+6Nasi autorzy
Ważne

Android L – i zastanawiam się czy nie wrócić do Google

Konferencja I/O Google to prawdopodobnie najbardziej emocjonujące wydarzenie technologiczne w tym roku. Po nieco mniej emocjonujących imprezach konkurentów giganta z Mountain View, Google mocno zaakcentował fakt, iż to on jest liderem rynku i to on wyznacza reguły. Co prawda widać w jego działaniach pewne próby „dogonienia” Windows Phone i iOS, jednak nie można odmówić Androidowi tego, że to po prostu się udało. Jeśli będzie tak, jak to zostało pokazane na konferencji, to poważnie zastanowię się nad zmianą ekosystemu. I mówię to bardzo, bardzo poważnie.

Lizak będzie strasznie słodki

Lollipop – bo tak prawdopodobnie będzie nazywać się kolejna wersja systemu mobilnego Google to oczywiście nawiązanie do „tradycji” firmy w kwestii nazewnictwa Androida. Poprzednia nazywała się KitKat, zatem logiczne jest to, że następna zacznie się od „L”.

Zwolennicy środowiska uruchomieniowego ART będą zapewne bardzo zadowoleni z faktu całkowitego porzucenia Dalvika. W Internecie od pojawienia się ART w świecie Androida pojawiło się wiele opinii, które sugerują, że korzystanie z tego środowiska zapewnia solidny skok wydajności urządzenia. Android i wydajność to połączenie dosyć „wybuchowe” – wiadomo bowiem, że niektóre urządzenia z udźwignięciem tego systemu mają problemy. Ten fakt zaczyna być już tylko mitem, bowiem kolejne nowości w Androidzie wskazują na kolejne szlify w kwestii szybkości systemu.

android art vs dalvik

ART pozwala na mniejsze obciążenie pamięci i procesora dzięki przetłumaczeniu aplikacji na kod maszynowy w trakcie jej instalacji, a następnie przechowywaniu wyniku tejże operacji nie w pamięci, a w wydzielonym miejscu w pamięci urządzenia. Z ART-em wielkich cudów nie ma i dostępne w Internecie testy pokazują, że nie jest to środowisko uruchomieniowe dla maniaków wykręcania cyferek w benchmarkach, natomiast wszystko to, co nazywamy „komfortem użytkowania” pokazuje, że ART to ciekawe rozwiązanie. A o to przecież chodzi.

Co najważniejsze, Dalvik miał problemy z kompatybilnością z procesorami 64-bitowymi. ART na takie przypadłości nie cierpi – znika zatem kolejna przeszkoda w dalszej ekspansji Androida na urządzeniach opartych o tę architekturę procesora.

Android Lollipop będzie także posiadać nowe mechanizmy służące do lepszego obchodzenia się z pamięcią. Ten aspekt do tego momentu wydawał się być piętą achillesową systemu Google. Im mniej pamięci operacyjnej, tym bardziej prawdopodobne jest to, że nasz smartfon, czy tablet zamiast dostarczać nam rozrywki, bądź godnie nam służyć w pracy, będzie nas przyprawiać o palpitacje serca. Android traktuje pamięć w ten sposób, że nie pozwala, by cokolwiek się marnowało. Stąd cały czas trzyma on w niej stany aplikacji i kiedy zaczyna już jej brakować – można zauważyć chwilowe przycięcia, gdy próbujemy otworzyć kolejny. Ma to swoją dobrą stronę – przejście do uruchomionego w tle programu odbywa się błyskawicznie, ale gdy już potrzebujemy szybko uruchomić inną, sprzęt się zamyśli. Od tego momentu tak już nie będzie – przynajmniej tak twierdzi Google.

Programiści zacierają ręce – czy aby na pewno?

Oczywiście nie bez powodu. Android mimo ogromnej popularności i co za tym idzie, atrakcyjności dla programistów cierpi na kilka problemów, które wydają się być mu przyrodzone. Nowe układy Qualcomma będą obsługiwać nowe funkcje wykorzystywane w grafice – natomiast Android do poprzedniej wersji nie dawał sobie z nimi rady. O ile nie jest to pomyłka ze strony Google, Android, dzięki Extension Pack będzie w stanie obsłużyć takie funkcje jak Compute Shader oraz ASTC compression. To nie oznacza jednak, że w Lollipop będzie zawarte pełne wsparcie dla OpenGL, co jest pewną przeszkodą w wykorzystaniu wszystkich możliwości nowych układów mobilnych.

Android-L-unreal

Coś zaczyna się zmieniać – liderzy rynku zwracają uwagę na czas pracy na akumulatorze

Microsoft zwrócił niedawno uwagę na fakt, iż urządzenia mobilne nie są tak mobilne, jak powinny być i zaproponował swoje rozwiązania, które miałyby tę niedogodność poprawić. Google także wtrącił do tego swoje trzy grosze i zaproponował szereg zmian, które pozwoliłyby na bardziej efektywne wykorzystanie baterii – oczywiście od strony oprogramowania.

Screen-Shot-2014-06-25-at-9_50_56-AM-1280x800

Kluczem do poprawienia czasu pracy na baterii ma być daleko idąca optymalizacja w ramach projektu „Volta”. Urządzenie ma być rzadziej wybudzane z uśpienia na przykład przez powiadomienia push, czy usługi działające w tle. Różnica ta może być widoczna tylko wtedy, gdy telefon często leży na stoliku z wyłączonym ekranem i jedynie „zbiera” z Internetu powiadomienia po to, by w końcu użytkownik je „skonsumował”, a następnie znowu odłożył urządzenia. Problem zaczyna się wtedy, gdy z tabletu, czy smartfona korzystamy bardzo aktywnie – wtedy Volta niekoniecznie cokolwiek zmieni.

Material Design

W dobie charakterystycznych cech wyglądu poszczególnych ekosystemów, Google postanowiło i tę kwestię poddać pewnej obróbce (bądź też przeróbce). Odtąd, interfejs użytkownika w ekosystemie Google zostanie poddany spłaszczeniu, co pozwala na to, by system wyglądał lepiej na większości urządzeń i lepiej do nich się dopasowywał. O ile czegoś nie popsują producenci tworząc nakładki w ramach własnych tabletów, czy smartfonów – może być bardzo ciekawie. Obawiam się jednak, że efekt, który chce osiągnąć Google zostanie nieco przyćmiony nieudanymi eksperymentami z własnymi wariacjami na temat interfejsu użytkownika, które są masowo serwowane posiadaczom sprzętów z Androidem na pokładzie.

google-android-l-material-design

Przeróbkom poddany został także Chrome – dzięki czemu będzie on bardziej przyjazny dla użytkownika, który nigdy nie miał z nim styczności, ale pozwoli także na dużo bardziej komfortowe konsumowanie treści w Internecie. Także i sposób wyświetlania powiadomień został zmieniony – są to dymki pojawiające się nad aktualnie otwartą aplikacją i co najważniejsze – zmiana stanu tej działającej w tle nie wpływa na to, co aktualnie robimy – na przykład aktywnie korzystając z jakiejś aplikacji nie musimy się martwić, że nasza praca zostanie przerwana przez połączenie przychodzące. Owszem, zostaniemy o tym powiadomieni, ale właśnie w formie owego dymka.

Google, idąc także nieco śladami Microsoftu stara się ułatwić programistom pracę i pozwolić im na wybranie, jak przeskalowana zostanie aplikacja na różnych typach urządzeń. Wiadomo, że Android cierpi z powodu nieco niedopasowanych aplikacji do konkretnych sprzętów. Odtąd, programista może swobodnie ustalić, jak, co i na czym będzie wyglądać.

Lista zmian jest ogromna. Patrząc na to, co znalazło się w Windows Phone, nowym iOS i na to, co przygotował Google mam wrażenie, że hegemonia Androida na rynku nie skończy się – wręcz przeciwnie. Zostanie poważnie umocniona i dodatkowo ugruntowana. Większość zmian to zmiany na plus, system Google będąc już dojrzałym systemem skupia się wyłącznie na szlifach. Nie spodziewałem się jednak tak śmiałych i tak trafnych decyzji. Czy to już czas na przesiadkę?

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • kuben

    Czekam aż wyjdzie ta beta na nexus’a i odrazu instaluje

  • janko

    Z opisów wynika, że to drobne zmiany kosmetyczne, albo coś, co już jest dostępne od dawna (ART). No a optymalizacja zużycia energii „nicnierobiącego” urządzenia to już w ogóle pic na wodę, bo nie tu jest problem, problem polega na dużym zużyciu energii gdy urządzenie jest aktywnie używane, z włączonym ekranem.

    Tak naprawdę, to od wersji 2.3 nic się zasadniczo w Androidzie nie zmieniło, oprócz pożerania coraz większej ilości zasobów (RAM, CPU) i mało istotnych przeróbek w interfejsie użytkownika. Najlepszym dowodem na brak istotnych zmian jest to, że większość dostępnych aplikacji działa na wersjach 2.x-4.x, tylko nieliczne wymagają najnowszych wersji systemu. Co oznacza, że w środku to cały czas praktycznie to samo, tylko kiedyś wystarczało 256-512MB RAM, teraz 1GB jest za mało.

    • vtem

      Bo Android miał wszystko od początku. Co mają do niego dodać? Fontanne?

      • otacon1k

        I tu się mylisz … :)) Gdyby każdy tak myślał to na biurku nadal byśmy mieli świece lub lampe naftową :)

    • Jakub

      Widać że nie masz kompletnie pojęcia a bredzisz. Zmiany między linią 2.X a 4.X były ogromne. Zarówno wierzch ale i przede wszystkim pod maską w systemie. Wszystkie nowoczesne aplikacje są już od dawna pisane żeby działały od 4.X i wykorzystywały wbudowane Holo. Jeśli coś jest na niższej wersji również dostępne to de facto jest to osobna aplikacja udająca tylko tą z wersji 4.X.

      Tera Google mówi bez ogródek że Android L będzie największą zmianą w historii Androida, jeszcze większą od tej ogromnej zmiany poprzednich linii.

      Nowy Material Design i wszystko co się z nim wiąże wygląda świetnie. Piękne zmiany i bardzo duże czekają Androida za sprawą Android L i Material Design. To jest nowa filozofia działania i wyglądu aplikacji, nie tylko samego systemu, więc ogromne zmiany będą dostępne dla każdego przyszłego użytkownika Android L niezależnie z jakiego urządzenia, jakiego producenta i z jaką nakładaka będzie korzystał.

      • Jakub

        *Teraz

  • Tomasz Lenartowski

    Nie podniecam się zbytnio póki nie wyjdzie wersja finalna, ale może być fajnie.

  • Patryk

    W Lg G2 chocby powiadomienia typu sms lub polaczenie przychodzace w momencie koedy cos robimy sa w postaci chmurek ktore nie ‚narzucaja’ nam ze musimy przeczytac tego smsa lub odebrac ten telefon, to bardzo przyjemne kiedy aktualnie cos robimy/czytamy a sms/polaczenie nie sa w danej chwili tak wazne.

  • vvaz

    Nie dissujcie nakładek. Większość rzeczy, które wprowadzane są jako nowości do Androida pojawiły się wcześniej w dodatkach producentów.

  • shin

    Czy autor chciałby wyjaśnić to brawurowe zdanie? :)
    „a następnie przechowywaniu wyniku tejże operacji nie w pamięci, a w wydzielonym miejscu w pamięci urządzenia”

    • Pamięci dyskowej. Mogłem doprecyzować. ;)

      • shin

        No i dalej bzdura. nie w pamieci dyskowej tylko w wydzielonym miejscu w pamieci urzadzenia. To co to za pamiec urzadzenia jesli nie dyslowa? Przeciez nie ram.

  • „nowy dizajn! nowa wersja!”
    Tylko, że większość użytkowników na aktualizację będzie musiało czekać rok (albo nigdy się nie doczeka), a deweloperzy zmienią wygląd swoich appek dostosowując je do „material design” w ciągu… 2-3 lat. To nie iOS ;)

    • Ja(ten prawdziwy)

      Lepiej mieć nakładkę z funkcjami na starym systemie, czy 1/3 tych funkcji, ale z update na update nowe, na nowej?

      • W tym kontekście – lepiej być użytkownikiem iOS. Czyli – ogłaszają coś na konferencji, za kilka miesięcy KAŻDE (nie starsze niż kilka lat) urządzenie z iOS dostaje aktualizację i większość deweloperów uaktualnia swoje aplikacje zgodnie z nowymi standardami w okolicach oficjalnej premiery nowej wersji systemu.

        • Ja(ten prawdziwy)

          … a ci ze starymi systemami będą już to mieli od dawna w nakładkach.

          • Nakladka to głównie funkcje i wygląd. A co z optymalizacją?

          • Ja(ten prawdziwy)

            Sense, Optimus, SonyCośTam, MIUI, TouchWizz 4.4.3.
            I masa ROM’ów.
            Tu nie ma lagów

          • Ok, a teraz powiedz ile % użytkowników rootuje swoje urządzenia.

          • Ja(ten prawdziwy)

            Tyle, ilu procentom te urządzenia lągują.
            (No bo też zazwyczaj jeśli laguje to znaczy, że jest użytkowany w stopniu zaawansowanym.)

          • Nie bardzo :)

          • Ja(ten prawdziwy)

            Ja tak miałem.

          • Ja(ten prawdziwy)

            1. Co ma root do ROMu? Żeby mieć ROM nie potrzeba root’a.
            2. Żeby mieć np. Sense/TW nie trzeba ani nic root’ować, ani nic flash’ować, wystarczy mieć HTC/Samsung’a.
            PS Ad1. Wiem, jak ktoś nie root’uje to pewnie (ale: =zazwyczaj =nie 100%= nie zawsze) i niema „Custom Rom’a”.

          • Ja(ten prawdziwy)

            1. Co ma root do ROMu? Żeby mieć ROM nie potrzeba root’a.
            2. Żeby mieć np. Sense/TW nie trzeba ani nic root’ować, ani nic flash’ować, wystarczy mieć HTC/Samsung’a.
            PS Ad1. Wiem, jak ktoś nie root’uje to pewnie (ale: =zazwyczaj =nie 100%= nie zawsze) i niema „Custom Rom’a”.

        • Bartosz Mazur

          Z całym szacunkiem Piotrze, ale ile jest urządzeń od Apple ?
          Tylko Apple produkuje coś z iOS i zdecydowanie łatwiej jest zaktualizować liczbę urządzeń, które możemy policzyć na palcach.
          Z Androidem jest inaczej (niestety), ale bądźmy realistami, no nawet jakby chcieli (LG, SAMSUNG i tak dalej…) zaktualizować wszystkie swoje urządzenia to musieli by zatrudnić nie wyobrażam sobie ilu informatyków programistów.

          • Ale jakie ma to znaczenie dla mnie jako użytkownika? To problem Google, a nie mój.

          • Bartosz Mazur

            Masz rację, nie jest to twój problem. Ale jednak coś za coś.
            iOS jest tylko dla bogatszych, android dla takich i takich.

            Tańsze urządzenia ze względu na to, że są tańsze nie są aktualizowane.
            Ale od tych droższych (topowych) wymagałoby się wsparcia.

            Prosty przykład: SGS III … już jest powoli zabijany przez Samsunga, który moim zdaniem powinien dbać… no przynajmniej o tą linię ! (Tą i Note – najdroższe urządzenia.). Niestety 2 lata i koniec :/.

  • Staszek

    Zmiany na + ! Zgadzam się! Ale czy to coś zmienia? Wszyscy i za każdym razem pokazują to samo (dwa razy szybszy… dłużej na baterii…. itp). Oglądałem konferencje i mnie strasznie zanudziła poza informacjami nad nowym ui dla aplikacji (wreszcie google dobiło do reszty stawki). Pytam wiec drogi autorze, czy naprawdę gogle pokazało coś tak dobrego co zmienia obraz sytuacji na rynku systemów mobilnych? Naprawdę chcesz zmienić ekosystem?
    P.S żeby mnie nikt źle nie zrozumiał, artykuł jest ok i nikogo nie chce atakować. Tak tylko pytam czemu autor rozważam ponowną zmianę ekosystemu.

  • Egzo

    PROGRAMIŚCI ZACIERAJĄ RĘCE – CZY ABY NA PEWNO?
    Zmiany są jak z każdą wersją androida efekt widoczny będzie za 2 lata może.
    COŚ ZACZYNA SIĘ ZMIENIAĆ – LIDERZY RYNKU ZWRACAJĄ UWAGĘ NA CZAS PRACY NA AKUMULATORZE

    Czy to odbyło się 1 kwietnia? Akurat nie czas pracy w trybie uśpienia jest ważny bo każdy telefon sobie z tym poradzi, naprawdę wielka pomoc od Google …
    MATERIAL DESIGN

    Czyli coś dla fanów serii Nexus
    Chyba Lizak nie taki słodki jak się wydaje po wyglądzie :P ,nie są to wielkie zmiany jak np. nowy Windows Phone, czy nowy Windows (odnośnie tabletów).

  • Bartosz Mazur

    Ciekawe kiedy będzie na CM ten androidek i czy będzie wyglądał tak jak tu.
    Jeśli tak to już wale konsekwencje i instaluje na SIII :D

  • Blachu

    Ciekawe jak będzie z aktualizacjami do nowszej wersji na urządzenia nie sygnowane przez Google.
    Pewnie jak zwykle będzie po roku do kulejącej wersji albo wcale.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona