+6Nasi autorzy
Ważne

Praca na tablecie z Windowsem to fikcja?

dell

„Windows to najlepszy mobilny system operacyjny, bo pozwala zarówno na konsumpcję treści, jak i pracę”.  „Praca na tablecie to tylko fikcja”. „Tablety z Windows wreszcie rozwiązały problem produktywności”. „Pulpit na tablecie z Windows bez klawiatury i myszki jest bezużyteczny”. 

Takie skrajne opinie bardzo często można przeczytać między innymi w komentarzach na tabletowo.pl, pod wpisami dotyczącymi tabletów z okienkowym systemem operacyjnym. Jak jest naprawdę? Czy na dachówce z Windows rzeczywiście da się pracować? Jak zwykle w takich przypadkach, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Każdy, kto rozważa możliwość „pracy” (na razie w cudzysłowie) na tablecie, musi zadać sobie kilka podstawowych pytań:

  • O jakiego rodzaju pracy mówimy?
  • Jaka miałaby być wielkość tabletu?
  • Czy rozważam możliwość używania dodatkowych akcesoriów typu rysik, klawiatura czy myszka?
  • Czy praca ma być mobilna, czy stacjonarna?
  • Jakiej wydajności i mocy obliczeniowej potrzebuję?

W kontekście pracy na tablecie z Windows, pytania te są bardzo ważne i pozwolą zweryfikować nam sensowność takiego podejścia. Każde z nich zostanie po kolei omówione w następnych akapitach.

Jak definiujemy pracę?

Spory dotyczące tego, czy da się pracować na dachówce, są najczęściej natury semantycznej.  Dyskutanci na ogół mają różne definicje słowa „praca”, co jest zresztą naturalne, bo każdy z nich najprawdopodobniej pracuje w inny sposób i potrzebuje do tego innych narzędzi. Dodatkowo, tablet do pracy nie musi być JEDYNYM narzędziem do jej wykonywania. Może być po prostu dodatkiem czy uzupełnieniem – na którym się PRACUJE, ale… nie da się wykonać CAŁEJ pracy. Zastanówmy się jak w niektórych profesjach, tablet, a w szczególności tablet z Windowsem, może okazać się pomocny w wykonywaniu swojego fachu. Oczywiście zbiór kilku zawodów, które wybrałem, w żaden sposób nie wyczerpuje całego tematu, ale pokazuje jak różne mogą być oczekiwania względem urządzenia, w zależności od tego czym się zajmujemy.

  • Bloger / dziennikarz. Osoby zajmujące się tym na co dzień, potrzebują w zasadzie kilku rzeczy – edytora tekstu, przeglądarki internetowej i prostego edytora zdjęć. Czasami przydaje się też możliwość szybkiego zgrania zdjęć z aparatu – na przykład przez kabel micro USB czy WiFi direct oraz prosty edytor wideo, klient FTP lub aplikacja dająca dostęp do dysku w chmurze. Takie możliwości zapewniają nie tylko tablety z Windowsem, ale niemalże każdy tablet dostępny na rynku. Czy wygodniej jest tworzyć artykuł na monitorze 27 cali, używając pełnowymiarowej klawiatury i myszki? Pewnie, że tak. Ale w tym przypadku, tablet może być DODATKIEM, a nie podstawowym narzędziem pracy. Da się na nim wykonać całą pracę będąc poza domem czy w podróży – może i w mniej wygodny, ale mimo wszystko skuteczny sposób. Myślę, że redaktorzy tabletowo.pl się ze mną zgodzą.
  • Fotograf. Oprócz sprzętu fotograficznego i akcesoriów z tym związanych, fotograf potrzebuje pamięci masowej (dyski wewnętrzne lub zewnętrzne) oraz urządzenia z oprogramowaniem do obróbki i wywoływania zdjęć – najczęściej w postaci laptopa lub komputera stacjonarnego (PC lub Mac) z Photoshopem i Lightroomem. Jeśli ktoś chciałby używać do tego tabletu, w grę wchodzi tylko tablet z Windowsem i to najlepiej z dużym ekranem i mocnym procesorem, który poradzi sobie z masową obróbką dużych plików w formacie RAW. Jeśli mówimy o pełnym wyposażeniu -obsługa pulpitu i wspomnianych aplikacji nie będzie możliwa bez rysika/myszki i (dopinanej) klawiatury. Po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją, kiedy możemy pracować na tablecie, ale nie będzie to tak wygodne jak na klasycznym komputerze i będzie wymagało użycia dodatkowych akcesoriów i urządzeń peryferyjnych.  Zestaw przydatny raczej w sytuacjach awaryjnych (np. niespodziewany plener), w których liczy się mobilność i czas dostarczenia materiałów.

work2

  • Programista. Jeśli powiem, że można programować na 10 calach, zaraz spotka mnie fala druzgocącej krytyki i komentarze, że prawdziwi programiści używają co najmniej zestawu dwóch monitorów po 24 cale. I zgoda, mocna stacjonarka z komfortową klawiaturą i kilkoma ekranami jest bardzo wygodna do pisania kodu. Ale zastanówmy się, czy są sytuacje, kiedy moglibyśmy używać do tego tabletu. Jeden z pierwszych przypadków użycia, jaki przychodzi mi do głowy, to debugging i wprowadzanie poprawek w kodzie. Czasami wystarczy kilka minut i środowisko programistyczne oraz dostęp do Internetu, żeby przejrzeć kod i wprowadzić drobne zmiany. Często, będąc poza domem czy miejscem pracy, nie mamy też pod ręką komputera stacjonarnego czy mocnego laptopa – w takich sytuacjach lepiej MIEĆ możliwość kodowania, kompilowania i debuggowania, niż… jej nie mieć. Nie zawsze najważniejsza jest wygoda. Czasem dużo ważniejszy jest czas reakcji i mobilność. Jeśli używamy zasobożernego środowiska programistycznego czy odpalamy maszyny wirtualne i serwery, do deweloperki przydałby się tablet z 8 GB RAM-u i mocnym procesorem.  Takie urządzenia są na rynku, ale cenowo dorównują dobrej klasy laptopom. Pamiętajmy, że na mocniejszych tabletach z Windows, bez problemu zainstalujemy również Linuksa.
  • Przedstawiciel handlowy. To kolejny zawód, w którym poszczególni jego przedstawiciele mogą wykonywać bardzo szeroki zakres obowiązków i czynności. Cechą wspólną na pewno będzie jednak potrzeba mobilności i łączności. Jakie funkcje mogą okazać się przydatne? Pomijając dedykowane aplikacje firmowe, CRMy i systemy zarządzania, potrzeby mogą być prozaiczne: wyświetlanie zdjęć produktów, dostęp do arkuszy kalkulacyjnych (z możliwością edycji) czy appki do notatek wraz z geotagingiem. Wiele dedykowanych aplikacji firmowych napisanych jest dla procesorów x86 pod Windows, co daje pewną przewagę tabletom z tym systemem, jednak zwykle na 8-10 calach, ich obsługa bez dodatkowych akcesoriów jest niewygodna i mało intuicyjna. Da się? Da, ale czasami potrafi to być droga przez mękę – bez szybkiego prawokliku czy drag-and-dropa.
  • Muzyk. To niesamowicie złożone zagadnienie. Są muzycy klasyczni, elektroniczni, DJ’e, etc… Każda z tych grup ma inne wymagania co do sprzętu. Są tacy, którzy całą swoją twórczość są w stanie wytwarzać używając iPada. Innym potrzebne jest duże studio nagraniowe z rozległą infrastrukturą. W przypadku zawodu muzyka, tablet (i to nie tylko z Windowsem) może być znakomitym dodatkiem, ułatwiającym i przyspieszającym pracę. Dedykowane aplikacje muzyczne potrafią zapewniać dość zaawansowane możliwości, jednak znikoma liczba portów, mała przestrzeń dyskowa czy nie do końca wygodny interfejs sprawiają, że w tej branży, tablet najprawdopodobniej jeszcze długo pozostanie jedynie pomocnym dodatkiem i niczym więcej. A przynajmniej dla muzyków, używających realnych instrumentów czy głosu, a nie gotowych sampli i podkładów.

SurfaceMixProject

Podsumowując – zanim stwierdzimy czy tablet z Windows nadaje się do pracy, jasno określmy co to ma być za praca, zdecydujmy czy ma to być główne narzędzie, czy tylko dodatek oraz na ile wybrane urządzenie jest w stanie pokryć wszystkie nasze potrzeby – głównie w awaryjnych sytuacjach, gdy tablet jest naszym jedynym „komputerem”. I to chyba najważniejszy aspekt tego zagadnienia – nie dyskutujemy o tym, czy tablet jest NAJWYGODNIEJSZYM narzędziem pracy, zastępującym w pełni komputer stacjonarny. Ważniejsze jest to, czy urządzenie to może w pewnych sytuacjach zastąpić nam stację roboczą lub ułatwić wykonywanie wybranej profesji.

Wielkość ma znaczenie

Prawdopodobnie każdy zgodzi się, że na tablecie 11,6 cala wiele czynności, szczególnie w środowisku pulpitu, wykonuje się dużo wygodniej niż na urządzeniu ośmiocalowym. Głównie z uwagi na większe elementy interfejsu oraz większy obszar roboczy. O ile nie wyobrażam sobie pracy z Photoshopem czy Visual Studio na dachówce 8 cali, o tyle jest to dla mnie w pełni akceptowalne na tablecie z przekątną ekranu 10,6 cala. Dalej nie jest to szczyt komfortu i wygody, jednak ta wielkość pozwala na skuteczną obsługę podstawowych funkcjonalności używając jedynie ekranu dotykowego i palca. Gdyby nie możliwość podłączenia zewnętrznego monitora, uważałbym, że pulpit powinien na zawsze zniknąć z urządzeń z Windowsem, o przekątnej ekranu mniejszej niż 10 cali. Dlaczego? Obsługa takiego urządzenia w trybie desktop jest skrajnie niewygodna i nawet aktywny rysik w tym przypadku nie jest zbyt pomocny. A czy 10-11 cali nadaje się do pracy? Po raz kolejny wracamy do kwestii wygody. Praca na takim rozmiarze ekranu jest jak najbardziej MOŻLIWA, ale nie zawsze jest wygodna. Niektóre skrajne komentarze twierdzą, że NIE DA się wykonywać poważniejszych zadań przy tej wielkości wyświetlacza. Wszystkim tym osobom chciałbym przypomnieć, że w latach 90-tych używano pojedynczych monitorów CRT wielkości 13-15 cali o rozdzielczości 640×480 px. Używano ich do obróbki grafiki, przygotowania gazet do druku, programowania skomplikowanych aplikacji czy wysyłania ludzi w kosmos. Przyzwyczajamy się do wygody i ja również nie potrafiłbym zrezygnować z wielkich (często podwójnych) monitorów, ale nie popadajmy w przesadę, twierdząc, że jest to jedyna z możliwych konfiguracji.

case4

Akcesoria i peryferia

Jakiś czas temu, w komentarzach, spotkałem się z opinią, że tablet z akcesoriami, to nie jest już tablet. Czy dachówka z dokiem klawiaturowym to wciąż tablet czy już laptop? Nie wiem. Czy tablet z klawiaturą ukrytą w pokrywie na ekran (np. Touch Cover) to jeszcze tablet? Czy tablet z myszką bezprzewodową to nadal tablet? A z rysikiem? A podpięty do zewnętrznego monitora czy stacji dokującej? To wszystko umowna kwestia nazewnictwa. Kluczowe nie są jednak spory o słowa i definicje, a o to, czy chcemy, poprzez przydatne akcesoria, poszerzać możliwości naszego urządzenia. Świetnym przykładem tabletu, który staje się pełnoprawnym komputerem PC jest Surface Pro. Akcesoria, które mu w tym pomagają to dopinana klawiatura, będąca jednocześnie osłoną ekranu (którą i tak byśmy musieli kupić) oraz rysik. Dlaczego jest to świetny przykład? Dlatego, że akcesoria te są lekkie, cienkie i znakomicie integrują oraz komponują się z samym urządzeniem. Dodając je, nie mamy wrażenia, że nasz tablet zamienił się w jakieś nieporęczne monstrum. Z dopiętymi peryferiami, Surface Pro to wciąż dość zgrabne urządzenie. W tym miejscu, warto zastanowić się czy tablet z Windowsem, na którym chcielibyśmy pracować, oferuje osobne akcesoria, które pozwolą w pełni wykorzystać dostępne w nim środowisko pulpitu. Jeśli nie – czy naprawdę urządzenie to spełni nasze podwyższone oczekiwania? Każdy chciałby uniknąć sytuacji, w której kupuje tablet „do pracy” i bardziej ambitnych zadań, a okazuje się, że mimo teoretycznej możliwości korzystania z tych funkcji, w praktyce jest to skrajnie niewygodne i nieintuicyjne. Do przemyślenia…

work3

Praca mobilna czy stacjonarna? 

Dotąd koncentrowaliśmy się głównie na pracy w terenie, wykorzystując ekran urządzenia. Co jednak w sytuacji, w której pracować chcielibyśmy w domu, na zewnętrznym monitorze, klawiaturze i myszce, a poza domem korzystać z tabletu jako urządzenia do rozrywki i konsumpcji treści? Dachówki z Windows przychodzą w takim momencie z pomocą. Wiele z nich wyposażone jest w porty HDMI czy Display Port do podłączenia zewnętrznego monitora. Są też urządzenia typu Plugable, które przez port USB w tablecie pozwalają podłączyć do niego wiele urządzeń peryferyjnych na raz. Doskonałe rozwiązanie! Work and Play, tak jak obiecał Microsoft! Hmm, nie do końca. W takiej konfiguracji, występuje kilka problemów. Jednym z ważniejszych, jest dobór portów. Jeśli wybrany przez nas tablet z głównych złącz ma tylko micro USB, to mimo, że możemy podpiąć do niego duplikator portów… nie będzie on ładował się podczas podłączenia go do naszych urządzeń peryferyjnych. Tak może być w przypadku urządzeń takich jak Dell Venue 8 Pro czy Lenovo Miix2 8. Inne urządzenia, np. Toshiba Encore czy cała rzesza większych tabletów, wyposażone zostały nie tylko w micro USB ale też dedykowany port dla wyjścia na monitor. Podsumowując – warto sprawdzić jak ładowane jest nasze urządzenie oraz czy uda się nam uzyskać pożądaną konfigurację podłączenia urządzeń peryferyjnych. Kolejnym problemem związanym z pracą stacjonarną jest moc obliczeniowa i wydajność, którym poświęcimy następny akapit.

work4

Moc obliczeniowa, czyli Atom czy Core?

Bez względu czy chcemy używać naszego tabletu poza domem czy podłączonego do dużego monitora, klawiatury i myszki, musimy zadać sobie szczere pytanie – jakie będą najbardziej wymagające zadania, którym będzie musiało sprostać nasze urządzenie? Do edycji tekstu, przeglądania Internetu, podstawowych aplikacji x86, obróbki grafiki małej i średniej wielkości czy prostej edycji wideo – wystarczy nam procesor Intel Atom najnowszej, trzeciej generacji (Bay Trail). Urządzenia z tym procesorem są lżejsze, cieńsze i nie zawierają aktywnego chłodzenia. Zaryzykuje stwierdzenie, że 95% osób nie potrzebuje niczego więcej. Na YouTube można znaleźć wiele filmów, które pokazują płynne działanie takich programów jak Photoshop, Illustrator czy aplikacji pakietu Microsoft Office na tym sprzęcie. Jeśli jednak tablet ma być naszym głównym komputerem, a w zakres naszych codziennych czynności wchodzi programowanie, uruchamianie maszyn wirtualnych, obróbka grafiki dużych rozmiarów (w tym praca z wieloma plikami RAW na raz) zaawansowana obróbka i renderowanie wideo – w tym przypadku dużo lepszym rozwiązaniem będzie urządzenie z procesorem z serii Core plus stacja dokująca. Czwarta generacja tych czipów nie przyniosła znaczącej poprawy wydajności, ale dała coś wiele cenniejszego – energooszczędność. Istnieją tablety z aktywnym chłodzeniem i procesorem z serii Core, które pozwolą nawet na ok. 10 godzin pracy na jednym ładowaniu, co jeszcze rok temu było nie do pomyślenia. Na tym etapie, warto przemyśleć jednak poczekanie na kolejną generację, czyli Broadwell. Według obecnych informacji, wszystko wskazuje na to, że wiele wersji tego czipu, nie będzie wymagało aktywnego chłodzenia, przy zachowaniu dużej wydajności i mocy obliczeniowej.

work6

Na koniec, wraca do nas pytanie z tytułu tego wpisu, czy praca na tablecie z Windowsem to fikcja? Nie chcę wypowiadać się w sposób jednoznaczny w tej kwestii, bo odpowiedź zależy od bardzo wielu indywidualnych czynników. Mam nadzieję jednak, że dzięki temu wpisowi, dyskusja na ten temat stanie się jeszcze bardziej usystematyzowana i merytoryczna.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • jaskier

    chyba najważniejsze co napisałeś, to wyjaśnienie faktu, że tablet nie musi być głównym narzędziem pracy, a czasami jedynie wartościowym pomocnikiem

  • Kto

    Tworzę na pc a pokazy robie na tablecie (ipad 4) do codziennego uzytkowania internetu fb muzyka youtube korzystam z tabletu i nie potrzebna mi klawiatura mysz …

  • gallium

    oczywiście, ze moze. To PC. Nie zawsze wygodnie, ale da się.

    • Hmm, ten komentarz niemalże streszcza cały wpis. Bez spoilerów proszę ;)

      • gallium

        taka prawda i wszyscy hejterzy Windowsa muszą to wreszcie zrozumieć.

    • barwniak

      Masz rację, da się. Rowerem z Warszawy do Gdańska, też się da. To w końcu środek komunikacji. Ma też swoje plusy względem samochodu, jest lżejszy, przyjazny środowisku, wpływa na poprawę kondycji itd.
      Ale kto go używa do tych celów :)

      • Porównanie moim zdaniem mocno przejaskrawione. Łatwiej obrobić zdjęcie na 10 calach w Photoshopie (nie jest to aż tak karkołomne zadanie) niż jechać rowerem z Warszawy do Gdańska.

        Ja użyję innej analogii. Jak masz wybór jechać rowerem (zamiast samochodem) z Warszawy do Łomianek lub iść tam pieszo albo wcale (a musisz się tam dostać), to co wybierasz?

        • barwniak

          To zależy co robisz w tym photoshop-ie. Jeśli dla ciebie obróbka w photoshopie to uruchomienie filtrów z dostępnych opcji, to pewnie, że łatwo.

          Ale spróbuj na tablecie (bez myszki i klawiatury, mobilnie) popracować na takich programach jak Solid Edge, Catia, Maya, Zemax, Matlab, Labview i wiele innych. Nie każdy, a tak naprawdę mało kto, pracuje jako redaktor portalu.

          Odnośnie tych Łomianek, to chyba nigdy nie jechałeś droga krajową nr 7 na Gdańsk :) Rowerem, pieszo? :) Chyba wariat by tam jechał rowerem. Jeśli bym musiał wybrać taką opcję, a nie dysponował bym samochodem i potrzebował wziąć coś wiele więcej niż siebie, to wziął bym taksówkę . Jeśli potrzebował bym ciągłego przemieszczania się to wypożyczył bym samochód. Czyli wziął laptopa :)

          • W zamierzchłych czasach liceum pokonywałem tę trasę grubo ponad 100x w obie strony, ale co ja tam wiem ;)

          • barwniak

            No faktycznie to wiesz nie wiele. Bo ja jeździłem tą trasą 4 lata ~200 dni w roku :) Tyle, że samochodem, rowerzystów sobie nie przypominam. Chyba bym się zatrzymał żeby zrobić zdjęcie tzw. selfie i uściskać dłoń bohaterowi. Nie wiem ile masz lat i kiedy chodziłeś do liceum. Jeśli w latach 90-tych to może faktycznie dało się jeździć tam rowerem. Z drugiej strony świat należy do odważnych :)

        • uze

          E tam. W czasach młodości, gdy moja ówczesna dziewczyna po skończonej sesji na wakacje wyjeżdżała do domu, to z racji tego, że ja byłem od urodzenia poznaniakiem i nigdzie wracać na lato nie musiałem jeździłem na weekendy do niej właśnie rowerem. Mimo że był do wyboru pociąg z odjazdami co godzinę, PKS i auto-stop. Trasę 99km robiłem w nieco ponad 3 godziny, do 3 i pół w skrajnych przypadkach gdy mocno wiało. Po wzięciu prysznica starczało mi energii na wyjście nad jezioro, czy inny spacer, browar w knajpce lub w terenie i inne takie tam. To że wolałem jeździć rowerem niż środkami komunikacji nie oznacza, że wolałbym pracować w biurze na Tablecie z Windows 8 innym niż porządny, ciężki sprzęt wyposażony w mocny procesor, minimum 4GB(lepiej 8) RAM, duży dysk SSD, normalną stację dokującą umożliwiającą podłączenie kompletu peryferiów, w tym dużych monitorów, zawierającą najlepiej osobny dysk twardy, a nawet całą płytę główną, żeby komfortowo pracować na dużych projektach w AutoCadzie itp. Sam tablet mógłbym wykorzystać w terenie pod warunkiem że spełniałby kilka wymagań, które w moich zastosowaniach są kluczowe: jasny i energooszczędny ekran o gęstości pikseli porównywalnym z wydrukiem laserowym, digitizer najlepiej Wacoma i czas pracy pozwalający na 8 godzinne używanie w trybie szkicownika z połączeniem 3g umożliwiającym transmisję w czasie rzeczywistym danych uzyskiwanych z tachimetru. Nie piszę tu tylko teoretyzując. Do tych celów używałem (próbowałem) już Thinkpadów X(xxx)T, Della XT3 wyposażonych w karty UMTS, i zawsze kończyło się to porażką. Pomijając fakt, że żaden nie oferował czytelności ręcznego szkicu lub wydruku przy prezentacji danych np ze skomplikowanego projektu, to pracowały na baterii krótko, były ciężkie i przeważnie nie nadawały się do pracy w słońcu.. Wpływ pozostałych warunków atmosferycznych takich jak deszcz i śnieg w aspekcie komfortu użytkowania pominę, bo jestem przeciwnikiem pracy w terenie gdy jest kiepska pogoda ;)
          Na dobrą sprawę dopóki nie pojawią się ekrany 4k w rozmiarze A4 i mniejszym, przy typowych tabletach (a więc takim czymś pozbawionym klawiatury), oraz czas pracy nie ulegnie wydłużeniu do wspomnianych 6-8h przy połączeniu 3g, to nie za bardzo chcę ładować kasę w taki sprzęt.
          No i po wszystkich tych doświadczeniach wyszło na to, że w terenie używam z powodzeniem tabletu z Androidem. Do wymiany danych z tachimetrem (import/export dxf, danych do tyczenia, wysłania na email wyników inwentaryzacji itp), czytania rysunków DWG jeśli zajdzie taka konieczność, a nie chce mi się tracić czasu na powrót do biura. Dlaczego nie wybrałem dużo potężniejszego Windowsa do tego celu? Bo po prostu się do tego nie nadaje. Z tabletu z Androidem mogę bez problemu tyczyć na budowie która wyskoczyła mi na ostatnią minutę, gdy już byłem poza biurem (więc nie miałem dostępu do teczki ze szkicami i innymi specyficznymi danymi) i mi się ten tablet nie rozładuje choćbym nawet cały dzień wyświetlał na nim rysunek DWG, czy PDF. Jest do tego lekki, na tyle mały że mogę go mieć w wewnętrznej kieszeni polara/kurtki czy bocznej od spodni bojówek, czytelny w słońcu. Nie twierdzę, że na Windowsie nie da się pracować, ale w pewnych branżach nie da się go wykorzystać ani lepiej, ani wygodniej niż iOS czy Androida.
          Tak więc ja na tablet z Windowsem do pracy pewnie jeszcze trochę poczekam.

        • Takaszi

          Hmmm a to ciekawe? Może i jakiś bloger, tudzież reporter, popełni jakieś zdjęcie na tablecie :-). Ale grafik, fotograf? nigdy. nie po to zawodowcy płacą tysiące za monitory, tu chodzi o paletę barw, kalibrację kalowymetrem, itp. Sorki to nie ta bajka. Natomiast podłączenie Lustrzanki do tabletu celem wygodniejszego pokazania aktualnej surowej fotki to ma sens, ale tylko to.

          • Grafik webowy potrzebuje idealnie skalibrowanego monitoria? Albo fotograf? Błagam. Jedyne zastosowanie widzę dla grafika DTP, przygotowującego materiały do druku. Sam jak pracowałem w branży DTP to nie wyobrażałem sobie pracy bez takiego monitoria. Jednak każdy, choć odrobinę zaawansowany grafik potrafi po cyferkach CMYK ocenić i obrobić zdjęcie (nawet do druku) – nawet na najbardziej rozkalibrowanym monitorze. Popytaj ilu fotografów używa monitorów referencyjnych a ilu klasycznych (nawet tych z wyższej półki).

            PS: Większość grafików/fotografów pracuje na Makach (nie Makach Pro) i nie mają oni monitoria referencyjnego, a jedynie skalibrowany ekran urządzenia. A jakość, gamut i odwzorowanie barw na Maku jest nawet słabsze niż na tablecie typu Surface Pro. Mi wystarczy profil kolorów, ładuję Adobe Gamma i SP2 lepiej odwzorowuje barwy niż 90% drogich monitorów z rynku. Ale to tylko w nagłych sytuacjach – w domu mam EIZO.

    • dred

      Najwazniejsza zaleta tabletow z normalnym windowsem jest architektura x86, jej wieksza wydajnosc w stosunku do arm. Mozna odpalic normalne aplikacje, a nie te kulawe protezy na ios czy androida. No i strony internetowe otwieraja sie normalnie, a nie w trybie dotykowym/mobilnym. A nie kazda strone na tablecie ios/andek da sie otworzyc w wersji pelnej.

      • b@t

        to podaj mi adres takiej strony sprawdze na mojej przegladarce bo jeszcze na taka strone nie trafilem ktorej nie daloby sie otworzyc w trybie komputerowym

      • Takaszi

        Khm, a uwzględniłeś w swych marzeniach moc obliczeniową takiego procka do „normalnego” Windowsa? A może już rozwiązałeś problem odprowadzania ciepła? Do sprzedaj go firmom, noe jeszcze nic sensownego nie mają.

  • Błagam podajcie nazwę lub linka do tego etui lub klawiatury! Bardzo bym taką chciał…

    http://www.tabletowo.pl/wp-content/uploads/2014/04/work4.jpg

    • Tylko dla tabletu Surface – to oficjalne akcesorium :)
      http://www.microsoft.com/surface/en-us/accessories/touch-cover

      • Co za pech. Też mam tablet 10.1 cala (Tab 3 od Samsunga), ale to chyba nie będzie pasowało, skoro to dedykowane akcesoria.. Szkoda. Bo taka płaska klawiatura schowana w case jest świetna! :)

      • hergar

        To ja jeszcze zapytam się o tego docka HP. Bo właśnie rozważam takie rozwiązanie: Tablet plus klawiatura, myszka i monitor właśnie z dockiem jako stacjonarka, u klienta do prezentacji treści na ekranie lub projektorze. Rozumiem, że do zadań typu otwarte kilkanaście stron w przeglądarce, kilka dokumentów w pakiecie biurowym (word, exel, pp), skype, radio internetowe, kilka dokumentów pdf, poczta itp. to już te nowe tablety sobie poradzą?

        • Tablety z Intel Core bez problemu. Te z Atomami Bay Trail? Najlepiej najpierw przetestować swój przypadek użycia przed zakupem.

          • hergar

            Dzięki za info.
            Ten dock station od HP, nie udało mi się go znaleźć po zdjęciach w google.

  • ~Oth

    Widzę, że Tabletowo w akcję promocyjną się bawi. Nie ładnie. Jeszcze jeden taki „artykuł” i wypada z subskrybcji.

    • gallium

      promują prace na tabletach? Das ist skandal!

    • *nieładnie

    • ArtiDiTu

      Apel do redakcji: proszę skupić się na promocji gumy do majtek i wody do lania…. LOL
      Piotrek : kolejny ciekawy wpis , ale odnoszę wrażenie , że zapętliłeś w kółeczku : ” tablety- W8.1-praca na tablecie -w8.1 do pracy ” . I że zadajesz coraz więcej pytań , samemu nie dokonując oceny. Analiza świetna rzecz , ale oczekujemy także wniosków własnych!

  • paul123

    Przede wszystkim nalezy zrozumiec jedna rzecz: tablet to urzadzenie do pracy DODATKOWEJ a nie podstawowej. Przydaje sie glownie do dobrej prezencji, dla biznesmanow czy handlowcow. Tyle w teori, w praktyce zas producenci tabletow doskonale zaprzeczaja sobie tej teorii. I tak mamy tablet reklamowany jako biznesowy ale bez 3G i HDMI – gdzie tu sens i logika? HDMI jako port potrzebny do podlaczenia duzego ekranu/projektora. Po co? Prezentacja! Mowi wam to cos? Tablet dla fotografa – czysta fikcja. Takowy nie istnieje. W tym artykule wspomina sie cos o photoshopie i lightroomie. No smiechu warte. Raz, ze to jedna z czynnosci jako potrzebuje fotograf, dwa jest dedykowana pod duze ekrany najlepiej z firmy EIZO. Do tego MUSI byc duzy ekran. Dalej, juz na pierwszej czynnosci jaka potrzebuje fotograf WSZYSTKIE tablety leza i kwicza. Zaden tablet nie umozliwia zgrania zdjec z kart SD – wszedzie porty micro, na adnroidzie nawet poprzez przejsciowki nie dziala zaden czytnik kart. Ostatnim etapem dla zdjec i fotografa jest prezentacja zdjec. Tutaj dopiero, co nie zaznaczono w artykule, tablet swietnie sie spisuje – a wiec przegladanie zdjec jako portfolio, jako album, jako zrealizowany projekt. W wielkosci tabletu autor sugeruje sie tylko przekatna ekranu. A co z gruboscia? Warto napomniec ze im cienszy laptop tym mniej portow i tym wiecej nosimy ze soba w terenie. Co to za mobilnosc? Podsumowujac… urzadzenie do pracy mam w domu/biurze. tam wszystko tworze a tablet jest urzadzeniem gdzie efekty mojej pracy przenosze, przetrzymuje i prezentuje.

    • Takaszi

      Dokładnie, też tak mam. Praca z fotografią na tablecie???? Żaden, ale to żaden ekran nie dorasta do pięt mojemu MirroCristal 32″ płaski CRT, Ostatnio jak wysiadł jakiś pierdołek i zanim mi go naprawili rozglądałem się za zamiennikiem. O ironio najgorzej skalibrowane (i rozjechane w ramach jednego modelu) był te „topowe” i to zarówno od jApca, jak i od szajsunga, Sony jako tako, pisze tu o tabletach. Monitory LCD generalnie to ……… , zdarzają się wyjątki ale nadal do CRT to im daleko. Sprawdzałem moim kalorymetrem. Do prezentacji może być, do pracy???? Przecież tu nawet biały nie jest biały, a czarny czarny.

    • Piotr

      Rzeczywiście nie da się zgrać na tablet zdjęć? Pytanie serio – nie znam się. Właśnie wróciłem z wypadu busem na Bałkany. Kumpel-fotograf obrabiał na bieżąco zdjęcia i wrzucał na FB żeby wkurzyć znajomych którzy nie pojechali ;) Robił to na wypasionym telefonie HTC podłączając kartę przez czytnik (zdjęcia chyba nie były zgrywane na telefon). Obrazy wędrowały do sieci w chwili, gdy znaleźliśmy się w zasięgu jakiegoś wifi. Oczywiście właściwa obróbka już w domu na porządnym sprzęcie.
      Sam zastanawiam się czy na następny wypad kupić netbooka-używkę czy tablet 8 cali. Do internetu i do filmów obie rzeczy nadają się raczej równie dobrze (lekka przewaga netbooka – wielkość ekranu?), netbook pewnie lepszy do obróbki zdjęć „na szybko”, laptop wygrywa wygodnym GPS-em i możliwością używania map turystycznych w terenie.
      No i ostatnia sprawa – nie mam ochoty włóczyć się po dziwnych miejscach z tabletem za więcej niż 600-800 złotych.

  • Tomasz Lenartowski

    Da się programować na 10 calach bo to robiłem. Nie da się wygodnie programować na 10 calach. I dzięki bogom na razie nie muszę zabierać pracy z biura. Więc mnie nadal nie przekonuje ta perspektywa.

    • Jeśli ktoś pracuje nine-to-five w korpo w biurze i nigdy nie przynosi pracy do domu, tablet rzeczywiście nie ma żadnego zastosowania i zawsze bardziej opłacalna będzie solidna stacjonarka. Tutaj pełna zgoda.

      Ja oprócz pracy w korpo dorabiam często jako wolny strzelec i czasem potrzeba szybkiej poprawki kodu czy „naprawy” serwera może spotkać mnie w nocy o północy, w czasie wakacji.

      • Tomasz Lenartowski

        Co to wakacje? ;P. Osobiście wolałbym jednak skorzystać ze zdalnego pulpitu, bo nasz projekt przy tych dwóch gigabajtach ramu będzie kompilował się godzinę. A do tego nie jest mi konieczny tablet z Windowsem, wystarczy Android (z mojej strony to istotne, bo tablet z Androidem mam, a z Windowsem nie). https://play.google.com/store/apps/details?id=com.microsoft.rdc.android&hl=pl

        • Ja mam 8 GB RAM na tablecie :) A zdalny pulpit jest ok, jak ma się… serwer ze stałym, stabilnym łączem. To niestety nie jest norma. Ćwiczyłem zdalne rozwiązania z Surface RT, jednak moje łącza podmiejskie nie okazały się wystarczająco niezawodne.

          • Tomasz Lenartowski

            8 GB w tablecie z aktywnycm chłodzeniem. Ja tam bym wolał zamienić ten rozsławiony dotyk na większy ekran.

          • Ja juz nigdy nie kupie nic bez rysika. Poręczniejsze od myszki, a po drugie (ważniejsze) jestem rysownikiem-amatorem :)

  • mały kazio

    A gdzie zwykły zjadacz chleba?
    Taki, który potrzebuje patrząc na tekst z pdf odpowiedzieć na maila, albo patrząc na tekst w Wikipedii napisać jakiś dokument?
    Albo wysłać komuś mailem potwierdzenie przelewu z banku albo na przykład zrobić zrzut fragmentu ekranu i wstawić go na forum dyskusyjnym?
    Mam tablet z Androidem, stały dostęp do iPada i tablet z Windows.
    Na Windows (i to na interfejsie metro) to wszystko robi się o wiele szybciej i wygodniej.
    Szczerze mówiąc uważam, że Microsoft odrobił porządnie pracę domową tworząc Windows na tablety.
    Jak dla mnie ten system jest najlepszy pod praktycznie każdym względem od liderów rynku.
    Kwestią czasu jest wykrojenie znacznej części rynku tabletowego przez Windows.
    Kto raz DOTKNIE Windowsa woli nie bawić się na innych systemach tabletowych.

    • A o zwykłym zjadaczu to w innym wpisie. Ten jest o zastosowaniach (pół)profesjonalnych :)

  • AS

    Bardzo trafna uwaga o tym, że jeszcze stosunkowo niedawno ekran 14-calowy w rozdzielczości 640×480, 800×600 i 1024×768 były szczytem marzeń. I pracowało się w Photoshopie, czy Visual Studio. Jest jednak jedna drobna rzecz. Ówczesne środowiska nie były tak ekranożerne. Tzn.: nie miały tylu pasków narzędzi, paneli bocznych itp. Wiele dzisiejszych aplikacji tego typu da się uruchomić w rozdzielczościach, jak powyżej, ale przestrzeni roboczej, jak na lekarstwo.

    Sprawa przekątnej ekranu jest względna. Mając przed oczami 10-calowy tablet w odległości około 30 cm i monitor 24-calowy w odległości metra, wrażenie wielkości ekranu jest podobne. Kto nie wierzy, niech powtórzy prawo Talesa. Oczywiście ważna jest rozdzielczość i dochodzi kwestia precyzji działania.

    Moim zdaniem praca na tablecie ma sens, jako uzupełnienie, kidy nie mamy możliwości korzystania z komputera. Ostanio byłem w delegacji z 14-calowym notebokiem o rozdzielczości Full HD lub coś koło tego. Łączyłem się kanałem VPN ze swoim komputerem. I przeklinałem dyskomfort takiej pracy. Właśnie z powodu ekranu.

  • uru28

    Jak zwykle fajny tekst;) Moim zdaniem kluczem jest szeroko pojęta personalizacja i nie mam tu na myśli tylko OSu.Lepiej mieć możliwość,naturalnie w razie potrzeby,podpięcia peryferiów i zamiany tabletu służącego zazwyczaj do odbioru treści w work station,niż nie mieć takiej możliwości.A tego Android nam nie da.Dla mnie 12″ będzie optymalne(liczę na Asusa) bo mniejsza wersja laptopa to dokładnie to czego oczekuję.Osoby bardziej ceniące mobilność wybiorą mniejsze przekątne co nie zmienia faktu że dzięki możliwości podłączenia peryferiów będą mogły wykonać to samo.I chyba tu tkwi siła sprzętu pod win x86.

  • jbajka

    Tylko jeśli chodzi o tablety z windows to jakoś mam wrażenie(używam asus t100) że nie są za bardzo po za trybem metro, zoptymalizowane do dotyku. Exploarator windows i dotyk to porażka. Mało jest sensownych apek działających w trybie metro w sklepie z aplikacjami. Także puenta jest taka, że trzeba używać apek w trybie pulpitowym który zupełnie nie jest dostosowany do dotyku. Co powoduje, że lepiej używać laptopa niż tablet z windows. Taka jest moja subiektywna opinia po 6 miesiącach spędzonych z t100 asusa. Choć trzeba przyznać że aplikacje typu Photoshop odpalimy tylko mysz bo dotyk w trybie puplitowym to mordęga.

  • hergar

    Kolejny ciekawy artykuł. Obecnie nie posiadam/używam tabletu. Na chwilę obecną nie jest mi niezbędny w pracy. Osobiście czekam na moment gdy jedno urządzenie 5-6 cali zastąpi wszystko, po włożeniu do stacji dokującej będzie pracować jak komputer, poza nią jako telefon/mały tablet.

  • Bardzo fajny wpis, sam przesiadam się powoli na 10-calowy tablet ze swoja pracą i jest lepiej niż myślałem. Nadal są rzeczy, które wolę zrobić na stacjonarce, bo na tablecie zajęłyby mi po prostu trochę więcej czasu, ale są w pełni do wykonania. Muszę tylko przysiąść i poszukać odpowiednich aplikacji ;)

  • Bart

    Ja od Grudnia mam Dell Venue 11 Pro – z 4 GB RAM i Core i3 – i CALKOWICIE zastąpil mi laptopa – który – i tak był typowym sprzętem : idę do kilenta i muszę dzialać – a nie mam dostępu do stacjonarki. Tablet z dokiem MOBILE to ultra book.

    Pozdyłem sie też tabletu na Androidzie – bo zasadniczo po za zrobieniem „słitfoci” i wystrzeleniem ptaków z procy NIC nie mozna było zrobić – na iPAD’zie (którego miałem) zresztą też. Na Tablecie z Windows 8.1 zrobię DOKĄLDNIE to samo co na Androidzie czy iPadzie – i to lepiej – bo mam głeboko w du… brak obsługi Flash’a – nie musze sie martwić, ze brakuje jakichs kodeków i serial/film nie działa.
    Rozrywka działa perfekcyjnie.

    Co więcej – ostatnio zakupiłem biurkową stację dokująca – i coraz częściej tablet po zadokowmiu słuzy mi jako stacjonarka – wkońcu Core i3 świetnie daję radę jako komputer biurowy – do zarządzania ERP’em, serwerem, do planowania zadań, czy podłaczenia przystawki reflektometrycznej wystarczy.

    No i integracja usług – telefon z Windows Phone, Tablet z Windows – ekosystem DZIAŁA – 1000x lepiej niż u Google czy Apple. Poczta, Kalendarz, OneDrive, onlinowe wersje Word’a, całość genialnie współpracuje.

    Mogłem kupić Core i5 – ale – ważny jest dla mnie tez czas pracy – a tu Core i3 wygrywa.

    Sumujac tablet zastąpił mi 3 urządzenia – i po półroku na 1000% NIE WRÓCĘ do zabawkowego Androida czy iPAD’a. Windows jest wszechstronniejszy – zrobię na nim wszystko – moze nie tak wygodnie jak na stacjonarnym sprzęcie ALE zrobię –
    na iPADzie czy Andrpidzie to w zasadzie po za rozrywką nie można nic zrobić.

  • Piotrek

    Śmieszne jest w koło macieja punktowanie tabletów że to photoshop, że to visual, że to jakiś pakiet 3d. Ludzie, opamiętajcie się!

    Wiadomo że do tego typu prac, to i laptopy za 10tysiaków będą mięknąć – a co dopiero coś na low-voltage co najlepiej by nie „dmuchało witraczkiem”.

    Polecam poczekać do komputerów kwantowych, wtedy będziecie mogli kręcić noskiem – bo na chwilę obecną nie ma procesów technologicznych by zaspokoić tak wysublimowanych malkontentów.

    Jak dla mnie opcja ->

    W domu klawiatura + myszka + monitor i jest stanowisko do wygodnej pracy. Potrzebujesz mobilności? Odpinasz sprzęt i idziesz do klienta, na ławeczkę w parku czy do kuchni jak Twoja kobieta gotuje obiad. Masz swój pulpit, masz swoje dokumenty, masz swój soft, masz wszystko. Jak dla mnie to bajka, bez tej cholernej fragmentacji. A to część plików tu, a to tam, a to reszta śmiga w 100 kopiach w chmurze.

    Czy da się więc korzystać z takiego sprzętu w PEŁNI, według mnie – TAK!

    • krytyk

      Photoshop czy Vs będzie mulil na lapku za 10k? Ogarnij sie oszolomie.
      Widac, ze te programy znasz tylko z nazwy.

      • Piotrek

        Dobrze internetowy krytyku, już się ogarniam.

        A tymczasem przyjmij do wiadomości że pisząc photoshopy, visuale i pakiety 3d – pisałem ogólnie i w kontekście o narzekaniach w stylu „a uruchom mi to, a uruchom mi tamto” i użyłem hiperboli pisząc o laptopie za 10k – by jeszcze bardziej uwidocznić jak absurdalne są „żądania” narzekaczy.
        A w realnym świecie i tak większość ludzi działających profesjonalnie na tego typu oprogramowaniu używa sprzętu stacjonarnego z wiadomych wydajnościowych względów.

        Ja osobiście uruchamiam i photoshopa i visuala na laptopie za 3,5k z prockiem i5 i 4gb ramu – baa, nawet daje radę zrobić rendera prostej sceny w blenderze bez wsparcia karty. Stąd nikt tutaj geniuszem się nie staje wiedząc że w/w programy wydajnie* będą działać na sprzęcie za 10k z dedykowaną grafiką i najnowszym i7.

        Nastepnym razem więcej powietrza między monitorem a głową przyjacielu.
        Udanego weekendu!

        *kwestia oczekiwań

  • Takaszi

    Szanowny Autorze, a wystarczyło tylko użyć słowa dorywcza. Tak Praca dorywcza jest od biedy możliwa, zależnie od jej zakresu. Tablet jako narzędzie docelowe ???? Hmmm znam mniej bolesne sposoby na popełnienie samobójstwa.

    • A dlaczego dorywcza? Ja pracuję w dużej firmie (etat) ze swoim własnym urządzeniem – tabletem z Core i5 – zadokowanym z 2 monitorami, klawiaturą i myszką (gro pracy odbywa się przez zdalny pulpit do serwera naszego niemieckiego właściciela). Taki tryb na tyle spodobał się dyrektorowi, że jesteśmy w trakcie wdrażania przejścia na tablety dla całego 15-osobowego zespołu (Delle Venue Pro 11 z core i5 z rysikiem) – z uwagi na to, że część nasze pracy wykonujemy poza biurem (w terenie).
      W domu pracuję na tym samym urządzeniu, podpiętym do dużego zewnętrznego monitoria, dużej klawiatury i myszki.
      O ile nie wyobrażam sobie bardziej zaawansowanej pracy na Atomie, o tyle Core i5 (1,9 GHz z turbo do 2,9 GHz) z 8 GB RAMu – nie widzę przeciwwskazań. To chodzi znacznie szybciej niż moja 2,5-letnia stacjonarka.

      • ~Oth

        To moze jednak pisac o tym, ze praca na tablecie z i5, i nie porownywac go do tabletow z andkiem i iOS, bo to „troszke” inna liga wydajnosciowa. Jak strzelamy z armaty, to nie do muchy.

        • W tekście od samego początku podkreślam różnice między Atomem i Core. Poświęciłem temu nawet osoby podtytuł.

  • Nimrod25

    Dell Venue 8 Pro – zakupiony jako zastępstwo rejestratora do kamery wziernikowej. Błyszczący ekran w słońcu może i się nie sprawdza ale laptopy też dzisiaj mają głównie błyszczące a jak już mam pchać się na dach z kompem to wolę 8 calowy tablet + rysik niż delikatną i nieprzewidzianą do eksploatacji bez podparcia konstrukcję z ekranem na zawiasie. Na razie mało zastosowań przenośnych ale gdy kupowałem TF101 też była z tym bieda. Sądzę że ten rynek jeszcze się rozwinie.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona