączoną galerię (zdjęcia w oryginalnej rozdzielczości – wystarczy otworzyć w nowym oknie). Fotografie głównym aparatem zrobimy w rozdzielczości 21 Mpix w formacie 4:3 lub 16,1 Mpix – 16:9, a także nagramy wideo w 4K (Full HD lub HD). Z kolei przednia kamerka rejestruje zdjęcia w rozdzielczości 5 Mpix 4:3 lub 3,8 Mpix 16:9 i nagrywa wideo w Full HD. W obu przypadkach (aparatu głównego i frontowego) mamy dostępną możliwość nagrywania wideo slow motion, aczkolwiek z obniżoną jakością – do HD (1280 x 720 pikseli).

O aplikacji aparatu w smartfonach Lenovo Moto wielokrotnie już pisałam, więc nie chciałabym się zbytnio powtarzać. Niemniej, wspomnieć muszę, że wciąż aplikacja ta woła o pomstę do nieba i jest, co tu dużo mówić, mało intuicyjna. We wszystkich innych smartfonach ustawienie ostrości w wybranym punkcie następuje przez tapnięcie w ekran w wybranym miejscu – w przypadku smartfonów Moto robione jest wtedy zdjęcie. Z kolei ustawienie ostrości jest możliwe wyłącznie, gdy włączymy taką opcję – ale i tu trzeba mieć na uwadze, że nie odbywa się to przez tapnięcie w ekran, a przesunięcie widocznego na ekranie kółka funkcyjnego, które – swoją drogą – ma jeszcze jedną ważną opcję: możliwość zmiany jasności zdjęcia przed jego zrobieniem.

W samej aplikacji mamy HDR (auto, włączony lub wyłączony), lampę błyskową, tryb nocny, samowyzwalacz (3 lub 10 s), panoramę, jak również możliwość zapisu lokalizacji zdjęcia, wyłączenia dźwięku spustu migawki i zapisywania zdjęć w pamięci zewnętrznej (karcie microSD). Jest też opcja uruchamiania aparatu przez szybkie dwukrotne obrócenie nadgarskiem, oczywiście gdy telefon znajduje się w dłoni użytkownika. I to tyle – brak większej ilości trybów czy filtrów, co dla typowego użytkownika będzie całkowicie wystarczające. Choć nie ukrywam, że trochę brakuje mi trybu profesjonalnego.

Teorię już znamy, a jak aparat Lenovo Moto X Style radzi sobie w rzeczywistości? W ogólnym rozrachunku bardzo dobrze, choć jest kilka rzeczy, które można by usprawnić. W konkurencyjnych smartfonach włączanie aparatu odbywa się przez dwukrotne przyciśnięcie home lub przycisku głośności (w zależności od urządzenia). W X Style, podobnie jak w Moto G 3 generacji, jest możliwość uruchamiania tej aplikacji przez dwukrotne przekręcenie nadgarstka. Jest to świetne rozwiązanie i bardzo intuicyjne, zwłaszcza, że aplikacja otwiera się w zaledwie ok. 2 sekundy. Jest to szalenie istotne w chwilach, gdy chcemy zrobić zdjęcie obiektowi, którego dosłownie sekundę później może już nie być przed naszym obiektywem.

Aparat w Lenovo Moto X Style szybko łapie ostrość na wybranym punkcie, sam proces robienia zdjęć odbywa się bez zbędnych opóźnień. Zdjęcia wykonywane w dobrych warunkach oświetleniowych są bardzo dobrej jakości, a na uwagę zasługuje przede wszystkim naturalna reprodukcja barw i dobra szczegółowość. Zastrzeżenia mam tak naprawdę dwa. Pierwszym jest jakość fotografii robionych przy słabym oświetleniu lub nocą – nawet z włączonym trybem nocnym. Widać wtedy wyraźnie wysoki poziom zaszumienia. Drugą kwestią jest HDR, który owszem – pomaga – choć często efekty uzyskane poprzez włączenie tego trybu nie są do końca satysfakcjonujące.

Ogólnie jednak Lenovo Moto X Style dobrze spisała się podczas wyjazdu do Chin, dzięki czemu mam bardzo fajną pamiątkę. I choć raczej rzadko wracam do fotografii z przeszłych wyjazdów, jeśli już to robię, lubię mieć ich dużo do oglądania.

moto-x-style-przykładowe-zdjęcia (91)

Jak oceniacie jakość zdjęć robionych przez Lenovo Moto X Style?

Wpis powstał przy współpracy z Lenovo

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Lawstorant

    Szczerze, jak dla mnie to marketingowe samobójstwo. Motorola to marka kojarzona od lat, a już na pewno w stanach. Ostatnio wraca powoli do wyścigu a tu taki klops.

    • Motoroli już nie ma, ale na szczęście sama seria Moto została – choć tyle dobrego.

      • Lawstorant

        Wiem, ale zawsze mogła pozostać jako podmarka. Tak jak ZUK który (o ironio) też należy do Lenovo

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona