Ważne

PreSonus Capture – iPad jako 32-ścieżkowy rejestrator dźwięku

Nie od dziś wiadomo, że wielu muzyków upodobało sobie tablety firmy Apple ze względu na mnogość aplikacji pozwalających wykorzystywać je w roli „muzycznych szkicowników”. Najnowsza z nich, nosząca nazwę PreSonus Capture, zainteresuje z pewnością osoby korzystające na co dzień z oprogramowania PreSouns Studio One.

Capture pozwala nam zarejestrować 32 ścieżki o maksymalnej rozdzielczości 24-bit i częstotliwości próbkowania 96 khz, wykorzystując do tego wbudowany w tablet mikrofon lub dowolny kompatybilny interfejs audio. Aplikacja daje nam również dostęp do uproszczonej sekcji miksera (głośność, panorama) oraz podstawowych narzędzi do edycji ścieżek (wytnij, kopiuj itd.). Prawdziwa siła Capture leży jednak w jej integracji ze wspomnianym we wstępie programem typu D.A.W. Każdą sesję nagraniową rozpoczętą na iPadzie możemy bowiem kontynuować w Studio One, przesyłając ją do komputera bezprzewodowo lub za pomocą kabla USB, co ułatwia natychmiastowe rozpoczęcie pracy po powrocie do studia.

Aplikacja PreSonus Capture dostępna jest do nabycia w App Store za kwotę 8,99 euro.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • janko

    A wersja na Androida? Nie ma? Szkooooodaaaa…. Przecież tablety androidowe mają już te fyfnaście rdzeni 2GHz, 2-3GB RAM, czyżby nadal za mało, żeby nagrywać dźwięk, albo w ogóle żeby zrobić coś więcej niż tylko przeczytanie maila i popykanie w Angry Birds? Bardzo chciałbym taki program na mojego SGT, chociaż fakt, że nie ma jak podłączyć dobrego mikrofonu, więc i tak byłby z tego mały pożytek…

    Czyli zostaję przy laptopie z Linuxem i Audacity. A już się napaliłem, że tablet wreszcie przyda się do trochę ambitniejszej zabawy.

    • Decydują raczej kwestie marketingowo-ekonomiczne. Appka jest głównie targetowana na USA. Jeśli jesteś muzykiem w tym kraju, to na 99% masz iPada a nie tablet z Andkiem.

      Tworzenie appki dla Play Store po prostu jest mało opłacalne w tym przypadku.

      • janko

        Raczej feler jest w samym systemie, przetwarzanie dźwięku musi działać w czasie rzeczywistym i to działać bez pudła w 100 procentach, a nie tak, że w zasadzie to może i działa, ale od czasu do czasu trochę się zatnie na sekundę. Tak, wiem, do gier wystarczy, jak czasem coś się przytnie i zalaguje, to nic się nie stanie, a jak się przytnie i zalaguje w czasie nagrania, to jest ból.

        No i ten dramatyczny brak jakiegokolwiek zewnętrznego osprzętu do tabletów androidowych…. Kiedyś naprawdę myślałem, że do tabletu podłączy się dobry mikrofon i będzie fajny sprzęt do nagrywania dźwięku, przecież to całkiem mocny komputer, kilka razy słabsze pecety sprzed 10 lat nie miały z tym żadnego problemu. Mijają lata i już wiem, że do androidowego tabletu nigdy nic się nie podłączy i nikt nie będzie sobie zawracał głowy rzeźbieniem aplikacji na system, który nie rokuje płynnego działania, żeby nie wiem ile mu napchać rdzeni i RAMu, a poza tym w kolejnej wersji coś się zmieni i wyrzeźbiona w pocie czoła aplikacja przestanie działać, albo będzie wymagała poważnych przeróbek.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona