Ważne

Surface 3 – dwie historie

Emocje już opadły i pora dokładniej przyjrzeć się najnowszemu modelowi z rodziny Surface. A moje wrażenia są skrajne. Tak skrajne, że mógłbym napisać o tym dwa przeciwstawne wpisy, co… zdecydowałem się zrobić poniżej.

Surface 3 – a miało być tak pięknie

O nowym, tańszym Surface mówiło się już od jakiegoś czasu. A wszystko zaczęło się w 2012 roku, kiedy to Surface RT konkurował z iPadem 4. Oba urządzenia miały 9,4 mm grubości i ważyły odpowiednio 680 i 660 g – czyli bardzo podobnie. Jak sytuacja wygląda po trzech latach? iPad Air 2 ma dużo mniejsze ramki, waży 435 g i ma zaledwie 6,1 mm grubości. Podobnego postępu w 2015 roku można by spodziewać się po Surface 3 z bezwentylatorowym Atomem (14 nm) czwartej generacji. W końcu sam Surface Pro 3 ma zaledwie 9,1 mm, mając w środku aktywnie chłodzony (stary) procesor Core i5/i7 (Haswell-U) wykonany w technologii 22 nm.

Rear_R_35_Chrome_Pos.2

Ile zatem waży i jak gruby jest Surface 3? 6 mm? 450 g? Nie. 8,7 mm i 620 g. Przez 3 lata technologia zrobiła ogromny postęp, a nowy Surface dalej ma duże ramki i przez ten czas odchudzono go tylko o 0,7 mm i 60 g. Co więcej, jest cieńszy o zaledwie 0,4 mm od dużo potężniejszego i starszego Pro 3. Co zatem poszło nie tak? Niektórzy mówią, że nie da się stworzyć cieńszej konstrukcji z pełnym USB. Odpowiem – da się. I miałaby ona 6,8 mm – bo tyle wymaga minimalnie oficjalny standard certyfikacyjny. A może to wina nóżki? Może. Ale to marna wymówka. Konieczność wpakowania dużej baterii? Być może. Ale nadal nie jestem przekonany. Jeśli Windows ma być systemem mobilnym, musi dużo lepiej zarządzać energią.

021_sequence

Kolejnym moim zarzutem jest korporacyjno-księgowe podejście. „Surface Pro 3 sprzedawał się dobrze? Zróbmy jego mniejszą i tańszą kopię – to najbezpieczniejsze”. Pewnie tak właśnie jest, to najbezpieczniejsze wyjście zapewniające Microsoftowi solidną sprzedaż wśród dotychczasowych zwolenników. Ale dla mnie linia Surface miała być czymś więcej. Miała pokazywać innym producentom PC jak robić świetne, nowoczesne i przełomowe urządzenia. A Surface 3 jest tylko drobną iteracją dobrze sprzedającego się, istniejącego już na rynku produktu. W dobie kiedy Apple (nowy MacBook), Google (Chromebook Pixel) i stara Nokia (N1) stawia na super-uniwersalne porty USB Type-C, Microsoft zdecydował się na microUSB (powolne ładowanie), pełne USB i mini DisplayPort. Serio? Korporacyjność, chłodna kalkulacja i księgowość wygrała z innowacyjnością i wizją.

Family
Do tego kilka znaczących różnic – zrezygnowano z wyjątkowej konstrukcji nóżki znanej z SP3, wybierając drogę na skróty – nóżkę z jedynie trzema pozycjami. Do tego zmniejszono i tak dość mały gładzik. No i ta plastikowa pokrywa na górze urządzenia dla anten łączności. Konkurencja radzi sobie bez tego, robiąc metalowe unibody. No i GPS, gdzie on jest? Tablet za $500 dolarów bez GPS? Do tego podstawowa wersja to 64 GB i 2 GB (!) pamięci RAM. Kto by chciał Windowsa z tak małą pamięcią operacyjną? Ale mało tego. Jeśli urządzenie ma być pełnowartościowe, musimy doniego dokupić klawiaturę za 130 dolarów i rysik za 50 dolarów. Bo nie dostaniemy ich w zestawie. 130 dolarów za klawiaturę, podczas gdy HP Stream 7 z pełnym Windowsem, rocznym pakietem Office 365 (w tym 1 TB OneDrive) kosztuje 80$.

Surface 3 – strzał w dziesiątkę

Surface 3 naprawia wszystkie błędy i problemy poprzedników. Porzuca Windowsa RT na korzyść pełnego Windowsa 8.1 z darmową aktualizacją do Windowsa 10.  Do tego dostajemy roczny pakiet Office 365 warty 70 dolarów. S3 jest też najlżejszym i najcieńszym modelem z tej linii w historii i mimo pełnego Windowsa używa pasywnego chłodzenia, jest zatem całkowicie bezgłośny jak jego Apple’owa i Androidowa konkurencja. Bardzo rozsądnym wydaje się zastosowanie procesora Atom x7 (Z8700), który w benchmarkach multicore czasami wyprzedza procesory Core M. Dzięki zastosowaniu tego chipa możemy liczyć na ponad 10 godzin na jednym ładowaniu, co jest czasem porównywalnym z iPadami i tabletami z Androidem – a, dla przypomnienia, mamy tu do czynienia z pełnym Windowsem.

Fan_4

Kolejną ogromną zmianą jest wsparcie dla aktywnego rysika, czyli coś, czego najbardziej brakowało mi w Surface RT i 2. Technologia N-Trig pozwala na zachowanie kompaktowych rozmiarów tabletu i dużo większą dokładność działania w rogach ekranu. Sprzętowa integracja z OneNote czyni z S3 jedno z najciekawszych urządzeń dla studentów, którzy będą mogli na tym sprzęcie odpalić programy pakietu Office, instalować aplikacje x86 i tworzyć odręczne notatki.

Kolejnym atutem jest stosunek ceny do jakości. Za 500 dolarów otrzymamy pełnowartościowe urządzenie z pełnym Windowsem z 64 GB szybkiej pamięci wewnętrznej. Dla porównania, iPad Air 2 w wersji 64 GB kosztuje 600$. Trudno też szukać w tej cenie modeli z Windowsem będących tak dobrze wykonanych. Wystarczy przypomnieć sobie zawrotne ceny Thinkpada 10 z aktywnym rysikiem i znacznie słabszym procesorem ubiegłej generacji. Nie wspominając o znacznie droższych alternatywach z Core M. Rysik i klawiatura słusznie sprzedawana jest osobno, bo nie każdy będzie chciał z nich korzystać. Łatwo wyobrazić sobie sytuację, gdy ktoś chce kupić samą klawiaturę, tylko rysik albo nawet nie chce żadnego z wymienionych akcesoriów.

027_Red

Microsoft korzysta z najlepszych rozwiązań, które sprawdziły się w Surface Pro 3 i dodaje nowe. Aktywny rysik, więcej pozycji nóżki, proporcje 3:2, które umożliwiają wygodne korzystanie z urządzenia w trybie pionowym i ładowanie przez microUSB. W zestawie otrzymamy stosunkowo mocną ładowarkę, ale dzięki zastosowaniu uniwersalnego i powszechnego portu, (a nie tak jak w SP3 dedykowanego) nie będziemy mieli problemów z ładowaniem w sytuacjach awaryjnych – choćby ładowarką dla naszego smartfona. I odwrotnie – smartfona naładujemy zasilaczem z S3, co pozwoli na noszenie ze sobą tylko jednego kabla.

13w_Plug_A

Wprowadzono też kosmetyczne zmiany, które mają uprzyjemnić pracę z urządzeniem. Według szefa zespołu, Panosa Panaya, poprawiono klawiaturę, która ma działać wygodniej i zapewniać minimalnie większy skok klawiszy. Zmieniono też materiał i mechanizm działania gładzika, który ma być jeszcze wygodniejszy i lepiej reagować na gesty. No i wersja LTE, wreszcie!

0011

Podsumowując – Surface 3 ma wszelkie predyspozycje ku temu, żeby przebić popularnością swojego starszego brata. Jest tańszy, bardziej poręczny, lżejszy, nie ma wentylatora, a najsilniejszy z Atomów (x7) pozwoli na obsługę nie tylko podstawowych, ale i bardziej zaawansowanych aplikacji pulpitowych.

Nadal nie wiem, która wersja jest mi bliższa.

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona