+6Nasi autorzy
Ważne

Recenzja Honor 3C. 5-calowy dual SIM za 599 złotych

Honor 6 pokazał, że marka ma potencjał i potrafi stworzyć urządzenie, którym warto się zainteresować. Honor 3C z kolei, którego przyszło mi testować przez ostatnie tygodnie, jest zupełnie innym produktem. Nie jest to już bowiem półka cenowa z czterema cyframi, a z trzema – 599 złotych. Tyle przyjdzie nam zapłacić za 5-calowego dwukartowca. Czy warto? Na to pytanie postaram się udzielić odpowiedzi w niniejszej recenzji.

Parametry techniczne Honor 3C:

  • wyświetlacz IPS 5” 1280 x 720 pikseli, 293 ppi,
  • czterordzeniowy procesor MediaTek MT6582 1,3GHz,
  • Android 4.2 Jelly Bean (zapowiedziana aktualizacja do 4.4), EmotionUI 2.0,
  • 2GB RAM,
  • 8GB pamięci wewnętrznej,
  • slot kart microSD,
  • 3G (dual SIM, karty microSIM),
  • Bluetooth 4.0,
  • GPS,
  • WiFi 802.11 b/g/n,
  • radio FM,
  • port microUSB,
  • 3.5 mm jack audio,
  • aparat 8 Mpix,
  • kamerka 5 Mpix,
  • akumulator o pojemności 2300 mAh,
  • waga: 140 g,
  • wymiary: 139,5 x 71,4 x 9,2 mm.

Cena: 599 złotych

honor-3c-test-tabletowo-17

Jakość wykonania, wzornictwo

Plastik, plastik, plastik… I raz jeszcze plastik. Nie mam nic do tworzywa sztucznego. Poważnie. Pod warunkiem, że jest ono dobrej jakości, nie jest błyszczące i śliskie. To najgorsze, co może być – zamontować taką właśnie obudowę w telefonie. Niestety, w Honor 3C mamy do czynienia z tym błędem, przez co:
a) obudowa jest niesamowicie podatna na zbieranie odcisków palców,
b) już po chwili używania wygląda tragicznie (patrz: punkt wyżej),
c) jest śliska, przez co prawdopodobieństwo wyślizgnięcia się z ręki wzrasta.

Oprócz tego jednak nie mam zastrzeżeń co do jakości wykonania. Honor 3C nie skrzypi w rękach, nie poddaje się wyginaniu, nawet przy mocniejszych próbach, tylko delikatnie ugina się pod naciskiem (ale na granicy błędu).

honor-3c-test-tabletowo-04

Do rozmieszczenia przycisków i portów nie mam uwag. Jest to jednak kolejny smartfon, który trzymałam w rękach w ciągu ostatnich kilku miesięcy i trudno mi się było przestawić czy włącznik jest nad czy pod przyciskami do regulacji głośności. W Honor 3C wszystkie przyciski mamy umieszczone na prawej krawędzi, kolejno: regulacja głośności (+/-) i włącznik (np. w Asusie Zenfone 5 dual SIM jest odwrotnie – i bądź tu człowieku mądry…).

Port microUSB zagrzał swe miejsce na dolnej krawędzi (przy lewym krańcu), a na przeciwległej krawędzi znajdziemy 3.5 mm jack audio. Lewy bok nie został zagospodarowany w ogóle. Z tyłu mamy obiektyw aparatu z diodą doświetlającą (środek w górnej części obudowy), nieco niżej logo marki Honor, natomiast na dole, w lewym rogu, niewielki głośnik mono.

honor-3c-test-tabletowo-07 honor-3c-test-tabletowo-08 honor-3c-test-tabletowo-09 honor-3c-test-tabletowo-10

Z przodu umieszczono: głośnik do rozmów telefonicznych, obok niego diodę powiadamiającą, czujnik natężenia światła i kamerkę do połączeń wideo, 5-calowy wyświetlacz oraz niepodświetlane przyciski systemowe: wstecz, Home (Google Now) i ustawienia ekranu domowego (dopiero dłuższe przytrzymanie powoduje przejście do listy aktualnie otwartych aplikacji z możliwością zamknięcia ich jednym kliknięciem – dziwny zabieg, nie powiem, że nie).

Jeśli chodzi o wymiary, jest bardziej kompaktowy niż na przykład Asus Zenfone 5 (139,5 x 71,4 x 9,2 vs 148,2 x 72,8 x 10,34 mm) i minimalnie też lżejszy (140 vs 145 g).

honor-3c-test-tabletowo-13 honor-3c-test-tabletowo-16

Wyświetlacz

Honor 3C, jak na sprzęt z niskiej półki cenowej, ma niezły wyświetlacz – zarówno pod względem parametrów, jak i rzeczywistego działania, tj. reakcji na dotyk. Jest to matryca IPS o przekątnej 5” i rozdzielczości 1280 x 720 pikseli, co przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal wynoszące 293 ppi. Jest to wystarczająca wartość do codziennego użytkowania smartfona z ekranem o tej przekątnej.

Oprócz tego, że oferuje bardzo dobre kąty widzenia, ma również możliwość zmiany temperatury wyświetlanych na ekranie barw – wystarczy wejść w ustawienia. Co więcej, jasność maksymalna wyświetlacza stoi na wyjątkowo wysokim poziomie (jak na cenę) – 465 nitów. Natomiast jasności minimalnej niestety nie można pochwalić – wynosi bowiem aż 15 nitów, przez co korzystanie w nocy z urządzenia jest mało komfortowe – ekran mocno świeci w oczy (na szczęście można to obejść instalując odpowiedni program z Google Play, zmniejszający jasność ekranu).

Klawiatura wirtualna jest czterorzędowa, zatem, aby wprowadzić cyfry, należy przejść do drugiego jej widoku. Do wyboru mamy możliwość wpisywania tekstu standardowo lub przesuwając palcem po kolejnych literach słowa (rozwiązanie znane ze Swype). Domyślną klawiaturę można oczywiście wyłączyć w ustawieniach – wedle uznania. Odstępy między poszczególnymi klawiszami oraz same klawisze są odpowiednio duże, dlatego też wprowadzanie tekstu nie sprawia większych trudności.

honor-3c-test-tabletowo-14 honor-3c-test-tabletowo-15

Działanie, oprogramowanie

Czterordzeniowego MediaTeka MT6582 (oparty o Cortex A7) o częstotliwości taktowania 1,3GHz niestety nie można zaliczyć do najbardziej wydajnych jednostek centralnych dostępnych w smartfonach. Jest to jeden z budżetowych procesorów, co więcej – z początku zeszłego roku – który w połączeniu z 2GB pamięci operacyjnej RAM zapewnia przyzwoite, ale nie idealne działanie. W wielkim skrócie mogę podsumować, że modelowi Honor 3C do demona prędkości po prostu dużo brakuje. Systemem operacyjnym, pod kontrolą którego pracuje to urządzenie, jest starsza już wersja Androida – 4.2 Jelly Bean. Zapytacie zapewne o aktualizację… Owszem, Honor 3C otrzyma nowszą edycję tej platformy, ale nie będzie to Lollipop i wątpię, by kiedykolwiek „lizak” na nim wylądował. Będzie to natomiast Android 4.4 KitKat. A wraz z systemem zaktualizowana ma zostać nakładka – EMUI z wersji 2.0 do 3.0. Na razie można podsumować, że Honor 3C to starszy procesor, starszy system i… stąd ta niska cena.

Ogólne działanie urządzenia mogę określić jako… przeciętne. Szybkość otwierania poszczególnych aplikacji, przemieszczanie się pomiędzy nimi, działanie podczas pobierania danych w tle – to wszystko pozostawia wiele do życzenia. Nie bez winy jest tu po prostu wolna pamięć wewnętrzna, o czym przekonujemy się dzięki AndroBench (64/64 MB):
– szybkość ciągłego odczytu danych: 62,16 MB/s
– szybkość ciągłego zapisu danych: 5,54 MB/s
– szybkość losowego odczytu danych: 11,48 MB/s
– szybkość losowego zapisu danych: 0,36 MB/s

Dodatkowo ogólne wrażenia z użytkowania Honor 3C pogorsza fakt, że jego ekran niesamowicie szybko zbiera odciski palców, tylna obudowa się ślizga, a wibracje podczas korzystania z wyświetlacza są dość głośne (te, na szczęście, w ustawieniach można wyłączyć).

EmotionUI, który znajdziemy w testowanym sprzęcie, to interfejs, który wzbudza skrajne emocje – może się spodobać albo wprost przeciwnie – mi prywatnie nie przypadł do gustu, choć miałam wcześniej z nim do czynienia z Honor 6. W tamtym modelu jednak nakładka była bardziej rozbudowana i oferowała więcej możliwości personalizacji – tu tego zabrakło. Najprawdopodobniej ze względu na wersję EmotionUI – tu mamy 2.0, tam – 2.3.

Tym, co rzuca się w oczy w pierwszej kolejności po włączeniu Honor 3C, zaraz obok braku app drawera, są nietypowe ikony porozrzucane po poszczególnych ekranach domowych. Każda ikona programu zainstalowanego z Google Play (poza preinstalowanymi) otoczona jest szarą otoczką, co nie wygląda wcale dobrze.

Niezbyt imponująco pod względem wizualnym prezentuje się też belka systemowa wysuwana z góry. O wiele lepiej jest natomiast pod względem funkcjonalnym – znajdziemy tu bowiem skróty do najważniejszych ustawień, jak również ustawienia jasności wyświetlacza oraz przejście do ogólnych ustawień smartfona.

W samych ustawieniach natomiast mamy standardowe funkcje znane już między innymi z Honor 6, ale i Huawei Ascend Mate 7. Znajdziemy tu opcje sterowania ruchem, tryb obsługi ekranu w rękawiczkach, możliwość zmiany stylu ekranu głównego ze standardowego na prosty, menedżer uruchamiania i powiadomień oraz tryb nie przeszkadzać. Wszystkie nazwy wspomnianych funkcji mówią same za siebie.

Honor 3C z 8GB pamięci wewnętrznej oferuje naprawdę 5,47GB do wykorzystania przez końcowego użytkownika. Pod obudową telefonu znajdziemy slot kart microSD, dzięki któremu możemy rozszerzyć pamięć (nie czyta kart o pojemności 64GB i 128GB). Można również przenosić na nią dane aplikacji i gier. Warto zaznaczyć, że aby się dostać do gniazda kart pamięci, niestety, należy wyciągnąć akumulator.

honor-3c-test-tabletowo-01

3G (nie LTE), GPS, Bluetooth, WiFi, brak NFC

Kolejny 5-calowy smartfon z dual SIM, który przyszło mi testować, kosztuje 599 złotych. Nie spodziewajmy się zatem cudów – nie ma możliwości, by obsługiwał LTE. Oferuje za to 3G z możliwością korzystania z dwóch kart SIM (dwóch numerów telefonów).

Prowadząc rozmowę z SIM1, jeśli otrzymamy połączenie na SIM1, osoba dzwoniąca informowana jest o tym, że rozmówca prowadzi inną rozmowę i że może poczekać na koniec konwersacji lub zadzwonić ponownie później – ja natomiast, podczas wspomnianej rozmowy, mogę ją zakończyć i tym samym rozpocząć nową – z numerem, który cały czas oczekuje. Natomiast jeśli prowadząc rozmowę z SIM1 ktoś zadzwoni na SIM2, otrzyma komunikat, że wybrany numer jest nieosiągalny. Dokładnie tak samo, jak miało to miejsce w Asusie Padfone dual SIM.

Jakość przeprowadzanych rozmów jest w porządku, aczkolwiek prowadząc konwersację w zatłoczonych miejscach słychać szumy, przez co zrozumienie rozmówcy czasem jest dość utrudnione. Zdarzyło się również kilka razy, że telefon tracił zasięg sieci komórkowej w miejscach, w których nigdy w przypadku innych modeli się to nie zdarzało. Były to jednak stosunkowo rzadkie przypadki.

WiFi nie przysparzało żadnych problemów podczas testów. Połączenie było stabilne, a siła sygnału bardzo zadowalająca (metr od routera: -39dB, 10 metrów: -62dB).

Z działaniem modułu GPS nie jest już tak różowo – zwłaszcza bez włączonego przesyłu danych komórkowych (3G). Pierwszy fix telefon łapie po 1,2 min, natomiast każdego kolejnego – po minięciu pół minuty. Gdy włączymy 3G, czas ten skraca się w większości przypadków do ok. 10-15 sekund, zatem nie można mówić o doskonałej czułości GPS-u.

Ostatnim z modułów, jakie znajdziemy na pokładzie Honor 3C, jest Bluetooth. Umożliwia podłączenie słuchawek bezprzewodowych, jak również przesłanie danych multimedialnych do/z innego urządzenia. Trwa to ok. 5 min 22 s w obie strony (testowane na połączeniu Honor 3c <-> Lenovo Tab S8-50L).

Smartfon nie oferuje NFC.

honor-3c-test-tabletowo-06

Wideo

Listę obsługiwanych i nieobsługiwanych przez Honor 3C formatów wideo i audio znajdziecie na screenach poniżej, ale żeby tradycji stało się zadość, standardowe próbki vs testowany smartfon – w szczegółach:
– mkv, 480p, xvid, as l5, 1mbps, he aac, napisy: lekko klatkuje,
– mkv, 720p, h264, 3mbps, vorbis, napisy: OK, bez napisów,
– mkv, 720p, h264, hp 3.1, 600kbps, aac/mp3 dual audio: OK,
– mkv, 720p, h264, hp 5.1, 6mbps, ac3, napisy): OK, ale bez dźwięku i bez napisów – nieobsługiwane audio AC3,
– mp4, 720p, h264, hp 5.1, 6mbps, ac3): OK, ale bez dźwięku – nieobsługiwane audio AC3,
– mp4, 720p, h264, mn 3.1, 3mbps, aac: OK,
– mkv, 720p, h264, hp 3.1, 3mbps, aac: OK,
– mkv, 1080p, h264, hp 4.1, 40mbps: OK.
– mkv, 1080p, vc1, ap l3, 18mbps, ac3: nie odtworzył; OK, ale bez dźwięku – nieobsługiwane audio AC3,
– mkv, 1080p, h264, hp 4.1, 10mbps, dts, napisy: OK, ale bez dźwięku i bez napisów – nieobsługiwany kodek audio .dts.

Głośnik. Honor 3C, jak przystało na budżetowy smartfon, posiada jedynie niewielki głośnik mono, umieszczony z tyłu obudowy. Chyba już doskonale wiecie z czym się to wiąże – trzymanie w rękach lub położenie urządzenia na jakiejkolwiek płaskiej powierzchni powoduje zagłuszanie wydobywającego się z niego dźwięku.

Sam dźwięk natomiast jest przyjemnej jakości, nawet na najgłośniejszym ustawieniu nie słychać charczenia czy trzeszczenia. Jest to jednak spowodowane tym, że maksymalna głośność dźwięku nie powala na kolana (odpowiednie narzędzie do mierzenia głośności już jest w drodze do mnie – od kolejnej recenzji możecie liczyć na dokładne pomiary decybeli).

honor-3c-test-tabletowo-03

Z wymagającymi grami Honor 3C radzi sobie nad wyraz dobrze. Dead Trigger 2 na początku konsekwentnie wymuszał zamknięcie, ale po kilku cierpliwych próbach udało się uruchomić grę i trudno tu o jakieś gorzkie słowa w jej kierunku. W Real Racing 3 gra się dobrze, aczkolwiek widać niewielkie spowolnienia grafiki. W przypadku Asphalt 8: Airborne nie mam żadnych zastrzeżeń.

Benchmarki
Quadrant: 5934
AnTuTu: 19776
An3DBenchXL: 35452
3D Mark:
Ice Storm: 2965
Ice Storm Extreme: 1998
Ice Storm Unlimited: 2899

Preinstalowana vs Chrome:
Sunspider: 1633 (1684)
Peacekeeper: 563 (365)
Mozilla Kraken: 18176 (25854)
Google V8 Bench: 1133 (864)

honor-3c-test-tabletowo-02

Aparat

W testowanym urządzeniu mamy aparat z matrycą 8 Mpix (f/2) i kamerkę 5 Mpix. W obu przypadkach do dyspozycji jest touchfokus, dzięki któremu możemy ręcznie ustawić obiekt, na którym aparat ma złapać ostrość.

Zdjęcia zrobione Honor 3C generalnie są dobrej jakości, ale w wielu przypadkach odniosłam wrażenie, że barwy nie są do końca idealnie odwzorowane. Przykładowe fotografie, w pełnej rozdzielczości, znajdziecie oczywiście poniżej, zatem możecie się sami przekonać jak radzi sobie testowany sprzęt.

Aparat:

Bez HDR i z HDR:

W sztucznym świetle: z lampą, tryb automatyczny, tryb nocny

Przednia kamerka:

honor-3c-test-tabletowo-kamerka

Interfejs aparatu:

Możliwości edycji zdjęć:

Akumulator

Honor 3C posiada akumulator o pojemności 2300 mAh (dla porównania – Zenfone 5 ma 2110 mAh). W rzeczywistości wystarcza on na średnio dzień w miarę intensywnego użytkowania, przy czym ponad 7 godzin z włączonym ekranem, co jest bardzo dobrym wynikiem (jasność minimalna ekranu, synchronizacja mejli, kilka minut rozmów, kilka SMS-ów, WiFi, trochę też Blueooth). Niestety, nie załączę screenu z ustawień urządzenia, bo każdorazowe wyłączenie smartfona powoduje zresetowanie informacji o baterii. Na osłodę screenshot z aplikacji, która potwierdza, że 43% naładowania akumulatora wystarczyło na działanie ekranu przez 4 godziny (produkt odłączony był od ładowania o 11:00 dnia poprzedniego, czyli 30 godzin wcześniej).

Jeśli natomiast zechcemy przeglądać strony internetowe przez WiFi (z wyłączonymi pozostałymi modułami), jest to możliwe przez 6,5 godziny z maksymalną jasnością wyświetlacza (która, co warto przypomnieć, jest naprawdę wysoka) lub przez dwukrotnie dłuższy czas z minimalną jasnością.

Rzeczą, która mi osobiście się nie spodobała, jest świecąca na zielono dioda podczas ładowania, gdy urządzenie naładowane jest już w 90% – zazwyczaj omyłkowo odłączam wtedy telefon od ładowania myśląc, że proces ładowania się zakończył.

honor-3c-test-tabletowo-11

microUSB

Jeszcze przed końcem recenzji kilka słów na temat microUSB. Warto pamiętać, że port ten nie oferuje wsparcia dla USB OTG, zatem nie podłączymy do telefonu ani zewnętrznej pamięci masowej (pendrive, dysk zewnętrzny, czytnik kart), ani myszki czy klawiatury. Można za to za jego pomocą ładować smartfona (zarówno przez gniazdko sieciowe, jak i port USB komputera) oraz przesyłać dane z telefonu na komputer i odwrotnie, w przypadku plików 1GB trwa to, odpowiednio: 70 s i 57 s.

honor-3c-test-tabletowo-19

Podsumowanie

Największą popularnością cieszą się telefony subsydiowane, sprzedawane u operatorów za symboliczną złotówkę (oczywiście ich koszt rozłożony jest na poszczególne miesiące obowiązywania umowy, ale kto by o tym pamiętał…). Tym trudniejsze zadanie mają firmy, których produktów nie można kupić u „wielkiej czwórki”. Jedną z nich jest marka Honor, istniejąca pod skrzydłami Huawei, ale będąca mimo wszystko całkowicie osobnym tworem. Jej produkty sprzedawane są wyłącznie w internecie, a żeby tego było mało – aktualnie tylko w jednym sklepie. Czy są to na tyle udane smartfony, by przekonać do siebie użytkownika stosunkiem ceny do parametrów technicznych i by zechciał kupić je korzystając ze sklepu internetowego? Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie.

Honor 3C skierowany jest do grupy odbiorców o niezbyt zasobnym portfelu, którzy oczekują dobrych parametrów technicznych w niskiej cenie. Ten warunek testowany sprzęt niewątpliwie spełnia. Jak przystało na tani smartfon, ma wiele wad, które jednak są bardzo popularne w tej półce cenowej (wypisane poniżej, nie będę się powtarzać). Mi najbardziej podpadło rozmieszczenie przycisków – cały czas, podświadomie, naciskałam przycisk regulacji głośności zamiast włącznika i nie mogłam się przestawić (ale to akurat kwestia indywidualna), jak również głośne wibracje, starsza wersja systemu z niezbyt urodziwym interfejsem, jak również niesamowicie wielka podatność na zbieranie odcisków palców zarówno ekranu, jak i tylnej obudowy, wykonanej z błyszczącego plastiku.

Z drugiej strony – mamy do czynienia z naprawdę przyzwoitym wyświetlaczem, do tego długo pracującym akumulatorem i możliwością korzystania z dwóch kart SIM, a to wszystko za 599 złotych.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Janusz P

    dioda się świeci przy 90% na zielono prawdopodobnie dlatego, że bateria osiąga wtedy max napięcie, czyli 4,2V (można sprawdzić aplikacjami)

  • Łukasz

    Kilka wad tego telefonu jest śmieszne i nie nieadekwatna do ceny, np. brak LTE w telefonie za 600zł?!?! przecież to nie powinno dziwić, to standard lub „nie obsługuje kart 64GB i 128GB” większość telefonów budżetowych nie posiada wsparcia dla kart 64GB +.

    • W „wadach” wypisuję zawsze swoje uwagi odnośnie urządzenia. Jako że nie ma osobnej tabelki (przykładowo) „braki”, wszystko trafia do wad.

      Wiadomo, że w tej cenie nie można oczekiwać cudów.

  • Łukasz Sławiński

    Posiadam ten telefon, mam nieoficjalny rom z kitkatem. Są też oficjalne w wersji beta aczkolwiek nie multilanguage. Telefon jest spoko a największą zaletą jest bateria, zdjęcia też są przyzwoite

  • dafuq

    Moim zdaniem lepiej kupić Moto E albo G

  • Korwin KRÓL

    Pani redaktor paczy na telefon z perspektywy flagowców… trochę suabo
    ale tak to jest jak się śpi na dolarach $$$, na takie plastikowe słuchawki paczy z pogardą

    a tel za te złotówki jest ok, miałem go ściągać pół roku temu od żółtków
    nie ma nic lepszego z 2GB ramu, 5″ ekranem i dobrym aparatem w PL

    • Ty tak serio?

      • edytuj nazwę

        Postarałem się i przeczytałem tą recenzję do samego końca. Mój przedmówca ma całkowitą rację. Nie jest Pani obiektywna. Myślę że na ten telefon trzeba spojrzeć z perspektywy ceny bo to jego główna zaleta. Jeśli cały czas będzie Pani pisać o klawiszach i o włączniku/wyłączniku że jest się trudno przyzwyczaić to o czym w ogóle rozmawiamy…??? Każdy producent stosuje swoje rozwiązania i ja mając wcześniej kilka telefonów Huawei przynajmniej połowy tych WAD nie rozumiem. Pisze Pani że brak LTE – no ludzie, jedynie g526 oferuje LTE za 350zł (używany) ale to dużo starszy telefon. Ten kosztuje nowy 599 i oczekuje Pani za tą kwotę LTE, obsługi kart 128GB itp. Wady, które Pani wymieniła to tak naprawdę pierdoły; brak app drawera – ciekawe czy przy recenzji P6 też to była wada?? (przecież wszystkie Huaweie tak mają, jak nie pasuje to proszę sobie zainstalować launcher), plastik? – no a z czego miałby być ten telefon zrobiony? ze skóry? aluminium? – nie wspomnę o flagowcu Samsung S5 – który ma baaardzo wieeelką wadę – jest zrobiony z … plastiku:) – brawa dla Pani. I na koniec jeszcze jedno – samsung z takimi parametrami jak Huawei 3C kosztowałby drugie tyle, a za 599zł można kupić co najwyżej dwurdzeniowy procesor, 768mb ramu, brak dual sim, i kijową baterię, o wyświetlaczu nie wspomnę.
        Tak więc Pani redaktor zalecam trochę ogłady i obiektywizmu w formowaniu opinii bo po recenzji widać że od początku jest Pani źle nastawiona do tego telefonu a Pani spostrzeżenia utwierdzają mnie w przekonaniu że pierwszy raz w życiu pisze Pani recenzję telefonu Huawei.

        I jeszcze jedno, proszę sobie wyobrazić że ma Pani do wydania niecałe 600zł na nowy telefon. Potrzebuje Pani 5 calowego ekranu, dobrej baterii, dual sim, i przyzwoitego aparatu? Co by Pani poleciła?Aha, przydałaby się 2 letnia gwarancja Polska.

        ps. Nie dopisała Pani że port usb jest do góry nogami (uwaga! to też wada! bo trzeba wtyczkę obrócić:)

        ps2. Z ciekawości zapytam, jakiego modelu telefonu Pani używa?

        • Tak, jak napisałam w komentarzu poniżej, w „wadach” wypisuję zawsze swoje uwagi odnośnie urządzenia. Jako że nie ma osobnej tabelki (przykładowo) „braki”, wszystko trafia do wad.

          Wiadomo, że w tej cenie nie można oczekiwać cudów. Bo to właśnie cena odgrywa tu największą rolę.

          Idąc dalej, spróbuję ustosunkować się do Pańskiego komentarza.

          1) rozmieszczenie przycisków. To moje subiektywne zdanie. Dla mnie jest nieergonomiczne.

          2) LTE – to uwaga, że nie ma, nie wada,

          3) brak obsługi kart 128GB – jak wyżej,

          4) brak app drawera – tak, we wszystkich urządzeniach, w których go nie ma, jest to wypisane w wadach

          5) plastik – owszem, to normalne, ale jest błyszczący i strasznie się palcuje. Tak, to jest WADA.

          Wszystko jest kwestią interpretacji.

          Aktualnie można powiedzieć, że nie posiadam prywatnego telefonu, bo ciągle coś testuję. Natomiast jeśli nie mam nic w testach, używam HTC One M8.

          • edytuj nazwę

            Dziękuję za szybką odpowiedź.
            Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia:
            Proszę potestować przez kilka tygodni xperia e lub Galaxy Trend Plus i potem wrócić do Honor 3c i napisać swoją opinię:)

            Gwarantuję że palcujący się ekran i odwrotnie rozmieszczone klawisze nie będą Pani przeszkadzać:) i okaże się że jednak 3C jest demonem prędkości:) Oczywiście te telefony są z tej samej półki cenowej.

          • LTMEK

            Osobiście bdb mi się czyta Pani teksty, ale wydaje mi się, że czuć tutaj trochę lekkim zniechęceniem do telefonu, nieco bezpodstawnym. Owszem, każda recenzja będzie subiektywna, ale na telefony należy też patrzeć poprzez pryzmat tego, w co dany model ma celować. Wydaje mi się, że zarzuty pt. „demonem prędkości nie jest” są całkowicie nie na miejscu, nie porównujemy przecież(a przynajmniej nie powinniśmy) tego modelu do Meizu MX4, a do podobnych produktów z tej półki cenowej i tego powinniśmy się trzymać.
            Tak jak poprzednikom, wydaje mi się, iż wydajność w stosunku do konkurencji możemy śmiało ocenić wyżej , ciężko w tej cenie znaleźć smartfon z takimi parametrami.
            Również zarzut na temat diody jest lekko stronniczy, bo w niektórych seriach Sony (Arc np) też dioda świeci na zielono jak progres ładowania przekroczy 90% i jest to raczej sygnałem, że powoli można szykować się do odłączenia sprzętu a nie zmyłką… ;)

  • krm

    Nie wiem czemu ta recenzja byłą jedną z niewielu, której nie byłem wstanie obejrzeć do końca. Połowa to paplanina o niczym aby tylko więcej czasu zajęła, jak np. to jak to testerowi przeszkadza reset licznika baterii po jej wyjęciu.

    Co do procesora, byłby skłonny uwierzyć, że jest aż tak źle gdyby nie to, że wynik w antutu ma jednak lepszy niż tak dobre telefony jak LG L90 czy Motorla G 2014, która kosztuje przecież 200zł więcej.

  • Qstachu

    Jak wcześniej pisano , telefon oferuje bardzo dobry stosunek wydajność do ceny że nawet się nie opłaca go ściągać z Chin albo telefonów o podobnych parametrach. Nie miałem go osobiście ale miałem inne telefony z takim procesorem i tylko z 1Gb ramu i jakoś śmigały na andku 4.2.2 jak szalone w porównaniu do Szajsungów i Lg o wiele droższych, więc o wydajność w normalnym użytkowaniu raczej bym się nie obawiał (no chyba że ta rozdzielczość ekranu i nakładka potrafią zamulić, ale tego nie jestem w stanie sprawdzić).Dioda powiadomień – ważne że jest, a co do zielonego świecenia przy 90% – w większości telefonów tak miałem więc to chyba powszechna metoda informowania. Podświetlane przyciski hmmm to jakaś katastrofa jak brak podświetlania :P normalnie nie można używać telefonu w ciemności :D bo 3 guziki giną!! A tak na poważnie kiedyś też na to zwracałem uwagę ale głównie podświetlanie przeszkadza ( w nocy ) jak jest zbyt intensywne, jedynie się przydaje jak nie ma diody powiadomień i się ich używa zamiast jej. Zdecydowanie wole osobne przyciski nie podświetlane niż wyświetlane na ekranie kosztem jego powierzchni użytkowej. A co do samej obudowy, jest tyle etui, case itp że można sobie łatwo poradzić tym bardziej że inni producenci też robią z podobnych materiałów i to o wiele droższe telefony.

    • viper

      O wydajność nie ma co się obawiać, działa bardzo płynnie. Bateria też jest ok, nie kończy się szybko, przy wyłączonym wifi od wieczora do rana z baterii zszedł jeden procent. Dzięki przyciskom pod wyświetlaczem mamy realne 5″, nie 4,5. Wyświetlacz jest bardzo ładny, tylna obudowa w pierwszym momencie robi dziwne wrażenie, ale później jest już pozytywnie, w ręce trzyma się lepiej niż lg z chropowatą obudową, mimo wszystko te lg łatwiej się wyślizgują, dodatkowe etui nie jest potrzebne.
      W tej cenie można brać bez obaw, mi się udało z polskiej dystrybucji dostać za 550zł. Zastanawiałem się jeszcze nad asus zenfon 5 ale padająca szybko w nim bateria mnie odstraszyła. Najsłabszą stroną tego telefonu jest chyba aparat, ale tragedii nie ma.

  • tex

    Z tą plastikową obudową nie ma co przesadzać. Jest co prawda mocno tandetna i palcująca, ale wystarczy, że zamówimy sobie matowe, grafitowe plecki w którymś z chińskich portali aukcyjnych za ok. $5-8 i nagle okaże się, że nasz Honor od razu nabiera wyglądu smartfona z wyższej półki.

    • cvb

      Jeśli kupiłbyś białą wersję, to palcowanie klapki by ci w ogóle nie przeszkadzało, bo nic by nie było widać :)
      A poza tym to zależy też od tego jak kto ma tłuste łapska.

  • sss

    PROMOCJA
    Dla wszystkich co może przymierzają się do zakupu Honora 3c (tak jak ja ;), RABAT -50 zł (przy zakupach za min 500zl) w Redcoon.pl ważny do 22.02 (niedziela czyli jutro ;) – kod PLUNDG9ANIM1NR, wpisujemy w przedostatnim kroku przy wyborze metody płatności ( opcja na dole: karta upominkowa/kod rabatowy). Zamówiłem biały z darmową wysyłką do Paczkomatu za 529 zł ! Zostaje 70 zł (porównując do EURO) na jakieś akcesoria np etui i szkło ;))

    PS Jest też rabat na 20 zł przy zamówieniu za 250 zł – PLA7W3KV4P4VQU

    Mam nadzieje, że ktoś skorzysta oprócz mnie :)

  • krab

    po tym wszystkim co tu przeczytalem, to powiem jedno, za 650zl myPhone Luna, poza ram, ogolnie moim zdaniem lepszy jakosciowo, wydajnosciowo i wizualnie

  • nieten

    Gdzie tu są zdjęcia w pełnej rozdzielczości? 850×638 px to ma być pełna rozdzielczość aparatu 8 Mpix? Zmniejszanie zdjęć do publikacji testu, to nieporozumienie – tak się nie da sprawdzić jak się zachowuje aparat.

    • Zdecydowanie masz rację. Ale przypadkiem zwróciłeś nam uwagę na problem techniczny, który nam umknął po zmianie layoutu kilka dni temu. Wszystkie zdjęcia są w oryginalnej rozdzielczości, ale CMS zrobił nam psikusa i wyświetla w niższej. Już nad tym pracujemy.

  • Patrycja Hm.

    Co wybrać honor c3 czy honor holly? Mam dylemat, nie wiem na co się zdecydować…

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona