+6Nasi autorzy
Ważne

Aparat w tablecie to autentyczna potrzeba klienta? Nie sądzę. To zwykłe nieporozumienie

Moduł aparatu fotograficznego implementowany na pokładzie urządzeń mobilnych wprowadził wiele zamieszania na rynku fotograficznym. I mimo że dużo czasu jeszcze upłynie, zanim mobilne układy dorównają tym stricte fotograficznym, to bez wątpienia amatorów mobilnego „pstrykania” nie brakuje.

Optyka montowana w smartfonie czy tablecie ma jedną podstawową zaletę nad osobnym urządzeniem do robienia zdjęć, czy kręcenia filmów. Użytkownik nie potrzebuje nosić przy sobie kilku gadżetów, by mógł wykonać czynności, na które ma ochotę. Era sprzętu mobilnego rozleniwiła nieco klientów, którzy wolą „wszystkomające” maszyny zamiast pełnoprawnego urządzenia, które trzeba dodatkowo dźwigać. Nawet fakt, że to co dostajemy w komplecie wraz ze smartfonem czy tabletem jest jedynie namiastką prawdziwego modułu fotograficznego, nie odstrasza potencjalnych nabywców. Mało tego, fanów mobilnej fotografii jest tak dużo, że koncerny produkujące swoje gadżety postanowiły tworzyć tzw. foto-smartfony czy też hybrydy (Galaxy K Zoom). Moda na tego typu urządzenia znajduje coraz więcej amatorów. A jak jest w przypadku większych braci? Czy tablety również są tak mocno rozpatrywane przez klienta pod kątem aparatu? No właśnie.

Smartfon vs. Tablet

Nokia_Lumia_1020_with_PD-95G

Pewnie każdy z Was wie, jakie są różnice pomiędzy smartfonem a tabletem. Dla przypomnienia „inteligentne słuchawki” to urządzenia do 5 cali, natomiast mianem dachówki określa się ten sprzęt, którego matryca przekracza 7 cali. Pomiędzy nimi są fablety, które często charakteryzuje obecność rysika, a w przypadku części firm są to modele oferowane klientom biznesowym. Dlaczego? Mnie nie pytajcie. Obecność stylusa to nie powód, by robić z urządzenia biznesowe urządzenie. Wróćmy jednak do myśli przewodniej. Mówiąc o rozmiarze, od razu możemy porównać gabaryty aparatów kompaktowych, lustrzanek czy kamer. Nie licząc sprzętu dla profesjonalistów, zdecydowana większość kompaktów jest wymiarów bardziej zbliżonych do smartfonów, niż do 7-calowców. I to w zasadzie ten segment jest głównym targetem inteligentnych urządzeń. A gdzie w tym wszystkim miejsce dla tabletów? Jeśli ktoś myśli, że w przypadku większych braci rozmiar ma znaczenie, to rozczaruję Was. Większa powierzchnia użytkowa nie oznacza lepszej optyki. Ba! W wielu przypadkach jest ona żenująco słaba.

Urządzenie mobilne vs. Kompakt

PureView-Lumia920-jpg

Dlaczego wiele osób woli mieć wszystko w jednym miejscu, mimo znacznej straty na jakości i okrojonych możliwości względem pełnoprawnego sprzętu fotograficznego? Odpowiedź znajdziecie już w pierwszym akapicie tuż za wstępem. Jest to argument niepodważalny i w zasadzie to z powodu urządzeń mobilnych sprzedaż cyfrówek, kompaktów znacznie spadła. Smartfon to urządzenie multimedialne o szerokim zastosowaniu, a jednym z wynalazków, jakie posiada jest aparat, który zajmuje bardzo mało miejsca. Kiedy istnieje potrzeba wykonania niespodziewanego zdjęcia, po prostu wyjmujemy nasz ulubiony gadżet z kieszeni i pstrykamy, uwieczniając tym samym interesujące nas zjawisko, chwilę, sytuację. Mało tego, większość producentów oferuje tryb „auto”, który pozwala na automatyczne dostosowanie ustawień do warunków otoczenia. Jedyne co musimy zrobić to aktywować moduł i pstryknąć dedykowanym spustem migawki, bądź dotknąć przycisk na ekranie. W przypadku kompaktów tak łatwo już nie jest. Oczywiście większość z nich posiada tryb auto, ale mnogość funkcji potrafi zdezorientować niejednego debiutującego amatora fotografii. I to właśnie stopień trudności obsługi takiego urządzenia jest kolejnym argumentem, jaki przemawia na korzyść sprzętu mobilnego. Wiadomo, że w zamian otrzymujemy gorsze możliwości optyki (względem droższych cyfrówek), ale aspekt ten jest kluczowy tylko dla osób ściśle związanych z fotografią, bądź też entuzjastów „malowania światłem”.

Dla producenta to dodatek

Sony G Lens

Wiele firm produkujących tablety raczej nie stara się pakować mocnej optyki do swoich produktów. Tak naprawdę to czuję, że dla nich jest to bardziej element umieszczany na doczepkę, niż celowa zagrywka, która dawałaby przewagę nad konkurencją. W dodatku oprogramowanie do obsługi modułu fotograficznego jest czasem uproszczone do granic możliwości, wręcz żenująco ubogie w funkcje. Testując ostatnio Toshibę Encore, przekonałem się o tym na własnej skórze. Jeśli trafimy na zmianę poziomu światła, rozdzielczości i możliwości robienia panoramy powinniśmy być zadowoleni. Na więcej bym nie liczył, gdyż większość koncernów traktuje ten aspekt po macoszemu. I choć moduł sam w sobie był porządnej jakości, aplikacja aparatu psuła cały efekt z użytkowania. Dlatego, jeśli jesteśmy nastawieni na ten element, to warto zwrócić uwagę na urządzenia z serii Galaxy Tab S. Samsung jako jedyny wyłamał się z ogółu i postawił na solidny moduł, implementując nawet diodę doświetlającą LED oraz szerokie możliwości oprogramowania. Jeśli jednak to nas nie satysfakcjonuje, a planujemy kupić tylko jedno urządzenie, radziłbym skierować swoje oczy w stronę mniejszych braci – fabletów. Tutaj urodzaj foto-sprzętu jest zdecydowanie większy.

Wrażenia z użytkowania

sony-xperia-z2-tablet-recenzja-tabletowo-05
Osobny akapit warto poświecić jakości użytkowania takiego sprzętu jako aparatu. Z ergonomią tabletu jest jak z dziurą w zębie – im większa tym problemy rosną. Tutaj niewiele można dodać. O ile 7-calowe dachówki pozwolą nam względnie operować sprzętem, o tyle urządzenie powyżej 10 cali odbierze nam chęć z cykania fotek. Przede wszystkim gabaryty, ale nierzadko też ciężar, przebijają swoimi wartościami wymiary sprzętu fotograficznego. Zależy również jak na to patrzymy. Sprzęt profesjonalny swoje waży, ale i tak jest mniejszy od dachówki. Natomiast moduł w tablecie to raczej namiastka kompaktowych cyfrówek, które są bardziej poręczne od chociażby 8-calowca.

Druga kwestia to aspekt dość kuriozalny. Pomimo tego, że nie ulegam presji otoczenia, nie wyskoczyłbym na sesję zdjęciową z 10 calowym tabletem. Dla przeciętnego użytkownika wyglądałbym jak świr. Oczywiście dla zapalonego entuzjasty nowych technologii robienie zdjęć dachówką nie będzie abstrakcją, jednak patrząc na siebie z boku, miałbym niezły ubaw. Prywatnie cenię ergonomię, dlatego tworzenie zdjęć urządzeniem większym niż 20 cm zabija wygodę użytkowania. Poręczny sprzęt to efektywność i lekkość bez dwóch zdań.

Komu to w ogóle potrzebne?

Sony-Cyber-shot-QX100

Doszliśmy do momentu, w którym warto podsumować te rozważania. Obecnie nie wyobrażam sobie robienia zdjęć czymś większym niż 6 cali. Może jednak są entuzjaści takich zabiegów. Popatrzmy jednak na to z perspektywy produktywności. Skoro w zdecydowanej większości sami producenci umieszczają taki moduł tylko jako ciekawostkę, to po co w ogóle to robią. Mam nieodparte wrażenie, że urządzenia mobilne jawią się w umysłach ludzkich jak te „smart”, czyli niejako sprzęt do wszystkiego. Niestety w tym przypadku stwierdzenie, że „jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego” sprawdza się w 100%. Dodatkowo umieszczony moduł fotograficzny zwiększa koszty samego tabletu, a jeśli ktoś jeszcze nie wie, jest to jedna z najdroższych części, jakie spotkamy w sprzęcie mobilnym. Dla producenta to kolejny pretekst, aby policzyć dodatkowe pieniądze klientowi, więc nie zaszkodzi zaimplementować. Przecież biznes to biznes. Szkoda tylko, że dla użytkownika końcowego obecność aparatu niewiele zmienia. Większość powtórzy utarte powiedzenie, że „lepiej jest coś mieć, niż nie mieć” i „od przybytku głowa nie boli”. Natomiast moim zdaniem, nie zawsze dużo oznacza dobrze, a przeładowanie sprzętu zbędnymi gadżetami psuje końcowe wrażenia.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • bartolinio

    oj tak, widzieć babeczki „cykające” foty/filmy 10″ dachówkami… bezcenne :D

    ostatnio miałem taką „przyjemność” jak byłem na Oblężeniu Malborka, latały takie 2 pomponiary z 10″ dachówkami i kręciły „wideło”… no beka była nieziemska, bardziej idiotycznie wyglądać już nie mogły, cały tłum się z nich pompował…

    a tak w ogóle to straszne czasy nastały, ludzie chodzą na imprezy (koncerty, pokazy, przedstawienia, itp.) i zamiast cieszyć się i czerpać przyjemność z tego co oglądają, to skupiają się na nagrywaniu/fotografowaniu… tylko po co? by potem to samo oglądnąć w domu na telefonie/tablecie czy telewizorku?? no idiotyzm ludzi dopada przez ten nadmiar technologii…

      • Bartosz Mazur

        Hah jeszcze ten flip cover :D.
        Ok może to się nie nazywa flip cover, ale każdy wie o co chodzi :D.

    • Maciej CT

      a tak w ogóle to straszne czasy nastały, ludzie chodzą na imprezy (koncerty, pokazy, przedstawienia, itp.) i zamiast cieszyć się i czerpać przyjemność z tego co oglądają, to skupiają się na nagrywaniu/fotografowaniu… tylko po co? by potem to samo oglądnąć w domu na telefonie/tablecie czy telewizorku?? no idiotyzm ludzi dopada przez ten nadmiar technologii…

      ————————–
      true true true
      też nie potrafię tego pojąć

    • kronos

      najzabawniejsze w tym jest to, że większość osób nigdy tego nie ogląda o ile nie wrzuci na jakąś społecznościówkę :) coś a’la zrób i zapomnij :)

  • A ja tam wolałbym kupić smartfona za 2500 z dobrym aparatem niż jeszcze do tego dokładać kasę na osobny aparat.
    Fakt, w tabletach jest to mało przydatny, tym bardziej w 10 cali. Sam mam 10 cali z aparatem (bardzo słabym, ale jest) i zdjęcia robiłem tylko gdy dostałem tableta (nie miałem jeszcze telefonu z Androidem). Teraz galeria jest pusta. Ale planuję kupić Tab S 8.4 i wydaje mi się, że może ten aparat być lepszy od mojego telefonu (oba 8 mpx, ale Samsungi mają ogólnie lepsze aparaty – nawet 3.2 robi zdjęcie na poziomie 6 mpx). Za to moja Xperia M2 8mpx robi zdjęcia dobre, ale zaszumione…
    Fajnie, że to dodają i powiem więcej… będąc na wycieczce czy to w Oświęcimiu czy w Londynie widziałem ludzi z tabletami (najczęściej obcokrajowcy) robiących zdjęcia..

    • bartolinio

      dobrze się zastanów nad tym Tabem S 8.4 bo bateria w nim to porażka… leci w oczach… jak pogrywasz czasem w jakieś gry to max co można uzyskać na włączonym ekranie to 3,5h (w porywach do 4h)
      ogólnie bateria to jedno wielkie rozczarowanie w tym tablecie… ładowanie co najmniej co 2 dni, często codziennie, czyli prawie jak telefon :(

      mam też Yogę 8, w nim bateria to bajka, >8h wł. ekranu to pestka dla niego, ładuję go raz na 4-6 dni, nie muszę się martwić o baterię jak zabieram go z domu, bo wiem że na pewno wytrzyma… niestety słaby ma procek i przymula za bardzo

      lepiej jest w większym bracie Taba S 10″, ale on ma dużo pojemniejsze ogniwo
      radzę dużo poczytać, przed zakupem, bo się możesz ostro rozczarować

      • Właśnie rzadziej korzystam z tabletu niż z telefonu tylko z powodu lagów. Wiem, że bateria jest mniejsza i mnie to przeraża, ale jest mniejszy :< Teraz mam 10 cali z dobrą bateria i jak mało używam to 3 dni spokojnie poleży na stole. Gdy używam to cały dzień. I tak ładuję codziennie ''dla bezpieczeństwa'', bo w sumie mój brat tylko na nim gra. Ja jedyne co, to oglądam filmy pod wieczór…
        10.5 jest sporo droższy i właśnie się zastanawiam. Zresztą jak mówisz, że ładowanie co 2 dni to chyba dobre?

        W wolnym czasie jadę zobaczyć ten tablet w sklepie (dzwoniłem po WSZYSTKICH w okolicy, nikt nie ma – może na wystawie jest) i zobaczę co i jak.
        Mniejszy tablet, mniejsza bateria, ale myślę, że ten 8.4 będzie dobrym rozmiarem, bo teraz żeby coś napisać to muszę go obrócić w pionie, bo w poziomie się nie da. Żeby dotrzeć do środka ekranu to trzeba by mieć 2x większe kciuki. Zobaczy się. W sumie to boję się, że długo nie potrzymie na baterii.. Dzięki za odpowiedź :) PS. Masz może Taba S 8.4? Jak tak to WiFi czy 3g?

        • bartolinio

          mam Taba S 8.4 LTE z wsadzoną kartą AERO2, ale działam głównie w domu na wifi

          rozmiarowo się zgadam, jest idealny, bo 7″ to przymało, 10″ zdecydowanie za dużo

          niestety bateria to tragedia :( być może z tym przesadzam, bo się przyzwyczaiłem do Yogi 8 przez ostatni rok, a ona na baterii trzyma wyśmienicie… stąd moje takie a nie inne wymagania (zawyżone?)

          ładowanie co 2 dni (co najmniej, bo zazwyczaj częściej) jak niewiele używasz… moim zdaniem jest kiepsko

          ale co jak co, w Tab S ekran wyrywa tyłek z korzeniami :D jak puści się jakieś materiały referencyjne to długo się szczękę zbiera z podłogi ;)

          ten Samsungowy TouchWiz to też porażka na całego, laguje niemiłosiernie… po wrzuceniu Novy jest znacznie lepiej

          brakuje też diody powiadomień

          • Kurde, dzięki za odpowiedź :) Pomogłeś mi.
            No w sumie telefon ładuję codziennie i już się przyzwyczaiłem, że muszę siedzieć przy gniazdku :) Tzn. ładuję wszystkie urządzenia wieczorem, cały dzień trzymią. Tablet zawsze ładuję codziennie, choć ma np. jeszcze 50%. Wolę mieć 100 niż w dzień ładować.
            Amoled ciągnie baterię to na pewno.
            TouchWiz… No jak to TouchWiz: Laguje, wiem. Ale Tab S ma lepsze podzespoły o 3x niż mój Tab 3 więc będzie lepiej (chyba?)
            Palcie licho z diodą, mnie brakuje NFC. :/ Konkurencja już dawno daje..

            Tablet wynagrasza nam wygodą, bajerami, skanerem (jednak fajna rzecz mieć takie coś :D), no i multiwindow wygrywa wszystko.
            Zastanowię się jeszcze porządnie, bo jest to bardzo trudny wybór. Niestety nie mam okazji dorwać tabletu nigdzie. Będę jeździł po wystawach i sprawdzał. No, ale o baterii w sklepie na wystawie za dużo się nie dowiem… Sprawdzę rozmiar i to on zadecyduje.
            Nie powiem, cena też ma znaczenie.. 1100 zł, a 1400 to trochę rozbieżność. Musiałbym wypłacić z AdSense kasę, żeby kupić 10.5, a to miesiąc czekania :P

            PS. Może ci szybciej schodzi, bo masz LTE? W sumie sieć komórkowa daje trochę obciążenia baterii… :) Ja kupuję tylko Wifi, bo na LTE mnie nie stać, a nie jest mi potrzebne, bo wiem, że z tabletem będę tylko w domu, ew. w szkole, gdzie mam darmowe WiFi. No i zawsze mam trochę pakietu na telefonie, więc udostępnię.

            Najgorsze jest to, że gdy będę mieć 10.5 to trochę głupio takie coś brać do szkoły, bo trochę zajmuje, a 8.4 jest bardziej mobilny. Z kolei więcej będę go używał tylko w domu i bateria też się przyda :/
            Najlepiej kupię od razu dwa :P

          • bartolinio

            To nie przez LTE, bo jak jestem na WiFi to mam wł tryb samolotowy ;) wiec modem jest wył

          • bartolinio

            To nie przez LTE, bo jak jestem na WiFi to mam wł tryb samolotowy ;) wiec modem jest wył

          • Chyba że tak. A jak jest z głośnikami? Nie zakrywa się ich w pozycji horyzontalnej? Nie przeszkadzają?

          • bartolinio

            zakrywa się, ale można tablet chwycić odwrotnie (czyt. coś a’la do góry nogami) i wtedy głośniki są u góry

          • No w sumie tak, ale szkoda, że nie dali do góry ich. Trudno ;/ Coraz bardziej zaczynam się przekonywać do tego 8.4, ale jeszcze głęboko przemyśle.

          • Bartosz Mazur

            w jaki sposób zarabiasz na ad sense ? :D

          • Blog i jakieś grosze ze starych filmów na YouTube, a co?

          • Jacek.P

            Ci ludzie głupoty gadają, bo wszystko zależy do czego używasz sprzęt. Wiadomo, że grając na tablecie on Ci długo nie potrzyma na baterii(nie tylko Galaxy s 8.4), bo wtedy są najbardziej obciążone podzespoły.
            Jeśli chodzi o korzystanie z Wifi na max jasności, to podziała Ci on 7 godzin, co nie jest wcale tragicznym wynikiem.
            Ogólnie S 8.4 działa dłużej na baterii, niż Pro 8.4 z ekranem LCD.

            Poza tym ten tab ma bardzo rozbudowane tryby oszczędzania energii, co się może bardzo przydać w sytuacji kryzysowej i wydłużyć działanie sprzętu o parę ładnych godzin.

            Tutaj masz działanie baterii w różnych scenariuszach:

            – maksymalna jasność ekranu, przeglądanie stron internetowych, WiFi: 406 minut,
            – maksymalna jasność ekranu, oglądanie wideo, WiFi 695 minut.

            -maksymalna jasność ekranu, oglądanie wideo – 810 minut
            – minimalna jasność ekranu, przeglądanie stron internetowych, WiFi: 741 minut,
            – minimalna jasność ekranu, oglądanie wideo, WiFi: 800 minut,
            – maksymalna jasność ekranu, granie w gry, WiFi: 261 minut.

          • No tak. Dzięki za odp. Nigdy nie mam max jasności, wiec źle nie jest. O trybach tez myślałem ale czarno biały tablet? Nie no, tryby są bardzo fajne. Działało świetnie.

          • Jacek.P

            Nie ma za co. Powiem tak, Yoga ma dużo gorszy procesor i ekran(to też ma wpływ na baterię) a pomimo to można na nim grać na max jasności 4h i oglądać filmy(bez Wifi) przez 8h. Jeśli chodzi o granie to jest zbliżony wynik do Samsunga Galaxy s 8.4, a jeśli chodzi o oglądanie filmów to dużo gorszy. Nie mówiąc o tym, że oglądanie filmów na Amoledzie to bajka, to z włączonym Wifi można w Samsungu oglądać filmy przez 11.5h.

          • Maciej CT

            nie touchwiz a lagwiz
            zgoda – to porażka na maksa

          • Krzysztof Świątek

            Też mam tego taba, tyle, że 10 cali. Spoko zabawka, ale te gubienie klatek w sprzęcie za takie pieniądze to nieporozumienie.

      • Maciej CT

        yoga ma ogromna baterię w podstawce
        więc zrozumiałe że działa dłużej
        ale za to jest cięższa i toporna – i ma ogromne ramki

      • b@t

        mam lg g pad 7 na 30 % jasnosci plus wifi dochodzi do 18 godzin.

      • Jacek.P

        Jak można porównywać Yogę 8 do Samsunga Galaxy S 8.4? Samsung ma zaledwie 6.6mm grubości a Yoga ponad 30mm, bo ma dużą baterie w podstawce. Poza tym Yoga ma dużo słabszy ekran i procesor , a to też ma wpływ na baterię.

        Poza tym nie powiedziałbym, że 695 minut(11,5h) oglądania wideo(z włączonym Wifi) na maksymalnej jasności to mało. Jeśli Wifi jest wyłączone, to ten czas wydłuża się do 810 minut(13,5h).

        Nie każdy gra na tablecie w gry, a np.do oglądania filmów Tab S 8.4 nadaje się idealnie. Nie tylko z powodu ekranu, ale i czasu działania na baterii.

        Poza tym, Yoga 8 podczas grania na max jasności podziała również 4h, a podczas oglądania filmów(z wyłączonym Wifi) 8h. Wynik dużogorszy od Taba S.

  • Trewor

    Aparat w tablecie sie przydaje szczegolniej w powazniejszym wykorzystaniu. Mozna cyknac fonem i przeslac albo aparatem ale aparat jako „skaner” jest czesto niezastapionym pomocnikiem. Oczywiscie branie tego na wycieczke i cykanie fotek to nieporozumienie ale czasem sie przydaje i tyle (z uwagi na kiepski aparat led niezastapiony)

    A co do softu? Przeciez mozna sobie z google paly zassac z takimi opcjami ze czesc lustrznek wymieka.. zaden problem.

  • Glee

    A ja bardzo sobie cenię aparat w tablecie, bo zamiast logować się do czegoś, to skanuję kod QR i już w kilka sekund jestem zalogowany np. w AirDroid.

  • Maciej CT

    jako skaner !!!
    apka CS albo MDScan i mamy przenośny skaner (akurat dla mnie to bardzo ważna funkcja)
    bez tego tablet jest mniej praktyczny po prostu
    dla mnie niezbędny element ….poza tym ten w tab s 10.5 czy 8.4 robi naprawdę dobre fotki

    • asdasdas

      Przecież takie aplikacje są też na smarty!!!!!

  • eM

    …hm…czytam…czytam….. i nie widzę brak tu tolerancji, jak są tacy co lubią robić „zdjęcia” i „filmy” 7…10 calami to dlaczego im tego odmawiać. Wielokrotnie na tzw zachodzie widziałem coś takiego i co…nic. Panowie trochę mniej nadymania się co jest ok a co obciachowe…więcej luzu

  • paul123

    w Japonii to widok normalny na ulicach… do tego koniecznie flip cover z tematyka hello kitty. Myslalem ze to stereotyp ale bedac tam nie moglem sie nadziwic jakie to powszechne. robi fotke, potem idzie dalej ulica caly czas patrzac sie w ekran, potem kolejna fota, znow idac wsiada do metra, w metrze caly czas patrzy w ekran. potem widzialem jeszcze Japonczykow w Kenii, na safari z tabletami i iphonami przyjechali…

    • Arrczi

      Już testują wydzielone chodniki specjalnie dla używających smartfonów :)
      Ja nie wyobrażam sobie tabletu bez aparatu, zdjęcia, kody QR, skanowanie, filmy. Nosić codziennie dodatkowy aparat? Nie dziękuję. Cena sprzętu i tak nie będzie obniżona jak producent wypuśc na ryneki kastrata.

      • Jacek.P

        Przecież masz aparat w mniejszym i poręczniejszym smartfonie. Po co Ci on w tablecie?

        • Arrczi

          Nie mam smartfona hehe…
          Mam co prawda PDA na WP6.5 Proffesional, ale tam się nic nie da zrobić z tym aparatem :)
          Pozatym masz napisane do czego mi potrzebny.

      • Jacek.P

        Przecież masz aparat w mniejszym i poręczniejszym smartfonie. Po co Ci on w tablecie?

  • Krzysztof Świątek

    Się autor rozpisał, a o skype nie słyszał chyba. Wybacz, ale ja kamerę traktuję jako ocr oraz do rozmów skype, czasami daję obraz z 1 raz z 2 kamery. Dużo pisaniny w arcie i w zasadzie same głupoty.

  • uru28

    W moim przypadku teza postawiona w teksicie całkowicie się nie sprawdza.Zgadzam się że optyka mogła by być sporo(delikatnie powiedziane) lepsza jednak robiąc dokumentacje zdjęciową do opinii rzeczoznawczych czy dokumentację zleceń zdecydowanie najlepiej pracuje mi się ze sprzętem od 10″ w górę.Mam świadomość że to zastosowanie „niszowe” ale….Na budowach przerabiałem już praktycznie wszystko od cyfrówek po lustrzanki i tak na prawdę dopero TF201 z nieporównywalnie gorszą optyką sprawdził się w praktyce.Przy drobnych szczegółach na tablecie dokłanie widzę kadr,mam też podgląd fotki w rozsądnym rozmiarze,a nie na 2,5″ ekraniku.Przy tablecie kwestie uszkodzenia,zapylenia optyki nie są tak istotne jak w np. lustrzankach. Obecnie brak aparatu w tablecie dyskwalifikuje go jeśli chodzi o zakup z mojej strony,między innymi dlatego też czekałem na T200 Asusa. Oczywiście nie twierdzę absolutnie że optyka tabletów może w jaki kolwiek sposób się równać z aparatami,ba nawet z częścią telefonów komórkowych, nie mniej w niektórych kwestiach sprawdza się równie dobrze.Mam kilka osób znajomych, które również przesiadły się (głównie w pracy) na „cykanie” fotek właśnie tabletami z podobnych powodów.Nie zmienia to faktu że sam tęsknię za lepszą optyką właśnie w tabletach a w kwestii komórek zazwyczaj wybieram Nokię właśnie ze względu na optykę.

  • SyoMas

    Mniemam, że autor postawił tezę zaczepnie :)
    Oczywiście, że tylny moduł jest przydatny a jak już niektórzy tu napisali bywa niezbędny. Jako swoisty skaner zdecydowanie dobrze się spisuje. Skanowanie tekstów do OCRowania czy kodów różnorakich zdarza mi się rzadko ale potrafię wyobrazić sobie sytuacje w których może się przydać. Znacznie częściej wykorzystuję tę kamerę podczas wideorozmów. Właściwie zawsze jest coś do pokazania, cyk i rozmówca widzi to co ja.
    Nikt natomiast nie wspomniał o Augmented Reality a ja widzę w tym obszarze wciąż spory potencjał, szczególnie w tabletach. Gdy tylko znajdę czas to z tabletem właśnie, wybiorę się na jedną z wycieczek dostępnych w aplikacji Audiotrip, bo intryguje mnie opcja AR w niej dostępna. Ciekaw jestem jak udało się autorom wycieczek wykorzystać ten element i sądzę, że w tablecie będzie to najlepiej widać. A nie byłoby to możliwe bez tylnej kamery.

  • netdog

    Dla mnie autofocus i min.5 mpx to standard.Poniżej nie biorę urządzenia do rąk, chociaż byłby superrakieta.
    Właśnie ze względu na możliwość tworzenia dokumentów z CamScanner-a i MDscan-a, oraz odczytu kodów paskowych i szybkiej fotografii przedmiotów dla chmury. Jeżeli tablet, smartfon z dennym aparatem to mi uniemożliwia-to mija się z celem przydatność tableta, smartfona jako mobilnego narzędzia pracy. Do robienia fotek u cioci na imieninach nawet aparacik S-ki nie bardzo jest wygodny.
    Pozdrawiam

  • leon691

    Bateria w Tab S 8.4 – jeśli dla kogoś 4h grania w wymagający tytuł to krótko to ja nie wiem, przecież to i tak lepiej niż laptop. Ładowanie co drugi dzień w dobie urządzeń ładowanych codziennie brzmi jak superlatyw. Jak ludzie pisali, filmy 12h, gry około 4h, i przeglądanie neta około 6-7, test czytelnika wystarczająco zwłaszcza jak wyświetlać białe literki na czarnym. Ale i tak w tej cenie (1599zł za wersje WIFI) bym tego tabletu nie polecił nikomu. Ta cena promocyjna 50% była tak akurat.

    • Jacek.P

      Nie powiedziałbym, że cena 799zl za sprzet tej klasy, to jest „akurat”. Oczywiście każdy chcialby płacić jak najmniej, ale w tej cenie otrzymujemy sprzęt dobrze wykonany, z świetnym ekranem, dobrym procesorem i wieloma przydatnymi funkcjami. Mysle, ze jakby ten tablet kosztował ok.1200zl, to byloby ok.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona