+6Nasi autorzy
Ważne

Intel Core M – zapowiedź tabletowej rewolucji czy z dużej chmury mały deszcz?

Jeszcze kilka lat temu procesory z serii Core kojarzyły się tylko z komputerami stacjonarnymi i laptopami. Pojawienie się wersji ULV (ultra low voltage), która trafiła między innymi do MacBooka Air, pozwoliła na stworzenie nowej kategorii laptopów – Ultrabooków.

Z początku nie było sensacji – druga i trzecia generacja Core ULV to kiepska żywotność baterii i przeciętna wydajność. Wraz z trzecią generacją pojawiły się pierwsze poważne hybrydy i tablety wykorzystujące tę serię. Jak łatwo się domyślić – tablet z 3-4 godzinami na jednym ładowaniu nie mógł osiągnąć sukcesu. I żaden nie osiągnął. W tym pionierski Surface Pro napędzany właśnie procesorem Core w architekturze Ivy Bridge. Małym przełomem była 4 generacja (Haswell), która bardzo znacząco zmniejszyła pobór mocy, co bezpośrednio przełożyło się na żywotność baterii, a co za tym idzie również na komfort użytkowania. Wady? „Bardziej energooszczędne” nie znaczy energooszczędne, w porównaniu z Atomami czy procesorami ARM. Do tego aktywne chłodzenie i dość duże rozmiary fizyczne sprawiły, że modele z Core 4 generacji były ciężkie (duża bateria), grube oraz głośne (chłodzenie wentylatorem).

Prawdziwym przełomem ma być piąta generacja serii Core, a właściwie jedno z jej rozgałęzień, czyli linia Core M. Pisaliśmy o niej wielokrotnie, ale w kilku słowach postaram się ją ponownie scharakteryzować. Są to bezwentylatorowe czipy oparte o architekturę Broadwell wytwarzanie w 14 nm procesie litograficznym, co pozwoliło zmniejszyć fizyczne wymiary (-50%), poprawić wydajność (+20%) i zmniejszyć pobór mocy (-30%) w porównaniu do procesorów z serii Haswell-Y. Seria skierowana jest głównie do urządzeń typu 2 w 1 (hybryd), ze względu na swoje solidne możliwości obliczeniowe. Referencyjna konstrukcja o nazwie Ilma Mountain to tablet (7,2 mm) z ekranem 12,5 cala i dopinaną klawiaturą, o łącznej grubości niewiele przekraczającej 12 mm pokazała jak mają wyglądać przyszłe modele. Nie oznacza to, że Intel wycofuje się z Atomów. Wręcz przeciwnie. Te trafią do setek urządzeń z Androidem i Windowsem – szczególnie do prostych (i budżetowych) tabletów i smartfonów. Core M ma natomiast zapewniać wydajność CPU 3x większą i GPU 2x większą niż najsilniejsza wersja Snapdragona od Qualcomma.

t300chi_03_1

Seria Core M ma być czymś więcej. Według przedstawicieli Intela, urządzenie z tym czipem będzie dwa razy wydajniejsze niż mocny laptop kupiony 4 lata temu. Trudno powiedzieć jak mierzone są te porównawcze parametry, ale obietnica i przesłanie są jasne – cieniutki tablet ma być w stanie zastąpić nasz główny komputer i zapotrzebowanie na moc obliczeniową. Pojawiają się już pierwsze konstrukcje z tą technologią – Asus Transformer Book Chi, Asus Zenbook UX305, Dell Latitude 13, Lenovo Thinkpad Helix, HP Spectre x2 czy Envy x2. Najciekawiej z nich wygląda Book Chi, który zdaje się w pełni wykorzystywać referencyjny model, osiągając jedynie 7,5 mm grubości. To tyle, co iPad Air.

Intelowi z pewnością udało się osiągnąć coś wielkiego. Pozostaje jednak kilka zasadniczych wątpliwości. Po pierwsze, czy użytkownik rzeczywiście chce hybrydy? Apple twierdzi, że nie i to tablet + laptop osobno są najlepszym połączeniem, a urządzenie mieszające ich funkcje zawsze będzie „kalekie”. W pewnym sensie tak jest, trudno z tym polemizować. Po drugie – cena. Seria Core sama w sobie jest droga (cena jednostkowa procesora) i dodatkowo wiąże się z wykorzystaniem drogich elementów – dyski SSD, szybki RAM, itd. Ceny tabletów, hybryd i laptopów z Core M na pewno będą wysokie i nieświadomy użytkownik nie będzie widział powodów, żeby kupić takie urządzenie, zamiast czegoś znacznie tańszego z procesorem Atom czy ARM. I zwykle będzie miał rację – moc obliczeniowa Core M dla wielu będzie zupełnie niepotrzebna i niewykorzystana. I po trzecie – czy producenci staną na wysokości zadania w pełni wykorzystując potencjał Core M? Od tego wszystko będzie zależeć. Wiele wskazuje na to, że już wkrótce będziemy świadkami premier bardzo wielu ciekawych hybryd 2 w 1.

Czy zamiast połączenia – smartfon + tablet + laptop wkrótce zaczniemy używać dużego fabletu i hybrydy 2 w 1? Takie jest właśnie zamierzenie Intela. Po co nam oddzielnie tablet i laptop, skoro jedno urządzenie może je zastąpić? Jeśli miałoby odpowiednio wygodną klawiaturę i duży ekran, dlaczego nie… Nie ma połączeń idealnych i każdy indywidualnie musi zastanowić się co jest mu potrzebne, ale wiele wskazuje na to, że grono potencjalnych odbiorców rozwiązań hybrydowych stale rośnie, zwłaszcza w dobie zwiększających się przekątnych ekranów wśród smartfonów.

Tech_Briefing_1

Osoby, które nie interesują się parametrami i niskopoziomową technologią, mogą na tym skończyć czytanie tego wpisu. Są jednak i tacy, którzy są ciekawi bardziej technicznego aspektu serii Core M.

Producenci będą mieli do wyboru trzy chipy: 5Y70, 5Y10a  i 5Y10. Są to jednostki dwurdzeniowe i czterowątkowe z trybem turbo (Turbo Boost 2.0). Wszystkie wyposażono w grafikę HD 5300 (GT2). 5Y10a  i 5Y10 w trybie turbo osiągną 2 GHz na jednym rdzeniu oraz nominalne TDP na poziomie 4,5W przy taktowaniu 800 MHz. 5Y70 (Core M vPro) w trybie turbo rozkręci się do 2,6 GHz, a nominalne 4,5W osiąga przy częstotliwości 1,1 GHz. Dla dwóch pierwszych, taktowanie GPU to 800MHz, a dla wersji vPro – 850 MHz. Wszystkie chipy wspierają tryb Connected Standby bardzo potrzebny w przypadku urządzeń mobilnych.

Czy to wystarczy?

 

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • asegPL

    Rok-dwa i hybrydy z innym systemem, niż W8 zostaną wymiecione z rynku niemal całkowicie. Tak to widzę.

    • Kulkolo

      to żle widzisz.
      Do strream+mail+html+movie androidy wystarczą i są darmowe. Sam uzywam Sam Galaxy Tab S 10,5 LTE i jestem zadowolony. Wokół ludzie jak patrzę uzywają mobilek do tego co wspomniałem. Nie widzę w otoczeniu użytkowników „chodzących za dnia” i z wypiekami na twarzy kompilujących kolejne wersje app w C++ lub tworzących makra w Excell/prezentacje w PP

  • Sony

    Apple – „wciska” :) dwa urządzenia – bo na nich więcej zarabia. :) :) – po za tym na iPadzie nie wiele można zrobić – jakakolwiek poważniejsza praca i musimy odpalać Macook’a :)
    A posiadacz hybrydy z Win 8.1 – ma rozrywkowy tablet, który nie ma problemów z żadnymi mediami :) oraz sprzęt, który po zadokowaniu nadaje się do pracy – zwłaszcza te ponad 10 calowe. mi Venue 11 Pro zastąpił laptopa – a ma „tylko” 10.8 cala. Tablety większe jak SF3 i konkurencja tym bardziej dadzą radę.

  • uru28

    O idei pracy tablet w trybie niższego taktowania+ tryb turbo(do osiągnięcia wydajności termicznej) oraz w trybie max po podłączeniu do doka (wspomagającego chłodzenie) pierwszy raz usłyszałem ok 1,5 roku temu.I powiem szczerze że zapaliłem się do tego pomysłu.Choć wtedy nie było jeszcze odpowiednich procesorów by miał to „ręce i nogi”. Core M daje takie możliwości.Idea fabletu+hybrydy wpisuje się w tym kontekście idealnie,wszak idzie o „optymalizację”. Po co taszczyć 3, 4 lub 5 urządzeń jak można 2;) Dodatkowo myślę że sporej grupie osób której przeszkadza aktywne chłodzenie w tablecie opcja z dodatkowym chłodzeniem w doku (było nie było tryb pracy stacjonarnej) nie przeszkadzała by tak bardzo. Myślę że Intel ma rację i idzie w dobrą stronę.

  • Darek

    W Cinebench R11.5 Core M 5Y70 uzyskuje 2,48 czyli dokładnie tyle ile 15W i5-4200U lub podobnie jak 35W i5-2410M. Dla mnie wystarczy :-)

  • Mihau

    „Z początku nie było sensacji – druga i trzecia generacja Core ULV to kiepska żywotność baterii i przeciętna wydajność.”
    Nieprawda, Ivy Bridge-U dają radę. W tabletach było kiepsko, ale trzon ULV 2. i 3. generacji to seria U, która nie jest przeznaczona do tabletów… Ba, w 2. generacji nie było w ogóle serii Y. A z serią U bywało różnie (zależnie od modelu laptopa), choć już Ivy Bridge już w ultrabookach potrafią sprawować się naprawdę dobrze. A przecież na początku artykułu wskazujesz raczej na ultrabooki, a tam wcale nie było (przynajmniej od 3. generacji) źle. Dopiero w kolejnych zdaniach piszesz o tabletach, że miały problemy – i to prawda.

    Co do końcówki: „Dla dwóch pierwszych, taktowanie GPU to 800MHz, a dla wersji vPro – 850 MHz.”
    Warto wspomnieć, że to taktowanie maksymalne, bazowe (czy może raczej minimalne) to 100MHz.

  • „Apple twierdzi, że nie i to tablet + laptop osobno są najlepszym połączeniem(…)”
    Jak się takie hybrydy przyjmą na ryknu, to coś czuje, że Apple szybko zmieni zdanie ;d

    • Google

      Przyjmą i to na pewno. Kto kupi laptopa LUB tablet jeżeli będzie mógł mieć jednocześnie jedno i drugie. Wraz z rozwojem technologicznym hybrydy będą coraz mniej odstawały wydajnością od laptopów – to będzie katalizator tego zjawiska

      • google jest wszędzie x.x

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona