+6Nasi autorzy

Google Fit dla wszystkich. Dbaj o kondycję z Google

Temat dbania o siebie z pomocą urządzeń mobilnych zapoczątkował jeden z większych producentów. Już od dłuższego czasu Samsung oferuje aplikacje fit. Sony również w to wkroczyło. W końcu zrobiło to też Google. Od dziś aplikacja Google Fit jest dostępna dla wszystkich mających zainstalowany system Android w wersji minimum 4.0. 

Program jest w stanie rozpoznać czy ze swoim tabletem lub smartfonem idziesz, biegniesz, a może jedziesz rowerem. Następnie możliwe będzie monitorowanie aktywności czy ustawianie sobie celów do osiągnięcia.

Atutem aplikacji jest, według mnie, dostęp do swoich osiągnięć za pośrednictwem tabletu, smartfonu czy przeglądarki komputera desktopowego w bardzo ładnej formie. Interfejs jest zunifikowany i prezentuje się bardzo dobrze na każdym możliwym urządzeniu.

Google Fit jest w stanie współpracować z urządzeniami firm trzecich. Na przykład takimi, jak Withings, Runtastic czy Runkeeper. 

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • GieKa

    Chyba dbaj o kondycję Google, dostarczaj mu nowe dane o sobie :)

    • Fajne monitorowanie zdrowia i kondycji jest… fajne. Ale ja również obawiałbym się sprzedawać informacje o moim stanie zdrowia, wzroście, wadze i schorzeniach firmie, której 90% przychodu pochodzi ze sprzedawania informacji o użytkowniku.

      • Czego się tak bardzo obawiasz?
        Tego, że wyświetli ci się w wyszukiwarce reklama tabletek na serce, lub butów do biegania?
        (Żart ;) )

        • Tego, że będę miał 45 lat, będe chciał się ubezpieczyć na życie, a firma ubezpieczeniowa powie:

          „Na podstawie informacji, które dostarczył nam nam nasz partner Google widzimy, że uprawiał pan mało sportu, pana wujek miał zawał serca i je pan dużo tłuszczy nasyconych w późnych godzinach wieczornych. Do tego lubi pan ostry, wyczerpujący seks. Jeśli chce pan polisę, musi pan płacić dwa razy większą składkę, bo jest pan w grupie ryzyka.”

          Al to nie tylko ubezpiecyciele. Również pracodawcy, policja, rekruterzy, itd…

          • A myślisz, że do naszej aktywności np. na endomondo nie będą mieli wgladu? Albo, że pracodawca nie może „poznać nas” przeglądając nasz profil na facebooku czy twitterze?

            To co opisałeś, to nie minusy korzystania z aplikacji google, tylko minusy istnienia w sieci.

            A tak poza tym, to Google żyje z reklam, a nie z rozdawania informacji o nas każdemu po kolei. Co do organów władzy – masz rację, pamiętam, że google pomogło w złapaniu pedofila dzięki skanom skrzynki pocztowej. Jednak dopóki nie trzymamy sześcioletnich dziewczynek w piwnicy i nie handlujemy marihuaną nie mamy się czego obawiać i możemy kontrolować nasze zdrowie z google fit;).

          • Nie do końca. Nie wszystkie firmy żyją w 90% ze sprzedawania Twojego „profilu”. Ryzyko zawsze istnieje, ale jednym firmom ufam bardziej, innym wcale. Nie muszę chyba mówić do których z nich zalicza się Google ;)

            A co do policji – co Ty na to jesli kiedyś dostaniesz mandat bo GPS w Twoim telefonie czy zegarku pokaże im, że jechałeś za szybko? :)

          • Google żyje z REKLAM a nie że sprzedawania informacji o nas. Nigdy jeszcze nie słyszałem o takiej sytuacji o jakiej napisałeś z ubezpieczalnią.

            A co do mandatu za przekroczoną prędkość na GPS, to co to ma wspólnego z google?
            Przecież coś takiego nie istnieje (w sumie było by to ciekawe rozwiązanie :P).Tak gdybać to można sobie w nieskończoność.

          • Google nie sprzedaje zwykłych reklam, tylko spersonalizowane reklamy na podstawie Twojego profilu: wieku, zainteresowań, wyników wyszukiwania, ulubionych aplikacji, słuchanej muzyki… Zamienia Twoje dane na pieniądze od reklamodawców.

          • Gość

            W prawdzie nie tylko oni to robią. Ale tylko oni na taką skalę. Serce mi się kroiło jak musiałem im podać dane osobowe i numer telefonu żeby zarejestrować się w adsense. Już nie mam prawa decydować co kto o mnie będzie wiedział.

          • „Google nie sprzedaje zwykłych reklam, tylko spersonalizowane reklamy na podstawie Twojego profilu”. Tu się zgadzam. Ale czy zprzedawanie danych firmom ubezpieczeniowym lub pracodawcom nazywasz spersonalizowaną reklamą?
            Tak – google sprzedaje informacje o nas. Ale robi to tylko do reklam oraz statystyk. W statystykach nasze dane nie są podawane jednostkowo, tylko to jest coś jak: „polacy chętnie kupują ubrania marki X”, „Gdańszczanie późno się kładą spać”.

          • W 2000 roku nie sprzedawali reklam w ogóle. W 2014 sprzedają spersonalizowane reklamy i dużo więcej. Co będzie w 2030?

            Nie wiem, nie chcę spekulować, ale uważam, że raczej pójdzie to w złą stronę jeśli chodzi o prywatność i handel danymi niż w dobrą. Dlatego jeśli nie musze – nie dzielę się z nimi swoimi danymi i wyłączam wszystko co tylko się da.

          • No wiadomo – ostrożność trzeba zachować ;).

          • GieKa

            Myślisz że Google by się chwaliło czymś takim jak sprzedawanie informacji? Google skanowało maile by spersonalizować reklamę, wykryć spam i złośliwe oprogramowanie (taki jest oficjalny zapis w regulaminie). A tu nagle pyk, złapano pedofila dzięki skanowaniu GMaila. Podobnie może być z innymi danymi zbieranymi zresztą nie tylko przez Google.

          • Tomasz Lenartowski

            Słusznie, słusznie. Dlatego na Win 8 mam tylko konto lokalne ;).

          • Michał Chęciński

            A do której z tych grup zaliczasz Microsoft?

          • Gdzieś po środku. Najwazniejsze jest dla mnie to, że firma ta nie żyje z przetwarzania big data i moich danych. Ma zupełnie inny model biznesowy. Ale ręki ani niczego innego bym sobie za nią uciąć nie dał.

        • Chyba Sie Zaloguje
  • emilek

    Ciekawe czy działa z opaską Xaiomi Mi Band

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona