Ważne

Co Windows 10 oznacza dla Microsoftu?

Czyli nie-recenzja nowego systemu operacyjnego z Redmond

Najprawdopodobniej na Tabletowo nie znajdziecie recenzji Windowsa 10. Wiele polskich i zagranicznych blogów stworzyło dość szczegółowe wpisy o tym systemie i nie mogę znaleźć wystarczającego powodu, by je dublować.

Pomimo tego, że wielu autorów odwaliło kawał dobrej roboty, ich tekstów nie nazwałbym recenzjami. Bo system operacyjny to nie tylko interfejs użytkownika, wbudowane aplikacje i nawigacja. Nie można zrecenzować systemu bez wzmianki o jego jądrze, środowiskach uruchomieniowych, narzędziach programistycznych czy wydajności. Są to elementy bardzo ważne, ale również mało interesujące dla przeciętnego użytkownika. Windows 10 jest początkiem czegoś nowego, a może nawet czegoś wielkiego dla Microsoftu, skoncentrujemy się zatem nie na powierzchownych zmianach, a na całej koncepcji stojącej za tym systemem.

One Core

Jeszcze kilka lat temu, Microsoft miał kilka systemów operacyjnych, opartych na różnych kernelach. Jądro CE gościło w smartfonach, NT w desktopach, a Xbox 360 również miał własne niskopoziomowe oprogramowanie, niekompatybilne z pozostałymi. Wersja 8.0 Windowsa i Windows Phone wprowadziła pewną unifikację – w obu tych systemach zastosowano kernel Windows NT. Ale to dalej było zbyt mało, żeby ułatwić sprawę deweloperom. Kolejnym krokiem były wersje Windows i Windows Phone 8.1, przynoszące wspólne środowisko uruchomieniowe WinRT, pozwalające na tworzenie (częściowo) uniwersalnych aplikacji. W jednej solucji Visual Studio tworzyło się trzy projekty – jeden wspólny, jeden dla W8.1 i jeden dla WP8.1. Trzeba było jednak tworzyć osobne widoki i interfejsy dla obu wersji – czyli osobny kod. Oddzielne też było API dla smartfonów i pozostałych urządzeń. A tymczasem Xbox One zadebiutował również z jądrem NT. Windows 10 to kolejne duże uwspólnienie systemów – współdzielony jest nie tylko kernel NT i środowisko uruchomieniowe WinRT, ale też biblioteki i API, które teraz koncentrują się nie na rodzaju urządzenia (smartfon / tablet / laptop), a na jego funkcjach (GPS / akcelerometr / dotyk / Bluetooth). To samo API i środowisko uruchomieniowe dostępne będzie na Xboxa, HoloLens czy urządzenia IoT, ale na razie nie na Microsoft Band.

windows10

Celem takiego podejścia jest uproszczenie pracy deweloperów, którzy dzięki nowym znacznikom XAML-a („odpowiednik” HTML-a do tworzenia interfejsów aplikacji WinRT) i podejściu Adaptive UX będą zazwyczaj tworzyć jeden widok i jedną logikę aplikacji, bez konieczności tworzenia kilku projektów w ramach jednej solucji. Wspólne jądro i niskopoziomowa warstwa systemu wraz z uniwersalnym API pozwolą na pokonanie dotychczasowych inżynieryjnych barier i uniknięcia konieczności wykorzystywania maszyn wirtualnych, znanych choćby z Androida. One Core to nie tylko smartfony i komputery. Cel jest dużo ambitniejszy i dotyczy nowych typów urządzeń, które albo juz zadebiutowały (HoloLens) albo zadebiutują w przyszłości. Dlaczego to takie ważne? Do tej pory Microsoft był wiecznie spóźniony z hardware’owymi nowościami. Sam proces tworzenia i projektowania nowego sprzętu jest długotrwały, ale jeszcze więcej czasu zajmuje przygotowanie systemu operacyjnego i platformy do nowego urządzenia. Windows 10 rozwiązuje ten problem. Każde nowe urządzenie może wykorzystywać jądro NT i Windows 10 „z marszu” przy jedynie drobnym dostosowaniu interfejsu użytkownika i sposobu interakcji z urządzeniem. Proces wprowadzenia nowej kategorii urządzeń na rynek dzięki temu może znacznie się skrócić. Mało tego – nowy sprzęt na dzień dobry będzie miał dziesiątki czy setki tysięcy uniwersalnych aplikacji ze skalowalnym UI. I to jest właśnie ogromna zmiana i potencjał, jaki niesie ze sobą Windows 10 – ze wspólnym jądrem, runtimem i API.

Windows as a Service

Windows jako usługa – słyszymy to od bardzo dawna, ale nadal nie dla wszystkich do końca jasne jest o co chodzi z tą ideą WaaS. Zacznijmy od tego czym WaaS NIE jest. Nie chodzi tu o coroczną odpłatność, tak jak jest to w przypadku Office 365 czy płatnych planów OneDrive. Windows jako usługę trzeba rozumieć jako odejście od tworzenia wielkich kompilacji raz na trzy lata i dystrybuowanie ich w postaci płyt DVD, nośników USB czy plików ISO. Wszelkie zmiany, łatki bezpieczeństwa i nowe funkcje będą dostarczane w postaci mniejszych i częstych automatycznych aktualizacji poprzez usługę Windows Update. Microsoft musi zmierzyć się ze swoim odwiecznym problemem – jak pogodzić użytkownika prywatnego, nastawionego na rozrywkę z użytkownikiem korporacyjnym czy instytucyjnym. W czym problem? Konflikt interesów. Pojedynczy konsument oczekuje dużej liczby nowości, częstych aktualizacji i nie przeszkadzają mu sporadyczne błędy i problemy. Widać to na przykładzie systemów takich jak iOS, Android czy OSX, które przechodzą jedną dużą aktualizację w roku i kilka mniejszych. Klient korporacyjny czy ten z instytucji publicznych / państwowych ma natomiast zupełnie inne priorytety. Po pierwsze – dla niego aktualizacje najprawdopodobniej nie będą darmowe, więc chce to robić najrzadziej jak tylko może – dopóki bieżący system wystarcza do pracy (tak jak to było i jest z XP). Po drugie, dla takiego klienta liczy się przede wszystkim stabilność i minimalne środki poświęcane na konserwację systemu.

xbox-one-windows-10
Nikt sobie nie wyobraża ciągłych zmian i problemów z kłopotliwymi aktualizacjami w dużej korporacji czy szpitalu, gdzie system operacyjny jest narzędziem pracy, a nie gadżetem, o który kopie kruszyć będą wszelkiej maści fanatycy i entuzjaści. Do tych bardziej wymagających odbiorców trafi Long Term Servicing Branch, czyli gałąź, w której pojawiać się będą tylko łatki bezpieczeństwa, a wybrane aktualizacje będą mogły być instalowane na wyraźne życzenie administratora systemu. Użytkownik domowy będzie natomiast dostawał nowe funkcje automatyczne, ale z możliwością ich ręcznego odinstalowania. Pozwoli to na szybszą adaptację pełnej funkcjonalności systemu oraz utrzymywanie należytego poziomu bezpieczeństwa. A dostarczanie łatek bezpieczeństwa poza producentami i operatorami jest niezbędne, o czym boleśnie przekonują się użytkownicy Androida, którzy w większości w ogóle nie są chronieni, gdy Google lub wybrany producent nie decyduje się na wypuszczenie globalnego pacza. Takie podejście wyeliminuje też problem „Windowsa XP”, czyli sytuacji, w której większość użytkowników danego systemu korzysta z przestarzałej i ubogiej wersji systemu, podczas gdy firmie zależy na sprawnym wdrażaniu nowości.

W tym momencie też dochodzimy do momentu, w którym wyjaśnia się darmowość aktualizacji. Microsoftowi zależy, żeby wszyscy lub możliwie najwięcej osób porzuciło starsze systemy i zainwestowało w Windowsa 10, a co za tym idzie w jego aplikacje i środowisko WinRT. Bez setek milionów użytkowników nie ma mowy o ściągnięciu uwagi deweloperów, a bez ich uwagi nie ma nowych i bieżąco aktualizowanych aplikacji. A bez aplikacji konsumencki system operacyjny w dzisiejszym świecie nie ma racji bytu.

Universal Apps

Uniwersalne Aplikacje wreszcie stały się prawdziwie uniwersalne. Trzeba zaznaczyć, że UA w W10 to nie to samo co UA w W8.1. W wersji 8.1 UA mogą współdzielić kod źródłowy i cały backend (szacuje się, że jest to w zależności od złożoności appki od 70-90% kodu), ale trzeba było tworzyć osobne interfejsy użytkownika („wygląd”) dla smartfonów i dla tabletów. Wszystko w ramach jednej solucji Visual Studio, ale na osobnych wynikowych „binarkach”. Mało tego, „Uniwersalną Aplikacją” mogła się nazywać appka, która nie współdzieliła kodu wcale, a wspólne miała jedynie zachowywanie stanu aplikacji (np stan gry, czy zakupy w aplikacji) w chmurze i synchronizowanie tego stanu między smartfonem a tabletem. Przykładem takiej appki jest gra Halo od Microsoftu.

W Windowsie 10 Uniwersalne Aplikacje są prawdziwie uniwersalne. Nie ma rozróżnienia czy to smartfon czy tablet, czy komputer PC, czy Xbox, czy Surface Hub – kod w 100% może być ten sam – bez osobnych widoków. Nowy makrup XAML , dzięki kontrolkom takim jak RelativePanel czy AdaptiveTrigger, pozwala automatycznie lub półautomatycznie skalować interfejs w zależności od wielkości ekranu. Oczywiście projektant będzie mógł wprowadzić udogodnienia w sytuacjach, kiedy automatyczne skalowanie i rozmieszczanie elementów na ekranie nie będzie optymalne pod względem łatwości obsługi – na przykład w mniejszych urządzeniach będzie mógł przesunąć nawigację do dolnej części ekranu – w pobliże kciuka. To zdecydowanie najważniejsza zmiana, która pozwoli tworzyć „responsywne” aplikacje, a „responsywność” ta będzie uzyskiwana dzięki zabiegom w XAML-u, a nie w bazowym kodzie programu, tak jak wyglądało to dotychczas.

Windows10_Phone_Laptop-4C

Pierwszym etapem jest właśnie uproszczenie fazy tworzenia aplikacji. Druga faza to powszechność ich występowania – mogą być one uruchamiane na wszystkich urządzeniach z Windowsem 10 bez żadnych dodatkowych zmian czy przystosowywania ich do wybranego sprzętu. Projekt UA może odnieść sukces tylko wtedy, gdy Windows 10 zgromadzi ogromne rzesze aktywnych użytkowników, którzy dodatkowo aktywnie będą korzystać z Windows Store. Jeśli Microsoftowi uda się zachęcić użytkowników do korzystania ze sklepu na desktopach i laptopach, a W10 będzie sukcesem jeśli chodzi o liczbę aktywacji – deweloperzy zaczną tworzyć aplikacje właśnie tam gdzie są ludzie. A dzięki temu zyska również Windows Mobile i wszystkie inne urządzenia działające pod kontrolą nowych okienek. Pytanie tylko – jak „zmusić” userów desktopowych do korzystania z Windows Store. A problem ten wbrew pozorom nie jest taki trywialny.

Islandwood i Astoria

Dla jednych portowanie appek z iOS i Androida to początek końca mobilnego Windowsa, dla innych – ostatnia nadzieja na podreperowanie sytuacji aplikacji w sklepie Windows Store. Temat ten niewątpliwie budzi skrajne emocje. Szerzej omawiałem go tutaj i tu, ale warto w kilku zdaniach omówić założenia tych projektów. Astoria to kodowa nazwa projektu, pozwalającego tworzyć aplikacje dla Windows 10 Mobile na bazie Appek z Androida. Aplikacje te nadal pisane są w Javie i znanych andridowcom środowiskach programistycznych takich jak Android Studio czy Eclipse. Microsoft udostępni narzędzia online i API, które pomogą nam przepakować .apk do kontenera windowsowego i stworzyć aplikację, która będzie uruchamiana na W10 Mobile w maszynie wirtualnej Javy lub natywnie, jeśli appka została napisana w C++. Ta maszyna wirtualna wraz z całym środowiskiem uruchomieniowym będzie nieodłącznym elementem Windows 10 w wersji mobilnej.

Projekt Islandwood pozwoli na przenoszenie aplikacji z iOS na Windowsa zarówno mobilnego jak i desktopowego. Działać to będzie jednak na zupełnie innej zasadzie, niż w przypadku przepakowywania appek z Androida. Dostępne narzędzia pozwolą na import projektu aplikacji iOS do Visual Studio 2015 – który w tym środowisku programistycznym będzie mógł być edytowany. Język programowania oczywiście pozostaje bez zmian i jest nim Objective-C. Po niezbędnych zmianach w kodzie oraz dodaniu opcjonalnych funkcji obsługiwanych przez Windowsa (takich jak dynamiczne kafelki), Visual Studio umożliwi debugging i kompilację projektu do natywnego kodu binarnego Windowsa 10 bez potrzeby korzystania z emulatorów czy maszyn wirtualnych.

Windows-10-universal-app-UNE-wpcf_1920x650

Po co to wszystko? Głównym celem jest zainteresowanie deweloperów platformą Windows. Przy niewielkim nakładzie pracy będą oni w stanie przenosić istniejące aplikacje do okienek. W teorii brzmi to pięknie. W praktyce rodzi kilka zagrożeń. Po pierwsze, deweloperzy mogą na tym poprzestać. Zamiast tworzyć dopracowaną uniwersalną aplikację, na szybko przeportują istniejący projekt, który nigdy nie będzie tak wydajny jak jego natywne odpowiedniki. Po drugie, odciąga to uwagę od platformy aplikacji uniwersalnych, które dostępne będą nie tylko na smartfonach i pecetach. Czy to jest stateczne rozwiązanie problemu aplikacji? Wydaje mi się, że Microsoft może się bardzo przejechać na obu tych projektach.

Continuum

Windows 10 potrzebował wyróżnika. Wersja 8 miała być systemem operacyjnym dla tabletów i desktopów. Była jednak kiepskim systemem tabletowym i jeszcze gorszym desktopowym. O tym dualizmie mówił kiedyś Steve Jobs, który twierdził, że nie da się tego pogodzić. Windows 10 udowodnił, że się da – a wszystko dzięki zmyślnemu mechanizmowi Continuum, który dostosowuje interfejs użytkownika, w zależności od tego, czy obsługujemy urządzenie dotykiem czy myszką. Tryb ten dostępny jest nie tylko w wersji pecetowej, ale też w wersji Mobile. O ile w przypadku hybrydy takiej jak Lenovo Yoga 3 Pro czy Surface Pro 3 ma to sens, wiele osób kwestionuje to rozwiązanie w wydaniu smartfonowym.

continuum-for-phone-1

W teorii, idea tego pomysłu jest świetna. Smartfon w każdej chwili po dopięciu klawiatury i myszki oraz zewnętrznego monitora może zamienić się w (prawie) pełnoprawny komputer. Pytanie jednak brzmi, czy ludzie będą korzystać z takiego rozwiązania. O ile w domu jest to możliwe po zakupieniu odpowiednich akcesoriów, o tyle na mieście nie ma do tego odpowiednich terminali. I nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie to się miało zmienić.

Plan B?

W ostatnim wywiadzie dla BBC, Satya Nadella zapytany został o to, czy tworzenie microsoftowych aplikacji dla Androida i iOS to plan B. Czasem fani Windowsa mają za złe firmie z Redmond, że traktuje ich po macoszemu, wprowadzając appki i ich aktualizacje wcześniej dla konkurencyjnych systemów. W wielu rozmowach Nadella i Meyerson (szef Windowsa) podkreślają, że okienka dalej pozostają jednym z kluczowych produktów firmy. Wygląda jednak na to, że w przypadku kryzysu tej platformy, nikt nie chce za nią umierać. Nadella na pytanie reportera BBC odpowiedział, że nie jest to plan B, lecz plan A. Celem firmy jest stworzenie platformy aplikacji i usług (a nie systemu operacyjnego), która trafi do największej liczby użytkowników, bez względu na to, jakie środowisko pracy i zabawy sobie wybrali. Od strony biznesowej jest to decyzja ze wszech miar sensowna, jednak wyraźnie widać, że mimo ogromowi wysiłku jaki włożono w Windows 10, w przyszłości zdarzyć się może wszystko. Łącznie z uśmierceniem mobilnych okienek i marginalizacji pełnego Windowsa na starsze komputery i zastosowania korporacyjne. A wszystko będzie zależeć od liczby aktywnych użytkowników Windowsa 10 i popularności Windows Store.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • 123qwerty

    Nie zgadzam się z twierdzeniem, że Win 8.x jest jeszcze gorszym systemem desktopowym. Moim zdaniem jeśli chodzi o wygodę obsługi myszą i klawiaturą jest najlepszym systemem Microsoftu.

  • abc

    WinRT – kolejne rozwinięcie tego skrótu… do tej pory był to https://en.wikipedia.org/wiki/Windows_RT (windows na ARMy). „Microsoft has explicitly deemed Windows RT devices to be incompatible with Windows 10, and stated that Windows RT devices would receive a separate update featuring „some” of its changes.[7]”

  • uru28

    Zdecydowanie brakowało mi tego na SW i między innymi dla tego w tematyce Windowsa w pierwszej kolejności zaglądam do Ciebie Piotrze;) Astoria to chyba największe zagrożenie dla planu M$ i osobiście na ich miejscu wstrzymał bym się z wprowadzeniem, ale M$ już zdążył przyzwyczaić ludzi do braku logiki w niektórych posunięciach….
    ps: w sekcji CONTINUUM zjadło 1 przy Windows 0 ;)

    • Ja podejrzewam, że Astoria sięzmarginalizuje i nie będzie tylu chętnych do przenoszenia appek, jak MS początkowo sądził.

      Zrobili ogromną robotę, żeby stworzyć alternatywne silniki do googlowego API, które na dodatek ciągle się zmienia. Projekt ten to nieustanna konieczność zmian i trzymania ręki na pulsie. I modlenia się, żeby Google nie zmieniło zbyt dużo. Nie tędy droga.

      • RDF2

        „Projekt ten to nieustanna konieczność zmian i trzymania ręki na pulsie. I modlenia się, żeby Google nie zmieniło zbyt dużo. ”
        dokładnie taka samą robotę wykonuje deweloper aplikacji natywnych na androida. też musi dbać o zmiany i dostosowywać aplikacje do nowych API. nie widzę problemu.

        • Nie do końca. Bo po stronie Google’a odwołania mogą pozostać te same, a Microsoft będzie musiał zmieniać silnik. To chyba nawet temat na przyszły wpis ;)

  • xUkasz852

    Jeszcze nie aktualizowałem – odczekam z 2/3 miesiące i zdecyduję. 8.1 mi nie przeszkadza.

  • Konrad Uroda-Darłak

    „W ostatnim wywiadzie dla BBC, Satya Nadella zapytany został o to, czy tworzenie microsoftowych aplikacji dla Androida i iOS.” oraz „Łącznie uśmierceniem mobilnych okienek” – więcej nie wychwyciłem, gdyż czytałem tylko podsumowanie xP

  • bbg

    Fajny tekst – kompetentnie i na temat;)

    Jako wieloletni programista .NET i twórca appek na Win 8 i WP 8 osobiście nie bardzo wierzę w sukces Win10. Stawiam raczej na scenariusz powolnej agonii i uśmiercenia WP / Win Mobile i powolnej marginalizacji desktopowego windowsa na rzecz zastosowań korporacyjnych/specjalistycznych.

    Co do astoria i islandwood to na 100% bedzie to margines i w koncu to ubija. Nie wierze ze developerzy androida i ios beda zainteresowani ta protezą bo mają swoje wlasne, dużo mocniejsze i bogatsze (zwlaszcza IOs) rynki zbytu. Dla mnie to jest ogromne marnotrawstwo zasobów i wykazywanie braku wiary w platforme Universal Apps.Strzał w kolano.

    Ogólnie mam wrażenie, że ludzie odpowiedzialni za strategiczny rozwój windowsa przeżywaja od kilku lat masowe zaćmienie umysłu i wykazuja skrajana niekompetencje. O ile idea tworzenie wspólnej platformy aplikcacyjnej na wszystkie systemy jest chwalebna to już wciskanie na siłę dotykowego GUI na desktopa i kafelków, jest po prostu przejawem braku wyobraźni i zdrowego roządku.

    • RDF2

      „wciskanie na siłę dotykowego GUI na desktopa i kafelków,’
      gdzie niby o zauważyłeś?

      • Emeeeeertt

        Choćby w próbie odejścia od klasycznych aplikacji desktopowych i chęci zastąpienia ich właśnie aplikacjami „kafelkowymi/uniwersalnymi” – tylko kto na to pójdzie z producentów oprogramowania profesjonalnego/ korporacyjnego

        • RDF2

          każdy mądry producent na to pójdzie. nie chodzi o kobyły graficzne od adobe, ale już soft korporacyjny w wersji uniwersalnej działający na PC, tabletach i telefonach (ten sam kod) to spora oszczednosć pieniędzy.

          • bbg

            na 99.9% wiekszość korporacji na to nie pojdzie

          • RDF2

            jakoś aplikacje na iOS im nie przeszkadzają.

    • asdfgasdfag

      dlaczego stales sie wieloletnim programista .net
      czemu nie zmienisz na jave skoro nie widzisz przyszlosci
      gdybys mial zaczynac od zera to co byc wybral

      • bbg

        1) tak wyszło – 4,5 czy nawet 7 lat temu nie wyglądało to az tak źle (w sensie windows)
        2) akurat od ponad roku nie robie nic w .net…a java tez nie jest jakaś mega przyszłościowa a duzo gorsza od C# pod wzgledem technologicznym
        3) nie mam pojęcia…androida? ios? ale za 5 lat tez moze ich juz nie być albo moga sie stoczyć… taka branża

        Obecnie jedyna seksi opcja w swiecie .net to chyba tylko asp.net vNext (5) i mozliwosc odpalania na linuxie i macu – moze w koncu startupy zaczna cos robic w C#/.NET…

        Ale tak naprawde nie jest tak źle – jest masa roboty w .net tylko ze w wiekszości mało ekscytujące twarde korpo (banki etc).

      • bbg

        bo .net != windows desktop

        Wiekszość roboty w .net to jest backend odpalany na windows serwerze albo ostatnio coraz częściej w chmurze…desktopowy windows potrzebny jest włąściwie tylko do developmentu

        Na jave nie zmienie bo za nia nie przepadam. Ostatnio miałem przyjemnosć popisać dość sporo w javie…niby prawie wszystko podobnie ale jakieś takie „gorsze”;) Choć prawda jest ze w javie jest wiecej roboty i lepiej platna…tylko mniej fajna

        Nie wiem co bym wybral – moze ios, moze android a moze jave .net, albo ruby? 5 lat temu android to były niesmiale początki i nisza…a dziś 90% rynku. Kto wie co będzie za 5 lat?

  • RDF2

    ” Wersja 8 miała być systemem operacyjnym dla tabletów i desktopów. Była jednak kiepskim systemem tabletowym ‚
    Nie ma lepszego systemu tabletowego niż 8.1. Dotąd – po 3 latach od premiery, wciąż nie ma żadnej konkurencji.
    Szkoda, że w W10 zepsuto to co było w nim najlepsze.

    • Oizo

      Autor mial na mysli pierwotna wersje 8.0 – Ty zas mowisz o 8.1… W wersji 8.1 weszlo wiele zmian dzieki czemu „ósemka” byla „znośna”. Zobaczymy co 10 przyniesie, bo jeszcze nie mialem okazji ogarnac

      • rdf

        na tablecie 8.1 nie wprowadza niczego wartego uwagi. już 8 była bardzo „znośna”. 10 to duży krok w tył – m.in. brak dotykowego IE11 jest całkowicie niezrozumiały.

    • mobile4you

      Ja wolę Androida na tablet.
      Twoja opinii nie jest poparta udziałami w rynku ani nie widać też takich tendencji rynkowych.

      • RDF2

        a co to za argument – udziały w rynku? ;) większość ludzi jest głupia, więc trzeba unikać tego, co lubią tłumy – to jest ZAWSZE zły wybór.

        • mobile4you

          Skąd wiesz, w której Ty jesteś grupie?
          A wracając do tematu: testowałem W8, W8.1 teraz W10. M$ nie zrobił żadnego Wow!
          Bez tego trendów czy tendencji nie odwróci, jak kiedyś Apple.

          • RDF2

            „Skąd wiesz, w której Ty jesteś grupie?”
            przecież to wytłumaczyłem?

        • Tomasz Lenartowski

          Masz rację. Dlatego unikam Windowsa na desktopie ;)

          • RDF2

            tylko, ze tłumy wcale nie lubią windowsa. ;) uzywaja go bo był zainstalowany fabrycznie.

          • Tomasz Lenartowski

            taa. dzikie tłumy fanbojów w polskim internecie są tego żywym dowodem

          • RDF2

            jest dokładnie na odwrót. nie znam bardziej hejtowanej firmy. chyba tylko Monsanto może z nimi konkurować.

          • Tomasz Lenartowski

            Firma? Od kiedy Windows to firma?

            Ludzie hejtują MS za IE, za Silverlighta, za Millenium, za Vistę, za kafelki, za wstążki, za Windows Phone 7, za Windows RT. Potemm jeszcze urządzają sobie wojenki fanów wersji. Jest obóz XP, jest obóz 7, 8, 10. Każdy obóz hejci pozostałe. Ale jak przyjdzie co do czego to ludzie wybierają właśnie windows. Tak. Wybierają. Jak kupują komputer bez OS to kupują/piracą Windowsa. Wybierają to co lubią i znają. Ogół użytkowników wybiera Windows, a to jak sam stwierdziłeś „ZAWSZE jest zły wybór”.

            Ale jako fan z obozu wersji 8 musisz obronić swój system przed własnym argumentem.

          • RDF2

            Ten MEGA fan, pisze do ciebie teraz z Macbooka Pro. ;) Co nie przeszkadza mu uważać, że W8.1 jest najlepszym systemem na tablety.

          • Tomasz Lenartowski

            „Nie ma lepszego systemu tabletowego niż 8.1. ” <- jednak fan. Może być i MEGA, jeśli się z tym lepiej czujesz.

          • RDF2

            To ty lepiej się z tym czujesz. Lubisz szufladkować, choć w moim przypadku jest to niemożliwe. ;) Przepraszam.

    • revolt

      Nie, W10 nie zepsuło niczego. Teraz według mnie jest o wiele lepiej. Ja miałem takie wrażenie chwile po zainstalowaniu W10 na moim tablecie. Teraz mogę otwarcie powiedzieć że W10 jest lepszy od W8.1 pod każdym względem. Chce moim tabletem się pobawić, to używam „Trybu Tabletu” chce robić na nim coś większego, to wyłączam ten tryb i mam desktop który w końcu działa normalnie pod dotykiem. Elementy są większe i łatwiejsze do kliknięcia. System jest bardziej spójny, nie widać tego że Modern UI jest jakby drugim systemem, bo takie wrażenie odnosiłem przy W8.1.

      • RDF2

        może się przekonam. na razie najbardziej brakuje mi dotykowej IE, no i nie ma jeszcze aplikacji skype i onedrive

  • Michał

    Witam, mam pytanie posiadam win7 i do niedawna wyświetlała mi się informacja na pasku o dostępnej aktualizacji do win10, teraz już jej nie widzę czy to znaczy, że się spóźniłem na darmową aktualizację, czy da się nadal to jakoś włączyć?

  • Emeeeeertt

    To są te uniwersalne aplikacje czy będą? Dalej pan redaktor leje tą Microsoftowa wodę aż ciary przez plecy przechodzą.

    Na szczęście w ostatnich zdaniach swojego tekstu się pan redaktor jednak trochę opamiętal – chwała i gloria za to :-)

    PS. Czytał pan plotki z Microsoftu o smartfonach na x86 i pełnym desktopowym Windowsie – Surface Phone (na Tabletowo o tym cisza) A tak Pan strasznie jeszcze niedawno zaprzeczał, bo ma Pan „chody” w samymMicrosofcie, wszystko wie i to niemożliwe, nikomu niepotrzebne I co pan teraz na to? Trochę chyba głupio ;-)

    • Są. Zarówno od Microsoftu i firm trzecich.

      Plotki o smartfonie x86 to takie bzdury, że szkoda się nad tym pochylać. A generować wpisy do nabijania klicków… to nie dla mnie.

      • EMeeerrrtt

        Równie dobrze można napisać, że pan pisze same bzdury typu „kiedyś” „będzie tak fajnie w MS” „ruszy sprzedaż już, już” ;)

        „jakie aplikacje miałyby działać na smartfonie x86” – te z desktopów, po dostosowanu do mniejszych ekranów smartfonów/ tabletów
        Zresztą na desktopach wciąż takie sprawy i bzdety jak FB, TT itd to chyba głównie na przeglądarkach się używa.. Zresztą czy nie ma tych powyższych aplikacji na windowsowe tablety(?), ja tam nie wiem ale Pan chyba powinien wiedzieć ;)

        ad2:Intel planuje porządną platforme na smartfony na przyszły rok, nie pamiętam jak ona się tam ma nazywać coś tam x3 czy jakoś ;)
        i na koniec ad1: Skończy się na tym, że aplikacje uniwersalne będą głównie dla platformy x86 (tablety/ hybrydy/ laptopy więc dlaczego by nie też smartfony x86)
        Tylko, że to będzie (takie jest przynajmniej moje zdanie)
        głównie z zupełnie innego kierunku i na przeciw zalożeń Microsoftu: producenci aplikacji klasycznych desktopowych (korporacyjnych, profesjonalnych aplikacji użytkowych) będą dodawać drugi pod dotyk przełączalny interfejs by można było je wygodnie używać na dotykowych tabletach w Windowsem – sądzę, że to przyjdzie wraz z platformą Windowsa 10
        – i całkowicie niezależnie od Continuum, i modern/ uniwersalnych jakich chce Microsoft.

        • Chyba nie bardzo ogarniasz różnice w architekturach aplikacji i systemów i konsekwencje tych różnic (bez urazy). W skrócie: nie da się tego zrobic automatycznie, a nikt masowo nie będzie przerabiał starych appek. Pełny Windows na smartfonach = 2h na jednym ładowaniu i całkowity brak aplikacji firm trzecich.

          • EMeeerrrtt

            Jak wszystko będzie pod x86 to o co chodzi? (dodałem tam jeszcze dopisek dla łatwiejszego zrozumienia – na przykładzie photoshopa)

          • Kiedy będzie? Za 3-4 lata i to tylko przy założeniu dużego sukcesu Universal Apps? Wtedy możemy porozmawiać o telefonie na x86 z pełnym Windowsem.

          • EMeeerrrtt

            W 2016.
            Zanim to się spopularyzuje i uda się przekonać konsumentów by odeszli od IOSa i Androida na rzecz smartfono- pcetów, to rzeczywiście trzeba mówić nawet o 3-4 latach

          • Zakładasz bardzo optymistycznie, że w ciągu roku masowo będą powstawać Universal Apps. Jesteś pod tym względem DUUUUŻO większym optymistą niż ja ;)

            Zadam Tobie Twoje pytanie z kilku komentarzy wcześniej:
            „To są te uniwersalne aplikacje czy będą? I kto je wyprodukuje?”

          • Oizo

            Pooooocisk ;p Nie ma co sie klócic bo w duzej mierze to działka developerow firm trzecich. A tego nigdy nie odgadniesz ;p

          • EMeeerrrtt

            Ale my się zupełnie nie rozumiemy.
            Jeszcze raz:
            Uniwersalne aplikacje (wcześniej modern/ kafle) Microsoftu zakładają, że producent oprogramowania, wywali lata pracy z aplikacjami klasycznymi desktopowymi i zacznie od nowa robić/ przerabiać stare aplikacje na te uniwersalne.

            Uniwersalne aplikacje producentów: po prostu kolejne wersje aplikacji destopowych które dostaną dodatkowy interfejs by wygodnie je używać na urządzeniach dotykowych
            – co jest prostsze?

          • Aplikacje Win32/.NET na urządzeniu mobilnym z systemowymi prawami dostępu? Po pierwsze to całkowite nieporozumienie – appki ładowałyby się kilka / kilkanaście sekund i pożerały ogrom zasobów. Dodatkowo, byłyby podatne na ataki, bo nie byłyby sandboxowane. Po trzecie – brakuje API dla Win32 do takich funkcji jak akcelerometr czy inne czujniki. Po czwarte nikt nie będzie pisał mobilnego interfejsu, dla systemu, który ma 2% rynku – totalnie nieopłacalne z biznesowego punktu widzenia.

          • EMeeerrrtt

            „dla systemu, który ma 2% rynku”
            – chodzi o to, że tablety z Windowsem mają 2% rynku bo nie rozumiem?

            A wyobraża Pan sobie, że np Adobe, Autodesk, Corel itd inni wielcy giganci zniszczą swoje oprogramowanie i zaczną robić je teraz w trybie uniwersalnych aplikacji pod modłę Microsoftu?
            Naprawdę?
            A może nic nie zrobią i zostaną te czołowe pakiety tylko pod desktop (myszka i klawiatura, tablet graficzny) bez możliwości wygodnego korzystania pod dotyk w czasach hybryd/ tabletów itd. Czy to jednak by było dobre rozwiązanie, takie tkwienie, stanie w miejscu?

          • Universal Apps nie zastąpią Photoshopa czy AutoCada, ale Microsoft chce, żeby pojawiły się ich uproszczone odpowiedniki na UWP. Jest miejsce zarówno dla appek Win32 jak i WinRT.

            Jedno jest pewne – nikt nie będzie bawił się w jakieś masowe tworzenie dotykowych interfejsów. Możliwe są drobne zmiany, które już wprowadza np Adobe dla Photoshopa czy Illustratora na Surface Pro 3, korygując interfejs i wprowadzając obsługę kilku dotykowych gestów. SP3 to jednak szybki dysk, procesor i dużo RAM. No i 12 cali. Jak sobie wyobrażasz Photoshopa na smartfonie, który ładował się będzie 20 sekund, zajmował cały RAM i 2 GB pamięci wewnętrznej. To ma być rozwiązanie jakiegoś problemu?

          • EMeeerrrtt

            Na smartfonie by było rzeczywiście bardzo ciężko, na tablecie już bardzo OK. Na urządzeniach typu Motorola Atrix, Padfone z pełnym Windowsem czy po podpięciu do zewnętrzego monitora- idealne. Przyszłe smartfony mogą mieć ogromne ilości RAMu, pamięci dyskowej i wiele rdzeni. Oczywiście to będzie namistka mocy w porównaniu ze stacjami roboczymi.
            Jednak do zastosowań okazjonalnych „na szybko”, do poprawek mogą być takie smartfonopcety bardzo przydatne.
            Uproszczone wersje to rozwiązanie bardzo połowiczne i dla wielu bardzo ograniczające

            i trzeba je stworzyć od nowa(!!) (dopisek)

          • Zacząłeś rozmowę od Surface Phone…

            Rozpatrujesz jakiś hipotetyczny scenariusz dotykowych desktopowych appek. Ok można o tym pogadać, ale po co, skoro ani Microsoft tego nie chce, ani producenci oprogramowania nie wyrażają zainteresowania takim projektem? To wirtualna dyskusja co by było gdyby.

            Ale ja też pobawie się w „co by było gdyby”. Druga połowa 2016, Microsoft wypuszcza Surface Phone z procesorem x86 i pełnym Windowsem.Urządzenie to okazuje się być bardzo słabym smartfonem (musi być ładowane 2-3 x dziennie, brakuje podstawowych aplikacji – w tym tych z Windows Phone, występują problemy termiczne i problemy związane z bezpieczeństwem). Jest też słabym desktopem po zadokowaniu, bo złożone desktopowe programy chodzą zbyt mało wydajnie na mobilnym, pasywnie chłodzonym procesorze. Najgorsze połączenie obu światów. Urządzenie jest zmasakrowane w pierwszych recenzjach i Microsoft po klęsce sprzedażowej ubija projekt Surface Phone.

            Prawdopodobny scenariusz? W 2016 roku – jak najbardziej. W 2018-2019 jednak… sprzęt (procesory, pamięć, RAM) mógłby być gotowy na podobne rozwiązanie.

          • EMeeerrrtt

            Niekoniecznie.
            Za jakiś czas można nawet sobie wyobrazić te nawet Atomy z 8 rdzeniami, z 4GB co ja pisze już takie są, z 8-16GB RAM, z kilkaset GB dyskiem…I takie urządzenia da się już używać całkiem znośnie.
            Tak jak i dzisiaj używają ludzie tabletów często słabiuteńkich także do aplikacji desktopowych – przecież tak je tu zachwalacie ;)

            Microsoft teraz nie chce bo sobie ubzdurał swoje aplikacje uniwersalne, wcześniej kafle – których też nikt nie chce z rynku profesjonalnego ;)
            Czy niezależni producenci będą chcieli robić 2 oddzielne interfejsy dotyk/ desktop do klasycznych swoich aplikacji to będzie zależało jak się przyjmie W10…. – dotychczas dotykowe desktopowe Windowsy to seria porażek
            -więc i producenci nie chcieli się w to bawić, może się to w przyszłości zmienić.

          • Tak, można włożyć 8-rdzeniowego potwora w smartfon i obciążyć go zasobożernymi appkami Win32. Po zadokowaniu i stałym zasilaniu będzie to jako tako chodzić (bez szału, ale do prostych zastosowań ok). Ale co w 2016 roku z takim urządzeniem w trybie smartfona? Kilka godzin na baterii i całkowity brak appek dotykowych (bo nie ma ich na x86)?

            Smartfon to przede wszystkim smartfon i w tym podstawowym trybie musi być dobry. A po co komu tragiczny smartfon i przeciętny desktop w jednym? Połączenie dobry smartfon – przeciętny dekstop byłoby ok, ale trzeba zacząć od właśnie dobrego smartfona. Wydajnego, z aplikacjami, z solidną baterią.

          • EMeeerrrtt

            Zgadza się :)
            Już pojawiają się smartfony z poteżnymi bateriami 6000-10000mAh więc się da.
            Taki smartfon waży 200gr albo i lepiej, i jest potworem, ale właśnie taż takimi potworami by były te smartfono-pcety.
            Co do braków aplikacji, w interfejsie to przecież można już w jakimś stopniu wykorzystać to co już jest/ zostało zrobione dla WP/WM.

            Ok ale ja muszę już kończyć, bo tak byśmy dyskutowali do wieczora :)

          • SURFACE PHONE

            :D
            Szkoda gadać. Kompromitujecie się o na maxa:D
            Jak widzicie na załączonych zdjęciach poniżej wszystkie aplikacje z W10M obsługują procesory x86, x64 ARM. Przypomnę, że już w obecnym Build 10166 i poprzednim 10162 W10M są w nowym w sklepie wszystkie aplikacje ze sklepu WP8.1(czyli też aplikacje z WP8 i WP7) a w następnym Build 10240 ma zniknąć stary sklep z WP8.1 i zostanie tylko jeden ten nowy (bo teraz są dwa sklepy stary z WP8.1 i nowy z W10M jakby ktoś nie wiedział:).
            A co do baterii to rozwiązanie jest dziecinnie proste. W Surface Phone będą „dwa” (piszę ogólnikowo) systemy obsługujące ten sam procesor z architekturą x86-64.
            Pierwszy system to W10 Mobile który będzie normalnie użytkowany i ciągle włączony.
            Drugi system to Pełny Windows 10 który będzie aktywowany w momencie podłączenia się do ekranu o minimalnej wielkości 8 cali.(8 cali dlatego, że są takie minimalne wymagania W10 a w drugą stronę do 8 cali można tworzyć urządzenia z W10M, jak widzicie MS nie zostawił dziury:) i będzie działał razem z W10M który będzie obsługiwał telefon a pełny Windows zewnętrzny ekran, czyli jak się domyślacie to nic innego jak dostosowanie się interfejsu pod aktualny scenariusz pracy nad którym czuwa funkcja Continuum w tym tryb tabletu jeżeli podłączymy się bezprzewodowo do kilkunastocalowej hybrydy takiej jak np. Surface Pro 3 z odłączaną klawiaturą.

            A teraz procesor. Jak widzicie na zdjęciu według „wycieku” listy procesorów jest podany procesor intela. Ale nie wiemy jaki!? W przypadku Snapdragonów dokładnie mamy podany jaki to jest chip (Tak na boku SD400 jest chyba naście rodzajów np. dwurdzeniowa L1320 i czterordzeniowa L640 które mają SD400)

            http://msmobile.pl/wp-content/uploads/2015/07/SoC-Windows-10-Mobile.png

            Z przecieków MS nie planuje na premierę W10M żadnej Lumii na procku intela (chodzi o ten rok), więc po co go w ogóle gadają, że W10M obsługuje procki intela jak nie pokażą żadnego smartfonu z nim a w dodatku ograniczają liczbę nowych telefonów!?
            (96,5% rynku WP to Lumię, więc chyba nie liczą na innych producentów).
            A teraz popatrzmy na to z trochę innej strony. Linia Surface to bardzo drogie produkty, więc na pewno nowy Surface Phone nie będzie tani (3000zł<x<5000zł taki przedział cenowy obstawiam), Wiemy też z windowscental.com że MS wraz z Intelem pracuje nad "tajnym" metalowym telefonem który zadebiutuje w 2Q 2016r. czyli można założyć, że intel pracuje nad jakimś szybkim prockiem do tego telefonu a z tego wynika że obecne tanie Atomy X3 wykonane w starej litografii wynoszącej 28nm które mają być stosowane w budżetowych smartfonach na pewno odpadają odpadają.
            http://ark.intel.com/pl/products/codename/80013/SoFIA-LTE

            I najważniejszy argument to… fatalna sytuacja MS na rynku systemów mobilnych i także coraz gorsza sytuacja na rynku systemów deskopowych których sprzedaż rok do roku jest mniejsza o aż 20% a to spowodowane jest nasyceniem rynku i podbieraniem go przez urządzenia mobilne w których MS nie istnieje i nie pobiera żadnych opłat, więc gdyby udało mu się w taki sposób zmonopolizować komórki mógłby zacząć pobierać opłaty(w końcu to pełny Windows, więc zdziwienia nie powinno być) a jak wiemy komórki sprzedają się rocznie w setkach milionów a to daje dziesiątki miliardów czystego zysku rocznie gdyby MS pobierał tylko 10$ od sztuki.

            Jeszcze jedno ten człowiek przejął dowodzenie w konstrukcji nowych urządzeń w MS(Lumie, Hololens, XBOX) a jak wiemy od był twórcą świetnego Surface Pro 3.

            Mógłbym jeszcze więcej napisać o tym, że premiera Surface Phone jest pewna ale mi się już po prostu nie chce.

          • SURFACE PRONE

            Ale mi zepsuło komentarz tutaj masz link i zdjęcia które nie pojawiły się poniżej.
            http://microsoft-news.com/wp-content/uploads/2014/05/Panos-Panay.jpg

            http://ark.intel.com/pl/products/codename/80013/SoFIA-LTE

          • revolt

            Nie wiem drogi kolego czy kiedykolwiek używałeś tabletu z Windowsem, ale moja Toshiba Encore 2 wytrzymuje cały dzień na jednym ładowaniu. Ba, nawet przy oglądaniu przez cały dzień filmików na YT tablet na luzie działa ok 6-8 godzin, więc takie telefony miałyby szanse na przeżycie. Czemu miałoby brakować podstawowych aplikacji z WP skoro Windows 10 i Windows 10 Mobile będzie używał tych samych aplikacji które będą skalowały interfejs?

          • Nie.

            1. Dodaj moduł LTE i pożegnaj się z „całym dniem”
            2. Aplikacje WP8.1 nie chodzą i nie będą chodzić na pełnym W10

          • revolt

            Wystarczyłoby (według mnie oczywiście) skurczyć obecne Windowsowe tablety do rozmiaru smartfona. System mógłby wyglądać tak jak wygląda teraz Windows 10 Mobile, a dopiero po podpięciu do stacji dokującej, czy zewnętrznego monitora „przeobrażać” się w Windowsa z Desktopów. Tak jak Ubuntu Phone. To by miało sens i prawo przeżycia, bo mielibyśmy dwa urządzenia w jednym.

          • RDF2

            popyt na taki telefon szacuję na max 50 tysięcy sztuk. ;) dlaczego ludzie mieliby sie przesiadać z iOS i androida?

  • pii

    Wg mnie na Venue 8 pro działa b dobrze Błędów mało, przeglądarka zdecydowanie szybsza a to dla wielu chyba najważniejsze oprócz świeżości systemu

  • Nie do końca.
    Windows RT = system operacyjny
    WinRT (lub Windows Runtime) = środowisko uruchomieniowe

  • bohdan

    Właśnie testuje windowsa 10 od wczoraj na lenovo yoga 2 i muszę powiedzieć, że jestem zachwycony tym systemem. W poprzednim 8.1 drażniło mnie takie oderwanie od rzeczywistości miedzy klasycznym pulpitem a trybem metro w zależności gdy chciałem laptop lub tablet, niczym dwa różne światy. W Win10 ładnie wszystko współgra, można kafelki ustawić na klasycznym pulpicie w menu start lub ustawić automatycznie po przetransformowaniu laptopa w tablet by pulpit zamienił się w kafelki i odwrotnie, do wyboru do koloru. Stabilność nie zauważyłem większej różnicy 8.1 jak i 10 chodzą płynnie. Przeglądarka szybsza, sprawniejsza. Na początku miałem wrażenie, że po aktualizacji nagrzewa się dosyć mocno bateria i lekko zamulał lecz defekt ten minął gdyż windows na początku musiał sam żyć swoim życiem i dojść do siebie:) tzn pościągać co trzeba, zaktualizować co trzeba i wyczyścić co trzeba. Pozostało jeszcze sprawdzić czy zmieni się czas pracy na baterii.

    Ktoś komentował, że wciskanie dotykowego GUI na desktopa jest absurdem, a czy sprawdzałeś osobiście to rozwiązanie czy tylko robisz za cebule. Kafle można dowolnie zmieniać, mogą być mniejsze nawet od skrótów na pulpicie, a jak komuś nie pasuje może je wywalić, osobiście uważam, że są proste i estetyczne, a po włączeniu dynamicznych kafli pulpit staje się żywy i przyjemny dla oka.

  • Mylisz pojęcia. Kompatybilność x86 z W10 nie oznacza kompatybilności wstecznej z aplikacjami WP8.1

    • SURFACE PHONE

      co do PS: To był wyciek od windowsmania.pl a potem informacja publiczna. Takie zdjęcie znalazłem i dałem ale mniejsza z tym.

      Zobaczyłeś te trzy zdjęcia?(trzeba było rozwinąć komentarz)
      I nie pisz głupot bo każda aplikacja jest zgodna z prockami x86 x64 i ARM nie widzisz?
      Przeszukałem kilkadziesiąt aplikacji i wszędzie to samo i przy żadnej w starym sklepie nie było znaczka aplikacji uniwersalnej.
      Bo te screeny już z nowego sklepu ale aplikacje chyba od Build 10162 są ze wszystkich poprzednich sklepów.
      Czekam na odp. i przyznanie się do niewiedzy.

  • Tomasz Lenartowski

    A Windows 10 to dla mnie wirtualne pulpity. W końcu ktoś zrozumiał, że to jest fajne i użyteczne. I najwyraźniej udało im się tego nie zepsuć.

  • Emeeeeertt

    Pisałem przecież, że taki smartfon na desktopowym Windowsie to byłby pełny Windows 10 z elementami wp/wm który by obsługiwał aplikacje uniwersalne microsoftu

    Popraw swój komentarz, wywal te smiecie bo to katorga dla oczu ;-)

  • revolt

    Jest Edge, który jak dla mnie jest o wiele bardziej „poręczniejszą” przeglądarką dotykową. Wszystko jest pod ręką. W W8.1 musiałem uruchamiać desktopowego IE, żeby zmienić jedną opcję. Nie wiem jak tam też można wyświetlić historię przeglądania, bo w dotykowym IE jej nie widziałem.

    • RDF2

      o edge w ogóle nic nie piszę, bo na razie nie obsługuje rozszerzeń – a bez blokady reklam nie da sie żyć. na IE11 zainstalowałem filtry z adblocka (funkcja blokady śledzenia), wyłaczyłem active X i jest ok.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona