+6Nasi autorzy
Ważne

Kupiłem tablet z Windowsem

Jako wierny od lat użytkownik Androida zawsze odnosiłem się sceptycznie do tych „wynalazków” jakimi były dla mnie tablety oparte o pełnego Windowsa. Taka hybryda tabletu i komputera nie do końca do mnie przemawiała, mimo to zaryzykowałem. Poznajcie historię człowieka, który przemigrował na Windowsa.

Pojawiła się u mnie potrzeba zakupu notebooka z racji, że ostatnio spędzam dużo czasu w podróży, a mało jestem w domu. Od laptopów jednak stronię, nie lubię tych urządzeń. W domu używam poczciwego blaszaka, jednak czasem trzeba iść na kompromis i ku mojemu niezadowoleniu powoli rozglądałem się za jakimś lekkim notebookiem. Tablet również zamierzałem kupić, ponieważ swojej Xperii pozbyłem się prawie pół roku temu. Taki bieg wydarzeń spowodował, że pożyczyłem na tydzień od znajomego tablet Lenovo ThinkPad 10 celem sprawdzenia czy na dłuższą metę dotykowy Windows mnie przekona, a tym samym oddali widmo zakupu laptopa.

2015-03-30 18.06.41

Alternatywą dla Lenovo był Nexus 9. Przez jakiś czas byłem niemal pewien, że będzie mój. Jestem od lat sympatykiem Nexusów, gdyby mój wybór miał się ograniczyć jedynie do Androida, nie zastanawiałbym się ani chwili i poleciał po tablet od Google.

HTC generalnie wygląda gorzej „na papierze”. W podobnej cenie oferowano Nexusa w wariancie o pojemności 32 gigabajtów oraz ThinkPada z 64GB pamięci, w dodatku z opcją rozszerzenia przez gniazdo microSD. W urządzeniu Lenovo dostajemy też nieco większy wyświetlacz (da się to odczuć, pomimo że to tylko nieco ponad cal różnicy) oraz oczywiście rysik. Nie posiada on co prawda tak zaawansowanych funkcji jak S Pen, ale i tak jest ogromnym atutem. Z kolei używanie dotykowego Windowsa bez tego akcesorium byłoby całkowitym nieporozumieniem, o czym opowiem później. Reasumując, posiadanie pełnoprawnego komputera w zminiaturyzowanej wersji wypada atrakcyjniej od powiększonego smartfona nie oferującego nic ponad to, co mam w swojej komórce.

Interfejs?

Zrzut ekranu (1)

Windows 8.1 dla palców użytkownika jest połączeniem przemyślanego, lekkiego i płynnego Modern UI z ociężałym, archaicznym i całkowicie niedostosowanym pod dotyk eksploratorem plików. Na pierwszy rzut oka kafelki to designerskie „widzi mi się”, które ma ładnie wyglądać w broszurkach reklamowych, jednak po kilkudniowym przyzwyczajeniu jest czymś naprawdę roztropnie zaplanowanym. Po pierwsze: gesty! Nie ma tych durnych przycisków podążających za mną na każdym kroku jak to ma miejsce w systemie Google’a. Uzyskuję przestrzeń roboczą na całej powierzchni ekranu, jednocześnie będąc w stanie błyskawicznie przełączyć się między aplikacjami lub je zamykać. A to wszystko okraszone przyjemnymi animacjami.

Jednak gdy przechodzę do pulpitu i zaczyna się operacja na plikach, to cała lekkość Modern UI znika pod ciężarem poczciwego Eksploratora Windows, który w gruncie rzeczy niewiele zmienił się od czasów Windowsa XP, a jedyne przystosowanie go pod dotyk polegało na zaimplementowaniu przewijania kinetycznego. Tylko że przewijanie i tak nie jest płynne i mam wrażenie, że pracuję na dość starym komputerze, który nie do końca radzi sobie z systemem, a nie na tablecie z najwyższej półki. Można się do tego przyzwyczaić a urządzenie nie jest wolne, tylko generuje takie odczucia z użytkowania. Producenci smartfonów z Apple na czele rozpieścili nas pięknymi i niesamowicie płynnymi animacjami, tutaj niestety nie jest tak kolorowo.

Oczywiście Eksplorator z Windowsa jest zbawienny sam w sobie, bo żaden menedżer plików z Androida nie dorówna tej przejrzystości obsługi, pomijając dziwne zachowanie okien, zwłaszcza podczas pojawiania się klawiatury ekranowej lub zmianie orientacji. Moim zdaniem na tablecie okna nie powinny „pływać” tak swobodnie jak na desktopach, powinno być coś na wzór podziału okien tak, jak odbywa się to w Modern UI.

Zrzut ekranu (2)

Wracając do rysika… Pomimo, że wielkość całego interfejsu jest u mnie ustawiona na maksymalną, to niektóre elementy nadal są tak małe, że bez precyzyjnego pióra ciężko było by obsługiwać urządzenie bez osiwienia z nerwów. Możliwość robienia notatek czy rysunków to naprawdę drugorzędna funkcja. Szczerze współczuję użytkownikom tabletów, którzy nie mają tego akcesorium na wyposażeniu. Microsoft zostawił pulpit praktycznie w proszku, dla mnie nie do zaakceptowania.

Bez tytułu

Multi Window!

Prawie każdy zapytany o urządzenie najbardziej produktywne w zakresie multitaskingu bez zawahania wskaże Galaxy Note. Do niedawna także zaliczałbym się do tych osób. Ale teraz mogę śmiało stwierdzić, że Samsungowe Multi Window nie dorasta do pięt temu z Windowsa, nawet w swojej zmodyfikowanej formie w nowym TouchWizie z Galaxy S6

Zrzut ekranu (6)Zrzut ekranu (8)

Przede wszystkim prostota i intuicyjność jego uruchamiania. Jeden ruch palcem pozwala nam „wyciągnąć” aplikację z zasobnika i zostawić na dowolnie wybranej połowie ekranu. Nie trzeba rozwijać wstążki ani otwierać menu wielozadaniowości, wszystko dzieje się w ułamku sekundy i równie szybko można konfigurację ekranu zmienić, zastępując którąkolwiek aplikację inną lub uruchomić kolejną apkę, która zastąpi oba ekrany. Wszystko funkcjonuje naturalnie, jakby system odczytywał intencje użytkownika. Nie trzeba rozwijać żadnego menu, ani nic nie trzeba klikać. Wystarczy muśnięcie. Jest tutaj także jeszcze jedno przemyślane rozwiązanie; ekran dzielić można tylko w poziomie. Na pierwszy rzut oka minus, ale jak przyjrzymy się układowi aplikacji zarówno systemowych,jak i tych ze sklepu to zauważymy, że wszystkie mają kompozycje horyzontalną. Co to oznacza? że przy skalowaniu ich szerokości nie przybiorą żadnego bezsensownego, karykaturalnego wyglądu, co w samsungowym Multi Window się zdarza. Dzięki temu wszystkie pozycje z Windows Store da się używać nawet, kiedy zajmują ćwierć szerokości ekranu.

Zrzut ekranu (9)Zrzut ekranu (7)

Oczywiście Note pozostaje niekwestionowanym liderem w kategorii ilości otwieranych aplikacji na raz, jednak ja preferuję rozwiązanie prostsze ale za to funkcjonalne w stu procentach. Windows zyskuje także przewagę w samej wielozadaniowości, bo aplikacje w tle nie są „zamrażane” i nadal działają w tle, co jest zauważalne na przykład przy YouTube, gdzie przełączenie do innej apki nie powoduje zatrzymania odtwarzania, ani tym bardziej nie kasuje zbuforowanego w odtwarzaczu filmu to jest tak irytujące w Youtube na zielonym systemie.

Wojenka Google i Microsoftu… a ja na linii frontu

Microsoft-VS-Google-Di-Dalam-Operasi-Sistem-Android

Każdy wie, że na Windowsie poza Chrome i Earth próżno szukać aplikacji od Google. Za każdym razem, gdy zgłaszałem ten zarzut zwolennikom okienek byłem kwitowany krótko: „Aplikacje do YouTube są? Są. To czego jeszcze chcesz?”.  Ok, aplikacje do YouTube są, Gmaila nie potrzebuję, bo na szczęście domyślny klient pocztowy obsługuje moją skrzynkę mailową (jeszcze). Natomiast kalendarza już nie jestem w stanie zsynchronizować. Z jednej strony Microsoft zasłania się tym, że: „firma Google nie obsługuje już nowych połączeń programu EAS (Exchange ActiveSync) w niektórych przypadkach„, z drugiej strony wyszukiwarkowy gigant nie ma zamiaru udostępnić swojej aplikacji Kalendarz w Windows Store. Nieistotne, kto zawinił, cierpi na tym użytkownik. Co mi pozostało? Korzystanie z wersji webowej.

Google Hangouts – mój główny komunikator, który w tablecie jestem zmuszony obsługiwać z poziomu przeglądarki, gdzie na stronie Gmaila mogę otworzyć jego okno, i dopiero wtedy w jakiś sensowny sposób prowadzić rozmowę. Prawda, że zawiłe? Oczywiście jest rozszerzenie w Chrome z tym komunikatorem i na moim PC działa ono bezbłędnie ale ewidentnie nie ma zamiaru współpracować z klawiaturą dotykową Windowsa i co rusz zwęża okienka dialogowe do postaci bezużytecznego wąskiego paska…

Zrzut ekranu (4)

Świetnie było by zobaczyć też różne mniejsze apki od Google jak na przykład Tłumacz, czy Keep. Tak, wiem; wszystkiego mieć nie można… Z bliżej nieznanego mi powodu nawet domyślna wyszukiwarka w Internet Explorerze co jakiś czas zmienia się z ustawionego przeze mnie Google na Bing…

Skoro mowa o aplikacjach

Wieloletnie obcowanie z Androidem wyrobiło we nawyk poszukiwania najlepszej aplikacji z dostępnych. Prosty przykład to coś do odtwarzania muzyki. Na Androidzie wchodzę w sklep i przebieram pomiędzy kilkunastoma różnymi aplikacjami i mogę wybrać tą najlepszą i najbardziej dopracowaną. W Windows Store cieszę się, że w ogóle jakąś znalazłem. To jak (nie)wiele ludzi odwiedza sklep Microsoftu można zaobserwować po ilości wystawianych opinii dla poszczególnych aplikacji. W Androidzie czy iOS-ie liczy się je zazwyczaj w milionach opinii lub ocen. Tutaj najpopularniejsze aplikacje mają raptem kilka tysięcy z wyjątkami takimi jak Skype, który ma niespełna 25 000 opinii i jest to chyba najwyższy wynik w całym sklepie (Skype dla Androida – 6 500 000) Poza tym, zazwyczaj liczba ocen nie przekracza 200. Wiem, że to nie jest najlepsze narzędzie pomiaru popularności aplikacji w sklepie, ale w miarę oddaje to, ile się „dzieje” w Windows Store. Generalnie sklep sprawia wrażenie nieco „opustoszałego” i porzuconego, o czym może przekonywać fakt, że aplikacja Facebook nie była aktualizowana od około dwóch lat.

strohballen-f88eeba9eedd85dfc08f,630,0,0,0Czy kupiłbym jeszcze raz?

Tabletowy Windows ma potencjał i to niemały. Modern UI jest przemyślane i funkcjonalne, ale pulpit został potraktowany po macoszemu. Sprawia on wrażenie takiego rozwiązania „awaryjnego”, że „w razie co, to można z niego skorzystać”, ale na pewno nie zachęca do codziennej pracy. No chyba, że ktoś chce podłączać peryferia w postaci klawiatury i myszki, ja nie mam zamiaru. Stworzenie prezentacji w Power Poincie było prawdziwą katorgą, jednak gdyby nie tablet z Windowsem, nie byłbym w stanie dokończyć jej w drodze na uczelnię, tym samym zawalając termin ;) Tak małe urządzenie do poważniejszych rzeczy niż konsumpcja treści po prostu się nie nadaje.

Android-and-Windows-Phone

Microsoft za wszelką cenę chciał zadowolić zarówno użytkowników tabletów, jak i komputerów PC przy pomocy jednej wersji interfejsu, co nie miało prawa się udać. Tak więc ósemka po 2,5 roku od premiery sprawia wrażenie posiadającej problemy wieku dziecięcego, które lada moment powinny zostać rozwiązane. Niestety dopiero po prawie 3 latach doczekamy się większych zmian w postaci 10 odsłony okienek.

Po moich kilkumiesięcznych doświadczeniach z ThinkPadem chyba drugi raz bym na niego nie postawił i zdecydował się na tablet z Androidem ze względu na spójność interfejsu, pełną synchronizację urządzenia ze smartfonem oraz mnogość aplikacji.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • maniek

    Widać, że dziecko chciało kupić sobie zabawkę a ta zabawka go nie rozpieściła dostatecznie bo nie było takich słodkich animacji jak na ajos. No cóż. Windows to nie system dla dzieci.

    • Bartek

      Maniek! Co za zenada czlowieku, Nic nie wnoszą tego typu wypowiedzi. Albo wypowiedzialo się właśnie dziecko, albo wstydu nie masz. Jedynie zarejestrowani urzytkownicy powinni się wypowiadać, których w razie czego można odpowiednio „pouczyc” zachowania.

    • Zgadza się, tablet w istocie jest zabawką, do niczego więcej się nie nadaje do póki nie zrobi się z niego komputera podłączając klawiaturę i myszkę

      • Lucek71

        Zgoda, różnica tkwi w tym, że podłączenie myszki i klawiatury nie przemienia androidowego sprzętu w komputer, dalej masz do dyspozycji tylko zabawkę…

        • Zgoda tylko że ja nie mam zamiaru do tabletu z windowsem nic podłączać więc nie urządza mnie to że „na życzenie” mogę z niego zrobić komputer.

          • Lucek71

            W takim razie w jakich aspektach korzystania z PC chciałeś „zastąpić” laptopa tabletem?

          • W aspekcie mobilności, tj. Możliwości pracy „na kolanach” w autobusie czy pociągu. A przecież nie będę w takich warunkach używać myszki czy klawiatury.

          • Lucek71

            /Wybacz, że tak dopytuję, ale praca i android jakoś mi przez klawiaturę nie chcą przejść, a sam obecnie poszukuję urządzenia, które będzie wdzięczniejsze do noszenia od 2,5 kg laptopa….

          • No więc miałem podobny dylemat jak Ty. Pytaj śmiało jak jeszcze czegoś chciałbyś się dowiedzieć.

          • Lucek71

            Generalnie czuję się jak stara panna na wydaniu, trzeba byłoby coś wybrać, żeby nie męczyć się z 15 calowym laptopem, ale każda z mniejszych alternatyw ma mniejsze lub większe wady, przez które nie mogę się na nic zdecydować. Jak żyć Panie Premierze?

          • M W

            Nie wchodził w grę SGNote 12.2? Ma rysik i obsługę po rodzinie Note. A z Office (i Power Point) nadal można korzystać, czy to z Androidowych zamienników, czy to z Office Online.

          • Note ma totalnie skopaną optymalizację softu i praktycznie brak wsparcia przyszłych wersji Androida, To się tyczy wszystkich samsungów z wyjątkiem linii S (tej podstawowej) oraz Note (też podstawowej), bo te dwa modele jako jedyne są sensownie wspierane przez Sammyego)

    • Tomasz Lenartowski

      Właśnie dlatego uczą go w każdej podstawówce w tym kraju :)

  • Metek

    szkoda, że Pan Redaktor nie wziął pod uwagę, że zakupiony tablet może zastąpić komputer stacjonarny… w win 10 wiele rzeczy się poprawi

    • Stefan

      … a w win 11 będzie jeszcze lepiej… a w win 12 to już całkiem będzie super,…

    • W jaki sposób może zastąpić? Pomijając oczywiście podłączanie klawiatury, myszki i monitora.

      • paul123

        Tablet moze zastapic ale co najwyzej laptopa. Niestety ale producenci tego nie chca i daza do takiej sytuacji by byc w pelni usatysfakcjonowanym, to nalezy kupic stacjonarke, laptopa i tablet. najlepiej od tej samej firmy. Niemozliwosc zastapienia jednego z tych urzadzen z drugim, nie wynika z ograniczen technicznych tylko jest specjalna polityka producentow.

      • Metek

        jeśli zadajesz takie pytania to chyba wcale nie znasz tematu

        • Każdym Twoim komentarzem będziesz tak zwodzić czy w końcu mnie oświecisz?

          • Metek

            chodzi o pracę mniej lub bardziej wygodną, na programach, których twórcy nigdy nie spojrzą na Androida czy iOS. Zresztą, zawsze możesz flashować swojego Androida takim tabletem :D

          • To, że są jakieś programy tylko na Windowsie (jeszcze desktopowe) nie jest dla mnie argumentem, bo za każdym razem gdy chciałem coś tworzyć, nawet zwykły artykuł tutaj to po 5 minutach katorgi stwierdziłem, że „dokończę w domu”, więc nie urządza mnie że jest jakieś specjalistyczne oprogramowanie.

    • Ult1me

      W Windowsie 10 dostosowano np. multi-app dla ‚starych’ aplikacji w trybie tabletowym. Recenzja byłaby na pewno przychylniejsza w wakacje, gdy 10 była już wydana.

      • Na pewno zweryfikuję swoją ocenę, kiedy już pojawi się W10 na moim tablecie

    • „w win 10 wiele rzeczy się poprawi”

      I użytkownicy Windowsa powtarzają to jak mantrę od czasów Win 95 ;)

      • Metek

        ja na prawdę nie wiem jakim trzeba być ograniczonym istnieniem, żeby nie widzieć ułomności androida względem pełnego (pecetowego) windowsa. Z kolei użytkownicy androida liczą na poprawę stabilności odkąd pamiętam (a pamięć sięga mniej więcej androida 1.6). 4.3 lub 4.4 były chyba punktami szczytowymi jeśli chodzi o stabilność i niezawodność, bo co widzę to tylko informacje o problemach z lollipopem, wyciekach pamięci neikompatybilności itp…

        • M W

          Te dwa systemy znakomicie się uzupełniają, zarówno w pracy jak i „zabawie”. Co do stabilności, to masz jakieś kiepskie doświadczenia, u mnie od kilku lat zarówno Android jak i Windows (XP, 7, 8.1) się nie wysypały. Działania użytkowników są najczęstszą przyczyną braku stabilności, w każdym systemie.

          • Metek

            u mnie XP raz po 4 latach , 7 i wyższe jeszcze nie pokazały niebieskiej strony, a Android mi się poknocił po 5mcach używania wersja 4.2 zaktualizowana po 2mcach do 4.4. Pomimo tego, że używany był tylko do messengera, rss’a i kilku gier, pilnowałem, żeby było dużo wolnej pamięci, czyściłem śmieci z systemu, pilnowałem tego co działa w tle no ale i tak dałem sobie spokój i sprzedałem. wg mnie Android to tylko strata pieniędzy, nic więcej, bo ani to trwałe, ani stabilne…

        • Argument z gatunku „a u was biją murzynów”
          ;)

  • Takaszi

    No cóż jestem w podobnej sytuacji i podkreślę po raz kolejny, tablet nigdy do pracy nie został stworzony, co najwyżej dorywczej, ot coś poprawić, dorobić. Każde inne twierdzenie to dorabianie mu gęby. Natomiast połączenie PC i tabletu jest mega wygodne, a teraz z darmowym Officem problemów ze zgodnością plików nie ma. Więc PC z windą (nadal najlepiej W7) i tablet z Andkiem jest dla mnie najlepszym połączeniem. I jak czytam dla ciebie również. Co do niedoróbek w aplikacjach, cóż życie.

    • marser

      Nooo trochę się zagalopowałeś. Do pracy „biurowej” czyli tworzenie/edycja dokumentów jak najbardziej ale jest bardzo wiele dziedzin, gdzie laptopy zostały porzucone całkowicie na rzecz tabletów (niekoniecznie jeszcze doszło to do Polski ;) ). Ale zgadzam się z twierdzeniem że tablet nie jest dla wszystkich i do wszystkiego.

      • paul123

        Do najprostszych zadan wole tablet Win niz z Andkiem. Na Androidzie system nie radzi sobie z najprostrzymi czynnosciami: przegladanie plikow, zgrywanie plikow, dodawanie zdjec na fb, przegldanie stron www zwlaszcza takich gdzie sa animacje i filmy, leza i kwicza wszystkie aplikacje ktore sa dostepne dla Windows a na Andku zostaly tylko przekonwertowane i okrojone.

        • marser

          To widać że kolega raczej nie używa lub używał wieki temu sprzęt z androidem – to tyle w temacie :)

        • ” leza i kwicza wszystkie aplikacje ktore sa dostepne dla Windows a na Andku zostaly tylko przekonwertowane i okrojone.”

          ?? powiedziałbym że jest dokładnie odwrotnie

          • paul123

            nie wiem skad wy ludzie wynosicie te doswiadczenia albo czego oczekujecie od systemu. jak niczego to moze wam i dobrze. bo juz jedna opcja/funkcjonalnosc wiecej dla danej aplikacji i Android albo jej nie ma albo nie dziala to tak jak powinno.

          • paul123

            kuzwa… wpisanie tego komentarza na Andku to juz jest katorga.

  • PW

    Autor powinien wypróbować TouchMousePointer do obsługi pulpitu – zresztą nie tak dawno był tu o tym artykuł :)

  • Mateusz Galak

    Ja zakupilem Tablet i telefon z Windowsem z czystego zachwycenia sie nowym produktem. Pierwszy byl telefon kupiony rok temu w Maju, uzywam go do dzis, jak na telefon to nie sprawia problemow, napewno jest lepszy od chinczyka z Androidem w tej cenie. no i W KONCU nie zacina mi sie gdy chce do kogos zadzwonic, co bylo dla mnie bardzo uciazliwe w starym telfonie z Androidem :P Za to sklep pozostawia wiele do zyczenia, za to na tablecie nawet z niego nie korzystam, w gry gram te proste indyki z sklepu Steam i Origin (SIMSY 3!! <3), muzyke strumieniuje z Spotify Desktopowego, z znajomymi gadam na skype/ts3 (oba dekstopowe) i wiecej mi nie potrzeba, akurat nabralem wprawy przez 2 miesiace i mi nie sprawia problemu obsluga Pulpitu.

  • Grzegorz

    Jeśli chodzi o kalendarz to polecam One Calendar. Obsługuje kalendarz googla i ogólnie jest lepszy niż domyślny Microsoftu.

  • SyoMas

    Używam Yogi 10-calowej z Windowsem od paru miesięcy. Wcześniej byłem zagorzałym zwolennikiem Androida na wszystkim, mam kilka tabletów z tym systemem i póki co ośmio-calowej dachówki z Windą raczej nie widzę, choćby z powodu mojego słabego wzroku. Na 10-tce mam ustawioną największą czcionkę ale okulary i tak są konieczne. Niemniej w końcu mam tablet w którym PRZEGLĄDARKA OTWIERA KAŻDĄ STRONĘ! :) Na Andku nie raz trafiłem na formularz, skrypt, kalendarz którego nie mogłem obsłużyć, czy wreszcie upartego webmastera, który na siłę wciska mi widok mobilny, bez względu na wielkość ekranu. Ileż to razy kląłem nie mogąc się zalogować, czy przeczytać czegoś interesującego. A próbowałem chyba wszystkich możliwych przeglądarek. W Windzie zjawisko nie występuje, nawet na modernowym IE, który nomen omen spisuje się świetnie. Otwarcie linku w drugim oknie dzieli ekran na pół i działa mechanizm o którym piszesz. Pole adresu jest tam gdzie mogę sięgnąć palcami, podobnie inne przyciski. Używa mi się tego znacznie lepiej niż czegokolwiek dotychczas.

    • Martin

      Ja nie trafiem na stronę gdzie nie mógłbym używać formularza, czy jakiejś innej funkcjonalności i to właśnie pod Androidem. Jedyny warunek to Chrome w trybie destopowym. Tylko nie rozumiem czemu Google nie pozwala wybrać tego ustawienia na stałe jak było w starszej wersji przeglądarki systemowej :( Teraz trzeba edytować plik /data/local/comandline i umieścić tam wpis o User Agent z desktopowej przeglądarki.

      • W-Z

        To wejdź np na polsatsport.pl z androidowym Chrome ustawionym na desktop i spróbuj odtworzyć jakiekolwiek tamtejsze wideo, którego mnóstwo. Życzę szczęścia :)))

      • W-Z

        To wejdź no na polsatsport kropka p l , ustaw Chrome na desktop i spróbuj odtworzyć jakiekolwiek wideo, którego tam mnóstwo. Takich stron jest cała masa. Jak wcześniej napisałem, wystarczy, że wszelakie materiały wideo dostępne na stronach nie są podpięte pod YouTube i na Androidzie zaczynają się schody.

  • SyoMas

    Dzielę komentarze na kawałki bo dotyczą różnych kwestii. Jestem pogrążony w ekosystemie Wujka Googla więc bez Hangoutów i Keepa nie istnieję. Miałem nadzieję, że komunikator WtW zacznie w całości obsługiwać Hangouty ale tak się nie stało, więc korzystam z rozszerzenia Chrome. Zauważyłem, że po wejściu w jakiegoś czata wystarczy zamknąć listę konwersacji by okno odzyskało swój normalny kształt. Warunek, musi być otwarty tylko jeden czat w danej chwili. Da się więc onego używać całkiem znośnie, choć u mnie okna czatów akurat zwężały się wertykalnie, więc nie wiem czy moje doświadczenia aplikują się do twojego przypadku.
    Keepa zapisałem jako aplikację w Chromie i też jakoś z tym żyję, mimo, że uruchamia się w trybie desktop. Sprawdzałem jak się to wszystko zachowa gdy przełączę Chrome w tryb Windows 8 i o ile Keep wygląda całkiem nieźle, Hangouty również, to jednak te ostatnie nie pokazują okna czatu i nie dają sygnału, gdy przyjdzie wiadomość. Trzeba się przełączyć do Chrome, które staje się środowiskiem uruchomieniowym.

  • SyoMas

    Słaba wielozadaniowość Androida to nie cecha systemu chyba, a raczej przyzwyczajenie programistów. Wszak powstają aplikacje, które działają w tle bez najmniejszego problemu, vide Viral Popup, klon Youtube’a, który brzdęka pod spodem gdy np. przełączam się do komunikatora. Nie wiem czemu projektanci Google’a nie uruchomią takiej funkcji w Youtube. Total Commander też ładnie kopiuje pliki w tle, gdy przerzucam sporą paczkę fotek zajmując oczy jednocześnie czymś ciekawszym niż pasek postępu. Zatem da się. Swoją drogą wielozadaniowość kafelkowa w Windows jakby u mnie nie jest taka do jakiej przyzwyczajony jestem od lat. Ustawicznie ubijany jest TeamViewer Touch podczas gdy przełączam się na Skypa kaflowego. Wspieram więc moją mamę TeamViewer’em desktopowym rozmawiając przez Skypa desktopowego, mimo, że pojedynczo lepiej używa mi się wersji modermowych.

  • SyoMas

    Już wielokrotnie poruszany był na Tabletowo wątek pracy zawodowej z wykorzystaniem urządzeń przenośnych. Ja wykonuję wiele prac zarówno w telefonie czy tablecie androidowym, jak i na tablecie windowsowym, mimo, że przy biurku używam dwóch dużych monitorów i ekranu laptopa. W terenie jednak potrafię dopieszczać prezentacje, sprawdzać zdalnie wyniki, monitorować pracę systemów, itp. Jedyne czego nie zwalczyłem w świecie androidowym to wpięcie się do ciscowego VPN’a, za drogie rozwiązanie. Na Windowsie oczywiście nie mam z tym najmniejszego problemu a ponieważ Yoga ma wyjście HDMI to zdarza mi się siadać przed telewizorem i pracować w domu gdy sytuacja tego wymaga. Na szczęście to rzadkie zjawisko.

  • SyoMas

    Co do Windows 8 to środowisko modern świetnie sprawdza się przy nowych użytkownikach. Jestem rodzinnym helpdeskiem i znacznie łatwiej prowadzić mi kogoś przez telefon po kaflach podpowiadając skróty klawiszowe. Dla ludzi, którzy nie rozumieją co to pliki, foldery, dyski i inne dziwne rzeczy, znacznie czytelniejsze są galerie czy kafelki. Taka osoba otwiera Gazetę a nie aplikację o nazwie Gazeta. Odpala muzykę w Deezer’ze a nie program do odtwarzania muzyki, wchodzi do sklepu Allegro a nie na stronę Allegro, itp. O niebo lepiej rozmawia mi się z nowymi użytkownikami w tym środowisku, mimo, że wielu z nich ma dzieci starsze niż większość szanownych tutaj dyskutantów :)

  • SyoMas

    Zapomniałem wspomnieć o jeszcze jednej funkcjonalności Windows, której brak mi w środowisku androidowym, DZIAŁA CTRL + Z :) Ten skrót klawiszowy powinienem oprawić w ramki i zrobić mu ołtarzyk, tyle razy uratował mi skórę. W Androidzie niestety cofanie operacji działa tylko w niektórych aplikacjach, w Windowsie jest to niejako cecha systemowa. A użytkownicy tabletów czy telefonów dotykowych wiedzą jak łatwo stracić kawał napisanego tekstu, gdy się człowiekowi niechcący przyśnie, czy też gdy autobus akurat podskoczy na jakimś garbie.

  • W-Z

    Wszystko fajnie, przyjmijmy, że oba systemy na tabletach nadają się głównie do tzw konsumpcji treści.I nawet tylko w tym aspekcie, Windows ma olbrzymią przewagę nad Androidem. Po prostu posiada przeglądarkę, która bezproblemowo działa na wszystkich, podkreślam na wszystkich stronach internetowych działających w trybie desktop. 10″”, a nawet już 8″”, aż się prosi, żeby właśnie w tym trybie(desktop) przeglądać strony zamiast w często mocno okrojonym „mobile”. Zapuść którąkolwiek przeglądarkę na Androida, ustaw wspomniany tryb desktop i wejdź na stronę z dużą ilością materiałów wideo nie podpiętych pod YouTube. W kilkach chwil zaczniesz zgrzytać zębami, a takich stron jest coraz więcej. Info w wideo, poradniki w wideo, wywiady w wideo itd.
    PS. Fajny tekst. Bardzo dobrze się czytało :)

  • Nazir

    Ja też kupiłem

  • Karolina

    O ja musiałam się troszkę przyzwyczaić do Windowsa. Kiano Intelect 8.1 3G MS kupiłam tydzień temu. Podoba mi się wygląd tego tabletu. Jest ergonomiczny i poręczny , minimalistyczna forma. Nie potrzeba nic więcej.

  • Max Kham

    Mam tablet tej samej firmy 8 cali z win i z 8 cali z androidem.Ten z androidem leży w szufladzie od dłuższego czasu. Narzekanie na brak aplikacji, trochę mnie dziwi.Jedyny minus jaki widzę w tablecie z win to mały wybór gier na ekran dotykowy.Tablety z win działają o wiele szybciej, sprawdzone Lark 8i z win 8.1 i tym z androidem(mają te same parametry).Jeżeli chodzi o wszelkiej maści programy,playery itp. to android jest lata świetlne w tyle.Autor tekstu zapomniał chyba że programy nie musi pobierać ze sklepu MS. Większość programów pulpitowych typu winamp,auto-data,adobe,kalendarz itp. działa bez problemu na ekranie dotykowym.Dodatkowym plusem jest możliwość gry w gry znane z blaszaków typu Wiedzmin,Gothic itp.Następnym ogromnym plusem jest pełna obsługa flashplayera,javy i masy innych playerów i kodeków.Tablety z androidem są dobre jedynie dla dzieci do zabawy.Każdy dorosły ma w dzisiejszych czasach smartfona z androidem i raczej wątpię aby miał potrzeba kupować, to samo urządzenie z większym ekranem jedynie do zabawy.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona