+6Nasi autorzy
Ważne

„Firma X wypuszcza aktualizacje dla swoich urządzeń – niestety nie dla Polski”, czyli problemy pierwszego świata

W obliczu nadchodzących w najbliższych miesiącach wiadomości dotyczących tego, które urządzenia otrzymają najnowszego Androida 5.0 Lollipop, postanowiłem opisać problemy związane z aktualizacjami. Te będą przewijać się przy okazji wypuszczenia poszczególnych łatek przez producentów. 

Dyskusje dotyczące aktualizacji oprogramowania urządzeń opartych o system Android od zawsze były burzliwe. Poza stałym punktem programu, czyli fragmentacją samego systemu, a co za tym idzie faktem, że niewiele urządzeń doczekuje się nowszej odsłony zielonego systemu, nawet ci, którzy znajdą się w uprzywilejowanej pozycji, często rozczarowują się, bo obiecana aktualizacja dla ich Androida nie nadeszła. Źródło problemu tkwi w wypuszczanych, w dużej liczbie, urządzeń na całym świecie, które producent musi obsłużyć. Stąd podział „rzutów” aktualizacji na regiony, zazwyczaj według lokalizacji, ale zdarzają się podziały ze względu na numer partii danego urządzenia, czego przykładem jest choćby Samsung Galaxy Nexus. Jego poszczególne warianty przeznaczone dla amerykańskich operatorów otrzymywały nowego Androida w niewielkich odstępach czasu. Łatwo sobie więc wyobrazić, jak ogromnym przedsięwzięciem logistycznym jest obsłużenie przez, na przykład Samsunga, jego ogromnego portfolio smartfonów i tabletów. Przy czym wiadomo, że producenci wypuszczają wiele ROM-ów opartych na tej samej wersji Androida. Jeżeli kiedykolwiek komuś udałoby się policzyć ile Samsung każdego dnia emituje nowych wersji firmware, liczby te zapewne szły by w dziesiątki, jeśli nie setki.

c7cdb4c61e3ae8850591a688ead400d4

Gdzie ta aktualizacja?!

Zazwyczaj w takich wypadkach pod newsem zawierającym informacje na temat aktualizacji, pojawia się szereg komentarzy rozgoryczonych użytkowników, którzy zapewne z niecierpliwością wyczekiwali owego dnia, kiedy ich smartfon dostanie wyższą cyferkę w informacjach o wersji systemu. Podobnie sytuacja wygląda na forach internetowych, gdzie poza lamentem możemy też zobaczyć wiele bardziej lub mniej skutecznych porad mających sprawić, że aktualizacja się jednak pojawi czy to w menu OTA, czy w aplikacji desktopowej służącej do aktualizowania urządzenia. Porady czyszczenia cache, zmiany ustawień lokalizacji czy nawet tak niedorzeczne pomysły, jak twardy reset urządzenia, mają być wybawieniem dla zawiedzionych posiadaczy Androidów.

A kiedy będzie dla T-mobile?

Jeszcze bardziej poirytowanym można być, gdy okazuje się, że większość krajowych egzemplarzy danego modelu otrzymuje aktualizację, z wyjątkiem nieszczęsnych urządzeń posiadających branding operatora. Czemu tak naprawdę służy brandowanie smartfona? PR-owcy sieci komórkowych zapewne widzą w tym zwiększanie świadomości marki, ewentualnie wyróżnienie urządzeń z rodowodem operatorów od tych z pochodzących z wolnej sprzedaży. Użytkownicy widzą w tym głównie przekleństwo, za sprawą kagańca uniemożliwiającego urządzeniu korzystanie z kanału dystrybucji aktualizacji udostępnianego bezpośrednio przez producenta. Nie wspominając już o tym ile negatywnych opinii, odnośnie do samego działania i stabilności tych wersji firmware, zebrało swego czasu Orange.

Rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki. Ale…

Jeżeli została wypuszczona gdziekolwiek na świecie jakakolwiek stabilna wersja wyczekiwanego softu do naszego urządzenia, to wszystkie problemy z aktualizacją już nie istnieją. Na tych samych forach, na których użytkownicy skarżą się na brak aktualizacji, można znaleźć dziesiątki postów bardzo szczegółowo i krok po kroku pokazujących, jak wrzucić najnowszy ROM na swojego Androida lub usunąć branding operatora i cieszyć się aktualizacjami prosto od producenta. Narzędzia serwisowe dla systemu Windows są bardzo proste, wszystko opiera się na zaznaczeniu kilku ptaszków i wskazaniu ścieżki pliku zawierającego firmware.

Za przykład najlepiej mi znany wezmę narzędzie do flashowania urządzeń Samsunga, czyli Odina. Poradniki zawsze pokazują krok po kroku, które pole mają być zaznaczone, które pliki, w którym okienku należy wskazać oraz jak uruchomić nasz smartfon w odpowiednim do aktualizacji trybie. Co do możliwości uszkodzenia smartfona przez niewłaściwie przeprowadzoną aktualizacje, to również mogę uspokoić, ponieważ uszkodzenie Androida tak, żeby nie można było podnieść systemu z powrotem, jest nie lada wyzwaniem. Jeżeli komuś się udało w ten sposób „uceglić” smartfona, to winszuję, jest jednym z nielicznych, którym to się udało. Podobne narzędzia serwisowe posiada każdy producent sprzętu. Dla każdego producenta również istnieją strony internetowe, zawierające spis wszystkich pojawiających się na bieżąco ROMów, z możliwością ich pobrania. Społeczność wokół tego jest naprawdę liczna. Ludzie robią to na wszystkich telefonach i tabletach, wiele razy. Spokojnie, Odin nie gryzie.

Odin5_g900f

No ale przecież stracę gwarancję…

Jeżeli używamy oficjalnych narzędzi, jakie stosują serwisy producenta do wgrania oficjalnego oprogramowania, nie pozostawią one śladu w urządzeniu. Nie da się udowodnić, że została przeprowadzona jakakolwiek nieautoryzowana ingerencja. W przypadku, gdy wgramy oprogramowanie, a w późniejszym czasie coś się stanie z naszym urządzeniem, to nie ma obawy o to, że ktoś będzie cokolwiek podejrzewał w sprawie błędnej wersji oprogramowania, o ile użytkownik nie będzie się tym chwalił przed pracownikami serwisu. W przypadku uszkodzenia fizycznego urządzeń mobilnych, standardową procedurą jest najpierw wrzucenie na nowo odpowiedniej wersji softu nawet, jeżeli nie wymagałaby tego naprawa. Tak więc nikt na siłę nie doszukuje się tam naszej ingerencji, tylko postępuje zgodnie z procedurami producenta.

Żebym nie był gołosłowny, mogę poprzeć to swoim własnym przykładem, gdzie odesłałem do serwisu Samsunga mojego Galaxy S4 z softem zdaje się z Włoch lub Francji. Oczywiście tak naprawdę niczym on się nie różni od polskich odpowiedników, poza nieistotnymi ustawieniami lokalizacyjnymi. Telefon naprawiono oraz wgrano najnowszą wersję oprogramowania, pomimo że naprawa skrzypiących przycisków głośności nie wymagała żadnej ingerencji w oprogramowanie tego urządzenia. Znane mi są wśród znajomych przypadki odsyłania nawet zrootowanych Samsungów, z którymi również nie było problemów w serwisie. Oczywiście do czasu,  kiedy nie pojawił się Knox czyli przekleństwo miłośników roota w Samsungach.

knox_warranty_status

Nie ja powinienem wgrywać aktualizację. Od tego jest producent

Faktycznie, to prawda. Dostarczanie i instalacja aktualizacji, to coś czego należałoby oczekiwać od producenta. Istnieje wiele przykładów sprzętów, które aktualizują się niezauważenie, bez naszej ingerencji, a często nawet wiedzy. Jednak Android wciąż bywa w tych względach upośledzony i kupując taki sprzęt nie należy nastawiać się na bezproblemową i bezobsługową zmianę oprogramowania.

Android, chodź ma już ponad 6-letni staż, wciąż dojrzewa. Cały czas zamiast nowych funkcji, oczekujemy naprawienia błędów ciągnących się za zielonym robotem od zawsze. Jednak tak długo, jak Google nie będzie sprawować bezpośredniej pieczy nad aktualizacjami, tak długo będzie trwała stagnacja w tej sferze systemu i tak długo użytkownicy będą użalać się nad swoimi tabletami. Moja krótka odpowiedź dla rozczarowanych komentujących na portalach – jeżeli nie macie ochoty bawić się w podmianę ROMów na swoim smartfonie, zainwestujcie w iPhone’a, jeżeli jest zbyt drogi – pozostaje Windows Phone. Oczywiście zawsze możecie kupić Androida i pogodzić się z tym, że to czy otrzymasz aktualizację, to często loteria.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • cumiadro

    W aktualizacji chodzi o naprawę żenujących błędów. Szajsung obiecał aktualizację która naprawi błędy. Świat dostał aktualizację ponad 1.5 roku temu. Polska już jej pewnie nie otrzyma i to tylko Polska… GT 2 10

    • Takaszi

      To sobie wgraj inny lub idź do serwisu i niech ci cofną wersję, jak nie potrafisz sam, lub nie chcesz alternatywy. Wiem, że to robią bo sam bylem z samym teściowej, chciała poprzednią wersję systemu, a czemu nie?

      • cumiadro

        Nie chodzi dziecinko o to co ja bym mógł i potrafił ale o wredną zakłamaną firmę która tylko obiecuje. Nie warto takim śmieciom ładować kabzy, no nie? Wydałem 2000 na ich bubla i mam ryzykować uwaleniem sprzętu bo państwu bydlakostwu z szajsunga nie chce się puścić updatu na Polskę? Ale powoli widać że Polacy poznają się na ich bublach. Powoli wycofują się z polskiego rynku na amen. Najbardziej spektakularnym było wycofanie kompletne z naszego rynku laptopów :P

        • Napisałem, że odinem nie jesteś w stanie uwalić sprzętu. Odin to to samo co Kies tylko w brzydszym opakowaniu. Ryzyko uwalenia również identyczne

  • uru28

    Fajny tekst. Prawda to wszystko, choć nie każdy „trawi” Apple, a i do WP również ciężko mieć zaufanie po WP 7/7.8 . Osobiście jestem w stanie zrozumieć rozgoryczenie kogoś kto kupuje smartfon za ok 3K i po 1,5 roku może sobie…No ale producent nastawiony jest na sprzedaż i nie ma się co dziwić że jest jak jest.

  • Mateusz

    Sama prawda…

  • Adam

    Windows Phone 8 to nie jest rozwiązanie bo jeszcze nie wszystkie telefony z nim dostały aktualizację 8.1 czy dodatek Denim.

    W dodatku już wiadomo, że nie będzie aktualizacji do Windows 10.

    • Sony

      Obecnie aktualnym jest CYAN, zaś Denim będzie następny, jedynie najnowsze L830, L730 otrzymały Denim, podobnie było z L630 – które zostały „wyprodukowane” od razu z WP8.1 Cyan.
      Więc PROSZĘ – DENIM – oficjalnie go nie ma. WIęc nie ma czego rozsyłać.
      Ostatnim OFICJALNYM uaktualnieniem jest WP8.1 (CYAN dla Lumi) – i KAŻDY telefon go dostał – trwało to niecałe DWA miesiące. Jedynie HTC olał sprawę :) – ale ja zawsze odradzałem kupowanie HTC 8S – który był strasznie słabym sprzętem z 4 GB Pamięci, podobna cenowo Lumia 520 – miała 8GB i jako jedna z pierwszych dostała WP8.1 Cyan :) – szybciej niż na przykład L720
      Z przecieków wynika, że Denim dla pozostałych zacznie być rozsyłany w Listopadzie.
      Ogólnie to WP ma bardzo szybki czas i co WAŻNE nawet najsłabsze i najstarsze Lumie go dostały

      • Adam

        a Denim już jest na rynku w 730 i 830.

      • Adam

        Jeszcze nie wszystkie Nokie dostały Cyan.

        http://www.microsoft.com/en/mobile/support/software-update/wp8-software-update/availability-in-north-america/

        Poza tym 8.1 nie trafił też na Samsungi Ativ S.

      • Takaszi

        Czyli WP według Ciebie to tylko Lumie? No nie ma jak ubogi klon iOS.

        • Tomasz Lenartowski

          No ale w sumie… jest coś jeszcze?

        • Sony

          Tak naprawdę – to TAK :) – zarówno HTC jak i Samsung olali WP – HTC zupełnie. Na dziś jedynie Lumia jest „prawdziwym” reprezentantem Windows Phone – reszta olewa lub wypuszcza jeden model na zasadzie – wypuścimy i zobaczymy. A później ZERO wsparcia.
          Tak więc dla mnie na dziś liczy się Lumia – i zawsze najczęściej wszystkim polecałem właśnie Lumię.
          A na DODATEK – sam Microsoft – postanowił zadbać o klientów HTC i wyda SAM dla nich WP 8.1 – zresztą już jest dostępny PfD dla HTC 8S i 8X
          Przypomnij mi PROSZĘ :) – ilu smartfonom innych firm Google wydało nowy soft ? :) :) Ich własne Nexus’y są szybko porzucane :)
          Więc porównując do Androida mamy przepaść – jeśli chodzi o szybkość oraz ilość aktualizacji.

          • Takaszi

            Wiesz co, to JA WOLĘ nadal „olewanego” Androida na Nexusach, niż zamkniętego iOS, lub zacofanego WP. Co mi po systemie który „śmigając” niewiele poza tym może. A aktualizacje? skoro nic istotnego nie wnoszą to są MI zbędne. To nie Samsung czy inny producent, tu nic nie muli. Teraz po latach czekam na Nexusa6 i znowu mini 2 lata spokoju i swobody ;).

          • Adam

            Nie masz się co cieszyć bo już w przyszłym roku prawdziwym reprezentantem Windows 10 for Smartphone będą telefony marki Microsoft, a Nokie Lumia zostaną porzucone z WP8.1.

          • Sony

            A skąd Masz takie infoormacje ?

            Bo z dotychczasowych wypowiedzi pracowników Microsoftu wynika, że nie zostaną porzucone.
            Parę razy na pytanie – padała odpowiedź, że telefony z WP8 dostaną Windows 10.

            Nie były to oficjalne, autoryzowane wypowiedzi – ALE – NIE było tez nigdzie powiedziane, że nie dostaną.

            Tak więc proszę bez rozpowszechniania nie prawdziwych informacji. :)

          • Adam

            Kiedy padła ta odpowiedź o aktualizacji do Windows 10?

          • luc3ro

            @disqus_26jjMRNZXy:disqus > Przypomnij mi PROSZĘ :) – ilu smartfonom innych firm Google wydało nowy soft ?

            A Google Play Edition? W tej Chwili to 6 urządzeń a ma być o wiele więcej… Poza tym google robi soft do wszystkich motek…

            Jeżeli chodzi o aktualizacje to zależy od firmy – ja mam Asusa i w zasadzie aktualizacje mam raz w miesiącu…

            Zanim napiszesz jakieś bzdury sprawdź wcześniej co?

    • leoslav

      ja kupilem Samsung Ativ S czyli flagowiec Samsunga z Windows Phonem. Kupilem bez simlocka, bezposrednio ze sklepu, nowy. Kilka miesiecy minelo od ogloszenia aktualizacji do 8.1 a tu wciaz cisza…

      Wspomne tylko ze pomimo gorilla glass 2 ekran zlamal mi sie w (nomen omen) dwoch miejscach (potwierdzilo sie przekonanie, ze samsungi sie lamia).

      Nie zmienia to faktu, ze ogolnie z OS Windows Phone jestem zadowolony (przesiadka z androida). Z samsunga – wrecz przeciwnie.l

      • Adam

        Producent wydymał się z aktualizacją a ty jesteś zadowolony?

        Ciekawe podejście, bo mnie by szlag trafił.

        • tomzacz

          On powiedział, że jest zadowolony z WP, a z Samsunga wręcz przeciwnie…

  • Takaszi

    Ale co jest z Samsung Galaxy Nexus? Serio pytam, bo nie rozumiem. Google gwarantuje 18 miesięcy na aktualizacje, po czym jeżeli już jej nie ma to smartfon działa dalej, płynnie i bez problemów. Zero blokad i jak ktoś musi, bo się udusi, mieć najnowszy system to MA CM?
    jApkofony też z najnowszym iOS mają problemy, A to muli, a to część funkcji nie działa, a to bateria na łeb leci, a fon po gwarancji, a gdzie tu problem?
    Przecież i tak lecicie co 2 lata po nówkę?

    Problem wydmuchany, jak hemoroidy.

    • glizda

      iOS8 jest nie dopracowany – poprzednie były dobre. Ja od ponad 3 lat używam zwykłego ip4 i dopiero po aktualizacji do iOS7 zaczął mulić ale po 3 latach moge mu wybaczyć.

      „Przecież i tak lecicie co 2 lata po nówkę?”

      No wałsnie nie :) tzn. kto leci ten leci. Ja nie po to wydaję ok. 2500-3000 zł żeby po 2 latach kupować nowy bo już coś nie działa albo nie dostaje aktualizacji. Zmieniać będę dopiero w styczniu i chciałem teraz zobaczyć note 4 ale troche się włąśnie boję tego o czym napisałem.

      • Takaszi

        Większość ludzi kupuje smartfona z abonamentem, więc problemu generalnie nie ma. Tylko świadomi użytkownicy kupują sami sprzęt. Ale ja nauczony swego czasu podejściem Samsunga, już mu podziękowałem, czekałem na coś z dużym ekranem i tu robiło się smutno, w zasadzie linia Note nie miała konkurencji, teraz jest Nexus6, niestety we wsi Polska nie wiadomo kiedy będzie, ale to nic skiknie się w wakacje do sąsiada to się kupi i to będzie dobry wybór, rysika mi nie trzeba.

    • Czy ja poruszam jakiś problem z galaxy nexusem? Przytoczyłem go tylko jako przykład sposobu dystrybucji firmware na podstawie serii produkcji

    • Adam

      Nie ma najnowszego Androida 5.0 w formie CM, dopiero jest planowany na luty przyszłego roku.

  • TomdeX

    Posiadam Galaxy S i mam andka 4.3.1, po co mi lepszy telefon, jak on spełnia wszystkie moje wymagania? A że producent nie wspiera danego urządzenia to już kij mu w oko.

  • Marcin Wojciechowski

    Android to znakomity system, przypadku Windowsnkcjonalny i posiadający masę zalet ale.. słowo aktualizacja nadal nie jest powszechne w tym świecie tego systemu a braki aktualizacji skrupulatnie wykorzystywane są przez takich producentów do wprowadzania nowych urządzeń i rezygnacji ze wsparcia już istniejących tylko po to, żeby napędzać konkiunkturę.
    Moim zdaniem Google powinno natychmiast zrezygnować z liberalnego podejścia do producentów i ostro wziąć ich za pysk i odgórnie nakazywać aktualizacje tak jak robi to Microsoft w przypadki WP. A co do alternatywnych softów to są one zbawieniembw przypadku takiego Samsunga, który nie dość, że nie chce dawać aktualizacji (Galaxy S3 wersja bez LTE) to jeszcze na dodatek pakuje weń swojego Touch Wiza, który jest największym zamulaczem w świcie zielonego robota.

  • Łukasz

    Opis jak dla mnie „trochę” stronniczy. Tekst kupujcie lumię z WP albo iphone’a z IOS bo one dostają aktualizację, nie kupujcie Androida bo Samsung nie daje aktualizacji. Skoro piszesz o Lumii (wyprodukowana prez MS – nawet jeśli to Nokia to i tak MS czyli producenta WP) i iphone’ach (wyprodukowany przez apple’a czyli producenta IOS), to porównuj je z Nexusem (wyprodukowany przez Google, który jest producentem Androida), który dostaje szybko aktualizacje i ma wsparcie przez 18 miesięcy, a nie mi tu o Samsungu Galaxy piszesz. Idąc tym tropem, można by napisać: Nie kupujcie WP bo Samsung nie wydał aktualizacji do WP8.1, nie kupujcie IOSa bo Samsung nie wydał telefonu z tym systemem.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona