+6Nasi autorzy
Ważne

W obronie Windowsa dla procesorów ARM

Podejmując się napisania felietonu na temat Windowsa dla urządzeń z ARM wiem, że wywoła on wiele kontrowersji. Ale nie taki jest jego cel. Mówiąc o Windowsie dla ARM mam na myśli głównie wersję RT, lecz nie można zapominać też o Windows Phone, który tak naprawdę ma dużo większą penetrację rynku niż jego młodszy brat.

Windows RT to syf, dno i beznadzieja. Lub jakby to w trzech słowach określił minister Sienkiewicz: (…) i kamieni kupa. Takie opinie można przeczytać w wielu komentarzach pod wpisami o tym systemie operacyjnym czy tablecie Surface. Dlaczego? Bo nie ma aplikacji, bo nie można na nim odpalać aplikacji pulpitowych, bo kafelki są brzydkie, bo Microsoft to monopolistyczni złodzieje szpiegujący biednych użytkowników. Większość z tych twierdzeń jest dyskusyjna, ale nie można zaprzeczyć, że jest w nich też trochę prawdy.

Zanim powiem o moich przypuszczeniach dotyczących przyszłości Windowsa dla ARM, zastanówmy się skąd w ogóle pomysł na taki system operacyjny u producenta, który obiema nogami mocno od zawsze stał świecie x86 zdominowanym przez Intela. Żeby to zrozumieć musimy cofnąć się o kilka lat. Surface RT zaprezentowany został w pierwszej połowie roku 2012, a początkowe prace nad nim rozpoczęły się podobno jeszcze przed premierą iPada. Z perspektywy lat łatwo powiedzieć, że można było postawić na Atoma, który z Clover Trail, a w szczególności Bay Trail niemalże doścignął producentów procesorów rodziny ARM. Ale ludzie z Microsoftu nie są jasnowidzami. Niskonapięciowe propozycje od Intela na rok 2010 były daleko w tyle za rozwiązaniami ARM, które całkowicie dominowały na rynku urządzeń przenośnych. I nic nie wskazywało, żeby miało się to zmienić (i szczerze mówiąc dalej nic nie wskazuje).

Microsoft zdawał sobie sprawę, że powinien działać na dwa fronty, szczególnie, że w tym okresie szansa na zdominowanie CAŁEGO rynku urządzeń obliczeniowych przez ARM wydawała się zupełnie realna. Pozostawienie tego na pastwę losu i niezainwestowanie w wersję systemu dla tej architektury byłoby szalenie ryzykowne. A firma z Redmond takiego ryzyka z oczywistych względów nie chciała podjąć. I z tego powodu zaczął powstawać Windows RT oraz pierwszy tablet z tym systemem – Surface RT. Idea była jasna – wejść na rynek urządzeń mobilnym z systemem operacyjnym, który możliwościami przewyższałby konkurencję ze strony Androida i iOS. W tym czasie iPad zdobył już znaczącą popularność, a tablety z Androidem zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu. Zielony robot nie był doskonały (a wręcz przeciwnie), ale BYŁ. Jego obecność na rynku i niższe ceny urządzeń z nim na pokładzie sprawiły, że mimo mankamentów i niedoróbek, szybko wyrósł na realnego konkurenta iOS. A duża baza użytkowników to zainteresowanie deweloperów. A zainteresowanie deweloperów to mnogość aplikacji. Finał tej historii doskonale znacie…

Pierwszy Surface miał być tylko jednym z wielu urządzeń z Windowsem dla procesorów ARM. I tak rzeczywiście się stało. Pojawiły się tablety i hybrydy od Lenovo, Della, Samsunga czy Asusa. Niemalże każdy liczący się producent miał w swoim portfolio urządzenia z RT. Rynek jednak szybko zweryfikował zapotrzebowanie na takie rozwiązania. Atomy w 2012 roku nie pozostawały w tyle za Tegrą 3 używaną w modelach z RT, więc nabywcy wybierali dachówki z pełnym Windowsem – i nie ma co się temu dziwić. Dlaczego nie Windows RT? W 2012 roku Windows Store wiało pustkami, a istniejące aplikacje były często zatrważająco niskiej jakości. Nie można było instalować na nich aplikacji pulpitowych, a obsługa środowiska pulpitu (na którym można było odpalić Office, Eksplorator plików czy Panel sterowania) za pomocą palca była mocno utrudniona. Dlaczego ktoś miałby kupować wtedy tablet z Windows RT? Obiektywnych powodów było rzeczywiście niewiele.

surface-trash

Windows RT to Surface

Dzisiaj mamy rok 2014 i widzimy skutki falstartu Windowsa RT. Wszyscy producenci (poza samym Microsoftem) wycofali się z produkowania urządzeń z tym systemem. Na placu boju został jedynie Surface 2, druga generacja tabletu od firmy z Redmond. S2 rozwiązał wiele problemów związanych z poprzednią generacją – okazał się dużo szybszy, płynniejszy, zwiększono żywotność baterii, a sytuacja aplikacji w Windows Store uległa znacznej poprawie. Czy to wystarczyło? Wyniki sprzedażowe okazały się zauważalnie lepsze niż w przypadku Surface RT, ale dalej nie można mówić o dużym rynkowym sukcesie. Co poszło nie tak?

Microsoft próbował reklamować Surface 2 jako urządzenie do rozrywki ale też do pracy i tworzenia. Są to cechy niewątpliwie wyróżniające w stosunku do tabletów z Androidem czy tym bardziej iOS, ale okazało się, że bardzo mało osób kupuje tablet do czegoś więcej niż do rozrywki. I to w pewien sposób pogrążyło S2. Ciekawe etui klawiaturowe, pełne USB, wyjście na monitor, pełny Office… wszystko pięknie, ale przeciętny użytkownik tabletu chciał jedynie Facebooka, Instagrama, przeglądarkę i kilka innych aplikacji niedostępnych wówczas na Windows 8.1.

Dzisiaj, porażka Surface z procesorem ARM to porażka Windowsa RT, a porażka Windowsa RT to porażka Surface z procesorem ARM. Ale czy tak właśnie to się skończy? Niekoniecznie. Na ratunek może przyjść mały Surface, który nie będzie koncentrował się na „produktywności”, a na rozrywce i sporządzaniu notatek. Żeby pomysł ten wypalił, potrzeba jednak spełnienia kilku podstawowych warunków. Po pierwsze – aplikacje. Microsoft powinien w swoim sklepie mieć wszystkie popularne tytuły jeśli poważnie myśli o powrocie na rynek tabletów z ARM. Po drugie – musi się czymś wyróżniać na tle konkurencji. Może będzie to rysik, może współpraca z Xboxem, może Office Mobile. Trudno powiedzieć. Pewnym jest jednak to, że bez żadnej wartości dodanej, Surface nie ma szans z androidową i iOS-ową opozycją. Po trzecie – na 7-8 calach trzeba pozbyć się pulpitu i wszystkie ustawienia przenieść do wersji Modern. Kropka.

Te trzy warunki najprawdopodobniej spowodowały odroczenie premiery małego tabletu od Microsoftu z majowej konferencji Surface. Na dzień dzisiejszy, wersja mini nie miałaby żadnej wyraźnej przewagi. Nadal brakuje aplikacji, Office Mobile nie jest gotowy, a pulpit dalej jest potrzebny do zmieniania niektórych ustawień systemowych i wygodnego zarządzania plikami. Wprowadzając małego Surface w takim momencie, Microsoft po raz kolejny uderzyłby głową w mur, a na trzecią porażkę pozwolić sobie nie może. Wóz albo przewóz. Ja mimo wszystko liczę na przewóz. Podsumowując – Surface z RT i ekranem 7-8 cali do konsumpcji ma dużo większy sens niż jego 10,6-calowy starszy brat.

livetiles

Modern UI 2.0

Jeśli Windows RT ma odnieść sukces, aplikacje nie mogą wyglądać tak, jak wyglądają teraz. Dosyć sztywne wytyczne dotyczące layoutu sprawiły, że większość pierwszych appek była robiona „na jedno kopyto”, a wielka typografia, ogromne ikony i kafelki czy duże puste przestrzenie sprawiły, że funkcjonalność programów Modern budziła WIELE do życzenia. Wraz z rozwojem Windowsa 8.x wytyczne dla designerów ulegają poluzowaniu i deweloperzy mogą tworzyć appki z bardziej zaawansowanym i drobniejszym interfejsem.

Zmiany te są jednak zbyt wolne, ale można spodziewać się dużego przewrotu wraz z pojawieniem się Windows 9 („Treshold”) w 2015 roku. Jeśli pozwoliłoby to na stworzenie programów takich jak Photoshop czy AutoCAD dla środowiska Modern UI – wreszcie mielibyśmy do czynienia z prawdziwie wartościowym ekosystemem aplikacji i usług. Oczywiście dalej nikt nie planuje „pracować” na 7,5-calowym Surface mini, ale Photoshop Modern, w którym dałoby się przeskalować czy skadrować obrazek, manipulować krzywymi, poziomami, balansem kolorów, przesuwać warstwy czy zmieniać formaty plików – z pewnością byłby silną wartością dodaną. Niestety Microsoft nie może zmusić producentów aplikacji do takiego ruchu. Ci, sami zainteresują się środowiskiem Modern, jeśli użytkownicy będą go używać i domagać się programów dla niego.

W Windowsie RT pulpit powinien zniknąć jak najszybciej, a porządny menedżer plików i ustawień być przeniesiony do Modern UI. Wraz z nowymi aplikacjami pozwoli to na tworzenie niedrogich tabletów ekranach 7-8 cali, przeznaczonych głównie do rozrywki. W połączeniu z darmową licencją – byłby to duży krok naprzód.

windowsbluefinal

Fuzja Windows RT i Windows Phone

Na ten temat było już wiele plotek i inicjatywa tak w zasadzie ma sens. Ja jednak nie do końca wyobrażam sobie jak miałoby to wyglądać, żeby zachować jednocześnie wszystkie zalety WP i RT. A o jakie zalety mi chodzi? Windows Phone jest szybki, płynny, intuicyjny. Windows RT jest dość potężny – szczególnie pod względem zarządzania plikami, obsługi urządzeń peryferyjnych czy tworzenia treści. Są tak naprawdę dwie główne możliwości. Połączenie WP i RT może być jednocześnie płynne, szybkie, intuicyjne, ale też potężne. Czarny scenariusz jest natomiast taki, że kombajn ten straciłby na szybkości i płynności (szczególnie na niższych modelach), a nie wszystkie zaawansowane funkcje z RT byłyby dostępne. W rezultacie otrzymalibyśmy jeszcze bardziej wykastrowanego Windowsa RT z kiepską wydajnością w modelach bez najnowszych procesorów i 2 GB pamięci RAM. A to byłaby katastrofa mogąca całkowicie pogrążyć ten hybrydowy system.

Szczerze mówiąc nie jestem zwolennikiem połączenia tych dwóch OS-ów. Pozytywnym krokiem w przód dla deweloperów jest możliwość tworzenia uniwersalnych aplikacji do Windows Store i Windows Phone Store jednocześnie. I na tym fuzja ta powinna się skończyć. Nie widzę możliwości połączenia tych dwóch systemów bez wywoływania problemów, o których wspomniałem w poprzednim akapicie. Jeśli jest to jednak możliwe, Microsoft zaskoczy mnie bardzo pozytywnie.

Podsumowanie

Wsłuchując się w wypowiedzi przedstawicieli Microsoftu można odnieść wrażenie, że projekt Windows dla ARM nie upadł i dalej cieszy się poparciem szefostwa. Firma musi mieć jednak bardziej zdecydowany i solidny pomysł jak sprzedawać urządzenia z tym systemem. Walczyć trzeba albo ceną albo funkcjonalnością. Dotąd Windows RT nie miał ani jednego ani drugiego. Nie jest to jednak powód, dla którego należałoby sądzić, że Windows dla ARM nie ma sensu. Urządzenia wykorzystujące czipy tej architektury bardzo silnie zdominowały rynek i mimo buńczucznych zapowiedzi Intela nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Microsoft byłby lekkomyślny, gdyby odpuścił ten projekt i postawił wszystko na jedną kartę, opuszczając RT i ARM całkowicie. Firma ta musi jednak robić więcej niż dotychczas i zamiast gonić konkurencję, wyprzedzić ją prezentując coś spektakularnego.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • gosc

    Przede wszystkim cena. To ile liczą sobie za Surface to kpina. Dużo za dużo.

  • Piotrze, spodziewaj się mojej rychłej odpowiedzi. ;)

  • Tomasz Lenartowski

    Masz z RT to samo co ja z Wii U. Nikt Cię nie rozumie ;P.

  • Darek

    Sytuacja wygląda zdecydowanie inaczej niż w momencie, gdy zaczynano prace nad RT. Teraz wybór jest taki: tablet z Windows 8.1, Modern UI, pulpitem i wydajnym (i tanim) Atomem lub tablet z „okrojonym” do Modern UI Windows RT i procesorem ARM. Cena sprzętu (zakładając, że będzie produkowany przez chińskie firmy) będzie podobna, na Windows 8.1 będą działać wszystkie aplikacje dla Modern UI i dla pulpitu (pomijam fakt, ile osób będzie korzystać z pulpitu na 7 calach, ale możliwość będzie a jezeli tablet bedzie miał HDMI, to nawet komfortowo). Szansa na masową sprzedaż byłaby tylko w sytuacji, gdyby pojawiły się procesory ARM dużo wydajniejsze, zużywające mniej prądu i w porównywalnej do Atomów cenie.

  • Aga Ta

    Windows RT nie miał żadnych szans, przede wszystkim ze względu na konkurencję ze strony Win8. WIndows RT nigdy nie oferował większych możliwości niż tablety z Androidem, co gorsza aplikacje pisane pod modern UI mają ograniczenia których nie mają aplikacje dla systemu Android. Problemem firmy Ms jest jej wewnętrzna polityka i próba wpychania na siłę rozwiązań które nie przyjmują się na rynku. Dlaczego nie wyciągnięty wniosków z klęski odtwarzacza Zune, telefonu Kin, dlaczego uczepili się na siłę Metro UI, skoro to co oferowali wcześniej było bardziej praktyczne? Dlaczego w interfejsie systemu Android potrafiono zaadoptować wszystkie najlepsze cechy interfejsu systemu Windows (ikonki, grupowanie aplikacji, widgety, otwarty system plików, możliwość wpływania na działanie interfejsu użytkownika), natomiast Ms na siłę próbuje być oryginalny, zamiast rozwijać to co działa? W firmie Microsoft przejęła władzę grupa niekompetentnych ludzi, którzy próbują osiągnąć sukces klonując pomysły Apple (to co zrobiono z Nokią jest tego najlepszym przykładem).

    • Nie traktowałbym RT jako systemu który Microsoft wciska nam na siłę. Jest to dla nich raczej zawór bezpieczeństwa w świecie, którym ARM może zdominować cały rynek mobilny – szczególnie, gdy słyszy się pogłoski, że przyszłe MacBooki będą napędzane takimi właśnie prockami. Rezygnując z ARM podczas gdy całe Apple i Google ARMem stoi byłoby głupotą.
      Jeśli chodzi o zalety Androida – w większości się zgodzę, choć jestem przeciwnikiem widgetów i ikonek. Nie zgodzę się natomiast co do systemu plików. Windows RT ma dokładnie ten sam system zarządzania plikami co pełny windows – przez zarówno desktopowy Eksplorator plików jak i aplikację Modern – OneDrive.
      I w żadnym razie nie twierdzę, że RT jest idealny – bo nie jest. Ale jest dla Microsoftu absolutną koniecznością, a nie zwykłą fanaberią.

      • Aga Ta

        Wydaje mi się, iż aplikacja Modern UI nie ma takich samych uprawnień jak File Explorer dostępny w trybie desktop. Trochę informacji można znaleźć pod adresem:
        http://msdn.microsoft.com/en-us/library/windows/apps/hh967755.aspx

        • No ale Windows RT ma tryb desktop i pełne uprawnienia do plików, jak na x86. Dla mniej zaawansowanych użytkowników, do zarządzania plikami wystarczy OneDrive w trybie Modern.

          • Aga Ta

            Tylko Ms może dostarczać oprogramowanie działające w trybie desktop na WindowsRT (oczywiście sporo ludzi pracuje nad tym aby odblokować tryb desktop). Zarządzanie plikami to nie tylko przenoszenie ich z jednego miejsca na drugie.

            Więcej na temat jail break dla WindowsRT
            http://www.extremetech.com/computing/144888-windows-rt-jailbroken-to-run-third-party-desktop-apps

            Dla mnie WindowsRT byłby interesującym systemem, gdyby Ms pozwolił na tworzenie oprogramowania dla trybu desktop. Cała polityka WP, WinRT i częściowo Win8 oparta jest na modelu biznesowym,w którym Ms będzie w przyszłości zarabiał na zmonopolizowaniu rynku systemów windows (stąd metro ui bazuje na niekompatybilnym wstecznie api) i pobieraniu prowizji od dopuszczenia do koryta (patrz Apple i ios). Mam wrażenie, iż Microsoftowi nie zależy aby WinRT odniósł sukces, nie zależy im także na tym, abyśmy mieli dostęp do istniejącego oprogramowania, im zależy na tym, aby sukces odniósł MarketPlace.

          • Zarobki z app store zarówno Googla i Appla są marginalne. Google zarabia na reklamach, a Apple na sprzęcie. I to widać wyraźnie po każdym kwartalnym podsumowaniu.

            A kontrolowane Store = brak wirusów, lepsza jakość oprogramowania, lepsza optymalizacja, łatwiejszy proces deployingu, łatwiejsza promocja appek. Co jest dużą wartością dla nie-geeków, czyli 99% społeczeństwa.

  • Rex

    Z Win RT problem jest w samej nazwie. Jeżeli na początku usłyszałem, że będzie tablet z Windowsem pomyślałem ” no nareszcie tablet bez ograniczeń” (bo właśnie z brakiem ograniczeń większości kojarzy się Windows) potem okazało się, że te ograniczenia były większe od Androida. Czyli otrzymuję KASTRATA, a chyba nikomu KASTRAT się pozytywnie nie kojarzy (Dużo psów może to potwierdzić). Jeżeli natomiast dowiedział bym się że Microsoft pracuje nad „jakimś” programem na tablety (procesory ARM), czekał bym co z tego wyniknie i jaki by on nie był, nie uznał bym go za Kastrata bo było by to coś nowego, wiec nie będę miał z czym tego porównywać (świadomie i podświadomie). Wiec sama nazwa pogrążyła ten system choć zapewne Microsoft planował, że będzie odwrotnie. Oczywiście nie bez znaczenia była sama wysoka cena jak i brak aplikacji co dolało oliwy do ognia.

    • Mówisz o Win RT czy Windows RT?

      PS: Jak słyszysz WINDOWS Phone to myślisz, że dostaniesz desktop z możliwością odpalania AutoCADa i renderowania wideo 4K? Chyba nie. Więc argument z nazwą jest moim zdaniem mocno nietrafiony.

      • rex

        Chodzi mi o „Windows RT”
        Re PS: WINDOWS Phone kojarzy mi się z telefonem (o dziwo). A praca na telefonie przy pomocy AutoCAD, Visual Studio, LabView, Matlab itp. nie ma i nie będzie miała (przynajmniej przez najbliższe lata) sensu. Wiec to raczej inna liga. Wiec nadal mnie nie przekonałeś. Bez urazy ;)

  • uru28

    Moim zdaniem jedyna opcja to unifikacja RT i phone.Wydaje mi się iż pierwotny zamysł był taki by windows phone był łącznikiem pomiędzy win8 a RT a całość miała stanowić spójny ekosystem.Nie wyszło z wielu powodów…Jak kolwiek podoba mi się tekst,a w większości opinii się zgadzam, tak nie rozumiem do końca Panie Piotrze jak fuzja phone i RT miała by się nie udać.Zwłaszcza w kontekście nowych narzędzi programistycznych dla developerów.Tym bardziej że jeśli porównamy same podzespoły to większość smartfonów powinna pociągnąć RT,a przy fuzji optymalizacja i tak miała by miejsce.Naturalnie nie ma już opcji by system chodził płynnie na 512ramu ale trendy i tak są wzrostowe i za chwilę nawet w najniższym segmencie 2GB będzie standardem.Sam RT moim zdaniem skazany jest na wymarcie,fuzja lub ewolucja w phone (z dopalaczem) to szansa na stworzenie spójnego ekosystemu gdzie konsumować i tworzyć proste treści multimedialne można w trybie modern UI, a prace kontynuować w modern pod win8.1 Wszak sęk nie w tym by (obecnie) 3 systemy wyglądały podobnie tylko by można było swobodnie żonglować danymi pomiędzy nimi.

    • Spróbuję szerzej uzasadnić. Zacznę od tego, że 50-60% rynku Windows Phone, to Lumia 520. Czyli 512 RAM i słaby procesor. A to oznacza brak możliwości aktualizacji do zunifikowanej wersji. A to oznacza wściekłość użytkowników i miażdżącą krytykę ze strony mediów branżowych. To powód marketingowo-wizerunkowy (Microsoft może też przestać wspierać urządzenia z WP8 tak jak przestał wspierać WP7, ale to jest samobójstwo).
      Teraz powody techniczne. System musiałby pracować na urządzeniach 4 cale i urządzeniach 12 cali (a może nawet 30 cali, bo środowisko Modern będzie też w Windowsie x86). To ogromne wyzwanie jeśli chodzi o interfejs. Trudne, ale nie niemożliwe – zgoda. Wspomniał Pan o aplikacjach. I tak cały front end musi być pisany osobno. Tak jak osobne aplikacje są dla iOS na iPhone’a i iPada. Współdzielić można jedynie backend, co dzieje się już teraz z Universal Apps. Więc co by miała zmienić unifikacja tych dwóch systemów, skoro appka MUSI wyglądać inaczej na 4 calach i na 12”? Deweloperzy i tak będą musieli kodować interfejsy osobno.
      Kolejna sprawa – kod źródłowy którego systemu miałby być kodem wyjściowym? Rozdmuchany WP czy okrojony RT? Rozdmuchany WP nie będzie w połowie tak uniwersalny jak obecny RT (z pełnym rejestrem, pulpitem, zaawansowanymi ustawieniami, powerShellem, wsparciem dla peryferiów, drukarek, ekranów, rysików, itd). Dla dotychczasowych użytkowników RT, taka aktualizacja byłaby krokiem wstecz – system znacznie straciłby na funkcjonalności. Można też spróbować okroić RT i na tym bazować. Ale to też przynosi problemy. Znowu mamy mniejszą funkcjonalność, a poza tym RT jest dużo cięższym systemem – zajmował będzie więcej miejsca i na komórkach chodził wolniej niż mega-płynny WP. Taki system byłby też „przerośniętą armatą” na prostych, budżetowych smartfonach. Nie takie są oczekiwania nabwców WP. Ludzie chcą prostego systemu i telefonu, a nie kolejnego pełnego komputera. Tzn większość ludzi, nie my „geekowie” ;)
      Zgodzę się, że „wszystko się da”, ale w tym przypadku wyzwanie jest tak ogromne, a interesy tak sprzeczne, że ciężko mi sobie wyobrazić zadowalający twór, który miałby powstać z takiego mariażu.
      Mam nadzieję, że udało mi się w miarę precyzyjnie wyrazić swoje obawy :)

      • uru28

        Ok rozumiem;) Z resztą dlatego napisałem że opcja z 512 ramu już nie wchodzi w grę oraz o phone z dopalaczem…Sam windows phone jest dla mnie zadowalający.Problemem pozostaje RT jako osobny produkt który samodzielnie w tych realiach i przy obecnej polityce cenowej po prostu nie ma racji bytu na rynku.Tak czy inaczej dziękuję za wyjaśnienia.

      • Mihau

        „Rozdmuchany WP czy okrojony RT? Rozdmuchany WP nie będzie w połowie tak
        uniwersalny jak obecny RT (z pełnym rejestrem, pulpitem, zaawansowanymi
        ustawieniami, powerShellem, wsparciem dla peryferiów, drukarek, ekranów,
        rysików, itd). Dla dotychczasowych użytkowników RT, taka aktualizacja
        byłaby krokiem wstecz – system znacznie straciłby na funkcjonalności.”

        Zgoda. Ale czy przypadkiem sam nie mówiłeś, że „RT wystarczyłby większości użytkowników”, bo na tablecie do przeglądania sieci i konsumpcji multimediów te rzeczy są zwyczajnie niepotrzebne i mało kto z nich korzysta? Wycięcie funkcji, które znalazły się w systemie tylko dlatego, że opiera się na w dużej mierze desktopowej ósemce, nie uczyniłoby RT mniej atrakcyjnym systemem na tablety. Na hybrydy owszem, ale kto chce hybrydę, ten sięga po x86 (uogólniam). Po co mi pełny rejestr, pulpit, panel sterowania i PowerShell na ARM? Gdyby jeszcze Windows ARM był pełnowartościowym odpowiednikiem x86, z normalną obsługą aplikacji desktopowych i emulacją x86 (może wspieraną przez obliczenia w chmurze), to bym zrozumiał, ale skoro ograniczone funkcje desktopowe w RT są tak naprawdę tylko ze względu na pochodzenie systemu… Przycięcie systemu mogłoby przyciągnąć „niedzielnych” użytkowników, nawet gdyby odstraszyło część fanów/geeków. Nie twierdzę, że zadziałałoby na pewno, ale nie byłoby kompletnie pozbawione sensu.

        • Tak, ale w moim zdaniu była implikacja, a niekoniecznie równoważność.

          Moim zdaniem prawdą jest stwierdzenie „większości osób wystarczyłby Windows RT”. Ale nie jest prawdą: „Większości użytkowników RT wystarczyłyby jedynie okrojone funkcje”.
          Co mam na myśli? Microsoft reklamował Surface RT jako tablet zaawansowany – do tworzenia, zarządzania plikami, podłączania drukarek 3D, pamięci zewnętrznych, z pełnym Office, itd… I ok 3-4 miliony nabywców zaufało tej obietnicy. Jak by się oni czuli, gdyby nagle po aktualizacji okazało się, że ich system jest wykastrowany i nadaje się na komórki, a nie prawdziwe tablety? Może jakoś by się to rozeszło po kościach, ale to kolejny problem wizerunkowy.

      • A

        Nie przesadzajmy Lumia 520 jest tanim modelem i niekoniecznie musi zostać zaktualizowa (patrz. Android i praktyczny brak aktualizacji dla tanich dachówek).
        Ważne, aby pokazać klientom, że wsparcie będzie przez x lat. I w tym okresie je dawać.

        • Nie musi, tak jak 800 nie dostała. Ale taki manewr jest bardzo ryzykowny wizerunkowo.

          Nie porównywałbym też modelu Nokii (czyi właściwie już Microsoftu) Lumii 520 z ogromnym udziałem w rynku do niewspieranego chińczyka no-name, który ma 0,002% w rynku Androida.

  • Tomasz Lenartowski

    A tak zupełnie serio: dobry produkt sam się obroni. Nie trzeba mu pisać „felietonów w obronie”.

    • Przeczytałeś wpis? Chyba nawet tytułu nie.

      • Tomasz Lenartowski

        Czytałem. i nawet zauważyłem podobieństwo dla mojego własnego tekstu o podobnym charakterze. Nie spinaj bo nie każdy od razu chce Cię opluć XD.

        • Nie spinam się, tylko pytam czy przeczytałeś. A z Twojego komentarza wynika, że nie.

          Nie bronię PRODUKTU. Piszę nie o Windows RT, tylko o IDEI Windows dla ARM, która ma różne oblicza. Windows RT (jako produkt) w obecnej formie został przeze mnie w tym wpisie skrytykowany.

          Jedyne co próbowałem uzasadnić to to, że MSFT nie miał wyboru i musiał/musi walczyć na rynku ARM. I w obronie zasadności IDEI Windowsa dla ARM stanąłem.

          • Tomasz Lenartowski

            Dobrze więc. Słuszna idea obroni się sama. Dalej analogicznie. Lżej na sercu?

  • barilla

    Problem RT jest taki, że Microsoft konkuruje sam ze sobą. Sytuacja jest analogiczna do tej która ma od jakiegośczasu miejsce z komputerami stacjonarnymi i Linuxem. Klient nie zastanawia się czy wybrać Windowsa, OSX, Debiana, Fedorę, Ubuntu… Najpierw dokonuje wyboru win / mac / linux, a dopiero kiedy zdecyduje się na to trzecie to wybiera czy woli OpenSuse czy jeszcze jakieś inne distro. Teraz ludzie dokonują wyboru iOS / Android / Windows i kiedy już zdecydują się na podążanie za MS to zastanawiają się czy chcą pełnego win 8.1 czy wystarczy im „rozrywkowy” RT. Na pierwszy rzut oka Android jest w podobnej sytuacji, ale tu jest nieco inaczej bo zielonego robocika producent sprzętu może w olbrzymim stopniu customizować i walczyć o klienta „ficzerami” programowymi. Tworzy to swego rodzaju fragmentację, ale sprawia że każdy producent walczy z całym rynkiem a nie tylko z innymi urządzeniami na Androidzie, bo nie oszukujmy się – Android od Sony a Android od Samsunga to dwa różne światy i sporo laików nie interesujących się technologią nawet nie wie że to ten sam system. A Windows to Windows – MS dostarcza gotowy produkt i nawet jak Asus czy Samsung doinstalują jakiś soft to nie wpływa to zbytnio na tzw „user experience”. Dodajmy do tego że RT i 8.1 na pierwszy rzut oka są bardzo podobne i mamy obraz hydry której głowy wzajemnie próbóją sie zagryźć.
    Żeby nie było że jestem hejterem – całe życie kibicowałem Microsoftowi i dalej to robię. Czytając parę lat temu pierwsze zapowiedzi win8 byłem projektem mocno podekscytowany, ale uważam że obecnie MS wyszedł by lepiej koncetrując się na rozwoju i udoskonaleniu jednego produktu (pełny win8) niż starając się tworzyć dwa bardzo zbliżone ale jednak starające się zająć różne nisze. Owszem, ARM ignorować nie można, ale Intel udowodnił że w dwa lata da się zniwelować większość przewagi którą miała nad nimi konkurencja. Dodajmy że ich fabryki są krok do przodu pod względem procesu litograficznego (w zasadzie o pół kroku, ale różnica mimo wszystko jest znaczna) i jedyny wniosek jaki mi się nasuwa jest taki że w interesie Microsoftu leży jak najszybsze uśmiercenie Win RT. Bo mimo że w gruncie rzeczy nie jest to system zły, ale jest to system nikomu nie potrzebny.

  • KITT

    Za 1000zł mam Iconię W3 z pełnym Windowsem 8 x86… Pewnie SM będzie miał RT – czyli dla mnie odpada. Bo po co miałbym przepłacać dla RT? Przeglądarkę, instagrama itp mam już w najtańszym tablecie z androidem za 300zł [a czasem i taniej – ale ja liczę na min. 1GB ramu i android 4.1+ oraz minimum 2 rdzenie]… Już powoli pojawiają się coraz tańsze urządzenia z pełną ósemką, więc po co? Czytałem kiedyś o tabletach ósemkowych za 100$, więc w polsce znając życie za 500zł. Wtedy nie jestem ograniczony do Windows Media Playera, Internet Explorera [jest wogóle jakaś inna przeglądarka na RT?] itp. A że dla urządzeń 8 calowych Win8 jest za darmo – to cena takich urządzeń stanieje.
    Pisał zadowolony użytkownik Iconii W3 za 1000zł oraz chińskiego Goclevera za 300zł :)

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona