+6Nasi autorzy
Ważne

Lecisz do USA? Pamiętaj o naładowaniu urządzeń elektronicznych, w tym tabletu – możesz mieć problem na lotnisku

Miesiąc temu miałam okazję być w Stanach Zjednoczonych. Jak zapewne wiecie (lub się domyślacie), kontrola jest zaostrzona jak tylko może być najbardziej – przy wjeździe do Stanów trzeba przejść rozmowę z celnikiem, a opuszczając USA przy bramkach należy zdjąć również buty, co w Europie nie jest szczególnie praktykowane. Ale dlaczego piszę o tym na Tabletowo.pl? Otóż okazuje się, że pojawiło się dodatkowe zaostrzenie przepisów związane z elektroniką, co podała do wiadomości amerykańska Administracja Bezpieczeństwa Transportu (TSA).

Dotychczas na praktycznie wszystkich lotniskach podczas kontroli bezpieczeństwa pasażerowie byli i są proszeni o wypakowanie ze swojego bagażu urządzeń elektronicznych, a zwłaszcza laptopów, tabletów i telefonów. Okazuje się, że to jeszcze mało. TSA, od teraz, wymusza na nas, byśmy mieli te urządzenia naładowane.

Do tej pory, o czym wcześniej nie słyszałam, zdarzało się, że część pasażerów była proszona przez pracowników lotniska o włączenie swojej elektroniki w celu sprawdzenia czy dany sprzęt jest faktycznie danym sprzętem, a nie… bombą lub innego rodzaju ładunkiem wybuchowym, sprytnie zakamuflowanym. Od teraz weryfikacja urządzeń elektronicznych ma stać się częstsza (nie wiadomo czy każdy sprzęt będzie kontrolowany, czy wybrany).

Dzieje się tak ze względu na to, że Amerykanie starają się zwiększyć bezpieczeństwo swojego państwa i obywateli. Tym razem głównie ze względu na zwiększone obawy przed możliwością ataków ze strony Al-Kaidy.

Jeśli więc wybieracie się do Stanów Zjednoczonych, pamiętajcie, że mając nienaładowany tablet, smartfon bądź laptopa, możecie mieć problemy z tym związane. Jeśli zostaniecie poproszeni przez pracowników lotniska o włączenie elektroniki, a ta będzie rozładowana, jeśli czas pozwoli, będziecie mogli podładować i bez problemu zabrać na pokład samolotu. W innym wypadku, gdy np. wpadliście na lotnisku w ostatniej chwili i ledwo zdążycie na samolot, jeśli zostaniecie poproszeni o włączenie np. tabletu, a ten okaże się rozładowany, nie będziecie mogli zabrać go na pokład, a co za tym idzie – zostaniecie zmuszeni, by zostawić go na lotnisku (nie wiadomo czy w depozycie, czy jak…).

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • paul123

    Teraz jestem w USA ale nie sprawdzali mnie ani nie widzialem by komus sprawdzali

  • yomen

    taak
    jak leciałem z Modlina do Europy to tam taka nadgorliwośc panowała ze nawet starym babkom w gacie zaglądali a ni jak do talibów nie były podobne a buty to wszystkim kazali ściągać.
    A z powrotem w Einhowen tylko bramki i nie trzeba butów i gaci w garsci trzymać.
    Ameryknskie standardy!!!

  • Mithos

    Spoko akurat wczoraj przeleciałem do stanów i takiej kontroli nie było – moze byc wyrywkowa (przy mnie nikogo tak nie sprawdzali). Poza tym zdjęcie butów i skanowanie mikrofalami (to nie roentgen) obowiązuje rownież ja lotach wewnątrz US.

  • Raul

    Oczywiście chodzi o dobro niewolników, tfu obywateli kraju „wolności” i ich podsłuchiwanych przyjaciół.

  • Lol

    Broń też?

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona