+6Nasi autorzy
Ważne

Następny siatkarski mundial chcę obejrzeć w lokalu, na tablecie, w dobrej jakości i za niewielkie pieniądze

Minione Mistrzostwa Świata w siatkówce pokazały, że Polak potrafi. Potrafili nie tylko nasi reprezentanci (wygrać). Przede wszystkim wiele milionów Polaków potrafiło obejrzeć zakodowany i “niedostępny” przekaz za pomocą najróżniejszych, znalezionych w sieci streamów. A Polsat akurat zupełnie nie potrafił na tym zarobić.

Jeszcze 30 lat temu, na przykład w PRL, sprawa byłaby bardzo prosta. Nadawca zdecydowałby się na zakodowanie transmisji z meczów. Nikt nie obejrzałby transmisji w innej TV, bo… nie ma innej telewizji, poza Jedynką i Dwójką. Można próbować słuchać radia z zagranicy, ale to zostałoby w dużym stopniu załatwione poprzez zagłuszanie (Co ciekawe, w 1986 roku zagłuszano już nawet sygnały TV satelitarnej- wiedzieliście?). Można posłuchać relacji przez telefon od wujka z Holandii, ale raz, że rozmowy międzynarodowe drogie, dwa – zamawia się je z wyprzedzeniem, trzy – rozmowy są kontrolowane – 5 sekund po pierwszym gwizdku usłyszelibyśmy głuchy sygnał w słuchawce. Bo jak zakodowali, to znaczy, że zabronione. Zatem obejrzelibyśmy mecze jedynie na jakiś przemyconych kasetach wideo, kilka tygodni później. Nie przesadzam – tak przecież było z muzyką i artystami, których płyt nie można było kupić w PRL w sklepie. Pozostałaby tylko możliwość wykupienia pakietu i oglądania w TVP 1 czy 2. I wówczas zrobiłaby to masa Polaków, bo sport, to jedna z niewielu rozrywek w PRL, a na dodatek – przecież Nasi grają tak dobrze!

To, co opisałem, to swoiście idealny scenariusz. Scenariusz, który ktoś przedstawił i obronił w Polsacie w 2014 roku. Tyle, że to nie jest już PRL i mamy już 2014 rok. A na dodatek – olaboga! – mamy internet.

Spokojnie, wszyscy abonenci Grupy za darmo

31 lipca br. na stronie Polsatu pojawiła się informacja, że MŚ w siatkówce nie będą dostępne w otwartej, niekodowanej TV. Że TVP zlekceważyło tę imprezę i nie chciało zapłacić Polsatowi wystarczająco. W tej sytuacji firma prywatna, która wyłożyła przeszło 100 milionów złotych na organizację imprezy zadecydowała, że zakoduje transmisję (poza pierwszym meczem). Nie będzie sportu z Polakami w bezpłatnej telewizji! Tragedia! Ale uwaga – mecze będą za darmo dla wszystkich abonentów Cyfrowego Polsatu (3,5 mln osób, według źródeł CP), niezależnie od wysokości abonamentu. A co dla tych, którzy nie są abonentami? Jeśli chcą oglądać, muszą wykupić pakiet w kablówce (lub dostęp do streamu internetowego w Ipli) za niecałe 80-100 zł.

I ta strategia – jeśli postawicie się na miejscu tej firmy – wydaje się słuszna, zapłaciliśmy, to nasza impreza. Nie oddamy jej za bezcen. Jeśli ktoś lubi siatkówkę, to kupi sobie abonament w CP. Ewentualnie, jeśli nie chce telewizji na 2 lata, wyłoży stówkę i obejrzy jako miesięczny pakiet, a może mu się spodoba i jednak wykupi abonament? Bo to wielka okazja na promocję – usług i firmy. Przecież jesteśmy Dobrymi Gośćmi. Dzięki nam Polska ma siatkówkę. Jesteśmy po Dobrej Stronie Mocy, prawda?

Vader

Vader

Oglądacza jak nie marchewką – to kijem

Ale ktoś tam w tym wszystkim zapomniał, że jesteśmy narodem, który wszystko musi mieć za darmo przecież. Niezadowolenie rosło w miarę kolejnych zwycięstw polskiej drużyny – oskarżenia w kierunku TVP, odbijanie piłeczki pomiędzy TVP a Polsatem… Z niedowierzaniem obserwowałem informacje o kuriozalnych patrolach sprawdzających po pubach, czy ludzie nie oglądają tam przypadkiem nielegalnie meczyków. Skanowanie forów internetowych i portali i pod kątem komentarzy pod artykułami, zawierających linki do nielegalnych transmisji w sieci – i nakazy ich usuwania. Nawet złamanie umowy z niemiecką telewizją Sportdeutschland.tv, która wykupiła prawa do nadawania niekodowanych transmisji z meczów Niemców, ale zablokowano jej możliwość pokazania meczu Niemcy – Polska, bo… można ją było obejrzeć na terytorium naszego kraju.

Smutni Niemcy

Smutni

Śmialiście się przed chwilą, gdy pisałem o zagłuszaniu radia w PRL? Nie bez powodu od połowy sierpnia zaczęto wspominać, że nagrodę dla najlepiej blokującego zawodnika Mistrzostw powinien odebrać Polsat. Ha, ha, ha…

Wszyscy internauci za darmo (jeśli nie są idiotami)

To naturalnie wywołało całą masę hejtu w sieci. Memy na kwejku, dowcipy w serwisach społecznościowych, obraźliwe transparenty na meczach, gwizdy podczas wypowiedzi chwalących Polsat, czy zwykłe, codzienne utyskiwanie na papierosie. Że jak to tak. Że bez sensu. Że Polsat powinien odkodować. Że TVP powinna kupić. Że Polacy tak pięknie grają, że piłkarze powinni się od nich uczyć, i że to skandal (przy okazji – jakby grali jak patałachy, to by nie było skandalu, prawda?).

I jeszcze wymienianie się informacjami o streamie, na którym się oglądało:

– Ja oglądałem na jakimś irańskim. Odjazd, nic nie rozumiałem!
– To słabo, ja poszukałem po forach i znalazłem polski, ale ciągle rwał.
– A ja obejrzałem na jakimś w ogóle – jakość tragiczna, ale nie rwał i nikt nie szwargotał. Jutro meczyk, to Ci podeślę. Polska, Biało-Czerwoni!


Ano właśnie. Ilość linków do nielegalnych transmisji w internecie była tak ogromna, że w zasadzie bałem się otworzyć lodówkę, by mnie nie zaatakowało jakieś “dobry stream nie rwie polecam”. Linki znajdowałem nawet na stronach porad, jak usmażyć kabaczki.  Z wypowiedzi jakie usłyszałem i wyczytałem, część z nich była czystym fejkiem, nabijając jedynie odsłony na stronach z reklamami. Część była też oszustwem, na które dało się wiele osób nabrać, wysyłając jakieś SMSy PREMIUM, by dostać dobry (heh), nie rwący (heh) stream HD (heh) z polskimi komentatorami. Ale… część działała. I pomimo fatalnej jakości, ciągłego zrywania połączenia, opóźnienia w transmisji, konieczności zmiany źródła czasem 3 razy w ciągu meczu, ludzie oglądali – nielegalnie, za darmo, online, piracko, bezprawnie, mecze w internecie.

Oczywiście ciśnie się tu na usta stereotypowe “Polacy to złodzieje” i “Bo Polak nigdy nie zapłaci”. Ale – jak to ze stereotypami bywa – jest to krzywdzące. Tu wcale nie chodzi o to, by wspierać ten wewnętrzny, zakodowany w nas socjalizm i nakazać Polsatowi odkodowanie czy sprzedaż transmisji TVP za bezcen. Nie, nie, jestem od tego daleki (choć pod względem finansowym kto wie, czy to by się Polsatowi nie opłaciło). Wydaje się, że po prostu Polsat dał ciała na całej linii. Bo czy naprawdę, Polak, gdyby miał możliwość obejrzenia bezproblemowo, za parę złotych, w dobrej jakości, na bezpiecznej stronie legalnego streamu z meczem jego ukochanej drużyny – to naprawdę nie zapłaciłby? Wolałby męczyć się z pirackimi? Każdy Polak? Co do jednego? Zapłaci za trąbkę 30 złotych, a nie kupi streamu?!

Akcesoria dla fanów Biało-Czerwonych

Akcesoria dla fanów Biało-Czerwonych

Internet – stracona szansa na niezłą kasę

Gdzieś w firmie Solorza ktoś zapomniał o internecie. O tym, że dziś, jeśli coś jest w świecie i jest ważne – to będzie w sieci niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy nie. Nagie fotki celebrytów obojga płci. Filmy z egzekucji jeńców ISIS. To jest w internecie, bo jest na to zapotrzebowanie. A w czasie MŚ w siatkówce było ogromne zapotrzebowanie na możliwość obejrzenia meczu z Polakami. Nie tyko przez złodziei, piratów i ludzi o lepkich dłoniach. Także przez tych, którzy nie mogli usiąść przed telewizorem w czasie meczu. Ludzi w podróży, w pracy, po prostu nie w domu. Mających przy sobie laptopa, tablet, czy smartfon z dostępem do internetu. Tego też nie było 30 lat temu w PRL i o tym zapomniał Polsat całkowicie.

A można było pomyśleć o tym. Bo niby który niedzielny kibic siatkówki wykupi dostęp za 99 zł albo abonament w Cyfrowym Polsacie. by obejrzeć w pociągu jeden mecz? Pfff! OK, cały pakiet meczów za 99 zł na Ipli, ale dać też możliwość obejrzenia jednego, konkretnego meczu, w porządnej jakości, legalnie, za niewielkie pieniądze. Jakiś SMS za 9 zł + VAT, czy szybki przelew z konta. Tak, jak na zachodzie, gdzie można oglądać pojedyncze odcinki serialu. Czy 10 zł. za mecz Polski z Rosją – równowartość 3 piw – to dużo? Nie wiem, nie jestem znawcą rynku. Ale na pewno stać na to prawie każdego posiadacza komputera czy sprzętu mobilnego. Jak nie – można się zgadać z kolegami – zrzuta po 3 złote i oglądać wespół w zespół polski zespół! Bez pikselozy, bez rwania transmisji, rzucania mięsem w ekran (i Polsat)!

Ale nie. Polsat wybrał model „zapominamy, że jest internet”. Postawił wszystko na tradycyjną telewizję. I wyniki mówią same za siebie. We wrześniu 100 tys. osób wykupiło dostęp do siatkarskiego mundialu w kablówkach (ten za prawie stówkę). Średnio od 30 sierpnia do 21 września kanał z kodowaną siatkówką na Polsacie oglądało po 134,5 tys. widzów dziennie. Dla porównania – niekodowany mecz otwarcia w Polsacie 5 milionów. Finał – też niekodowany – 9,62 miliona Polaków. Świetnie pasuje tu cytat z Wirtualnych Mediów:

Można estymować, że półfinał i mecze z trzeciej rundy turnieju w otwartej stacji przyciągnęłyby pewnie ponad 5 milionów widzów – może 6, może 7 milionów.

”Grzegorz

A ilu oglądałoby te zakodowane mecze w sieci, gdyby mogło zapłacić mniej, niż 80-100 zł?

Spójrzmy jeszcze na wpływy finansowe z reklam (na kanale z siatkówką, pomimo konieczności wykupienia dostępu, były oczywiście reklamy). Na MŚ Polsat zarobił 25 milionów z reklam. 3 bańki w meczu otwarcia i prawie 5 w finale. Do tego kanał kodowany w ciągu całej imprezy (czyli dodatkowo 101 spotkań) – 18 milionów.  Wszystkie mecze okraszone były reklamami – tak, oglądali je też ludzie na pirackich streamach (ci na arabskich, już nie). I te reklamy widzieliby również i ci, którzy kupiliby legalny, tani stream.

Jeszcze raz – nie jestem finansistą. To jest felieton, w którym piszę, co gdzieś mi się w głowie jawi. Ale wydaje mi się, że każdy, kto oglądał siatkówkę w sieci piracko, to klient, na którym Polsat mógł zarobić minimum 10-20 złotych. A reklamodawcy zapłaciliby jeszcze więcej, wiedząc, że oglądalność jest większa. Raczej zdecydowanie większy zysk zarówno wpływów z reklam i wpływów z zakupu dostępu do transmisji ze spotkań. Do tego Solorz ukróciłby piratów oferujących wysoce badziewne transmisje i zarabiających na SMSach czy reklamach na stronach ze streamami.

A przede wszystkim Polsat pokazałby, że jest firmą nowoczesną. I nie stałby się Bad Guy’em.

Co z następnymi mistrzostwami?

Wielkie wydarzenia sportowe podlegają innym prawom, niż filmy hollywoodzkie. Mało kto ogląda mecze 3 dni po tym, jak się odbyły. Nikt nie pisze na FB, że w końcu obejrzał mecz finałowy MŚ trzy miesiące po tym, jak się ów mecz odbył. Niewiele jest VOD oferujących dostępy do przeszłych rozgrywek sportowych – to nie kino, gdzie hit z wczoraj można spokojne zobaczyć za kilka tygodni. Sport to emocje tu i teraz – przede wszystkim niewiedza tego, co będzie za chwilę. To dlatego obgryza się paluchy. Jeśli znamy wynik – nie obgryzamy. Podobnie dzieje się z wielkimi, głośnymi serialami – te, które grają suspensem, gromadzą miliony ludzi podczas premiery przed telewizorami. A Facebook i Twitter wypełnione są hejtem na ludzi, którzy spolilują odcinki tym, którzy nie mogli obejrzeć.

W kontekście tego wydaje się, że ten siatkarski Mundial był dla Polaków swego rodzaju przełomem. Nie tylko dla siatkarzy, ale dla internautów przede wszystkim. Nauczyli się szukać tego, czego chcą w sieci. Nauczyli się to znajdować. Przekonali się, że można w internecie znaleźć wszystko. Czy następną, zakodowaną imprezę sportową będą gromić, że nie jest otwarta? Wydaje mi się, że raczej od razu odpalą przeglądarkę i zaczną szukać transmisji online. Bo przekonali się, że to działa.

Okazało się też, że tak naprawdę nie są ważne telewizory 50 calowe, listwy dźwiękowe, jakość 4k. Jeśli człowiek czegoś pragnie, to obejrzy to na desce do krojenia. Akurat moim zdaniem prawdziwych emocji nie dostarczy rozpikslowany obraz na ekranie 4,7 czy nawet 5 cala. Ale tablet 10-calowy już tak. Z tego, co wiem, piłkarski Mundial w Brazylii w aplikacji na urządzeniach mobilnych obejrzało 225 tys. abonentów T-Mobile. Czyli jest potencjał. W oglądaniu streamu na smartfonach, czy tabletach, przeszkadza jednak nie wielkość ekranu, a technologia. Brak obsługi Silverlighta, a często też i po prostu flasha. Załatwia się to za pomocą aplikacji – takiej, jak ta od T-Mobile, czy Orange Tu i Tam, oraz inne tego typu. I to jest wąskie gardło, zamykające możliwość korzystania z pirackich transmisji. Ale obecne mistrzostwa pokazały, że piracenie się opłaca, bo ludzie tego szukają i z tego korzystają. Tylko czekać więc przy następnych większych i zakodowanych imprezach apek na smartfony i tablety.

W tej sytuacji media, które chcą (słusznie) zarobić na tym, co mają, na sporcie, na serialach, na transmisjach koncertów, czy innych, wielkich wydarzeń, muszą się poważnie zastanowić. Czy chcą wciąż się zamykać na ludzi, obrażać się na nich za to, że są złodziejami i zagłuszać, ścigać i tępić? Czy może pójść drogą Netflixa, Hulu, Spotify i Deezera? Zaoferować częściowy dostęp do dobrej jakości streamu za niewielkie, “strawne” pieniądze? Wyciągnąć rękę po więcej, gdy nie chcemy oglądać reklam lub chcemy mieć jakość full HD? Przygotować aplikacje na smartfony i tablety, byśmy mogli kupić i obejrzeć wydarzenie gdziekolwiek jesteśmy? I byśmy nie chcieli szukać pirackich?

Już teraz nie słuchamy muzyki wspólnie, tylko każdy z nas z osobna, na własnym sprzęcie. Może za 4 lat w jakimś lokalu, przy piwie, będziemy ze słuchawkami w uszach oglądać meczyk każdy na swym tablecie? Może to i trochę straszne, ale chyba lepsze, niż znów szukanie nielegalnych streamów w Google. Bo jak to się powtórzy za 4 lata, to już na serio trąci PRLem.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Maciej CT

    siatkówka to pseudosport (nie ma nic elektryzującego w przebijaniu piłeczki przez siatkę w rytmie na 3 …dla mnie ta cała zawierucha mistrzowska to jawny przejaw na to że społeczeństwo polskie na siłę szuka i potrzebuje narodowych bohaterów choć takich – był Małysz, są siatkarze – byleby choć troszkę pocieszyć się z czegokolwiek…gdyby Polacy odnosili sukcesy w grze w krykiet to pewnie Polskę ogarnęła by „krykietomania”)

    • Z tym, że tekst nie dotyczy rozważań o tym, co jest sportem i który sport jest ważniejszy. ;-)

    • Marcin

      a dla wielu to bardzo ciekawy i pasjonujacy sport. BTW, krykiet tez potrafi byc emocjonujacy :)

    • placek

      Cóż, pewnie boks to dla ciebie sport. A po za tym piszesz nie na temat ;-)

    • Jan Panek

      I dobrze, niech wygrywają w czym się da, sport to jedna z niewielu rzeczy, która jednoczy nasz podzielony naród.

    • Sony

      Lepiej oglądać „prawdziwą” Piłkę Nożną – to dopiero jest porażka.
      A co do „zwieruchy” – LEPIEJ się cieszyć z WYGRANYCH siatkarzy – Niż być bandą matołów chodzących i oglądających Polską Piłkę Nożną – która jest absolutnym dnem.

  • uru28

    W kwestii zagłuszania:) W czasach gdy nie było komunikatorów,FB,komórek oraz internetu(nie osiągalny dla zwykłego śmiertelnika), w czasach gdy panował istny „Kononowicz” a RMF FM rodził się dopiero połowa mojego osiedla (podobnie w innych miastach) bawiła się nadajnikami przeciwsobnymi zagłuszając przy okazji wyżej wspomniany RMF oraz inne stacje,a czasem nawet sygnał TV.Naturalnie wydźwięk i znaczenie określenia „PIRACI” było nieco odmienne w tamtych czasach;)

  • Marcin

    nie wiem skad te dane o ogladalonosci i ilosci wykupionych pakietow, bo oficjalnie podawane wartosci byly zupelnie inne. co nie zmienia faktu ze dostep przez siec w cenie 99 PLN za caly pakiet to byla przesada i rowniez uwazam ze mozna bylo sprzedawac poszczegolne mecze. zreszta tworzac 4 kanaly Volleyball tez mozna bylo zrobic pakiet np. tylko z meczami Polaków w cenie powiedzmy 49 PLN i drozszy pakiet pelny. duzo mozna bylo zrobic. ale wroce jeszcze do wspomnianego tutaj EURO. tam tez potraktowano internautow per noga. Mecze byly transmitowane poprzez aplikacje TVP Stream, w ktorej dostep do poszczegolnych kanalow jest zawsze bezplatny, ale podczas EURO tylko i wylacznie abonenci T-Mobile mogli ogladac mecze na urzadzeniach mobilnych. Cala reszta niestety nie. Tak wiec TVP sprzedala swoja usluge jednej firmie i wypiela sie na abonentow innych operatorow.

  • asd

    Wg mnie zakup pojedynczego meczu byłby zdecydowanie lepszym rozwiązaniem. Sam korzystam z VOD i kupuję „wejściówki” na LM ( legalnie – 6zł za mecz, 2 tygodnie temu wykupiłem BVB-Arsenal, a dziś zakupiłem bilet na jutrzejszy mecz PSG-FCB). Cena jest optymalna, minusem może być przymus posiadania wtyczki Silverlight.
    Podany przykład w artykule: 10zł za mecz Polska-Rosja byłoby dobrą ceną. Pakiet na spotkania Polaków też pewnie cieszyłby się większą popularnością, niż wykupywanie wszystkich pojedynków. Przydałyby się statystyki oglądalności poszczególnych meczy. Wątpię, aby ilość widzów w spotkaniach np. Australii była większa niż 50 tys.

  • GieKa

    By stwierdzić że Solorz zapomniał o internecie trzeba by wiedzieć ilu nielegalnie oglądało mistrzostwa. Solorz nie jest w tym biznesie od wczoraj. Wszystko buduje powoli i skutecznie. W przeciwieństwie do innych mediów nie flirtował z władzą i nie miał układów. Wszystkie oceny Mistrzostw są wydawane po tym jak Polska zdobyła złoty medal. Przed finałem czytałem wypowiedź człowieka z „branży”. Twierdził on że przed Mistrzostwami wszyscy eksperci od siatkówki w kuluarach, także ci z Polsatu, twierdzili że Polska co najwyżej przejdzie pierwszą fazę grupową. Dalej nie ma szans. Polacy przed Mistrzostwami grali fatalnie. Przy takich prognozach jedyną sensowną opcją było zakodowanie i sprzedaż całego pakietu. Gdyby sprzedawać na sztuki to ludzie kupowaliby tylko kilka meczów Polaków i koniec. Gdyby Solorz wiedział że Polska dojdzie do finału mecze Polaków leciałyby niekodowane. O i przy bodajże 13 meczach już opłacałoby się sprzedawać je na sztuki. No ale to wiemy teraz, 29 września. 29 sierpnia nikt nawet nie przypusczał że zdobędziemy złoto.
    I chyba Solorz jednak tak do końca nie zapomniał o internautach. Abonenci Plusa, bodajże ci z LTE, mieli wszystkie mecze za darmo.
    Na mój gust wszystko zostało rozegrane tak jak należy. Z tego co czytałem to w kablówkach dostęp wykupiło 400 tys. osób. Jeśli doliczyć do tego ponad 3,5 mln. gospodarstw z dekoderami CP. To ci którzy oglądali te wydarzenia w necie to jakiś mały odsetek. A co do walki z piractwem. To że streamy nadawały nie znaczy że CP z tym nie walczył. Wystarczyło w jakiś sposób udokumentować że na danej stronie nielegalnie pokazywano MŚ. Przesłać to do Policji, Prokuratury i muszą się tym zająć. Administratora strony, streamu poproszą o podanie adresu IP z którego leciała transmisja i nawet kilka miesięcy po MŚ Policja może wpaść z wizytą do osób udostępniających streamy.

    • Marcin

      w kwestii sportowej nie do konca to prawda. mowilo sie wyraznie ze musialby sie zdarzyc kataklizm zeby Polacy nie wyszli z pierwszej grupy, w drugiej bedzie juz trudniej, ale mamy duze szanse wejsc do pierwszej 6tki. i wcale nie gralismy fatalnie bo przypomnij sobie mecze na poczatku ligi swiatowej a pozniej Memorial Huberta Wagnera i wygrany na jego zakonczenie mecz z Rosja. Co do reszty zgadzam sie calkowicie. Ale o jedno mam tylko pretensje do wladz Polsatu … fajnie ze odkodowali Final, ale nieodkodowanie polfinalu to bylo przegiecie. Chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie sadzil ze ktokolwiek kupi pelny pakiet za 80-100 zl (rozne ceny w roznych sieciach) na 2 mecze naszej reprezentacji.

    • Faktycznie, patrząc od tej strony /zakładając, że Polacy prędko odpadną/ można się z tym zgodzić. Wówczas nie ma sensu przygotowywać usług, które się nie sprzedadzą. Słuszna uwaga, nie patrzyłem na to z tej strony. Dzięki!

    • Gosciu

      ”Nie flirtował z władzą?” ….. powiem tylko tyle., a raczej wymienię jedno nazwisko…. Schetyna Grzegorz – stary kolega Solorza.

  • Taurusileo

    Do autora: czy zdjęcie pierwsze przedstawia zebranie członków HitlerJugend?
    Ręce uniesione w sieg heil, na to wskazują.

    • Akurat jestem wyczulony na tym punkcie i zdjęcie moim zdaniem nie ma żadnych faszystowskich podtekstów…

  • ms

    dzięki polsatowi oglądnąłem wszystkie mecze tak jak zawsze chciałem oglądnąć. bez niepotrzebnego gadania komentatorów. czysty przekaz z hali.
    wszystko na stronie
    http://sportdeutschland.tv/ (mieli wykupioną licencję od polsatu)
    wystarczyło mieć niemiecki adres ip. nic się nie rwało, genialna jakość obrazu.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona