Pierwszy komercyjny smartfon Project Tango będzie pochodził od Lenovo

Zgodnie z informacjami, jakie pojawiły się kilka dni temu, Lenovo oficjalnie potwierdziło, że jako pierwszy producent wprowadzi do sprzedaży smartfon Project Tango, który powstał naturalnie we współpracy z Google. Mimo że nie poznaliśmy samego wyglądu telefonu ani jego dokładnej specyfikacji, to i tak wiemy już całkiem sporo na jego temat.

Kluczowe w samym telefonie są aparaty. Chiński producent postawi na układ trzech matryc, z których każda będzie odpowiadać za inny element przy dokładnym mapowaniu otoczenia w 3D lub robienia tradycyjnych zdjęć 2D. W dodatku pozwoli na ustalenie naszej lokalizacji za pomocą skanów wszystkiego dookoła nas. Jeżeli takie rozwiązania zostaną spopularyzowane, to przy okazji bardzo zyskają okulary rozszerzonej rzeczywistości. Moim zdaniem Project Tango ma świetlaną przyszłość, ale wszystko leży już w rękach Google i jego partnerów.

Warto również wspomnieć o cenie, często będącej najpoważniejszą przeszkodą do odniesienia sukcesu dla wielu urządzeń. Lenovo nie wspomniało jeszcze o dokładnej kwocie, ale udzielono informacje, że będzie ona mniejsza niż 500 dolarów. Poza tym dowiedzieliśmy się, że na pokładzie pojawi się układ Qualcomma. Możemy być przekonani, że będzie to Snapdragon serii 800, aczkolwiek mało prawdopodobne, że będzie to od razu 820.

lenovo-project-tango-smartfon

Potencjał tkwiący w nadchodzącym modelu Lenovo jest po prostu ogromny. Interesujące jest, jak Google poradziło sobie z rozwojem Project Tango od 2012 roku, kiedy to ta technologia była w początkowej fazie rozwoju. Na szczęście już wkrótce będziemy mogli ją osobiście sprawdzić w (nie)zwykłym smartfonie od chińskiej firmy.

Czekacie na oficjalną prezentację tej nowości?

źródło: Pocketnow

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Stefan P.

    Nawet Orwell nie snuł tak przerażających wizji. Mieć nadzieję, że w przyszłości będzie to funkcjonowało w ograniczonej formie. Sam pociłem się na myśl, że będę rozmawiał z kimś mającym Google Glass na nosie.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona